Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Ateiści a moralność/etyka - wewnętrzne sprzeczności
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2530
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 17:39, 19 Gru 2016    Temat postu:

Irbisol napisał:
Jan Lewandowski napisał:
Cytat:
Jesteś pierdolnięty, więc nie ma sensu pisać z tobą na jakikolwiek temat, czego dowody są niżej

No ale pojebie nadal piszesz

Piszę, wyśmiewając twój funkcjonalny analfabetyzm, a nie dyskutuję z tobą "na temat". Jesteś tak głupi, że nawet tego nie rozumiesz?


Kogo obchodzi z czego ty się "wyśmiewasz", skoro najwyżej śmiać się możesz ze swojej bezkresnej głupoty

Irbisol napisał:
Cytat:
Bez jakiegokolwiek związku z tematem tego wątku.

Zgadza się - jest to po prostu dowód, że jesteś pierdolnięty, bo uparcie uznajesz pytanie za stwierdzenie


Nadal nie na temat ale bełkocz dalej bez jakiegokolwiek sensu i związku z tematem, będzie kolejny ubaw patrzeć jak troll się męczy

Irbisol napisał:
Cytat:
Znowu trollujący psycholek uskutecznia jakieś akrobacje alpejskie

Dla idioty to "akrobacje alpejskie", tymczasem jest to tylko kolejny dowód na to, że jesteś pierdolnięty, bo dwa zdania (czyli akrobacje alpejskie) "MOGŁEŚ mieć na myśli wszystkich" oraz "nie oznacza to absolutnie, że miałeś wszystkich na myśli" uznałeś za sprzeczne


Majaczysz bez końca od rzeczy a tymczasem fakty są wciąż nadzwyczajnie proste: zrobiłeś kłamco "wszystkich" z "tylu" w mojej wypowiedzi, po czym przyznałeś (i sam się przy tym pogrążyłeś do reszty), że jedynie "mogłem" mieć na myśli "wszystkich", a więc nie musiałem, czyli przyznałeś, że łgałeś i zmanipulowałeś moją wypowiedź. Nie ma tu nic więcej do dodania, jest to proste, a reszta twojego odwracania kotka ogonkiem i szukania tu gdzieś jakiejś "sprzeczności" u mnie to są typowe dla ciebie kolejne akrobacje alpejskie w dziedzinie nadinterpretacji, które uskuteczniasz jak zwykle po to żeby zamotać kolejną prostą oczywistość, jak na trolla przystało i jego sofistyczną taktykę Red Herring, mającą na celu wykoleić dyskusję

Irbisol napisał:
Cytat:
zrobiłeś kłamco "wszystkich" z "tylu" w mojej wypowiedzi

Że "tylu" to "wszyscy" jest logicznym wnioskiem z kontekstu twojej wypowiedzi, którego to wniosku do tej pory nie obaliłeś


Pitolisz bez końca te same dyrdymały ateistyczny manipulancie, z żadnego wnioskowania nie wynika, że "tylu" to "wszyscy", nie istnieje po prostu nigdzie takie wnioskowanie, zwłaszcza u mnie, poza twoimi kłamliwymi nadinterpretacjami i wygibasami alpejskimi erystyki, gdzie "wyszło" ci takie "wynikanie" po całej masie twoich absurdalnych piramid przekłamań, jakich dokonałeś na moich wypowiedziach

Irbisol napisał:
Cytat:
Twoje "grupy" popaprańcu nie mają żadnego znaczenia dla zasadności tego pytania, na jedno wychodzi, czy istnieją, czy nie

Nie za bardzo, bo jeżeli nie istnieją, to nie mogłeś kierować pytania do grupy - a twierdzisz, że kierowałeś, więc już na samym początku w pierwszym poście wątku jesteś niekonsekwentny


Jak widać troll właśnie robi kolejne widły z igły żeby zamotać proste sedno tej dyskusji. Fakty są zaś proste, twoje "grupy" popaprańcu nie mają żadnego znaczenia dla zasadności tego pytania, na jedno wychodzi, czy istnieją, czy nie, zarzut pozostaje tak samo zasadny gdyż jak najbardziej odnosi się do realnie istniejących ateistów

Irbisol napisał:
Cytat:
Irbisol napisał:
Ja akurat ci na to odpowiedziałem, funkcjonalny analfabeto - nawet tego nie pojąłeś.

Bredzisz i łgasz jak zwykle

W kółko to pitolisz, tylko że ja - w przeciwieństwie do ciebie - potrafię dokładnie zacytować, co i gdzie napisałem:
Oczywiście części ateistów twój zarzut dotyczy i jest on słuszny - są niekonsekwentni.
Więc kłamiesz, że ci nie odpowiedziałem


Gdyby była to szczera odpowiedź to nie trollowałbyś zarazem dla zamotania sedna. W zasadzie dyskusja powinna się skończyć po tym gdy to wybełkotałeś i przyznałeś tym samym rację mojemu zarzutowi ale że byłoby to dla tych ateistów porażką to dlatego dalej trollujesz żeby utopić meritum w szambie swego spamu

Irbisol napisał:
Poza tym, łgarzu, jesteś w stanie wskazać, gdzie nazwałem jakichś ateistów "błędnym podzbiorem"?


Gówno mnie to obchodzi i nie ma to żadnego związku z meritum tego wątku a troll jak widać znalazł kolejny temat zastępczy, przy pomocy którego będzie rozmydlał istotę rzeczy

8 strona bełkotania przez trolla dosłownie o niczym, ale bawimy się do oporu


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Wto 8:58, 20 Gru 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6866
Przeczytał: 30 tematów


PostWysłany: Wto 16:36, 20 Gru 2016    Temat postu:

Trochę bardziej na temat, skoro to jest twoja główna linia obrony, niedorajdo.
Jan Lewandowski napisał:
W zasadzie dyskusja powinna się skończyć po tym gdy to wybełkotałeś i przyznałeś tym samym rację mojemu zarzutowi

Więc skłamałem, twierdząc że odpowiedziałem na temat, czy nie skłamałem?
A może kwestia, czy odpowiedziałem na temat nie jest na temat?

Cytat:
8 strona bełkotania przez trolla dosłownie o niczym, ale bawimy się do oporu

Czyli wg ciebie uczestniczyłem w tym wątku od pierszej strony?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 8734
Przeczytał: 119 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 12:35, 08 Sty 2017    Temat postu:

[quote="Irbisol"]Trochę bardziej na temat, skoro to jest twoja główna linia obrony, niedorajdo.
Jan Lewandowski napisał:
W zasadzie dyskusja powinna się skończyć po tym gdy to wybełkotałeś i przyznałeś tym samym rację mojemu

Cytat:
8 strona bełkotania przez trolla dosłownie o niczym, ale bawimy się do oporu

Czyli wg ciebie uczestniczyłem w tym wątku od pierszej strony?

:) :) :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
placus3




Dołączył: 18 Sty 2017
Posty: 489
Przeczytał: 19 tematów

Skąd: Białystok
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 8:12, 11 Kwi 2017    Temat postu: Re: Ateizm a moralność/etyka - wewnętrzne sprzeczności

Jan Lewandowski napisał:
Ateiści bardzo często twierdzą, że sens mają tylko te sądy o świecie i ludziach, które można wykazać przy pomocy "metody naukowej". Jak jednak wykazać jakąkolwiek wartość sądów moralnych ateisty za pomocą metody naukowej? Czy jakiś ateista udowodni w jakimś laboratorium, że jego kategorie etyczne mają wyższość nad dowolną inną etyką? A piszę o tym nie bez powodu gdyż ateiści kłócą się niejednokrotnie z chrześcijańskimi teistami o to czy coś jest etyczne, czy nie jest. Więc skąd ateista w zasadzie wie, czy coś jest etyczne, czy nie jest, skoro za jedyne wyjaśnienie swego istnienia uważa on ewolucję darwinowską, która nie zna pojęcia "zła" i "dobra" i są to czyste abstrakcje z jej punktu widzenia. Tak więc ateista nie ma nawet jak wykazać, że motywy postępowania na przykład Hitlera były "mniej szlachetne" niż motywy postępowania Matki Teresy z Kalkuty. Skoro z punktu widzenia ateisty ludzkie mózgi są jedynie kłębkiem reakcji elektrochemicznych i jednakowych strukturalnie impulsów, to w tym momencie ateista nie będzie w stanie wykazać, że impulsy w mózgu Hitlera były "mniej etyczne" niż impulsy w mózgu Matki Teresy z Kalkuty. Ba, ateista nie będzie nawet w stanie wykazać, że jego moralny imperatyw w jakiejś kwestii jest cokolwiek więcej wart niż choćby pragnienie beknięcia lub oddania moczu. Wszystkie te decyzje sprowadzają się bowiem z punktu widzenia ateizmu darwinowskiego do jednego i tego samego, czyli do identycznych strukturalnie impulsów elektrycznych w mózgu. A jak ateista wykaże "moralność" impulsu elektrycznego? Może jakoś "naukowo"?


Myślę, że istnieją 2 kwestie warte rozpatrzenia w tym wątku.

I. Ateiści mogą stwierdzić, że swoją moralność czerpią z długowiekowego doświadczenia gatunku ludzkiego, który przez tyle czasu od pojawienia się na Ziemi wyciągnął ze wspólnych doświadczeń ludzi, co jest dobre, a co złe. Podstawą tej moralności byłoby doświadczenie większości osobników, co wyeliminowałoby dylematy takie jak to, czy dobry jest masochizm itd.

II. Ostatecznie, nawet gdyby ateista przyznał rację, że nie ma podstaw dla swojej moralności i etyki, to i tak powiedziałby on że takiej obiektywnej podstawy nie znajduje także w teizmie. Jest tak dlatego, że istnieje mnóstwo religii z ogromną ilością nakazów moralnych i nie sposób stwierdzić, która z tych religii daje nam obiektywne podstawy moralności. Każdy nasz wybór jakiejkolwiek religii będzie subiektywny, i tylko z naszego subiektywnego punktu widzenia uznamy, że akurat np. moralność proponowana przez islam, chrześcijaństwo lub buddyzm jest obiektywna.

Osobiście widzę pomiędzy tymi 2 punktami pewną sprzeczność. Twierdzenie zawarte w punkcie II. obala założenie punktu I., bo skoro istnieje mnóstwo systemów etyczno-moralnych, które funkcjonują w różnych częściach świata, to system moralny proponowany przez ateistów, rzekomo oparty na doświadczeniach całego gatunku ludzkiego, to tylko jeden z wielu systemów moralnych. Został wykształcony na Zachodzie i wcale nie dotyczy doświadczeń wszystkich ludzi, jest więc też subiektywny. Co więcej, nie mamy żadnego potwierdzenia ani możliwości sprawdzenia, że akurat system moralny wykształcony przez społeczność ludzką na Zachodzie jest bardziej moralny, czy też bliżej mu do obiektywizmu moralnego niż systemowi z Azji czy Afryki.

Ateista może oczywiście stwierdzić, że ludzie w Azji i Afryce wykształtowali obiektywny system etyczny, a zróżnicowanie wprowadziły religie. Jednak chybiona to będzie obrona, bo system "ateistyczny" wykształcił się w kulturze Zachodu, gdzie przez wieki dominowała religia chrześcijańska i która także poniekąd wpłynęła na te ateistyczne wywody.

Zostawiam wątek do przemyślenia.


Ostatnio zmieniony przez placus3 dnia Wto 8:14, 11 Kwi 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2530
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 8:28, 11 Kwi 2017    Temat postu: Re: Ateizm a moralność/etyka - wewnętrzne sprzeczności

placus3 napisał:
Ateista może oczywiście stwierdzić, że ludzie w Azji i Afryce wykształtowali obiektywny system etyczny, a zróżnicowanie wprowadziły religie. Jednak chybiona to będzie obrona, bo system "ateistyczny" wykształcił się w kulturze Zachodu, gdzie przez wieki dominowała religia chrześcijańska i która także poniekąd wpłynęła na te ateistyczne wywody.

Zostawiam wątek do przemyślenia.


Twoje przemyślenia są trafne i słuszne

Jeśli zaś chodzi o mnie to wszystko co miałem na ten temat do powiedzenia już powiedziałem w tym wątku i spisałem potem jeszcze w formie eseju

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Wto 9:15, 11 Kwi 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 8734
Przeczytał: 119 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 10:54, 14 Kwi 2017    Temat postu: Re: Ateizm a moralność/etyka - wewnętrzne sprzeczności

uote="placus3"]
Jan Lewandowski napisał:
Ateiści bardzo często twierdzą, że sens mają tylko te sądy o świecie i ludziach, które można wykazać przy pomocy "metody naukowej". Jak jednak wykazać jakąkolwiek wartość sądów moralnych ateisty

Zostawiam wątek do przemyślenia.


Naukowcy nie zajmują się moralnością. Jestem ateistą kulturowym w tym znaczeniu iz jako dziecko nie znałam przykazań i nie przyjmowalam żadnych sakramentów poza chrztem ale to było poza moja świadomością.

Który z rligijnych światopoglądow najbardziej jest dla mnie zrozumialy? Taoizm.
Jak wyglądają tam normy moralne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2596
Przeczytał: 28 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 14:59, 15 Kwi 2017    Temat postu: Re: Ateizm a moralność/etyka - wewnętrzne sprzeczności

placus3 napisał:
system moralny proponowany przez ateistów, rzekomo oparty na doświadczeniach całego gatunku ludzkiego, to tylko jeden z wielu systemów moralnych. Został wykształcony na Zachodzie i wcale nie dotyczy doświadczeń wszystkich ludzi, jest więc też subiektywny.

1. Ateizm nie jest systemem moralnym
2. Ateistów więcej jest w Azji niż na Zachodzie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
placus3




Dołączył: 18 Sty 2017
Posty: 489
Przeczytał: 19 tematów

Skąd: Białystok
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 15:07, 15 Kwi 2017    Temat postu: Re: Ateizm a moralność/etyka - wewnętrzne sprzeczności

mat napisał:
placus3 napisał:
system moralny proponowany przez ateistów, rzekomo oparty na doświadczeniach całego gatunku ludzkiego, to tylko jeden z wielu systemów moralnych. Został wykształcony na Zachodzie i wcale nie dotyczy doświadczeń wszystkich ludzi, jest więc też subiektywny.

1. Ateizm nie jest systemem moralnym
2. Ateistów więcej jest w Azji niż na Zachodzie


1. Ale czołowi "wojujący ateiści" chcą stworzyć system moralny oparty na ateistycznej wizji świata. Co więcej, chyba każdy wojujący ateista umoralnia teistów, postulując wyższość swojego ateistycznego systemu moralnego.
2. Ubóstwiani przez wojujących ateistów Dawkins, Harris itd. żyją na Zachodzie.
Poza tym, nawet jeśli ateistów więcej jest w Azji, to i tak system moralny tam przez ateuszy wytworzony pozostaje subiektywny.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 8734
Przeczytał: 119 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 15:12, 15 Kwi 2017    Temat postu: Re: Ateizm a moralność/etyka - wewnętrzne sprzeczności

placus3 napisał:
mat napisał:
placus3 napisał:
system moralny proponowany przez ateistów, rzekomo oparty na doświadczeniach całego gatunku ludzkiego, to tylko jeden z wielu systemów moralnych. Został wykształcony na Zachodzie i wcale nie dotyczy doświadczeń wszystkich ludzi, jest więc też subiektywny.

1. Ateizm nie jest systemem moralnym
2. Ateistów więcej jest w Azji niż na Zachodzie


1. Ale czołowi "wojujący ateiści" chcą stworzyć system moralny oparty na ateistycznej wizji świata. Co więcej, chyba każdy wojujący ateista umoralnia teistów, postulując wyższość swojego ateistycznego systemu moralnego.
2. Ubóstwiani przez wojujących ateistów Dawkins, Harris itd. żyją na Zachodzie.
Poza tym, nawet jeśli ateistów więcej jest w Azji, to i tak system moralny tam przez ateuszy wytworzony pozostaje subiektywny.


Jaka jest ta ateistyczna wizja świata,???
Czy w A Azji jest wiecej ateistów. Jakieś dane statystyczne?

Wydaje mi się ze więcej teistów umoralnia .ateistów. Czołowym moralistą jest nijaki Terlikowski


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Sob 15:36, 15 Kwi 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2596
Przeczytał: 28 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 16:07, 15 Kwi 2017    Temat postu: Re: Ateizm a moralność/etyka - wewnętrzne sprzeczności

placus3 napisał:
1. Ale czołowi "wojujący ateiści" chcą stworzyć system moralny oparty na ateistycznej wizji świata. Co więcej, chyba każdy wojujący ateista umoralnia teistów, postulując wyższość swojego ateistycznego systemu moralnego.

Tylko wtedy wychodzą już poza ateizm i staja się etykami, moralistami, etc.

placus3 napisał:
2. Ubóstwiani przez wojujących ateistów Dawkins, Harris itd. żyją na Zachodzie. Poza tym, nawet jeśli ateistów więcej jest w Azji, to i tak system moralny tam przez ateuszy wytworzony pozostaje subiektywny.

Oczywiście, że "system moralny" zawsze będzie subiektywny, tylko co to ma wspólnego z ateizmem. Ateiści nie mają kościoła, ani papieża. Każdy ateista może tworzyć swój indywidualny system moralny, od najbardziej cynicznego do najbardziej altruistycznego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2596
Przeczytał: 28 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 16:18, 15 Kwi 2017    Temat postu: Re: Ateizm a moralność/etyka - wewnętrzne sprzeczności

Semele napisał:
Czy w A Azji jest wiecej ateistów. Jakieś dane statystyczne?

Same Chiny to co najmniej kilkaset milionów ateistów. Europa Zachodnia ze swoim ateizmem to pikuś.
[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
O.K.




Dołączył: 05 Maj 2012
Posty: 2002
Przeczytał: 37 tematów


PostWysłany: Sob 19:18, 15 Kwi 2017    Temat postu: Re: Ateizm a moralność/etyka - wewnętrzne sprzeczności

mat napisał:
Semele napisał:
Czy w A Azji jest wiecej ateistów. Jakieś dane statystyczne?

Same Chiny to co najmniej kilkaset milionów ateistów. Europa Zachodnia ze swoim ateizmem to pikuś.
[link widoczny dla zalogowanych]


https://www.youtube.com/watch?v=OwOl_wRjI-c
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 8734
Przeczytał: 119 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 4:16, 16 Kwi 2017    Temat postu: Re: Ateizm a moralność/etyka - wewnętrzne sprzeczności

O.K. napisał:
mat napisał:
Semele napisał:
Czy w A Azji jest wiecej ateistów. Jakieś dane statystyczne?

Same Chiny to co najmniej kilkaset milionów ateistów. Europa Zachodnia ze swoim ateizmem to pikuś.
[link widoczny dla zalogowanych]


https://www.youtube.com/watch?v=OwOl_wRjI-c

Przeciez to religia. Podobne do tego co działo się w Egipcie. Człowiek -Bóg.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 8734
Przeczytał: 119 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 4:18, 16 Kwi 2017    Temat postu: Re: Ateizm a moralność/etyka - wewnętrzne sprzeczności

mat napisał:
Semele napisał:
Czy w A Azji jest wiecej ateistów. Jakieś dane statystyczne?

Same Chiny to co najmniej kilkaset milionów ateistów. Europa Zachodnia ze swoim ateizmem to pikuś.
[link widoczny dla zalogowanych]


Brak religii+ taoizm+lokalne kulty
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6866
Przeczytał: 30 tematów


PostWysłany: Śro 9:25, 19 Kwi 2017    Temat postu: Re: Ateizm a moralność/etyka - wewnętrzne sprzeczności

Semele napisał:

Jaka jest ta ateistyczna wizja świata,???

Również jestem niezmiernie ciekaw, cóż to za wizja.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ZaKotem




Dołączył: 14 Lut 2017
Posty: 24
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 16:09, 19 Kwi 2017    Temat postu:

Dzień dobry ludziom. Nie ma i nie może istnieć "ateistyczna etyka", bo z faktu nieistnienia Boga zupełnie nic nie wynika. Etyka opiera się na wartościach, te zaś są z zasady subiektywne - są subiektywne nawet wtedy, jeśli Bóg istnieje, więc w tej kwestii nic się nie zmienia. Etyka nie może być nauką, bo nauka to dążenie do obiektywnej prawdy. Twierdzenia etyczne mogą być w najlepszym razie intersubiektywne - to znaczy wspólne w jakiejś większej grupie.
Jeśli chcę kogoś przekonać, że moja etyka jest lepszs od innej etyki, muszę zaprezentować SKUTKI zastosowania jakiejś etyki i wykazać, że są lepsze od skutków etyki innej. Ale co to znaczy "lepsze"? O tym już decduje sam "nawracany". Są jednak pewne punkty wspólne dla wszystkich ludzi - nikt nie lubi być bity, niewolony, gwałcony i okradany, bo to jest zakodowane w instynkcie niezależnym od różnic kulturowych. Sprowadzając etykę do najprostszych wartości, jesteśmy w stanie zapewnić jej intersubiektywność w obrębie całej ludzkości, co jest najbliższe obiektywności. Wszystko to dotyczy zarówno ateistów, jak i teistów, wiara czy niewiara w Boga nic nie zmienia.


Ostatnio zmieniony przez ZaKotem dnia Śro 16:10, 19 Kwi 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2530
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 17:19, 19 Kwi 2017    Temat postu:

ZaKotem napisał:
Dzień dobry ludziom. Nie ma i nie może istnieć "ateistyczna etyka", bo z faktu nieistnienia Boga zupełnie nic nie wynika


Kolejny urwany z choinki. Było już wyżej wiele odpowiedzi na taki unik ale jak widać nie chciało ci się choćby pobieżnie przejrzeć tego wątku.Teoretycznie masz rację ale w praktyce wychodzi z tego już bull shit. Reszta wyżej, nie widzę sensu tego wszystkiego od nowa przepisywać


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Śro 17:23, 19 Kwi 2017, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5954
Przeczytał: 5 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 14:16, 20 Kwi 2017    Temat postu:

Jan Lewandowski napisał:
ZaKotem napisał:
Dzień dobry ludziom. Nie ma i nie może istnieć "ateistyczna etyka", bo z faktu nieistnienia Boga zupełnie nic nie wynika


Kolejny urwany z choinki. Było już wyżej wiele odpowiedzi na taki unik ale jak widać nie chciało ci się choćby pobieżnie przejrzeć tego wątku.Teoretycznie masz rację ale w praktyce wychodzi z tego już bull shit. Reszta wyżej, nie widzę sensu tego wszystkiego od nowa przepisywać
Ale "bycze gówno" pisze się po "angielskiemu" łącznie, Janku.;-P
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ZaKotem




Dołączył: 14 Lut 2017
Posty: 24
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 13:09, 24 Kwi 2017    Temat postu:

Cytat:
Teoretycznie masz rację ale w praktyce wychodzi z tego już bull shit.

Dziękuję uprzejmie, w zupełności mi wystarczy, że teoretycznie mam rację, jakbym chciał jeszcze mieć rację praktycznie, to już byłby nadmiar pychy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 1349
Przeczytał: 54 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 20:06, 24 Kwi 2017    Temat postu:

Jaka jest ta ateistyczna wizja świata,???

Często w dyskusjach słyszę, że ateizm jest jakąś wizją albo czymś w rodzaju religii. Nie wiem, dlaczego niektórym osobom wierzącym tak bardzo zależy na przeforsowaniu tego poglądu (bo przecież z ich punktu widzenia atrybut religijności powinien wielce dowartościować ateizm), ale zamiast głowić się nad tą tajemnicą po prostu wykażę, że ateizm z żadną wizją, ani religią nie ma nic wspólnego.


Ateizm jest jakąś pseudoreligią lub religią w bardzo szerokim tego słowa znaczeniu? Nic z tych rzeczy, ateizm nie jest nawet ideologią ani doktryną, bo nie zawiera nie tylko żadnego systemu wierzeń lub przekonań, ale w ogóle niczego nie zawiera. Nie jest "czymś", lecz raczej brakiem czegoś - brakiem wiary religijnej. Jest a-teizmem - brakiem teizmu. Słowo "brak" nie musi brzmieć pejoratywnie; na przykład zdrowie jest brakiem choroby (nie istnieją wirusy lub bakterie zdrowia), ale nikt nie cierpi z powodu tego braku i nie pragnie go niczym wypełnić.

Zwolennicy tezy głoszącej, że "ateizm to przecież też jakaś wizja świata" najczęściej popełniają błąd polegający na tym, że wiążą ateizm w sposób konieczny z jakimiś przekonaniami, np. racjonalizmem, materializmem czy krytycyzmem poznawczym. Ateizm bywa kojarzony z takimi postawami, bo sprzyja ich rozwojowi i często z nimi współwystępuje, ale to nie znaczy, że jest z nimi nierozerwalnie związany. Pojęcie ateizmu nie posiada bowiem żadnych konotacji oprócz braku wiary w bogów, ma zatem bardzo ubogą treść i jest to jego wielka zaleta.

Wartość niebogatego pojęcia ateizmu ujawnia się wyraźnie w dziedzinie społecznej moralności. Ku nieszczęściu rodzaju ludzkiego, tę dziedzinę tradycyjnie kolonizują religie, sięgając po przemoc, przymus lub dyskryminację. Osoby wierzące zazwyczaj bagatelizują zło religii, mówiąc, że każda idea, każdy pogląd może pchnąć ludzi do czynów niegodziwych. Ale czy na pewno każdy? Czy znamy przypadki systematycznego mordowania ludzi przez zorganizowane grupy miłośników opery, zwolenników teorii heliocentrycznej, propagatorów wegetarianizmu? Nie możemy wprawdzie wykluczyć, że nigdy nie popełniono żadnej zbrodni w imię zdrowego trybu życia, teorii Kopernika czy muzyki Mozarta, jednak takie fakty raczej nie są liczne, a już na pewno nie mają one charakteru społecznego i systemowego - a taką właśnie naturę ma religijna przemoc.

Historia uczy, że jest pewna grupa przekonań szczególnie sprzyjających złu - są to przekonania, które u osób je podzielających rodzą postawę wyznawcy. Zaliczyłbym do tej grupy przede wszystkim postawy religijne, a także parareligijne (np. wiarę w zbawczą rolę klasy robotniczej lub w wyższość rasy aryjskiej). Wspólną cechą tych postaw jest akceptacja jakiejś teorii zbawienia, religijnej lub świeckiej. :think:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16350
Przeczytał: 108 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 20:41, 24 Kwi 2017    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
Ateizm jest jakąś pseudoreligią lub religią w bardzo szerokim tego słowa znaczeniu? Nic z tych rzeczy, ateizm nie jest nawet ideologią ani doktryną, bo nie zawiera nie tylko żadnego systemu wierzeń lub przekonań, ale w ogóle niczego nie zawiera. Nie jest "czymś", lecz raczej brakiem czegoś - brakiem wiary religijnej. Jest a-teizmem - brakiem teizmu.

Stwarzasz tutaj koncept, który jest może i pomysłowy, ale kompletnie oderwany od realiów, od znaczeniowych powiązań. To, o czym piszesz, po prostu nie ma szansy wystąpić.

Aby to zilustrować przeanalizujemy dwie przykładowe wypowiedzi

1. Nie ma jednorożców.
2. Nie ma 0jf304tujo.

Jak widać, różnią się one jedynie jednym słowem - tym na końcu. W pierwszym przypadku do słowa daje się przypisać znaczenie - więc zaprzeczenie jest w tym przypadku SKUTECZNE, zdanie coś komunikuje.
W drugim przypadku zaprzeczenie niczego nie wyraża, bo nie ma desygnatu, na którym mogłoby operować.

Wróćmy do przekonania, że oto można mieć pogląd, który "tylko zaprzecza teizmowi". Od razu pojawia się pytanie: a co to jest ten "teizm", któremu zaprzeczyć byśmy mieli?
Czy zaprzeczamy słowu, czy jednak ZNACZENIOM SŁOWA.
Jeśli zaprzeczamy znaczeniom słowa, to niestety, pojawia się problem jakie mogą być znaczenia słowa "teizm". Jest ich całkiem sporo. Zaprzeczając czemuś, trzeba by więc wskazać, której instancji zaprzeczamy.
Tak to jest z "tylko zaprzeczeniem" - mamy problem logiczny, bo jednak zaprzeczając samemu słowu, dalej nie unikniemy konfrontacji ze znaczeniem tego, czemu zaprzeczamy. W przeciwnym wypadku możemy znaczeniowo po prostu nie zaprzeczyć, albo zaprzeczyć czemuś, czemu zaprzeczać byśmy nie chcieli.

Sprawa jest mocno skomplikowana. Jako przykład owego skomplikowania można by podać to, że w pewnym sensie bowiem ja - teista chrześcijanin mogę być uznany za ateistę - wszak zaprzeczam wizji Boga (teizmowi) na modłę starożytnych Greków albo Egipcjan.
W przypadku skrajnym wypowiedź "zaprzeczam teizmowi" NIC nie znaczy, bo jeśli nie znam znaczeń terminu "teizm", to nic nie wyrażam swoim sformułowaniem. I odwrotnie - jeśli znaczenie "ateizm" ma być rozpoznawalne w przestrzeni poglądów, to CZYMŚ MUSI SIĘ ŁĄCZYĆ z rozpoznaniami idei, świata, a wtedy ateizmów mamy niezliczoną liczbę, zaś kwestią wyboru osoby jest opowiedzenie się po stronie jednego, konkretnego.
Ateistę mam prawo spytać: czy masz pogląd na temat funkcjonowania świadomości po śmierci ciała fizycznego?
albo inne pytanie: Czy uważasz świadomość za pierwotną, czy też nie?
Albo jeszcze inne: czy dopuszczasz możliwość, że bardzo zaawansowana świadomość wpływa na losy świata i ludzi?...

Oczywiście można próbować uchylać się od tych odpowiedzi, mówiąc coś w stylu: to mnie interesuje, ja jestem takim "minimalnym ateistą". Można ale ja na to odpowiem, że "minimalny ateista" jest z grubsza równoważny w znaczeniach "minimalnemu jtp3u4t".
Jak dla mnie ateizm wyłania się, wyraża - MA MOC ZNACZENIA - ilością potencjalnych powiązań z ideami, pytaniami dotyczącymi świata, rzeczywistości. Ograniczenie się do minimum w oznaczaniu swoich poglądów skutkuje tu więc po prostu nie zrozumiałością twierdzeń, brakiem zdefiniowania swojego stanowiska.
Jak do tej pory praktyka większości znanych ateistów (ludzi przyznających sie do ateizmu) pokazuje, że wizja minimalnego ateizmu raczej jest słabo reprezentowana. Ateiści w ogólności (np. znani, cytowani ateiści jak Dawkins) twierdzą, mają zdania na różne tematy. A nawet jeśli jakaś podgrupa nie twierdzi, to inna już twierdzi.
Może więc ewentualnie należałoby mówić o tym do jakiej frakcji ateistów kierowana jest ta, czy inna uwaga.


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Pon 20:53, 24 Kwi 2017, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10057
Przeczytał: 37 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 22:15, 24 Kwi 2017    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
Jan Lewandowski napisał:
ZaKotem napisał:
Dzień dobry ludziom. Nie ma i nie może istnieć "ateistyczna etyka", bo z faktu nieistnienia Boga zupełnie nic nie wynika


Kolejny urwany z choinki. Było już wyżej wiele odpowiedzi na taki unik ale jak widać nie chciało ci się choćby pobieżnie przejrzeć tego wątku.Teoretycznie masz rację ale w praktyce wychodzi z tego już bull shit. Reszta wyżej, nie widzę sensu tego wszystkiego od nowa przepisywać
Ale "bycze gówno" pisze się po "angielskiemu" łącznie, Janku.;-P
Mozna tez uzyc skrotu BS :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ZaKotem




Dołączył: 14 Lut 2017
Posty: 24
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 15:31, 25 Kwi 2017    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:

Wróćmy do przekonania, że oto można mieć pogląd, który "tylko zaprzecza teizmowi". Od razu pojawia się pytanie: a co to jest ten "teizm", któremu zaprzeczyć byśmy mieli?
Czy zaprzeczamy słowu, czy jednak ZNACZENIOM SŁOWA.
Jeśli zaprzeczamy znaczeniom słowa, to niestety, pojawia się problem jakie mogą być znaczenia słowa "teizm". Jest ich całkiem sporo.

To podaj trzy, sprawdzimy, czy któraś nie jest zgodna z moją, która będzie poniżej.
Cytat:

Zaprzeczając czemuś, trzeba by więc wskazać, której instancji zaprzeczamy.

No tak, mówiąc o czymkolwiek, trzeba by wiedzieć, o czym. Jeśli mówimy o pojęciach z zakresu języka potocznego, to zazwyczaj nie potrzebujemy ścisłej definicji. We współczesnej kulturze istnieje ugruntowane znaczenie słowa "jednorożec", stworzone przez różnych artystów fantasy, i oznacza "koń z długim, prostym rogiem wystającym z czoła". Od tysiącleci istnieje też pojęcie "bóg" i ono też coś oznacza. Najogólniej jest to "potężna, nieśmiertelna osoba, której wola ma znaczący wpływ na ludzki los". Definicję tę religie zazwyczaj zawężają, ale nie sposób jej poszerzyć, nie wychodząc z normalnego języka polskiego. W tej maksymalnie szerokiej definicji mieści się nie tylko Bóg chrześcijan, Perun i bóstwa domowe, ale i Matka Boska, Szatan, święci oraz Reptilianie. Moim zdaniem ateista to ktoś, kto uważa, że żadna taka osoba nie istnieje, i nie jest to żaden ateizm minimalny, tylko maksymalny właśnie, i zarazem jedyny, bo nie sposób być częściowo ateistą, tak samo jak zdejmując czapkę nie staję się minimalnym nudystą.
Cytat:

Sprawa jest mocno skomplikowana. Jako przykład owego skomplikowania można by podać to, że w pewnym sensie bowiem ja - teista chrześcijanin mogę być uznany za ateistę - wszak zaprzeczam wizji Boga (teizmowi) na modłę starożytnych Greków albo Egipcjan.

W pewnym sensie muzułmanie są wegetarianami, bo nie jedzą świniny.
Cytat:

W przypadku skrajnym wypowiedź "zaprzeczam teizmowi" NIC nie znaczy, bo jeśli nie znam znaczeń terminu "teizm", to nic nie wyrażam swoim sformułowaniem. I odwrotnie - jeśli znaczenie "ateizm" ma być rozpoznawalne w przestrzeni poglądów, to CZYMŚ MUSI SIĘ ŁĄCZYĆ z rozpoznaniami idei, świata, a wtedy ateizmów mamy niezliczoną liczbę, zaś kwestią wyboru osoby jest opowiedzenie się po stronie jednego, konkretnego.
Ateistę mam prawo spytać: czy masz pogląd na temat funkcjonowania świadomości po śmierci ciała fizycznego?

No masz prawo spytać, a on ma prawo mieć pogląd na ten temat, ale co to ma wspólnego z jego ateizmem? Można powiedzieć, że jest niezliczona ilość ATEISTÓW, a nie ATEIZMÓW. Są różne rodzaje ubrań, ale nie ma różnych rodzajów nagości - choć nie da się też powiedzieć, że wszyscy ludzie nago wyglądają tak samo.

Cytat:


Jak do tej pory praktyka większości znanych ateistów (ludzi przyznających sie do ateizmu) pokazuje, że wizja minimalnego ateizmu raczej jest słabo reprezentowana. Ateiści w ogólności (np. znani, cytowani ateiści jak Dawkins) twierdzą, mają zdania na różne tematy. A nawet jeśli jakaś podgrupa nie twierdzi, to inna już twierdzi.

Może więc ewentualnie należałoby mówić o tym do jakiej frakcji ateistów kierowana jest ta, czy inna uwaga.

A najlepiej w ogóle kierować uwagi pod adresem konkretnych osób. A jeśli krytykujemy ogólnie jakiś pogląd lub postawę, to niech to będzie konkretnie ten pogląd, a nie jakiś inny, który statystycznie się z krytykowanym łączy, albo tak nam się wydaje.[/quote]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6866
Przeczytał: 30 tematów


PostWysłany: Wto 15:50, 25 Kwi 2017    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Jak do tej pory praktyka większości znanych ateistów (ludzi przyznających sie do ateizmu) pokazuje, że wizja minimalnego ateizmu raczej jest słabo reprezentowana. Ateiści w ogólności (np. znani, cytowani ateiści jak Dawkins) twierdzą, mają zdania na różne tematy. A nawet jeśli jakaś podgrupa nie twierdzi, to inna już twierdzi.

Czyli niech jakaś podgrupa ateistów coś twierdzi, a inna nie. Która reprezentuje ateizm? Czy twierdzenie czegoś przez jakąś grupę ateistów jest reprezentatywne dla ateizmu i trzeba to twierdzić, by być ateistą?
Oczwiście, że nie - bo przecież nawet w opisywanej sytuacji jakaś grupa, jak najbardziej ateistów, która tego NIE twierdzi. A być może nawet twierdzi coś przeciwnego (btw. dobry przykład na różnicę pomiędzy ateizmem a antyteizmem).
Więc co chcesz udowodnić faktem, że JAKAŚ grupa ateistów COŚ twierdzi?

A że ateizm minimalny jest słabo reprezentowany, to raczej oczywiste. Po co ateiści, którzy kwestie teizmu mają w głębokim poważaniu, mieliby się angażować i "reprezentować"?
Wielu moich znajomych to ateiści i w ogóle tego nie eksponują ani o tym nie dyskutują.
Jak dyskutują z teistą, to na wszystkie tematy, ale nic o światopoglądzie - nie odróżniłbyś, obserwując ich, który wierzy a który nie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5954
Przeczytał: 5 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:07, 25 Kwi 2017    Temat postu:

Dyskurs napisał:
Piotr Rokubungi napisał:
Jan Lewandowski napisał:
ZaKotem napisał:
Dzień dobry ludziom. Nie ma i nie może istnieć "ateistyczna etyka", bo z faktu nieistnienia Boga zupełnie nic nie wynika


Kolejny urwany z choinki. Było już wyżej wiele odpowiedzi na taki unik ale jak widać nie chciało ci się choćby pobieżnie przejrzeć tego wątku.Teoretycznie masz rację ale w praktyce wychodzi z tego już bull shit. Reszta wyżej, nie widzę sensu tego wszystkiego od nowa przepisywać
Ale "bycze gówno" pisze się po "angielskiemu" łącznie, Janku.;-P
Mozna tez uzyc skrotu BS :)
Od Bill Slington, czyli z procy [wystrzelony..oszołom]?:think: :mrgreen: ;-P
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
Strona 8 z 9

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin