Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Ateizm - wiara czy brak wiary
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 20, 21, 22, 23  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2577
Przeczytał: 24 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 22:38, 28 Lis 2019    Temat postu:

anbo napisał:
przy okazji o jeszcze jednej książce Janiszewskiego.
[link widoczny dla zalogowanych]

Autor zdaje się nie jest zwolennikiem tej hipotezy (ja też nie)

Bo nie pozwala na to poprawność polityczna? Jak w takim razie tłumaczysz ciąże Miriam? Jeśli zapłodnienie przez żydowskie bóstwo zostawić fanom bzikowatej fantastyki to albo była ofiarą gwałtu, albo wdała się w krótki romans z niespodzianką.

anbo napisał:
ale jak zwykle można się wiele dowiedzieć na temat dostępnych materiałów źródłowych oraz zapoznać się z ciekawymi spostrzeżeniami autora, na przykład odnośnie tego, co mamy o narodzeniu Jezusa u Pawła. Polecam.

Dzięki za cynk. Zamówiona.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 3380
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 8:15, 29 Lis 2019    Temat postu:

[quote="mat"]
anbo napisał:
przy okazji o jeszcze jednej książce Janiszewskiego.
[link widoczny dla zalogowanych]

mat napisał:

Dzięki za cynk. Zamówiona.

Ale po co skoro jako ateista jesteś pozbawiony ducha Bożego ;)
Jeszcze tylko o tym, co napisał Kruchy04. Ma rację, zapowiadane zmartwychwstanie Jezusa uczniowie mogli rozumieć jako pierwsze z wielu, to ma pokrycie w żydowskich wierzeniach, ma też pokrycie przede wszystkim u Mateusza, który pisze, że wtedy (gdy Jezus zmartwychwstał) martwychwstali święci izraela. ("Groby się otworzyły i wiele ciał Świętych, którzy umarli, powstało.")
Jeszcze o baniu się uczniów.
Skoro poszli sprawdzić informacje kobiet, to i poszliby sprawdzić zapowiedź Jezusa, jakkolwiek by się nie bali, żadna różnica, w obydwu przypadkach chodzi o sprawdzenie informacji. Najwidoczniej bardziej wierzyli kobietom niż Jezusowi skoro informacje kobiet sprawdzili, a Jezusa nie ;)
Do tego mamy Józefa z Arymatei, który chociaż podobno był uczniem Jezusa to się nie bał iść po ciało Jezusa, a nawet pochować go we własnym grobie. Natomiast sprawdzić, czy zgodnie z zapowiedzią Jezus zmartwychwstał, to się już bał ;)
U Łukasza jako powód nie pójścia do grobu po poinformowaniu o pustym grobie przez kobiety jest niedowiarstwo, nie strach: „Lecz słowa te wydały im się czczą gadaniną i nie dali im wiary”, to oczywiste. Piotr jednak udaje się do grobu: ”Jednakże Piotr wybrał się i pobiegł do grobu". Niedowiarstwu jednych (nie strach) przeciwstawiona jest decyzja, by sprawdzić słowa kobiet. Apologeci jak zwykle mają problem z podstawową umiejętnością, jaką jest czytanie ze zrozumieniem, najwyraźniej "posiadanie ducha Bożego" im w tym nie pomaga" ;)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 2672
Przeczytał: 67 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 10:21, 29 Lis 2019    Temat postu:

A ten wołek zbożowy dalej kombinuje jak koń pod górę i szuka kwadratowych jaj :mrgreen:

anbo napisał:
Jeszcze o baniu się uczniów.
Skoro poszli sprawdzić informacje kobiet, to i poszliby sprawdzić zapowiedź Jezusa, jakkolwiek by się nie bali, żadna różnica, w obydwu przypadkach chodzi o sprawdzenie informacji. Najwidoczniej bardziej wierzyli kobietom niż Jezusowi skoro informacje kobiet sprawdzili, a Jezusa nie ;)


Zapowiedź Jezusa wypierali z siebie przed ukrzyżowaniem (Mt 16,21-27). W przypadku kobiet sytuacja była już odmienna. Było już po ukrzyżowaniu. Na początku uznali te relacje za "czczą gadaninę" (Łk 24,11). Chwilę później ciekawość wzięła jednak górę nad strachem i poszli sprawdzić grób. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego

Zwracam uwagę na kilka zasadniczych błędów w sztywnym podejściu gimboateistów do tego tematu:

1) Błędnie zakładają, że apostołowie wszystko na spokojnie i na chłodno analizowali

Jest to oczywiście bzdurne założenie bo byli w desperacji i strachu - w takich sytuacjach nikt "racjonalnie" nie rozumuje. Nikt też w takich sytuacjach nie musi być konsekwentny, jak błędnie zakłada anbuś

2) Błędnie zakładają, że apostołowie myśleliby w tej sytuacji dokładnie tak samo jak gimboateiści

Jest to oczywiście kolejne bzdurne założenie gdyż była to inna kultura, inna epoka, inna mentalność. Możemy tylko częściowo odgadnąć ich zamiary i dlatego trzeba mocno trzymać się Pism i badać tamtą kulturę aby nie odpłynąć w swoje fantazje. Ignoruje to całkowicie anbuś, który cały czas błędnie zakłada, że apostołowie myśleliby dokładnie tak samo jak anbuś. No i efekt jest taki, że cały czas wdrukowuje swoje myślenie w myślenie apostołów. Jest to oczywiście infantylne myślenie życzeniowe anbusia. Sztywne i kostyczne myślenie narzucające własne projekcje na mentalność tamtych ludzi

3) Błędnie zakładają, że mają komplementarną wiedzę o całej tamtej sytuacji. Jest to oczywiście kolejna bzdura. Wystarczy pominięcie jakiegoś jednego aspektu i już końcowe wnioski mogą być całkowicie błędne. Anbuś oczywiście zakłada, że zna wszystkie okoliczności tamtych wydarzeń. Nie zna

Te trzy powyższe błędne założenia przewijały się przez całą powyższą dyskusję i sprawiały, że koledzy non stop wywracali się na swym błędnym rozumowaniu, co skrupulatnie punktowałem

anbo napisał:
Do tego mamy Józefa z Arymatei, który chociaż podobno był uczniem Jezusa to się nie bał iść po ciało Jezusa, a nawet pochować go we własnym grobie


Znowu anbuś wymyśla jakieś głupoty. Józef z Arymatei był zamożnym i wpływowym człowiekiem. Miał koneksje wśród Żydów i Rzymian. Za pieniądze można kupić wszystko, w tym i dyskrecję Piłata, którego najwidoczniej znał osobiście. Ktoś, kto ma pieniądze, z reguły niczego się nie boi. W Ewangelii Marka czytamy, że Józef "Śmiało udał się do Piłata i poprosił o ciało Jezusa" (Mk 15,43). Pisałem już o tym ale anbuś też tego nie ogarnia lub po prostu wypiera to z siebie (jak większość kwestii)

anbo napisał:
Natomiast sprawdzić, czy zgodnie z zapowiedzią Jezus zmartwychwstał, to się już bał ;)


A w tym punkcie anbuś wdrukował głupotę, że Józef z Arymatei od razu wiedział o zmartwychwstaniu. Nic nam o tym nie wiadomo

anbo napisał:
U Łukasza jako powód nie pójścia do grobu po poinformowaniu o pustym grobie przez kobiety jest niedowiarstwo, nie strach: „Lecz słowa te wydały im się czczą gadaniną i nie dali im wiary”, to oczywiste. Piotr jednak udaje się do grobu: ”Jednakże Piotr wybrał się i pobiegł do grobu". Niedowiarstwu jednych (nie strach) przeciwstawiona jest decyzja, by sprawdzić słowa kobiet. Apologeci jak zwykle mają problem z podstawową umiejętnością, jaką jest czytanie ze zrozumieniem, najwyraźniej "posiadanie ducha Bożego" im w tym nie pomaga" ;)


To nie apologeci mają problem z czytaniem ze zrozumieniem ale to anbuś ma cały czas problem ze swym sztywnym i kostycznym myśleniem. Z tego, że w jakimś wersie dany Ewangelista położył nacisk na aspekt niedowiarstwa nie wynika, że inne czynniki już nie wchodziły tu w grę. Inne czynniki jak najbardziej nadal wchodziły tu w grę, takie jak strach, o czym donoszą nam inni Ewangeliści (J 20,19) ale aby to wszystko razem złożyć do kupy trzeba wciąż synchronizować wszystkie informacje. Anbuś już tego nie robi bo najwyraźniej cały czas gubi się w tym, zawężając swe ciasne myślenie do jakiegoś jednego wersu lub fragmentu wersu, który jest tylko pretekstem dla anbusiowych fantazji


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Pią 11:15, 29 Lis 2019, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 3380
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 11:07, 29 Lis 2019    Temat postu:

Uczniowie Jezusa wiedzieli, kobiety mu towarzyszące wiedziały, a nawet arcykapłani i faryzeusze wiedzieli, tylko Józef z Arymatei nie wiedział... Bo tak wyodnie bezmyślnemu apologecie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 2672
Przeczytał: 67 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 11:11, 29 Lis 2019    Temat postu:

anbo napisał:
Uczniowie Jezusa wiedzieli, kobiety mu towarzyszące wiedziały, a nawet arcykapłani i faryzeusze wiedzieli, tylko Józef z Arymatei nie wiedział... Bo tak wyodnie bezmyślnemu apologecie.


Najbardziej bezmyślny to jesteś tutaj ty. Od wielu lat. Nawet gimbus Kruchy więcej już załapuje od ciebie

Józef z Arymatei w końcu się pewnie dowiedział. Ale ty twierdziłeś, że od razu się dowiedział. A tego tekst nigdzie nawet nie sugeruje


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Pią 11:12, 29 Lis 2019, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 3380
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 10:42, 30 Lis 2019    Temat postu:

W kwestii rzekomego uznania Jezusa za przeklętego przez Boga.
U Łukasza dwóch smutnych Apostołów w drodze do Emaus mówi o Jezusie, że "był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu", "arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali." Smutek Apostołów wynika z faktu ukrzyżowania "proroka potężnego w czynie i słowie wobec Boga", taka jest wymowa tekstu. Tak NT zamiata apologetów.
(Przy okazji. Wrodzy Jezusowi Żydzi oraz kobiety towarzyszące Jezusowi wiedzieli o zapowiedziach Jezusa, a Józefa z Arymatei, podobno ucznia Jezusa, jakoś ta wiedza ominęła, co za traf.)

Polecam porównanie realacji poszczególnych Ewangelistów bo problemy z nowotestamentowymi opowieściami o pustym grobie i ukazywaniu się Jezusa to nie tylko zadziwiające (żeby nie powiedziec niewiarygodne) zachowania uczniów Jezusa, ale też szereg niezgodności (i to bardzo poważnych).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 3380
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 13:22, 30 Lis 2019    Temat postu:

Ewangelisci tłumaczą uczniów, ale apologeta przecież wie lepiej od nich, jak ich zagadkowe zachowanie wytłumaczyć, musi ich poprawić. Czyżby nie dowierzał Słowu Bożemu?

Łk 24, 44-45
Potem rzekł do nich: «To właśnie znaczyły słowa, które mówiłem do was, gdy byłem jeszcze z wami: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach». Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma,

J 20, 8-9
Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, [które mówi], że On ma powstać z martwych.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 2672
Przeczytał: 67 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 14:08, 30 Lis 2019    Temat postu:

anbo napisał:
W kwestii rzekomego uznania Jezusa za przeklętego przez Boga.
U Łukasza dwóch smutnych Apostołów w drodze do Emaus mówi o Jezusie, że "był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu", "arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali." Smutek Apostołów wynika z faktu ukrzyżowania "proroka potężnego w czynie i słowie wobec Boga", taka jest wymowa tekstu. Tak NT zamiata apologetów


Było to już szczegółowo omawiane wyżej

http://www.sfinia.fora.pl/apologia-kontra-krytyka-teizmu,5/ateizm-wiara-czy-brak-wiary,13491-475.html#491655

Jest to mówione o Jezusie w czasie przeszłym z rozczarowaniem (nawet w polskim przekładzie jest tu czas przeszły). Na końcu tego opisu czytamy: "A myśmy się spodziewali, że On miał właśnie wyzwolić Izraela"

Tak więc to nie apologeci się "pozamiatali" ale to anbuś dalej łże i manipuluje Pismem. Liczy na to, że nikt sobie sam nie sprawdzi co tekst mówi dokładnie

anbo napisał:
(Przy okazji. Wrodzy Jezusowi Żydzi oraz kobiety towarzyszące Jezusowi wiedzieli o zapowiedziach Jezusa, a Józefa z Arymatei, podobno ucznia Jezusa, jakoś ta wiedza ominęła, co za traf.)


Znów anbuś fantazjuje i wdrukowuje swoje baśnie w tekst. Nie wiemy dokładnie co kto wiedział, pamiętał i wyparł. Na poziomie tylko tego co mówi nam tekst - wszystko się zgadza

anbo napisał:
Polecam porównanie realacji poszczególnych Ewangelistów bo problemy z nowotestamentowymi opowieściami o pustym grobie i ukazywaniu się Jezusa to nie tylko zadziwiające (żeby nie powiedziec niewiarygodne) zachowania uczniów Jezusa, ale też szereg niezgodności (i to bardzo poważnych).


Wszystko to są tylko fantazje anbusia. Wyżej już pokazałem czarno na białym jak anbuś zmanipulował wymowę początku 20 rozdziału Ewangelii Jana

http://www.sfinia.fora.pl/apologia-kontra-krytyka-teizmu,5/ateizm-wiara-czy-brak-wiary,13491-475.html#491201

I tak robi on niemal z każdym fragmentem Pisma


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Sob 14:23, 30 Lis 2019, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 2672
Przeczytał: 67 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 14:31, 30 Lis 2019    Temat postu:

anbo napisał:
Ewangelisci tłumaczą uczniów, ale apologeta przecież wie lepiej od nich, jak ich zagadkowe zachowanie wytłumaczyć, musi ich poprawić. Czyżby nie dowierzał Słowu Bożemu?


Apologeci nie wychodzą poza to co mówi tekst. Natomiast tacy zwodziciele jak ty manipulują tekstem co chwila i wgrywają w niego swe fantazje. Dlatego trzeba non stop to odkręcać

anbo napisał:
Łk 24, 44-45
Potem rzekł do nich: «To właśnie znaczyły słowa, które mówiłem do was, gdy byłem jeszcze z wami: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach». Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma,

J 20, 8-9
Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, [które mówi], że On ma powstać z martwych.


Były te fragmenty szczegółowo omawiane już wyżej, zwłaszcza to jak anbuś nimi manipuluje

http://www.sfinia.fora.pl/apologia-kontra-krytyka-teizmu,5/ateizm-wiara-czy-brak-wiary,13491-475.html#491655

Przeczytajcie je sobie bez anbusiowych nadinterpretacji i zobaczycie co one w rzeczywistości mówią. Szczerze polecam


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Sob 14:32, 30 Lis 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 1167
Przeczytał: 13 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 15:13, 30 Lis 2019    Temat postu:

A ja polecam dać sobie spokój z badaniem spójności ewangelii. Bo pamiętajmy, choćby nie wiem jak spójna była jakaś bajka to nie zmieni to faktu, że wciąż jest bajką, a czymś takim są ewangelie. Podam prosty przykład choć można ich zapewne mnożyć.

Weźmy ew. Mateusza 17 rozdział. Mamy tam o uzdrowieniu epileptyka. Co można się dowiedzieć? W starożytnym Izraelu epileptyków uważano za ludzi będących pod panowaniem szatana; nie rozróżniano więc pomiędzy uzdrowieniem a egzorcyzmem. W tym wypadku epilepsja widziana była jako opętanie – bezpośredni wpływ złego ducha na ciało człowieka. I Jezus traktuję epilepsję tak samo jak zacofani Izraelici - jako działanie złego ducha. Jak na Boga, który stworzył świat wraz z chorobami to jednak chyba spodziewalibyśmy się, że Jezus wytłumaczy zaboboniarzom izraelskim, że to nie zły duch tylko naturalna choroba wynikająca z zaburzeń elektrycznych w mózgu. No, ale tak to jest jak Jezus Bóg nigdy nie istniał, a stworzyli go pierwsi chrześcijanie, którzy chcieli mieć fajną bajeczkę łagodzącą strach przed śmiercią.

dodam tylko, ze już Hipokrates (zwykły człowiek, uczony grecki) wiedział więcej od Jezusa.
Cytat:
Hipokrates miał ogłosić, że: „padaczka jest chorobą mózgu, która musi być leczona dietą i lekami a nie zaklęciami i czarami”, to jednak przez długie lata epileptycy byli traktowani jak opętani.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Kruchy04 dnia Sob 15:20, 30 Lis 2019, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 2672
Przeczytał: 67 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 15:45, 30 Lis 2019    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
A ja polecam dać sobie spokój z badaniem spójności ewangelii. Bo pamiętajmy, choćby nie wiem jak spójna była jakaś bajka to nie zmieni to faktu, że wciąż jest bajką, a czymś takim są ewangelie


To jest tylko twój arbitralny postulat. Po prostu jedynie w to wierzysz

Kruchy04 napisał:
Podam prosty przykład choć można ich zapewne mnożyć.

Weźmy ew. Mateusza 17 rozdział. Mamy tam o uzdrowieniu epileptyka. Co można się dowiedzieć? W starożytnym Izraelu epileptyków uważano za ludzi będących pod panowaniem szatana; nie rozróżniano więc pomiędzy uzdrowieniem a egzorcyzmem. W tym wypadku epilepsja widziana była jako opętanie – bezpośredni wpływ złego ducha na ciało człowieka. I Jezus traktuję epilepsję tak samo jak zacofani Izraelici - jako działanie złego ducha. Jak na Boga, który stworzył świat wraz z chorobami to jednak chyba spodziewalibyśmy się, że Jezus wytłumaczy zaboboniarzom izraelskim, że to nie zły duch tylko naturalna choroba wynikająca z zaburzeń elektrycznych w mózgu


Ściemniasz. Padaczka jest bardzo słabo wyjaśnioną chorobą

"Padaczka nie jest pojedynczą chorobą, lecz objawem będącym wynikiem różnych zaburzeń. Z definicji napady występują nagle i nie mają konkretnej przyczyny, takiej jak ostra choroba. Przyczyny padaczki mogą być związane z podłożem genetycznym lub podłożem strukturalnym i zaburzeniami metabolicznymi, jednak w 60% przypadków przyczyna nie jest znana"

[link widoczny dla zalogowanych]

W świecie gimboateisty wszystko jest "proste". Ale wystarczy wgryźć się w szczegóły i momentalnie się to sypie jak domek z kart

Ewangelia mówi wyraźnie, że epileptyk był chory. Podaje nawet nazwę tej choroby: padaczka. Nie wiąże więc przyczyny tej choroby jednoznacznie z demonem. Stwierdza raczej, że demon wybrał sobie taki konkretny sposób dotknięcia tej osoby. Skąd wiesz, że tak nie było w tym konkretnym przypadku? Nie wiesz. Musisz założyć tu na wiarę ontologiczny naturalizm, który jest zresztą samowywrotny

[link widoczny dla zalogowanych]

W ST czytamy, że Bóg pokarał mieszkańców Aszdodu hemoroidami (1 Sm 5,6). Nie wynika z tego, że za każdymi hemoroidami stoi Bóg

Kruchy04 napisał:
No, ale tak to jest jak Jezus Bóg nigdy nie istniał, a stworzyli go pierwsi chrześcijanie, którzy chcieli mieć fajną bajeczkę łagodzącą strach przed śmiercią


Nigdy tej odważnej tezy nie zweryfikowałeś i tym samym to tylko twoja alternatywna wiara względem narracji podstawowej, kompletnie niespójna wiara, o czym była już zresztą mowa wielokrotnie wyżej

Kruchy04 napisał:
dodam tylko, ze już Hipokrates (zwykły człowiek, uczony grecki) wiedział więcej od Jezusa.
Cytat:
Hipokrates miał ogłosić, że: „padaczka jest chorobą mózgu, która musi być leczona dietą i lekami a nie zaklęciami i czarami”, to jednak przez długie lata epileptycy byli traktowani jak opętani.

[link widoczny dla zalogowanych]


Przecież w starożytności nie wiązano jeszcze problemów jaźni z mózgiem. Jak on niby cokolwiek "wyjaśnił" w tej kwestii skoro dopiero w czasach współczesnych zaczęto stawiać hipotezy odnośnie mózgu?

Ateista nie jest zresztą w stanie udowodnić nawet tego, że ma mózg i że tam właśnie lokalizuje się jego świadomość (nigdy tego nie sprawdził),

http://www.sfinia.fora.pl/filozofia,4/wiara-przed-rozumem,11267.html#392317

więc zostaw tego Hipokratesa :mrgreen:


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Sob 17:03, 30 Lis 2019, w całości zmieniany 7 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2577
Przeczytał: 24 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 23:20, 30 Lis 2019    Temat postu:

fedor napisał:
Statystyka jest bezlitosna dla gimboateisty pokroju Celsusa i mat (oł)a: zaledwie około 2% różnic między rękopisami dotyczy czegoś innego niż stylistyka. I w tych dwóch procentach zaledwie promil dotyczy ważnych spraw doktrynalnych. Gdzieś w literaturze była podana dokładna statystyka. Muszę ją odkopać

Nie odkopiesz się z tego, nawet jedno ważne zdanie zmanipulowane i leżysz, nie wiesz która wersja jest od Boga a która od Szatana.

fedor napisał:
mat napisał:
fedor napisał:
Okazały się one drugorzędne i głównie stylistyczne, bez większego znaczenia. Tekst pozostał niemal niezmieniony.

Gdyby to były zmiany wyłącznie stylistyczne to nie powstałoby tyle zwalczających się odłamów chrześcijaństwa (i to od samego początku); grunt aby efekt manipulacji tekstem zadowalał daną sektę (np. Rz 9:5, J 1:18, Łk 23:43, itp, itd.)

Różnice między wyznaniami nie są skutkiem różnic między niektórymi rękopisami. Fantazjuj dalej. Nikt takich bzdur nie wymyśla poza mat(oł)em

Bo i nic tu nie trzeba wymyślać. Każda sekta wybiera pasującą im lekcje rękopisów (np. Rz 9:5, J 1:18, Łk 23:43, itp, itd.) później jeszcze odpowiednio "tłumaczy" i tak powstają prawdziwe Słowa Boże, King James Version protestantów (niektórych), Przekład Nowego Świata świadków, Biblia Tysiąclecia katolików, itp, itd. Prawdziwa fabryka marzeń, do wyboru, do koloru, w zależności od tego w jakiego Jezuska chcesz wierzyć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2577
Przeczytał: 24 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 23:34, 30 Lis 2019    Temat postu:

anbo napisał:
W kwestii rzekomego uznania Jezusa za przeklętego przez Boga.

Dlaczego rzekomego? Przecież Jezus przegrał i to w dość okrutny sposób, tak jak inni "mesjasze" przed nim i po nim, więc musiał być przeklęty przez Boga (jeśli Bóg za kimś stał to za zwycięskim Piłatem. No chyba, że Bóg jest przegrywem). Dlatego też w Jerozolimie ruch ten pozostał zamknięty w sekciarskim kręgu przegrywów, rozwinął skrzydła dopiero wśród pogan, ale to już inna historia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 2672
Przeczytał: 67 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 23:57, 30 Lis 2019    Temat postu:

mat napisał:
fedor napisał:
Statystyka jest bezlitosna dla gimboateisty pokroju Celsusa i mat (oł)a: zaledwie około 2% różnic między rękopisami dotyczy czegoś innego niż stylistyka. I w tych dwóch procentach zaledwie promil dotyczy ważnych spraw doktrynalnych. Gdzieś w literaturze była podana dokładna statystyka. Muszę ją odkopać

Nie odkopiesz się z tego, nawet jedno ważne zdanie zmanipulowane i leżysz, nie wiesz która wersja jest od Boga a która od Szatana


Dotyczy to promila w promilu i nawet wiemy o które konkretnie przypadki chodzi. Mat(oł) jak zwykle histeryzuje z braku laku

mat napisał:
fedor napisał:
mat napisał:
fedor napisał:
Okazały się one drugorzędne i głównie stylistyczne, bez większego znaczenia. Tekst pozostał niemal niezmieniony.

Gdyby to były zmiany wyłącznie stylistyczne to nie powstałoby tyle zwalczających się odłamów chrześcijaństwa (i to od samego początku); grunt aby efekt manipulacji tekstem zadowalał daną sektę (np. Rz 9:5, J 1:18, Łk 23:43, itp, itd.)

Różnice między wyznaniami nie są skutkiem różnic między niektórymi rękopisami. Fantazjuj dalej. Nikt takich bzdur nie wymyśla poza mat(oł)em

Bo i nic tu nie trzeba wymyślać. Każda sekta wybiera pasującą im lekcje rękopisów (np. Rz 9:5, J 1:18, Łk 23:43, itp, itd.) później jeszcze odpowiednio "tłumaczy" i tak powstają prawdziwe Słowa Boże, King James Version protestantów (niektórych), Przekład Nowego Świata świadków, Biblia Tysiąclecia katolików, itp, itd. Prawdziwa fabryka marzeń, do wyboru, do koloru, w zależności od tego w jakiego Jezuska chcesz wierzyć.


Wymieniłeś "pasujące" wersje przekładów, a nie rękopisów. W kwestii Rz 9,5 różnią się przekłady, a nie rękopisy. W tym wypadku to doktryna wpływa na przekład, a nie przekład na doktrynę. Znowu się biednemu mat(oł)owi pomieszało


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Nie 0:02, 01 Gru 2019, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2577
Przeczytał: 24 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 12:39, 01 Gru 2019    Temat postu:

fedor napisał:
mat napisał:
fedor napisał:
Statystyka jest bezlitosna dla gimboateisty pokroju Celsusa i mat (oł)a: zaledwie około 2% różnic między rękopisami dotyczy czegoś innego niż stylistyka. I w tych dwóch procentach zaledwie promil dotyczy ważnych spraw doktrynalnych. Gdzieś w literaturze była podana dokładna statystyka. Muszę ją odkopać

Nie odkopiesz się z tego, nawet jedno ważne zdanie zmanipulowane i leżysz, nie wiesz która wersja jest od Boga a która od Szatana
Dotyczy to promila w promilu

Szatan nawet twój promil promila mógł przeinaczyć a ty nie będziesz nigdy w stanie tego sprawdzić.

fedor napisał:
i nawet wiemy o które konkretnie przypadki chodzi. Mat(oł) jak zwykle histeryzuje z braku

A choćby tu > prawdziwe/fałszywe bóstwo Jezusa (J 1:18). Jak w hipermarkecie, zależy który rękopisik polubi się bardziej.

fedor napisał:
mat napisał:
Bo i nic tu nie trzeba wymyślać. Każda sekta wybiera pasującą im lekcje rękopisów (np. Rz 9:5, J 1:18, Łk 23:43, itp, itd.) później jeszcze odpowiednio "tłumaczy" i tak powstają prawdziwe Słowa Boże, King James Version protestantów (niektórych), Przekład Nowego Świata świadków, Biblia Tysiąclecia katolików, itp, itd. Prawdziwa fabryka marzeń, do wyboru, do koloru, w zależności od tego w jakiego Jezuska chcesz wierzyć.
Wymieniłeś "pasujące" wersje przekładów, a nie rękopisów. W kwestii Rz 9,5 różnią się przekłady, a nie rękopisy. W tym wypadku to doktryna wpływa na przekład, a nie przekład na doktrynę. Znowu się biednemu mat(oł)owi pomieszało

Z bezsiły na fakt ważnych różnić w rękopisach czepiłeś się biedaku Rz 9,5, zapomniałeś tylko dodać, ze można tam dodać przecinki i kropki tak aby zmieniły całkowicie sens zdania a więc pasowało danej sekcie chrześcijańskiej. To jak, wciąż nie odpowiedziałeś, które Słowo Boże jest prawdziwe? King James Version, Przekład Nowego Świata, Biblia Tysiąclecia, a może coś z setek innych "przekładów"?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 2672
Przeczytał: 67 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 13:35, 01 Gru 2019    Temat postu:

mat napisał:
fedor napisał:
mat napisał:
fedor napisał:
Statystyka jest bezlitosna dla gimboateisty pokroju Celsusa i mat (oł)a: zaledwie około 2% różnic między rękopisami dotyczy czegoś innego niż stylistyka. I w tych dwóch procentach zaledwie promil dotyczy ważnych spraw doktrynalnych. Gdzieś w literaturze była podana dokładna statystyka. Muszę ją odkopać

Nie odkopiesz się z tego, nawet jedno ważne zdanie zmanipulowane i leżysz, nie wiesz która wersja jest od Boga a która od Szatana
Dotyczy to promila w promilu

Szatan nawet twój promil promila mógł przeinaczyć a ty nie będziesz nigdy w stanie tego sprawdzić


Dzięki krytyce tekstu wiadomo o jakie wersy chodzi. Ale ty nawet tego nie wiesz

mat napisał:
fedor napisał:
i nawet wiemy o które konkretnie przypadki chodzi. Mat(oł) jak zwykle histeryzuje z braku

A choćby tu > prawdziwe/fałszywe bóstwo Jezusa (J 1:18). Jak w hipermarkecie, zależy który rękopisik polubi się bardziej


Nie ma żadnego problemu z tym wersem

[link widoczny dla zalogowanych]

mat napisał:
fedor napisał:
mat napisał:
Bo i nic tu nie trzeba wymyślać. Każda sekta wybiera pasującą im lekcje rękopisów (np. Rz 9:5, J 1:18, Łk 23:43, itp, itd.) później jeszcze odpowiednio "tłumaczy" i tak powstają prawdziwe Słowa Boże, King James Version protestantów (niektórych), Przekład Nowego Świata świadków, Biblia Tysiąclecia katolików, itp, itd. Prawdziwa fabryka marzeń, do wyboru, do koloru, w zależności od tego w jakiego Jezuska chcesz wierzyć.
Wymieniłeś "pasujące" wersje przekładów, a nie rękopisów. W kwestii Rz 9,5 różnią się przekłady, a nie rękopisy. W tym wypadku to doktryna wpływa na przekład, a nie przekład na doktrynę. Znowu się biednemu mat(oł)owi pomieszało

Z bezsiły na fakt ważnych różnić w rękopisach czepiłeś się biedaku Rz 9,5, zapomniałeś tylko dodać, ze można tam dodać przecinki i kropki tak aby zmieniły całkowicie sens zdania a więc pasowało danej sekcie chrześcijańskiej


W rękopisach przecinków nie było więc dalej mówisz tylko o problemach przekładów. Ja tego problemu nie mam bo do IV wieku Rz 9,5 był przez ojców greckich odczytywany jednoznacznie trynitarnie. Późniejsze wymysły i akrobacje alpejskie sekciarzy mało mnie interesują

mat napisał:
Tak jak, wciąż nie odpowiedziałeś, które Słowo Boże jest prawdziwe? King James Version, Przekład Nowego Świata, Biblia Tysiąclecia, a może coś z setek innych "przekładów"?


Przekłady to nie Słowo Boże. Dalej się mat(oł)owi miesza


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Nie 13:37, 01 Gru 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 3380
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 19:26, 01 Gru 2019    Temat postu:

mat napisał:
anbo napisał:
W kwestii rzekomego uznania Jezusa za przeklętego przez Boga.

Dlaczego rzekomego?

To było nawiązanie do dyskutowanego argumentu, że uczniowie uznali go za przeklętego.
Co do czasu przeszłego w tekście Łukasza ("był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu", "arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali."), to jest oczywisty, bo Jezus już nie żył, za takiego mieli go uczniowie, czas przeszły odnosi się do tego faktu. Apologeci nawet tego nie rozumieją.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 2672
Przeczytał: 67 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 22:20, 01 Gru 2019    Temat postu:

anbo napisał:
mat napisał:
anbo napisał:
W kwestii rzekomego uznania Jezusa za przeklętego przez Boga.

Dlaczego rzekomego?

To było nawiązanie do dyskutowanego argumentu, że uczniowie uznali go za przeklętego.
Co do czasu przeszłego w tekście Łukasza ("był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu", "arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali."), to jest oczywisty, bo Jezus już nie żył, za takiego mieli go uczniowie, czas przeszły odnosi się do tego faktu. Apologeci nawet tego nie rozumieją.


A więc czas przeszły odnosi się do wszystkich aspektów Jezusa, które anbuś akcentował jako teraźniejsze. Anbuś cały czas nie kuma gdzie robi tu babola, choć czasy już niby rozróżnia
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 3380
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 9:02, 02 Gru 2019    Temat postu:

fedor napisał:
anbo napisał:
mat napisał:
anbo napisał:
W kwestii rzekomego uznania Jezusa za przeklętego przez Boga.

Dlaczego rzekomego?

To było nawiązanie do dyskutowanego argumentu, że uczniowie uznali go za przeklętego.
Co do czasu przeszłego w tekście Łukasza ("był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu", "arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali."), to jest oczywisty, bo Jezus już nie żył, za takiego mieli go uczniowie, czas przeszły odnosi się do tego faktu. Apologeci nawet tego nie rozumieją.


A więc czas przeszły odnosi się do wszystkich aspektów Jezusa, które anbuś akcentował jako teraźniejsze. Anbuś cały czas nie kuma gdzie robi tu babola, choć czasy już niby rozróżnia

Nie rozumieją i już nie zrozumieją.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 2672
Przeczytał: 67 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 9:13, 02 Gru 2019    Temat postu:

anbo napisał:
Nie rozumieją i już nie zrozumieją.


Dokładnie anbuś, nie zrozumiesz tych wszystkich swoich baboli. To już kwestia wieku i nawyku. Po prostu
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 3380
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 11:37, 02 Gru 2019    Temat postu:

mat napisał:
anbo napisał:
W kwestii rzekomego uznania Jezusa za przeklętego przez Boga.

Dlaczego rzekomego? Przecież Jezus przegrał i to w dość okrutny sposób, tak jak inni "mesjasze" przed nim i po nim, więc musiał być przeklęty przez Boga (jeśli Bóg za kimś stał to za zwycięskim Piłatem. No chyba, że Bóg jest przegrywem). Dlatego też w Jerozolimie ruch ten pozostał zamknięty w sekciarskim kręgu przegrywów, rozwinął skrzydła dopiero wśród pogan, ale to już inna historia.

Napisałem o rzekomym uznaniu Jezusa za przeklętego przez Boga, czyli mowa była o opinii uczniów Jezusa o Jezusie i to o opinii przedstawionej w Ewangeliach, bo jaki był ich faktyczny stosunek do Jezusa po jego śmierci, to jeszcze inna kwestia. Czy mogli uznać Jezusa za przeklętego przez Boga? Jeśli tak, to w Ewangeliach nie ma po tym śladu. Można przyjąć robocze zalożenie, że uznali i spróbować poszukać sensownego wytłumaczenia dla braku śladów w NT tego, że uznali. Ale nie chce mi się nad tym myśleć, bo wygląda na to, że nie ma z kim o tym sensownie dyskutować.
W NT nie tylko nie ma śladu opini, że po smierci Jezusa uczniowie uznali go za przeklętego przez Boga, ale NT wyraźnie pokazuje, że opinia była przeciwna, była taka, jak w przedstawionym tekście Łukasza: "był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu". Jeśli się kogoś uważa za przeklętego przez Boga, to się tak o nim nie mówi, to oczywiste. Nie ma powodu uważać, że ta opinia dotyczyła Jezusa przed śmiercią, a teraz wskutek rodzaju śmierci się zmieniła, bo kompletnie nie ma tego z czego wnioskować (to nawet nie jest nadinterpretacja, to fantazjowanie pod tezę), a wymowa tekstu jest taka, że uczniowie wciąż tak o Jezusie myślą, to nie uległo zmianie. Smucą się, bo potężnego proroka "arcykapłani i nasi przywódcy wydali na śmierć i ukrzyżowali." To jest napisane wprost. Ciąg dalszy opowieści Łukasza jest taki:
Łk 24, 21--24:
"A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Tak, a po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. Nadto jeszcze niektóre z naszych kobiet przeraziły nas: były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje. Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli»."
Wymieniony jest cały szereg powodów stanu psychicznego uczniów, nie ma jednak nawet śladu rzekomego uznania za przeklętego. Są za to: śmierć potężnego proroka, zawód, że nie wyzwolił Izraela, zawód, że mimo pustego grobu nie zobaczyli zmartwychwstałego Jezusa. W odpowiedzi Jezusa, która pada potem, też oczywiście nie ma nawet najmniejszego nawiązania do rzekomej opinii uczniów o Jezusie, że przeklęty przez Boga.
Z apologetami już tak jest, że widzą czego nie ma i nie widzą tego, co jest.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 2672
Przeczytał: 67 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 12:15, 02 Gru 2019    Temat postu:

A ten muł dalej wciska tępo te swoje ściemy. Powtarzanie bez końca tych samych bezsensów nie dodaje sensu, choć bardzo w to wierzysz

anbo napisał:
mat napisał:
anbo napisał:
W kwestii rzekomego uznania Jezusa za przeklętego przez Boga.

Dlaczego rzekomego? Przecież Jezus przegrał i to w dość okrutny sposób, tak jak inni "mesjasze" przed nim i po nim, więc musiał być przeklęty przez Boga (jeśli Bóg za kimś stał to za zwycięskim Piłatem. No chyba, że Bóg jest przegrywem). Dlatego też w Jerozolimie ruch ten pozostał zamknięty w sekciarskim kręgu przegrywów, rozwinął skrzydła dopiero wśród pogan, ale to już inna historia.

Napisałem o rzekomym uznaniu Jezusa za przeklętego przez Boga, czyli mowa była o opinii uczniów Jezusa o Jezusie i to o opinii przedstawionej w Ewangeliach, bo jaki był ich faktyczny stosunek do Jezusa po jego śmierci, to jeszcze inna kwestia. Czy mogli uznać Jezusa za przeklętego przez Boga? Jeśli tak, to w Ewangeliach nie ma po tym śladu


Za to jest ślad tego już przed Ewangeliami. W Ga 3,13 odnajdujemy wyraźny ślad tradycji, która nie tylko nawiązuje do tekstu o przeklętym zawieszonym na drzewie z Pwt 21,22-23, ale wręcz wyraźnie odnosi go do samego Jezusa. Nawiązania do tej tradycji znajdujemy też w Dz 5,30 i 10,39. I pozamiatane

anbo napisał:
Można przyjąć robocze zalożenie, że uznali i spróbować poszukać sensownego wytłumaczenia dla braku śladów w NT tego, że uznali. Ale nie chce mi się nad tym myśleć, bo wygląda na to, że nie ma z kim o tym sensownie dyskutować


I pewnie dlatego gadasz tu już tylko cały czas sam do siebie

anbo napisał:
W NT nie tylko nie ma śladu opini, że po smierci Jezusa uczniowie uznali go za przeklętego przez Boga


Kłamstwo. Odsyłam do tego co pisałem wyżej o Ga 3,13

anbo napisał:
ale NT wyraźnie pokazuje, że opinia była przeciwna, była taka, jak w przedstawionym tekście Łukasza: "był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu". Jeśli się kogoś uważa za przeklętego przez Boga, to się tak o nim nie mówi, to oczywiste. Nie ma powodu uważać, że ta opinia dotyczyła Jezusa przed śmiercią, a teraz wskutek rodzaju śmierci się zmieniła, bo kompletnie nie ma tego z czego wnioskować (to nawet nie jest nadinterpretacja, to fantazjowanie pod tezę), a wymowa tekstu jest taka, że uczniowie wciąż tak o Jezusie myślą, to nie uległo zmianie


To ty tutaj na maxa fantazjujesz żeby tylko uratować twoją sypiącą się retorykę, która posypała się w sumie już dawno temu. Wspomniany tekst z Łukasza wyraża się pozytywnie o Jezusie już tylko w czasie przeszłym. Następnie mamy zrelacjonowany teraźniejszy stan ducha uczniów, przepełniony rozczarowaniem:

"A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela"

I tyle

A reszta to twoje ściemnianie i odwracanie kota ogonem tego co jasne i wystarczająco wymowne. Musisz robić niemal alpejskie akrobacje żeby odwrócić do góry nogami to co gołym okiem widać w tekście

anbo napisał:
Smucą się, bo potężnego proroka "arcykapłani i nasi przywódcy wydali na śmierć i ukrzyżowali." To jest napisane wprost. Ciąg dalszy opowieści Łukasza jest taki:
Łk 24, 21--24:
"A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Tak, a po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. Nadto jeszcze niektóre z naszych kobiet przeraziły nas: były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje. Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli»."
Wymieniony jest cały szereg powodów stanu psychicznego uczniów, nie ma jednak nawet śladu rzekomego uznania za przeklętego


Jest to uznane w innym miejscu Pisma. To tylko twój ciasny rozumek wierzy w coś takiego jak nonsens, który polega na tym, że dany wers Biblii ma mówić o wszystkim co się tobie akurat w danym momencie ubzdurało

anbo napisał:
Są za to: śmierć potężnego proroka, zawód, że nie wyzwolił Izraela, zawód, że mimo pustego grobu nie zobaczyli zmartwychwstałego Jezusa. W odpowiedzi Jezusa, która pada potem, też oczywiście nie ma nawet najmniejszego nawiązania do rzekomej opinii uczniów o Jezusie, że przeklęty przez Boga


Bo nie musi być. Błędna logicznie sofistyka "z milczenia" to w sumie jedyne co kiedykolwiek miałeś

[link widoczny dla zalogowanych]

anbo napisał:
Z apologetami już tak jest, że widzą czego nie ma i nie widzą tego, co jest.


Ty non stop widzisz to czego nie ma i jakoś żyjesz


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Pon 12:18, 02 Gru 2019, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 3380
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 12:19, 02 Gru 2019    Temat postu:

Miałem jeszcze napisać Ga 3,13, ale zamiast tego (bo i po co o tym pisać?) pokażę manipulacje apologety:
Napisałem:
"z tego, że Paweł wydumał jakąs teologię nie wynika, że uczniowie/apostołowie uznali Jezusa za przeklętego przez Boga i dlatego się smucili"
Apologeta (podkreślenie moje):
" W Ga 3,13 Paweł zdradza swoją znajomość Pwt 21,22-23. To była moja odpowiedź na wasz wymysł, że apostołowie nie musieli znać tego tekstu z Tory."
Bez komentarza.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 2672
Przeczytał: 67 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 12:26, 02 Gru 2019    Temat postu:

anbo napisał:
Miałem jeszcze napisać Ga 3,13, ale zamiast tego (bo i po co o tym pisać?) pokażę manipulacje apologety:
Napisałem:
"z tego, że Paweł wydumał jakąs teologię nie wynika, że uczniowie/apostołowie uznali Jezusa za przeklętego przez Boga i dlatego się smucili"
Apologeta (podkreślenie moje):
" W Ga 3,13 Paweł zdradza swoją znajomość Pwt 21,22-23. To była moja odpowiedź na wasz wymysł, że apostołowie nie musieli znać tego tekstu z Tory."
Bez komentarza.


"z tego, że Paweł wydumał jakąs teologię" - tak lakonicznie ten manipulant określił wyraźne zacytowanie przez Pawła tekstu z Pwt 21,22-23 i odniesienie go właśnie do Jezusa. Ba, w Ga 3,13 Paweł nie tylko odniósł ten tekst z Pwt o przeklętym zawieszonym na drzewie do Jezusa ale wręcz w ślad za tym tekstem nazwał Jezusa "przekleństwem". Efektu wyparcia mamy u anbusia ciąg dalszy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 3380
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 13:02, 02 Gru 2019    Temat postu:

O Ga 3, 13 krótko bo nie ma z kim rozmawiać (na ludzi, którzy powinni cofnąć się do podstawówki, żeby ich nauczono czytania ze zrozumieniem, szkoda czasu).
Po pierwsze brak wynika. Jak już pisałem: z faktu, że Paweł z Tarsu robił jakieś porównania, nie wynika, że uczniowie Jezusa mieli o Jezusie sąd taki, jak niektórzy chcą, by wynikał z porównań Pawła.
Po drugie z porównania Pawła nie wynika nawet, że Paweł miał sugerowany mu sąd o Jezusie. Małe różnice są czasem duże. Otóż Paweł nie nazwał Jezusa przeklętym, ale przekleństwem.
Więcej napiszę, jak będzie do kogo. Z chamami nie rozmawiam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 20, 21, 22, 23  Następny
Strona 21 z 23

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin