Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Ciekawy argument Plantingi obalający materializm ateistyczny
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2787
Przeczytał: 15 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 22:15, 11 Paź 2015    Temat postu:

Semele napisał:
Jan coś pisał o zdaniach protokolarnych.

Chyba nie jest koczownikiem?

Trochę wstyd w XXI wieku traktować poważnie starożytne legendy z Biblii, więc Jasiu aby nie robić z siebie kompletnego klauna, "uwiarygadnia" religie koczowników nie Objawieniem ale żargonem pseudonaukowym. Sensu i logiki w tym nie ma, za to dużo zabawy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2545
Przeczytał: 2 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 1:24, 12 Paź 2015    Temat postu:

Semele napisał:
[b]
Jan Lewandowski napisał:
Semele napisał:
Dlaczego tak się martwisz o metafizykę ateisty??


Polemizuję sobie dla funu, więc nie wiem o jakim "martwieniu się" mówisz


Jednak robisz wrażenie zdeterminowanego czasami.

Materia nie jest zbudowana z atomów.



:wink:

https://www.youtube.com/watch?v=otTEl6fWX5I


Znaczy się chcesz powiedzieć, że kolejny dogmat naukowy upadł

Religia mata jest taka niestała
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2545
Przeczytał: 2 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 1:36, 12 Paź 2015    Temat postu:

mat napisał:
Jan Lewandowski napisał:
Ateizm nie ma nic wspólnego z nauką i jedynie jej nadużywa w sposób nieuprawniony do deklarowania swej domniemanej wyższości światopoglądowej nad teizmem. To taki chwyt socjotechniczny i nic więcej. Ateizm to bardzo prymitywny i błędny logicznie od samych podstaw program metafizyczny. Jest tak prymitywny, że główne jego założenia i argumenty można streścić na 2 stronach A4 i na kolejnych dwóch obalić je. Znajomość jakiejś dziedziny nauki to chwalebna rzecz ale nie jest to zupełnie potrzebne do polemiki z ateizmem gdyż nie jest to żaden światopogląd naukowy. Równie absurdalne byłoby twierdzenie, że aby czytać przepisy kuchenne to trzeba wpierw zostać magistrem chemii. Tak więc ateizm jest zlepkiem głównie błędów logicznych i opartych na tym chwytach erystycznych plus dodany do tego wszystkiego prostacki scjentyzm, też błędny logicznie i też dawno obalony i to nawet przez samych jego twórców z Koła Wiedeńskiego (polecam ich późne pisma zawarte w rewelacyjnym tomiku Spór o zdania protokolarne, Warszawa 2000, wydawnictwo Aletheia). Aby polemizować z ateizmem warto natomiast posiadać stosunkowo dużą wiedzę z historii filozofii i zagadnień związanych z teorią poznania. Zagadnienia z epistemologii i kognitywistyki są tu bardzo przydatne. Spory ateizm/teizm są filozoficzne a nie naukowe. Nauka jest tu głównie nadużywana. Co nie oznacza, że obie strony z nauki korzystać nie mogą. Jak najbardziej mogą, ale nauka tutaj to tylko podpórka bo ani teizm, ani zwłaszcza ateizm światopoglądami naukowymi po prostu nie są. To jedynie zbiór twierdzeń metafizycznych i nic poza tym. Światopogląd. Pojęcie "światopogląd naukowy" jest oksymoronem i nie ma sensu. Światopogląd zawsze bowiem wykracza poza naukę. Dlatego zarówno Dawkins jak i ksiądz Heller uprawiają naukę a pomimo to ich światopogląd jest całkowicie odmienny. Tak więc summa summarum wszystko i tak sprowadza się do filozofii i to ona musi próbować rozstrzygnąć wszelkie zagadnienia, ze statusem poznania naukowego włącznie, gdyż nauka nie może w tej kwestii rozstrzygać sama o sobie nie popadając przy tym w błędne koło

A fakty są takie, że światopogląd ateisty ulega zmianie, w miarę jak nauka poznaje kolejne fakty.


Nie wiem co twój ateizm przygłupie ma wspólnego z nauką, pewnie tyle co bajka o gąsce Balbince z mapą Hondurasu. A jeśli chodzi o naukę to raczej chciałeś powiedzieć, że stare "pewne fakty" zastępuje nowymi "pewnymi faktami"

[link widoczny dla zalogowanych]

mat napisał:
Natomiast światopogląd religianta jest zastygły, neguje ewolucje i nawet nie jest pewien, czy może ma wciąż popierać astronomie przedkopernikańską, doktrynalnie jest na etapie dawnych koczowników z Bliskiego Wschodu, a obrzędowo i mentalnie w Średniowieczu.


Powtarzasz ciągle tylko jakieś brednie zasłyszane gdzieś w jakiejś czerwonej akademii w zeszłej epoce. A Kopernik to był katolikiem a nie neoateistą ale pewnie o tym jeszcze nie doczytałeś

mat napisał:
Trochę wstyd w XXI wieku traktować poważnie starożytne legendy z Biblii, więc Jasiu aby nie robić z siebie kompletnego klauna, "uwiarygadnia" religie koczowników nie Objawieniem ale żargonem pseudonaukowym. Sensu i logiki w tym nie ma, za to dużo zabawy.


Jak zwykle cały twój wpis kompletnie nie na temat. A wątek jest o tym, że twój ateistyczny materializm darwinowski sam siebie obala, przygłupie. Ale jak widać znowu jesteś za cienki intelektualnie aby to przynajmniej nadgryźć. Ale czegóż w sumie miałbym oczekiwać od kolejnego bezmyślnego klona Dawkinsa


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Pon 9:10, 12 Paź 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2787
Przeczytał: 15 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 8:13, 12 Paź 2015    Temat postu:

Jan Lewandowski napisał:
Powtarzasz ciągle tylko jakieś brednie zasłyszane gdzieś w jakiejś czerwonej akademii w zeszłej epoce.

Nie sięgaj tak daleko Jasiu, wystarczy poczytać wasze nonsensy w wątkach "świat ożywiony", "świat nieożywiony".

Jan Lewandowski napisał:
A Kopernik to był katolikiem a nie neoateistą ale pewnie o tym jeszcze nie doczytałeś

No i co z tego? "O obrotach sfer niebieskich" raczej nie słynie z opisu prawdziwej natury "trójcy świętej". Wśród biologów badających ewolucjonizm tez bywają katolicy, tyle, żeby być traktowanym poważnie w świecie nauki, na czas badań chowają swoją religię pod dywan. Ty tego wstydu nie masz, no ale jesteś tylko internetowym grafomanem, więc możecie pleść co wam ślina na język przyniesie.

Jan Lewandowski napisał:
Jak zwykle cały twój wpis kompletnie nie na temat. A wątek jest o tym, że twój ateistytczny materializm darwinowski sam siebie obala, przygłupie. Ale jak widać znowu jesteś za cienki intelektualnie aby to przynajmniej nadgryźć. Ale czegóż w sumie miałbym oczekiwać od kolejnego bezmyślnego klona Dawkinsa

Ależ to bardzo na temat cwaniaczku; wszystkie swe tezy powinieneś opierać na objawieniu i mocy modlitwy, nie nauce, ani nawet filozofii, tyle że jesteś zwykłym hipokrytą zdającym sobie sprawę, że głupio na serio traktować starożytne przesądy więc bredzisz bez związku o "samoobalalnym ateizmie".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2545
Przeczytał: 2 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 9:07, 12 Paź 2015    Temat postu:

mat napisał:
Jan Lewandowski napisał:
Powtarzasz ciągle tylko jakieś brednie zasłyszane gdzieś w jakiejś czerwonej akademii w zeszłej epoce.

Nie sięgaj tak daleko Jasiu, wystarczy poczytać wasze nonsensy w wątkach "świat ożywiony", "świat nieożywiony".


Nonsensy to czytam przede wszystkim u ciebie

mat napisał:
Jan Lewandowski napisał:
A Kopernik to był katolikiem a nie neoateistą ale pewnie o tym jeszcze nie doczytałeś

No i co z tego? "O obrotach sfer niebieskich" raczej nie słynie z opisu prawdziwej natury "trójcy świętej".


No i co z tego

mat napisał:
Wśród biologów badających ewolucjonizm tez bywają katolicy, tyle, żeby być traktowanym poważnie w świecie nauki, na czas badań chowają swoją religię pod dywan.


Och, wzruszyłem się tym "poważnym traktowaniem w świecie nauki". Och jakie to wzniosłe, chyba się nawet pomodliłeś do Darwina zanim wypociłeś to zdanko. Pokaż mi troglodyto wierzący w te swoje bajki darwinowskie gdzie ta nauka niby wspiera twój ateizm bo nadal się nie doczekałem nic konkretnego

mat napisał:
Ty tego wstydu nie masz, no ale jesteś tylko internetowym grafomanem, więc możecie pleść co wam ślina na język przyniesie.


Na razie to jesteś w mniejszości klonie kopiujący bezmyślnie Dawkinsa, na świecie jest zaledwie 3% ateistów i wciąż ich ubywa, pomimo, że męczysz się razem ze swoimi kolesiami na takich forach jak to żeby kogoś nawrócić. Nawet nie masz jaj się własnym nazwiskiem podpisać, anonimowy tchórzu. Pewnie dlatego, że "w większości siła" he he he

mat napisał:
Jan Lewandowski napisał:
Jak zwykle cały twój wpis kompletnie nie na temat. A wątek jest o tym, że twój ateistytczny materializm darwinowski sam siebie obala, przygłupie. Ale jak widać znowu jesteś za cienki intelektualnie aby to przynajmniej nadgryźć. Ale czegóż w sumie miałbym oczekiwać od kolejnego bezmyślnego klona Dawkinsa

Ależ to bardzo na temat cwaniaczku; wszystkie swe tezy powinieneś opierać na objawieniu i mocy modlitwy, nie nauce, ani nawet filozofii, tyle że jesteś zwykłym hipokrytą zdającym sobie sprawę, że głupio na serio traktować starożytne przesądy więc bredzisz bez związku o "samoobalalnym ateizmie".


Bełkotu nie na temat ciąg dalszy a twój materialistyczny ateizm nadal leży na deskach i kwiczy a ty jak widać zbyt cienki jesteś aby podjąć dyskusję w kwestii meritum. Więc tylko jak zwykle pyskujesz, ateistyczny trollu. No ale ateizm to jak widać ulubiony światopogląd bezmyślnych prymitywów więc czego się tu można było innego spodziewać jak pyskowania


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Pon 10:33, 12 Paź 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2787
Przeczytał: 15 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 11:20, 12 Paź 2015    Temat postu:

Jan Lewandowski napisał:
gdzie ta nauka niby wspiera twój ateizm bo nadal się nie doczekałem nic konkretnego

Wszędzie tam gdzie nauka (w sensie science) nie wie nic o bogu, czyli wszędzie tępaku.

Jan Lewandowski napisał:
na świecie jest zaledwie 3% ateistów i wciąż ich ubywa

No i co z tego, grunt, że wśród ludzi nauki ateiści zawsze będą nadreprezentowani; zwykła większość zawsze będzie głupia, w końcu sam jesteś tego najlepszym dowodem.

Jan Lewandowski napisał:
pomimo, że męczysz się razem ze swoimi kolesiami na takich forach jak to żeby kogoś nawrócić.

Po pierwsze, to ty jako rzekomo wierzacy masz obowiązek nawracać niewiernych, na mnie nikt takiego obowiązku nie nakłada.
Po drugie, mniej wiecej od epoki Oswiecenia tzw. wierzacy de facto starozytne gusla maja w d...., rozwoj nauki sprawil, ze nie maja dla was zadnej wartosci dowodowej, dziś chowacie sie raczej za swoiscie pojmowana filozofia czy logika, wstydzicie sie natomiast szczycic tym czym powinniscie, czyli obdarzeniem łaską wiary i mocą modlitwy; was juz nie trzeba nawracac, ot hipokryci (pomijam niszowe radykalne odlamy islamu oraz chrześcijaństwa).

Jan Lewandowski napisał:
Nawet nie masz jaj się własnym nazwiskiem podpisać, anonimowy tchórzu.

Jasiu, pobudka, to tylko forum, nie panel naukowy, a ty nie jestes profesorem przepytujacym studentow, tylko internetowym błaznem pitolącym o "samoobalającym się ateizmie" i nikim wiecej juz nie bedziesz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2545
Przeczytał: 2 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 13:31, 12 Paź 2015    Temat postu:

mat napisał:
Jan Lewandowski napisał:
gdzie ta nauka niby wspiera twój ateizm bo nadal się nie doczekałem nic konkretnego

Wszędzie tam gdzie nauka (w sensie science) nie wie nic o bogu, czyli wszędzie tępaku.


A to chcesz powiedzieć bezmyślny klonie Dawkinsa, że brak wiedzy o istnieniu czegoś implikuje od razu brak istnienia czegoś. Brak wiedzy o istnieniu życia w galaktyce Andromedy jest dowodem na brak istnienia życia w galaktyce Andromedy. No genialnie ateuszu, właśnie zrobiłeś pierwszego babola logicznego na samym wstępie dyskusji i jedyne co uwaliłeś logicznie to swój własny ateizm. Brawo, mam nadzieję, że dalej będzie jeszcze ciekawiej

Od kiedy to nauka wie bezwzględnie wszystko o całej materialnej rzeczywistości. Musiałaby być wszechwiedząca i wszechobecna aby to wiedzieć. Ale oczywiście taka nie jest a wręcz sama co jakiś czas obala własne koncepty

[link widoczny dla zalogowanych]

Nie mówiąc już o tym, że jeśli uważasz naukę za jedyny instrument mogący sensownie orzekać o rzeczywistości, to w takim razie musisz też uwiarygodnić naukę przy pomocy samej nauki, czyli wpadasz w kolejne błędne kółeczko ateuszu

Na dzień dobry widać, że przywołując naukę doprowadziłeś do tego, że w twoim ateizmie roi się od byków i błędów logicznych już na wstępie i leżysz na deskach zanim w ogóle rozpoczął się sparring

mat napisał:
Jan Lewandowski napisał:
na świecie jest zaledwie 3% ateistów i wciąż ich ubywa

No i co z tego, grunt, że wśród ludzi nauki ateiści zawsze będą nadreprezentowani; zwykła większość zawsze będzie głupia, w końcu sam jesteś tego najlepszym dowodem.


Ale nadal nie wiem co ma nauka wspólnego z ateizmem przygłupie więc nie powołuj się na ludzi nauki. A poza tym jaką masz gwarancję, że "ateistyczni ludzie nauki" dochodzą do jakiejkolwiek obiektywnej prawdy, wziąwszy pod uwagę główny zarzut z tego wątku o samoobalającym się materialistycznym darwinizmie. Żadnego. Tak więc nadal leżysz i kwiczysz

mat napisał:
Jan Lewandowski napisał:
pomimo, że męczysz się razem ze swoimi kolesiami na takich forach jak to żeby kogoś nawrócić.

Po pierwsze, to ty jako rzekomo wierzacy masz obowiązek nawracać niewiernych, na mnie nikt takiego obowiązku nie nakłada.


Na mnie też nie. Piszę sobie na co mam ochotę, ty też bełkoczesz tu bzdury od lat bo masz na to ochotę

mat napisał:
Po drugie, mniej wiecej od epoki Oswiecenia tzw. wierzacy de facto starozytne gusla maja w d...., rozwoj nauki sprawil, ze nie maja dla was zadnej wartosci dowodowej, dziś chowacie sie raczej za swoiscie pojmowana filozofia czy logika, wstydzicie sie natomiast szczycic tym czym powinniscie, czyli obdarzeniem łaską wiary i mocą modlitwy; was juz nie trzeba nawracac, ot hipokryci (pomijam niszowe radykalne odlamy islamu oraz chrześcijaństwa).


Nie nadający się do komentowania bełkot dawkinsowskiego klona

mat napisał:
Jan Lewandowski napisał:
Nawet nie masz jaj się własnym nazwiskiem podpisać, anonimowy tchórzu.

Jasiu, pobudka, to tylko forum, nie panel naukowy, a ty nie jestes profesorem przepytujacym studentow, tylko internetowym błaznem pitolącym o "samoobalającym się ateizmie" i nikim wiecej juz nie bedziesz.


I znowu bełkot klona

A materialistyczny ateizm nadal leży i kwiczy po uwaleniu w tym wątku


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Pon 16:05, 12 Paź 2015, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 10910
Przeczytał: 73 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 14:10, 12 Paź 2015    Temat postu:

Modli się pod figurą, a ma diabła za skórą.

Czy w średniowieczu były jakieś niechrześcijańskie szkoły?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2787
Przeczytał: 15 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:38, 12 Paź 2015    Temat postu:

Jan Lewandowski napisał:
A to chcesz powiedzieć bezmyślny klonie Dawkinsa, że brak wiedzy o istnieniu czegoś implikuje od razu brak istnienia czegoś. Od kiedy to nauka wie bezwzględnie wszystko o całej materialnej rzeczywistości.

A kto powiedział, że musi? Istotne jest to, że wiesz już dlaczego powaga nauki idzie w parze z ateizmem a nie religią; aby nie marnować czasu na klechdy ucina twe koczownicze bóstwa ("brak wiedzy o istnieniu") oraz inny niepotrzebny do niczego, nieweryfikowalny bełkot, brzytwą Ockhama.

Jan Lewandowski napisał:
Musiałaby być wszechwiedząca i wszechobecna aby to wiedzieć. Ale oczywiście taka nie jest a wręcz sama co jakiś czas obala własne koncepty

I to jest jej siła, ciągle odkrywa nowe zjawiska i prawa, zaś religia jest martwa i zastygła, całkiem jak twój móżdżek.

Jan Lewandowski napisał:
Nie mówiąc już o tym, że jeśli uważasz naukę za jedyny instrument mogący sensownie orzekać o rzeczywistości, to w takim razie musisz też uwiarygodnić naukę przy pomocy samej nauki, czyli wpadasz w kolejne błędne kółeczko ateuszu

W naukę się nie wierzy, tylko jej krytycznie ufa (ograniczone zaufanie to jest to, co ma jeden kierowca w stosunku do drugiego). Mylisz to manipulancie z wiarą w stek bzdur zawarty w Biblii, dokument przesądów sprzed 2 tyś lat.

Jan Lewandowski napisał:
Na dzień dobry widać, że przywołując naukę doprowadziłeś do tego, że w twoim ateizmie roi się od byków i błędów logicznych już na wstępie i leżysz na deskach zanim w ogóle rozpoczął się sparring

Na dzień dobry Jasiu, to nawet ty chcąc być uznanym za religianta nie-wariata, nieudolnie próbujesz powoływać się na tę przebrzydłą naukę a nie na objawienie religijne. No ale co ci zostało, to nauka a nie religia ma autorytet w temacie opisu otaczającej nas rzeczywistości, więc podświadomie czujesz ból braku racjonalnego podłoża do bzdurnej ideologii opartej na bajkach starożytnych żydów.
Może nie powinno się z ciebie śmiać tylko współczuć?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
O.K.




Dołączył: 05 Maj 2012
Posty: 2076
Przeczytał: 55 tematów


PostWysłany: Pon 22:50, 12 Paź 2015    Temat postu:

mat napisał:
więc podświadomie czujesz ból braku racjonalnego podłoża do bzdurnej ideologii opartej na bajkach starożytnych żydów.


Co masz do starożytnych Żydów?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2545
Przeczytał: 2 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 7:05, 13 Paź 2015    Temat postu:

mat napisał:
Jan Lewandowski napisał:
A to chcesz powiedzieć bezmyślny klonie Dawkinsa, że brak wiedzy o istnieniu czegoś implikuje od razu brak istnienia czegoś. Od kiedy to nauka wie bezwzględnie wszystko o całej materialnej rzeczywistości.

A kto powiedział, że musi?


Ano dlatego musi matołku, bo właśnie stwierdziłeś, że nauka wspiera ateizm. A więc ja pytam w jaki niby sposób skoro nie jest wszechobecna i wszechwiedząca, to jak niby może wiedzieć, że Bóg nie istnieje. Jak widać ani tego nie wie, ani tego nie jest w stanie wykazać, ani nawet do tego nie została powołana. Nauka nie ma tym samym nic wspólnego z ateizmem. Sam to właśnie udowodniłeś. Tak więc matołku nadużywasz tylko autorytetu nauki. Wiedziałbyś o tym gdybyś choć raz pomyślał samodzielnie, ale nie myślisz i tylko bezmyślnie przepisujesz swoje błędne logicznie bezsensy od innych ateistycznych bezmyślnych klonów swojego pokroju. Tak to już jest z tym waszym bardzo prostackim i prymitywnym światopoglądem

Możecie się chwalić jakimi to wielkimi "znawcami" nauki jesteście a i tak pomoże to waszemu ateizmowi tyle, co umarłemu kadzidło

mat napisał:
Istotne jest to, że wiesz już dlaczego powaga nauki idzie w parze z ateizmem a nie religią;


Powaga nauki (jeśli w ogóle istnieje jeszcze coś takiego) nie idzie w parze ani z ateizmem, ani z religią. A ty jesteś tylko ateistycznym szarlatanem, który zasłania się nauką gdyż ateizm jest jednym wielkim kłębowiskiem błędów logicznych i chwytów erystycznych, nie mającym nic wspólnego z jakąkolwiek nauką. Po prostu czymś musicie ciągle zasłaniać goliznę waszego błędnego światopoglądu

mat napisał:
aby nie marnować czasu na klechdy ucina twe koczownicze bóstwa ("brak wiedzy o istnieniu")


Brak wiedzy o istnieniu to brak wiedzy o istnieniu i nic więcej. Każdy kto wyciąga z braku wiedzy o istnieniu wiedzę o nieistnieniu, popełnia gigantyczny błąd logiczny, czyli ateizm jest tym samym jednym wielkim błędem logicznym. Dlatego matołku twój prostacki światopogląd jest uwalony już na wstępie i więcej w nim błędów logicznych niż dziur w serze szwajcarskim

mat napisał:
oraz inny niepotrzebny do niczego, nieweryfikowalny bełkot,


Nieweryfikowalny bełkot to jest jak na razie twój ateizm i pokazuje to doskonale zarzut Plantingi, ukazany w tym wątku. Wedle twojego materialistycznego światopoglądu jesteś tylko przypadkowym kłębowiskiem atomów i tym samym nie masz żadnej gwarancji, że jakakolwiek twoja myśl jest wiarygodna, włącznie z twoim ateizmem. Dlatego musiałeś jak zwykle zacząć odwracać kota ogonem od tego prostego faktu i nawrzucałeś tutaj już kupę tej błędnej logicznie erystyki

mat napisał:
brzytwą Ockhama.


Brzytwa Ockhama to kolejny ateistyczny bełkot pseudologiczny i wykazałem to już 10 lat temu tutaj

[link widoczny dla zalogowanych]

Widzisz matołku, w twoich zdaniach jest więcej błędów logicznych niż słów. Ale jeszcze lepsze jest to, że jak na razie jedynie bezmyślnie przepisujesz swoje formułki od innych bezmyślnych klonów swojego pokroju

mat napisał:
Jan Lewandowski napisał:
Musiałaby być wszechwiedząca i wszechobecna aby to wiedzieć. Ale oczywiście taka nie jest a wręcz sama co jakiś czas obala własne koncepty

I to jest jej siła, ciągle odkrywa nowe zjawiska i prawa,


A skąd wniosek, że ona cokolwiek "odkrywa" przygłupie, skoro jej wyjaśnienia ciągle się zmieniają. Skąd wiesz, że w ogóle zbliża się do jakiejkolwiek prawdy skoro nikt na razie nie dotarł do prawdy i tym samym nie da się tego ani porównać, ani ocenić? I znowu leżysz na deskach matołku

A poza tym nadal nie przedstawiłeś żadnego dowodu na to, że nauka "wspiera ateizm"

mat napisał:
Jan Lewandowski napisał:
Nie mówiąc już o tym, że jeśli uważasz naukę za jedyny instrument mogący sensownie orzekać o rzeczywistości, to w takim razie musisz też uwiarygodnić naukę przy pomocy samej nauki, czyli wpadasz w kolejne błędne kółeczko ateuszu

W naukę się nie wierzy, tylko jej krytycznie ufa (ograniczone zaufanie to jest to, co ma jeden kierowca w stosunku do drugiego).


Och, coraz lepiej. Właśnie ateuszu wyznałeś swoją wiarę pełną ufności. Czekamy aż ateiści zaczną odmawiać pełne ufności koronki miłosierdzia do Darwina. Pewnie już dawno to robisz w zaciszu latryny. Tylko nie wiem po co skoro sam wyżej już niechcący udowodniłeś, że nauka w żaden sposób nie wspiera ateizmu

mat napisał:
Jan Lewandowski napisał:
Na dzień dobry widać, że przywołując naukę doprowadziłeś do tego, że w twoim ateizmie roi się od byków i błędów logicznych już na wstępie i leżysz na deskach zanim w ogóle rozpoczął się sparring

Na dzień dobry Jasiu, to nawet ty chcąc być uznanym za religianta nie-wariata, nieudolnie próbujesz powoływać się na tę przebrzydłą naukę a nie na objawienie religijne.


A gdzie ja się niby "powołałem na naukę", matołku. W ogóle jest tu niepotrzebna. Żeby wykazać że ateizm jest jedną wielką pomyłką już na wstępie wystarczy odrobina logiki nieformalnej i szczypta filozofii. Na naukę powoływać się nie trzeba gdyż ateizm nie ma nic wspólnego z żadną nauką i nigdy nie miał. Nadużywacie tylko nauki w swej erystyce i tyle

mat napisał:
No ale co ci zostało, to nauka a nie religia ma autorytet w temacie opisu otaczającej nas rzeczywistości, więc podświadomie czujesz ból braku racjonalnego podłoża do bzdurnej ideologii opartej na bajkach starożytnych żydów.
Może nie powinno się z ciebie śmiać tylko współczuć?


twój światopogląd nie jest w niczym lepszy od mojego, ani też niczego twoja erystyka nie obala, więc śpię spokojnie

twój światopogląd jest wręcz uwalony na samym wstępie i kompletnie niewiarygodny, co pokazał zarzut Plantingi wyartukułowany w tym wątku wielokrotnie (od czego próbujesz odwracać uwagę tematami zastępczymi)

tak więc możesz sobie tu co najwyżej popyskować i nic więcej


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Wto 9:11, 13 Paź 2015, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 10910
Przeczytał: 73 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 9:07, 13 Paź 2015    Temat postu:

Jan Lewandowski napisał:
mat napisał:
Jan Lewandowski napisał:
A to chcesz powiedzieć bezmyślny klonie Dawkinsa, że brak wiedzy o istnieniu czegoś implikuje od razu brak istnienia czegoś. Od kiedy to nauka wie bezwzględnie wszystko o całej materialnej rzeczywistości.

A kto powiedział, że musi?


Ano dlatego [i]musi
[b]matołku, bo właśnie stwierdziłeś, że nauka wspiera ateizm. A więc ja pytam w jaki niby sposób skoro nie jest wszechobecna i wszechwiedząca, to jak niby może wiedzieć, że Bóg nie istnieje. Jak widać ani tego nie wie, ani tego nie jest w stanie wykazać, ani nawet do tego nie została powołana. Nauka nie ma tym samym nic wspólnego z ateizmem. Sam to właśnie udowodniłeś. Tak więc matołku nadużywasz tylko autorytetu nauki. Wiedziałbyś o tym gdybyś choć raz pomyślał samodzielnie, ale nie myślisz i tylko bezmyślnie przepisujesz swoje błędne logicznie bezsensy od innych ateistycznych bezmyślnych klonów swojego pokroju. Tak to już jest z tym waszym bardzo prostackim i prymitywnym światopoglądem

Możecie się chwalić jakimi to wielkimi "znawcami" nauki jesteście a i tak pomoże to waszemu ateizmowi tyle, co umarłemu kadzidło

mat napisał:
Istotne jest to, że wiesz już dlaczego powaga nauki idzie w parze z ateizmem a nie religią;


Powaga nauki (jeśli w ogóle istnieje jeszcze coś takiego) nie idzie w parze ani z ateizmem, ani z religią. A ty jesteś tylko ateistycznym szarlatanem, który zasłania się nauką gdyż ateizm jest jednym wielkim kłębowiskiem błędów logicznych i chwytów erystycznych, nie mającym nic wspólnego z jakąkolwiek nauką. Po prostu czymś musicie ciągle zasłaniać goliznę waszego błędnego światopoglądu

mat napisał:
aby nie marnować czasu na klechdy ucina twe koczownicze bóstwa ("brak wiedzy o istnieniu")


Brak wiedzy o istnieniu to brak wiedzy o istnieniu i nic więcej. Każdy kto wyciąga z braku wiedzy o istnieniu wiedzę o nieistnieniu, popełnia gigantyczny błąd logiczny, czyli ateizm jest tym samym jednym wielkim błędem logicznym. Dlatego matołku twój prostacki światopogląd jest uwalony już na wstępie i więcej w nim błędów logicznych niż dziur w serze szwajcarskim

mat napisał:
oraz inny niepotrzebny do niczego, nieweryfikowalny bełkot,


Nieweryfikowalny bełkot to jest jak na razie twój ateizm i pokazuje to doskonale zarzut Plantingi, ukazany w tym wątku. Wedle twojego materialistycznego światopoglądu jesteś tylko przypadkowym kłębowiskiem atomów i tym samym nie masz żadnej gwarancji, że jakakolwiek twoja myśl jest wiarygodna, włącznie z twoim ateizmem. Dlatego musiałeś jak zwykle zacząć odwracać kota ogonem od tego prostego faktu i nawrzucałeś tutaj już kupę tej błędnej logicznie erystyki

mat napisał:
brzytwą Ockhama.


Brzytwa Ockhama to kolejny ateistyczny bełkot pseudologiczny i wykazałem to już 10 lat temu tutaj

[link widoczny dla zalogowanych]

Widzisz matołku, w twoich zdaniach jest więcej błędów logicznych niż słów. Ale jeszcze lepsze jest to, że jak na razie jedynie bezmyślnie przepisujesz swoje formułki od innych bezmyślnych klonów swojego pokroju

mat napisał:
Jan Lewandowski napisał:
Musiałaby być wszechwiedząca i wszechobecna aby to wiedzieć. Ale oczywiście taka nie jest a wręcz sama co jakiś czas obala własne koncepty

I to jest jej siła, ciągle odkrywa nowe zjawiska i prawa,


A skąd wniosek, że ona cokolwiek "odkrywa" przygłupie, skoro jej wyjaśnienia ciągle się zmieniają. Skąd wiesz, że w ogóle zbliża się do jakiejkolwiek prawdy skoro nikt na razie nie dotarł do prawdy? I znowu leżysz na deskach matołku

A poza tym nadal nie przedstawiłeś żadnego dowodu na to, że nauka "wspiera ateizm"



tak więc możesz sobie co najwyżej popyskować i nic więcej bo niczego nie jesteś w stanie obalić


W oparach nauki lub w oparach filozofii. :) :) tudzież religii.

Skąd w ogóle to określenie naukowy ateizm???[/b]

Podaj Janie źródło.

Napisaleś: jesteś tylko przypadkowym kłębowiskiem atomów i tym samym nie masz żadnej gwarancji, że jakakolwiek twoja myśl jest wiarygodna, włącznie z twoim ateizmem. Dlatego musiałeś jak zwykle zacząć odwracać kota ogonem od tego prostego faktu i nawrzucałeś tutaj już kupę tej błędnej logicznie erystyki.



Ateiści przeważnie nie są zwolennikami finalizmu. Twoich wywodów dotychczasowych wywnioskowałam, że Ty jesteś.

Ajdukiewicz podaje przykład z budą spotkaną w górach i załomem skalnym, w którym możesz schować się przed deszczem.
Finalizm może prowadzić do zaakceptowani teorii ewolucji - i odczytywania Biblii symbolicznie - robisz to na apologii.

Natomiast ateiści są chyba zwolennikami mechanizmu - świat działa i nie wiadomo w jakim celu.
[/i] :wink:
Dla ateistów tym mechanizmem bywa darwinizm.

Ewolucja przebiega zgodnie z pewnymi regułami. Prowadzi do określonych wyników.

Ale wyniki te nie sa zaplanowane przez jakaś osobę, czy ducha.

Wyniki te tkwią jakby w istocie materii, która nie jest tak jak sądzisz przypadkowym kłębkiem atomów. :( :cry:

Myślę, że odpowiedzią może być holizm. Przytaczałam już tutaj jakiś materiał na ten temat. Prawa dotyczące elementów nie mogą dotyczyć układów zbudowanych z tych elementów.

Co do nauki: badania naukowe maja cel i metodę.
Cel- badanie i wyjaśnianie świata

Metoda- doświadczenie i rozum.

Religia ma cel - ukojenie ludzkiego umysłu, tez wyjaśnianie świata, ale nasze przekonania nie musza być uzasadnione rozumowo.

Metody przeróżne. Na przykład modlitwa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2545
Przeczytał: 2 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 9:28, 13 Paź 2015    Temat postu:

Semele napisał:


Skąd w ogóle to określenie naukowy ateizm


A choćby stąd, że co chwila te ateistyczne trolle o nauce bredzą, jak choćby ten powyższy matołek:

mat napisał:
Jan Lewandowski napisał:

gdzie ta nauka niby wspiera twój ateizm bo nadal się nie doczekałem nic konkretnego


Wszędzie tam gdzie nauka (w sensie science) nie wie nic o bogu


Semele napisał:
Napisaleś: jesteś tylko przypadkowym kłębowiskiem atomów i tym samym nie masz żadnej gwarancji, że jakakolwiek twoja myśl jest wiarygodna, włącznie z twoim ateizmem. Dlatego musiałeś jak zwykle zacząć odwracać kota ogonem od tego prostego faktu i nawrzucałeś tutaj już kupę tej błędnej logicznie erystyki.



Ateiści przeważnie nie są zwolennikami finalizmu. Twoich wywodów dotychczasowych wywnioskowałam, że Ty jesteś.

Ajdukiewicz podaje przykład z budą spotkaną w górach i załomem skalnym, w którym możesz schować się przed deszczem.
Finalizm może prowadzić do zaakceptowani teorii ewolucji - i odczytywania Biblii symbolicznie - robisz to na apologii.

Natomiast ateiści są chyba zwolennikami mechanizmu - świat działa i nie wiadomo w jakim celu.
[/i] :wink:
Dla ateistów tym mechanizmem bywa darwinizm.

Ewolucja przebiega zgodnie z pewnymi regułami. Prowadzi do określonych wyników.

Ale wyniki te nie sa zaplanowane przez jakaś osobę, czy ducha.

Wyniki te tkwią jakby w istocie materii, która nie jest tak jak sądzisz przypadkowym kłębkiem atomów. :( :cry:

Myślę, że odpowiedzią może być holizm. Przytaczałam już tutaj jakiś materiał na ten temat.


Znowu mnóstwo wodolejstwa i niewiele tu na temat

Semele napisał:

Prawa dotyczące elementów nie mogą dotyczyć układów zbudowanych z tych elementów.


Nieudowodniona teza

W materialistycznym światopoglądzie ateisty podział na układ i elementy jest sztuczny gdyż elementy podlegają wciąż dalszemu kawałkowaniu i tym samym jest regres ad infinitum. To co wczoraj było elementem dziś jest już układem. Podział ten jest więc złudny i tym samym bezużyteczny

Podstawowe zarzuty wobec ateistycznego materializmu nadal nie zostały odparte (nic dziwnego, nikt ich nigdy nie był w stanie odeprzeć), czyli:

1) materia zawsze jest częścią wyjaśnienia a więc wyjaśniający wpada w błędne koło gdyż to co ma dopiero zostać wyjaśnione nie może być zarazem elementem tego wyjaśnienia

2) teza, że istnieje tylko materia jest nie do udowodnienia gdyż wymaga wszechobecności i wszechwiedzy u tego, kto stawia taką tezę

3) skoro istnieje tylko materia to mózg ludzki jest wyłącznie tworem bezcelowej ewolucji i jest sprowadzony do ściśle zdeterminowanego kłębka impulsów elektrycznych i powtarzalnych reakcji biochemicznych. W takim wypadku nie ma żadnej gwarancji, że taki mózg dowiaduje się czegokolwiek pewnego o głębszej naturze wszechświata gdyż jest w tym momencie mniej więcej jak zaprogramowany komputer o określonych adaptacyjnych ograniczeniach

4) przyjęcie przez ateistę zarówno materializmu jak i darwinizmu w zakresie swojego światopoglądu uwala na dzień dobry wiarygodność całego tego światopoglądu gdyż w tym wypadku mózg ludzki posiada jedynie cechy adaptacyjne potrzebne do przetrwania i tym samym nie jest wyposażony w funkcję odkrywania prawdy o rzeczywistości, która wykraczałaby poza powierzchowną percepcję niezbędną do funkcjonowania w zakresie życia codziennego. Ateizm to metafizyka a więc wykracza poza percepcję życia codziennego i tym samym ateista przyjmując zarazem darwinizm jak i materializm w swym własnym światopoglądzie nie jest w stanie zagwarantować, że jego głębsze sądy o świecie są warte więcej niż osądy małpy, od której pochodzi

Semele napisał:
Co do nauki: badania naukowe maja cel i metodę.
Cel- badanie i wyjaśnianie świata

Metoda- doświadczenie i rozum.

Religia ma cel - ukojenie ludzkiego umysłu, tez wyjaśnianie świata, ale nasze przekonania nie musza być uzasadnione rozumowo.

Metody przeróżne. Na przykład modlitwa.


Znowu mnóstwo wodolejstwa i tym razem nic na temat

No ale jak widać niektórzy już tak mają, że za wszelką cenę chcą być jak najdłużej przy mikrofonie :)


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Wto 11:07, 13 Paź 2015, w całości zmieniany 10 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 10910
Przeczytał: 73 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 12:25, 13 Paź 2015    Temat postu:

Jest za późno aby się ustosunkować- czytam teraz przepisy kulinarne.


I wrzucam coś na ruszt. Myślę że robisz duży błąd a przy okazji dusisz forum!!

Na ateista.pl był taki Idiota - ksywka.
Wyobrażał sobie chyba , że wszyscy siedzą przed komputerem i dyskutują o filozofii. Wyrzucał ludzi z automatu. Jak ktoś nie znał jakiegoś terminu to go kasował. To nie Ty byłeś?? Inwektywy też stosował! A że ktoś matoł a że głupi. Fakt, że inni Ciebie też tu dołują. Czemu to służy?? Ma się to przełożyć na sukces tego forum??
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 10910
Przeczytał: 73 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 12:27, 13 Paź 2015    Temat postu:

2) teza, że istnieje tylko materia jest nie do udowodnienia gdyż wymaga wszechobecności i wszechwiedzy u tego, kto stawia taką tezę.


Tak samo od tego co stawia tezę, że wszystko jest duchem mój pysiaczku!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 18891
Przeczytał: 54 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 12:44, 13 Paź 2015    Temat postu:

Semele napisał:
Religia ma cel - ukojenie ludzkiego umysłu, tez wyjaśnianie świata, ale nasze przekonania nie musza być uzasadnione rozumowo.

Metody przeróżne. Na przykład modlitwa.

Religio znaczy "więź" i to jest jej istotą - relacja (coraz bardziej skomplikowana) pomiędzy duchowością człowieka i Boga, a także duchowością ludzi między sobą. To coś mocno złożonego.
Religia nie ma prostego celu - w stylu np. ukojenia umysłu. Tzn. religia może dawać ukojenie umysłu, ale to jest niejako uboczny, częściowy skutek, który co niektóre osoby biorą mylnie za główny cel. To trochę tak, jak by ktoś zobaczył bezdomnego grzebiącego w śmietniku i wyciągnął stąd ostatecznie podsumowujący wniosek, ze celem ludzkości jest grzebanie w śmietnikach. Tymczasem tak jest, że i grzebanie w śmietnikach może być jakimś (pobocznym) celem pewnej części ludzkości, jak też i kojenie umysłu może być jakimś (w sumie też pobocznym) celem dla części osób religijnych, czy dla rozważań religijnych. Sytuacja jest jednak o wiele bardziej złożona.
Jezus mówi np. że nie przyszedł na świat przynieść pokój, lecz ogień, mówi o konieczności wzięcia krzyża na swoje ramiona. To - przynajmniej jeśli chodzi o religię chrześcijańską - na pewno nie oznacza ukojenia umysłu w jasno przewidywalnej perspektywie, a raczej utrudnienie dla owego ukojenia.
Ten sposób dyskusji, gdy jedna ze stron trywializuje poglądy drugiej wynika z dwóch rzeczy - po pierwsze z lenistwa myślowego, bo nie chce się dokładnie poznać poglądów drugiej strony. Po drugie może też z własnych ograniczeń emocjonalnych i intelektualnych - bo nawet chcąc coś wykonać, nie zawsze jeszcze to się daje zrobić. Odnosi się to oczywiście nie tylko do trywializowania religii przez część ateistów, ale i w drugą stronę - tzn. część teistów (zwykle ta mało wnikliwa intelektualnie) podsumowuje ateizm jaka objaw złej woli i awersji do dobra, czy wzięcia na siebie jakichś wymagań moralnych.
A tak w ogóle wyjaśnienie czegoś przez przypisanie temu czemuś celu jest chyba w ogóle mocno chwiejną, dyskusyjną metodą. Co prawda nie twierdzę, że jest ona całkiem bezwartościowa, bo może stanowić jakiś nie najgorszy punkt wyjścia, ale co niektórzy wpadają w skrajne uproszczenie polegające na tym, że jak się komuś udało przypisać pewnym poglądom "cel", to uważają, że rozwiązali problem wszelkich kwestii z tymi poglądami związanych...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2545
Przeczytał: 2 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 12:45, 13 Paź 2015    Temat postu:

Semele napisał:
2) teza, że istnieje tylko materia jest nie do udowodnienia gdyż wymaga wszechobecności i wszechwiedzy u tego, kto stawia taką tezę.

Tak samo od tego co stawia tezę, że wszystko jest duchem mój pysiaczku!


Nie znam nikogo kto taką tezę stawia a poza tym znowu popełniłaś błąd logiczny Tu quoque i Red Herring
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 10910
Przeczytał: 73 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 13:01, 13 Paź 2015    Temat postu:

Jan Lewandowski napisał:
Semele napisał:
2) teza, że istnieje tylko materia jest nie do udowodnienia gdyż wymaga wszechobecności i wszechwiedzy u tego, kto stawia taką tezę.

Tak samo od tego co stawia tezę, że wszystko jest duchem mój pysiaczku!


Nie znam nikogo kto taką tezę stawia a poza tym znowu popełniłaś błąd logiczny Tu quoque i Red Herring


Czerwony śledź? Jaka krzywda Tobie by się stała gdybyś nazwał to po polsku?

Dlaczego wyzywasz ludzi w tym wątku??

A oni Ciebie? :(

Jak podajesz adres - gdzie przebywasz to stawisz jakieś tezy??

czy to przypadek?? [link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 10910
Przeczytał: 73 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 13:07, 13 Paź 2015    Temat postu:

Podawanie tego adresu jest już teza . To tak jak ja bym podała, że jestem z racjonalista.pl

Nie jestem. Jeszcze bardziej się okopują- u nich trzeba raz w tygodniu zmieniać hasło.
W Polsce nie ma już miejsc na spokojną dyskusję!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 10910
Przeczytał: 73 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 13:17, 13 Paź 2015    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Semele napisał:
Religia ma cel - ukojenie ludzkiego umysłu, tez wyjaśnianie świata, ale nasze przekonania nie musza być uzasadnione rozumowo.

Metody przeróżne. Na przykład modlitwa.

Religio znaczy "więź" i to jest jej istotą - relacja (coraz bardziej skomplikowana) pomiędzy duchowością człowieka i Boga, a także duchowością ludzi między sobą. To coś mocno złożonego.
Religia nie ma prostego celu - w stylu np. ukojenia umysłu. Tzn. religia może dawać ukojenie umysłu, ale to jest niejako uboczny, częściowy skutek, który co niektóre osoby biorą mylnie za główny cel. To trochę tak, jak by ktoś zobaczył bezdomnego grzebiącego w śmietniku i wyciągnął stąd ostatecznie podsumowujący wniosek, ze celem ludzkości jest grzebanie w śmietnikach. Tymczasem tak jest, że i grzebanie w śmietnikach może być jakimś (pobocznym) celem pewnej części ludzkości, jak też i kojenie umysłu może być jakimś (w sumie też pobocznym) celem dla części osób religijnych, czy dla rozważań religijnych. Sytuacja jest jednak o wiele bardziej złożona.
Jezus mówi np. że nie przyszedł na świat przynieść pokój, lecz ogień, mówi o konieczności wzięcia krzyża na swoje ramiona. To - przynajmniej jeśli chodzi o religię chrześcijańską - na pewno nie oznacza ukojenia umysłu w jasno przewidywalnej perspektywie, a raczej utrudnienie dla owego ukojenia.
Ten sposób dyskusji, gdy jedna ze stron trywializuje poglądy drugiej wynika z dwóch rzeczy - po pierwsze z lenistwa myślowego, bo nie chce się dokładnie poznać poglądów drugiej strony. Po drugie może też z własnych ograniczeń emocjonalnych i intelektualnych - bo nawet chcąc coś wykonać, nie zawsze jeszcze to się daje zrobić. Odnosi się to oczywiście nie tylko do trywializowania religii przez część ateistów, ale i w drugą stronę - tzn. część teistów (zwykle ta mało wnikliwa intelektualnie) podsumowuje ateizm jaka objaw złej woli i awersji do dobra, czy wzięcia na siebie jakichś wymagań moralnych.
A tak w ogóle wyjaśnienie czegoś przez przypisanie temu czemuś celu jest chyba w ogóle mocno chwiejną, dyskusyjną metodą. Co prawda nie twierdzę, że jest ona całkiem bezwartościowa, bo może stanowić jakiś nie najgorszy punkt wyjścia, ale co niektórzy wpadają w skrajne uproszczenie polegające na tym, że jak się komuś udało przypisać pewnym poglądom "cel", to uważają, że rozwiązali problem wszelkich kwestii z tymi poglądami związanych...


W tej dyskusji nie ma trywializacji jest jawna wrogość i niechęć do szukania wspólnych punktów. Wyzywanie się postponowanie. Posługiwanie się językiem angielskim aby upokorzyć innych i dać im znać , że są głupkami.

To chyba argument ad ignorantiam ?? Jeśli jakaś myśl jest zrozumiał tylko w języku angielskim, to chyba jest bezwartościowa?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 18891
Przeczytał: 54 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 14:22, 13 Paź 2015    Temat postu:

Semele napisał:
W tej dyskusji nie ma trywializacji jest jawna wrogość i niechęć do szukania wspólnych punktów. Wyzywanie się postponowanie. Posługiwanie się językiem angielskim aby upokorzyć innych i dać im znać , że są głupkami.

To chyba argument ad ignorantiam ?? Jeśli jakaś myśl jest zrozumiał tylko w języku angielskim, to chyba jest bezwartościowa?[/u]

Szczerze mówiąc, to Jan faktycznie chyba nieco przegina z agresją w słowach i traktowaniem współdyskutantów lekceważąco. Cenię jego umysł i wiedzę filozoficzną, ale ja bym wielu jego sformułowań (szczególnie właśnie tych agresywnie lekceważących) nie użył, nawet jeśli widziałbym jakieś istotne błędy w rozumowaniu drugiej strony.
Myślę, że masz sporo racji w tych swoich ostatnich zarzutach wobec Niego, a wg mnie w całej tej dyskusji wykazałaś się dość elegancką rozwagą i opanowaniem. Przyznam, że mi się to podobało :*

Ale niezależnie od wymowy całości dyskusji, to wtrąciłem się właśnie w aspekcie celu, bo ogólnie wydał mi się ciekawy i ważny, jako że nie pierwszy raz pojawia się rozumowanie typu: wskaż jakiś cel dla rozumowania, a będziesz miał wszystko "wyjaśnione". Uważam, że wskazanie prawdopodobnego celu dla rozumowania jest co najwyżej poszlaką, słabym wskazaniem na możliwe aspekty rozumowania, a nie jakimś konkluzywnym argumentem. W końcu cele każdy sobie wymyśla jakie zechce, do tego samej rzeczy, postępowania, nastawienia mogą być przypisywane bardzo różne, czasem wręcz sprzeczne cele. Jest tu zdecydowanie za dużo uznaniowości, żeby uznawać powagę argumentu opartego właśnie o cel.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2787
Przeczytał: 15 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 16:38, 13 Paź 2015    Temat postu:

Jan Lewandowski napisał:
w jaki niby sposób skoro nie jest wszechobecna i wszechwiedząca, to jak niby może wiedzieć, że Bóg nie istnieje.

Niech jest sobie niewszechobecna i niewszechwiedząca, to nie zmienia faktu, że na dzień 13 października 2015, nauka wspiera ateizm, natomiast ciebie naiwniaku tylko klechdy.

Jan Lewandowski napisał:
Jak widać ani tego nie wie, ani tego nie jest w stanie wykazać, ani nawet do tego nie została powołana.

Oczywiście nauka nie zajmuję się badaniem stworzeń na których istnienie nie ma żadnych przesłanek. Jej powołaniem jest opisywać rzeczywistość, która nas otacza, a w niej tymczasem żydowskich bożków ani dudu.

Jan Lewandowski napisał:
Każdy kto wyciąga z braku wiedzy o istnieniu wiedzę o nieistnieniu, popełnia gigantyczny błąd logiczny,

Dlaczego konstruktor projektujący most nie zakłada, że nocami obsiada go stado elfów (musiałby wtedy zaprojektować mocniejsze słupy)? Ano konstruktor (oraz każdy inny racjonalny człowiek) popełnia "gigantyczny błąd logiczny" i z braku wiedzy o istnieniu elfów, wyciąga wniosek o ich nieistnieniu. Nauka nie ma wiedzy o istnieniu jehowy wiec wyrzuca to coś na śmietnik nieistnienia.

Jan Lewandowski napisał:
czyli ateizm jest tym samym jednym wielkim błędem logicznym.

Na razie to ty jesteś tu jednym wielki błędem logicznym.

Jan Lewandowski napisał:
Wedle twojego materialistycznego światopoglądu jesteś tylko przypadkowym kłębowiskiem atomów i tym samym nie masz żadnej gwarancji, że jakakolwiek twoja myśl jest wiarygodna, włącznie z twoim ateizmem.

I zobacz jak ten niewiarygodny materialistyczny światopogląd sprawdza się w życiu i praktyce. Twój natomiast sprawdza się tylko w oparach kadzideł, na kartach starożytnych pergaminów oraz w pseudofilozoficznym bełkocie.

Jan Lewandowski napisał:
A skąd wniosek, że ona cokolwiek "odkrywa" przygłupie, skoro jej wyjaśnienia ciągle się zmieniają. Skąd wiesz, że w ogóle zbliża się do jakiejkolwiek prawdy skoro nikt na razie nie dotarł do prawdy i tym samym nie da się tego ani porównać, ani ocenić?

Jasiu nie głoś herezji, prawdą jest jezusek, no ale wiemy, że masz go w d.... , jak chorujesz to zamiast modlić się do jedynego źródła prawdy, szukasz ratunku w "zmiennych" odkryciach nauki i grzecznie dreptasz do apteki, pod nosem klnąc o "samowywrotowości" nauki nie docierającej do prawdy.

Jan Lewandowski napisał:
Właśnie ateuszu wyznałeś swoją wiarę pełną ufności. Czekamy aż ateiści zaczną odmawiać pełne ufności koronki miłosierdzia do Darwina. Pewnie już dawno to robisz w zaciszu latryny.

Chciałbyś ale nie ma tu równania z wiarą religijną, k r y t y c z n i e ufać to znaczy mieć za podstawę przesłanki. Gdy widzę z pewnego kąta stół to wierzę, że ma 4 nogi mimo, że widzę 3. Wierzę dziennikarzom gdy pokazują Obamę w telewizji, mimo, że nigdy na oczy go nie wiedziałem. Wierzę, że kiedy wcisnę pedał hamulca, to samochód zahamuje, choć nie ma gwarancji. Jednak zdziecinniałą naiwnością byłoby już wierzyć gdy klecha czy inny jasiopodobny bajkopisarz bajdurzy że np. jakiś "Pan" mieszkający w niebie prowadzi księgowość jeśli chodzi o ludzkie poczynania w Układzie Słonecznym.

Jan Lewandowski napisał:
twój światopogląd nie jest w niczym lepszy od mojego, ani też niczego twoja erystyka nie obala, więc śpię spokojnie

Nie Jasiu, nie możesz spać spokojnie, światopogląd ateisty jest ewidentnie lepszy, jako oparty na wiekopomnych odkryciach nauki, natomiast twój światopogląd to kompletna porażka, werbalnie oparty na przesądach starożytnych koczowników, w praktyce zaś nie różniący się od materialistycznego. Nie dość, że jesteś półgłówkiem, to jeszcze oszukujesz sam siebie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2545
Przeczytał: 2 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 18:10, 13 Paź 2015    Temat postu:

mat napisał:
Jan Lewandowski napisał:
w jaki niby sposób skoro nie jest wszechobecna i wszechwiedząca, to jak niby może wiedzieć, że Bóg nie istnieje.

Niech jest sobie niewszechobecna i niewszechwiedząca, to nie zmienia faktu, że na dzień 13 października 2015, nauka wspiera ateizm


Ale to jest tylko twoje wyznanie wiary ateuszu

Czyli poza wyznaniami wiary nic nie masz

Tak jak myślałem

mat napisał:
Jan Lewandowski napisał:
Jak widać ani tego nie wie, ani tego nie jest w stanie wykazać, ani nawet do tego nie została powołana.

Oczywiście nauka nie zajmuję się badaniem stworzeń na których istnienie nie ma żadnych przesłanek. Jej powołaniem jest opisywać rzeczywistość, która nas otacza, a w niej tymczasem żydowskich bożków ani dudu.


A to fajnie że sobie zaprzeczyłeś i właśnie przyznałeś, że nauka nie ma z ateizmem nic wspólnego

mat napisał:
Jan Lewandowski napisał:
Każdy kto wyciąga z braku wiedzy o istnieniu wiedzę o nieistnieniu, popełnia gigantyczny błąd logiczny,

Dlaczego konstruktor projektujący most nie zakłada, że nocami obsiada go stado elfów (musiałby wtedy zaprojektować mocniejsze słupy)? Ano konstruktor (oraz każdy inny racjonalny człowiek) popełnia "gigantyczny błąd logiczny" i z braku wiedzy o istnieniu elfów, wyciąga wniosek o ich nieistnieniu.


Nie rozmawiamy o żadnych elfach sofisto więc kolejny błędzik logiczny, tym razem False Analogy. O elfach to każdy wie, że nie istnieją, więc robisz tu chłopcze przy okazji błędne kółeczko wsadzając znany wszystkim wnioseczek w przesłankę

mat napisał:
Nauka nie ma wiedzy o istnieniu jehowy wiec wyrzuca to coś na śmietnik nieistnienia.


Pokaż mi gdzie nauka to niby robi bo nie widziałem. To że ty tak robisz ateistyczny oszuście nie oznacza jeszcze, że nauka tak robi. A więc ty tak robisz i jest to oczywiście kolejny błędzik logiczny bo brak wiedzy o istnieniu nie dowodzi nieistnienia. Tak więc sadzisz błędzik logiczny w każdym zdaniu

mat napisał:
Jan Lewandowski napisał:
czyli ateizm jest tym samym jednym wielkim błędem logicznym.

Na razie to ty jesteś tu jednym wielki błędem logicznym.


Wskaż mi ateuszu jakikolwiek dowód na to, że twoje ateistyczne wnioseczki są wiarygodne. Nie masz nic takiego gdyż wedle twojego darwinowskiego światopoglądu twój mózg wyewoluował z małpy i twoja wiedza o świecie jest wyłącznie wiedzą tylko troszkę bardziej zaawansowanej małpy, włącznie z całym tym twoim żałosnym ateizmem

mat napisał:
Jan Lewandowski napisał:
Wedle twojego materialistycznego światopoglądu jesteś tylko przypadkowym kłębowiskiem atomów i tym samym nie masz żadnej gwarancji, że jakakolwiek twoja myśl jest wiarygodna, włącznie z twoim ateizmem.

I zobacz jak ten niewiarygodny materialistyczny światopogląd sprawdza się w życiu i praktyce.


Co ci się niby "sprawdza" ateistyczny sofisto. Zaraz napiszesz, że nauka się "sprawdza". Ale problem w tym, że nauka to nie ateizm a w każdym razie ty tego nigdzie nie udowodniłeś

mat napisał:
Twój natomiast sprawdza się tylko w oparach kadzideł, na kartach starożytnych pergaminów oraz w pseudofilozoficznym bełkocie.


Ale twój błędny logicznie od A do Z światopoglądzik się też nie sprawdza więc nie mundraluj się

mat napisał:
Jan Lewandowski napisał:
A skąd wniosek, że ona cokolwiek "odkrywa" przygłupie, skoro jej wyjaśnienia ciągle się zmieniają. Skąd wiesz, że w ogóle zbliża się do jakiejkolwiek prawdy skoro nikt na razie nie dotarł do prawdy i tym samym nie da się tego ani porównać, ani ocenić?

Jasiu nie głoś herezji, prawdą jest jezusek, no ale wiemy, że masz go w d.... , jak chorujesz to zamiast modlić się do jedynego źródła prawdy, szukasz ratunku w "zmiennych" odkryciach nauki i grzecznie dreptasz do apteki, pod nosem klnąc o "samowywrotowości" nauki nie docierającej do prawdy.


To pewnie też w aptece się dowiedziałeś, że nauka wspiera ateizm ha ha ha ha ha ha. No co za bełkot wypociłeś, brawo. A jeśli chodzi o apteki to w średniowieczu a nawet w starożytności też już istniały lekarstwa a nauka jeszcze nie istniała więc wymyśl jakąś lepszą ściemę dla swoich kłamliwych bredni, że "nauka wspiera ateizm"

mat napisał:
Jan Lewandowski napisał:
Właśnie ateuszu wyznałeś swoją wiarę pełną ufności. Czekamy aż ateiści zaczną odmawiać pełne ufności koronki miłosierdzia do Darwina. Pewnie już dawno to robisz w zaciszu latryny.

Chciałbyś ale nie ma tu równania z wiarą religijną, k r y t y c z n i e ufać to znaczy mieć za podstawę przesłanki. Gdy widzę z pewnego kąta stół to wierzę, że ma 4 nogi mimo, że widzę 3. Wierzę dziennikarzom gdy pokazują Obamę w telewizji, mimo, że nigdy na oczy go nie wiedziałem. Wierzę, że kiedy wcisnę pedał hamulca, to samochód zahamuje, choć nie ma gwarancji.


I pewnie też jak wciskasz pedał w samochodzie to właśnie dochodzisz do wniosku, że nauka właśnie w tym dokładnie momencie wsparła ateizm. No genialne po prostu, długo nad tym myślałeś?

mat napisał:
Jan Lewandowski napisał:
twój światopogląd nie jest w niczym lepszy od mojego, ani też niczego twoja erystyka nie obala, więc śpię spokojnie

Nie Jasiu, nie możesz spać spokojnie, światopogląd ateisty jest ewidentnie lepszy, jako oparty na wiekopomnych odkryciach nauki,


No to wracamy do punktu wyjścia bezmyślny kabotynie i pokaż mi gdzie nauka niby wspiera ateizm, bo w życiu nie widziałem na coś takiego dowodu i od ciebie nie mogę się doprosić tego od zaledwie 6 postów

mat napisał:
natomiast twój światopogląd to kompletna porażka, werbalnie oparty na przesądach starożytnych koczowników, w praktyce zaś nie różniący się od materialistycznego. Nie dość, że jesteś półgłówkiem, to jeszcze oszukujesz sam siebie.


Prawda materialistyczny ateuszu jest taka, że nie masz nawet dowodu na to, że twoje myśli w ogóle cokolwiek wiarygodnego mówią o świecie. Wedle darwinowskiego bajania twój mózg to jedynie kłębek chaotycznych impulsów elektrycznych w czaszce troszkę bardziej zaawansowanej małpy i nic więcej. Tak więc nie jesteś w stanie przedstawić nic lepszego niż czyjeś rzekome "klechdy"


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Wto 18:18, 13 Paź 2015, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2787
Przeczytał: 15 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 18:24, 13 Paź 2015    Temat postu:

O.K. napisał:
mat napisał:
więc podświadomie czujesz ból braku racjonalnego podłoża do bzdurnej ideologii opartej na bajkach starożytnych żydów.

Co masz do starożytnych Żydów?

W zasadzie nic, nie mogli korzystać ze zdobyczy nauki więc nie rozumieli prawie nic z otaczającej ich rzeczywistości, trudno dziwić się im, że ubzdurali sobie bóstwo.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2545
Przeczytał: 2 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 18:27, 13 Paź 2015    Temat postu:

Semele napisał:

Dlaczego wyzywasz ludzi w tym wątku??

A oni Ciebie? :(


Bo dyskusje o religii i polityce tak niestety z reguły wyglądają i nie będą wyglądać inaczej gdy spotyka się dwóch ludzi mocno zaangażowanych w swój światopogląd ale o przeciwnych nastawieniach. Widzę, że w ogóle odeszłaś już dawno od tematu wątku i przeszłaś na wycieczki personalne. Tym samym mamy już 4 strony wpisów w tym wątku, głównie twoich i głównie nie na temat. Meritum zostało jak zwykle rozbełtane na tematy zastępcze. Jeśli nie masz nic do powiedzenia w głównym temacie - to nie pisz. Naprawdę nie chodzi o to żeby pisać cokolwiek i za wszelką cenę. Przynajmniej na tym forum. To nie jest koło gospodyń wiejskich


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Wto 18:30, 13 Paź 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
Strona 4 z 9

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin