Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

7 przykładów istnienia
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 11, 12, 13 ... 20, 21, 22  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10159
Przeczytał: 26 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 21:58, 15 Maj 2018    Temat postu:

Banjankri napisał:
... koślawe komentarze ... pomijam.
Ja nie :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 17411
Przeczytał: 112 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:20, 15 Maj 2018    Temat postu:

Banjankri napisał:
Cytat:
Stwierdzam, że jest wyraźny powód, aby odróżniać owe projekcje mentalne, które powstają bez udziału doznań klasyfikowanych jako zewnętrzne, od projekcji doznań tworzonych wewnętrznie (fantazji).

Masz prawo je odróżniać, bo są różne. Jedne opierają się o doznanie zmysłowe, drugie o projekcję doznania.

Mam również prawo używać dla owej różnicy określenie "istnienie" dla tych projekcji, które ową spójność wykazują, zaś "nieistnienie", gdy owej spójności brak.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10159
Przeczytał: 26 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 22:33, 15 Maj 2018    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Banjankri napisał:
Cytat:
Stwierdzam, że jest wyraźny powód, aby odróżniać owe projekcje mentalne, które powstają bez udziału doznań klasyfikowanych jako zewnętrzne, od projekcji doznań tworzonych wewnętrznie (fantazji).

Masz prawo je odróżniać, bo są różne. Jedne opierają się o doznanie zmysłowe, drugie o projekcję doznania.

Mam również prawo używać dla owej różnicy określenie "istnienie" dla tych projekcji, które ową spójność wykazują, zaś "nieistnienie", gdy owej spójności brak.
Kwestią jest tylko po co wpędzać się konceptualnie w tą "zajęczą dziurę"? Dla mojej, Twojej, i wszystkich ludzi fizjologii komórkowej jest bez znaczenia czy oślinienie się - jako jeden z wielu reakcji fizjologicznych na kontakt z fenomenem cytryny - nastąpiło z powodu myślenia o cytrynie czy z powodu fizycznego kontaktu z cytryną w ręku gotową do pokrojenia. Mózg człowieka nie wie, czy "istnienie" (cokolwiek ten fenomen w tym kontekście znaczy roboczo) jest materialne czy konceptualne ale reakcja w fizjologii komórkowej jest ta sama na obydwa "istnienia" czyli kontakt nazwijmy go subtelny i materialny/fizyczny.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3695
Przeczytał: 72 tematy


PostWysłany: Śro 6:34, 16 Maj 2018    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Banjankri napisał:
Cytat:
Stwierdzam, że jest wyraźny powód, aby odróżniać owe projekcje mentalne, które powstają bez udziału doznań klasyfikowanych jako zewnętrzne, od projekcji doznań tworzonych wewnętrznie (fantazji).

Masz prawo je odróżniać, bo są różne. Jedne opierają się o doznanie zmysłowe, drugie o projekcję doznania.

Mam również prawo używać dla owej różnicy określenie "istnienie" dla tych projekcji, które ową spójność wykazują, zaś "nieistnienie", gdy owej spójności brak.

Masz nawet prawo, na gówno mówić papu i nie musisz mi się z tego tłumaczyć. Ty ciągle walczysz o swoje prawo do wypowiedzi i akceptację tego co uważasz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adriatyk
Proszę oczyść posty w DR



Dołączył: 06 Mar 2016
Posty: 3004
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 10:28, 16 Maj 2018    Temat postu:

Banjankri napisał:
Jedne opierają się o doznanie zmysłowe, drugie o projekcję doznania.

Z tego powyższego wynika, że wczoraj dla Banjankri czym innym było doznanie zmysłowe, a czym innym, projekcja doznania. A jeszcze przedwczoraj Banjankri zapewniał i plwał na każdego, kto inaczej uważał, że doznanie zmysłowe jest tylko i wyłącznie projekcją doznania. No, ale z drugiej strony, kto Banjankri zabroni dzisiaj doznawać inaczej, niż doznawał wczoraj.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3695
Przeczytał: 72 tematy


PostWysłany: Śro 14:31, 16 Maj 2018    Temat postu:

Nieprawda.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 17411
Przeczytał: 112 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 15:05, 16 Maj 2018    Temat postu:

Banjankri napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Banjankri napisał:
Cytat:
Stwierdzam, że jest wyraźny powód, aby odróżniać owe projekcje mentalne, które powstają bez udziału doznań klasyfikowanych jako zewnętrzne, od projekcji doznań tworzonych wewnętrznie (fantazji).

Masz prawo je odróżniać, bo są różne. Jedne opierają się o doznanie zmysłowe, drugie o projekcję doznania.

Mam również prawo używać dla owej różnicy określenie "istnienie" dla tych projekcji, które ową spójność wykazują, zaś "nieistnienie", gdy owej spójności brak.

Masz nawet prawo, na gówno mówić papu i nie musisz mi się z tego tłumaczyć. Ty ciągle walczysz o swoje prawo do wypowiedzi i akceptację tego co uważasz.

A Ty masz prawo skomentować nie odnosząc się do meritum.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3695
Przeczytał: 72 tematy


PostWysłany: Śro 15:22, 16 Maj 2018    Temat postu:

Przynajmniej tu się zgadzamy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adriatyk
Proszę oczyść posty w DR



Dołączył: 06 Mar 2016
Posty: 3004
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 16:06, 16 Maj 2018    Temat postu:

Banjankri napisał:
Nieprawda.

A to twoje powyższe stwierdzenie jest również dowodem na sprzeczność twojego modelu, ponieważ w języku polskim znaczenie tego zacytowanego przeze mnie twojego twierdzenia, jest takie, jak to przedstawiłem, a ty stwierdziłeś, że moja ocena jest nieprawdziwą, ale tu w świecie rzeczywistym, to nie twoje mentalne projekcje decydują o tym, czy coś jest prawdą, czy fałszem, a logika języka polskiego, a z niej wynika, że raz coś definiujesz tak, a następnie zaprzeczasz swojej wcześniejszej definicji, a to już nie są błędy, a tylko pospolite zidiocenie analfabety.

No, ale powtórzmy to jeszcze raz, może za trzecim razem wyjdzie ci co jeszcze innego.
Banjankri napisał:
Jedne opierają się o doznanie zmysłowe, drugie o projekcję doznania.

No, to jak jest dzisiaj Banjankri, doznanie zmysłowe dzisiaj jest projekcją doznania, czy teraz już jest doznaniem zmysłów niebędących mentalną projekcją? A skoro dzisiaj okaże się, że zmysły nie są mentalną projekcją, to w taki razie czym są, skoro wcześniej twierdziłeś, że wszystko jest tylko mentalną projekcją, a nie istnieje nic, co mentalną projekcją nie jest?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3695
Przeczytał: 72 tematy


PostWysłany: Śro 19:25, 16 Maj 2018    Temat postu:

Nie powiem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 17411
Przeczytał: 112 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 20:58, 16 Maj 2018    Temat postu:

Banjankri napisał:
MD napisał:
Banjankri napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Banjankri napisał:
Cytat:
Stwierdzam, że jest wyraźny powód, aby odróżniać owe projekcje mentalne, które powstają bez udziału doznań klasyfikowanych jako zewnętrzne, od projekcji doznań tworzonych wewnętrznie (fantazji).

Masz prawo je odróżniać, bo są różne. Jedne opierają się o doznanie zmysłowe, drugie o projekcję doznania.

Mam również prawo używać dla owej różnicy określenie "istnienie" dla tych projekcji, które ową spójność wykazują, zaś "nieistnienie", gdy owej spójności brak.

Masz nawet prawo, na gówno mówić papu i nie musisz mi się z tego tłumaczyć. Ty ciągle walczysz o swoje prawo do wypowiedzi i akceptację tego co uważasz.

A Ty masz prawo skomentować nie odnosząc się do meritum.

Przynajmniej tu się zgadzamy.

Może zgodzimy się jeszcze w jednym?... - w diagnozie PO CO w ogóle owa koncepcja z istnieniem jako projekcją doznania, i jej obrona za wszelką cenę?
- Skoro już rozszyfrowałeś psychologicznie moją "walkę o akceptację", to ja odwdzięczę się rozszyfrowaniem od strony psychologicznej i emocjonalnej innej walki - Twojej walki o wiarę w posiadanie kontroli nad doznaniami.
Świat w ogóle jest dość okrutny, to fakt. Gdyby tak tylko można było mocą wewnętrzną się od niego odcinać w dowolny sposób, to mogłaby być z tego fajna droga do bycia jakby bogiem.
Przydałaby się tu wiara w jakąś postać solipsyzmu - np. taką, że da się dowolne istnienie powołać, albo skasować mocą swojego umysłu. Gdyby tak okazało się, że wszystko to co jest źródłem doznań jest tylko projekcją umysłu i niczym więcej, to miałoby się boską moc dowolnego kształtowania własnych doznań, odczuć. Wygląda to, na coś bardzo atrakcyjnego - boska moc na wyciągnięcie ręki. Kusząca perspektywa.
Dla owej perspektywy, jeśli się w nią odpowiednio mocno uwierzy, warto byłoby (w przekonaniu niejednego) wszystko poświęcić - nawet zrównoważone spojrzenie na świat, nawet różne postacie uczciwości intelektualnej i rozsądku. Tylko jak to zrobić?
Zasada jest prosta - trzeba wciąż sobie wizualizować stan docelowy, pożądany, a wszelkie przeszkody ku niemu, zarzuty ze strony rozumu odsuwać - czyli nie rozważać ich, dyskredytować jeśli się już przecisną do świadomości na każdy sposób jaki się tylko da, umniejszać wszystko co stanowi tego rodzaju zagrożenie. Wszystko na jedną kartę - bo cel jest tak szczytny...
Czy można taką w grę samooszukiwanie z własnym umysłem wygrać?...
- Obawiam się, że - w tym ostatecznym sensie - są na to małe szanse. :(
Kłamstwo po prostu wychodzi na jaw - prędzej, czy później. A im później się objawi, tym więcej głupot po drodze człowiek narobi, gdy działał wierząc, że kłamstwo jest prawdą.


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Śro 21:01, 16 Maj 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3695
Przeczytał: 72 tematy


PostWysłany: Śro 22:29, 16 Maj 2018    Temat postu:

Kurewsko nietrafiona diagnoza. Kompletnie. Jakieś wymysły z kontrolowaniem doznań, czort wie skąd. No ale przecież rzetelnego podejścia do tematu się od ciebie nie spodziewam. Zawsze walczyłeś z wiatrakami, czemu więc miałbym wierzyć, że nagle zmądrzejesz?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 17411
Przeczytał: 112 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 23:57, 16 Maj 2018    Temat postu:

Banjankri napisał:
Kurewsko nietrafiona diagnoza. Kompletnie. Jakieś wymysły z kontrolowaniem doznań, czort wie skąd. No ale przecież rzetelnego podejścia do tematu się od ciebie nie spodziewam. Zawsze walczyłeś z wiatrakami, czemu więc miałbym wierzyć, że nagle zmądrzejesz?

Moja diagnoza nie jest ani trochę mniej uzasadniona od Twojego gdybania na temat tego, że ja walczę o jakąś akceptację. A chyba jest nawet uzasadniona BARDZIEJ, bo ja nie zgłaszałem nigdy takiego pragnienia, podczas gdy Ty wspominałeś o tym wspaniałym uczuciu, gdy się pozbywasz owego przywiązania do "istnień".
Oczywiście wypierać się będziesz. Jak właściwie każdy przyłapany...
Ogólnie nawet miałem Ci tego nie pisać, bo to może być jakiś Twój czuły punkt - tyle zainwestowałeś psychicznie w ową nadzieję, że pozbędziesz się owego stresu, który przypisujesz chwytaniu przez percepcję "istnień" (po Twojemu "istnień", bo dla mnie to jest dziwaczne, niezgodne z rozsądkiem i praktykę językową użycie słowa).
Piszę też i po to, aby jednak Ci powiedzieć, że w moim przekonaniu Twoja nadzieja jest chybiona. Możesz sobie wyczyścić myślenie z owych przykrości łączenia doznań w owe "punkty zborne", którym przypisujesz słowo "istnienie", ale nic szczególnie pozytywnego z tego NA TRWAŁE się nie stanie. Po prostu to jest próżna nadzieja. Ot przeżyjesz swoją kolejną chwilę owego znamiennego wyluzowania od świata, ale i tak za chwilę do niego wrócić, ale i tak za chwilę będziesz musiał złapać owe nitki świadomościowe i włożyć wysiłek, aby je ściągnąć do kupy. Bo to nie żadne "istnienia" w ten sposób łapiesz, tylko po prostu SPÓJNOŚĆ DANYCH. To jakoś tam ma związek z koncepcją istnienia, ale ogólnie jest czymś szerszym - w ogólności jest zwykłą relacją dowiązania aspektu myślowego A do aspektu myślowego B, albo i C. A choć może i fajnie jest poczuć owa uwolnioną energię, która zamiast szukać punktu wspólnego, rozświetli Ci neurony takim ogólnym doznaniem luzackiego połączenia ze wszystkim, to na dłuższą metę nie specjalnie coś z tego wyniknie.
Myślenie konceptualne nie jest też żadnym ograniczeniem, choć MOŻE NIM BYĆ, jeśli się je wyciągnie z kontekstu, umieści w iluzjach pewności powiązań jednych doznań i koncepcji z innymi. W rzeczywistości każdy dojrzały schemat myślowy ma jedną stronę konceptualną, a drugą intuicyjno - spontaniczną. Strona konceptualna szuka metody na utrwalenie i porozumienie owego schematu myślowego, podczas gdy strona intuicyjno-spontaniczna łączy go z indywidualnością osoby myślącej. W każdą z owych stron można zanurzyć się mniej albo i bardziej, z czego wynikną i korzyści, i problemy, a nawet zagrożenia błędem postrzegania całości.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adriatyk
Proszę oczyść posty w DR



Dołączył: 06 Mar 2016
Posty: 3004
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 7:08, 17 Maj 2018    Temat postu:

Banjankri napisał:
Kurewsko nietrafiona diagnoza. Kompletnie. Jakieś wymysły z kontrolowaniem doznań, czort wie skąd.

No chyba nie z kaleson wziął to Dyszyński, tylko stąd:
1. istnienie (wszelakie) jest mentalną projekcją, to chyba oczywistym jest, że istnienie bodźców, a i też, układu nerwowego, jest projekcją. (z dodatkowym wyjaśnieniem Banjankri: Zanim zostały wyodrębnione, nie miały istnienia.)

Skoro pisałeś, że istnienie wszelakie, jak i bodźce, i doznania są tylko mentalną projekcją mentalnej projekcji, to chyba z tego wynika, iż ta mentalna projekcja kreująca te doznania, a nie otrzymująca je spoza swojej mentalnej projekcji, boć przecie poza mentalną projekcją nic nie istnieje, musi mieć nad nimi kontrolę, bo gdyby nie miała, to coś innego musiałoby kontrolować ten wymuszony porządek w jej doznaniach, że kamienie zawsze spadają, a nie tylko w dni parzyste, a w nieparzysty lecą do góry.

No, ale skoro dzisiaj twierdzisz, iż twoja mentalna projekcja nie kontroluje porządku w twoich mentalnych projekcjach doznań, to ten porządek nie jest twoją mentalną projekcją i zupełnie niezależnie od twojej mentalnej projekcji istnieje sobie, ani też nie doznajesz tego, co jest twoją mentalna projekcja, a doznajesz istnienia spoza twojej mentalnej projekcji, no i również, to czym i jak doznajesz nie jest twoją mentalną projekcją, a istniejącą poza twoją mentalną projekcją twoją strukturą psychofizyczną. Pewnie trudno ci będzie, Banjankri, uwierzyć (nie piszę zrozumieć, bo rozumu nie masz), że ty istniejesz zupełnie niezależnie od twoich mentalnych projekcji.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3695
Przeczytał: 72 tematy


PostWysłany: Czw 7:26, 17 Maj 2018    Temat postu:

Doskonale wiem, o czym piszę, więc od razu widzę, że w drugim akapicie piszesz głupoty. Najpierw chciałeś mi wcisnąć ad infinitum, a teraz zmianę poglądów. Czysta erystyka, nieskalana myśleniem. Zabawnym jest patrzeć jak cię w środku skręca. Nic dziwnego, skoro tyle czasu pracowałeś nad analizą, a nic z tego nie wyszło.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3695
Przeczytał: 72 tematy


PostWysłany: Czw 7:39, 17 Maj 2018    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Banjankri napisał:
Kurewsko nietrafiona diagnoza. Kompletnie. Jakieś wymysły z kontrolowaniem doznań, czort wie skąd. No ale przecież rzetelnego podejścia do tematu się od ciebie nie spodziewam. Zawsze walczyłeś z wiatrakami, czemu więc miałbym wierzyć, że nagle zmądrzejesz?

Moja diagnoza nie jest ani trochę mniej uzasadniona od Twojego gdybania na temat tego, że ja walczę o jakąś akceptację. A chyba jest nawet uzasadniona BARDZIEJ, bo ja nie zgłaszałem nigdy takiego pragnienia, podczas gdy Ty wspominałeś o tym wspaniałym uczuciu, gdy się pozbywasz owego przywiązania do "istnień".
Oczywiście wypierać się będziesz. Jak właściwie każdy przyłapany...
Ogólnie nawet miałem Ci tego nie pisać, bo to może być jakiś Twój czuły punkt - tyle zainwestowałeś psychicznie w ową nadzieję, że pozbędziesz się owego stresu, który przypisujesz chwytaniu przez percepcję "istnień" (po Twojemu "istnień", bo dla mnie to jest dziwaczne, niezgodne z rozsądkiem i praktykę językową użycie słowa).
Piszę też i po to, aby jednak Ci powiedzieć, że w moim przekonaniu Twoja nadzieja jest chybiona. Możesz sobie wyczyścić myślenie z owych przykrości łączenia doznań w owe "punkty zborne", którym przypisujesz słowo "istnienie", ale nic szczególnie pozytywnego z tego NA TRWAŁE się nie stanie. Po prostu to jest próżna nadzieja. Ot przeżyjesz swoją kolejną chwilę owego znamiennego wyluzowania od świata, ale i tak za chwilę do niego wrócić, ale i tak za chwilę będziesz musiał złapać owe nitki świadomościowe i włożyć wysiłek, aby je ściągnąć do kupy. Bo to nie żadne "istnienia" w ten sposób łapiesz, tylko po prostu SPÓJNOŚĆ DANYCH. To jakoś tam ma związek z koncepcją istnienia, ale ogólnie jest czymś szerszym - w ogólności jest zwykłą relacją dowiązania aspektu myślowego A do aspektu myślowego B, albo i C. A choć może i fajnie jest poczuć owa uwolnioną energię, która zamiast szukać punktu wspólnego, rozświetli Ci neurony takim ogólnym doznaniem luzackiego połączenia ze wszystkim, to na dłuższą metę nie specjalnie coś z tego wyniknie.
Myślenie konceptualne nie jest też żadnym ograniczeniem, choć MOŻE NIM BYĆ, jeśli się je wyciągnie z kontekstu, umieści w iluzjach pewności powiązań jednych doznań i koncepcji z innymi. W rzeczywistości każdy dojrzały schemat myślowy ma jedną stronę konceptualną, a drugą intuicyjno - spontaniczną. Strona konceptualna szuka metody na utrwalenie i porozumienie owego schematu myślowego, podczas gdy strona intuicyjno-spontaniczna łączy go z indywidualnością osoby myślącej. W każdą z owych stron można zanurzyć się mniej albo i bardziej, z czego wynikną i korzyści, i problemy, a nawet zagrożenia błędem postrzegania całości.

Oj, jak próbujesz mi przypierdolić, docisnąć słaby punkt, tak żeby zabolało. :)
Taka parszywa menda jesteś. Wystarczyło cię trochę podkusić i pokazałeś prawdziwe oblicze. A taki był spokojny, poukładany i życzliwy nauczyciel życia..
Niestety, ani mi nie pocisnąleś, ani nie wykazałeś się zdolnością myślenia. Wszyszedł z ciebie zawistny chłopczyk, który fartuszka wuja się łapie, jak tylko się go w róg zagoni.

Ps. To odnośnie pierwszej części. Reszty nie czytałem, bo pewnie jak zwykle, twoje nie, bo nie, a moje tak, bo tak!


Ostatnio zmieniony przez Banjankri dnia Czw 7:46, 17 Maj 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adriatyk
Proszę oczyść posty w DR



Dołączył: 06 Mar 2016
Posty: 3004
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 8:13, 17 Maj 2018    Temat postu:

Banjankri napisał:
Doskonale wiem

Doskonale wiedzieć możesz, ponieważ doskonałość jest atrybutem zidiociałych analfabetów, ale niestety, nie potrafisz tego napisać w niedoskonałym języku polskim, no a to o czym piszesz doskonale, po przetłumaczeniu na niedoskonały język polski jest niedoskonałych sprzeczności pełne.

Czyżbyś mi czynił zarzut z tego, że w każdym swoim poście nie wymieniam wszystkich na raz sprzeczności twoich banialuk? Niestety, nie znam twojego języka, w którym ty potrafisz wszystko ująć jednym słowem, ja piszę po polsku, a definiowanie w tym języku wymaga wielu słów i zdań ze sobą spójnych logicznie. Ale ostatecznie mógłbym spełnić zachciankę twojej mentalnej projekcji i w każdym swoim poście umieszczać wszystkie swoje poprzednie posty, jednak w świecie istniejącym poza twoją mentalną projekcją byłoby to idiotyzmem.

Nie tobie Banjankri wciskałem ad infinitum, bo ty jesteś głupkiem niezdolnym do weryfikowania czegokolwiek, a tym czytającym, którzy potrafią weryfikować to co czytają.

No i nie wciskam ci zmiany poglądów, ponieważ poglądem jest spójna logicznie konstrukcja myślowa, a ty nawet nie rozumiesz, co sam piszesz, twoje twierdzenia nie tylko są sprzeczne wewnętrznie, ale i nawzajem sobie przeczące.

Oczywiście, że z mojej analizy nic dla ciebie nie wyszło, ponieważ dokonywałem analizy, a taka logiczna metoda nie dorasta do twojej doskonałej wiedzy. Moja niedoskonałość nie jest w stanie sięgnąć twojej doskonałości.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adriatyk
Proszę oczyść posty w DR



Dołączył: 06 Mar 2016
Posty: 3004
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 8:26, 17 Maj 2018    Temat postu:

Banjankri napisał:
jak zwykle, twoje nie, bo nie, a moje tak, bo tak!

Ano właśnie, Banjankri, jak zwykle ani jednego zdania twojej analizy tego co napisałem, a tylko – głupoty, nieprawda, bzdury, erystyka itp. A nic ponadto, ponieważ nie tylko nie rozumiesz co się pisze o twoich twierdzeniach, ale i nie rozumiesz, co sam twierdzisz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3695
Przeczytał: 72 tematy


PostWysłany: Czw 9:23, 17 Maj 2018    Temat postu:

Cytat:
Doskonale wiedzieć możesz, ponieważ doskonałość jest atrybutem zidiociałych analfabetów, ale niestety, nie potrafisz tego napisać w niedoskonałym języku polskim, no a to o czym piszesz doskonale, po przetłumaczeniu na niedoskonały język polski jest niedoskonałych sprzeczności pełne.

Tylko wtedy, gdy analizuje je niedoskonały umysł jak twój.

Cytat:
Nie tobie Banjankri wciskałem ad infinitum, bo ty jesteś głupkiem niezdolnym do weryfikowania czegokolwiek, a tym czytającym, którzy potrafią weryfikować to co czytają.

Dla szanownych czytelników... :)

Cytat:
No i nie wciskam ci zmiany poglądów, ponieważ poglądem jest spójna logicznie konstrukcja myślowa, a ty nawet nie rozumiesz, co sam piszesz, twoje twierdzenia nie tylko są sprzeczne wewnętrznie, ale i nawzajem sobie przeczące.

Musisz się bronić, nie masz wyjścia, a najlepszą obroną jest atak, najlepiej chaotyczny.

Cytat:
Oczywiście, że z mojej analizy nic dla ciebie nie wyszło, ponieważ dokonywałem analizy, a taka logiczna metoda nie dorasta do twojej doskonałej wiedzy. Moja niedoskonałość nie jest w stanie sięgnąć twojej doskonałości.

Zapewne. Dlatego właśnie cię tak ten temat nurtuje. Dużo w życiu przeczytałeś i wiele napisałeś, co chcąc nie chcąc, definiuje to kim jesteś. Nie rozumiejąc istnienia, które jest podstawą słowa, jesteś maszynką do przemiału kultury. Dużo wchłaniasz, dużo wydalasz, nic więcej. Wielka pustka odbijająca echo kultury. Marność przesiąknięta poczuciem braku nadziei na zrozumienie prawdy, której przecież nie ma. Stosy jako takiego istnienia, bez istoty, bez celu. Z jednej strony fascynuje cię odpowiedź, z drugiej przeraża, dlatego tak kopiesz i krzyczysz.

Ja się cieszę, bo mam to czego szukałem :).


Ostatnio zmieniony przez Banjankri dnia Czw 9:27, 17 Maj 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3695
Przeczytał: 72 tematy


PostWysłany: Czw 9:41, 17 Maj 2018    Temat postu:

Adriatyk napisał:
Banjankri napisał:
jak zwykle, twoje nie, bo nie, a moje tak, bo tak!

Ano właśnie, Banjankri, jak zwykle ani jednego zdania twojej analizy tego co napisałem, a tylko – głupoty, nieprawda, bzdury, erystyka itp. A nic ponadto, ponieważ nie tylko nie rozumiesz co się pisze o twoich twierdzeniach, ale i nie rozumiesz, co sam twierdzisz.

Ja, w przeciwieństwie do ciebie, już wystarczająco dużo napisałem na temat.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 7137
Przeczytał: 66 tematów


PostWysłany: Czw 9:42, 17 Maj 2018    Temat postu:

Nie śledziłem dyskusji.
Czy buddysta z problemami emocjonalnymi zdołał w końcu z siebie wykrztusić, jak zmieniła się ostatnio liczba PI?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adriatyk
Proszę oczyść posty w DR



Dołączył: 06 Mar 2016
Posty: 3004
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 10:07, 17 Maj 2018    Temat postu:

Banjankri napisał:
niedoskonały umysł jak twój
Marność przesiąknięta poczuciem braku nadziei na zrozumienie prawdy
Stosy jako takiego istnienia, bez istoty, bez celu.
Ja się cieszę, bo mam to czego szukałem


No ba, niestety, na tej plancie jest kilka procent z tak okaleczonymi umysłami, że prawdy absolutnej o istocie celu istnienia nie mają, ale na całe szczęcie, jest te pozostałe ponad dziewięćdziesiąt procent zidiociałych analfabetów posiadających swoją prawdę absolutną o istocie celu swojego doskonałego istnienia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adriatyk
Proszę oczyść posty w DR



Dołączył: 06 Mar 2016
Posty: 3004
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 10:12, 17 Maj 2018    Temat postu:

Irbisol napisał:
Czy buddysta z problemami emocjonalnymi zdołał w końcu z siebie wykrztusić, jak zmieniła się ostatnio liczba PI?

Oczywiście, że wykrztusił. Zapewnił nas tu wszystkich, że jesteś idiotą i odpowiadał na pytania idioty nie będzie.

PS. Acha i jeszcze zapewnił że już wystarczająco dużo napisał:
Banjankri napisał:
Ja, w przeciwieństwie do ciebie, już wystarczająco dużo napisałem na temat.

No i napisał wystarczająco dużo.
Banjankri napisał:
Nie powiem.


Ostatnio zmieniony przez Adriatyk dnia Czw 10:21, 17 Maj 2018, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 7137
Przeczytał: 66 tematów


PostWysłany: Czw 11:03, 17 Maj 2018    Temat postu:

Adriatyk napisał:
Irbisol napisał:
Czy buddysta z problemami emocjonalnymi zdołał w końcu z siebie wykrztusić, jak zmieniła się ostatnio liczba PI?

Oczywiście, że wykrztusił. Zapewnił nas tu wszystkich, że jesteś idiotą i odpowiadał na pytania idioty nie będzie.

PS. Acha i jeszcze zapewnił że już wystarczająco dużo napisał:
Banjankri napisał:
Ja, w przeciwieństwie do ciebie, już wystarczająco dużo napisałem na temat.

No i napisał wystarczająco dużo.
Banjankri napisał:
Nie powiem.


Czyli tutaj bez zmian. Liczba PI rozwaliła światopogląd buddysty. Tego bym się po niej nie spodziewał.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3695
Przeczytał: 72 tematy


PostWysłany: Czw 11:08, 17 Maj 2018    Temat postu:

Adamie, ale się wkręciłeś :). Czym mniejsze widzisz szanse na zrozumienie, tym bardziej się emocjonujesz i plujesz jadem, a temat cię nurtuje jak żaden inny. Od początku dyskucji jesz mi z ręki. Nie szukałem aprobaty dla swojej teorii wśród forumowych troli, czy marksistowskich entuzjastów, żadne te osiągnięcie, a odpowiedzi na pytanie o przyczynę intencji. Oczywiście, nie liczyłem na to, że ktoś z was mi ją wyjawi, ale dyskusja zmuszała mnie to ciągłego analizowania tematu i sam znalazłem odpowiedź. Teraz już mogę być jak człowiek skurwiel, bo w pełni sobie na to zasłużyliście.

Ostatnio zmieniony przez Banjankri dnia Czw 11:08, 17 Maj 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 11, 12, 13 ... 20, 21, 22  Następny
Strona 12 z 22

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin