Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Credo ateisty
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jacol




Dołączył: 06 Maj 2008
Posty: 539
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Poznań

PostWysłany: Pon 21:44, 27 Lip 2009    Temat postu:

Jacol napisał:
Nie chcę się wgłębiać w ontologię buddyzmu. Interesuje mnie za to czy dla ateistów rzeczywistość leży po za doświadczeniem?
doskok napisał:
No to mówię ci, że szczególną postacią ateizmu jest buddyzm. A ciebie nie interesuje :( Zdecyduj się.?


Powiedzmy tak, iteresują mnie bardziej mniej szczególne postacie ateizmu, tym bardziej, ze wielu uważa, że posądzanie buddystów o ateizm jest nieporozumieniem.

doskok napisał:
Używasz wielkiego kwantyfikatora ("dla [wszystkich] ateistów"), a odpowiedzieć ci mogę pojedyncze osoby, wyrażając swoje poglądy. Ankietę może zrób albo sam sobie poszukaj omówień. Mówiłem ci już. To ty szukasz jakiegoś uniwersalnego "credo ateisty" ponad "nie wierzę w Boga". Bessęsu.


To prawda, że szukam jakiegoś credo ateisty. Narazie dowiedziałem się, że niektórzy ateiści (podobnie jak buddyści?) nie szukają odpowiedzi dotyczących logicznego wyjaśniania własnego istnienia. Dobrze zrozumiałem?

doskok napisał:
Co znaczy dla CIEBIE "czy dla ateistów rzeczywistość leży po za doświadczeniem"? W jakim znaczeniu TY używasz słowa "rzeczy-wistość. To, czego doświadczamy za pośrednictwem zmysłów, po prostu świat? Czy może myślisz o Naprawdę Prawdziwej Nastajaszczej Ontologicznej Rzeczywistości, w rodzaju skrzyń profesora Corcorana? :think:


A czy ateiści mają jakąś odpowiedź na Twoje pytanie? (tak na marginesie wg. mojej oceny coś takiego jak "po prostu świat" nie istnieje)

doskok napisał:
Zarówno ateista-niebuddysta, jak i buddysta wyjaśniają świat bez posługiwania się pojęciem Boga. Słyszałeś o tzw. "słabym ateizmie"?


No właśnie! Wyjaśniają świat bez posługiwania się pojeciem Boga!
Ja chciałbym zrozumieć ten tok myślenia, chociażby w zarysach, kilku punktach, który wyjaśniałby świat bez posługiwania się pojęciem "Bóg" - po to załążyłem ten wątek.
Nie słyszałem o "słabym ateiźmie". Co to za pogląd?

doskok napisał:
W czym się dopatrujesz różnicy od buddyzmu jeśli idzie o pogląd na Boga?

Nie zrozumiałem pytania. :(
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jacol




Dołączył: 06 Maj 2008
Posty: 539
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Poznań

PostWysłany: Pon 21:49, 27 Lip 2009    Temat postu:

Jacol napisał:
Mat masz rację, wiara w takiego złośliwego bożka wymaga więcej heroizmu niż ateizm. Ja wolałbym być ateistą niż wierzyć w coś takiego. To byłoby bez sensu.

mat napisał:
Ty moze tak, ale zobacz ilu mamy chrzescijan + zydow, ktorzy wierza w takiego zlosliwego bozka.


Myślę, że błędnie zakładasz, że oni w takiego bożka wierzą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
doskok




Dołączył: 29 Sty 2008
Posty: 290
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 22:18, 27 Lip 2009    Temat postu:

Jacol napisał:
Powiedzmy tak, iteresują mnie bardziej mniej szczególne postacie ateizmu
No, są różne. Jak nie chcesz wchodzić w szczegółowe postacie, to powtarzam ci po raz nie wiem który: wspólne mają "nie wierzę w Boga". Cała reszta może się różnić. Więc "mniej szczególną postać ateizmu" powinieneś znać do znudzenia, a bardziej szczególnymi nie chcesz się zajmować. Chłopie, czy ty wiesz, czego chcesz?

Jacol napisał:
Narazie dowiedziałem się, że niektórzy ateiści (podobnie jak buddyści?) nie szukają odpowiedzi dotyczących logicznego wyjaśniania własnego istnienia. Dobrze zrozumiałem?
Nie miałeś czego na ten temat rozumieć, dobrze ani źle. Bo nic o tym nie mówiłem. W ogóle nic o "wyjaśnianiu własnego istnienia" nie pisałem.

Jacol napisał:
doskok napisał:
Co znaczy dla CIEBIE "czy dla ateistów rzeczywistość leży po za doświadczeniem"? W jakim znaczeniu TY używasz słowa "rzeczy-wistość. To, czego doświadczamy za pośrednictwem zmysłów, po prostu świat? Czy może myślisz o Naprawdę Prawdziwej Nastajaszczej Ontologicznej Rzeczywistości, w rodzaju skrzyń profesora Corcorana? :think:
A czy ateiści mają jakąś odpowiedź na Twoje pytanie?
Mają różne odpowiedzi. Kurdeee, ile można próbować do ciebie dotrzeć, że "ateizm=niewiara w Boga", nic więcej ateistów nie musi łączyć.

Jacol napisał:
Ja chciałbym zrozumieć ten tok myślenia, chociażby w zarysach, kilku punktach, który wyjaśniałby świat bez posługiwania się pojęciem "Bóg" - po to załążyłem ten wątek.
Co tu trudnego do zrozumienia? "Ta hipoteza nie była mi potrzebna, Sire" - mam nadzieję, że wiesz, skąd ten cytat.

Jacol napisał:
Nie słyszałem o "słabym ateiźmie". Co to za pogląd?
Słaby = brak wiary w Boga, ale bez negowania jego istnienia; silny = odrzucenie możliwości istnienia Boga.
Wuj zbój lubi o sobie mawiać, że jest agnostykiem. Bo nie wie, czy Bóg na pewno istnieje, ale wierzy, że jednak tak. Ze słabym ateizmem jest podobnie: to taki agnostyk, co nie wie, czy na pewno Bóg istnieje, ale wierzy, że jednak nie.


Ostatnio zmieniony przez doskok dnia Pon 22:52, 27 Lip 2009, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
doskok




Dołączył: 29 Sty 2008
Posty: 290
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 22:48, 27 Lip 2009    Temat postu:

Jacol napisał:
Narazie dowiedziałem się, że niektórzy ateiści nie szukają odpowiedzi dotyczących logicznego wyjaśniania własnego istnienia.
Ale bo... może ja czegoś nie rozumiem w tym pytaniu? Bo dla mnie logicznym wyjaśnieniem mojego istnienia jest tatuś-mamusia, plemnik-jajeczko. Wydaje mi się, że teiści i ateiści jednakowo to wyjaśniają :think:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25272
Przeczytał: 22 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:59, 27 Lip 2009    Temat postu:

doskok napisał:
rafal3006 napisał:
najpierw musiała zaistnieć materia na bazie której powstało znane nam życie. Pytanie kto lub co ożywiło "kamienie" ?
Pewnie entelechia czy insza metafizyczna vis vitalis, jak znam niedouczonych teistów.

... a jak z tym jest u uczonych ateistów ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
doskok




Dołączył: 29 Sty 2008
Posty: 290
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 23:21, 27 Lip 2009    Temat postu:

rafal3006 napisał:
doskok napisał:
rafal3006 napisał:
najpierw musiała zaistnieć materia na bazie której powstało znane nam życie. Pytanie kto lub co ożywiło "kamienie" ?
Pewnie entelechia czy insza metafizyczna vis vitalis, jak znam niedouczonych teistów.

... a jak z tym jest u uczonych ateistów ?
"Same się ożywiły". Życie to po prostu struktury o pewnych cechach (samopowielanie się, ewolucja). Z abiotycznej i nieorganicznej zupy pierwotnej - aminokwasy. Wystarczy utworzenie z nich łańcuchów replikujących się, typu TNA czy RNA.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25272
Przeczytał: 22 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 2:18, 28 Lip 2009    Temat postu:

... a skąd się wzięła zupa pierwotna ?

Tak czy siak wszystko skończy sie na WIERZE po obu stronach.
Ateista:
Wierze że Boga nie ma ....
Teista:
Wierzę że Bóg jest ....

Ktoś tu na pewno sie myli ...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
doskok




Dołączył: 29 Sty 2008
Posty: 290
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 5:11, 28 Lip 2009    Temat postu:

rafal3006 napisał:
... a skąd się wzięła zupa pierwotna ?
Nauczanie w szkołach polskich, widzę, upadło bardzo nisko.

rafal3006 napisał:
Tak czy siak wszystko skończy sie na WIERZE po obu stronach.
Ateista:
Wierze że Boga nie ma ....
Teista:
Wierzę że Bóg jest ....
Ach, ta nudna mantra teistów. Od ekwiwokacji nie zmienisz faktów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jacol




Dołączył: 06 Maj 2008
Posty: 539
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Poznań

PostWysłany: Wto 8:12, 28 Lip 2009    Temat postu:

Grzebiąc na wikipedii od pojęcia ateizm przeszedłem do pojęcia "humanizm" - jednego z kierunków ateizmu. Są różne humanizmy. Przy jednym jest takie zestawienie poglądów. Cytuję tylko początek (pirwsze 3 punkty)

[link widoczny dla zalogowanych]

Z jednej strony humanizm jest kierunkiem wielu prądów intelektualnych przebiegających szerokie spektrum myśli religijnej i filozoficznej, z drugiej strony niekiedy humanizm sam spełnia bądź uzupełnia rolę religii, dostarczając kompletnej i spójnej filozofii życiowej.

Poglądy humanizmu jako religii oddał pierwszy Manifest Humanistyczny[5]. W szczególności:

Wszechświat nie posiada Stwórcy.
Człowiek jest częścią natury i powstał na skutek ciągłego procesu.
Humanizm odrzuca tradycyjny dualizm ciała i ducha.


To mniej więcej to samo co napisałem na początku tej rozmowy, choć podane w sposób bardziej enigmatyczny moim zdaniem. Czyli jednak można stworzyć jakieś credo dla poglądów ateistycznych. :shock:

(przez jakiś czas będę miał utrudniony kontakt z netem - wakacje!, ale postaram się tu zaglądać)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
doskok




Dołączył: 29 Sty 2008
Posty: 290
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 8:43, 28 Lip 2009    Temat postu:

Jacol napisał:
Grzebiąc na wikipedii od pojęcia ateizm przeszedłem do pojęcia "humanizm" - jednego z kierunków ateizmu. Są różne humanizmy. Przy jednym jest takie zestawienie poglądów. [...] Czyli jednak można stworzyć jakieś credo dla poglądów ateistycznych. :shock:
Żadne "czyli".
Można sobie stworzyć jakieś "credo" dla jakiegoś konkretnego, szczególnego rodzaju poglądów zaliczanych do ateistycznych. Tylko że to wcale nie będzie "credo dla poglądów ateistycznych". Ile razy trzeba ci tłumaczyć, że ateizm to tylko niewiara w Boga? Na tym się kończy to, co chcesz nazywać "credo ateizmu", tylko tyle zawiera. Koniec i kropka. Poglądy na inne rzeczy, które chcesz wepchnąć do jakiegoś "ateistycznego credo" NIE SĄ WSPÓLNE dla ateistów. Dlatego nie ma żadnego ateistycznego credo obejmującego więcej niż niewiarę w Boga. Przestań wmawiać dziecko w brzuch, bo to już nudne.

Jacol napisał:
To mniej więcej to samo co napisałem na początku tej rozmowy
Nieprawda.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 1 temat

Skąd: stolnica

PostWysłany: Wto 14:09, 28 Lip 2009    Temat postu:

idiota napisał:
czy wg. jacola materia jest przyczyną tego, że boli mnie palec u nogi?
bo ja to stoję na stanowisku, że to raczej sprawka złośliwej futryny drzwi od mojej łazienki.

chyba operujemy innym pojęciem przyczyny. moje jest przeciwprzechodnie a twoje przechodnie.

proszę o chwilkę uwagi pana Jacola...
co pan na powyższe?
proszę o choć słowo komentarza.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25272
Przeczytał: 22 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 18:26, 28 Lip 2009    Temat postu:

doskok napisał:

rafal3006 napisał:
... a skąd się wzięła zupa pierwotna ?
Nauczanie w szkołach polskich, widzę, upadło bardzo nisko.

Kolejny ateista jakąś jedynie słuszną wiedzę prezentuje ? Jak jesteś taki pewien skąd sie wzięła materia to pisz ....
doskok napisał:

rafal3006 napisał:
Tak czy siak wszystko skończy sie na WIERZE po obu stronach.
Ateista:
Wierze że Boga nie ma ....
Teista:
Wierzę że Bóg jest ....
Ach, ta nudna mantra teistów. Od ekwiwokacji nie zmienisz faktów.

Jakich faktów ? to 100% algebra Boole'a czyli matematyka ścisła, nic więcej.

Pewne jest tylko to:

Bóg istnieje (tu racje maja teiści) lub nie istnieje (tu prawda po stronie ateistów).
Y=B+~B=1 - prawo algebry Boole'a.

Na pewno wszystko wyjaśni się po śmierci. Póki co każdy kto twierdzi że na 100% Bóg jest lub na 100% go nie ma jest idiotą.

Po obu stronach barykady to tylko i wyłacznie WIARA - nic wiecej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 1 temat

Skąd: stolnica

PostWysłany: Wto 18:31, 28 Lip 2009    Temat postu:

mam taką książeczkę religijną (modlitewnik się nazywa) z końca XIX wieku i tam piszą że religia to "stosunek człowieka z bogiem".
jeśli więc ktoś nie wierzy w boga to nie ma z nim stosunku.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
doskok




Dołączył: 29 Sty 2008
Posty: 290
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 18:52, 28 Lip 2009    Temat postu:

rafal3006 napisał:
doskok napisał:
rafal3006 napisał:
... a skąd się wzięła zupa pierwotna ?
Nauczanie w szkołach polskich, widzę, upadło bardzo nisko.
Kolejny ateista jakąś jedynie słuszną wiedzę prezentuje ? Jak jesteś taki pewien skąd sie wzięła materia to pisz ....
Pytałeś o co innego:
rafal3006 napisał:
najpierw musiała zaistnieć materia na bazie której powstało znane nam życie. Pytanie kto lub co ożywiło "kamienie" ?
Otrzymałeś odpowiedź, wyjaśniającą, że była to żadna vis vitalis - życie powstało z materii nieożywionej w naturalny sposób. A teraz udajesz, że chodzi o to, skąd się nieożywiona materia wzięła? Z kogo głupka robisz? Z siebie?

doskok napisał:
rafal3006 napisał:
Tak czy siak wszystko skończy sie na WIERZE po obu stronach.
Ateista:
Wierze że Boga nie ma ....
Teista:
Wierzę że Bóg jest ....
Ach, ta nudna mantra teistów. Od ekwiwokacji nie zmienisz faktów.
Jakich faktów ? to 100% algebra Boole'a czyli matematyka ścisła, nic więcej.[/quote]Żadna ścisła matematyka, tylko ekwiwokacja, jeśli coś ci mówi to trudne słowo. Sprawdź sobie w Wikipedii.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 17447
Przeczytał: 109 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 18:53, 28 Lip 2009    Temat postu:

Jacol napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Z ateizmem jest jedna drobna niewygoda.
Jeśli teista ma rację, że istnieje życie po materialnej śmierci ciała, to kiedyś zatryumfuje, że wierzył prawidłowo. Powie sobie "dobrze wybrałem, miałem rację!"
Ateiście tryumf nie będzie dany, bo jeśli wraz z jego śmiercią zniknie także świadomość, to nigdy nie poczuje satysfakcji z tego, że wybrał prawidłową wiarę. :(


doskok napisał:
"Tryumf", he-he! Nietzsche miał rację. Chrześcijanie, nawet jak sami przed sobą tego nie przyznają, czerpią złośliwą radochę z wiary to, że tak czy owak kiedyś "ich będzie na wierzchu". To jest wbudowane w chrześcijaństwo od samego początku.


Nie jestem pewien czy tylko chrześcijanie czerpią przyjemność z posiadania racji. :grin:
Ale zgadzam się z tezą, że teiści mają światopogląd osładzający im egzystencję. Tym bardziej godni podziwu są ateiści z ich heroizmem codziennego mierzenia się z pustką. Myślę, że jeżeli rację mają teiści to Bóg na tamtym świecie dla ateistów będzie miał przygotowaną specjalną satysfakcje. Przeżyć życie będąc ateistą to będzie coś!!!


Jest w tym nieco racji. Choć samo przeżycie życia, to nie "coś", ale konieczność. W końcu jak żyjemy, to już w to bagienko wpadliśmy i co najwyżej możemy nasze bytowanie w owej materii skrócić, ale nie da się anulować tego, co do tej pory przeżyliśmy.
Co do "osładzania życia poglądem", to chyba mamy tu remis. Nieraz widać jak wielu ateistów z wielkim zaangażowaniem broni tez, które bardzo łechcą ich poczucie własnej wartości - że nie ulegają strachowi przed śmiercią (co jakoby jest zapłatą za wiarę u teistów), a to że są bardziej "racjonalni", może "naukowi", a przez to pewnie "prawdziwi i mądrzy".
Generalnie - kazdy może sobie nakręcać dobry humor z dowolnego powodu i pewnie nic w tym dziwnego, czy nawet złego. Wszystko jest kwestią ambicji wewnętrznej, aby NAPRAWDĘ (!) nie poddawać się zakłamaniu wewnętrznemu, intelektualnej prostytucji, czy podlizywaniu się instynktom prywatnym, jak i społecznym. To "NAPRAWDĘ" oznacza, że w gruncie rzeczy jest to zadanie bardzo (!!!) trudne, bo podświadomie - jak nie tu, to tam - składamy często jakąś daninę z osobistego rozsądku. Z resztą, chyba nie warto do końca się za to potępiać. W końcu całe życie się uczymy, więc błędy i fałszywe modele rzeczywistości muszą się zdarzyć każdemu. Ważne jest, aby jakoś tam postępować do przodu, aby z porażek wyciągać wnioski, a nie bronić ich w zaparte.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
doskok




Dołączył: 29 Sty 2008
Posty: 290
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 18:54, 28 Lip 2009    Temat postu:

idiota napisał:
mam taką książeczkę religijną (modlitewnik się nazywa) z końca XIX wieku i tam piszą że religia to "stosunek człowieka z bogiem".
Ale jak jest stosunek boga z człowiekiem, to też religia, czy tylko mity o uwodzeniu śmiertelniczek?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25272
Przeczytał: 22 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 19:12, 28 Lip 2009    Temat postu:

doskok napisał:

rafal3006 napisał:
doskok napisał:
rafal3006 napisał:
... a skąd się wzięła zupa pierwotna ?
Nauczanie w szkołach polskich, widzę, upadło bardzo nisko.
Kolejny ateista jakąś jedynie słuszną wiedzę prezentuje ? Jak jesteś taki pewien skąd sie wzięła materia to pisz ....
Pytałeś o co innego:

Pytałem skąd sie wzięła materia, kolejny ateista z komputerem na szyi zamiast mózgu ...
doskok napisał:

rafal3006 napisał:
najpierw musiała zaistnieć materia na bazie której powstało znane nam życie. Pytanie kto lub co ożywiło "kamienie" ?
Otrzymałeś odpowiedź, wyjaśniającą, że była to żadna vis vitalis - życie powstało z materii nieożywionej w naturalny sposób. A teraz udajesz, że chodzi o to, skąd się nieożywiona materia wzięła? Z kogo głupka robisz? Z siebie?

... od poczatku moje pytanie było "skąd wzięła się materia" czyli twoja zupa piewrotna.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
doskok




Dołączył: 29 Sty 2008
Posty: 290
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 19:15, 28 Lip 2009    Temat postu:

rafal3006 napisał:
doskok napisał:

rafal3006 napisał:
doskok napisał:
rafal3006 napisał:
... a skąd się wzięła zupa pierwotna ?
Nauczanie w szkołach polskich, widzę, upadło bardzo nisko.
Kolejny ateista jakąś jedynie słuszną wiedzę prezentuje ? Jak jesteś taki pewien skąd sie wzięła materia to pisz ....
Pytałeś o co innego:

Pytałem skąd sie wzięła materia, kolejny ateista z komputerem na szyi zamiast mózgu ...
doskok napisał:

rafal3006 napisał:
najpierw musiała zaistnieć materia na bazie której powstało znane nam życie. Pytanie kto lub co ożywiło "kamienie" ?
Otrzymałeś odpowiedź, wyjaśniającą, że była to żadna vis vitalis - życie powstało z materii nieożywionej w naturalny sposób. A teraz udajesz, że chodzi o to, skąd się nieożywiona materia wzięła? Z kogo głupka robisz? Z siebie?

... od poczatku moje pytanie było "skąd wzięła się materia" czyli twoja zupa piewrotna.
Sam nie rozumiesz, co piszesz:

rafal3006 napisał:
najpierw musiała zaistnieć materia na bazie której powstało znane nam życie. Pytanie kto lub co ożywiło "kamienie" ?
Pożycz sobie od kogoś kawałek mózgu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25272
Przeczytał: 22 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 19:25, 28 Lip 2009    Temat postu:

doskok napisał:
rafal3006 napisał:
doskok napisał:
rafal3006 napisał:
najpierw musiała zaistnieć materia na bazie której powstało znane nam życie. Pytanie kto lub co ożywiło "kamienie" ?
Pewnie entelechia czy insza metafizyczna vis vitalis, jak znam niedouczonych teistów.

... a jak z tym jest u uczonych ateistów ?

"Same się ożywiły". Życie to po prostu struktury o pewnych cechach (samopowielanie się, ewolucja). Z abiotycznej i nieorganicznej zupy pierwotnej - aminokwasy. Wystarczy utworzenie z nich łańcuchów replikujących się, typu TNA czy RNA.

... no i skąd się wzięła zupa pierwotna czyli materia ....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 1 temat

Skąd: stolnica

PostWysłany: Wto 23:45, 28 Lip 2009    Temat postu:

doskok napisał:

Pożycz sobie od kogoś kawałek mózgu.

ja się poświęcę i mogę nawet kawałek oddać, byleby tego spamu "algebraicznego" nie było.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25272
Przeczytał: 22 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 7:42, 29 Lip 2009    Temat postu:

idiota napisał:
doskok napisał:

Pożycz sobie od kogoś kawałek mózgu.

ja się poświęcę i mogę nawet kawałek oddać, byleby tego spamu "algebraicznego" nie było.

Jakiego spamu algebraicznego ? :shock:
No tak ... zapomniałem żeś idiota i matematyki ścisłej na poziomie 16-latka nigdy nie zrozumiesz.

Masz tu swoją kwadraturę koła z ateisty.pl. Poproś Wuja, cierpliwy jest, to wytłumaczy ci dowód niżej.

Rafal3006 napisał:
Prawa de'Morgana i prawa Kubusia to fundamenty algebry Boole'a, absolutne przedszkole ... i o takie banały, na poziomie dziecka z przedszkola pytam cię wyżej a ty ni w ząb tego nie rozumiesz.

Czy nadal ni w ząb nie rozumiesz dowodu praw Kubusia autorstwa Wuja Zboja ?

A.
p=>q=~p+q - definicja implikacji prostej
p~>q = p+~q - definicja impliakcji odwrotnej

Prawo Kubusia:
p=>q = ~p~>~q

Dla prawej strony korzystam z definicji implikacji odwrotnej:
B.
~p~>~q = (~p)+~(~q) = ~p+q
bo:
~(~q)=q

Prawe strony rownań A i B są identyczne zatem prawo Kubusia jest OK.

Będę cie tym męczył dopóki zrozumiesz, zgoda ? :)

Napisałeś kiedyś że "ni w ząb" tego dowodu nie rozmumiesz, ciekawi mnie czy Idiotę można nauczyć matematyki na poziomie Gimnazjum ...


P.S.
Miałeś jeszcze drugą kwadraturę koła czyli zapisać prawo Kubusia (które udowodnił także Uczy) przy pomocy pieprzonych kwantyfikatorów, od biedy dobrych w równoważności i bez sensu w implikacji.

p=>q = ~p~>~q

Prawa Kubusia sa pewne bo Kubuś, Wuj i Uczy je udowodnili. Do dzieła zatem Idioto, zapisz je w postaci kwantyfikatorów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 1 temat

Skąd: stolnica

PostWysłany: Śro 9:16, 29 Lip 2009    Temat postu:

takiego spamu jak powyżej.
nie na temat
bez sensu elementarnego
wklejane bez powodu
wklejane WSZĘDZIE.
=
spam!

czysta krystalicznie matematyka do zrozumienia przez 5o latka.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25272
Przeczytał: 22 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 10:13, 29 Lip 2009    Temat postu:

Idioto, to jest na temat bo ty zacząłeś.
idiota napisał:

doskok napisał:

Pożycz sobie od kogoś kawałek mózgu.

ja się poświęcę i mogę nawet kawałek oddać, byleby tego spamu "algebraicznego" nie było.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 1 temat

Skąd: stolnica

PostWysłany: Śro 16:39, 29 Lip 2009    Temat postu:

czyli zawsze jak ktoś ci mówi że spamujesz, nie możesz się powstrzymać i spamujesz.
ko. rozumiem.
ale ty spamujesz też 'nieproszony' więc chyba zrobiłeś z implikacji równoważność.
(to ostatnie zdanie to cytat z tłuka - nie mam pojęcia o co w nim chodzi ale w takich sytuacjach zawsze tak pisał.)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25272
Przeczytał: 22 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 17:48, 29 Lip 2009    Temat postu:

idiota napisał:

doskok napisał:

Pożycz sobie od kogoś kawałek mózgu.

ja się poświęcę i mogę nawet kawałek oddać, byleby tego spamu "algebraicznego" nie było.

W dyskusji z doskokiem użyłem wyłacznie tego prawa algebry Boole'a:
Y=B+~B=1
Prawdą pewną jest wyłącznie to że Bóg jest albo go nie ma. Nikt i nigdy nie udowodni tu na Ziemi czegokolwiek innego.

Ty natomiast zacząłeś bredzić o jakimś "algebraicznym spamie", więc ci przypomniałem że masz do rozwiązania dwie kwadratury koła. Jedna to dowód prawa Kubusia, matematycznie poziom 15-latka i druga zapis impliakcji odwrotnej p~>q przy pomocy kwatyfikatorów, ta druga to jest 100% kwadratura koła, bo tego nie da sie zrobić.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 2 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin