Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Definicja bytu
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 10, 11, 12  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 21:46, 06 Paź 2006    Temat postu:

Niezupelnie, Konrado. Wciaz dostrzegajac to, ze sie dostrzega, mozna stopniowo eliminowac wszystkie dostrzegane elementy poza tym wlasnie, ktory dostrzega to dostrzeganie. Mozesz sprobowac tak sie pobawic.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 18:28, 07 Paź 2006    Temat postu:

wujzboj napisał:
Niezupelnie, Konrado. Wciaz dostrzegajac to, ze sie dostrzega, mozna stopniowo eliminowac wszystkie dostrzegane elementy poza tym wlasnie, ktory dostrzega to dostrzeganie. Mozesz sprobowac tak sie pobawic.

Ale w ten sposób wyjaśniasz czym jest moja świadomość, ale nie wyjaśniasz tego co to znaczy, że ona istnieje. Pozatym istnienie nie może być czynnością świadomości, bo jest ono potrzebne do tego, żeby świadomość mogła cokolwiek robić (wykonywać jakiekolwiek czynności). Istnienie nie jest czymś co świadomość robi (czynnością).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 22:17, 08 Paź 2006    Temat postu:

Nie tyle wyjasniam, ile pokazuje, jak do niej dojsc (byc moze to zreszta miales na mysli).

Nie wiem, co znaczy zdanie, ze "istnienie jest potrzebne do tego, by swiadomosc mogla cokolwiek robic". Ja naprawde NIE WIEM, co jest potrzebne do tego, by swiadomosc mogla cokolwiek robic. Nie wiem dlatego, ze nie moge sie postawic obok mojej swiadomosci i zbadac, co w jakich warunkach ona dziala a w jakich nie.

Moge natomiast powiedziec - i czynie to - ze istnienie swiadomosci jest rownowazne jej dzialaniu.

Nieistniejaca swiadomosc nie dziala. Niedzialajaca swiadomosc nie istnieje. Istniejaca swiadomosc dziala. Swiadomosc dziala wtedy i tylko wtedy, gdy istnieje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 19:07, 09 Paź 2006    Temat postu:

wujzboj napisał:
Moge natomiast powiedziec - i czynie to - ze istnienie swiadomosci jest rownowazne jej dzialaniu.

Nie jest równoważne jej działaniu. Istnienie świadomości to nie to samo co jej działanie. Warunkiem działania świadomości jest jej istnienie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 23:01, 11 Paź 2006    Temat postu:

Konrado, nie mozesz mowic, ze "warunkiem dzialania swiadomosci jest jej istnienie", jesli nie masz zdefiniowanego pojecia "istnienie" w tym kontekscie :D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 13:31, 12 Paź 2006    Temat postu:

wujzboj napisał:
Konrado, nie mozesz mowic, ze "warunkiem dzialania swiadomosci jest jej istnienie", jesli nie masz zdefiniowanego pojecia "istnienie" w tym kontekscie :D

Jeżeli jesteś istotą świadomą to powinieneś wiedzieć co znaczy jej istnienie i czym się ono różni od jej nieistnienia. Nie wiem jak ci wskazać mam na istnienie twojej świadomości, żebyś zrozumiał że ty mówisz nie o istnieniu świadomości tylko o czymś innym. Mówisz cały czas o tym, jakie są własności świadomości, a nie o tym co znaczy jej istnienie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 22:32, 12 Paź 2006    Temat postu:

A czemu mialbym moc wiedziec, co znaczy nieistnienie swiadomosci? Wystarczy mi, ze wiem, co znaczy jej istnienie.

Konrado, to jest fundamentalna logika:

(1) swiadomosc istnieje => jestem swiadomy
(2) jestem swiadomy => swiadomosc istnieje

ergo

(3) swiadomosc istnieje <=> jestem swiadomy

To ostatnie jest definicja istnienia. Mozesz spojrzec na to rowniez odwrotnie: z definicji (3) wynikaja zarowno (1) jak i (2). Zarowno (1) jak i (2) sa intuicyjnie oczywiste.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 13:19, 13 Paź 2006    Temat postu:

wujzboj napisał:
A czemu mialbym moc wiedziec, co znaczy nieistnienie swiadomosci? Wystarczy mi, ze wiem, co znaczy jej istnienie.

Przecież nieistnienie to przeciwieństwo istnienia, a więc powinieneś wiedzieć co ono znaczy, skoro wiesz co znaczy istnieje.
wujzboj napisał:
(1) swiadomosc istnieje => jestem swiadomy
(2) jestem swiadomy => swiadomosc istnieje

Bycie świadomym jest już częścią tego, czym jest świadomość, a więc nie może być to definicją jej istnienia, bo jest to już definicja pojęcia świadomość w wyrażeniu "świadomość istnieje".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 1 temat

Skąd: stolnica

PostWysłany: Pią 16:52, 13 Paź 2006    Temat postu:

Cytat:
(3) swiadomosc istnieje <=> jestem swiadomy

kiedy tracę przytomność orzestaję istnieć. a jak odzyskuję to z powrotem do bytu!
cool!
Cytat:
definicja istnienia

to wogóle nie jest definicja.
jeąeli uważasz że jest to powiedz jakiego typu.. np które jest definiensem a które definiendum bo teraz można obie strony można za nie brać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 0:08, 15 Paź 2006    Temat postu:

konrado5 napisał:
Przecież nieistnienie to przeciwieństwo istnienia, a więc powinieneś wiedzieć co ono znaczy, skoro wiesz co znaczy istnieje.

Z tego, ze znam X nie wynika, ze znam nie-X. Klasycznym przykladem jest "cokolwiek". Zaprzeczeniem "cokolwiek" jest "nic". Tresc "nic" jest zupelnie niepojmowalna, bo nie ma zadnego sposobu, by sie z nia zetknac.

Innym przykladem jest 2+2=4. Wiesz, co znaczy, ze "w arytmetyce 2+2 rowna sie 4". Nie wiesz natomiast, co znaczy "w arytmetyce 2+2 nie rowna sie 4".

Na tej zasadzie mozesz podac dowolnie wiele przykladow pojec, ktorych znaczenie jest ci dobrze znane, ale ktorych przeciwienstwo jest dla ciebie pozbawione tresci.

Cytat:
Bycie świadomym jest już częścią tego, czym jest świadomość, a więc nie może być to definicją jej istnienia, bo jest to już definicja pojęcia świadomość w wyrażeniu "świadomość istnieje".

Czy zgadzasz sie, ze jesli swiadomosc istnieje, to jestem swiadomy?

Czy zgadzasz sie, ze jesli jestem swiadomy, to swiadomosc istnieje?

Czy wiesz, ze jesli wystepuje na raz "jesli A, to B" i "jesli B, to A", to prawdziwe jest "A jest rownowazne B", co oznacza, ze podajac w tym ostatnim wyrazeniu A definiuje sie B (lub podajac B definiuje sie A)?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 0:10, 15 Paź 2006    Temat postu:

dr entropia napisał:
kiedy tracę przytomność orzestaję istnieć. a jak odzyskuję to z powrotem do bytu!

O tym byla juz mowa kilka razy. Jesli uwazasz to za argument, prosze uczyn z tego osobny watek, zeby latwiej bylo potem rzecz odnalezc. OK?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 15:21, 15 Paź 2006    Temat postu:

wujzboj napisał:
Z tego, ze znam X nie wynika, ze znam nie-X. Klasycznym przykladem jest "cokolwiek". Zaprzeczeniem "cokolwiek" jest "nic". Tresc "nic" jest zupelnie niepojmowalna, bo nie ma zadnego sposobu, by sie z nia zetknac.

Nieistnienie to po prostu brak istnienia. Czy już wiesz, co znaczy nieistnienie?
wujzboj napisał:
Czy zgadzasz sie, ze jesli swiadomosc istnieje, to jestem swiadomy?

Zgadzam się, ale można pomyśleć, może istnieje jakaś inna świadomość, która nie jest świadoma?
wujzboj napisał:
Czy zgadzasz sie, ze jesli jestem swiadomy, to swiadomosc istnieje?

Nie do końca, bo mogę przeczytać jakąś książke, w której pisze, że wuj zboj jest świadomy, a to nie musi oznaczać, że wuj zboj istnieje.
wujzboj napisał:
Czy wiesz, ze jesli wystepuje na raz "jesli A, to B" i "jesli B, to A", to prawdziwe jest "A jest rownowazne B", co oznacza, ze podajac w tym ostatnim wyrazeniu A definiuje sie B (lub podajac B definiuje sie A)?

Tego to już nie rozumiem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
pipokze




Dołączył: 09 Sty 2006
Posty: 391
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 18:49, 15 Paź 2006    Temat postu:

konrado5 napisał:
wujzboj napisał:
Czy wiesz, ze jesli wystepuje na raz "jesli A, to B" i "jesli B, to A", to prawdziwe jest "A jest rownowazne B", co oznacza, ze podajac w tym ostatnim wyrazeniu A definiuje sie B (lub podajac B definiuje sie A)?
Tego to już nie rozumiem.

A="trawa jest zielona"
B="nietoperze mają skrzydła"
jeśli A, to B: jeśli trawa jest zielona, to nietoperze mają skrzydła. (zdanie prawdziwe)
jeśli B, to A: jeśli nietoperze mają skrzydła, to trawa jest zielona. (zdanie prawdziwe)
Występuje na raz "jeśli A, to B" oraz "jeśli B, to A".
Wygląda na to, że wuj zbój powiada, że w takim wypadku prawdziwe jest, iż "A jest równoważne B", co oznacza, że podając A="trawa jest zielona" "definiuje" się w ten sposób B="nietoperze mają skrzydła". I odwrotnie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 19:11, 15 Paź 2006    Temat postu:

pipokze napisał:
A="trawa jest zielona"
B="nietoperze mają skrzydła"
jeśli A, to B: jeśli trawa jest zielona, to nietoperze mają skrzydła. (zdanie prawdziwe)
jeśli B, to A: jeśli nietoperze mają skrzydła, to trawa jest zielona. (zdanie prawdziwe)
Występuje na raz "jeśli A, to B" oraz "jeśli B, to A".
Wygląda na to, że wuj zbój powiada, że w takim wypadku prawdziwe jest, iż "A jest równoważne B", co oznacza, że podając A="trawa jest zielona" "definiuje" się w ten sposób B="nietoperze mają skrzydła". I odwrotnie.

Z tego, że B jest prawdziwe, jeżeli A nie wynika, że A jest definicją B.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
pipokze




Dołączył: 09 Sty 2006
Posty: 391
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 19:17, 15 Paź 2006    Temat postu:

konrado5 napisał:
pipokze napisał:
A="trawa jest zielona"
B="nietoperze mają skrzydła"
jeśli A, to B: jeśli trawa jest zielona, to nietoperze mają skrzydła. (zdanie prawdziwe)
jeśli B, to A: jeśli nietoperze mają skrzydła, to trawa jest zielona. (zdanie prawdziwe)
Występuje na raz "jeśli A, to B" oraz "jeśli B, to A".
Wygląda na to, że wuj zbój powiada, że w takim wypadku prawdziwe jest, iż "A jest równoważne B", co oznacza, że podając A="trawa jest zielona" "definiuje" się w ten sposób B="nietoperze mają skrzydła". I odwrotnie.

Z tego, że B jest prawdziwe, jeżeli A nie wynika, że A jest definicją B.
Nie wynika. To wuj napisał tak, jakoby wynikało. Sprawdź sam :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość który mówi Ni




Dołączył: 26 Wrz 2006
Posty: 622
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 21:30, 15 Paź 2006    Temat postu:

pipokze napisał:
Nie wynika. To wuj napisał tak, jakoby wynikało. Sprawdź sam :)


Do Drizzta (pszypis do posta http://www.sfinia.fora.pl/viewtopic.php?p=23843#23843)

I to jezd wuaśnie ten brótalny zbrodniczy atak osobizdy na mego pszyjaciela Wujka, ktury pobódza mniem do puaczu oras wyrarzania swych óczóć mowom wionzanom.

Frażka na Logicznych Mondrali

Na Wujka zemby szczerzom jak szczerzy szczerzója
Bo wcionż w logikem wieżom zamiast wieżyć w Wuja!

To napisauem i na koleguf doniosłem ja, fikajonca chmórka, czonek ORMO (Ochotniczej Rezerwy Moderacji Obywatelskiej)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:28, 19 Paź 2006    Temat postu:

konrado5 napisał:
Nieistnienie to po prostu brak istnienia. Czy już wiesz, co znaczy nieistnienie?

Nie, bo nie wiem i nie moge wiedziec, co to znaczy brak istnienia. Wiem tylko, co znaczy istnienie.

wuj napisał:
Czy zgadzasz sie, ze jesli swiadomosc istnieje, to jestem swiadomy?
konrado5 napisał:
Zgadzam się, ale można pomyśleć, może istnieje jakaś inna świadomość, która nie jest świadoma?

To tyle, co kwadratowe kolo.

wuj napisał:
Czy zgadzasz sie, ze jesli jestem swiadomy, to swiadomosc istnieje?
konrado5 napisał:
Nie do końca, bo mogę przeczytać jakąś książke, w której pisze, że wuj zboj jest świadomy, a to nie musi oznaczać, że wuj zboj istnieje.

A co to ma do rzeczy? Nie chodzi o to, co jest napisane w ksiazce, lecz o to, ze jesli ja (osoba piszaca lub czytajaca to zdanie) jestem swiadomy, to swiadomosc istnieje (moja swiadomosc, czyli swiadomosc osoby piszacej lub czytajacej to zdanie).

wuj napisał:
Czy wiesz, ze jesli wystepuje na raz "jesli A, to B" i "jesli B, to A", to prawdziwe jest "A jest rownowazne B", co oznacza, ze podajac w tym ostatnim wyrazeniu A definiuje sie B (lub podajac B definiuje sie A)?
konrado5 napisał:
Tego to już nie rozumiem.

Nie rozumiesz, ze to rownowaznosc, czy nie rozumiesz, ze rownowaznosc to definicja?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:30, 19 Paź 2006    Temat postu:

Drogi Ni, czyzbys i ty nie wiedzial, co to znaczy "rownowaznosc"? :shock:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 20:34, 19 Paź 2006    Temat postu:

wujzboj napisał:
Nie, bo nie wiem i nie moge wiedziec, co to znaczy brak istnienia. Wiem tylko, co znaczy istnienie.

Czyli nie wiesz czym jest brak czegokolwiek. Nie wiesz również co znaczy słowo "nicość".
wujzboj napisał:
Nie rozumiesz, ze to rownowaznosc, czy nie rozumiesz, ze rownowaznosc to definicja?

Nie rozumiem, co jest równoważne. Wytłumacz jeszcze raz, bo pomieszało mi się wszystko.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 22:20, 19 Paź 2006    Temat postu:

Tak, nie wiem, co znaczy slowo nicosc. Wiem tylko, co ono NIE znaczy.

Co zas jest rownowazne? Rownowazne sa zdania A i B.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 13:08, 20 Paź 2006    Temat postu:

wujzboj napisał:
Tak, nie wiem, co znaczy slowo nicosc. Wiem tylko, co ono NIE znaczy.

No to w takim razie pozbawione sensu jest używanie tego słowa. Równie dobrze można użyć słowa "rwwdx" i powiedzieć co ono nie znaczy, ale to nie oznacza, że będziemy wiedzieć o co chodzi. A wiesz co znaczy słowo "brak"?
wujzboj napisał:
Co zas jest rownowazne? Rownowazne sa zdania A i B.

Podaj mi treść tych zdań.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 12:40, 22 Paź 2006    Temat postu:

konrado5 napisał:
Równie dobrze można użyć słowa "rwwdx" i powiedzieć co ono nie znaczy, ale to nie oznacza, że będziemy wiedzieć o co chodzi.

Kiedy mowilismy o nicosci, zastanawialismy sie po prostu nad tym, czy to, co znamy moze powstac z czegos, co nie jest niczym z tego, co znamy. Wyszlo nam, ze poniewaz o tym nie da sie powiedziec nic, to nie mozna wykluczyc takiej mozliwosci.

konrado napisał:
Podaj mi treść tych zdań.

Jest ona podana w oryginalnym poscie...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 15:09, 22 Paź 2006    Temat postu:

wujzboj napisał:
Kiedy mowilismy o nicosci, zastanawialismy sie po prostu nad tym, czy to, co znamy moze powstac z czegos, co nie jest niczym z tego, co znamy. Wyszlo nam, ze poniewaz o tym nie da sie powiedziec nic, to nie mozna wykluczyc takiej mozliwosci.

Mówiłeś, że nicość to brak czegokolwiek.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 1 temat

Skąd: stolnica

PostWysłany: Nie 15:30, 22 Paź 2006    Temat postu:

ale zdanie: "nicość z siebie wydała coś" odnicestwia nam tą nicość przydając jej jedno określeniei wtedy zmieniając ją w coś innego rodzaju niż to powstałe ale jednak coś.

jeśli o nicości nie da się nic powiedzieć to i że jest czegoś źródłem w szczególności nie da się powiedzieć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:56, 22 Paź 2006    Temat postu:

konrado5 napisał:
Mówiłeś, że nicość to brak czegokolwiek.

Tak. A poniewaz nie mozna nic mowic o czyms, czego nie znamy, to gdy mowisz o "czymkolwiek", mowisz o tym, co znasz. Nie mowisz o rzyhwesyq, bo to nie podpada pod nic, pod zadne znaczenie. Nie mozna zaprzeczyc czemus, co nie posiada tresci; "czegos" takiego nie mozna nawet nazwac slowem "cos", bo jesli juz by to bylo mozliwe, to nastapiloby wypelnienie tego slowa trescia (mianowicie trescia zawarta w abstrakcie "cos"). Pojecie nicosci jest zaprzeczeniem wszystkiego, czemu da sie nadac tresc.

dr entropia napisał:
jeśli o nicości nie da się nic powiedzieć to i że jest czegoś źródłem w szczególności nie da się powiedzieć.

Rowniez nie mozna jednak o niej powiedziec, ze nieprawda jest, jakoby byla czegos zrodlem. Zarowno bycie zrodlem jak i nie-bycie zrodlem to wlasnosci dobrze okreslone: to relacje pomiedzy pojeciami, ktore potrafimy skonstruowac. Zapiszmy wiec zbior tych konstruowalnych pojec przez {P} i oznaczmy:

A є {P} jest zrodlem B є {P}: B = f(A);

Wyobrazmy sobie teraz, ze mamy B, dla ktorego nie potrafimy wskazac takiego A, ze B = f(A). Spytajmy sie, czy jesli rozszerzyc zakres argumentow f tak, by objal on nicosc N, to prawdziwe bedzie B = f(N): pytamy, czy gdyby zachodzil stan, w ktorym nic nie jest okreslalne pojeciowo (stan ncosci N), to czy oznacza to automatycznie wykluczenie zajscia stanu B. Innymi slowy, pytamy czy nieznajomosc takiego A, ze f(A) = B musi oznaczac, ze nasza wiedza jest niepelna, czy tez moze oznaczac, ze B = f(N).

Odopwiedz na to pytanie jest: NIE WIADOMO. Odpowiedz moglaby byc inna tylko wtedy, gdybysmy byli w stanie opisac N za pomoca praw obowiazujacych w {P}. To jest jednak sprzeczne z definicja N.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 10, 11, 12  Następny
Strona 11 z 12

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin