Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Definicja bytu
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 10, 11, 12
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 12:29, 24 Paź 2006    Temat postu:

wujzboj napisał:
Tak. A poniewaz nie mozna nic mowic o czyms, czego nie znamy, to gdy mowisz o "czymkolwiek", mowisz o tym, co znasz. Nie mowisz o rzyhwesyq, bo to nie podpada pod nic, pod zadne znaczenie. Nie mozna zaprzeczyc czemus, co nie posiada tresci; "czegos" takiego nie mozna nawet nazwac slowem "cos", bo jesli juz by to bylo mozliwe, to nastapiloby wypelnienie tego slowa trescia (mianowicie trescia zawarta w abstrakcie "cos"). Pojecie nicosci jest zaprzeczeniem wszystkiego, czemu da sie nadac tresc.

To, że czegoś nie znamy nie oznacza, że to coś nie posiada treści. Ja definiuję nicość nawet jako brak czegokolwiek nieznanego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 1 temat

Skąd: stolnica

PostWysłany: Wto 17:05, 24 Paź 2006    Temat postu:

Cytat:
nie mozna jednak o niej powiedziec, ze nieprawda jest, jakoby byla czegos zrodlem

tak, ale tylko dlatego że wszelkie określenia nicości są bezsensowne.
Cytat:
bycie zrodlem jak i nie-bycie zrodlem to wlasnosci dobrze okreslone: to relacje pomiedzy pojeciami, ktore potrafimy skonstruowac
wedłóg mnie to relacje między zdarzeniami lub rzeczami. związki pomiędzy pojeciami wyznacza operacja konsekwencji.
jeśli jedno zdarzenie jest przyczyną drógiego to pierwsze jest źródłem drógiego.
Cytat:
rozszerzyc zakres argumentow f tak, by objal on nicosc
może mało wyszukany argument filozoficzny ale nie kumam.
podaj jakięś warunki bycia nicością żebym mógł to pojąć...
Cytat:
(stan ncosci N),
to już jest określenie pojęciowe- STAN nicości (co jest w stanie nicości...)
Cytat:
prawdziwe bedzie B = f(N):

to zdania przydające nicości cechę konstytutywną 'byciapotencialnym źródłem". a jak ją przydany to mamy już 'cość'
Cytat:
Odpowiedz moglaby byc inna tylko wtedy, gdybysmy byli w stanie opisac N za pomoca praw obowiazujacych w {P}. To jest jednak sprzeczne z definicja N.

zatem można przyjąć dwie strategie: pierwsz twoja- w związku z tym na karb nicości można złżyć powstanie czegokolwiek o czego pochodzeniu nie wiemy.
dróga moja: o nicości można tylko bełkotać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:49, 24 Paź 2006    Temat postu:

konrado5 napisał:
To, że czegoś nie znamy nie oznacza, że to coś nie posiada treści. Ja definiuję nicość nawet jako brak czegokolwiek nieznanego.

Nieznane to nie to samo, co nie posiadajace tresci. Nieznany jest ci kamien na Ksiezycu, ale to nie znaczy, ze wyrazenie "kamien na Ksiezycu" nie posiada tresci. To samo dotyczy, na przyklad, "kosmity". Kiedy myslisz "kosmita", przypisujesz temu slowu jakas tresc.

Mowiac o nicosci przez negacje, mozesz wylaczyc z niej tylko to, co jestes w stanie pojeciowo dotknac. Mozesz wylaczyc z niej tylko to, co mozesz okreslic przynajmniej abstraktem "cos".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 0:22, 25 Paź 2006    Temat postu:

dr entropia napisał:
wszelkie określenia nicości są bezsensowne

Czyli pozbawione tresci? Jesli definiujesz nicosc przez systematyczna negacje, to nie jest az tak zle. Dochodzisz bowiem w efekcie asymptorycznie do stwierdzenia, ze po prostu o nicosci nie mozesz nic powiedziec :D Czyli w szczegolnosci nie mozesz o niej powiedziec, czy moze byc zrodlem swiata, czy tez zrodlem swiata byc ona nie moze.

dr entropia napisał:
wedłóg mnie to relacje między zdarzeniami lub rzeczami.

Zdarzenia i rzeczy opisuje sie za pomoca pojec. Dopiero wtedy mozesz doszukiwac sie zwiazkow miedzy nimi. Kiedy mowisz o relacji pomiedzy dwoma zdarzeniami, mowisz w rzeczywistosci o relacji pomiedzy dwoma pojeciami o tresci wyabstrahowanej z serii analogicznych zdarzen. Wyszukiwanie zwiazkow (szczegolnie typu przyczyna-skutek, a o tych mowimy) ma zawsze charakter statystyczny, dwa sensu stricte jednorazowe zdarzenia nie dadza sie powiazac zwiazkiem przyczynowo-skutkowym, bo nie wiadomo, czy zachodzi miedzy nimi korelacja, czy zaszla tylko koincydencja.

dr entropia napisał:
to już jest określenie pojęciowe- STAN nicości

E tam. Na tej zasadzie "nicosc" tez jest juz okresleniem pojeciowym. Nicosc, czy stan nicosci - chodzi o asymptotyczny wynik negacji istnienia wszystkiego po kolei.

wuj napisał:
prawdziwe bedzie B = f(N):
dr entropia napisał:
to zdania przydające nicości cechę konstytutywną 'byciapotencialnym źródłem". a jak ją przydany to mamy już 'cość'

Funcja f(x) moze byc uwazana jako przydawanie cechy f argumentowi x, ale nie musi byc za cos takiego uwazana. Funkcja f nie nadaje nic x, ona podaje relacje pomiedzy x i f(x), przy czym f(x) moze nie miec strukturalnie nic wspolnego z x. Jesli nicosc N okreslisz jako lim(n->|U|)(niema(X1) i niema(X2) i... niema(Xn)), gdzie |U| to moc uniwersum wszystkich pojec, to mozesz spokojnie zapisac f(N) = B.

dr entropia napisał:
zatem można przyjąć dwie strategie: pierwsz twoja- w związku z tym na karb nicości można złżyć powstanie czegokolwiek o czego pochodzeniu nie wiemy.
dróga moja: o nicości można tylko bełkotać.

Dokladnie :D I na dwoje babka wrozyla.

Nawiasem mowiac, owa "moja strategia" jest po prostu pewna zabawa myslowa (od tego sie zaczelo, jesli jeszcze pamietasz) zwiazana z pytaniem, czy swiat trwajacy od nieskonczonosci musi byc bytem koniecznym. Stwierdzilem, ze nie musi, bo mogla go w tej formie "wyprodukowac" nicosc, a ta bedac nicoscia nic nie musiala (lub przynajmniej nie wiadomo, czy musiala, czy nie, bo nie wiadomo, co to znaczy w przypadku nicosci).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 1 temat

Skąd: stolnica

PostWysłany: Śro 15:52, 25 Paź 2006    Temat postu:

Cytat:

Zdarzenia i rzeczy opisuje sie za pomoca pojec

to chyba nie ma wiele do rzeczy.
pojęciami odnosimy się do rzeczy i zdarzeń oraz związków między nimi. nie bradzo rozumiem jakn pojęcie płomienia miało by implikować pojęcie ciepła czy jakoś tak...
Cytat:
Kiedy mowisz o relacji pomiedzy dwoma zdarzeniami, mowisz w rzeczywistosci o relacji pomiedzy dwoma pojeciami

gdy mówię że jeśli kupię i zjem kanapkę to będę najedzony to się odnoszę do żołądka i głodu i kanapki a nie do ich znaków (pojęć).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 19:45, 26 Paź 2006    Temat postu:

wujzboj napisał:
Mowiac o nicosci przez negacje, mozesz wylaczyc z niej tylko to, co jestes w stanie pojeciowo dotknac. Mozesz wylaczyc z niej tylko to, co mozesz okreslic przynajmniej abstraktem "cos".

A ja wyłączam cokolwiek (nawet to, czego nie mogę pojęciowo dotknąć).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 22:35, 26 Paź 2006    Temat postu:

konrado5 napisał:
A ja wyłączam cokolwiek (nawet to, czego nie mogę pojęciowo dotknąć).

Trudno jest wylaczyc cos, czego nie mozna i nie bedzie mozna dotknac pojeciowo; trudno, bo nie mozna i nie bedzie mozna o tym powiedziec, ze sie to wylacza. Ani nie wiadomo, czy mozna cos takiego ("to" w ogole nie jest nawet "cos"!) wylaczyc, ani nie wiadomo, co znaczy "wylaczyc" to "cos - niecos". Stad wlasnie wypisana przeze mnie asymptotyczna definicja nicosci przez kolejne wylaczanie tego, co jestesmy w stanie wylaczyc.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 22:49, 26 Paź 2006    Temat postu:

wuj napisał:
Zdarzenia i rzeczy opisuje sie za pomoca pojec
dr entropia napisał:
pojęciami odnosimy się do rzeczy i zdarzeń oraz związków między nimi

Scislej: do tego, co doznajemy.

dr entropia napisał:
nie bradzo rozumiem jakn pojęcie płomienia miało by implikować pojęcie ciepła czy jakoś tak...

Przez serie doswiadczen z plomieniem. Oczywiscie, twoje doswiadczenie nie ogranicza sie do plomienia; w pojeciu "cieplo" zawierasz wiele roznych doswiadczen. Zakres ten zalezy tez, w jakim kontekscie (czyli w jakim celu) uzywasz tego pojecia. Czym innym jest cieplo w fizyce, czym innym w spiworze, czym innym w uczuciach. Pojecie "plomien" (zbior doswiadczen tworzacych klase abstrakcji "plomien") pojawia sie w relacjach tworzacyc wszystkie te znaczenia, ale nigdy nie samodzielnie i zawsze bedace nieco inaczej utworzoną warstwą (klasą), zawsze zbudowaną poprzez wyabstrahowanie nieco innego aspektu doswiadczenia.

wuj napisał:
Kiedy mowisz o relacji pomiedzy dwoma zdarzeniami, mowisz w rzeczywistosci o relacji pomiedzy dwoma pojeciami
dr entropia napisał:
gdy mówię że jeśli kupię i zjem kanapkę to będę najedzony to się odnoszę do żołądka i głodu i kanapki a nie do ich znaków (pojęć).

Niezupelnie. Odnosisz sie do jednostkowych doznan "jem", "glodny" i "najedzony" widzianych w kontekscie twoich dotychczasowych doswiadczen typu "zjedzenie kanapki zmniejsza lub usuwa poczucie glodu". Miedzy innymi dlatego nie mylisz kanapki z serem z kanapka stojaca w koncie pokoju, oraz nie zaspakajasz glodu drapaniem sie w ucho.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 10, 11, 12
Strona 12 z 12

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin