Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Doznania
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4 ... 25, 26, 27  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 10 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 0:12, 04 Gru 2005    Temat postu:

Konradzie, wyobraz sobie, ze dostales od dziewczyny SMS: "spotkamy sie na pod Kolumna Zygmunta w Krakowie". Niestety, jedno drugie wyklucza: albo pod Kolumna Zygmunta ale nie w Krakowie, albo w Krakowie ale nie pod Kolumna Zygmunta. Czy ten SMS mowi ci, gdzie macie sie spotkac?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 12:21, 04 Gru 2005    Temat postu:

Nie mówi mi. A jaki ma to związek z tematem?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 16:10, 04 Gru 2005    Temat postu:

Jest to zdanie zawierające wewnętrzna sprzeczność.
Nie jest możliwe do pojęcia. Taka jest granica naszego rozumu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 21:44, 04 Gru 2005    Temat postu:

To, że jeszcze nikomu tego nie udało się pojąć nie oznacza, że to niemożliwe.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 21:59, 04 Gru 2005    Temat postu:

Nie pojmuję tej sugestii.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 22:04, 04 Gru 2005    Temat postu:

Po prostu człowiek nie zna wszystkich swoich możliwości. Czy nie słyszałeś o tym, że przeciętny człowiek używa tylko 10% możliwości mózgu?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 22:07, 04 Gru 2005    Temat postu:

Gdzieś słyszałem, że mniej ale co to ma do tematu?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 22:14, 04 Gru 2005    Temat postu:

Ma to do tematu, że skoro nie znasz wszystkich swoich możliwości, to nie możesz wykluczyć możliwości zrozumienia czegoś wewnętrznie sprzecznego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 22:15, 04 Gru 2005    Temat postu:

Nie pojmuję tej sugestii.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 10 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 22:31, 04 Gru 2005    Temat postu:

Konrado, fakt ZAJSCIA DOZNANIA jest na sto procent pewny, bo skoro doznanie zaszlo, to zaszlo :D

Moze zrobimy przerwe w tym watku i zaczniemy rozmawiac w nowym na temat logiki? I dopiero, jak sie z logika uporamy, to powrocimy tu?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Genkaku
Mediator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodzą te myśli?

PostWysłany: Wto 18:36, 06 Gru 2005    Temat postu:

Doznanie jest rzeczywiste. Lecz doznanie może być też halucynacją, urojeniem, złudzeniem - nie znaczy to, że doznanie nie jest prawdziwe, tylko, że doznanie nie jest "odbiciem" rzeczywistości.
Doznanie, czyli tzw. quale/qualia - jest to "zjawisko", którego jesteśmy świadomi, zjawisko, które oddziałując na mózg ludzki powoduje, iż jesteśmy go świadomi, np. "wiemy jak to jest widzieć kolor czerwony".

Potrafię pojąć, że człowiek potrafi pojąć coś logicznie sprzecznego. Co nie znaczy, że pojmuję coś takiego, ale być może "się da".

A co do mitu 10% - ciekaw jestem jak to ktoś "obliczył", hehehe.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 19:08, 06 Gru 2005    Temat postu:

Cytat:
Potrafię pojąć, że człowiek potrafi pojąć coś logicznie sprzecznego. Co nie znaczy, że pojmuję coś takiego, ale być może "się da".

A ja potrafię pojąc, że ktoś potrafi twierdzić, że potrafi pojąć, ale kiedy się przyglądam konkretnym przypadkom to pojmuje, że w gruncie rzeczy nie potrafię pojąć...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 10 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:35, 06 Gru 2005    Temat postu:

Genkaku napisał:
Doznanie jest rzeczywiste. Lecz doznanie może być też halucynacją, urojeniem, złudzeniem - nie znaczy to, że doznanie nie jest prawdziwe, tylko, że doznanie nie jest "odbiciem" rzeczywistości.

Dokladnie.

Genkaku napisał:
Potrafię pojąć, że człowiek potrafi pojąć coś logicznie sprzecznego

Dla mnie znaczy to: przetlumaczyl paradoks na cos logicznie spojnego. Mowimy o tym zreszta w sasiednim watku, o logice.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
pablo




Dołączył: 09 Gru 2005
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 1:48, 10 Gru 2005    Temat postu: pomysły

1. Konrad, a na czym opierasz przekonanie, że nie można być niczego w 100% pewien? jeśli jest tak, jak piszesz, to pewne jest to, że niczego nie można być pewnym. no i tu zachodzi sprzeczność [co do której istnienia pewności już jednak (jak twierdzisz) nie mamy :]


2. w moim przekonaniu trzebaby po prostu uznać, że prawa logiki są bytem rzeczywistym, niezależnym od nas. oczywiście jest to dość kontrowersyjne. według koncepcji poznania zaczynającego się od człowieka (może ma to jakąś fachową nazwę, ale ja jej nie znam) - od jego myślenia (jak u Kartezjusza) czy doznań - konieczne byłoby uzasadnienie istnienia praw logiki drogą rozumowania rozpoczynającego się od stwierdzenia niezaprzeczalności istnienia rozumu czy doznań. jednak takie rozumowanie musiałoby być prowadzone racjonalnie, z zastosowaniem praw logiki.
jak na przykład będzie wyglądało proponowane przeze mnie twierdzenie (to tam na samym początku) w zestawieniu z poglądem Wuja Zbója, że prawa logiki "to są zasady naszego myślenia"? Jak mogą być wobec tego od nas niezależne? -wyobraźmy sobie sytuację, że nie ma żadnego myślenia żądzonego prawami logiki - np.:nie ma ludzi. czy wg dosłownie rozumianego zdania Wuja Zbója, w sytuacji takiej nie ma też praw logiki?


3. co do doznań: rozumiem, że cała istota doznania tkwi w tym, że jest ono doznawane (wydaje mi się, że w związku z tym należałoby zarzucić wszelkie inne "dookreślenia" - np. co do czasu zachodzenia czy też podmiotu). wówczas, jeżeli istnienie czegoś opiera się na zachodzeniu tego, co stanowi istotę tego czegoś (myślę tu o takim zbiorze "własności", które są wystarczające do uznania czegoś za coś), to doznania są rzeczywiście czymś istniejącym pewnie. ...są zresztą chyba jedną z bardzo nielicznych takich "rzeczy" - w tej chwili nie przychodzi mi do głowy żadna inna.

P.S. to, co napisałem to tylko chaotyczny zbiór pomysłów, które narazie zostawiam w takiej formie i idę spać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 13:22, 10 Gru 2005    Temat postu: Re: pomysły

pablo napisał:
Konrad, a na czym opierasz przekonanie, że nie można być niczego w 100% pewien? jeśli jest tak, jak piszesz, to pewne jest to, że niczego nie można być pewnym. no i tu zachodzi sprzeczność [co do której istnienia pewności już jednak (jak twierdzisz) nie mamy :]

To, że nie mogę być niczego w 100% pewnym, też nie jest pewne. To tylko moja opinia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 10 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 14:54, 10 Gru 2005    Temat postu:

Po pierwsze, trzeba sie zastanowic, co znaczy "nie moge byc niczego pewnym".

Pewnym w stu procentach mozna byc jesli chodzi o prawdziwosc twierdzen w sformalizowanych, scislych systemach (teoriach). Twierdzenie 2+2=4 jest elememtem calkowicie sformalizowanego, dobrze okreslonego systemu i W RAMACH TEGO SYSTEMU jego pewnosc jest stuprocentowa.

Jesli natomiast spytasz o prawdziwosc aksjomatow tego systemu, to zaczynaja sie schody. Aby udowodnic te prawdziwosc, musisz wprowadzic nowe aksjomaty, zewnetrzne wobec aksjomatow arytmetyki, ktorych obecnosc pozwoli ci sformulowac twierdzenie o prawdziwosci aksjomatow i dokonac dowodu tego twierdzenia. Zbudowales w ten sposob teorie PONAD arytmetyka. Taka teoria ponad teoria, w ramach ktorej mozna wypowiadac sie o prawdziwosci tej nizszej teorii, nazywa sie meta-teoria.

Poniewaz meta-teoria tez ma aksjomaty, to aby udowodnic ich prawdziwosc, trzeba zbudowac meta-meta-teorie. Ta znow bedzie miala swoje aksjomaty. I tak w nieskonczonosc...

To, ze nie mozesz byc niczego w 100% pewnym, jesli ma to byc pewnosc oparta na logice, jest wiec wnioskiem z praw logiki.

Wracajac do doznan: stuprocentowa pewnosc, ze doznania istnieja (a raczej, ze dostepne ci doznanie zaistnialo) bierze sie po prostu z definicji doznania. Czyli jest to pewnosc typu 2+2=4. Ta ostatnia bierze sie z definicji grupy liczb calkowitych z dodawaniem.

pablo napisał:
wyobraźmy sobie sytuację, że nie ma żadnego myślenia żądzonego prawami logiki - np.:nie ma ludzi. czy wg dosłownie rozumianego zdania Wuja Zbója, w sytuacji takiej nie ma też praw logiki?

Jestem idealista personalista. Czyli wedlug mnie jesli nie ma osob, nie ma tez nic.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hispo




Dołączył: 10 Gru 2005
Posty: 20
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Bielsko-Biała

PostWysłany: Sob 15:58, 10 Gru 2005    Temat postu:

Doznania to jedyna rzecz pewna. Cała reszta, zwana np. światopoglądem, to interpretacja doświadczenia (wolę to słowo niż doznania). Doświadczenie samo w sobie niczego nie komunikuje poza tym, że faktycznie istnieje.
Logicznie możliwe są więc światy minimalistyczne - istnieje wyłącznie ja doświadczające; oraz światy maksymalistycznie - istnieje rzeczywistość poza ja w dziedzinie materii, dziesiątków rzeczywistości duchowych itd.
Innymi słowy to "nie mogę być pewnym niczego" znaczyć może, że nie sposób mieć pewności w odniesieniu do żadnej interpretacji niepodważalnych faktów - doświadczeń.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 10 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 16:19, 10 Gru 2005    Temat postu:

Hispo, dobrze i jasno powiedziane!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 16:56, 10 Gru 2005    Temat postu:

wujzboj napisał:
Pewnym w stu procentach mozna byc jesli chodzi o prawdziwosc twierdzen w sformalizowanych, scislych systemach (teoriach). Twierdzenie 2+2=4 jest elememtem calkowicie sformalizowanego, dobrze okreslonego systemu i W RAMACH TEGO SYSTEMU jego pewnosc jest stuprocentowa.

A może jednak człowiek błędnie myśli i mu się wydaje, że 2+2=4 w tym całkowicie sformalizowanym dobrze określonym systemie? Czy wykluczasz taką możliwość?


wujzboj napisał:
To, ze nie mozesz byc niczego w 100% pewnym, jesli ma to byc pewnosc oparta na logice, jest wiec wnioskiem z praw logiki.

Nie rozumiem za bardzo co w tym zdaniu masz na myśli. Mógłbyś to dokładniej wytłumaczyć?

wujzboj napisał:
Wracajac do doznan: stuprocentowa pewnosc, ze doznania istnieja (a raczej, ze dostepne ci doznanie zaistnialo) bierze sie po prostu z definicji doznania. Czyli jest to pewnosc typu 2+2=4. Ta ostatnia bierze sie z definicji grupy liczb calkowitych z dodawaniem.

Chodzi ci o to, że jesteś w 100% pewny zaistnienia doznań zakładając słuszność praw logiki? Wyżej wyjaśniłem, dlaczego nie można być pewnym tego, że 2+2=4, nawet zakładając słuszność praw logiki. Może błędnie myślimy? Myślimy, że z praw logiki to wynika, a wcale nie wynika.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 10 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 17:15, 10 Gru 2005    Temat postu:

Pewne dowody sa niewyjete, Konrado. 2+2 != 4 mozna uzyskac tylko przez przedefiniowanie wystepujacych w nim obiektow. Na przyklad, 2+2=1 jesli symbol "+" znaczy "obrot wokol osi" a liczba oznacza, ile razy obracamy sie o 120 stopni. Wtedy 2+2=1 czytamy: kto obroci sie o 240 stopni i nastepnie o 240 stopni, obroci sie w efakcie o 120 stopni.

wuj napisał:
To, ze nie mozesz byc niczego w 100% pewnym, jesli ma to byc pewnosc oparta na logice, jest wiec wnioskiem z praw logiki.
Konrado5 napisał:
Nie rozumiem za bardzo co w tym zdaniu masz na myśli. Mógłbyś to dokładniej wytłumaczyć?

To przeczytaj jeszcze raz ten fragment i powiedz, czy to rozumiesz i, ewentualnie, czego w nim nie rozumiesz:

Jesli natomiast spytasz o prawdziwosc aksjomatow tego systemu, to zaczynaja sie schody. Aby udowodnic te prawdziwosc, musisz wprowadzic nowe aksjomaty, zewnetrzne wobec aksjomatow arytmetyki, ktorych obecnosc pozwoli ci sformulowac twierdzenie o prawdziwosci aksjomatow i dokonac dowodu tego twierdzenia. Zbudowales w ten sposob teorie PONAD arytmetyka. Taka teoria ponad teoria, w ramach ktorej mozna wypowiadac sie o prawdziwosci tej nizszej teorii, nazywa sie meta-teoria.

Poniewaz meta-teoria tez ma aksjomaty, to aby udowodnic ich prawdziwosc, trzeba zbudowac meta-meta-teorie. Ta znow bedzie miala swoje aksjomaty. I tak w nieskonczonosc...


Konrado5 napisał:
jesteś w 100% pewny zaistnienia doznań zakładając słuszność praw logiki?

Jestem w 100% pewien zaistnienia doznan, zakladajac definicje doznan i doznajac.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 17:26, 10 Gru 2005    Temat postu:

wujzboj napisał:
Pewne dowody sa niewyjete, Konrado. 2+2 != 4 mozna uzyskac tylko przez przedefiniowanie wystepujacych w nim obiektow. Na przyklad, 2+2=1 jesli symbol "+" znaczy "obrot wokol osi" a liczba oznacza, ile razy obracamy sie o 120 stopni. Wtedy 2+2=1 czytamy: kto obroci sie o 240 stopni i nastepnie o 240 stopni, obroci sie w efakcie o 120 stopni.

Skąd ta 100% pewność? Przecież człowiek może mieć mózg zbudowany tak, że wydaje mu się, że 2+2=4, a jest na przykład 5.

wujzboj napisał:
To przeczytaj jeszcze raz ten fragment i powiedz, czy to rozumiesz i, ewentualnie, czego w nim nie rozumiesz:

Jesli natomiast spytasz o prawdziwosc aksjomatow tego systemu, to zaczynaja sie schody. Aby udowodnic te prawdziwosc, musisz wprowadzic nowe aksjomaty, zewnetrzne wobec aksjomatow arytmetyki, ktorych obecnosc pozwoli ci sformulowac twierdzenie o prawdziwosci aksjomatow i dokonac dowodu tego twierdzenia. Zbudowales w ten sposob teorie PONAD arytmetyka. Taka teoria ponad teoria, w ramach ktorej mozna wypowiadac sie o prawdziwosci tej nizszej teorii, nazywa sie meta-teoria.

Poniewaz meta-teoria tez ma aksjomaty, to aby udowodnic ich prawdziwosc, trzeba zbudowac meta-meta-teorie. Ta znow bedzie miala swoje aksjomaty. I tak w nieskonczonosc...

Rozumiem tą teorię, ale chodzi o to, że być może człowiek popełnia jakieś błędy w myśleniu, których nie zauważa i wyciąga nieprawidłowe wnioski z założeń (np. może to wynikać z budowdy mózgu).

wujzboj napisał:
Jestem w 100% pewien zaistnienia doznan, zakladajac definicje doznan i doznajac.

A może wydaje ci się, że doznajesz? O tym, że doznajesz to, co doznajesz mówią ci przecież prawa logiki, a przecież człowiek może wyciągać błędne wnioski z jakiś założeń, albo wydawać mu się może, że prawa logiki są takie, a nie inne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 10 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 17:39, 10 Gru 2005    Temat postu:

Konrado5 napisał:
człowiek może mieć mózg zbudowany tak, że wydaje mu się, że 2+2=4, a jest na przykład 5

Co to mialoby znaczyc?

Konrado5 napisał:
być może człowiek popełnia jakieś błędy w myśleniu, których nie zauważa i wyciąga nieprawidłowe wnioski z założeń (np. może to wynikać z budowdy mózgu).

To moze jeszcze raz.

Masz do dyspozycji to, co masz do dyspozycji. Badasz swiat tym aparatem, jaki masz. Uzywajac tego aparatu nie mozesz wypowiadac sie na temat tego, co moze byc poza obszarem dostepnym temu aparatowi. Zdanie wiec "logika moze byc bledna" jest zdaniem PUSTYM. Jest zdaniem wykraczajacym poza to, co mozna tresciwie powiedziec.

A jaki jest swiat-sam-w-sobie? Ktoz to moze wiedziec? Jeden Bog. Dlaczego Bog? Ano z definicji :D

Konrado5 napisał:
A może wydaje ci się, że doznajesz?

Nie moze zachodzic "nie doznaje, tylko wydaje mi sie, ze doznaje", bo wydawanie sie jest doznaniem. Czyli jesli wydaje mi sie, to tez doznaje.

Moze natomiast wydawac mi sie, ze gdy doznaje siebie, to doznaje czegos istniejacego obiektywnie. Ale to inna para kaloszy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 17:53, 10 Gru 2005    Temat postu:

wujzboj napisał:
Konrado5 napisał:
człowiek może mieć mózg zbudowany tak, że wydaje mu się, że 2+2=4, a jest na przykład 5

Co to mialoby znaczyc?

To, że być może człowiek wyciąga błędne wnioski z założeń.

wujzboj napisał:
To moze jeszcze raz.

Masz do dyspozycji to, co masz do dyspozycji. Badasz swiat tym aparatem, jaki masz. Uzywajac tego aparatu nie mozesz wypowiadac sie na temat tego, co moze byc poza obszarem dostepnym temu aparatowi. Zdanie wiec "logika moze byc bledna" jest zdaniem PUSTYM. Jest zdaniem wykraczajacym poza to, co mozna tresciwie powiedziec.

Powyższe argumenty obalają to, że można być w 100% pewnym tego, że 2+2=4

wujzboj napisał:
Nie moze zachodzic "nie doznaje, tylko wydaje mi sie, ze doznaje", bo wydawanie sie jest doznaniem. Czyli jesli wydaje mi sie, to tez doznaje.

A może błędnie myślimy i błędnie wyciągamy wniosek, że doznajemy? Nawet coś tak oczywistego jak to, że posiadam doznania nie może być w 100% pewne. To, że coś jest bardzo oczywiste, nie oznacza, że to musi być (zwłaszcza na 100%) prawda.


Ostatnio zmieniony przez konrado5 dnia Sob 20:03, 10 Gru 2005, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Genkaku
Mediator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodzą te myśli?

PostWysłany: Sob 19:15, 10 Gru 2005    Temat postu:

konrado5, mówisz, że coś może nie być prawdą... a jak zdefiniujesz pojęcie prawda ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 20:04, 10 Gru 2005    Temat postu:

Genkaku napisał:
konrado5, mówisz, że coś może nie być prawdą... a jak zdefiniujesz pojęcie prawda ?

Zgodność z rzeczywistością.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4 ... 25, 26, 27  Następny
Strona 3 z 27

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin