Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Filtry celowe myślenia
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3630
Przeczytał: 36 tematów


PostWysłany: Sob 0:58, 01 Paź 2016    Temat postu:

Najgorzej. Dla takich to nawet eucharystia nie jest racjonalna :D.

A tak na serio, to co miałeś na myśli? Że błędem jest uznawać za oczywistość, różnicy między wilkiem a zającem, bo wszystko i tak jest wiarą?


Ostatnio zmieniony przez Banjankri dnia Sob 1:08, 01 Paź 2016, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Wrz 2015
Posty: 10149
Przeczytał: 56 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 6:30, 01 Paź 2016    Temat postu:

Banjankri napisał:
Uniwersalnie traktowany mit Adama i Ewy jest zachętą do posłuszeństwa i ignorancji, czyli propagandą każdego dyktatora. Po to właśnie został stworzony, aby ułatwić rządzenie ludem żydowskim.
O którą wersję mitu o Adamie i Ewie Ci chodzi? Żydowską, chrześcijańską, muzułmańską, armeńską, grecka, łacińską, etc.? Grecki manuskrupt pochodzi z XI wieku i uważany jest za starszy od łacińskiego. Tak jak kwestionuję Twoją percepcję celu tworzenia mitu, tak nie kontestuję jego uniwersalności w kontekście faktu, że strach jako przeciwność miłości moralnej (Greka agapao) to uniwersalne emocje które są nośnikami kondycji ludźkiej. Tak więc pragnienie, które jest ściśle związane z uniwersalną emocją strachu przed odrzuceniem, brakiem kontroli, etc. pchnęło Ewę (archetyp kobiety - emocjonalności - proszę zweryfikuj strukturę świątyni w Jerozolimie zanim zniszczyli ją Rzymianie) ku pragnieniu. Z kolei Adam przez uniwersalną emocję strachu utraty Ewy pozwolił aby miłość romantyczna (nietrwała) wzięła prym przed miłością moralną, którą w skrócie możemy zinterpretować jako „czynię co jest prawe w odpowiednim miejscu i czasie”. Czy nie zarządzamy tymi samymi dylematami w dobie obecnej? Czy inspirujemy siebie i innych do niemej obserwacji naszych emocji aby nie kontrolowały nas zamiast naszego pozwolenia aby wyłaniające się z naszej pamięci emocje umarły naturalnie w czasie około 90 sekund? Proszę staraj się pamiętać, że ideologie wypracowywujemy przez pryzmat naszych preferencji - naszej zony komfortu, którą staramy się w jakich sposób narzucić innym, bo naturalnie preferujemy naszą perspektywę na odczuwane systemem nerwowym bodźce. Jest nam znana. Czasami warto wyjść z zony komfortu, wziąść głęboki oddech i pozwolić sobie zaobserwować i odczuć jak inni emotują.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Wrz 2015
Posty: 10149
Przeczytał: 56 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 6:42, 01 Paź 2016    Temat postu:

Banjankri napisał:
Cytat:
Nie masz, bo nawet gdybyś go uzyskał, a okazałby się ona jakoś użyteczny, czyli korzystny, to za chwilę sam musiałbyś się go zaprzeć.

Jego użyteczność nie jest celem samym w sobie. Świadczy o tym fakt, że prawda jest często bolesna, i przede wszystkim, rozczarowująca. Coś, o czym teiści nawet nie marzą.
Prawda jest subiektywna. Prawda Uniwersalna jest. W marcu spełniałam obywatelską rolę ławnika poraz drugi i odczułam jak się prawdę subiektywną tworzy w kontekscie grupy gdzie 2 facetów - jeden wybrany przez sędziego na lidera a drugi z prominentną osobowością - spowodowali zmianę głosowania ławników niezdecydowanych na „winny”. Rankiem kiedy zmuszona byłam poprosić o ingerencję sędziego aby ponownie zapanował spokój w sali deliberacji, facet który od początku głosował „niewinny” zmienił zdanie, bo nie wytrzymał presji. Ja zawiesiłam proces (hung jury, bo mnie nikt niczym nie zmusi aby stawiać znak równości pomiędzy wirtualnymi dowodami a winą za popełnienie przestępstwa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3630
Przeczytał: 36 tematów


PostWysłany: Sob 10:33, 01 Paź 2016    Temat postu:

Cytat:
O którą wersję mitu o Adamie i Ewie Ci chodzi?

Proszę: [link widoczny dla zalogowanych]
Reszta twojego wywodu to, w moim przekonaniu, twój krzyk o uwagę. Dobra rada, załóż osobny temat i tam w około 90 sekund, wyrzuć z siebie swoją ideologię, która rozpaczliwie próbuje się przebić przez omawiane tematy.

Cytat:
Prawda jest subiektywna. Prawda Uniwersalna jest.

Tutaj wyraźnie widać przebijającą się ideologię, którą starasz się narzucić. Nie ma prawdy uniwersalnej, istniejącej jako coś więcej niż idea, czyli coś subiektywnego.

Moje podgryzanie twoje komfort zony traktujesz jak niuzasadnioną agresję. Ja mam na ten temat inne zdanie.


Ostatnio zmieniony przez Banjankri dnia Sob 10:35, 01 Paź 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22571
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 15:55, 01 Paź 2016    Temat postu:

Miałem na myśli tco napisałem, Banjankri: że najgorzej jest, gdy ktoś swoje fantazje uważa za oczywistości niepodlegające dyskusji. Jeśli ktoś posiada "oczywistości", których uzasadnić nie umie, ten jest zabobonnym fantastą. Choćby głośno krzyczał, że tylko oczywiste prawdy głosi. Im kto bardziej w zabobonach siedzi, tym mniej jest gotowy do krytycznego uzasadniania czegokolwiek, a już najmniej - swoich zabobonów. Bo są dla niego bezdyskusyjną oczywistością, a każdy poddający je w wątpliwość: durniem albo ofiarą systemu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3630
Przeczytał: 36 tematów


PostWysłany: Sob 18:33, 01 Paź 2016    Temat postu:

Rzecz w tym, że obecnie panująca na tym forum gorączka wiary, uznaje wszystko za niemożliwą do uzasadnienia fantazję. Czy ty też zaliczasz się do osób nią dotkniętych, czy masz może jakieś oczywistości, które potrafisz przedstawi?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16786
Przeczytał: 75 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 12:06, 02 Paź 2016    Temat postu:

Banjankri napisał:
Rzecz w tym, że obecnie panująca na tym forum gorączka wiary, uznaje wszystko za niemożliwą do uzasadnienia fantazję.

Wręcz przeciwnie!
Ci co uważają tutaj wszystko za "fantazję" (w jakimś sensie) są przekonani, że DA SIĘ WSZYSTKO (jakoś) uzasadnić!
Problem w tym, że co niektórzy widzą rzeczy zero-jedynkowo, czyli swoje włąsne fantazje uznają za taką oczywistość, że ich uzasadniać, nie muszą, za to swoim przeciwnikom chętnie postawiliby niezwykle wysoko poprzeczkę poprawnego uzasadnienia. Sprowadźmy rzeczy do równości - czyli
1. wszystko warto (jakoś) uzasadniać
2. ale nie ma też uzasadnienia absolutnego, które nie miałoby podlegać żadnej krytyce
W tym sensie wszystko dalej jest jakby "fantazją", ale fantazją uzasadnioną w jakimś (choć nigdy na 100%) stopniu.


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Nie 22:55, 02 Paź 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22571
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 12:17, 02 Paź 2016    Temat postu:

Dokładnie, Michale! I cały problem polega na tym, że ludzi głęboko wierzących w to, że nie wierzą, bardzo trudno jest przekonać do tego, by spróbowali uzasadnić swoje twierdzenia. Najgłębsze zabobony mają swoje korzenie w oczywistościach. Uczą o tym nie tylko dyskusje na tym forum, nie tylko dyskusje gdziekolwiek, uczy tego nie tylko historia filozofii, ale także - a może nawet przede wszystkim, bo na wyrazistych przykładach - historia nauki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3630
Przeczytał: 36 tematów


PostWysłany: Nie 13:26, 02 Paź 2016    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:

Oczywistość jest czymś, co z definicji, do istnienia uzasadnienia nie potrzebuje, a wszelkie uzasadnienia są wtórne.
Prostym tego przykladem jest świadomość, która jest oczywista, ale trudna do uzasadnienia. Niektórzy tego nie rozumieją, i brak pełnego uzasadnienia wykorzystują jako dowód w innych sprawach, jak istnienie Boga. Ponieważ nie istnieje on bez uzasadnienia, a nie mają na niego pełnego uzasadnienia, uznają, że nie muszą go mieć, bo nic takiego uzasadnienia przecież nie ma.

Mydlenie sobie oczu brakiem oczywistości jest tylko furtką do wprowadzenia kompletnie bezzasadnych chciejstw, których celem jest pokolorowanie świata różem.

Oczwistości to nazwane zjawiska bezpośrednie. Mamy jakieś doznianie, które nazywamy. Oczywistości jest cała chmara, bo praktycznie całe doznanie jest oczywistością. To co jest nieznane, to mechanizmy i przyczyny ich występowania. Zaczynając od czegoś co jest naoczne, próbujemy to uzasadnić i udaje nam się to w różnym stopniu. Można zacząć od drugiej strony, wyprowadzając istnienie czegoś (wyodrębnić to) za pomocą dowodzenia. Tutaj uzyskanie oczywistości nie jest łatwe i często kończy jest czysto teoretycznie (twoje <100%).

To, co jest waszym arcykretyństwem, to stawianie znaku równości między obiektami, na podstawie ich dowodności. Po jednej stronie są oczywistości, po drugiej fantazje, a po środku dowodzenie. Ponieważ dowodzenie nie sięga 100%, na tej postawie stawiacie znak równości między oczywistością a fantazją, wszystko zamieniając w wiarę. To daje wam (wyimaginowany) mandat do generowania/czy wiary w fantazje tylko dlatego, że wam pasują. Nie muszą być obecne w doświadczeniu, nie trzeba ich dowodzić, byle były fajne i w miarę spójne wewnętrznie, chociaż nie muszą (religie są pełne paradoksów).

Stawienie czoła temu problemowi wymaga olbrzymiego poświęcenia i szczerości, i chociaż macie to wyłożone czarno na żółtym, będziecie dalej uciekać w chmurę absurdów, bo tam można być dzieckiem i fantazjować do woli. To forum ma nawet kolorystykę piaskownicy :)


Ostatnio zmieniony przez Banjankri dnia Nie 13:30, 02 Paź 2016, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
To nic




Dołączył: 29 Paź 2015
Posty: 110
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 16:16, 02 Paź 2016    Temat postu:

Ciekawa "religia", Banjankri.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3630
Przeczytał: 36 tematów


PostWysłany: Nie 16:27, 02 Paź 2016    Temat postu:

Dobry przykład zachowania, o którym pisałem, "To nic".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Wrz 2015
Posty: 10149
Przeczytał: 56 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 17:48, 02 Paź 2016    Temat postu:

Banjankri napisał:
Dobry przykład zachowania, o którym pisałem, "To nic".
W jakim kontekście „dobry”?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3630
Przeczytał: 36 tematów


PostWysłany: Nie 18:05, 02 Paź 2016    Temat postu:

Dyskurs napisał:
Banjankri napisał:
Dobry przykład zachowania, o którym pisałem, "To nic".
W jakim kontekście „dobry”?

Dobrze pokazuje skłonność do wrzucania wszystkiego do jednego worka wiary.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Wrz 2015
Posty: 10149
Przeczytał: 56 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 18:07, 02 Paź 2016    Temat postu:

wujzboj napisał:
Dokładnie, Michale! I cały problem polega na tym, że ludzi głęboko wierzących w to, że nie wierzą, bardzo trudno jest przekonać do tego, by spróbowali uzasadnić swoje twierdzenia. Najgłębsze zabobony mają swoje korzenie w oczywistościach. Uczą o tym nie tylko dyskusje na tym forum, nie tylko dyskusje gdziekolwiek, uczy tego nie tylko historia filozofii, ale także - a może nawet przede wszystkim, bo na wyrazistych przykładach - historia nauki.
Po co przekonywać? Wczoraj jak jechałam samochodem to na skrzyżowaniu stał facet, który krzycząc złorzeczył komuś kogo przy nim nie było. Zrobiło mi się smutno w „małym mózgu serca” czyli odczułam empatię. Psychologię studiowałam jako kierynek dodatkowu programu Bachelor’s. Czytam w temacie na bieżąco. Dochodzę do wniosku, że problemy emocjonalne biorą się z pozycjonalności naszego ego, sytuacji która w pewnym momencie wymyka się spod kontoli naszego systemu wartości który przekazali nam Rodzice a w który mamy moralny obowiązek inwestować krocząc drogą samopoznania zwaną naszym życiem. W kontekście tradycji chrześcijańskiej wyjaśnia do efektywnie Issler używając terminologii gaps i w pierwszym chodzi o energię mHz, która jest zbyt niska aby pozwolić nam odczuć, że odeszliśmy od systemu wartości przekazanym nam przez Rodziców, społeczność i pracę nad sobą. Bez tego odczucia nie potrafimy unieść swojej energii mHz do poziomu konstruktywnych i afirmujących życie emocji. Potrzebujemy pomocy programów kalibrujących na poziomie >500 LoC Level of Consciousness] aby nas podzwignąć. Bez tego jest najpierw „kłócenie się z rzeczywistością lub oczywistością” na skrzyzowaniu a następnie spirala świadomości w dół. Potem natura wyłącza 20 watowy transformator a materia ludzka nie ma łączności.

Tutaj jest przykład mimo, iż ze skrzyżowania w [i]Oxford

https://youtu.be/uPqqp8KVuQU

CV spore ale nie to samo co Doc, bo diametralnie inna energia „schedy” dla ludzkości.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Wrz 2015
Posty: 10149
Przeczytał: 56 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 18:08, 02 Paź 2016    Temat postu:

Banjankri napisał:
Dyskurs napisał:
Banjankri napisał:
Dobry przykład zachowania, o którym pisałem, "To nic".
W jakim kontekście „dobry”?

Dobrze pokazuje skłonność do wrzucania wszystkiego do jednego worka wiary.
Której „wiary”?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3630
Przeczytał: 36 tematów


PostWysłany: Nie 18:13, 02 Paź 2016    Temat postu:

Dyskurs napisał:
Której „wiary”?

Nie ważne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Wrz 2015
Posty: 10149
Przeczytał: 56 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 18:14, 02 Paź 2016    Temat postu:

Banjankri napisał:
Rzecz w tym, że obecnie panująca na tym forum gorączka wiary, uznaje wszystko za niemożliwą do uzasadnienia fantazję. Czy ty też zaliczasz się do osób nią dotkniętych, czy masz może jakieś oczywistości, które potrafisz przedstawi?
Każdy ma swoją „oczywistość” tylko nie każdy jeszcze stoi na skrzyżowaniu dróg (tych fizycznych i życiowych) i nie kłóci się w wyimaginowymi innymi o swoją subiektywną percepcję rzeczywistości, która na bazie jej/jego ramy referencji jest oczywista a clear as mud dla drugiego. Różnią się też „kazania” i metody perswasji nnawsrotu kogoś na własną „oczywistość”, którą To Nic humorystycznie ujął „religią” w cudzysłowiu. Tak jak niektórzy zakładają pas z bombkami, mimo, iż pani Pelagia ostrzegała, tak inni debatuja w Internecie z różnym poziomem mHz ale dla drugich naturalnym do odczucia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Wrz 2015
Posty: 10149
Przeczytał: 56 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 18:16, 02 Paź 2016    Temat postu:

Banjankri napisał:
Dyskurs napisał:
Której „wiary”?

Nie ważne.
Ważne, bo niektórzy wierzą, że jutro wzejdzie słońce. Inni wiedzą, że słońce ma pozycję statyczną. Ale sprawdzę, bo może ktoś Mikołaja podważył :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Wrz 2015
Posty: 10149
Przeczytał: 56 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 18:24, 02 Paź 2016    Temat postu:

wujzboj napisał:
Miałem na myśli tco napisałem, Banjankri: że najgorzej jest, gdy ktoś swoje fantazje uważa za oczywistości niepodlegające dyskusji. Jeśli ktoś posiada "oczywistości", których uzasadnić nie umie, ten jest zabobonnym fantastą. Choćby głośno krzyczał, że tylko oczywiste prawdy głosi. Im kto bardziej w zabobonach siedzi, tym mniej jest gotowy do krytycznego uzasadniania czegokolwiek, a już najmniej - swoich zabobonów. Bo są dla niego bezdyskusyjną oczywistością, a każdy poddający je w wątpliwość: durniem albo ofiarą systemu.
No właśnie. Dlatego natura oddelegowała proces ludzkiego oddychania do funkcji gadziej (mózg niższy), bo jak byłaby to funkcja mózgu intelektualnego to mogłaby być też kwestia: „Oddychać, nie oddychać?” Prawda Uniwersalną (termin roboczy i specyficzny do kontekstu, który stworzyłam) w tym kontekście jest, że nasz proces oddychania jest naturalny i ego nie jest w stanie go zdeprawować. Przy nurkowaniu bez maski może oczywiście poeksperymentować z prawdopodobieństwem czy ma rację 50%. Albo się dowie albo nie. Kaprysem natury jest, że w naszym mózgu jest „prąd” ale nie ma „światła”.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
To nic




Dołączył: 29 Paź 2015
Posty: 110
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 18:30, 02 Paź 2016    Temat postu:

Banjankri napisał:
Dobry przykład zachowania, o którym pisałem, "To nic".
Dla kogo "dobry", w jakiej sytuacji i w jakim celu ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Wrz 2015
Posty: 10149
Przeczytał: 56 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 18:34, 02 Paź 2016    Temat postu:

Banjankri napisał:
Cytat:
O którą wersję mitu o Adamie i Ewie Ci chodzi?

Proszę: [link widoczny dla zalogowanych]
Reszta twojego wywodu to, w moim przekonaniu, twój krzyk o uwagę. Dobra rada, załóż osobny temat i tam w około 90 sekund, wyrzuć z siebie swoją ideologię, która rozpaczliwie próbuje się przebić przez omawiane tematy.

Cytat:
Prawda jest subiektywna. Prawda Uniwersalna jest.

Tutaj wyraźnie widać przebijającą się ideologię, którą starasz się narzucić. Nie ma prawdy uniwersalnej, istniejącej jako coś więcej niż idea, czyli coś subiektywnego.

Moje podgryzanie twoje komfort zony traktujesz jak niuzasadnioną agresję. Ja mam na ten temat inne zdanie.
Twojemu ego wydaje się, że coś tam chrupie. Mnie jest wszędzie wygodnie tylko nie potrafię wyrazić „wszędzie”. Jestem racjonalna i wykluczę z „wszędzie” miejsca jak Syria, Afganistan, itp. Ale to moja robocza definicja „wszędzie” i [u]niczyja inna[/i]. Podkreslony tekst to mam nadzieję (wierze), bo nie pragnę narzucać innym swojej „wiary” :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Wrz 2015
Posty: 10149
Przeczytał: 56 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 18:43, 02 Paź 2016    Temat postu:

Banjankri napisał:
Reszta twojego wywodu to, w moim przekonaniu, twój krzyk o uwagę. Dobra rada, załóż osobny temat i tam w około 90 sekund, wyrzuć z siebie swoją ideologię, która rozpaczliwie próbuje się przebić przez omawiane tematy.
Z podkreśleniem będzie przejżyściej w kontekście Twojej intencji (> 200 LoC). „Wujek Dobra Rada” < 200 LoC :)

Tu masz na > mHZ

https://youtu.be/yq-LZT9Alp4

Miejsce słuchania (id est„kościół” jest bez znaczenia tak daleko jak nie jest w Syrii, Afganistanie, itp. bo tam potrzeby basic Abrahama ... ale Masłowa nie pozwolą się skupić na potrzebach wyższych :)

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16786
Przeczytał: 75 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 23:01, 02 Paź 2016    Temat postu:

Banjankri napisał:
Michał Dyszyński napisał:

Oczywistość jest czymś, co z definicji, do istnienia uzasadnienia nie potrzebuje, a wszelkie uzasadnienia są wtórne.
Prostym tego przykladem jest świadomość, która jest oczywista, ale trudna do uzasadnienia. Niektórzy tego nie rozumieją, i brak pełnego uzasadnienia wykorzystują jako dowód w innych sprawach, jak istnienie Boga. Ponieważ nie istnieje on bez uzasadnienia, a nie mają na niego pełnego uzasadnienia, uznają, że nie muszą go mieć, bo nic takiego uzasadnienia przecież nie ma.

Mydlenie sobie oczu brakiem oczywistości jest tylko furtką do wprowadzenia kompletnie bezzasadnych chciejstw, których celem jest pokolorowanie świata różem.

Myślę, po takim ustawieniu sprawy, że od tej pory uszanujesz (może zgodzisz się) z wszystkimi, który istnienie Boga uznali za absolutnie oczywiste.
Widzę, żeśmy się w końcu dogadali. :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22571
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 1:44, 03 Paź 2016    Temat postu:

wuj napisał:
ludzi głęboko wierzących w to, że nie wierzą, bardzo trudno jest przekonać do tego, by spróbowali uzasadnić swoje twierdzenia.

Dyskurs napisał:
Po co przekonywać?

Raczej, dlaczego przekonywać i kiedy przekonywać, a kiedy nie.

Są ludzie, którzy albo sami szukają, ale znaleźć nie mogą, bo odbijają się od ściany fałszywych oczywistości. To pierwsza grupa, których wypadałoby próbować przekonać. Po prostu dlatego, że to pomoże im znaleźć odpowiedzi, których poszukują, a których w inny sposób nie znajdą - a jeśli nie znajdą, to mogą wpaść w bagno.

I tu dochodzimy do drugiej grupy. Są bowiem także ludzie, którzy z dobrych chęci wciągają innych w bagno. Chcą wyzwalać innych z okowów zabobonów, ale nie zdają sobie sprawy, że sam też nie są we wszystkim wolni - i nierzadko potrafią zniewolić innych jeszcze bardziej, właśnie operując fałszywymi oczywistościami. Takich też warto próbować przekonać, tym razem nie ze względu na nich samych, lecz ze względu na szkody, jakie mogą niechcący uczynić.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Wrz 2015
Posty: 10149
Przeczytał: 56 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 5:08, 03 Paź 2016    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Banjankri napisał:
Michał Dyszyński napisał:

Oczywistość jest czymś, co z definicji, do istnienia uzasadnienia nie potrzebuje, a wszelkie uzasadnienia są wtórne.
Prostym tego przykladem jest świadomość, która jest oczywista, ale trudna do uzasadnienia. Niektórzy tego nie rozumieją, i brak pełnego uzasadnienia wykorzystują jako dowód w innych sprawach, jak istnienie Boga. Ponieważ nie istnieje on bez uzasadnienia, a nie mają na niego pełnego uzasadnienia, uznają, że nie muszą go mieć, bo nic takiego uzasadnienia przecież nie ma.

Mydlenie sobie oczu brakiem oczywistości jest tylko furtką do wprowadzenia kompletnie bezzasadnych chciejstw, których celem jest pokolorowanie świata różem.

Myślę, po takim ustawieniu sprawy, że od tej pory uszanujesz (może zgodzisz się) z wszystkimi, który istnienie Boga uznali za absolutnie oczywiste.
Widzę, żeśmy się w końcu dogadali. :)

Ciut przez manowce, ale chyba tak, bo Banjankri uczy sie opornie :szacunek:
https://youtu.be/c9DcUBLp5nE
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Strona 3 z 8

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin