Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

idee oderwane - Berklery
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Superstar
Mediator na urlopie



Dołączył: 09 Lis 2008
Posty: 1233
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 0:01, 06 Lis 2009    Temat postu: idee oderwane - Berklery

Witam

Dlaczego Berkeley uważa iż idee nie mogą być oderwane ?

Skoro idee ruchu poznaję po tym iż coś się de facto porusza to nie jestem wstanie pomyśleć cosia które by się nie poruszało. Być może prawda, ale czy abstrahując ruch jako atrybut cosii nie mogę go przydzielić do takiego cosia który z tym atrybutem nie ma nic wspólnego.

Np galopujący czas, czy to faktycznie nie jest pojmowalne, chyba dało by się. jakoś tam rozumie każdy z nas czas, także galop jako ruch w przestrzeni, a więc się da.

Jakoś nie rozumiem po co Berkeley zaprzecza jakoby się dało nie móc, co mu to daje ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22562
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 0:30, 06 Lis 2009    Temat postu:

Oderwane od czego?

Idee nie mogą być niezrozumiałe. Chodzi o to, że nie można pomyśleć tego, czego nikt nie myśli. Czyli nie ma idei, w której nie ma podmiotu. To nie jest uważanie, to jest stwierdzenie faktu.

Poszczególne idee można dzielić i łączyć, ale w każdym przypadku są one myślane, postrzegane przez umysł. Nie da się sformułować idei niepostrzeganej przez umysł, to wewnętrzna sprzeczność.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Pią 0:45, 06 Lis 2009    Temat postu:

hmmmm...
jato bym pojmował tak:
idee (myśli) tworzą pewien porządek.
cechę widzimy przez ogół przedmiotów jakie ją posiadają.
przedmiot przez ogół sytuacji w jakich występuje.
sytuacje przez światy w jakich zachodzą.
a te widzimy w przestrzeni logicznej czyli zbiorze wszystkich światów możliwych.
tak oto żadna idea (myśl) ie ma sensu sama w sobie, a jedynie w systemie do jakiego należy.
mówiąc ściśle:
jakie zdania języka J1 są prawdziwe wiemy dopiero przy danym wartościowaniu, V1 czyli modelu M1, czyli teorii zupełnej T0, czyli świecie możliwym S1.;)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Superstar
Mediator na urlopie



Dołączył: 09 Lis 2008
Posty: 1233
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 1:25, 06 Lis 2009    Temat postu:

OKej, wuj mówi w kontekscie Berkeleya i być może do tego facet zmierza, ale chyba B sugeruje jednak co innego, iż nie mogę 'oderwać' atrybutu od przedmiotu! Np. trójkątności od trójkąta, bo co to niby by miało być ? Tyle że np. ruch chyba bym potrafił oddzielić i przytknąć go do czegoś niecielesnego, np. miłości, choćby na wzór poety.
Czy homo sapiens potrafi tak abstrahować czy to tylko złudzenie ? To jest moje pytanie. B sugeruje odpowiedz negatywną, pytanie niby czemu i po co ?

idiota napisał:
cechę widzimy przez ogół przedmiotów jakie ją posiadają.

Hmm 2 pytania, czy jeśli bym widział 1 przedmiot, to i tak bym cechy 'ujżał', a ściślej co rozumiesz przez ogół przedmiotów ?
I czy Twoim zdaniem dało by się pojąć atrybut, a jak piszesz pojmuje się go dzięki 'styczności' z ideą przedmiotu, w 'oderwaniu' od tegoż przedmiotu i 'przytknięciu' go czemu innemu, czy taka twórczość umysłowa jest możliwa i mieści się w tym co napisałeś powyżej ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22562
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 3:35, 06 Lis 2009    Temat postu:

Superstar napisał:
hyba B sugeruje jednak co innego, iż nie mogę 'oderwać' atrybutu od przedmiotu! Np. trójkątności od trójkąta, bo co to niby by miało być?

Nie da się nie tyle oderwać atrybutu od przedmiotu, ile oderwać atrybutu od klasy abstrakcji, czyli od zbioru doznań definiujących przedmiot (tj. od zbioru doznań, któremu przypisano etykietkę z nazwą "tego przedmiotu" i którego elementy są ze sobą powiązane skojarzeniami). Jeśli przedmiotem jest "ten trójkąt", to klasą abstrakcji jest "trójkąt" (patrz powyżej - nie ma oderwania od przedmiotu), natomiast "trójkątność" jest w gruncie rzeczy procedurą (algorytmem) przypisywania elementów nowego doznania do tej klasy. Procedura ta to "pattern recognition" - idąc po skojarzeniach sprawdzamy, do której z klas nasz element pasuje najlepiej. Jeśli więc nawet nasz element ma boki łukowate i do tego wygina się w trzecim wymiarze, ale za to posiada trzy wyraziste kąty i i jego wygibasy nie są zbyt duże w stosunku do jego rozmiarów, to i tak załapie się raczej na miano trójkąta, a nie kleksa.

Superstar napisał:
Tyle że np. ruch chyba bym potrafił oddzielić i przytknąć go do czegoś niecielesnego, np. miłości, choćby na wzór poety.
Czy homo sapiens potrafi tak abstrahować czy to tylko złudzenie ? To jest moje pytanie. B sugeruje odpowiedz negatywną, pytanie niby czemu i po co?

Po pierwsze, nie jestem pewien, czy to, o czym mówisz, jest rzeczywiście abstrahowaniem, czy też raczej przenoszeniem znaczenia. To pewno zależy od tego, jaki aspekt ruchu (rozumianego potocznie) masz na myśli. Jeśli chodzi ci o zmianę, to jest to abstrahowanie - i mamy do czynienia z pattern recognition także wtedy, gdy "przytykamy" to-to do czegoś niecielesnego, choćby do miłości. Jeśli zaś o ruch przestrzenny, to jest to przenoszenie znaczenia: najpierw abstrahujemy z ruchu przestrzennego zmianę, potem wyszukujemy zmiany w miłości, a potem nazwamy zmianę w miłości tym samym słowem, z którego znaczenia wyabstrahowaliśmy zmianę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22562
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 3:39, 06 Lis 2009    Temat postu:

idiota napisał:
jakie zdania języka J1 są prawdziwe wiemy dopiero przy danym wartościowaniu, V1 czyli modelu M1, czyli teorii zupełnej T0, czyli świecie możliwym S1.

To jest oczywiste. Co nie zmienia faktu, że są zdania bezsensowne. Czyli pseudo-zdania. Do takich zdań należą wszystkie zdania zawierające zwrot "obiekt niepostrzegany przez nikogo" i wypowiedziane w kontekście, który kładzie nietrywialny nacisk na obserwatora.

Nietrywialny nacisk? Trywialny nacisk to taki, przy którym obserwatora można pominąć dlatego, że jego udział jest oczywisty. Na przykład: oczywiste jest, że kiedy mówię o atomie w fizyce, to mówię o wynikach obserwacji, wyników obserwacji nie ma zaś bez obserwatorów - i nikt się nad tym ani nie rozwodzi, ani w ogóle nie zastanawia, bo jest to trywialne aż do bólu i kompletnie nic z tego w kontekście fizyki nie wynika. I w tym przypadku mówienie o "obiekcie niepostrzeganym przez nikogo" ma dobrze określony sens. Nietrywialny nacisk pojawia się natomiast wtedy, gdy obserwatora nie można pominąć, gdyż to o niego chodzi. Na przykład: kiedy mówię o tym, co jest przyczyną istnienia znanych mi świadomości, obserwator (świadomość) jest nie do pominięcia, bo obserwator ma być produktem końcowym. I w tym przypadku mówienie o "obiekcie niepostrzeganym przez nikogo" może (nie musi!) utracić sens. Traci sens, gdy próbuje się usunąć wszystkich obserwatorów i zamiast nich umieścić wyłącznie takie "obiekty niepostrzegane przez nikogo". Nie traci sensu (ściślej: niekoniecznie go traci), gdy równolegle do takich "obiektów niepostrzeganych" wstępują jeszcze jakieś świadomości.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Johnny99




Dołączył: 10 Wrz 2009
Posty: 592
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 11:30, 06 Lis 2009    Temat postu:

Wuj napisał:
Nie traci sensu (ściślej: niekoniecznie go traci), gdy równolegle do takich "obiektów niepostrzeganych" wstępują jeszcze jakieś świadomości.


Może tu jednak chodzić tylko o tych, którzy właśnie mówią. Mówię: obiekt, który milion lat temu nie był postrzegany przez nikogo. Odpowiedź: ale jest teraz "postrzegany" przez ciebie. Odpowiadam: tak, i dlatego mogę o nim mówić, i to wszystko jeśli chodzi o obserwatorów. Czy to nie rozwiązuje problemu pochodności ? Obserwuję coś, co jest moją przyczyną.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Pią 13:40, 06 Lis 2009    Temat postu:

Superstar napisał:

idiota napisał:
cechę widzimy przez ogół przedmiotów jakie ją posiadają.

Hmm 2 pytania, czy jeśli bym widział 1 przedmiot, to i tak bym cechy 'ujżał', a ściślej co rozumiesz przez ogół przedmiotów ?
I czy Twoim zdaniem dało by się pojąć atrybut, a jak piszesz pojmuje się go dzięki 'styczności' z ideą przedmiotu, w 'oderwaniu' od tegoż przedmiotu i 'przytknięciu' go czemu innemu, czy taka twórczość umysłowa jest możliwa i mieści się w tym co napisałeś powyżej ?

trochę nieprecyzyjnie się wyraziłem.
bycie fioletowym to (jako cecha) część wspólna podobieństw wszystkich fioletowych obiektów.
tak samo jak liczba 5 to cecha wspólna zbiorów na przykład {aaaaa} i {.....} i wszystkich innych równolicznych im zbiorów.
na temat poznawalności ja nic nie mówię, bo się nie znam.

wujzbuj napisał:
To jest oczywiste. Co nie zmienia faktu, że są zdania bezsensowne. Czyli pseudo-zdania. Do takich zdań należą wszystkie zdania zawierające zwrot "obiekt niepostrzegany przez nikogo" i wypowiedziane w kontekście, który kładzie nietrywialny nacisk na obserwatora.

Nietrywialny nacisk? Trywialny nacisk to taki, przy którym obserwatora można pominąć[...]
ładnie pięknie tylko o co w tym chodzi?
po co to piszesz?

wiem, że raz na jakiś czas musisz coś wspomnieć o tym, że " wszystkie zdania zawierające zwrot "obiekt niepostrzegany przez nikogo"" są bez sensu, ale nie wiem zwyczajnie po co...?

pozatem, piszesz to już tyle czasu, a jeszcze nie zadałeś sobie trudu przedstawienia rzetelnego dowodu tego twierdzenia, a tylko wprowadzasz jakieś komplikacje i udziwnienia.

to niepokojące.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22562
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 2:05, 07 Lis 2009    Temat postu:

idiota napisał:
po co to piszesz?

Bo mam nadzieję, że zrozumiesz to przynajmniej na tyle, żeby zadać pytanie z sensem...

idiota napisał:
nie zadałeś sobie trudu przedstawienia rzetelnego dowodu tego twierdzenia

Jakiego znów dowodu nie przedstawiłem?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22562
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 2:06, 07 Lis 2009    Temat postu:

wuj napisał:
Nie traci sensu (ściślej: niekoniecznie go traci), gdy równolegle do takich "obiektów niepostrzeganych" wstępują jeszcze jakieś świadomości.
Johnny99 napisał:
Może tu jednak chodzić tylko o tych, którzy właśnie mówią. Mówię: obiekt, który milion lat temu nie był postrzegany przez nikogo. Odpowiedź: ale jest teraz "postrzegany" przez ciebie. Odpowiadam: tak, i dlatego mogę o nim mówić, i to wszystko jeśli chodzi o obserwatorów. Czy to nie rozwiązuje problemu pochodności ? Obserwuję coś, co jest moją przyczyną.

Niestety, nie rozwiązuje. Bo obserwujesz nie "obiekt niezależny od ciebie", lecz stan swojej świadomości: swoje doznanie postrzegasz, postrzegasz przedmiot, którego nie ma bez podmiotu. Cała trudność polega na tym, jak oderwać przedmiot od podmiotu, skoro są to elementy nierozerwalnie ze sobą połączone. Ta "przyczyna" musiałaby być oderwana od podmiotu, a tymczasem takiego "obiektu" nie możesz zaobserwować, nie możesz go więc też określić i zrozumieć! Nigdy nie masz do czynienia z "czymś", co ma wymagane "własności": jest oderwane od podmiotu.

Nie możesz więc nawet powiedzieć, że ta "przyczyna" ma takie same cechy, jakie obserwujesz. Bo to wszystko, co obserwujesz, jest przyspawane na sztywno do podmiotu. Gdzie tam zresztą przyspawane; jest zbudowane z podmiotu. Po "oderwaniu" nie zostają żadne cechy, zostaje tylko nicość pozbawiona sensu, bo nawet nie wiadomo, co znaczy, że ona istnieje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Superstar
Mediator na urlopie



Dołączył: 09 Lis 2008
Posty: 1233
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 15:18, 07 Lis 2009    Temat postu:

idiota napisał:
na temat poznawalności ja nic nie mówię, bo się nie znam.
To na czym w takim razie dokonałeś powyższej klasyfikacji jak nie na myślach a więc ideach, zatem w temacie poznawalności jak najbardziej się wypowiedziałeś ? :think:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Sob 23:05, 07 Lis 2009    Temat postu:

ja tylko piszę o strukturze rzeczywistości, a nie o tyk skąd o niej wiem. tym niech się psycholog zajmie. mieszanie psychologii z ontologią doprowadza do takiego bałaganu pojęciowego, że wychodzą takie dziwadła jak wujizm.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Superstar
Mediator na urlopie



Dołączył: 09 Lis 2008
Posty: 1233
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 0:01, 08 Lis 2009    Temat postu:

strukturze rzeczywistości, czyli myśli ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Nie 1:07, 08 Lis 2009    Temat postu:

żeby myśleć o rzeczywistości, struktura myśli musi odpowiadać strukturze myśli, coś musi być wspólne pomiędzy strukturami.
pytanie co?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Superstar
Mediator na urlopie



Dołączył: 09 Lis 2008
Posty: 1233
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 1:38, 08 Lis 2009    Temat postu:

... myślę ...

Ostatnio zmieniony przez Superstar dnia Nie 1:53, 08 Lis 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Nie 2:07, 08 Lis 2009    Temat postu:

zajefajnie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Superstar
Mediator na urlopie



Dołączył: 09 Lis 2008
Posty: 1233
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 3:44, 08 Lis 2009    Temat postu:

Wymyśliłem że logika jest nauką.

cdn. idę spać, kurna już 2, zzzz,,,,
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
barycki/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 18 Paź 2009
Posty: 4203
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 9:42, 08 Lis 2009    Temat postu:

wujzboj:
Cytat:
obserwujesz nie "obiekt niezależny od ciebie", lecz stan swojej świadomości: swoje doznanie postrzegasz, postrzegasz przedmiot, którego nie ma bez podmiotu.


Piękna prawda, płakać się chce, że nie może się przebić do tylu tępych głów, które swoją tępotą same sobie krzywdę robią zamykając się przed światłością. Pora z tym skończyć. Myślę, że wuj zbój poświęci się z ochotą dla dobra ludzkości, aby mogła już bez żadnych wątpliwości pławić się w promieniach prawdy. Udowodnimy empirycznie, że wuj zbój ma rację.

Zamknie się wuja zbója w pancernej celi z kopcem pisku, szufelką, wagą i papierową torebką. Notesik z ołóweczkiem to już wuj zbój będzie miał swój przy sobie. Wuj zbój szufeleczką nałoży sobie do torebeczki piaseczku ile uzna za stosowne, zważy na wadze i w swoim notesiku ołóweczkiem zapisze ciężar piaseczku. Następnie zapuka do drzwi i zostanie wypuszczony na zewnątrz, a wtedy się go zabije i ciało spali, żeby duszy jego nie trzymały żadne więzy z ciałem i mogła zasłużenie udać się do nieba w trymiga. Oczywiście wcześniej zabezpieczy się notesik i zamknie w szafie pancernej nie zaglądając do niego.

wujzboj:
Cytat:
Po "oderwaniu" nie zostają żadne cechy, zostaje tylko nicość pozbawiona sensu, bo nawet nie wiadomo, co znaczy, że ona istnieje.


Po oderwaniu wuja zbója od torebeczki z piaseczkiem pozostaje z niej tylko nicość pozbawiona sensu, bo nawet nie wiadomo, co znaczy, że ona istnieje.

To właśnie zaraz sobie sprawdzimy. Wchodzimy do pancernej celi i rozglądamy się za torebeczką z piaseczkiem. Jest, czy nie ma, oto jest pytanie. Być nie może, ale gdyby jednak była, to kładziemy ją na wagę i sprawdzamy wynik ważenia z zapisem z notesika wuja zbója. Ciekawe jaki będzie, czy wrażenie wskazań wagi wuja zbója nieistniejące bez niego, będzie takie samo jak wrażenie teraz przeżywających wrażenie wskazań wagi? Oto drugie pytanie.

Czas na eksperyment wuju zbóju. Ludzkość czeka w napieciu i doczekać się nie może, to takie ekscytujące.

Adam Barycki
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wiwo
Mediator



Dołączył: 26 Sty 2008
Posty: 1029
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: szczecin

PostWysłany: Nie 10:00, 08 Lis 2009    Temat postu:

<wiwo> Post baryckiego został przeniesiony tu: http://www.sfinia.fora.pl/wiezienie,20/barycki-do-superstara,4491.html#97629

Ostatnio zmieniony przez wiwo dnia Nie 10:02, 08 Lis 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Nie 11:33, 08 Lis 2009    Temat postu:

myślę że,jakże fascynującą duskusję o znikających krzesłach należaloby wydzielić, bowiem jest ona jakby...
nienatemat.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Superstar
Mediator na urlopie



Dołączył: 09 Lis 2008
Posty: 1233
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 11:44, 08 Lis 2009    Temat postu:

idiota napisał:
trochę nieprecyzyjnie się wyraziłem.
bycie fioletowym to (jako cecha) część wspólna podobieństw wszystkich fioletowych obiektów.
tak samo jak liczba 5 to cecha wspólna zbiorów na przykład {aaaaa} i {.....} i wszystkich innych równolicznych im zbiorów.
na temat poznawalności ja nic nie mówię, bo się nie znam.
Czy to znaczy że mogę orzekać o samej fioletowatości bez napominania o przedmiotach ? Chyba nie mogę, aby w jakikolwiek sposób zdefiniować fioletowatość należy przy tym napomnieć o fioletowych przedmiotach, czy tak ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Nie 14:16, 08 Lis 2009    Temat postu:

możesz udawać, że mówisz/myślisz o cechach bezprzedmiotowych, ale to tylko oszustwo.
patrz TLF t 2.012
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
barycki/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 18 Paź 2009
Posty: 4203
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 15:18, 08 Lis 2009    Temat postu:

idiota:
Cytat:
coś musi być wspólne pomiędzy strukturami.
pytanie co?


Jeśli nie krzesła, to pozostaje tylko kierownicza rola ducha świętego. Ja wiem, że to strasznie boli, kiedy nijak wyjść inaczej nie chce, że to ten obrzydliwy Marks ma rację. Ale nie damy się, oddzielimy krzesła i duch święty będzie nam królował na pohybel Marksowi.

Adam Barycki
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Nie 16:05, 08 Lis 2009    Temat postu:

le bym zmienił wersowanie na hmmm... takie:
barycki napisał:
fajne a
Jeśli nie krzesła,
to pozostaje tylko
kierownicza rola ducha świętego.
Ja wiem,
że to strasznie boli,
kiedy nijak wyjść inaczej nie chce,
że to ten obrzydliwy Marks
ma rację.
Ale nie damy się,
oddzielimy krzesła
i duch święty będzie nam królował
na pohybel Marksowi.

Adam Barycki

od razu ładniej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
barycki/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 18 Paź 2009
Posty: 4203
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 17:34, 08 Lis 2009    Temat postu:

idiota:
Cytat:
bym zmienił


Widzicie towarzyszu i wy coś potraficie.

Adam Barycki
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 1 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin