Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Wszechmoc jako zdolność do tego, co nielogiczne
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 6, 7, 8 ... 31, 32, 33  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 0:20, 19 Cze 2008    Temat postu:

konrado5 napisał:
Ja wciąż sądzę, że definicją wewnętrznej sprzeczności jest "bycie takim, jakim się nie jest", co świetnie pokazuje pojęcie "trójkąta czworobocznego", bo jest to "figura będąca trójboczna, ale nie będąca trójboczna, bo będąca czworoboczna".

Ale to jest PRZYKŁAD, nie DEFINICJA.

konrado5 napisał:
Jakich warunków nie spełnia świat chaotyczny?
wuj napisał:
Warunków zachodzenia korelacji pomiędzy wydarzeniami. Korelacje są niezbędne do stworzenia jakiegokolwiek systemu pojęć. W tym logiki niezbędnej do zdefiniowania prawdziwości i tożsamości.
konrado5 napisał:
Co to są korelacje? To, że trzeba znać więcej niż jedno wydarzenie, by posługiwać się pojęciem tożsamości nie oznacza, że gdyby było tylko jedno wydarzenie, to byłoby ono nietożsame ze sobą. Wręcz przeciwnie. Każde wydarzenie jest tożsame ze sobą niezależnie od tego, jaki jest jego związek z innymi wydarzeniami.

Jeśli masz tylko jedno wydarzenie, to nie jesteś w stanie zbudować żadnego pojęcia (ani nie masz takiej potrzeby). W tym, nie jesteś w stanie zbudować pojęcia tożsamości.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 0:32, 19 Cze 2008    Temat postu:

Michał napisał:
wg mnie jakiekolwiek twierdzenie o wszechmocy ma sens tylko w kontekście konkretnego rozumowania (w domyśle tego sprzecznego).

No to ja przypomnę raz jeszcze: chodzi o to, że sprzeczność opisuje sytuację, w które chaos powoduje niemożliwość sformułowania zrozumiałego przekazu, i o to, że taką niemożnością nie jest trapiona istota, która nie będąc ograniczona nie musi analizować za pomocą systemu pojęciowego, lecz może po prostu spojrzeć na całość. I to właśnie oznacza brak ograniczania Boga prawami logiki, połączony z absolutnym zakazem używania nielogicznych konstrukcji w rozumowaniu. Michale, to rozumowanie, w którym legalnie używa się pojęcia wszechmocy nieograniczonej prawami logiki (nazwijmy to "wszechmocą absolutną"), nie ma nic wspólnego z tym rozumowaniem, w którym używałoby się twierdzenia o wszechmocy absolutnej Boga jako argumentu za tym, że obecność sprzeczności w rozumowaniu (np. "wysłany przez Boga prorok X był w poniedziałek w Warszawie, chociaż w poniedziałek Warszawie go nie było") nie stanowi dla rozumowania żadnego problemu, bowiem Bóg jest wszechmocny absolutnie i potrafi taką sprzeczność zrealizować bez problemu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 10:49, 19 Cze 2008    Temat postu:

wujzboj napisał:
konrado5 napisał:
Ja wciąż sądzę, że definicją wewnętrznej sprzeczności jest "bycie takim, jakim się nie jest", co świetnie pokazuje pojęcie "trójkąta czworobocznego", bo jest to "figura będąca trójboczna, ale nie będąca trójboczna, bo będąca czworoboczna".

Ale to jest PRZYKŁAD, nie DEFINICJA.

Podaj mi przykłady pojęć wewnętrznie sprzecznych, które nie mówią o "czymś, co jest takie, jakie nie jest"?
wujzboj napisał:
konrado5 napisał:
Jakich warunków nie spełnia świat chaotyczny?
wuj napisał:
Warunków zachodzenia korelacji pomiędzy wydarzeniami. Korelacje są niezbędne do stworzenia jakiegokolwiek systemu pojęć. W tym logiki niezbędnej do zdefiniowania prawdziwości i tożsamości.
konrado5 napisał:
Co to są korelacje? To, że trzeba znać więcej niż jedno wydarzenie, by posługiwać się pojęciem tożsamości nie oznacza, że gdyby było tylko jedno wydarzenie, to byłoby ono nietożsame ze sobą. Wręcz przeciwnie. Każde wydarzenie jest tożsame ze sobą niezależnie od tego, jaki jest jego związek z innymi wydarzeniami.

Jeśli masz tylko jedno wydarzenie, to nie jesteś w stanie zbudować żadnego pojęcia (ani nie masz takiej potrzeby). W tym, nie jesteś w stanie zbudować pojęcia tożsamości.

Powtarzam pytanie: co to są korelacje pomiędzy wydarzeniami? Zgadzam się z tym, że nie jestem w stanie zbudować żadnego pojęcia, gdy mam tylko jedno wydarzenie, ale wciąż byłoby to jedno wydarzenie tożsame ze sobą, pomimo tego, że nie byłbym w stanie zbudować jego pojęcia. Nawet teraz mogę powiedzieć o każdym wydarzeniu, że jest tożsame ze sobą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 17447
Przeczytał: 109 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 17:51, 20 Cze 2008    Temat postu:

wujzboj napisał:
chodzi o to, że sprzeczność opisuje sytuację, w które chaos powoduje niemożliwość sformułowania zrozumiałego przekazu, i o to, że taką niemożnością nie jest trapiona istota, która nie będąc ograniczona nie musi analizować za pomocą systemu pojęciowego, lecz może po prostu spojrzeć na całość. I to właśnie oznacza brak ograniczania Boga prawami logiki, połączony z absolutnym zakazem używania nielogicznych konstrukcji w rozumowaniu.

Zwracam uwagę na to co wytłuściłem. Tu jest ewidentny błąd!
Wynika to z faktu, ze istota DALEJ nie może sformułować zrozumiałego przekazu!
Choćby z tego powodu, że przekaz (aby została zrealizowana podstawowa idea słowa "przekaz") musi ktoś odebrać!
Więc nie z powodu "ograniczeń" Istoty, ale z przyczyn logicznych związanych z samym pojęciem przekazu - z powodu faktu, ze nie ma możliwości skierowania owego przekazu, ten przekaz jest FIKCJĄ. Tak więc podtrzymuję swoją tezę, że Istota Wszechmocna nie jest w stanie sformułować przekazu bez względu na jakikolwiek chaos (czy inne przyczyny) jeśli jest SAMOTNA W SWOIM POJMOWANIU ŚWIATA.


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Pią 17:56, 20 Cze 2008, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 17447
Przeczytał: 109 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 18:01, 20 Cze 2008    Temat postu:

wujzboj napisał:
...obecność sprzeczności w rozumowaniu (np. "wysłany przez Boga prorok X był w poniedziałek w Warszawie, chociaż w poniedziałek Warszawie go nie było") nie stanowi dla rozumowania żadnego problemu, bowiem Bóg jest wszechmocny absolutnie i potrafi taką sprzeczność zrealizować bez problemu.

Oczywiście, ze Bóg może na tysiące sposobów "zrealizować" sprzeczność z owym prorokiem. Tylko, że ja (jako odbiorca) po wykonaniu owej sprzeczności nie rozpoznam "że zrealizowano sprzeczność z owym prorokiem". W konsekwencji owa "realizacja" będzie HERMETYCZNYM czynem nazwania JAKIEJŚ (dla mnie w gruncie rzeczy nieokreślonej) czynności.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 22:57, 20 Cze 2008    Temat postu:

wuj napisał:
chodzi o to, że sprzeczność opisuje sytuację, w które chaos powoduje niemożliwość sformułowania zrozumiałego przekazu, i o to, że taką niemożnością nie jest trapiona istota, która nie będąc ograniczona nie musi analizować za pomocą systemu pojęciowego, lecz może po prostu spojrzeć na całość. I to właśnie oznacza brak ograniczania Boga prawami logiki, połączony z absolutnym zakazem używania nielogicznych konstrukcji w rozumowaniu.
Michał napisał:
Zwracam uwagę na to co wytłuściłem. Tu jest ewidentny błąd!
Wynika to z faktu, ze istota DALEJ nie może sformułować zrozumiałego przekazu!

A po co miałaby formułować przekaz :shock:? Myślałem, że to już ustaliliśmy: ona nie potrzebuje nic tu przekazywać, zaś my o tym braku ograniczenia mówimy w celu ZUPEŁNIE INNYM niż opisanie tego, jaki byłby skutek działania tej istoty!

wuj napisał:
Michale, to rozumowanie, w którym legalnie używa się pojęcia wszechmocy nieograniczonej prawami logiki (nazwijmy to "wszechmocą absolutną"), nie ma nic wspólnego z tym rozumowaniem, w którym używałoby się twierdzenia o wszechmocy absolutnej Boga jako argumentu za tym, że obecność sprzeczności w rozumowaniu (np. "wysłany przez Boga prorok X był w poniedziałek w Warszawie, chociaż w poniedziałek Warszawie go nie było") nie stanowi dla rozumowania żadnego problemu, bowiem Bóg jest wszechmocny absolutnie i potrafi taką sprzeczność zrealizować bez problemu.
Michał napisał:
Oczywiście, ze Bóg może na tysiące sposobów "zrealizować" sprzeczność z owym prorokiem. Tylko, że ja (jako odbiorca) po wykonaniu owej sprzeczności nie rozpoznam "że zrealizowano sprzeczność z owym prorokiem". W konsekwencji owa "realizacja" będzie HERMETYCZNYM czynem nazwania JAKIEJŚ (dla mnie w gruncie rzeczy nieokreślonej) czynności.

Ale jaki to ma związek z tym, co napisałem? Zauważ podkreślenie na niebiesko.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 23:20, 20 Cze 2008    Temat postu:

konrado5 napisał:
Podaj mi przykłady pojęć wewnętrznie sprzecznych, które nie mówią o "czymś, co jest takie, jakie nie jest"?

Jechały sobie trzy samochodziki. Jeden pojechał na lewo, drugi na prawo, a trzeci za nimi.

konrado5 napisał:
co to są korelacje pomiędzy wydarzeniami?

Są tym, co umożliwia wyodrębnienie cech.

konrado5 napisał:
Zgadzam się z tym, że nie jestem w stanie zbudować żadnego pojęcia, gdy mam tylko jedno wydarzenie, ale wciąż byłoby to jedno wydarzenie tożsame ze sobą, pomimo tego, że nie byłbym w stanie zbudować jego pojęcia.

Moment. Jeśli nie ma pojęcia tożsamości, to i nie ma wydarzenia tożsamego ze sobą. Jeśli w jakimś systemie nie da się zbudować danego pojęcia, to pojęcie to nie ma w tym systemie sensu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 17447
Przeczytał: 109 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 13:57, 21 Cze 2008    Temat postu:

wujzboj napisał:
wuj napisał:
chodzi o to, że sprzeczność opisuje sytuację, w które chaos powoduje niemożliwość sformułowania zrozumiałego przekazu, i o to, że taką niemożnością nie jest trapiona istota, która nie będąc ograniczona nie musi analizować za pomocą systemu pojęciowego, lecz może po prostu spojrzeć na całość. I to właśnie oznacza brak ograniczania Boga prawami logiki, połączony z absolutnym zakazem używania nielogicznych konstrukcji w rozumowaniu.
Michał napisał:
Zwracam uwagę na to co wytłuściłem. Tu jest ewidentny błąd!
Wynika to z faktu, ze istota DALEJ nie może sformułować zrozumiałego przekazu!

A po co miałaby formułować przekaz :shock:?


Przekaz służy do tego, aby formułując jakieś zdanie druga strona wiedziała o co chodzi. Gdy nie ma przekazu, to wtedy w ogóle nie jesteśmy w stanie powiedzieć czy Istota Wszechmocna (IW) coś może, czy czegoś nie może.
Rozważanie stwierdzenia w rodzaju "IW może zrealizować 2+2=5" ma sens wtedy, gdy to zdanie jest przez kogoś odczytywane, a osoba odczytująca WIE co oznacza "zrealizować 2+2=5" - jesli potrafi akt realizacji 2+2=5 odróżnić od aktu realizacji "zjeść orzeszka"., czy też "zrealizować retr6546uy" Jeśli tego nie potrafimy odróżnić, to nie ma sposobu weryfikacji czynu i nie ma sensu mówić, że się robi (czy tez IW robi) to czy tamto, bo są to wszystko akty NIEODRÓŻNIALNE.
W takiej sytuacji mamy 2 odseparowane od siebie światy:
1. Świat czynów IW
2. Świat tego co istoty pozostałe potrafią odróżnić i nazwać.
Jeśli nie ma połączenia między tymi śwatami, to akt nazywania czegokolwiek przez istoty świata 2 w zakresie działać w świecie 1 jest BEZPRZEDMIOTOWY. W takim układzie PROTESTUJĘ PRZECIWKO UŻYWANIU JĘZYKA na określenia czegokolwiek w świecie 1, a w szczególności do stosowania wobec niego takich terminów jak: "moc", "wszechmoc", "realizacja". Te terminy po prostu w świecie 1 NIE MAJĄ DESYGNATÓW rozpoznawalnych przez istoty, które mają potrzebę posługiwania się językiem, a więc NIE NALEŻY ICH STOSOWAĆ.
Inaczej mówiąc - wg mnie akt IW realizowany w JEJ HERMETYCZNYM ŚWIECIE, jako NIENAZYWALNY w ogóle nie powinien pojawić się w dyskusji dotyczącej SYSTEMU POJĘCIOWEGO UŻYWANEGO PRZEZ CZŁOWIEKA. A więc w szczególności w wątku o wszechmocy.
Podsumowując przykładem - uważam, że powiedzenie "IW może 2+2=5" PO PROSTU NIE MA SENSU (i jest równoważne stwierdzeniu "IW kułkiouje mko476tj".


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Sob 14:14, 21 Cze 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 14:04, 21 Cze 2008    Temat postu:

Ależ oczywiście masz rację - tyle, że nie na temat! Michale, doczytaj proszę do końca...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 17447
Przeczytał: 109 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 14:17, 21 Cze 2008    Temat postu:

wujzboj napisał:
Ależ oczywiście masz rację - tyle, że nie na temat! Michale, doczytaj proszę do końca...

Problem w tym, że ja nawet nie wiem JAK (?) można dalej rozmawiać o wszechmocy w odniesieniu do zdarzeń sprzecznych, jeśli w moim systemie za stwierdzeniami tego typu jest PUSTKA. Prawdę mówiąc - nie potrafię wskazać desygnatu Twoich stwierdzeń - kompletnie nie rozumiem o co Ci chodzi. W szczególności tekst "Bóg jest wszechmocny absolutnie i potrafi taką sprzeczność zrealizować bez problemu" ma dla mnie tyle sensu co "hlui654 36nh o".


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Sob 14:19, 21 Cze 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eremita




Dołączył: 30 Mar 2008
Posty: 1352
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 14:23, 21 Cze 2008    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:

Problem w tym, że ja nawet nie wiem JAK (?) można dalej rozmawiać o wszechmocy w odniesieniu do zdarzeń sprzecznych, jeśli w moim systemie za stwierdzeniami tego typu jest PUSTKA. (...) W szczególności tekst "Bóg jest wszechmocny absolutnie i potrafi taką sprzeczność zrealizować bez problemu" ma dla mnie tyle sensu co "hlui654 36nh o".

I dlatego bóg wszechmocny nie istnieje :grin:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 17447
Przeczytał: 109 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 14:41, 21 Cze 2008    Temat postu:

Klegum napisał:
I dlatego bóg wszechmocny nie istnieje :grin:


Wg mnie nie istnieje tylko Bóg "sprzecznie wszechmocny", ale Bóg wszechmocny na sposób sensowny może istnieć jak najbardziej. Oczywiście wtedy kwestią interesującą staje się pytanie: "czym/jaka jest SENSOWNA wszechmoc?".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 14:44, 21 Cze 2008    Temat postu:

wujzboj napisał:
konrado5 napisał:
Podaj mi przykłady pojęć wewnętrznie sprzecznych, które nie mówią o "czymś, co jest takie, jakie nie jest"?

Jechały sobie trzy samochodziki. Jeden pojechał na lewo, drugi na prawo, a trzeci za nimi.

To jest również przykład "czegoś co jest takie jakie nie jest". "Jeden pojechał na lewo, drugi na prawo"="żaden samochód nie jedzie za nimi". No i mamy tutaj obiekt, w którym są 2 cechy "żaden samochód nie jedzie za nimi" i "jakiś samochód jedzie za nimi", czyli "coś, co jest takie jakie nie jest". Nie przekonasz mnie, że "coś, co jest takie jakie nie jest" to tylko przykład pojęcia wewnętrznie sprzecznego, dopóki mi nie podasz przykładów pojęć wewnętrznie sprzecznych, które nie mówią o "czymś, co jest takie jakie nie jest".
wujzboj napisał:
konrado5 napisał:
co to są korelacje pomiędzy wydarzeniami?

Są tym, co umożliwia wyodrębnienie cech.

No to dla mnie brak korelacji między wydarzeniami nie ma nic wspólnego ze sprzecznością wewnętrzną. Skoro nie można wyodrębnić cech, to nie można mówić o sprzeczności wewnętrznej, bo sprzeczność pojawia się w przypadku cech, które nie mogą współwystępować razem w jakimś obiekcie.
wujzboj napisał:
konrado5 napisał:
Zgadzam się z tym, że nie jestem w stanie zbudować żadnego pojęcia, gdy mam tylko jedno wydarzenie, ale wciąż byłoby to jedno wydarzenie tożsame ze sobą, pomimo tego, że nie byłbym w stanie zbudować jego pojęcia.

Moment. Jeśli nie ma pojęcia tożsamości, to i nie ma wydarzenia tożsamego ze sobą. Jeśli w jakimś systemie nie da się zbudować danego pojęcia, to pojęcie to nie ma w tym systemie sensu.

Ale teraz mam pojęcie tożsamości i dlatego potrafię zbudować system, w którym jest tylko jedno wydarzenie tożsame ze sobą. To, że potrzebuję mieć więcej niż jedno wydarzenie do zbudowania pojęcia tożsamości nie oznacza, że w przypadku jednego wydarzenia nie ma tożsamości.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rozumujesz




Dołączył: 26 Gru 2007
Posty: 449
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 22:40, 22 Cze 2008    Temat postu:

@Michał Dyszyński
wujzboj napisał:
Ależ oczywiście masz rację - tyle, że nie na temat! Michale, doczytaj proszę do końca...
Hmm a nie może być tak że nie masz racji? W tym sensie że wszystko co się dzieje w świecie M1 jest nie określone, ale postulując wszechmoc, można założyć że w takim razie może się tam wydarzyć wszystko czyli także rzeczy sprzeczne ?
A nie moc określenia tego co się tam dzieje wynikała by z ograniczenia poznawczego istot M2. Czyli powiedzenie że IW potrafi "2+2=5" jest nieuzasadnione, ale z założenia że świat M1 jest przyczyną M2 i nie jest w żaden sposób ograniczony, i z tego że IW jest w M1 i jest wszechmocna, można założyć że każda sprzeczność jest tam możliwa, nie uściślając jaka to, bo to nie ma sensu, i ograniczyć się do powiedzenia że M1 rządzi CHAOS, czyli M1 może wszystko. :think:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
9741




Dołączył: 12 Wrz 2007
Posty: 212
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 1:48, 25 Cze 2008    Temat postu:

O dżizas, Wy jeszcze o tym? :)

"Wszechmoc" jest neologizmem religijnym pozbawionym desygnatu, a jego ewentualne definicje opierają się o dualizm percepcyjny, który determinuje biegunowe postrzeganie (porządkowanie informacji w jaźni) i kreuje pojęcia binarne jak: "móc" / "nie móc", "skończoność" / "nieskończoność", na których owy termin się opiera, a które to pojęcia są jedynie konstrukcjami obrazu i nawet, gdyby istniała rzeczywistość pozapercepcyjna, to najprawdopodobniej nie posiadałaby desygnatów tych pojęć.


Ostatnio zmieniony przez 9741 dnia Śro 1:49, 25 Cze 2008, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rozumujesz




Dołączył: 26 Gru 2007
Posty: 449
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 11:17, 25 Cze 2008    Temat postu:

Czy ktoś może mi wyjaśnić czy:
TO = TEMU
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
9741




Dołączył: 12 Wrz 2007
Posty: 212
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 11:35, 25 Cze 2008    Temat postu:

Dobrze się czujesz? Pytasz się czy strona 11 to jest to samo co strona 12 danego wątku? Fajnie masz :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rozumujesz




Dołączył: 26 Gru 2007
Posty: 449
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 12:01, 25 Cze 2008    Temat postu:

Nie tam powinien wyskoczyć odpowiedni post ! w adresie jest #numer. Normalna przeglądarka powinna cię przekierować do posta.
PS
[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez rozumujesz dnia Śro 12:02, 25 Cze 2008, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:40, 01 Lip 2008    Temat postu:

Przecież TO nie jest równe TEMU :shock:. A tak poza tym to w TYM ktoś w adresie dopisał znak równości, co niewątpliwie wprowadza mętlik w rozumku serwera. TO (bez znaku równości na końcu adresu) jest czymś innym od TEGO ...

A tak w ogóle to serwer rozumie różne sposoby adresowania. Nic w tym dziwnego, bo nie są to regularne linki do plików, lecz informacje odbierane przez skrypt php, z których konstruowane jest zapytanie do bazy danych. Zauważ, że następujące linki znaczą to samo:

http://www.sfinia.fora.pl/filozofia,4/wszechmoc-jako-zdolnosc-do-tego-co-nielogiczne,2837-150.html#55965
http://www.sfinia.fora.pl/filozofia,4/hop-tralala,2837-150.html#55965
http://www.sfinia.fora.pl/gaworzenie,4/hop-tralala,2837-150.html#55965
http://www.sfinia.fora.pl/post55965.html#55965

Nazwy działów i wątków są pomijane, służą tylko lepszej orientacji użytkownika. Istotne są numery: działu, wątku, postu.


Ostatnio zmieniony przez wujzboj dnia Wto 23:45, 01 Lip 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:47, 01 Lip 2008    Temat postu:

9741 napisał:
"Wszechmoc" jest neologizmem religijnym pozbawionym desygnatu, a jego ewentualne definicje opierają się o dualizm percepcyjny, który determinuje biegunowe postrzeganie (porządkowanie informacji w jaźni) i kreuje pojęcia binarne jak: "móc" / "nie móc", "skończoność" / "nieskończoność", na których owy termin się opiera, a które to pojęcia są jedynie konstrukcjami obrazu i nawet, gdyby istniała rzeczywistość pozapercepcyjna, to najprawdopodobniej nie posiadałaby desygnatów tych pojęć.

A czy tak poza tym to mógłbyś uzasadnić tę opinię?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:57, 01 Lip 2008    Temat postu:

Michał napisał:
Problem w tym, że ja nawet nie wiem JAK (?) można dalej rozmawiać o wszechmocy w odniesieniu do zdarzeń sprzecznych, jeśli w moim systemie za stwierdzeniami tego typu jest PUSTKA. Prawdę mówiąc - nie potrafię wskazać desygnatu Twoich stwierdzeń - kompletnie nie rozumiem o co Ci chodzi. W szczególności tekst "Bóg jest wszechmocny absolutnie i potrafi taką sprzeczność zrealizować bez problemu" ma dla mnie tyle sensu co "hlui654 36nh o".

No to jeszcze raz...

Rozumowanie, w którym legalnie używa się pojęcia wszechmocy nieograniczonej prawami logiki (nazwijmy to "wszechmocą absolutną"), nie ma nic wspólnego z rozumowaniem, w którym używałoby się twierdzenia o wszechmocy absolutnej Boga jako argumentu za tym, że obecność sprzeczności w rozumowaniu (np. "wysłany przez Boga prorok X był w poniedziałek w Warszawie, chociaż w poniedziałek Warszawie go nie było") nie stanowi dla rozumowania żadnego problemu, bowiem Bóg jest wszechmocny absolutnie i potrafi taką sprzeczność zrealizować bez problemu. Mówiąc, że Bóg jest wszechmocny w sensie absolutnym, stwierdzamy jedynie, że jako stwórca wszystkiego, co znamy, nie jest ograniczony tym, co znamy.

Nie rozumiem, na czym polega tutaj twój problem. Nigdzie nie rozmawia się tutaj o wszechmocy absolutnej; przeczytaj proszę raz jeszcze niebieskie zdanie powyżej. Jeśli zaś chodzi o zdanie "Bóg jest wszechmocny absolutnie i potrafi taką sprzeczność zrealizować bez problemu", to przecież i w tym przypadku nie chodzi o opis tego, co Bóg może zrealizować, lecz o to, że brak ograniczeń poznawczych usuwa przyczynę, dla której my nie jesteśmy opanować świata czysto chaotycznego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 1:00, 02 Lip 2008    Temat postu:

konrado5 napisał:
Podaj mi przykłady pojęć wewnętrznie sprzecznych, które nie mówią o "czymś, co jest takie, jakie nie jest"?
wuj napisał:
Jechały sobie trzy samochodziki. Jeden pojechał na lewo, drugi na prawo, a trzeci za nimi.
konrado5 napisał:
To jest również przykład "czegoś co jest takie jakie nie jest". "Jeden pojechał na lewo, drugi na prawo"="żaden samochód nie jedzie za nimi". No i mamy tutaj obiekt, w którym są 2 cechy "żaden samochód nie jedzie za nimi" i "jakiś samochód jedzie za nimi", czyli "coś, co jest takie jakie nie jest".

"Jeden pojechał na lewo, drugi na prawo" = "żaden samochód nie jedzie za nimi" to nie jest żadna cecha zawarta w opisie "Jeden pojechał na lewo, drugi na prawo, a trzeci za nimi", lecz wniosek uzyskany przez zastosowanie do tego opisu standardowych praw dotyczących zachowania się samochodów. Sam opis natomiast mówi po prostu o sytuacji, z której nie da się wywnioskować niczego. Na przykład tego, za którym samochodzikiem pojechał trzeci samochodzik. Zauważ, że taka sytuacja MOŻE zdarzyć się w rzeczywistości: wyobraź sobie, że na skutek jakiejś awarii, GPS nie jest w stanie dokładnie zlokalizować położenia samochodzików, ty zaś wiesz, że na rozstaju dróg jeden z samochodzików skręci w lewo, a drugi w prawo. GPS mówi jedynie, że trzeci samochodzik NIE ZAWRÓCIŁ - czyli pojechał za OBOMA samochodzikami. Wywnioskowanie z tego, za którym pojechał, nie jest jednak możliwe. Usiłując wydusić informację o tym od GPS, uzyskasz przypadkowe odpowiedzi.

konrado5 napisał:
co to są korelacje pomiędzy wydarzeniami?
wuj napisał:
Są tym, co umożliwia wyodrębnienie cech.
konrado5 napisał:
No to dla mnie brak korelacji między wydarzeniami nie ma nic wspólnego ze sprzecznością wewnętrzną. Skoro nie można wyodrębnić cech, to nie można mówić o sprzeczności wewnętrznej, bo sprzeczność pojawia się w przypadku cech, które nie mogą współwystępować razem w jakimś obiekcie.

Po prostu patrzysz na zagadnienie od innej strony, od strony cech. Ma to tę wadę, że zobowiązuje cię do uznania sprzeczności za coś niemożliwego do zajścia. Tymczasem zauważ, że przypisując cechy sprzeczne, nie korzystasz z aktualnych właściwości jakiegoś obiektu, lecz EKSTRAPOLUJESZ te właściwości na podstawie oczekiwań, jakie wobec tych obiektów sobie wyrobiłeś (patrz: trzy samochodziki). Przypisywanie cechy oznacza wypowiedzenie tezy o powtarzalności: wyobrażamy sobie, że ten sam eksperyment przeprowadzony ponownie w identycznych warunkach (lub obserwowany przez innego obserwatora) da taki sam wynik; dokładnie tyle znaczy posiadanie przez dany obiekt określonej cechy. Gdy zachodzi sprzeczność, to okazuje się, że warunek powtarzalności nie jest spełniony; na przykład, obserwator 1 mówi, że samochodzik pojechał na lewo, a obserwator 2 mówi, że samochodzik pojechał na prawo, obserwator 1 patrzy ponownie i mówi, że rzeczywiście na prawo, obserwator 2 patrzy ponownie i mówi, że rzeczywiście na lewo, prawdopodobieństwo znalezienia samochodziku jadącego na lewo i na prawo jest zawsze 50% ("biały szum"). Taka sytuacja jest jak najbardziej do wyobrażenia! Można ją też opisać wyrażeniem "pojechał za nimi". Nie da się natomiast opisać jej wyrażeniem "pojechał na prawo", ani wyrażeniem "pojechał na lewo"; stąd sprzeczność na poziomie cech, jaką uzyskałeś w opisie samochodzików.

konrado5 napisał:
Zgadzam się z tym, że nie jestem w stanie zbudować żadnego pojęcia, gdy mam tylko jedno wydarzenie, ale wciąż byłoby to jedno wydarzenie tożsame ze sobą, pomimo tego, że nie byłbym w stanie zbudować jego pojęcia.
wuj napisał:
Jeśli nie ma pojęcia tożsamości, to i nie ma wydarzenia tożsamego ze sobą. Jeśli w jakimś systemie nie da się zbudować danego pojęcia, to pojęcie to nie ma w tym systemie sensu.
konrado5 napisał:
Ale teraz mam pojęcie tożsamości i dlatego potrafię zbudować system, w którym jest tylko jedno wydarzenie tożsame ze sobą. To, że potrzebuję mieć więcej niż jedno wydarzenie do zbudowania pojęcia tożsamości nie oznacza, że w przypadku jednego wydarzenia nie ma tożsamości.

To jedno wydarzenie tożsame ze sobą nie jest jednym wydarzeniem, bowiem opisując je, zanurzyłeś je w świecie pełnym innych wydarzeń (bez tego nie mógłbyś mówić o tożsamości). Jeśli jednak zbudujesz formalnie strukturę składającą się tylko z jednego obiektu, to nie ma w tej strukturze miejsca na tożsamość. Opis przez tożsamość jest opisem zewnętrznym i opiera się na założeniu powtarzalności. Patrz dyskusja o samochodzikach.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rozumujesz




Dołączył: 26 Gru 2007
Posty: 449
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 17:08, 02 Lip 2008    Temat postu:

<offtop>
Dobra przepraszam, coś totalnie powaliłem, jak naciskam na linki to też nic nie widzę :P
przepraszam ;)
A co do # to przecie jest on realizowany po stronie przeglądarki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 21:48, 02 Lip 2008    Temat postu:

wujzboj napisał:
Po prostu patrzysz na zagadnienie od innej strony, od strony cech. Ma to tę wadę, że zobowiązuje cię do uznania sprzeczności za coś niemożliwego do zajścia. Tymczasem zauważ, że przypisując cechy sprzeczne, nie korzystasz z aktualnych właściwości jakiegoś obiektu, lecz EKSTRAPOLUJESZ te właściwości na podstawie oczekiwań, jakie wobec tych obiektów sobie wyrobiłeś (patrz: trzy samochodziki).

Co to znaczy EKSTRAPOLOWAĆ?
wujzboj napisał:
Przypisywanie cechy oznacza wypowiedzenie tezy o powtarzalności: wyobrażamy sobie, że ten sam eksperyment przeprowadzony ponownie w identycznych warunkach (lub obserwowany przez innego obserwatora) da taki sam wynik; dokładnie tyle znaczy posiadanie przez dany obiekt określonej cechy. Gdy zachodzi sprzeczność, to okazuje się, że warunek powtarzalności nie jest spełniony; na przykład, obserwator 1 mówi, że samochodzik pojechał na lewo, a obserwator 2 mówi, że samochodzik pojechał na prawo, obserwator 1 patrzy ponownie i mówi, że rzeczywiście na prawo, obserwator 2 patrzy ponownie i mówi, że rzeczywiście na lewo, prawdopodobieństwo znalezienia samochodziku jadącego na lewo i na prawo jest zawsze 50% ("biały szum"). Taka sytuacja jest jak najbardziej do wyobrażenia! Można ją też opisać wyrażeniem "pojechał za nimi". Nie da się natomiast opisać jej wyrażeniem "pojechał na prawo", ani wyrażeniem "pojechał na lewo"; stąd sprzeczność na poziomie cech, jaką uzyskałeś w opisie samochodzików.

Czyli to oznacza nic innego jak to, że czasami jedzie na lewo, czasami na prawo? Przecież tu nie ma nic nielogicznego. Nieprzewidywalność nie oznacza nielogiczności. Podobnie nieprzewidywalne są wyniki losowania w toto lotka. Czy wyniki losowania toto lotka są cechami sprzecznymi?
wujzboj napisał:
Jeśli jednak zbudujesz formalnie strukturę składającą się tylko z jednego obiektu, to nie ma w tej strukturze miejsca na tożsamość.

Jak to nie ma miejsca? Przecież ten obiekt jest taki jaki jest, czyli jest tożsamy ze sobą.
wujzboj napisał:
Opis przez tożsamość jest opisem zewnętrznym i opiera się na założeniu powtarzalności. Patrz dyskusja o samochodzikach.

Nieprawda. Pojedyncze wydarzenie (doznanie) jest również tożsame ze sobą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:23, 02 Lip 2008    Temat postu:

konrado5 napisał:
Co to znaczy EKSTRAPOLOWAĆ?

Przybliżać poza obszar znany z doświadczenia. Na przykład, wiedząc, że wartości x = 0 odpowiada wartość y = 0, oraz że wartości x = 1 odpowiada wartość y = 2, możesz przez ekstrapolację uznać, że wartości x = 1000 odpowiada wartość y = 2000.

konrado5 napisał:
czasami jedzie na lewo, czasami na prawo? Przecież tu nie ma nic nielogicznego.

Nie wiadomo, czy jedzie na lewo, czy jedzie na prawo. W TAKIM przedstawieniu nie ma tu nic niemożliwego; o logicznym wnioskowaniu dotyczącym tego, czy pojedzie na prawo, czy na lewo, nie sposób jednak mówić. Twoje rozumowanie kończące się wnioskiem "na lewo" okaże się prowadzić do wniosku niezgodnego z własnościami obiektu (czyli z tym, co się zdarzy), podobnie jak twoje rozumowanie kończące się wnioskiem "na prawo" okaże się prowadzić do wniosku niezgodnego z własnościami obiektu. A przy tym twoje rozumowanie kończące się wnioskiem "na lewo" okaże się prowadzić do wniosku zgodnego z własnościami obiektu, podobnie jak twoje rozumowanie kończące się wnioskiem "na prawo" okaże się prowadzić do wniosku zgodnego z własnościami obiektu. Masz sprzeczność.

konrado5 napisał:
Czy wyniki losowania toto lotka są cechami sprzecznymi?

Sprzeczne Z CZYM? Wyniki są, jakie są. Jedno wydarzenie nie jest ani sprzeczne, ani niesprzeczne. Sprzeczność to rezultat PORÓWNANIA.

Jeśli opis jest prawidłowy, to sprzeczności nie ma (wynik opisu zgadza się z wynikiem doświadczenia; przypisana cecha zgadza się z obserwacją). Prawidłowy opis wyników losowania toto-lotka mówi, że nie da się przewidzieć wyniku losowania. Czyli mówi, że nie da się maszynie losującej przypisać cechy "to-to wyrzuca tylko siódemki" albo nawet "to-to wyrzuca najczęściej siódemki". Można tej maszynie natomiast przypisać cechę "to-to wyrzuca tylko kule", albo cechę "to-to wyrzuca najczęściej dwucyfrowe liczby".

konrado5 napisał:
Pojedyncze wydarzenie (doznanie) jest również tożsame ze sobą.

To nie jest argument. Szczególnie jako odpowiedź na argumenty pokazujące, DLACZEGO nie ma sensu utrzymywanie, jakoby pojedyńcze wydarzenie (doznanie) było tożsame ze sobą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 6, 7, 8 ... 31, 32, 33  Następny
Strona 7 z 33

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin