Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Całun turyński jednak prawdziwy?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 19, 20, 21, 22, 23  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Katolicyzm
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
O.K.




Dołączył: 05 Maj 2012
Posty: 1998
Przeczytał: 28 tematów


PostWysłany: Pią 22:38, 02 Mar 2018    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
Powtarzam: jeśli są wątpliwości co do badania, zawsze można (a nawet należy) zrobić kolejne. Piłka jest tu po stronie Kościoła, nie sceptyków. Jeśli Kościół nie kwapi się do udostępnienia kolejnej próbki do badań, to widocznie albo ma gdzieś kwestię autentyczności, albo argumenty Rogersa nie są zbyt mocne.


Przede wszystkim gdzieś ma takich "naukowych" ateistów, którzy mądrzą się że wiedzą lepiej, gdy nic nie wiedzą.

Całun -podobnie jak każdy inny historyczny artefakt -nie jest krajany na próbki wedle byle czyjegoś widzimisię, bo ktoś uważa że dobrze by było zrobić kolejne badania.

Kruchy04 napisał:
Poza tym przeciw autentyczności całunu przemawia wiele innych argumentów


Jakich?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 963
Przeczytał: 34 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 14:56, 03 Mar 2018    Temat postu:

Liczne historyczne artefakty są poddawane szczegółowym badaniom: datowaniom, prześwietleniom (niedawno w ten sposób odkryto mumię mnicha w starożytnym buddyjskim posągu), analizom chemicznym itd. Jest to normalna praktyka i jeśli Kościół się na taką weryfikację krzywi, to niech nie ma pretensji do ateistów, że nie traktują jego artefaktów serio.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
O.K.




Dołączył: 05 Maj 2012
Posty: 1998
Przeczytał: 28 tematów


PostWysłany: Sob 15:22, 03 Mar 2018    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
Liczne historyczne artefakty są poddawane szczegółowym badaniom: datowaniom, prześwietleniom (niedawno w ten sposób odkryto mumię mnicha w starożytnym buddyjskim posągu), analizom chemicznym itd. Jest to normalna praktyka i jeśli Kościół się na taką weryfikację krzywi, to niech nie ma pretensji do ateistów, że nie traktują jego artefaktów serio.


jest on [Całun] jednym z najczęściej analizowanych naukowo przedmiotów w historii ludzkości


[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 9243
Przeczytał: 89 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 15:40, 03 Mar 2018    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
Liczne historyczne artefakty są poddawane szczegółowym badaniom: datowaniom, prześwietleniom (niedawno w ten sposób odkryto mumię mnicha w starożytnym buddyjskim posągu), analizom chemicznym itd. Jest to normalna praktyka i jeśli Kościół się na taką weryfikację krzywi, to niech nie ma pretensji do ateistów, że nie traktują jego artefaktów serio.
Przede wszyskim Całun Turyński znajdujący się w Katedrze Św. Jana Chrzciciela w Turynie podobnie jak archetyp kultury zachodniej Jezus z Nazaretu nie są własnością KrK w pojęciu aktu własności kultury zachodniej. Papież Pius XII zdecydował, że odbicie twarzy na Całunie Turyńskim jest twarzą Jezusa z Nazaretu (Cruz (2003). Saintly men of modern times. Our Sunday Visitor, ISBN 1-931709-77-7, p. 200.) a Papież JPII stwierdził, że "Całun Turyński jest odbiciem Ewangelii" [Pope Francis (2016) in National Catholic Reporter]. Zobaczyłbyś co by się działo, gdyby nagle Papież Franciszek zechciał przenieść Całun Turyński gdzie indziej i wtedy okazałoby się kogo jest "własnością". Nie rozumiem i nie odczuwam co znaczy w użytym kontekście termin
Kruchy04 napisał:
Kościół się na taką weryfikację krzywi, ...
, bo Kościół to jego wyznawcy i bez przeprowadzenia badania ilościowego lub jakościowego opartego na zapytaniu jakie mają wyznawcy katolicyzmu postawy intelektualne i odczuciowe w aspekcie badań nad autyntycznoscia tezy papieskiej, że odbicie twarzy mężczyzny jest odbiciem twarzy Jezusa z Nazaretu, nie można wyciągnąć żadnych wniosków i w dalszym ciągu li tylko w kontekście badanej populacji, gdyż naukowiec ma podobnie jak doktor medycyny na bazie Przysięgi Hipokratesa, "nie szkodzić" czyli ma moralny obowiązek wchodzić w badany fenomen bez uprzedzeń, badanie oprzeć na solidnej architekturze (metoda), literaturze naukowej (tezy naukowe czyli udowodnione hipotezy robocze), badanie wykonać, przeanalizować wyniki, opisać, i wskazać limity badania (a takie zawsze istnieją) i wskazać drogę do rozwoju badania. Badanie musi być weryfikowalne i bez znczenia jest, czy inny naukowiec będzie w istocie je weryfikował czy nie. Badanie ma spełniać fenomen, który w środowisku akademickim określamy jako rygor naukowy.

Kruchy04 napisał:
... to niech nie ma pretensji do ateistów, że nie traktują jego artefaktów serio.
Pretensje (id est brak spokoju wewnętrznego) masz sam do siebie, bo "drużyna" ateistyczna ma spory "apetyt" i trzeba się czyjejś i grupy ideologii podporządkować i abdykować samodzielne myślenie, czy nie? Jeśli zastosujesz odpowiedni rozpuszczalnik i odkleisz od siebie naklejkę "ateista" i pojdziesz "drożyną" samodzielnego myślenia bez filtra ateizmu, wówczas (1) poszanujesz siebie jako czlowiek, (2) "z marszu" poszanujesz interlokutora nawet w razie odmiennej opinii, i (3) zwiększysz swoje szanse na dialog, którego celem jest wymiana istotnych informacji w temacie czy teza papieska jest weryfikowalna prawda czy nie a nie "gdybologia" mniemania (mnie mania), na która szkoda czasu i energii życiowej. Pozdrawiam :)

Ostatnio zmieniony przez Dyskurs dnia Sob 15:47, 03 Mar 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 963
Przeczytał: 34 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 18:51, 03 Mar 2018    Temat postu:

O.K. napisał:
Cytat:
Jakich?


Brak deformacji odbicia, które powinny mieć miejsce po owinięciu, czy nawet przykryciu ciała całunem; różne proporcje ciała są nieprawidłowe (np. palce jednej ręki wyraźnie dłuższe niż drugiej); plamy krwi podejrzanie małe i regularne; twarz nie ma semickich rysów, za to wykazuje proporcje typowe dla XIV-wiecznej sztuki gotyckiej. I tak dalej - zarzutów są dziesiątki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
O.K.




Dołączył: 05 Maj 2012
Posty: 1998
Przeczytał: 28 tematów


PostWysłany: Sob 20:35, 03 Mar 2018    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
O.K. napisał:
Cytat:
Jakich?


Brak deformacji odbicia, które powinny mieć miejsce po owinięciu, czy nawet przykryciu ciała całunem;


[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Kruchy04 napisał:
różne proporcje ciała są nieprawidłowe (np. palce jednej ręki wyraźnie dłuższe niż drugiej);


[link widoczny dla zalogowanych]

Kruchy04 napisał:
plamy krwi podejrzanie małe i regularne;


[link widoczny dla zalogowanych]

Kruchy04 napisał:
twarz nie ma semickich rysów, za to wykazuje proporcje typowe dla XIV-wiecznej sztuki gotyckiej.


[link widoczny dla zalogowanych]


Kruchy04 napisał:
I tak dalej - zarzutów są dziesiątki.


I wszystkie to dawno obalone bzdury, powtarzane na zasadzie plotki przez różnej maści racjonalistów. Rzadko który się wysili na wymyślenie czegoś nowego, same kalki z Schafersmanna, Nickella, McCrone'a, czy Garlaschellego.
Zresztą oni też mało co sami wymyślili, sami też zżynają wzajemnie od siebie i od jeszcze wcześniejszych racjonalistów.


Ostatnio zmieniony przez O.K. dnia Sob 23:16, 03 Mar 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 9243
Przeczytał: 89 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 21:41, 03 Mar 2018    Temat postu:

Zaś żeś "zalinkowal" Kruchego04 na przysłowiową śmierć :) Teraz może podniesie poprzeczkę w dyskusji i pomyśli zanim "strzeli". Tak trzymać, O.K. :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 963
Przeczytał: 34 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 17:37, 04 Mar 2018    Temat postu:

O.K. Pierwszy z tych linków wywodzi, że wizerunek powstał w wyniku "pionowej projekcji" ciała na przykrywający je materiał (co zresztą nie wystarczy do odparcia zarzutu, bo deformacje na bokach i tak powinny powstać), natomiast ostatni tłumaczy niewłaściwe proporcje twarzy nachyleniem głowy ułożonej na podwyższeniu, co przy pionowej projekcji powinno dać dokładnie odwrotne zniekształcenie - ergo oba linki wzajemnie sobie przeczą. Myślę, że to wystarczy za komentarz do ich rzetelności i niczego więcej dodawać nie trzeba.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
O.K.




Dołączył: 05 Maj 2012
Posty: 1998
Przeczytał: 28 tematów


PostWysłany: Nie 17:48, 04 Mar 2018    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
O.K. Pierwszy z tych linków wywodzi, że wizerunek powstał w wyniku "pionowej projekcji" ciała na przykrywający je materiał (co zresztą nie wystarczy do odparcia zarzutu, bo deformacje na bokach i tak powinny powstać), natomiast ostatni tłumaczy niewłaściwe proporcje twarzy nachyleniem głowy ułożonej na podwyższeniu, co przy pionowej projekcji powinno dać dokładnie odwrotne zniekształcenie - ergo oba linki wzajemnie sobie przeczą. Myślę, że to wystarczy za komentarz do ich rzetelności i niczego więcej dodawać nie trzeba.


Kompletnie niczego nie zrozumiałeś.

Powiem tak -zamiast gadać o takich czy innych projekcjach, najlepiej weź sobie średniej postury mężczyznę, miarkę krawiecką (która jest elastyczna i potrafi imitować kształt płótna okrywającego ciała), pomierz odpowiedni odcinki na powierzchni ciała. I porównaj z tym:

[link widoczny dla zalogowanych]

Jestem spokojny o to, że żadnych istotnych różnic (wykluczających poprawność anatomiczną wizerunku) nie znajdziesz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ircia




Dołączył: 04 Lut 2018
Posty: 1033
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: z wyśnionej krainy abstrakcji
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 18:36, 04 Mar 2018    Temat postu:

Trochę może popsuję temat, ale obawiam się że wiara w prawdziwość lub nie to kwestia osobistych przekonań i nawet gdyby wszelkie badania naukowe jednoznacznie potwierdzały autentyczność i tak będzie spora grupa ludzi święcie przekonana że to fałszywka, oraz w drugą stronę nawet gdyby wszelkie badania jednoznacznie sugerowały brak opcji aby ów materiał mógł mieć cokolwiek wspólnego z Jezusem i tak spora grupa ludzi będzie wierzyć w jego autentyczność.
Osobiście nie potrafię się opowiedzieć za którąkolwiek opcją , bo nie jestem specjalistą, badania oraz ich interpretacje nie są jednoznaczne, często są sprzeczne - to wnioski po pobieżnym zapoznaniu się z tematem, na wnikliwe badanie tematu zwyczajnie nie mam ochoty, ponieważ musiałabym poświęcić na to sporo czasu i jakikolwiek wniosek by nie wyszedł niczego by to nie zmieniło - tak niczego, nawet gdybym uznała że na 99,99999% całun jest autentycznym odbiciem osoby zmarłej w czasach Jezusa by to oznaczało tylko tyle, że w jakiś sposób do czasów dzisiejszych zachowało się płótno z odbiciem jakiegoś mężczyzny z czasów domniemanej śmierci Jezusa, który umarł w sposób opisany w Ewangeliach - nie sprawiłoby to że zaczęłabym wierzyć że Syn Boga narodził się z dziewicy i zmarł za grzechy ludzkości... Tak samo sądzę że nawet jeśli naukowo autentyczność całunu zostanie obalona nie zachwieje to praktycznie niczyjej wiary, gdyż oparta nie jest ona o autentyczność tkaniny a o głębsze odczucia i przemyślenia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 963
Przeczytał: 34 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 19:49, 04 Mar 2018    Temat postu:

O.K. Jak wytknąłem, że Kościół nie chce powtórnego badania radiowęglowego, to "po co komu badania". Jak wytknąłem sprzeczność w kwestii projekcji, to "szkoda gadać o projekcjach". A jak wezmę miarkę, pomierzę i mi wyjdzie nie tak jak byś chciał, to pewnie w odpowiedzi usłyszę, że pomiary to strata czasu. Cóż, nigdy nie lubiłem zabawy w ciuciubabkę, więc z mojej strony EOT.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
O.K.




Dołączył: 05 Maj 2012
Posty: 1998
Przeczytał: 28 tematów


PostWysłany: Nie 20:40, 04 Mar 2018    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
O.K. Jak wytknąłem, że Kościół nie chce powtórnego badania radiowęglowego, to "po co komu badania".


Nie ma tak, że "po co komu badania", tylko w przypadku tak bezcennego artefaktu jak Całun nikt nie pozwoli (nie powinien, czego niestety nie dotrzymano w 1988 r.) byle komu robić dowolnych badań na chybcika.

Jak jest dobrze przygotowany program -jak w 1978 r. -to tak.

Kruchy04 napisał:
Jak wytknąłem sprzeczność w kwestii projekcji, to "szkoda gadać o projekcjach".


Żadnej sprzeczności nie wytknąłeś, jedynie sam pomieszałeś vertical projection (rozumianą jako projekcję w kierunku pionowym w stosunku do gruntu) z projekcją prostopadłą do osi ciała.

Ale fakt jest, że różni badacze stosują różną metodologię, stąd i pewne zamieszanie i różne wyniki, chociażby w szacowaniu wzrostu Człowieka z Całunu. Ale nie są to jakieś wielce znaczące różnice. A już na pewno nie bzdury rozpowszechniane przez racjonalistów.

Kruchy04 napisał:
A jak wezmę miarkę, pomierzę i mi wyjdzie nie tak jak byś chciał, to pewnie w odpowiedzi usłyszę, że pomiary to strata czasu.


Jak pomierzysz dobrze, poprawnie identyfikując na wizerunku odpowiednie części ciała i nie robiąc jakiś zupełnych idiotyzmów, to jestem przekonany że wszystko wyjdzie dobrze, bo sam to sprawdzałem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 963
Przeczytał: 34 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 22:19, 04 Mar 2018    Temat postu:

Oczywiście gdyby badania z 1988 dały wynik zgodny z oczekiwaniami, to już by "na chybcika" nie były. Uniwersalna zasada wszystkich religii: co pasuje do teorii, to święta prawda, a co nie pasuje, to pod dowolnym pretekstem olewamy. Takiej zabawy tym bardziej nie lubię, więc EOT definitywny - na kolejne komentarze nie odpowiadam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
O.K.




Dołączył: 05 Maj 2012
Posty: 1998
Przeczytał: 28 tematów


PostWysłany: Nie 23:51, 04 Mar 2018    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
Oczywiście gdyby badania z 1988 dały wynik zgodny z oczekiwaniami, to już by "na chybcika" nie były.


Przy stwierdzeniu że były (procedura pobrania próbek) przeprowadzone na chybcika (bo były), nie ma znaczenia jaki wynik wyszedł.

A to, dlaczego akurat wyszedł wynik taki jaki wyszedł, to już inna kwestia. Wydaje się jednak że niedbalstwo przy pobraniu próbek (wybór z jednego, i to najbardziej podejrzewanego o potencjalne anomalie, miejsca) miało w tym swój udział.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Błażej




Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 539
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 19:43, 03 Kwi 2018    Temat postu:

Cytat:
W krakowskim Sanktuarium św. Jana Pawła II powstała przed rokiem wystawa stała prezentująca dorobek naukowy w dziedzinie badań nad Całunem Turyńskim. Na świecie jest tylko 11 takich wystaw, które są certyfikowane i wspierane przez Międzynarodowe Centrum Syndonologiczne w Turynie. Oznacza to, że eksponaty, które można zobaczyć są efektem szczegółowych i udokumentowanych badań. Nie ma mowy o naciąganiu faktów.


[link widoczny dla zalogowanych]

a taka sobie ciekawostka.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2494
Przeczytał: 8 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:56, 22 Kwi 2018    Temat postu:

Błażej napisał:
W krakowskim Sanktuarium św. Jana Pawła II powstała przed rokiem wystawa stała prezentująca dorobek naukowy w dziedzinie badań nad Całunem Turyńskim...eksponaty, które można zobaczyć są efektem szczegółowych i udokumentowanych badań.

Tak na marginesie. Dlaczego katolicy chcac podniesc wiarygodnosc swej wiary powoluja sie na "dorobek naukowy"? I po co wylewano tyle ton atramentu na tym forum aby demaskowac falsz scjentyzmu :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
O.K.




Dołączył: 05 Maj 2012
Posty: 1998
Przeczytał: 28 tematów


PostWysłany: Nie 22:56, 22 Kwi 2018    Temat postu:

mat napisał:
Błażej napisał:
W krakowskim Sanktuarium św. Jana Pawła II powstała przed rokiem wystawa stała prezentująca dorobek naukowy w dziedzinie badań nad Całunem Turyńskim...eksponaty, które można zobaczyć są efektem szczegółowych i udokumentowanych badań.

Tak na marginesie. Dlaczego katolicy chcac podniesc wiarygodnosc swej wiary powoluja sie na "dorobek naukowy"?


A czemu nie?

mat napisał:
I po co wylewano tyle ton atramentu na tym forum aby demaskowac falsz scjentyzmu :)


Bo scjentyzm =/= nauka.
Scjentyzm to pogląd pseudonaukowy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 9243
Przeczytał: 89 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 23:29, 22 Kwi 2018    Temat postu:

mat napisał:
Błażej napisał:
W krakowskim Sanktuarium św. Jana Pawła II powstała przed rokiem wystawa stała prezentująca dorobek naukowy w dziedzinie badań nad Całunem Turyńskim...eksponaty, które można zobaczyć są efektem szczegółowych i udokumentowanych badań.

Tak na marginesie. Dlaczego katolicy chcac podniesc wiarygodnosc swej wiary powoluja sie na "dorobek naukowy"? I po co wylewano tyle ton atramentu na tym forum aby demaskowac falsz scjentyzmu :)
Postulujesz, że wśród naukowców nie ma katolików?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Błażej




Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 539
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 21:05, 23 Kwi 2018    Temat postu:

mat napisał:
Dlaczego katolicy chcac podniesc wiarygodnosc swej wiary powoluja sie na "dorobek naukowy"?

Nauka ma swoją moc, ale ma też swoje ograniczenia i słabości – nie rozumiem dlaczego katolicy mieliby rezygnować z tej metody poznania, która bardzo ubogaca ludzkie refleksje.

Cytat:
I po co wylewano tyle ton atramentu na tym forum aby demaskowac falsz scjentyzmu

Powinieneś podziękować Wujowi Zbójowi, że tyle lat na tym forum poświęcił ci czasu, by cię edukować i oczyścić twój umysł ze scjentystycznego kitu.


Ostatnio zmieniony przez Błażej dnia Pon 21:06, 23 Kwi 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2494
Przeczytał: 8 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:50, 24 Kwi 2018    Temat postu:

O.K. napisał:
mat napisał:
Błażej napisał:
W krakowskim Sanktuarium św. Jana Pawła II powstała przed rokiem wystawa stała prezentująca dorobek naukowy w dziedzinie badań nad Całunem Turyńskim...eksponaty, które można zobaczyć są efektem szczegółowych i udokumentowanych badań.

Tak na marginesie. Dlaczego katolicy chcac podniesc wiarygodnosc swej wiary powoluja sie na "dorobek naukowy"?

A czemu nie?

Przecież na tym forum istnieje setki wątków o tym, że nauka niczym się nie różni od wróżb Aborygenow. Stad ma wątpliwość, skąd te setki wątków o absurdzie naturalizmu, indukcjonizmu, probabilistyki. etc. Widać sami nie wierzycie w to co piszecie, jak tylko można to chwytacie się brzytwy scjentyzmu, wiedząc, ze prestiż idzie za nauką a nie za cytatami z tzw. świętych ksiąg.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2494
Przeczytał: 8 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:55, 24 Kwi 2018    Temat postu:

Błażej napisał:
mat napisał:
Dlaczego katolicy chcac podniesc wiarygodnosc swej wiary powoluja sie na "dorobek naukowy"?

Nauka ma swoją moc, ale ma też swoje ograniczenia i słabości – nie rozumiem dlaczego katolicy mieliby rezygnować z tej metody poznania, która bardzo ubogaca ludzkie refleksje.

"Ubogaca" kiedy próbuje się uwiarygadniać nią własną religię, kiedy jej zaprzecza wtedy nauka staje się nagle ograniczoną i słabą, scjentystyczną iluzją :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adriatyk
Proszę oczyść posty w DR



Dołączył: 06 Mar 2016
Posty: 3004
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 7:30, 25 Kwi 2018    Temat postu:

Dowód naukowy, to zwykłe kanciarstwo, to tylko umowna konwencja wpracowana przez ułomne umysły ludzkie drwiąca perfidnie z prawdy. Nigdy na tym świecie nie poznamy prawdy, dopiero na tamtym świecie możemy mieć nadzieję na obcowanie z prawdą, ale pewności mieć nie możemy. Co prawda słyszymy skrzypienie sandałów przechadzającego się po raju boga, ale jakimi ścieżkami chadza, wiedzieć nie możemy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Błażej




Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 539
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 17:54, 25 Kwi 2018    Temat postu:

Cytat:
"Ubogaca" kiedy próbuje się uwiarygadniać nią własną religię, kiedy jej zaprzecza wtedy nauka staje się nagle ograniczoną i słabą, scjentystyczną iluzją


i np. dlatego, gdy naukowcy doszli do wniosku, że wszechświat mógł mieć początek, to ateiści pierwsi zaczęli gmerać przy tych koncepcjach naukowych, które nie uwiarygodniały ich koncepcji światopoglądowych. Rozumowanie ateisty szłoby mniej więcej tak: nauka nie daje nam nic prócz prawdy, oczywiście o ile nie jest to prawda w kierunku teizmu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2494
Przeczytał: 8 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:50, 25 Kwi 2018    Temat postu:

Adriatyk napisał:
Dowód naukowy, to zwykłe kanciarstwo, to tylko umowna konwencja wpracowana przez ułomne umysły ludzkie...


A tutaj jak jakiś katolik chce pokazać, że jego wiara nie jest taka głupia, to co robi? Woła "mam dowód naukowy!", abstrahuje na ile słusznie. Czy to nie ostateczny dowód klęski religii, a przynajmniej ich religii.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adriatyk
Proszę oczyść posty w DR



Dołączył: 06 Mar 2016
Posty: 3004
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 23:59, 25 Kwi 2018    Temat postu:

mat napisał:
Czy to nie ostateczny dowód klęski religii

No i co z tego, że jest to dowód klęski, skoro i tak prawda zaprzecza wszystkim dowodom, to i zaprzecza temu dowodowi klęski, a skoro prawda zaprzecza klęsce, to jest to, dowód triumfu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Katolicyzm Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 19, 20, 21, 22, 23  Następny
Strona 20 z 23

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin