Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Gdzie jest Królestwo Boże?
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Katolicyzm
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
sceptyk




Dołączył: 16 Cze 2017
Posty: 214
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 0:29, 05 Mar 2020    Temat postu: Gdzie jest Królestwo Boże?

Witam
Zainteresowałem się problemem Królestwa Bożego.
Czy można jednoznacznie wskazać, gdzie i w jaki sposób poznać, czym jest Królestwo Boże? Czy to dopiero zaświaty; a może każdy człowiek uduchowiony ma je w sobie (w duszy,sercu?); czy jednak odkryć je można w pewnym (dużym?) stopniu we wspólnotach chrześcijańskich, a najdoskonalej w katolickiej? Te pytania stawiają mi często ludzie, którzy odchodzą od wiary chrześcijańskiej (z reguły katolickiej), bo nie widzą/nie przeżywają tam, aby w sposób jasny i zrozumiały Królestwa Boże przejawiało swą Boską moc. Dominuje obraz KK, gdzie przeważa grzech, zwłaszcza wśród duchownych, co wg sceptyków kłóci się z Królestwem Bożym. Może to utopia, jakaś idealistyczna ideologia, jak twierdzą jeszcze inni adwersarze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22395
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 1:12, 05 Mar 2020    Temat postu:

Jezus powiedział, że jego królestwo jest nie z tego świata, więc trudno szukać tego królestwa wśród ziemskich organizacji.

Tutaj jest królestwo nasze. Ziemia jest poddana nam, a rządząc nią dajemy świadectwo sobie. Bo królować, rządzić w sensie biblijnym znaczy - służyć. Rządząc-służąc-pokazujemy, co uważamy za najważniejsze, najcenniejsze. Pokazujemy, co rozumiemy ze swojej własnej natury i za kogo/co uważamy naszych poddanych. Będąc tu "Bogami" pokazujemy, co w tej chwili najbardziej pasowałoby nam jako Królestwo Boże: jakie postępowanie Boga wobec nas byłoby najbardziej zgodne z tym, co w tej chwili sobą reprezentujemy. I za kogo tak naprawdę uważamy Boga. Kim on dla nas w tej chwili jest.

Aby zaś Królestwo było Boże, wszyscy jego obywatele muszą w pełni i bez obaw ufać Bogu (takiemu, jakim naprawdę jest, a nie takiemu, jakiego sobie wymyśli). Tylko wtedy Bóg może im w pełni służyć. Tylko wtedy możemy korzystać z Jego wszechwiedzy i dzięki niej unikać wszystkiego, co byłoby dla kogokolwiek z nas niekorzystne - unikać nie tracąc przy tym pełnej swobody wyboru, pełnej radości z życia, pełnej satysfakcji z własnych dokonań i własnego rozwoju.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10042
Przeczytał: 87 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 3:11, 05 Mar 2020    Temat postu:

wujzboj napisał:
Jezus powiedział, że jego królestwo jest nie z tego świata, więc trudno szukać tego królestwa wśród ziemskich organizacji.

Tutaj jest królestwo nasze. Ziemia jest poddana nam, a rządząc nią dajemy świadectwo sobie. Bo królować, rządzić w sensie biblijnym znaczy - służyć. Rządząc-służąc-pokazujemy, co uważamy za najważniejsze, najcenniejsze. Pokazujemy, co rozumiemy ze swojej własnej natury i za kogo/co uważamy naszych poddanych. Będąc tu "Bogami" pokazujemy, co w tej chwili najbardziej pasowałoby nam jako Królestwo Boże: jakie postępowanie Boga wobec nas byłoby najbardziej zgodne z tym, co w tej chwili sobą reprezentujemy. I za kogo tak naprawdę uważamy Boga. Kim on dla nas w tej chwili jest.

Aby zaś Królestwo było Boże, wszyscy jego obywatele muszą w pełni i bez obaw ufać Bogu (takiemu, jakim naprawdę jest, a nie takiemu, jakiego sobie wymyśli). Tylko wtedy Bóg może im w pełni służyć. Tylko wtedy możemy korzystać z Jego wszechwiedzy i dzięki niej unikać wszystkiego, co byłoby dla kogokolwiek z nas niekorzystne - unikać nie tracąc przy tym pełnej swobody wyboru, pełnej radości z życia, pełnej satysfakcji z własnych dokonań i własnego rozwoju.
"Wszelki Duch Pana Boga chwali", Wuj nam się objawił :)

Co Jezus powiedział, nie wiemy, bo nie wiemy czy na pewno istniał. Ale wiemy, że u
Lukasza17, 20-21 napisał:
Zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im: «Królestwo Boże nie przyjdzie dostrzegalnie; 21 i nie powiedzą: "Oto tu jest" albo: "Tam". Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest»2
Zakładając, że nikt przy tym przekazie nie "majstrował" [jak dla przykładu ze sceną Jezusa i kobiety, która dopuściła się zdrady "wyciętym" przez realistów z Łukasza by następnie po rozmysleniu się po dlugim czasie umieścić u Jana, to można ten przekaz interpretowac jako pewne stadium rozwoju człowieka, kiedy [tutaj ponownie powołam się na Mapę Swiadomosci Hawkins'a] osiąga i utrzymuje świadomość powyżej 500 i wie, że istnienie na niższym poziomie świadomości ale w dalszym ciągu ponad poziomem krytycznym 200 - jest "czysccem" i łatwo z tego poziomu spaść emocjonalnie do "piekła". Człowiek rozwijający się duchowo nie ma potrzeby "trąbienia" światu, że żyje w wewnętrznym spokoju z samym sobą [wysoki poziom swiadomosci], co wcale nie znaczy, że tego emocjami, uczuciami, myślami, słowami, i czynami nie komunikuje.


Błąd logiczny jaki popełniają praktykujący katolicy to dzielenie wiecznosci na ułamki i relokacja Królestwa Bożego tam. Na wiecznosc klasyfikuje się tylko proces życia w dynamice nieskończoności form, bo nie podlega ludzkiemu pojeciu miejsca i czasu a Królestwo Boże jest konceptem, ktorego nie zna wiele ludzi na swiecie.

Stawanie się sobą: Głębia jest w Tobie | Monika i Marcin Gajdowie
https://youtu.be/TfIIpWLWlqA
h*ttps://youtu.be/TfIIpWLWlqA

Radosnego powrotu do pierwotnego ruchu Droga bez "wycinanek" i "wklejek" cesarza Konstantyna i jego następców na "tronie Piotrowym" plus/minus specyficzne polskie dodatki. Dostąpiłam tego w wieku 7 lat w trakcie I Komunii Św., bo przyjęcie 2 hostii nie z własnej winy spowodowało traumę i zrozumienie i odczucie, że interpretacja religii katolickiej została tak spaczona, że ma niewiele wspólnego z pierwotnym ruchem społecznym Droga [rozwoju i samopoznania aby służyć innym]. :wink:


Ostatnio zmieniony przez Dyskurs dnia Czw 3:14, 05 Mar 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10042
Przeczytał: 87 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 4:48, 05 Mar 2020    Temat postu: Re: Gdzie jest Królestwo Boże?

sceptyk napisał:
Witam
Zainteresowałem się problemem Królestwa Bożego.
Czy można jednoznacznie wskazać, gdzie i w jaki sposób poznać, czym jest Królestwo Boże? Czy to dopiero zaświaty; a może każdy człowiek uduchowiony ma je w sobie (w duszy,sercu?); czy jednak odkryć je można w pewnym (dużym?) stopniu we wspólnotach chrześcijańskich, a najdoskonalej w katolickiej? Te pytania stawiają mi często ludzie, którzy odchodzą od wiary chrześcijańskiej (z reguły katolickiej), bo nie widzą/nie przeżywają tam, aby w sposób jasny i zrozumiały Królestwa Boże przejawiało swą Boską moc. Dominuje obraz KK, gdzie przeważa grzech, zwłaszcza wśród duchownych, co wg sceptyków kłóci się z Królestwem Bożym. Może to utopia, jakaś idealistyczna ideologia, jak twierdzą jeszcze inni adwersarze.
Ten filmik pomoze <->
"Stawanie sie soba"
https://youtu.be/_jZlftFAywM
h*ttps://youtu.be/_jZlftFAywM

Zycie zoe [wieczne jako dynamiczny proces zmiany form] i zycie bios [w formie jako czlowiek na okreslony czas].

Kiedy czlowiek rozumie i czuje, ze jest czescia zycia zoe to nie wierzy lecz wie, ze powloke materialna ma na jakis czas i zyje radosnie bez leku. Wiem, bo tak zyje. :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15983
Przeczytał: 122 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 14:09, 05 Mar 2020    Temat postu: Re: Gdzie jest Królestwo Boże?

Dyskurs napisał:
sceptyk napisał:
Witam
Zainteresowałem się problemem Królestwa Bożego.
Czy można jednoznacznie wskazać, gdzie i w jaki sposób poznać, czym jest Królestwo Boże? Czy to dopiero zaświaty; a może każdy człowiek uduchowiony ma je w sobie (w duszy,sercu?); czy jednak odkryć je można w pewnym (dużym?) stopniu we wspólnotach chrześcijańskich, a najdoskonalej w katolickiej? Te pytania stawiają mi często ludzie, którzy odchodzą od wiary chrześcijańskiej (z reguły katolickiej), bo nie widzą/nie przeżywają tam, aby w sposób jasny i zrozumiały Królestwa Boże przejawiało swą Boską moc. Dominuje obraz KK, gdzie przeważa grzech, zwłaszcza wśród duchownych, co wg sceptyków kłóci się z Królestwem Bożym. Może to utopia, jakaś idealistyczna ideologia, jak twierdzą jeszcze inni adwersarze.
Ten filmik pomoze <->
"Stawanie sie soba"
https://youtu.be/_jZlftFAywM
h*ttps://youtu.be/_jZlftFAywM

Zycie zoe [wieczne jako dynamiczny proces zmiany form] i zycie bios [w formie jako czlowiek na okreslony czas].

Kiedy czlowiek rozumie i czuje, ze jest czescia zycia zoe to nie wierzy lecz wie, ze powloke materialna ma na jakis czas i zyje radosnie bez leku. Wiem, bo tak zyje. :)

Fajny jest ten wykładzik Gajdów. Ale...
Zrobiło mi się tu pewne anegdotyczne zdarzeniepodczas jego słuchania. Zupełnie przypadkowo. W moim komputerze jest pewna wada - bezpośrednio po starcie zwykle nie mam dźwięku na słuchawkach. Dopiero odpalam pewien programik, w którym ustawiam jako wyjście dźwięku właśnie słuchawki. Włączyłem sobie ten filmik Gajdów i załadawał mi się bez dźwieku. Zanim odpaliłem ten program i włączyłem słuchawki, film doszedł z grubsza do 1/3. Potem na słuchawkach pojawił się dźwięk, a ja usłyszałem, że chodzi o bios, który jest przemijający. Nie znając początku filmu przyjąłem, że Gajdowie robią analogię do procedur BIOS zawartych w komputerach. BIOS jest zbiorem procedur startowych, które uruchamiają komputer, podłączają pamięć, dyski, procesor i inne komponenty. Po zrobieniu tej roboty BIOS oddaje sterowanie systemowi operacyjnemu, który ładuje się najczęściej za jakiegoś dysku. I uznałem, że to fajne porównanie z tym BIOSem. Tyle, że potem przewinąłem film do początku i dowiedziałem się, że chodzi o bios z Biblii - że jest to określenie (jedno z dwóch) na życie. Ale ta myśl polegająca na porównaniu duchowej przemiany do startu komputera też wydała mi się nośna. Bo to działa na bardzo podobnej zasadzie:
- Najpierw startują podstawowe połączenia mózgu komputera ze "światem", czyli BIOS.
- potem ten BIOS ładuje system operacyjny - coś wybudowanego nadrzędnie, coś bardziej zaawansowanego, otwartego, dającego możliwość praktycznie nieskończonych możliwości reakcji.
- ostatecznie o samym BIOSie na koniec prawie można zapomnieć, bo system operacyjny po załadowaniu nadpisuje nie raz procedury BIOSu, funkcjonuje wedle swoich zasad.

Tak to też jest w duchowości i w życiu. W Biblii jest napisane "musicie się na nowo narodzić - z wody i z ducha". To odwzorowuje jakoś start komputera.
W życiu rodzimy się z instynktami, z podstawowymi procedurami zapewniającymi nam kontakt ze światem, rodzimy ze swoistym życiowym BIOSem. Ale poźniej pojawia się "drugie narodzenie" - pochodzące od systemu operacyjnego, czyli tworzy się mnóstwo procedur, które są wzajemnie powiązane, zmieniają się modyfikują. System operacyjny zapewnia o wiele szerszy zakres działania, już może praktycznie "wszystko".
Analogia nie jest pełna, bo w życiu drugie narodzenie dokonuje się samodzielnie, zaś w komputerze system oparacyjny stworzyli - zewnętrzni - programiści. Jednak poza tym wyjątkiem, oraz jednak nieco inną rolą słowa "bios" "BIOS" w obu przypadkach, analogia jest całkiem fajna i nośna.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3559
Przeczytał: 77 tematów


PostWysłany: Czw 14:33, 05 Mar 2020    Temat postu:

Polecam ew. Tomasza. Tam jest wiele o królestwie niebieskim
[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22395
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 19:40, 05 Mar 2020    Temat postu:

"Królestwo moje nie jest z tego świata; gdyby z tego świata było Królestwo moje, słudzy moi walczyliby, abym nie był wydany Żydom; bo właśnie Królestwo moje nie jest stąd."

Królestwo Boże jest między nami, ale nie w naszych organizacjach. W każdym człowieku jest Królestwo Boże, bo każdy z nas jest na obraz i podobieństwo Boga stworzony.

Ale że nikt z nas Boga nie widział i że możemy jedynie wierzyć lub nie wierzyć w Jego istnienie i w to, kim i jaki On jest, to i z wielu różnych źródeł możemy "dowiedzieć" się wielu różnych rzeczy o Królestwie Bożym. Każdy maluje je na swój obraz i podobieństwo. A raczej: na obraz i podobieństwo tego, co w sobie widzi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10042
Przeczytał: 87 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 19:49, 05 Mar 2020    Temat postu:

wujzboj napisał:
"Królestwo moje nie jest z tego świata; gdyby z tego świata było Królestwo moje, słudzy moi walczyliby, abym nie był wydany Żydom; bo właśnie Królestwo moje nie jest stąd."

Królestwo Boże jest między nami, ale nie w naszych organizacjach. W każdym człowieku jest Królestwo Boże, bo każdy z nas jest na obraz i podobieństwo Boga stworzony.

Ale że nikt z nas Boga nie widział i że możemy jedynie wierzyć lub nie wierzyć w Jego istnienie i w to, kim i jaki On jest, to i z wielu różnych źródeł możemy "dowiedzieć" się wielu różnych rzeczy o Królestwie Bożym. Każdy maluje je na swój obraz i podobieństwo. A raczej: na obraz i podobieństwo tego, co w sobie widzi.
Ponieważ u nas równouprawnienie płci jest na wyższym poziomie niz w Polsce, to Bóg nie jest Nim. To patriarchalne na XXI wiek :nie:

[link widoczny dla zalogowanych]

h*ttps://www.amazon.com/God-Not-Christian-Muslim-Hindu/dp/1416584447/ref=sr_1_1?keywords=Carlton+Pearson&qid=1583434044&s=books&sr=1-1

Boga odnajdujemy w relacjach z innymi ludzmi, nie ze świrami :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22395
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:44, 05 Mar 2020    Temat postu:

Świr to też człowiek.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10042
Przeczytał: 87 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 21:07, 05 Mar 2020    Temat postu:

wujzboj napisał:
Świr to też człowiek.
Ale dzieci byś przed świrem nie ustawił, prawda? Różnica pomiędzy greckimi terminami agape i agapao jest parę literek ale znaczenie jest ogromne. Tak jak agape to miłość przez poświęcenie wraz z zatraceniem siebie włącznie, tak agapao[ to miłość moralna czyli delikatnośc i stanowczość czyli przytulenie lewym ramieniem z równoczesnym ustawieniem poprzeczki prawym. Dr. Mario Martinez przed wizytami w amerykańskich instytucjach korekcyjnych uważał, że kara śmierci nie powinna istnieć. Po jakimś czasie sesji uwaznosci zmienił zdanie i traz uważa, że selektywna kara śmierci powinna istnieć dla istot, które u nas określamy jako sub human/istota człekokształtna pozbawiona wszelkich skrupułow czyli wątpliwości natury moralnej dotyczące własnego postępowania, wstrzymujące od popełnienia czynu nieetycznego

Ostatnio zmieniony przez Dyskurs dnia Czw 21:12, 05 Mar 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22395
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 22:03, 05 Mar 2020    Temat postu:

Greka greką. Istota każdej miłości polega na tym samym: na pragnieniu dobra dla kochanej osoby. Miłość ma różne odcienie powodujące, że możemy się jej uczyć w różnych warunkach. Różne odcienie, lecz istota ta sama.

Tak więc to, że "przed świrem bym dzieci nie ustawił", nic nie zmienia w tym, że Boga znajdujemy w każdym człowieku. Także w świrze. Tyle, że znalezienie Go w świrze wymaga nieco większego rozeznania w poszukiwanej treści...

"Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; /.../ Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski."


Ostatnio zmieniony przez wujzboj dnia Czw 22:03, 05 Mar 2020, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 8306
Przeczytał: 102 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 3:40, 06 Mar 2020    Temat postu:

wujzboj napisał:
Świr to też człowiek.


Różne mogą być interpretacje tych słów JEZUSA. Nawet dalekie od ich znaczenia biblijnego.
Jezus nie był działaczem politycznym, takie daleko idące interpretacje sa spotykane.ten cytat jednoznacznie określa, że uważał się za Boga.

[link widoczny dla zalogowanych]

Tu sobie odkładam do poczytania.

Ponieważ nie wierzę w zbawienie zinterpretuje tak.
Jezus
Stwierdził, że nie walczy z Rzymianami lecz o przemianę duchową ludzi.
Jezus akcentuje humanistyczne przesłanie.


Zacytuję Tołstoja: Kapłani zakryli przed ludźmi słońce a dali im świeczkę.

Tu ciekawostka: [link widoczny dla zalogowanych]

Co do wyborów. Wygląda na to, że znowu zostanę w domu.
Szkoda, że nikt nie odniósł się do mojego tematu dobroludzizm Szymona Hołowni.... :) :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10042
Przeczytał: 87 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 4:16, 06 Mar 2020    Temat postu:

wujzboj napisał:
Greka greką. Istota każdej miłości polega na tym samym: na pragnieniu dobra dla kochanej osoby. Miłość ma różne odcienie powodujące, że możemy się jej uczyć w różnych warunkach. Różne odcienie, lecz istota ta sama.

Tak więc to, że "przed świrem bym dzieci nie ustawił", nic nie zmienia w tym, że Boga znajdujemy w każdym człowieku. Także w świrze. Tyle, że znalezienie Go w świrze wymaga nieco większego rozeznania w poszukiwanej treści...
Owszem, ale nadal zachowujemy ostrożność. "Nie rzucajcie pereł przed wieprze." (Mateusza 7,6)

Cytat:
Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; /.../ Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski."
Egzegeza tego przekazu to aby nie nosić niechęci do tych którzy nas krzywdzą, bo tak rozwijamy się.

Nie należy też uzależniać się od bycie "kozłem ofiarnym" "świrów", bo wówczas się traci siebie. Życie ma być radością, a nie cierpieniem.

1 List do Tesaloniczan 5, 12-22 napisał:
Zasady ładu społecznego chrześcijan

12 Prosimy was, bracia, abyście uznawali tych, którzy wśród was pracują, którzy przewodzą wam i w Panu was napominają. 13 Ze względu na ich pracę otaczajcie ich szczególną miłością! Między sobą zachowujcie pokój! 14 Prosimy was, bracia, upominajcie niekarnych, pocieszajcie małodusznych, przygarniajcie słabych, a dla wszystkich bądźcie cierpliwi! 15 Uważajcie, aby nikt nie odpłacał złem za złe, zawsze usiłujcie czynić dobrze sobie nawzajem i wobec wszystkich! 16 Zawsze się radujcie, 17 nieustannie się módlcie! 18 W każdym położeniu dziękujcie, taka jest bowiem wola Boża w Jezusie Chrystusie względem was. 19 5 Ducha nie gaście, 20 proroctwa nie lekceważcie! 21 Wszystko badajcie, a co szlachetne - zachowujcie! 22 Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła6.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 8306
Przeczytał: 102 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 10:07, 06 Mar 2020    Temat postu:

Banjankri napisał:
Polecam ew. Tomasza. Tam jest wiele o królestwie niebieskim
[link widoczny dla zalogowanych]


Ten fragment JEST ciekawy i dla mnie niezrozumiały




16. (p.35,31-36,5) Rzekł Jezus: „Ludzie może myślą, że przyszedłem, aby przynieść pokój na świat, a nie wiedzą, że przyszedłem, aby przynieść rozdarcia na ziemię, ogień, miecz, walkę. Gdy bowiem pięciu będzie w domu, trzech powstanie przeciw dwom, a dwu przeciw trzem. Ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu. I staną się wobec siebie jakby pojedynczy”. 17. (p.36,5-9) Rzekł
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22395
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 1:36, 07 Mar 2020    Temat postu:

Dyskurs napisał:
zachowujemy ostrożność

Przecież wiadomo!

Dyskurs napisał:
Egzegeza tego przekazu to aby nie nosić niechęci do tych którzy nas krzywdzą, bo tak rozwijamy się.

To jest powiedziane znacznie mocniej. I wpisuje się w całość przekazu biblijnego o miłości jako fundamencie wszystkiego.

Semele napisał:
Jezus akcentuje humanistyczne przesłanie.

Naturalnie.

Semele napisał:
Rzekł Jezus: „Ludzie może myślą, że przyszedłem, aby przynieść pokój na świat, a nie wiedzą, że przyszedłem, aby przynieść rozdarcia na ziemię, ogień, miecz, walkę. Gdy bowiem pięciu będzie w domu, trzech powstanie przeciw dwom, a dwu przeciw trzem. Ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu. I staną się wobec siebie jakby pojedynczy”.

O tym mówią nie tylko apokryfy. I tak było: jedni Jezusa uwielbiali, inni ukrzyżowali. Jedni gotowi byli dla wiary w Jezusa oddać życie, inni gotowi byli dla wiary ich zabić. I zabijali - im więcej czasu mijało, tym częściej zabijali ich właśnie dla wiary w Jezusa; wojny religijne bywały koszmarne, a głęboko wierzący chrześcijanie potrafili się wzajemnie zabijać o to, czy znak krzyża należy robić dwoma, czy trzema palcami!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 8306
Przeczytał: 102 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 4:53, 07 Mar 2020    Temat postu:

Semele napisał:
Cytat:
Jezus akcentuje humanistyczne przesłanie.

Naturalnie.

Semele napisał:
Rzekł Jezus: „Ludzie może myślą, że przyszedłem, aby przynieść pokój na świat, a nie wiedzą, że przyszedłem, aby przynieść rozdarcia na ziemię, ogień, miecz, walkę. Gdy bowiem pięciu będzie w domu, trzech powstanie przeciw dwom, a dwu przeciw trzem. Ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu. I staną się wobec siebie jakby pojedynczy”.

O tym mówią nie tylko apokryfy. I tak było: jedni Jezusa uwielbiali, inni ukrzyżowali. Jedni gotowi byli dla wiary w Jezusa oddać życie, inni gotowi byli dla wiary ich zabić. I zabijali - im więcej czasu mijało, tym częściej zabijali ich właśnie dla wiary w Jezusa; wojny religijne bywały koszmarne, a głęboko wierzący chrześcijanie potrafili się wzajemnie zabijać o to, czy znak krzyża należy robić dwoma, czy trzema palcami



Tu inna wykladnia: Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Mamy tu kilka zdań...ale wszystkie one korespondują z tym, co powiedziane wyżej...Jezus przyszedł przynieść miecz...By oddzielić rzeczywistość "tego świata" od rzeczywistości "królestwa Bożego"...A te dwie rzeczywistości są tak różne od siebie, że powodują konflikt...
Powodują wojnę...walkę duchową...Pójście za Chrystusem powoduje niezrozumienie otoczenia...i to w najlepszym wypadku...Przyznanie się do Jezusa powoduje wściekłość...i to czasem nawet ze strony najbliższych...Chrześcijaństwo nie jest religią dla "grzecznych dzieci"...to mówi nam dziś Jezus...
[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Sob 5:28, 07 Mar 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 8306
Przeczytał: 102 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 4:57, 07 Mar 2020    Temat postu:

Cytat:
Semele napisał:
Jezus akcentuje humanistyczne przesłanie.

Naturalnie.

Semele napisał:
Rzekł Jezus: „Ludzie może myślą, że przyszedłem, aby przynieść pokój na świat, a nie wiedzą, że przyszedłem, aby przynieść rozdarcia na ziemię, ogień, miecz, walkę. Gdy bowiem pięciu będzie w domu, trzech powstanie przeciw dwom, a dwu przeciw trzem. Ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu. I staną się wobec siebie jakby pojedynczy”.

O tym mówią nie tylko apokryfy. I tak było: jedni Jezusa uwielbiali, inni ukrzyżowali. Jedni gotowi byli dla wiary w Jezusa oddać życie, inni gotowi byli dla wiary ich zabić. I zabijali - im więcej czasu mijało, tym częściej zabijali ich właśnie dla wiary w Jezusa; wojny religijne bywały koszmarne, a głęboko wierzący chrześcijanie potrafili się wzajemnie zabijać o to, czy znak krzyża należy robić dwoma, czy trzema palcami!
[/quote]

Zaskakuje to mnie. Z tej wypowiedzi wynika, że Jezus już wiedział, ze z tą przemiana duchową będzie kiepsko.. :(


Moj blog o Tołstoju na kretowisku.


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Sob 9:57, 07 Mar 2020, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
sceptyk




Dołączył: 16 Cze 2017
Posty: 214
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 12:18, 07 Mar 2020    Temat postu:

wujzboj
Cytat:
Jezus powiedział, że jego królestwo jest nie z tego świata, więc trudno szukać tego królestwa wśród ziemskich organizacji.

Z drugiej strony zapowiadał, że wkrótce nastanie np.: Mk 13:30; Mt 24:34. Jezus się pomylił, czy autorzy Ewangelii?

Cytat:
Tutaj jest królestwo nasze.

A Kościół np. katolicki? Czy jest tam K.B.? Jaka jest relacja K.B. do Kościoła? Kiedyś chyba te rzeczywistości byly w pewnym stopniu utożsamiane, gdyż postrzegano: KrK reprezentuje Boga, dziala w Jego imieniu i wprowadza (rzekomo) Boży porządek na Ziemi. Patrząc na historię 2000 lat chrześcijanstwa to dość karkołomne roszczenia.
Cytat:
Ziemia jest poddana nam, a rządząc nią dajemy świadectwo sobie. Bo królować, rządzić w sensie biblijnym znaczy - służyć.

Co to znaczy służyć drugiemu? To może niewolnictwo było dobre? Czy państwo służy drugiemu, jak twierdzi np. PiS, gdy daje 500 plus?
Cytat:
Rządząc-służąc-pokazujemy, co uważamy za najważniejsze, najcenniejsze. Pokazujemy, co rozumiemy ze swojej własnej natury i za kogo/co uważamy naszych poddanych. Będąc tu "Bogami" pokazujemy, co w tej chwili najbardziej pasowałoby nam jako Królestwo Boże: jakie postępowanie Boga wobec nas byłoby najbardziej zgodne z tym, co w tej chwili sobą reprezentujemy. I za kogo tak naprawdę uważamy Boga. Kim on dla nas w tej chwili jest.
Zgadzam się.
Cytat:
Aby zaś Królestwo było Boże, wszyscy jego obywatele muszą w pełni i bez obaw ufać Bogu (takiemu, jakim naprawdę jest, a nie takiemu, jakiego sobie wymyśli). Tylko wtedy Bóg może im w pełni służyć. Tylko wtedy możemy korzystać z Jego wszechwiedzy i dzięki niej unikać wszystkiego, co byłoby dla kogokolwiek z nas niekorzystne - unikać nie tracąc przy tym pełnej swobody wyboru, pełnej radości z życia, pełnej satysfakcji z własnych dokonań i własnego rozwoju.

Tylko: zaufać Bogu to taki wytrych. Każdy teista tak może powiedzieć i wyciaga różne wnioski ( patrz wielość religii, a nawet w ramach jednej wielość interpretacji tej samej Księgi).
Jak Jezus pojmował naturę K.B.? Jeśli twierdził i mówił do faryzeuszy, że w nich jest K.B., to po co się nawracać na chrześcijaństwo, skoro bez wiary w Jezusa jako Mesjasza i Boga mieć w sobie K.B. = Boga(?).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
sceptyk




Dołączył: 16 Cze 2017
Posty: 214
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 15:30, 07 Mar 2020    Temat postu:

Ciekawe i dość zagadkowe jest to, że w centrum nauczania Jezusa jest K.B., ale już u św.Pawła to raczej margines. Jest zastanawiająca dysproporcja, na ktorą wskazują bibliści, w uzyciu terminu K.B./K.N. w Ewangeliach i listach pawłowych. W tych pierwszych 105 razy; w listach - zaledwie 14 [link widoczny dla zalogowanych] W Ewangeliach, jak i listach istnieje tajemnicze napięcie (sprzeczność?): z jednej strony K.B.: już jest; z drugiej - nadchodzi, wkrótce nadejdzie; z trzeciej- istnieje, ale nie w wymiarze doczesnym, materialnym i dopiero po śmierci można je doświadczyć, zobaczyć. Czytając np. Dzieje Apostolskie, to chociaż Paweł głosi K.B., to nie dowiemy się, co konkretnego ma na myśli? Np.
Dz, 28, 29-31 Przez całe dwa lata pozostał w wynajętym przez siebie mieszkaniu i przyjmował wszystkich, którzy do niego przychodzili, 31 głosząc królestwo Boże i nauczając o Panu Jezusie Chrystusie zupełnie swobodnie, bez przeszkód.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10042
Przeczytał: 87 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 18:11, 07 Mar 2020    Temat postu:

wujzboj napisał:
Dyskurs napisał:
zachowujemy ostrożność

Przecież wiadomo!
Napewno? :wink:

wujzboj napisał:
Dyskurs napisał:
Egzegeza tego przekazu to aby nie nosić niechęci do tych którzy nas krzywdzą, bo tak rozwijamy się.

To jest powiedziane znacznie mocniej. I wpisuje się w całość przekazu biblijnego o miłości jako fundamencie wszystkiego.
A gdzie w Biblii tak pisze? :wink:

Sorry, it's just me, so please ponder this - Przepraszam, to ja, więc proszę rozważ to <-> [link widoczny dla zalogowanych]
:wink: :serce: :*
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 8306
Przeczytał: 102 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 20:00, 07 Mar 2020    Temat postu:

Wydaje mi się, ze Jezus nie mógł zalecać niesprzeciwiania się przemocy.
Chodziło mu raczej o to, że jeśli napastnik usiłuje wywołać konflikt, wymierzając policzek lub używając obraźliwych słów, to atakowany nie powinien dać się sprowokować. Powinien natomiast starać się zapobiec nakręcaniu spirali zemsty (Rzymian 12:17).

[link widoczny dla zalogowanych]
Stary Testament zalecal wet za wet. Tu było nowum. Czyli próba zrozumienia ludzkich motywów.


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Sob 20:17, 07 Mar 2020, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
sceptyk




Dołączył: 16 Cze 2017
Posty: 214
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 20:14, 07 Mar 2020    Temat postu:

Semele napisał:
Wydaje mi się, ze Jezus nie mógł zalecaćniesprzeciwiania się przemocy.
Chodziło mu raczej o to, że jeśli napastnik usiłuje wywołać konflikt, wymierzając policzek lub używając obraźliwych słów, to atakowany nie powinien dać się sprowokować. Powinien natomiast starać się zapobiec nakręcaniu spirali zemsty (Rzymian 12:17).

Stary Testament zalecal wet za wet. Tu było nowum. Czyli próba zrozumienia ludzkich motywów.
Proponuję wrócić do tematu. :serce: Zachęcam do przeczytania [link widoczny dla zalogowanych]
Przybliża to Tobie rozumienie K.B.?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 8306
Przeczytał: 102 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 20:31, 07 Mar 2020    Temat postu:

sceptyk napisał:
Semele napisał:
Wydaje mi się, ze Jezus nie mógł zalecaćniesprzeciwiania się przemocy.
Chodziło mu raczej o to, że jeśli napastnik usiłuje wywołać konflikt, wymierzając policzek lub używając obraźliwych słów, to atakowany nie powinien dać się sprowokować. Powinien natomiast starać się zapobiec nakręcaniu spirali zemsty (Rzymian 12:17).

Stary Testament zalecal wet za wet. Tu było nowum. Czyli próba zrozumienia ludzkich motywów.
Proponuję wrócić do tematu. :serce: Zachęcam do przeczytania [link widoczny dla zalogowanych]
Przybliża to Tobie rozumienie K.B.?



Ok.
Poczytalam3/4 chyba
W tym uroczystym wezwaniu do nawrócenia się, bo „przybliżyło się królestwo niebieskie”, Jezus dał do zrozumienia, że w każdym człowieku może nastąpić zmiana Orientacji, musi przyjść nowe myślenie i pojęcie nowej formy działania w życiu codziennym, bo już zaistniało2 królestwo Boże. Zmianie dotychcza sowego sposobu życia powinna towarzyszyć nieustanna modlitwa: „Niech przyjdzie Twoje Królestwo”, a więc gorąca prośba do Ojca niebieskiego, żeby swoją łaskawą wszechmocą przyśpieszył ostatecznie nadejście oczeki wanego Jego królowania. Jezus zatem był świadom, że przez swoje przyj ście na ziemię zainaugurował królowanie Boga. Ale równocześnie wiedział, że ma jeszcze przed sobą wielkie zadanie do spełnienia. Tu na ziemi musi usunąć główną przeszkodę królowania Boga wśród ludzi, a mianowicie,

Aby osiągnąć KB trzeba się wiec ochrzcic.
Ja interpretuje to wszystko bardzo dowolnie.
Wyobrażam sobie, ze Jezus mógłby być po prostu reformatorem, kims kto chce zmienić świat. Oczywiście to niezgodne z ortodoksja.
Dlatego nie bede mogła dalej dyskutować bo nie mam zamiaru stac się chrześcijanka a szczególnie katoliczka.

Czytam z ciekawości.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 8306
Przeczytał: 102 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 20:36, 07 Mar 2020    Temat postu:

Od momentu Jego zbawczej śmierci zostały otwarte bramy królestwa Bożego dla każdego człowieka, który uwierzy w posłannictwo Jezusa, stając się członkiem Jego królestwa. Ustanowiony przez Jezusa Kościół, wspólnota nowego Izraela, ma za zadanie szerzyć to królestwo przez nauczanie, tj. czynienie ludzi uczniami Jezusa Chrystusa i przez udzielanie im Chrztu św., a przez tę swoją działalność ma zasługiwać sobie na udział w królestwie Ojca. Króle stwo Syna nie identyfikuje się z Kościołem6. Powiedział bowiem Jezus, że ma jeszcze inne owce, nie z tej owczarni, czyli nie z tej, którą stanowi Ko ściół i te chce przyprowadzić, aby nastała jedna owczarnia i jeden pasterz (J 10,16). Wtedy dopiero przyjdzie, aby Ojcu przekazać wszystko. Ewange lie zatem dają nam jakby komentarz do idei królestwa Bożego, o której mówi objawienie Starego i Nowego Przymierza. Najbardziej wymowny, a zarazem autentyczny skrót tej przepięknej

Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Sob 20:37, 07 Mar 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10042
Przeczytał: 87 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 20:39, 07 Mar 2020    Temat postu:

Semele napisał:
Semele napisał:
Cytat:
Jezus akcentuje humanistyczne przesłanie.

Naturalnie.

Semele napisał:
Rzekł Jezus: „Ludzie może myślą, że przyszedłem, aby przynieść pokój na świat, a nie wiedzą, że przyszedłem, aby przynieść rozdarcia na ziemię, ogień, miecz, walkę. Gdy bowiem pięciu będzie w domu, trzech powstanie przeciw dwom, a dwu przeciw trzem. Ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu. I staną się wobec siebie jakby pojedynczy”.

O tym mówią nie tylko apokryfy. I tak było: jedni Jezusa uwielbiali, inni ukrzyżowali. Jedni gotowi byli dla wiary w Jezusa oddać życie, inni gotowi byli dla wiary ich zabić. I zabijali - im więcej czasu mijało, tym częściej zabijali ich właśnie dla wiary w Jezusa; wojny religijne bywały koszmarne, a głęboko wierzący chrześcijanie potrafili się wzajemnie zabijać o to, czy znak krzyża należy robić dwoma, czy trzema palcami



Tu inna wykladnia: Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Mamy tu kilka zdań...ale wszystkie one korespondują z tym, co powiedziane wyżej...Jezus przyszedł przynieść miecz...By oddzielić rzeczywistość "tego świata" od rzeczywistości "królestwa Bożego"...A te dwie rzeczywistości są tak różne od siebie, że powodują konflikt...
Powodują wojnę...walkę duchową...Pójście za Chrystusem powoduje niezrozumienie otoczenia...i to w najlepszym wypadku...Przyznanie się do Jezusa powoduje wściekłość...i to czasem nawet ze strony najbliższych...Chrześcijaństwo nie jest religią dla "grzecznych dzieci"...to mówi nam dziś Jezus...

[link widoczny dla zalogowanych]
Jezus niczego nie mówi. Dodatkowo nie jesteśmy w stanie udowodnić Jego istnienia. Katolicy wierzą, że jest 1/3 osoby Boskiej siedzącej na tronie po prawicy Ojca, bo cesarz Konstantyn siedzial na tronie. Protestanci wierzą, że członkowie ich kongregacji to "ciało Chrystusa" dlatego w trakcie niedzielnych serwisów nie są świadkami typowych elementów mszy św. w KrK jak dla przykladu komunia czyli spożycie hostii.

Biblia jest zbiorem przekazów o życiu naszych przodków interpretowanym jako (a) słowo Boże, (b) słowo zainspirowane przez Boga, lub (c) starodruk dla nie chrześcijan.

Jeśli weźmiemy pod uwagę stan ludzki funkcjonujący na bazie 2 pierwotnych emocji - strachu i jej przeciwnej emocji miłości moralnej - to Bóg czyli nasz koncept emocjonalno-psychiczny będzie naszym odbiciem. Stąd już tylko krok, że odejście od bezrefleksyjnego stada [większość ludzi w kulturze narodowej] aby się rozwijać będzie powodowało doświadczenie "miecza" czyli odważne odcięcie się od norm stada ale niekoniecznie w sercu osoby pragnącej się rozwijać, bo kocha nadal ale z oddali. Członkowie bezrefleksyjnego stada, które nie toleruje odejścia z "szeregu" mogą zachowywac się różnie z "zadziobaniem" odważnego włącznie. Historia ludzkości pod wiele takich przykładów.

Deklarujesz ateizm ale z powodu urodzenia i wychowania w kulturze narodowej Polski feudalnie związanej z KrK od 966 r. i nie jesteś w stanie wyjść poza limity kultury polskiej żeby rozszerzyć perspektywę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Katolicyzm Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 1 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin