Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Rozwój chrześcijaństwa a redukcja dysonansu poznawczego
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Katolicyzm
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22065
Przeczytał: 4 tematy

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 22:53, 06 Paź 2013    Temat postu:

wuj napisał:
zbigniewmiller napisał:
Oczywiście ja zapommiałem o jaki kontekst wtedy szło i szkoda czasu ,aby wracać do teg

To były cytaty z twojego postu otwierającego ten wątek.

zbigniewmiller napisał:
zapewne chodziło o jakąś idealizacje stanów faktycznych,jakieś absurdalne,ukryte założenie

Nie rozumiem tego komentarza. Chcesz powiedzieć, że swoim pierwszym postem idealizowałeś jakieś stany faktyczne i robiłeś jakieś absurdalne, ukryte założenie?

zbigniewmiller napisał:
z tego nie wynika ,żeby od razu,z opóźnioną reakcją napadać na mnie i na różne NIECZYSTE NARODY

Kto tutaj na ciebie napada i w jaki sposób to robi?

I co to jest "nieczysty naród"?

zbigniewmiller napisał:
ani marx,ani einstein,ani hilbert nie byli żydowskimi uczonymi!byli niemieckimi!
wuj napisał:
Obaj byli Żydami i obaj byli Niemcami. Jedno nie przeczy drugiemu, bo odkąd naród żydowski uległ rozproszeniu, odtąd Żydzi zamieszkali wiele zakątków świata i stali się Hiszpanami, Niemcami, Polakami, nie przestając przy tym być Żydami. Prawdą jest, że szczególnie w Niemczech społeczeństwo żydowskie było bardzo zasymilowane kulturowo z otoczeniem. Prawdą jest też, że Żydzi byli najzdolniejszymi uczniami w szkołach i najzdolniejszymi studentami na uczelniach. Specjalnie to nie dziwi, jeśli się weźmie pod uwagę na przykład to, że Żyd musi dużą część swojego czasu poświęcać na studiowanie Talmudu. Zajrzyj do Talmudu, a zobaczysz, jak bardzo zawiłe rozważania są tam prowadzone. Co głupsi Żydzi niewątpliwie więc wymarli ze stresu i stąd wysokie IQ rozwinęło się u Żydów drogą przystosowania ewolucyjnego :)
zbigniewmiller napisał:
JAKO ludzie społeczni-w marxowskim sensie nie byli żydami,byli tworami zachodniej cywilizacji i koniec z ich rzekomą żydowskością

Byli żydowskimi Niemcami, czyli byli zarówno Niemcami jak i Żydami. Oba narody mają do nich takie samo prawo. Cywilizacja zachodnia jest zaś cywilizacją o podstawach śródziemnomorskich: grecko-rzymsko-żydowskich. Rozwinięta została zaś w dużym stopniu właśnie przez Żydów, o czym niech świadczy choćby prosty fakt z ostatniego stulecia: co piąty laureat Nagrody Nobla to Żyd lub osoba żydowskiego pochodzenia.

wuj napisał:
Naród żydowski jest o tyle ciekawym narodem, że z punktu widzenia prawa żydowskiego należą do niego wszyscy, którym należy się dziedzictwo Abrahama. Czyli zarówno fizyczni potomkowie Abrahama po wszystkie pokolenia, jak i wszyscy, którzy poprzez oficjalne nawrócenie się na judaizm zostali w to dziedzictwo włączeni, a także fizyczni potomkowie tych ostatnich, także po wszystkie pokolenia. Z drugiej strony, z prawnego punktu widzenia różni się to jedynie formalnymi czynnościami od zwykłej naturalizacji stosowanej przez inne narodowości. Może poza tym, że przynależność do narodu żydowskiego jest mocniejsza, niż przynależność do zwykłego narodu.
zbigniewmiller napisał:
propos potomków abrachama-znowu jakaś idealizacja prowadząca wprost do najgorszego z rasizmów,RASIZMU RELIGIJNEGO,obcnie syjonizmu

To nie jest rasizm religijny, lecz solidarność religijna. Każdą ideę moża wypaczyć i każda była w swojej historii wypaczana, ale dokąd solidarnoćć grupowa - czy to religijna, czy to klasowa, czy to narodowa, czy to rodzinna - nie zwraca się przeciwko innym grupom, dotąd jest ona zjawiskiem pozytywnym, a nie negatywnym.
zbigniewmiller napisał:
A ja myślałem ,że wuj nie jest aż tak głupi,a on głubszy niż prestończyk!zauważyłem pewien syndrom patologiczny występujący przy pewnego rodzaju paranojach(najczęściej u semitów,cały sierpień mieszkałem z arabem);przejawia się to w okrojonej semantyce-sprawia pozory ścisłego myślenia,a w istocie jest prawie debilizmem,na granicy autyzmu...

Zbyszku, weź się w garść. I spróbuj odpowiedzieć w miarę rzeczowo, jeśli masz coś do powiedzenia w tym temacie.


Ostatnio zmieniony przez wujzboj dnia Nie 22:56, 06 Paź 2013, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kik116




Dołączył: 12 Paź 2009
Posty: 102
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Poznań
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 16:44, 07 Paź 2013    Temat postu:

O.K. napisał:
Jak już mnie zmusiłeś, to powiem Ci jakie są moje wrażenia po pierwszym przeczytaniu tego tekstu. Na początku autor tam pisze dlaczego nie zgadza się z krytyką jakiegoś apologety, który argumentuje w podobny sposób jak i ja. Próbuje się zatem wybronić z tej krytyki, za pomocą dokładania najróżniejszych wziętych z sufitu założeń (typu że Jakub nie był zwolennikiem Jezusa przed Jego śmiercią, albo że pierwsi chrześcijanie wierzyli że zabity Jezus wróci z nieba) byleby zgadzały się one ze z góry założoną tezą, że pierwsi chrześcijanie wymyślili sobie Zmartwychwstanie. A dalej próbuje on manipulować fragmentami 1 Listu do Koryntian oraz Dziejów Apostolskich, by twierdzić że doktryna chrześcijańska odnośnie Zmartwychwstania ulegała zmianom (na podstawie tego że w 1 Kor 15:4 nie ma wzmianki o grobie, a użyte w Dz. 13:29 może równie dobrze oznaczać grób w ziemi co w skale). Generalnie jest to podobne podejście jak pokazałem u Havisa w tym poście , czyli wybiórcze dobieranie faktów by pasowały pod z góry założoną tezę. Ale na szerszą polemikę z tym chłamem nie mam ani czasu ani ochoty.

No dobra, mam czego chciałem. Czyli początek dyskusji o konkretach, w której z góry wiedziałem, że nie będę mógł uczestniczyć, bo nie znam się na początkach chrześcijaństwa :).

Nie umiem ocenić, które z argumentów biblijnych są zmanipulowane, a które nie. Zapewne musiałby na Śfinię zawitać profesor Polak/Węcławski, żeby z Tobą polemizować. A może znajdzie się inna osoba znająca dogłębnie tę tematykę, która taką dyskusję mogłaby podjąć? Choć na dzisiaj chyba tylko jakiś wierzący mógłby wziąć to na swoje barki w ramach dociekań naukowych, bo ateistycznych znawców historii chrześcijaństwa chyba tu obecnie nie ma :).

Mogę natomiast podyskutować o sprawach ogólniejszych, bo nie zgadzam się z Twoim z góry przyjętym założeniem, że ta historia w ogóle nie mogła tak wyglądać.

O.K. napisał:
Załóżmy że Jezus nie zmartwychwstał i uczniowie mieliby ten dysonans. Ale czy potrafiliby zmyślić całą ta bajeczkę o Zmartwychwstaniu, ze wszystkimi szczegółami, tak żeby nie dało się wykryć sfabrykowania historii?

Z tego co wiem Ewangelie były pisane kilkadziesiąt lat po śmierci Jezusa. Przez tyle czasu historie mogą wzbogacić się o mnóstwo uwiarygadniających szczegółów. Jeśli nie było zmartwychwstania, to uczniowie sami dobieraliby wszystko co pasowałoby do tezy o tym, że nie byli głupcami wierząc Jezusowi (pomysł zmartwychwstania znakomicie by się nadawał). A stopniowo zapominaliby o tym, co mogłoby temu przeczyć. Początkowe plotki i opowieści powoli stawałyby się faktami. Nie wiem czy wiesz, ale człowiek jest bardzo dobry w przypominaniu sobie faktów ze swojego życia, które w rzeczywistości wyglądały zupełnie inaczej niż mu się teraz wydaje. Nawet jeśli ktoś coś wymyśla, z biegiem czasu może być przekonany, że faktycznie tak było. Szczególnie jeśli tak naprawdę bardzo chce w to uwierzyć. Możliwe, że niektórzy na początku celowo kłamali. Ale może nawet nie. A zdecydowana większość ludzi absolutnie nie chciała nikogo oszukać. Wręcz przeciwnie, sami głęboko w to wierzyli. I z całego serca przekonywali wszystkich dookoła, że tak właśnie to wszystko wyglądało. Tak właśnie działa redukcja dysonansu poznawczego.

O.K. napisał:
I czy udałoby się do tego przekonać wszystkich uczniów (bo w nawet najbardziej zindoktrynowanej sekcie znalazłoby się kilku w miarę rozsądnych, którzy zbuntowaliby się i na to nie poszli), ba przekonać tysiące obcych ludzi? I nikt nie potrafiłby wykazać że jest to wersja zmyślona?

Katarzyna W. próbowała wmówić światu że jej dziecko porwano, a później że zginęło ono w wypadku. Była w tym dobra (i bardzo możliwe że sama wierzyła w swoje wersje wydarzeń). Ale w końcu prawda wyszła na jaw.

Wcale nie trzeba przekonywać wszystkich uczniów. Ci nieprzekonani po prostu zajęli się swoją robotą i zniknęli z kart historii. Zapewne w zdecydowanej większości i tak siedzieli cicho, nawet, jeśli byli przekonani, że tworzące się właśnie historie o boskości Jezusa są nieprawdziwe. Bo czym się mieli chwalić? Że dali się omamić Jezusowi, który może i wspaniale nauczał, ale na koniec po prostu umarł?

Przykład z Katarzyną W. jest dla mnie zupełnie chybiony. Tym tematem żywo interesowały się miliony ludzi. Sprawę wyjaśniała policja, prywatni detektywi i media. Każdy krok był obserwowany. Jak się to ma do sytuacji po śmierci Jezusa? Nawet ludziom w Jerozolimie trudno byłoby większość opowieści zweryfikować (a trzeba byłoby jeszcze założyć, że rzeczywiście chcieliby to robić). A co dopiero tym, którzy znajdowali się o wiele dni drogi stamtąd?

A recenzja książki jest tutaj (poprzednio dokleiła się kropka na końcu linku) [link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Isa_bel




Dołączył: 11 Maj 2010
Posty: 509
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:30, 07 Paź 2013    Temat postu:

Jeśli nie byłoby zmartwychwstania, to spróbujcie odpowiedzieć, dlaczego...?

Ziemia krąży po orbicie 5 miliardów lat, homo sapiens tupta po niej ok. 100 tys l., a punkt zero ustalono właśnie w tym, a nie w innym czasie z powodu zmarłego CZŁOWIEKA, który zmartwychwstał trzeciego dnia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
O.K.




Dołączył: 05 Maj 2012
Posty: 1998
Przeczytał: 26 tematów


PostWysłany: Pon 21:22, 07 Paź 2013    Temat postu:

kik116 napisał:
A recenzja książki jest tutaj (poprzednio dokleiła się kropka na końcu linku) [link widoczny dla zalogowanych]


W skrócie mogę powiedzieć: syf, malaria i korniki.

A nieco bardziej szczegółowo: propaganda ze sformułowaniami typu istnieje wiele nieprawdopodobnych historycznych scenariuszy, dla których nie ma żadnych dowodów, ale pomimo to są z natury bardziej prawdopodobne, niż to że zmarła osoba osiągnęła zmartwychwstałe życie rodem z przyszłego świata, powtarzaniem po raz milionowy bzdur o tym że Jezus miał zostać wrzucony do jakiegoś anonimowego dołu, bo panowie ateiści i panie ateistki ustalili sobie że tak byłoby fajnie (równie dobrze można byłoby ustalić że w 1939 roku pobiliśmy Niemców i Rosjan i też byłoby fajnie). Oraz dużo nic nie mówiących ogólników. Po prostu swój popiera swego i tyle.

kik116 napisał:
Nie umiem ocenić, które z argumentów biblijnych są zmanipulowane, a które nie.


To się nauczysz. Generalnie im więcej wyciągania z kontekstu, i dowodzenia na podstawie jakiegoś jednego fragmentu gdzie nie ma danego słówka (lub jest użyte inne, bliskoznaczne, ale nie identyczne) że jakiś drugi fragment miałby być nieprawdziwy, to tym mocniej powinna się palić czerwona lampka.

kik116 napisał:
Choć na dzisiaj chyba tylko jakiś wierzący mógłby wziąć to na swoje barki w ramach dociekań naukowych, bo ateistycznych znawców historii chrześcijaństwa chyba tu obecnie nie ma :).


Ateistyczna historiografia chrześcijaństwa, to tak jak historia Ludobójstwa Ormian wg tureckiego rządu, lub historia Holocaustu pisana na zlecenie Rady Strażników Islamskiej Republiki Iranu.

kik116 napisał:
Mogę natomiast podyskutować o sprawach ogólniejszych, bo nie zgadzam się z Twoim z góry przyjętym założeniem, że ta historia w ogóle nie mogła tak wyglądać.

[...]

Z tego co wiem Ewangelie były pisane kilkadziesiąt lat po śmierci Jezusa. Przez tyle czasu historie mogą wzbogacić się o mnóstwo uwiarygadniających szczegółów


A dokładniej to ile? Bo o to toczą się ciągle spory - i to motywowane ideologicznie. Bo generalnie im później Ewangelie miały być spisane, tym łatwiej byłoby do nich wcisnąć różne elementy rzekomo mityczne, fikcyjne, wymyślone, "poprawione", "sfałszowane". A odwrotnie, im wcześniej by je spisano, tym łatwiej współczesnym byłoby zweryfikować prawdziwość lub nie, zawartych w nich informacji. Na podstawie zeznań świadków, przychylnych i nieprzychylnych czy podróży bezpośrednio do miejsc wydarzeń. Dlatego też w XIX wieku krytycy utrzymywali że Ewangelie to późne bajania spisane gdzieś koło roku 150 lub jeszcze później, ale badania przeprowadzane w XX wieku przesuwały tę datę coraz to bardziej i bardziej do tyłu. Obecnie praktycznie wszyscy się zgadzają że Ewangelie powstały w I wieku, przy czym najczęściej przyjmowanymi datami są (Marek-Mateusz/Łukasz-Jan) 70-80-90, po zburzeniu Jerozolimy, co dla krytyków stanowi niemal niepodważalny fakt. Ale nie taki niepodważalny, bo coraz mocniej słychać głosy że trzeba te daty przesunąć jeszcze bardziej wstecz, mianowicie 50-60-70, albo i jeszcze wcześniej, do lat 40-tych -tak jak utrzymywali katoliccy bibliści do lat 60-tych XX-wieku, kiedy to po Vaticanum II górę wzięła przesadna tendencja by "iść z duchem czasu" (nie znaczy to że jestem przeciwny Vaticanum II, tylko że nie należy źle odczytywać jego przesłania). Czyli na czasy pierwszego pokolenia chrześcijan, co dla utrzymujących że Ewangelie zostały "zmitologizowane" krytyków, jest absolutnie nie do przyjęcia. Nawet jeśli jednak Ewangelie powstały po 70-tym roku, to nie znaczy jeszcze że można było bez przeszkód umieszczać w nich dowolne wymysły -pamięć historyczna o prawdziwych wydarzeniach często jest znacznie dłuższa, zwłaszcza w tamtych czasach, gdy wspomnienia tradycja grała dużo większą rolę niż dziś.

kik116 napisał:
. Jeśli nie było zmartwychwstania, to uczniowie sami dobieraliby wszystko co pasowałoby do tezy o tym, że nie byli głupcami wierząc Jezusowi (pomysł zmartwychwstania znakomicie by się nadawał).


Dobieraliby, dobierali -musieliby dobierać tak by przekonać do tego nie tylko siebie, ale także swoje otoczenie, oraz współczesnych egzegetów uznających te historie za wiarygodnie przedstawione (o uprzedzonych ateistycznych spin-doktorach na razie zapomnijmy, oni sami przyznają że ich własne scenariusze są historycznie nieprawdopodobne, jak przytoczyłem na początku posta). Czy potrafiliby tak dobierać (o to się tu sprawa rozbija)? Ja mam co do tego mocne wątpliwości.

kik116 napisał:
A stopniowo zapominaliby o tym, co mogłoby temu przeczyć.


Ale ich oponenci by nie zapominali!

kik116 napisał:
Początkowe plotki i opowieści powoli stawałyby się faktami.


Faktami weryfikowalnymi -które łatwo można by było obalić przez sprawdzenie u źródła.

kik116 napisał:
Nie wiem czy wiesz, ale człowiek jest bardzo dobry w przypominaniu sobie faktów ze swojego życia, które w rzeczywistości wyglądały zupełnie inaczej niż mu się teraz wydaje. Nawet jeśli ktoś coś wymyśla, z biegiem czasu może być przekonany, że faktycznie tak było. Szczególnie jeśli tak naprawdę bardzo chce w to uwierzyć. Możliwe, że niektórzy na początku celowo kłamali. Ale może nawet nie. A zdecydowana większość ludzi absolutnie nie chciała nikogo oszukać. Wręcz przeciwnie, sami głęboko w to wierzyli. I z całego serca przekonywali wszystkich dookoła, że tak właśnie to wszystko wyglądało.


Ależ to nie ma znaczenia, liczy się to że byliby tacy, którzy tą wersję mogliby bez problemu obalić. A tymczasem nie ma dosłownie niczego co mogłoby obalić wiarę w Zmartwychwstanie Jezusa. Żaden ze starożytnych oponentów chrześcijaństwa nie był w stanie pokazać żelaznych dowodów: chrześcijanie wszystko zmyślili a naprawdę było tak i tak. Wielu próbowało obrzydzić chrześcijaństwo, twierdząc jakie to ono bezbożne bo chrześcijanie nie czczą (pogańskich) bogów, oraz rzekomo uprawiają kanibalizm (zarzuty pogan), tudzież zwodzą Izraela ze ścieżki Pana (zarzuty Żydów). Ale nikomu się nie udało obalić zmartwychwstania (próby sprowadzały się do insynuacji że to może uczniowie wykradli ciało, albo że Maria Magdalena rozhisteryzowaną kobietą była), które od samego początku było fundamentem wiary chrześcijańskiej, wbrew współczesnym wymysłom. Dlatego krytycy starają się doszukiwać których słówek nie użył święty Paweł w 15 rozdziale 1 Listu do Koryntian, by na podstawie ich braku budować niestworzone teorie o jakiejś ewolucji doktryny -bo żadnych innych podstaw tak naprawdę nie mają. Doktryna Kościoła była taka sama od samego początku, to tylko jej sposoby sformułowania i szczegóły obrzędów się zmieniały. Nie ma nic co wskazywałoby że doktryna Kościoła kiedyś była inna, np. nie uwzględniała wiary w Zmartwychwstanie które miało być dopiero późniejszym "wynalazkiem".

kik116 napisał:
Tak właśnie działa redukcja dysonansu poznawczego.


Tylko że jak ja staram się pokazać od samego początku -z redukcją dysonansu poznawczego tak naprawdę to wszystko ma niewiele wspólnego. Tu chodzi o zupełnie inne kwestie.

Zresztą, nawet gdyby mieliby już ten dysonans poznawczy to mogliby go tak naprawdę redukować na tysiąc innych bardziej racjonalizatorskich sposobów, niż wymyślanie zmartwychwstania i nowej ogólnoświatowej religii. Choć na potrzeby wątku zakładamy że mieli wybrać ten właśnie dziwaczny sposób.


kik116 napisał:
Wcale nie trzeba przekonywać wszystkich uczniów. Ci nieprzekonani po prostu zajęli się swoją robotą i zniknęli z kart historii.


A nie mogliby po prostu się przemóc i oburzyć i wskazać że ci przekonani to oszuści? Bo jak rozumiem, zakładamy że po śmierci Jezusa rolę przewodnią objął Piotr, i to on był inicjatorem wymyślenia bajki o Zmartwychwstaniu. Tym bardziej mogliby się oburzać na takie szarganie pamięci Mistrza.

kik116 napisał:
Zapewne w zdecydowanej większości i tak siedzieli cicho, nawet, jeśli byli przekonani, że tworzące się właśnie historie o boskości Jezusa są nieprawdziwe. Bo czym się mieli chwalić? Że dali się omamić Jezusowi, który może i wspaniale nauczał, ale na koniec po prostu umarł?


A czy musieli się chwalić? Czemu nie mogliby po prostu wziąć się w garść, i powiedzieć sobie: przejechaliśmy się na Jezusie, trzeba oczekiwać kolejnego Mesjasza. Nie byłby to żaden powód do wstydu. Czy uczniowie Jana Chrzciciela wymyślali sobie bajeczkę o jego zmartwychwstaniu? Nie. Czy zwolennicy jakichś innych gości którzy utrzymywali że są mesjaszami wymyślali sobie historie o powstaniu z martwych? Itd.

kik116 napisał:
Przykład z Katarzyną W. jest dla mnie zupełnie chybiony. Tym tematem żywo interesowały się miliony ludzi. Sprawę wyjaśniała policja, prywatni detektywi i media. Każdy krok był obserwowany. Jak się to ma do sytuacji po śmierci Jezusa? Nawet ludziom w Jerozolimie trudno byłoby większość opowieści zweryfikować (a trzeba byłoby jeszcze założyć, że rzeczywiście chcieliby to robić).


Grobowiec był może 50 metrów od północnej bramy Jerozolimy. Czas i miejsce wydarzeń było dobrze znane. Proces był wydarzeniem publicznym, brali w nim udział arcykapłani i rzymski prefekt, odbył się ponadto tuż przed świętem Paschy, gdy w Jerozolimie były dziesiątki tysięcy pielgrzymów. Którzy ruszyli w drogę powrotną dopiero po święcie, czyli wówczas gdy Jezus miał już powstać z martwych.

kik116 napisał:
A co dopiero tym, którzy znajdowali się o wiele dni drogi stamtąd?


Przeciwników którzy z chęcią rzuciliby się im do gardła to chrześcijanie mieli aż za wielu. I w końcu skądś by się oni dowiedzieli co tam w Jerozolimie zaszło.


Ostatnio zmieniony przez O.K. dnia Wto 15:16, 08 Paź 2013, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Prestończik




Dołączył: 15 Sie 2013
Posty: 53
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Połonina Wetlińska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 1:19, 08 Paź 2013    Temat postu:

zbigniewmiller napisał:
A ja myślałem ,że wuj nie jest aż tak głupi,a on głubszy niż prestończyk!zauważyłem pewien syndrom patologiczny występujący przy pewnego rodzaju paranojach(najczęściej u semitów,cały sierpień mieszkałem z arabem);przejawia się to w okrojonej semantyce-sprawia pozory ścisłego myślenia,a w istocie jest prawie debilizmem,na granicy autyzmu...

Protestuję!
Wuj Zbój nie jest głupszy od prestończika - dajesz się zbigniewmiller'ze
naiwnie nabierać na nicka: moim zdaniem ten cały, tak grożny "Wuj Zbój"
to skurczona staruszka, do cna zmumifikowana politpoprawnością, od dawna świata już nie widzi, więc korzysta z karteczek, zapisanych w odległej młodości, wypełniła sobie tymi karteczkami parę pudełek po butach, pudełka starannie opisała i teraz tylko otwiera odpowiednie pudełko, by przepisywać w kółko wyciągniętą karteczkę.
Jak trafi na dobrą karteczkę, to mamy coś ciekawego, trza się tylko przegryżć przez osłonkę politpoprawności...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zbigniewmiller




Dołączył: 19 Sie 2010
Posty: 3210
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: urodzony w szklarskiej porebie ,aktualnie we wrocławiu nad fosa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 8:59, 08 Paź 2013    Temat postu:

To jak zwykl u mnie zadziałał operator koparki,ktory na chwhlę musiał z kogoś zrobić ofiarę,w tym wypadku ciebie,tak wyszło ,a uparty kozioł wuj ,nieświądomie stosując lorenzenowski formalizm prowadzenia sporow myśli,że to dziedziczy prawdę!dodając do tego kryptosyjonistyczne bajki dla urodzonych przestępcow;taką samą rolę spełnia etyka luthra dla oprawców hitlerowskich i anglosaskich sklepikarzy i krwiopijcow(teacher,bush)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kik116




Dołączył: 12 Paź 2009
Posty: 102
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Poznań
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 17:21, 08 Paź 2013    Temat postu:

O.K.

Żeby dalej móc dyskutować, musielibyśmy przejść na dużo większy poziom szczegółowości. Ustalić na przykład jak dokładnie wyglądały pierwsze lata po śmierci Jezusa. Ile osób działało i czym się zajmowali. Jacy byli oponenci i jak bardzo byli zmotywowani, żeby niszczyć spuściznę po Jezusie itd. Ja takiej dyskusji niestety nie poprowadzę, bo wiem o tym zdecydowanie za mało.

Jeśli na przykład przez kilka pierwszych lat wiara w boskość Jezusa rozwijała się tylko w stosunkowo niewielkim gronie osób, które specjalnie się innym nie narzucało, to zapewne ani oponenci, ani dawni uczniowie niczego nie prostowali, bo mogli nawet o tym nie wiedzieć. A gdy po jakimś czasie się o tym dowiadywali, to weryfikacja była już dużo trudniejsza. Albo uznawali, że nie ma się czym przejmować, bo to tylko kilku nawiedzonych głupców opowiada dyrdymały. A może nawet były różne protesty, tyle, że nie zostały przez nikogo opisane, więc ślad po nich zaginął?

Pytanie też co i jak miałoby być weryfikowane. Sprawa zniknięcia ciała jest tu na pewno bardzo istotna. Ale zakładając, że jednak rzeczywiście ono zniknęło, to dalej weryfikacja czegokolwiek byłaby bardzo trudna. Bo jak sprawdzić czyjąś opowieść, że objawił się mu zmartwychwstały Jezus?

Według mnie do redukcji dysonansu wiara w zmartwychwstanie nadaje się znakomicie. Ale przyznaję rzeczywiście, że jeśli do zmartwychwstania nie doszło, dysonans mógłby być redukowany również na inne sposoby.

O.K. napisał:
Ateistyczna historiografia chrześcijaństwa, to tak jak historia Ludobójstwa Ormian wg tureckiego rządu, lub historia Holocaustu pisana na zlecenie Rady Strażników Islamskiej Republiki Iranu.

Muszę powiedzieć, że trochę niepokoi mnie takie podejście i w moich oczach zmniejsza wiarygodność Twoich argumentów. W całej naszej dyskusji mam wrażenie, że z góry zakładasz, że ktoś, kto bada te sprawy, a nie przyjmuje za pewnik zmartwychwstania jest niewiarygodny. I cokolwiek powie, to jedynie wyciąganie z kontekstu i manipulacja służąca potwierdzeniu swojej tezy. Może rzeczywiście to środowisko tak wygląda, ale nie chce mi się wierzyć, że nie ma historyków, którzy starają się jak najuczciwiej ocenić fakty, nie wykluczając żadnej możliwości. I 'podążać za dowodami, dokądkolwiek prowadzą'.

Jestem bardzo ciekaw, czy inne osoby na Śfinii, znające zagadnienia wczesnego chrześcijaństwa, również tak jednoznacznie wykluczają teorię dysonansu.

Wuju, czy mógłbyś wyrazić swoją opinię w tej sprawie?

Dyskusja nabrałaby też rumieńców, jeśli udałoby się namówić do niej profesora Polaka. Ale obawiam się, że to może nie być takie proste. Z drugiej strony, jeśli z góry uznamy, że to ateistyczny manipulator, to rozmowa z nim też za bardzo nie miałaby sensu :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zbigniewmiller




Dołączył: 19 Sie 2010
Posty: 3210
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: urodzony w szklarskiej porebie ,aktualnie we wrocławiu nad fosa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 19:58, 08 Paź 2013    Temat postu:

O.k. Ty jesteś po prostu głupi i dlatego uprzedzony,ateistyczna znaczy naukowa,dlatego obiektywna;juź proponowałem ciąg lektur,zacznij od Nietzschego i Rene Girarda
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
O.K.




Dołączył: 05 Maj 2012
Posty: 1998
Przeczytał: 26 tematów


PostWysłany: Wto 20:52, 08 Paź 2013    Temat postu:

kik116 napisał:
O.K.

Żeby dalej móc dyskutować, musielibyśmy przejść na dużo większy poziom szczegółowości. Ustalić na przykład jak dokładnie wyglądały pierwsze lata po śmierci Jezusa. Ile osób działało i czym się zajmowali. Jacy byli oponenci i jak bardzo byli zmotywowani, żeby niszczyć spuściznę po Jezusie itd. Ja takiej dyskusji niestety nie poprowadzę, bo wiem o tym zdecydowanie za mało.

Jeśli na przykład przez kilka pierwszych lat wiara w boskość Jezusa rozwijała się tylko w stosunkowo niewielkim gronie osób, które specjalnie się innym nie narzucało, to zapewne ani oponenci, ani dawni uczniowie niczego nie prostowali, bo mogli nawet o tym nie wiedzieć. A gdy po jakimś czasie się o tym dowiadywali, to weryfikacja była już dużo trudniejsza. Albo uznawali, że nie ma się czym przejmować, bo to tylko kilku nawiedzonych głupców opowiada dyrdymały. A może nawet były różne protesty, tyle, że nie zostały przez nikogo opisane, więc ślad po nich zaginął?


Poczytaj sobie Dzieje Apostolskie: [link widoczny dla zalogowanych]

Chyba ze uważasz że publiczne Kazanie Piotra w dzień Pięćdziesiątnicy i wszystkie inne opisane tam wydarzenia, zamieszki, prześladowania, pierwsi chrześcijanie też sobie zmyślili w ramach redukowania rzekomego dysonansu.

kik116 napisał:
Pytanie też co i jak miałoby być weryfikowane. Sprawa zniknięcia ciała jest tu na pewno bardzo istotna. Ale zakładając, że jednak rzeczywiście ono zniknęło, to dalej weryfikacja czegokolwiek byłaby bardzo trudna. Bo jak sprawdzić czyjąś opowieść, że objawił się mu zmartwychwstały Jezus?


Im więcej ludzi tak twierdzi, tym sprawa jest bardziej wiarygodna. Jeśli tylko jeden tak twierdzi, to bardzo prawdopodobne że ma halucynacje, jeśli 2 lub 3 -być może sobie to zmyślili, ale jeśli relacji jest co najmniej kilkanaście -to już sprawę trzeba potraktować poważnie.

kik116 napisał:
Według mnie do redukcji dysonansu wiara w zmartwychwstanie nadaje się znakomicie. Ale przyznaję rzeczywiście, że jeśli do zmartwychwstania nie doszło, dysonans mógłby być redukowany również na inne sposoby.


Redukcja dysonansu zwykle podejmowana jest w sposób daleki od racjonalności. A tu co i rusz w relacjach o zmartwychwstaniu mamy opisane wątpliwości i sceptycyzm bohaterów. To pierwsi chrześcijanie też w ramach samoprzekonywania siebie do urojonego zmartwychwstania, zmyślili swoje rzekome wątpliwości i próby racjonalnego wyjaśnienia kwestii zniknięcia ciała?

O.K. napisał:
Ateistyczna historiografia chrześcijaństwa, to tak jak historia Ludobójstwa Ormian wg tureckiego rządu, lub historia Holocaustu pisana na zlecenie Rady Strażników Islamskiej Republiki Iranu.
kik116 napisał:
Muszę powiedzieć, że trochę niepokoi mnie takie podejście i w moich oczach zmniejsza wiarygodność Twoich argumentów. W całej naszej dyskusji mam wrażenie, że z góry zakładasz, że ktoś, kto bada te sprawy, a nie przyjmuje za pewnik zmartwychwstania jest niewiarygodny. I cokolwiek powie, to jedynie wyciąganie z kontekstu i manipulacja służąca potwierdzeniu swojej tezy.


Nie, niczego takiego nie zakładam. Tylko widzę w jaki sposób tzw. racjonalistyczna krytyka kleci te swoje "argumenty". Jest to nic innego jak tylko szukanie dziury w całym. Jak teksty biblijne, tudzież wczesnochrześcijańskie przeczą (no bo z konieczności wszyscy muszą na tym bazować, bo innych źródeł praktycznie nie ma) jakiejś ateistycznej teorii, to uznaje się że pierwsi chrześcijanie to zmyślili, albo celowo sfałszowali. To jest nic innego jak budowanie teorii spiskowych -bo nie ukrywajmy, tym właśnie są wszystkie podejmowane próby krytyków zanegowania relacji o Zmartwychwstaniu. Jeśli nie było tak jak to zostało opisane, to znaczy że ktoś musiał te teksty zmyślić albo sfałszować, i to raczej w niecnym celu.

kik116 napisał:
Może rzeczywiście to środowisko tak wygląda,


Żebyś Ty wiedział. Środowisko współczesnych krytyków dokładnie tak wygląda. Bo oni nie są zainteresowani odkrywaniem początków chrześcijaństwa, oni tak naprawdę jedynie uprawiają negacjonizm. Wciskając różne pozornie rozsądne, a tak naprawdę absurdalne założenia chcą wykazać że wszystko było inaczej niż przekazała to chrześcijańska tradycja. Czyli:

* Ewangelie nie są autorstwa tych którym się je przypisuje (Mateusz, Marek, Łukasz, Jan).
* Nie zostały spisane przez naocznych świadków.
* W ogóle nie mogły zostać spisane przez naocznych świadków, bo uczniowie pewnie byli na to za głupi i w dodatku niepiśmienni.
* I na pewno nie zostały napisane przez pojedynczych autorów, tylko stanowią późną kompilacje jakichś zupełnie niepowiązanych tekstów, pospawanych byle jak.
* Nie stanowią żadnych dokumentów historycznych a jedynie zmitologizowane wyznania wiary pierwszych chrześcijan.
* Nic się nie wydarzyło tak jak podają to Ewangelie.
* Jezus nie narodził się z Dziewicy i na pewno nie w Betlejem, to wymysł chrześcijan którzy chcieli zrobić z niego Mesjasza.
*Jezus nie czynił cudów to dopisali mu uczniowie.
*Jezus nie podawał się za Syna Bożego ani za Mesjasza, to wymyślili uczniowie.
*Jezus nie był sądzony przez Sanhedryn, Piłat w Ewangeliach jest przedstawiony źle, bo za dobrze.
* Jezus nie został pogrzebany w grobowcu Józefa z Arymatei.
* Jezus nie zmartwychwstał, nie było żadnego pustego grobu, nie wniebowstąpił, nie było Zesłania Ducha Świętego.

Itp. itd. Pytanie tylko skąd w końcu ci chrześcijanie się wzięli? Ale to już krytykę mniej interesuje...

Nie oglądałeś różnych tego rodzaju syfów rozpowszechnianych na Discovery czy National Geographic? Nie czytałeś co się wypisuje w książkach czy popularnonaukowej prasie? Nie wiesz że takie idiotyzmy często firmują rozmaici ludzie z tytułami profesorskimi?

kik116 napisał:
ale nie chce mi się wierzyć, że nie ma historyków, którzy starają się jak najuczciwiej ocenić fakty, nie wykluczając żadnej możliwości. I 'podążać za dowodami, dokądkolwiek prowadzą'.


Oczywiście że są. Tylko nie docierają do szerszej publiczności, bo "podążając za dowodami tam gdzie one prowadzą", stają się za bardzo "wyznaniowi". A tego tzw. krytyka nie ścierpi. Bo tylko krytyka uważa siebie za "obiektywną", wszyscy inni to wg niej nawiedzeni dewoci.

To tyle, resztę oddaję Wujowi, jak go już przywołałeś.


Ostatnio zmieniony przez O.K. dnia Czw 20:14, 10 Paź 2013, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zbigniewmiller




Dołączył: 19 Sie 2010
Posty: 3210
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: urodzony w szklarskiej porebie ,aktualnie we wrocławiu nad fosa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:49, 08 Paź 2013    Temat postu: KABOTYNIZM

Czysty kabotynizm!

Ostatnio zmieniony przez zbigniewmiller dnia Wto 21:51, 08 Paź 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zbigniewmiller




Dołączył: 19 Sie 2010
Posty: 3210
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: urodzony w szklarskiej porebie ,aktualnie we wrocławiu nad fosa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:56, 08 Paź 2013    Temat postu: Re: KABOTYNIZM

zbigniewmiller napisał:
Czysty kabotynizm!
kabotyn kabotyna kabotynem pogania...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Imperator
Mediator



Dołączył: 02 Lis 2006
Posty: 103
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 22:09, 08 Paź 2013    Temat postu:

Uprasza się Zbigniewa Millera o założenie krawata.

http://www.youtube.com/watch?v=7sLiAebWM7U
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zbigniewmiller




Dołączył: 19 Sie 2010
Posty: 3210
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: urodzony w szklarskiej porebie ,aktualnie we wrocławiu nad fosa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 9:22, 09 Paź 2013    Temat postu:

Przy takim bólu kręgosłupa g to wędrującym z dnia na dzień,przy braniu tramalu,tilidinu i dolarganu,rzeczywiście jest to dobry pomysł!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zbigniewmiller




Dołączył: 19 Sie 2010
Posty: 3210
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: urodzony w szklarskiej porebie ,aktualnie we wrocławiu nad fosa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 9:32, 09 Paź 2013    Temat postu:

Zapomniałem o ketonalu-100 3*dziennid,tilidin dostałem w berlińskim caritasie,wrażenia całkiem,całkiem, zwłaszcza,że czeka mnie biopsja prostaty...więc sursum corda!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Prestończik




Dołączył: 15 Sie 2013
Posty: 53
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Połonina Wetlińska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 6:45, 12 Paź 2013    Temat postu:

O.K. napisał:
I tak samo robi Węcławski. On z góry zakłada że Pierwsi Uczniowie zmyślili bajkę o Zmartwychwstaniu Jezusa. A całe to gadanie o dysonansie, to jedynie szukanie jakiejś motywacji dlaczego mieliby to zrobić.

Jeżeli masz rację, O.K. a wydaje mi się, że masz, to warto zwrócić uwagę na nieuczciwość p.W., bo bajkę o Zmartwychstaniu Jezusa spłodził Kajfasz ("Kajfasz", Ewangeliści, "Wielki Srul", proszę sobie coś z tego wybrać)

Pierwsi Uczniowie jedynie nie zdawali sobie sprawy z tego, że przez włożenie palca w dziurę w boku uzyskuje się dowód na dziurę w boku, a nie na zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, uwierzyli więc w jego boskość i dzielnie popłynęli do Rzymu.

Gdyby Kajfasz nie opłacił im rejsu, nie dał kasy i listy żydowskich kontaktów na rozpoczęcie podgryzania Cesarstwa, to chyba wędrowali by do tej pory,
kłócąc się o to, gdzie postawią tę ciągniętą przez siebie skrzynkę po mydle, tak aby Dobra Nowina rozlegała się jak najszerzej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zbigniewmiller




Dołączył: 19 Sie 2010
Posty: 3210
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: urodzony w szklarskiej porebie ,aktualnie we wrocławiu nad fosa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 6:58, 12 Paź 2013    Temat postu:

,Przeceniasy jajfasza,zaś to jemu-rasiście-nie udało się uratować Przybytku boga animistycznego,acz mściwego!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Prestończik




Dołączył: 15 Sie 2013
Posty: 53
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Połonina Wetlińska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 7:25, 12 Paź 2013    Temat postu:

zbigniewmiller napisał:
,Przeceniasy jajfasza,zaś to jemu-rasiście-nie udało się uratować Przybytku boga animistycznego,acz mściwego!

Spodobało mi się i chętnie pisałbym o nim np. Yayfasz, bo pochodzę od Noego i złośliwej ewunii - ale to byłoby sprzeczne z moją oceną Kajfasza: prawdziwy mąż stanu, zatroskany o swój lud, wspaniale lawirujący pomiędzy buntowniczymi Żydami a Rzymem, doceniający wagę napletków, którymi zostało przypieczętowane Pierwsze Przymierze, itd.

Dawno temu Mnietek "Rakowski" głosił w swojej "Polityce": "uczmy się nawet od diabła, jeżeli... - możliwe, że obecnie władające Polską złamasy chciałyby brać przykład z Kajfasza, tylko nie mogą się zdecydować dla którego ludu to czynić...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zbigniewmiller




Dołączył: 19 Sie 2010
Posty: 3210
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: urodzony w szklarskiej porebie ,aktualnie we wrocławiu nad fosa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 10:21, 12 Paź 2013    Temat postu:

Mnie się też podoba twojaa bajka o mężu stanu,zwłaszcza,że miał do wyboru barabasza a obrzezanie stosuje się przy tzw. COFAJĄCYM się członku!co mnie w końcu czeka-ot przymierze...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Prestończik




Dołączył: 15 Sie 2013
Posty: 53
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Połonina Wetlińska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 0:42, 13 Paź 2013    Temat postu:

zbigniewmiller napisał:
Mnie się też podoba twojaa bajka o mężu stanu,zwłaszcza,że miał do wyboru barabasza a obrzezanie stosuje się przy tzw. COFAJĄCYM się członku!co mnie w końcu czeka-ot przymierze...

Członek się cofa każdemu, z czasem, nawet GOPRowcowi, nie mówiąc już o juhasach!
Bierz więc sprawę lekko i pociesz się tym, że zawsze jednak pozostanie Ci, choćby nawet niewielka, przewaga nad babami: będziesz na Połoninie (dobra na przykład, bo tam wiatr zawsze piżdzi) sikał bokiem do wiatru - nie obsikasz sobie wewnętrznej powierzchni ud, będziesz sikał tyłem do wiatru - nie obsikasz sobie twarzy, będziesz sikał przodem do wiatru - nie obsikasz sobie pleców...
Dobry ze mnie pocieszyciel, no nie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zbigniewmiller




Dołączył: 19 Sie 2010
Posty: 3210
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: urodzony w szklarskiej porebie ,aktualnie we wrocławiu nad fosa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 4:28, 13 Paź 2013    Temat postu:

Bardzo!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22065
Przeczytał: 4 tematy

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:41, 13 Paź 2013    Temat postu:

kik116 napisał:
Jestem bardzo ciekaw, czy inne osoby na Śfinii, znające zagadnienia wczesnego chrześcijaństwa, również tak jednoznacznie wykluczają teorię dysonansu.

Wuju, czy mógłbyś wyrazić swoją opinię w tej sprawie?

Nie wykluczam teorii dysonansu. Z tego prostego powodu, że historyczność wydarzeń opisanych w Ewangeliach nie jest warunkiem koniecznym dla mojej wiary. Historyczność tę jednak zakładam i uważam to założenie za prawdziwe.

Skoro nie jest to warunek konieczny, to nie mam specjalnego problemu z uznaniem, że mogą istnieć wyjaśnienia alternatywne. Nie mam więc także zbyt dużej motywacji, żeby szukać w nich niespójności. Jeśli już, to raczej przeciwstawiam się teoriom doszukującym się niespójności w chrześcijańskim podejściu do sprawy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
O.K.




Dołączył: 05 Maj 2012
Posty: 1998
Przeczytał: 26 tematów


PostWysłany: Nie 21:52, 13 Paź 2013    Temat postu:

wujzboj napisał:

Nie wykluczam teorii dysonansu. Z tego prostego powodu, że historyczność wydarzeń opisanych w Ewangeliach nie jest warunkiem koniecznym dla mojej wiary.


Nie wiem co rozumiesz Wuju przez pojęcie historyczność.

A jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze nauczanie, próżna jest także wasza wiara. 1 Kor 15:14 (BT).

Bez wiary w rzeczywiste Zmartwychwstanie Chrystusa, w określonym miejscu, określonym czasie, to już nie jest chrześcijaństwo.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22065
Przeczytał: 4 tematy

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 22:33, 13 Paź 2013    Temat postu:

Historyczność? To, czy dane zjawisko naprawdę wystąpiło.

Jeśli Ewangelie nie są opisem wydarzenia historycznego, to i zdanie z Listu do Koryntian jest bez znaczenia. Natomiast chrześcijaństwa to nie obala, bo nie powoduje, że istotne idee zawarte w Nowym Testamencie są fałszywe. Podobnie niehistoryczność Starego Testamentu bynajmniej nie obala ani judaizmu, ani chrześcijaństwa.

Jeśli chcesz, mogę to rozwinąć. Myślę jednak, że dla celów tego wątku byłaby to bardzo daleko idąca dygresja. Która raczej wprowadziłaby tu więcej bałaganu niż wyjaśnień. Zróbmy to więc raczej w osobnym wątku.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
O.K.




Dołączył: 05 Maj 2012
Posty: 1998
Przeczytał: 26 tematów


PostWysłany: Nie 22:44, 13 Paź 2013    Temat postu:

wujzboj napisał:
Jeśli chcesz, mogę to rozwinąć. Myślę jednak, że dla celów tego wątku byłaby to bardzo daleko idąca dygresja. Która raczej wprowadziłaby tu więcej bałaganu niż wyjaśnień. Zróbmy to więc raczej w osobnym wątku.


Proszę bardzo. Zaznaczam, że uważam że wszelkie popularne ostatnio wzmianki o "transshistorycznyczności" Zmartwychwstania (czy podobne terminy) nawet jak są wypowiadane w dobrej wierze, to i tak są bardzo niefortunne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22065
Przeczytał: 4 tematy

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 23:14, 13 Paź 2013    Temat postu:

Otwórz więc proszę nowy wątek i postaw problem, ewentualnie opatrując to odpowiednim komentarzem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Katolicyzm Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 5 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin