Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Inwazja Rosji na Ukrainę - jaki w tym sens?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 8, 9, 10, 11, 12  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauki społeczne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aurelka Bocianek
Mediator



Dołączył: 06 Mar 2007
Posty: 611
Przeczytał: 20 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 10:49, 15 Lip 2022    Temat postu:

Andy72 napisał:
Pewnie, a u was bija Murzynow
Nie przepadam za Bidenem ale to przez Putina mamy teraz drozyzne


To nie Putin, ale nasz rząd zrezygnował z dostaw rosyjskiego gazu.
Oczekujesz, że Putin mając miliardowe rynki zbytu będzie nalegał żebyś kupował taniej kiedy ty się upierasz żeby kupić drożej?
Proszę, bądź poważny.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 4807
Przeczytał: 93 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 11:28, 15 Lip 2022    Temat postu:

Co wy widzicie w tym Putinie? Imponuje wam? Dla mnie to zakompleksiony aparatczyk.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 26020
Przeczytał: 102 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 11:58, 15 Lip 2022    Temat postu:

Aurelka Bocianek napisał:
Cytat:
Kongres USA przyjął ustawę zwaną Freedom Act (2015), która zmienia dotychczasowy program zbierania telefonicznych danych. Agencja Bezpieczeństwa Narodowego nie będzie już przetrzymywać bilingów Amerykanów. Zrobią to za nią firmy telefoniczne...


[link widoczny dla zalogowanych]

Michale, jak znajdziesz chwilę zerknij do książki Bluma, warto.

----------------------------------------------------------------------------------
Nie gloryfikuję Rosji, ale nie rozumiem przyklaskiwania teatrzykowi, który jest odgrywany na naszych oczach. To morze słów potępienia, to oburzenie, ten płacz nad ofiarami, ta fala uciekinierów, którzy mogli zostać na zachodzie Ukrainy, to duży kraj i rodacy by ich przygarnęli do swoich domów i zero refleksji, że wojna na wschodzie Ukrainy trwa od 2014 roku a obecny konflikt jest dziełem służb zachodnich. Putin i tak długo był powściągliwy.
Wstaw sobie w ten europejski słowotok zamiast Rosja USA i nawet nie zauważysz różnicy.

Nałożono na Rosję sankcje, zablokowano a w zasadzie ukradziono pieniądze, wypięto się na ich gaz i ropę, zablokowano handel i połamano sobie na Rosji zęby. Za zachłanność Ameryki płaci Europa a ty mi opowiadasz bajki z mchu i paproci, że wzrost cen, kryzys, upadek małych i średnich firm, zwiększające się rozwarstwienie społeczne, widmo wojny jest dla mojego dobra - serio?


Może zacznę od uwagi metodologicznej.
Czym się różni dyskusja ludzi dojrzałych i rozważnych, od dyskutowania emocjonalnego naiwniaków mentalnych? (to nie jest teraz zarzut konkretnie wobec Ciebie, ale UWAGA OGÓLNA)
Ja bym powiedział tak: świadomością, że nic nie jest czarno - białe!

Chcę przypomnieć - zauważyć to, dlatego że dość często spotykamy się z kompletnie niekonkluzywnymi dyskusjami o czymkolwiek do oceny w życiu, w których jedna strona daje przykład na korzyść jej tezy, a druga strona na korzyść swojej tezy. Potem znowu jest kontrprzykład i potem kontrkontrprzykład. I tak można sobie w zasadzie dowolnie długo bez konkluzji. Bo JAKIŚ PRZYKŁAD na swoją tezę praktycznie zawsze można wskazać.

Ja daleki jestem od uznania USA za moralne państwo, za to, czym chciałoby się to państwo chyba ogłosić - obrońcę demokracji i wolności w świecie. Nie - jest to państwo, w którym ścierają się lobbingi, grupy (ciemnych) interesów, które próbuje wykorzystywać swoją dominującą pozycję w świecie. Czyli nie zamierzam w ogóle argumentować na zasadzie "Rosja jest całkowicie zła, bo USA są ideałem...". Nie, takiej głupoty nie zamierzam do dyskusji wtryniać ani w postaci czystej, ani nawet w postaci zmiękczonej, pośredniej, gdzie uznalibyśmy, że może Rosja nie jest taka zła "absolutnie", zaś USA nie są nieskazitelne też "absolutnie". Więcej - uważam, że oba państwa mają pewne swoje racje, zaś jednocześnie mają swoje większe i mniejsze grzechy.
Andy72 skomentował Twój post na zasadzie "a u was bija Murzynow". I chyba trochę trafił też w mój odbiór.
Aby wyjaśnić moje stanowisko napiszę co jest jego główną osią, co uważam za NAJWAŻNIEJSZE:
Najważniejsze jest z jaką mamy do czynienia SKALĄ dobra i zła.
Uznaję, że tak Rosja, jak i USA mają swoje winy i zasługi. Jednak właśnie SKALA tych win ze strony Rosji jest o rząd wielkości większa, niż to ma miejsce w przypadku USA.
Nawet ten przykład z inwigilacją, Snowdenem (to podlinkowane) też jakoś to ilustruje. W Rosji by W OGÓLE NIE BYŁO DYSKUSJI na ten temat. Kasparow (warto zajrzeć do jego książki "Nadchodzi zima") nie doczeka się w Rosji dyskusji nad tym, co głosi. USA, owszem, szykanowali co nieco przeciwników wojny w Wietnamie, ale DYSKUSJA SIĘ TOCZYŁA w tym kraju na ten temat i ostatecznie argumenty przeciwników tej wojny zostały uwzględnione. To jest ta fundamentalna różnica!
Rosja w tej chwili jest już państwem totalitarnym, w znacznym stopniu podobnym do hitlerowskiej III Rzeszy.
USA od dawna dysponuje potencjałem militarnym, który umożliwia im zajęcie każdego kraju (utrzymanie władzy na nim, koszty tego utrzymania, czy w ogóle sensowność takiego działania, to oczywiście jest osobna kwestia...). Gdyby w USA myślano po putinowsku, to mielibyśmy na świecie jedno wielkie imperium amerykańskie. A jednak tak w USA nie myślą, a jednak w krajach będących w zasięgu wpływów USA odbywają się naprawdę wolne wybory, lepiej albo gorzej, ale jednak funkcjonuje prawo, opozycja może przedstawić swój program wyborczy.
SKALA naruszeń wolności, praw człowieka, STOPIEŃ ZDOMINOWANIA społeczeństwa przez władzę, ZAWŁASZCZENIE PRAWORZĄDNOŚCI są w przypadku tych dwóch różnych krajów tak dalece różne, że trudno jest tu cokolwiek porównywać. Choć oczywiście ZAWSZE DA SIĘ WSKAZAĆ nawet wielkie zło w tym kraju bardziej demokratycznym.
Problem jest też i w tym, że w przypadku aktualnej Rosji...
trudno jest wskazać jakiekolwiek dobro ze strony tego państwa. :(


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Pią 15:21, 15 Lip 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 4807
Przeczytał: 93 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 13:09, 15 Lip 2022    Temat postu:

https://www.youtube.com/watch?v=pXmzi0JciLo
Czy diabeł mieszka na Kremlu?
Putin to machiawelizm


Ostatnio zmieniony przez Andy72 dnia Pią 13:18, 15 Lip 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 4807
Przeczytał: 93 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 13:38, 15 Lip 2022    Temat postu:

Aurelka Bocianek napisał:

To nie Putin, ale nasz rząd zrezygnował z dostaw rosyjskiego gazu.

Jako reakcja na działania Rosji
Mieliśmy przyklasnąć agresji?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 26020
Przeczytał: 102 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 15:35, 15 Lip 2022    Temat postu:

Jest podstawowa różnica pomiędzy byciem zdominowanym przez Rosję, a zdominowanym przez USA.
Jak jakiś kraj zdominuje USA, to owszem, będzie wykorzystywać tam ludzi, narzuci swoje prawa, będzie korzystać z tego DO PEWNEGO STOPNIA. Ale USA nie spierdoli w tym kraju wszystkiego.
Rosja, jak coś zdominuje, to przyniesie tam przede wszystkim zło, degrengoladę, krzywdę ludzką, niewolę, brak swobód obywatelskich, kłamstwo w mediach na szeroką skalę, indoktrynację.
USA nie dominuje krajów Z POWODU AMBICJI IMPERIALNYCH. Robi to dla zysku, a to też powoduje, że oprócz wykorzystywania zasobów owego kraju DAJE COŚ W ZAMIAN. Podobnie było nawet z imperialną polityką Wielkiej Brytanii. Z jednej strony Anglicy dominowali kraje politycznie, tłamsili je, nawet dopuszczali się zbrodniczych czynów. Jednak patrząc już z historycznej perspektywy, kraje które dostały od Brytyjczyków tę niewolę, na dłuższą metę rozwinęły się lepiej, niż kraje nie podbite!
Bo Brytyjczycy dali też administrację, prawa, handel, technologię. Bilans dla krajów podbitych wyszedł ostatecznie na plus (choć oczywiście politycznie była to dominacja). Podobnie jest z dominacją ze strony USA.
W przypadku bycia krajem zdominowanym przez Rosję korzyści (jakieś tam zawsze można wyszukać) będą śladowe, zaś krzywd, niewoli, zepsucia będzie na potęgę.
Widać to po Ukrainie, która dopóki w niej Rosja dominowała (przed Majdanem i pomarańczową rewolucją), to ten kraj (który po 1989 roku był gospodarczo z grubsza równy Polsce) tylko trwał w stagnacji, gdy świat wokół gnał do przodu. Bo jak Ruscy gdzieś rządzą, bo tam będzie "ruski mir", czy raczej "ruskij bardak". Ruskim nie będzie przeszkadzało to, że dla zdobycia Ukrainy, zrównają ją z ziemią. Bo ambicję imperialne sobie zaspokoją, a przecież odpowiedzialności (związanej także z faktem, że to co się rujnuje, potem trzeba odbudowywać) nie posiadają. Ważne wtedy jest,aby się ruscy znowu poczuli, że mają imperium. że kontrolują. Jak psychopata, który niszczy swoje ofiary, a nie ma im nic pozytywnego do zaoferowania.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 4807
Przeczytał: 93 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 15:47, 15 Lip 2022    Temat postu:

Porównać: my zdominowani przez ZSRR a RFN i Japonia przez USA.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 26020
Przeczytał: 102 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 18:53, 15 Lip 2022    Temat postu:

Andy72 napisał:
Porównać: my zdominowani przez ZSRR a RFN i Japonia przez USA.

Ano właśnie. O tych przykładach nieraz sobie myślę.

Stawianie sprawy na zasadzie "ale przecież ta druga strona też ma liczne przewinienia" ma sens wtedy, gdyby ktoś próbował stawiać zagadnienie skrajnie naiwnie - z jednej strony idealna strona A, zaś totalnie zły jej oponent. W życiu taka sytuacja praktycznie się nie zdarza. Mamy zawsze, trochę tak jak z ludźmi, winy, błędy, czyny do potępienia. Ale jeśli to już wiemy, że naiwnie na sprawę patrzeć nie zamierzamy, to zadamy sobie pytanie: a jak wygląda BILANS?
I wtedy wychodzi, że plusów po stronie Rosji jest tyle co kot napłakał, zaś minusów bardzo wiele. Po stronie USA też są minusy i też są plusy, jednak nie ma takiej wielkiej dysproporcji na niekorzyść, na stronę zła.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 26020
Przeczytał: 102 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 23:46, 17 Lip 2022    Temat postu:

Próbowałem przypomnieć sobie, jakoś odszukać cokolwiek, co pozytywnie wyróżniłoby Rosję na przestrzeni ostatnich 30 lat. Nie byłem w stanie. :(
Jeszcze za czasów ZSRR były sukcesy - wystrzelenie sputnika, pierwszy człowiek w kosmosie, wysłanie sondy na Wenus, Marsa. Powstał (co prawa na terenie dzisiejszej Ukrainy) największy samolot świata. Wszystko dawno temu...
Ostatnio Rosja nie ma ŻADNYCH SUKCESÓW, nie ma niczego, co BYŁOBY JEJ POZYTYWNĄ WIZYTÓWKĄ. Szukam, szukam...
- może jakiś innowacyjny produkt o światowej marce?... - nie mogę sobie przypomnieć.
- wybitne dzieło kinematografii... ???
- wybitne osiągnięcie organizacyjne ???
COKOLWIEK (pozytywnego), co by nie było tylko sięgnięciem do zasobów Ziemi (jak ropa i gaz), co związane byłoby z pokazaniem dobrej organizacji państwa, współpracy ludzi, a było jakoś spektakularne ????

Co zostało?...
Roszczenia do wielkości.
Skoro nas nie szanujecie (co z tego, że nie ma za co?...), to będziecie się nas bali! :fight: :fight: :fight:
Oto myślenie ludzi w tym kraju.


Za to wciąż mogę podać przykłady tego, co w Rosję w oczach ludzi na całym świecie pogrąża. Lista jest długa:
- gułagi
- zabójstwa polityczne (Litwinienko za granicą, Niemcow w samej Rosji), otrucia (Wiktora Juszczenki),
- groźby wobec całego świata
- wszczęte wojny
- ostentacyjne zniszczenie satelity, zagrażające Międzynarodowej Stacji Kosmicznej
- kłamstwa w mediach, kłamstwa ogólnie, kłamstwa, kłamstwa...
- szantaże innych państw (np. zakręceniem gazu)

Pojedynczy Rosjanie oczywiście są często zdolni, nawet genialni (jak np. Grugorij Perelman [link widoczny dla zalogowanych]). Ale to pojedynczy ludzie, nie państwo (powtórzę: chodzi o mi DOBRE dokonania).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 3404
Przeczytał: 77 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 19:10, 21 Lip 2022    Temat postu:

Teraz leci "UWAGA TVN"

Program mówi o ludziach, których państwo chce wywłaszczyć i zburzyć ich domy, bo ma tamtędy przebiegać linia kolejowa.

I co? Ktoś mi powie, że to nie jest inwazja na tych ludzi przeprowadzona przez ich własny kraj? Ktoś mi powie, że ci ludzie nie mają prawa chwycić za broń i bronić swojego terytorium przed najeźdźcą?

Mówi jeden z mieszkańców:

"Zgwałcona zostanie moja wola przez aparat państwa"
"Wyprowadzę się z tego kraju na zawsze"
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 26020
Przeczytał: 102 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:17, 21 Lip 2022    Temat postu:

MaluśnaOwieczka napisał:
Teraz leci "UWAGA TVN"

Program mówi o ludziach, których państwo chce wywłaszczyć i zburzyć ich domy, bo ma tamtędy przebiegać linia kolejowa.

I co? Ktoś mi powie, że to nie jest inwazja na tych ludzi przeprowadzona przez ich własny kraj? Ktoś mi powie, że ci ludzie nie mają prawa chwycić za broń i bronić swojego terytorium przed najeźdźcą?

Mówi jeden z mieszkańców:

"Zgwałcona zostanie moja wola przez aparat państwa"
"Wyprowadzę się z tego kraju na zawsze"

Ten człowiek pewnie chętnie pojedzie pociągiem do swojej rodziny. Albo pojedzie samochodem po jakiejś drodze - na zakupy, w ważnych sprawach. Pojedzie po terenach, które zostały komuś zabrane, czasem wbrew chęciom owych ludzi, ich woli, ich pragnieniu, aby było tak, jak zawsze było...

Świat jest pełen skonfliktowanych wzajemnie interesów, pragnień. W jednej miejscowości ludność już ledwo dycha z powodu tirów non stop jadących pod ich oknami. Ci chcieliby aby drogę dla tych tirów poprowadzono obwodnicą. Z kolei ci, których domy, pola, sady stoją na kierunku, przez który obwodnica miałaby prowadzić, będą oburzeni tym, że ktoś ich wywłaszcza z ich własności. Swoje powiedzą jeszcze "ekolodzy", którym na sercu będzie bardzo leżał los jakichś żab, czy dżdżownic dzisiaj sobie żyjących na terenie planowanej obwodnicy.
Jeślibyśmy przyjęli za zasadę, że nikomu nie zrobimy wbrew inwestycjami komunikacyjnymi, to od razu należałoby zrezygnować z byciem krajem, w którym jeżdżą samochody, pociągi, latają samoloty. Nawet wytyczenie ścieżki, aby przejść gdzieś piechotą, też naruszy czyjeś prawo własności, zgwałci jego potrzebę, aby mu się nikt nie szwendał tam, gdzie on ma swoją własność.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 3404
Przeczytał: 77 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:39, 21 Lip 2022    Temat postu:

A Ty pewnie chętnie będziesz się leczył lekami stworzonymi dzięki wynikom badań Mengele.
No i co z tego wynika? Że powinno być więcej takich doktorków?

Tir pod oknem, to tir pod oknem, a nie w chałupie. Nie widzisz różnicy między Twoim podwórkiem, a publicznym terenem obok tego podwórka?

Polska kopalnia węgla brunatnego też przeszkadza Czechom. Czy to jest najazd Polaków na Republikę Czeską?


Ostatnio zmieniony przez MaluśnaOwieczka dnia Czw 21:41, 21 Lip 2022, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 26020
Przeczytał: 102 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 22:39, 21 Lip 2022    Temat postu:

MaluśnaOwieczka napisał:
A Ty pewnie chętnie będziesz się leczył lekami stworzonymi dzięki wynikom badań Mengele.
No i co z tego wynika? Że powinno być więcej takich doktorków?

Tir pod oknem, to tir pod oknem, a nie w chałupie. Nie widzisz różnicy między Twoim podwórkiem, a publicznym terenem obok tego podwórka?

Polska kopalnia węgla brunatnego też przeszkadza Czechom. Czy to jest najazd Polaków na Republikę Czeską?

Jak widzę niemal same odpowiedzi pytaniami na pytanie (plus zupełnie od czapy domniemanie z tym dr Mengele), to widzę, że uznałeś, iż skoro nie masz odpowiedzi, to ogólnie przyda się tu jakiś atak uogólniony.
To, czy ja widzę różnicę między podwórkiem czy nie, albo co sądzę o kopalni węgla brunatnego itp. nie jest w żaden sposób rozwiązaniem problemu który stawiam.
Ale sformułuję ów problem bardziej wprost.
Jeśli nasze podejście do spraw jest W JAKIMKOLWIEK PROBLEMIE będzie jednostronne, nie bilansujące, jeśli miałoby nas zadowalać JEDEN WYBRANY negatyw, albo jeden wybrany pozytyw, to w naszym świecie, gdzie zawsze coś się komuś może nie spodobać, albo sobie coś tam kapryśnie uzna za bardzo ważne, nie bylibyśmy w stanie niczego rozstrzygnąć.
Ktoś, kto w ten sposób argumentuje, albo zrezygnował w ogóle z jakiejkolwiek konkluzywności, został anarchistą, który osiąga swoją osobistą satysfakcję z negatywnego nastawienia do problemów, cieszy się, że "im gorzej, tym lepiej", albo "jak to fajnie będzie, jak to ludzie będą coraz bardziej grzęźli w swoje problemy, niczego nie rozwiązując", albo jest hipokrytą, który co prawda co chwila łamie tę zasadę, jaką wobec innych wskazuje, lecz liczy na to, że się ludziska nie zorientują w tym zakłamaniu.
Nie wiem, który wątek u Ciebie dominuje - podejścia opartego o anarchizujące kontestowanie wszystkiego, czy hipokryzja, ale obstawiam, że oba mają swój udział. Bo sądząc z innych Twoich wypowiedzi, jesteś wystarczająco bystry, aby się zorientować, że stawiasz sprawy w niemożliwości ich rozwiązania. Nie wyglądasz tu absolutnie na takiego durnia, który by zupełnie nie zdawał sobie sprawy z tego, że na przykład nie poprowadzenie linii kolejowej, albo innej szansy na skomunikowanie się z resztą kraju, w rzeczywistości gospodarczej jaką mamy, niesie negatywne skutki dla wielu ludzi, często zapaść gospodarczą, brak rozwoju. Obstawiam, że to dobrze wiesz, a zatem piszesz to, co piszesz jako prowokacyjne grymaszenie.

Piszę to trochę dlatego, że sam jestem już poirytowany tym robieniem ludziom wody z mózgu przez dziennikarzy, którzy znajdują sobie jakiś temat, oparty o skrajnie tendencyjne, wybiórcze spojrzenie na jakąś sprawę i rozdmuchują wokół tego emocje. Potem z tego się kształtuje społeczeństwo, które uważa za normę puste emocjonowanie się, brak konstruktywnego podejścia do rozwiązywania spraw, naiwność, destrukcyjną głupotę. To podejście ostatecznie przyczynia się do tego, że w wyborach zwyciężają nie ludzie mający coś rozsądnego do zaproponowania społeczeństwu, lecz manipulanci, grający na ludzkiej głupocie i emocjach. Potem są tego dalsze efekty w postaci złych rządów i złego państwa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 3404
Przeczytał: 77 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 23:57, 21 Lip 2022    Temat postu:

Ciekawe, co byś gadał, gdyby to Twój dom chcieli zburzyć, ziemię pod nim zaorać i poprowadzić po niej TGV czy jakiś inny Shinkansen.

Już widzę jak Dyszyński wtedy mówi:

"To dobrze, że zburzono mój dom. Przecież ludzie muszą mieć jak dojechać do pracy!"

ALBO inny Dyszyński mówi:

"To dobrze, że mi ucięli jaja. Przecież na świecie panuje przeludnienie"


Ostatnio zmieniony przez MaluśnaOwieczka dnia Czw 23:59, 21 Lip 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 3404
Przeczytał: 77 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 0:07, 22 Lip 2022    Temat postu:

To może jeszcze zaproponuj oddawanie organów. W końcu z jednego Ciebie można by przedłużyć życie pięciu umarlakom. Nie bądź hipokryta. Oni też chcą żyć. Ich jest pięciu, a Ty tylko jeden. Oddaj im organy. I tak je kiedyś zjedzą robaki, to po co Ci one?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 26020
Przeczytał: 102 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 0:41, 22 Lip 2022    Temat postu:

MaluśnaOwieczka napisał:
Ciekawe, co byś gadał, gdyby to Twój dom chcieli zburzyć, ziemię pod nim zaorać i poprowadzić po niej TGV czy jakiś inny Shinkansen.

Już widzę jak Dyszyński wtedy mówi:

"To dobrze, że zburzono mój dom. Przecież ludzie muszą mieć jak dojechać do pracy!"

ALBO inny Dyszyński mówi:

"To dobrze, że mi ucięli jaja. Przecież na świecie panuje przeludnienie"

Jeśli coś ma służyć dobru wspólnemu, to starałbym się to zrozumieć. Oczywiście oczekuje się od państwa, które wymusza na obywatelach porzucenie swoich domów rekompensaty. Nie wiem, jak było w tamtym przypadku, czy były one godziwe. Może nawet komuś się należało więcej pieniędzy, albo może inne argumenty miał jeszcze na swoją stronę.
Ale też mam taką zasadę, aby ZAWSZE w życiu patrzeć na sprawy całościowo, a nie brać tylko jedną stronę.
Myślę, że człowiek odpowiedzialny, nie egoista zrozumie sytuację i powie coś w stylu "nie jest dla mnie dobrze, że mój dom zburzono, ale jakoś chcę się pogodzić z tym, że gdy tysiące ludzi mogą dojeżdżać do pracy, to jako członek społeczności, gotów jestem porzucić tylko swój egoistyczny punkt widzenia". I jest to inna sytuacja, niż gdy ktoś po prostu chce aby komuś ucięli jaja - czyli aby się stała krzywda, NIE MAJĄCA SENSOWNEGO ARGUMENTU, powodu.
Nie będę ukrywał, że egoistycznie nastawionych ludzi raczej w życiu unikam. Moja żona nie jest egoistką (przynajmniej nie jest nią w jakiś silny, czy skrajny sposób, bo oczywiście ma też i swoje egoistyczne strony), to też ma bardzo znaczący udział w tym, że wciąż jest moją żoną. Z egoistami raczej trzymam się na dystans, nie wchodzę z nimi w bardziej bliskie, bardziej zażyłe relacje, a jeśli relacje sam się pojawiają, to szukam okazji, aby je kończyć.
To wydaje mi się być dość naturalna postawa i chyba RACJONALNA - trzymania się na dystans od egoistów. Bo skoro WIEM, ŻE TEN CZŁOWIEK ZWYKLE NA PIERWSZYM MIEJSCU STAWIA WŁASNY INTERES, to w typowych sytuacjach z nim, powinienem brać pod uwagę również to, że może mnie w biznesie wykoleguje, gdy okaże się, iż może coś ugrać moim kosztem, albo że zachowa się wobec mnie nie fair w inny sposób, jeśli tylko uzna, iż ma w tym jakiś interes. Po co mi ten niepokój, ta ciągła czujność, to zastanawianie się "czy przy pojawiającej się okazji znowu ten gość zrobi mnie na szaro, bo uzna, że ma w tym jakąś korzyść?...".

Mogłoby się wydawać, że egoista jest wygranym w życiu. Bo oto on innym łatwiej coś zabierze, bo ma większą pulę zachowań, z których osiąga dla siebie zysk. Ja uważam, że egoista W OSTATECZNYM ROZRACHUNKU raczej więcej traci niż zyskuje.
Co zyskuje?
- Zwykle bieżące korzyści - jakieś pieniądze, może brak konieczności dostosowania się do ludzi, czyli możliwość do trwania w swojej rutynie, w tym do czego się przyzwyczaił.
Co traci?
- Sympatię ludzi - przynajmniej w jakiejś części.
- Jakąś część skłonności ludzi do pomagania mu (bo jak on taki egoista, to niech sam sobie radzi w tych kłopotach!)
- trzymanie się na dystans wielu ludzi, niechęć do wchodzenia w bardziej za0awansowane relacje (ja na przykład właśnie tak reaguję)
- daje to też efekt, że spora część możliwości zysku staje się dla egoisty zamknięta, bo ci, którzy biznes opierają na zaufaniu, nie będą raczej skłonni do współpracy (może całkiem zyskownej) z egoistą.
- ostatecznie egoista też po prostu traci ogólnie na płaszczyźnie towarzyskiej, w życzliwości, w poczuciu, że się człowiek czuje jako wartościowy członek danej społeczności. Dostrzegając to, staje się coraz bardziej zgryźliwy, będzie jednak coraz bardziej miał poczucie swojego odrzucenia. A podobno do szczęścia człowiekowi jest potrzebna akceptacja otaczających go ludzi.
- wreszcie egoista traci pewien szczególny rodzaj radości - radości dawania. Jak wykazują badania, to jest to radość bardzo oskrzydlająca, znacząca w ogólnym rozrachunku.

Ale tak to po prostu działa, że jak ludzie czuję, iż ktoś w relacjach przeznacza im rolę frajerów, którzy będą tylko mieli dowartościowywać egoistę, to większość na to powie: to niech sobie ten pan, czy ta pani poszuka innego partnera do znajomości, czy innej formy relacji. Bo przymusu bycia z kimś niechcianym w większości przypadków nie ma.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 3404
Przeczytał: 77 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 13:54, 22 Lip 2022    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
"nie jest dla mnie dobrze, że mój dom zburzono, ale jakoś chcę się pogodzić z tym, że gdy tysiące ludzi mogą dojeżdżać do pracy, to jako członek społeczności, gotów jestem porzucić tylko swój egoistyczny punkt widzenia"

Kto jest większym egoistą. Ten, kto chce zachować swój dom, czy ten, kto chce mieć łatwiejszą drogę do pracy?

Mi się wydaje, że jednak własny dom to jest dużo ważniejsze dobro, niż łatwy dojazd do pracy.
Poza tym ten własny dom jest prawem nabytym, stanem utrwalonym od dawna, często od dziesięcioleci, a nawet od pokoleń. I często nie stanowi tylko dachu nad głową, który można zamienić na inny, ale ma wartość emocjonalną. A ułatwienie dojazdu do pracy przez poprowadzenie nowej linii kolejowej to dopiero plan na przyszłość - nie stanowi więc żadnego prawa nabytego. Do tej pory linii kolejowej nie było i ludzie jakoś żyli.

Największym egoistą byłby więc każdy z 10 tysięcy mieszkańców gminy z osobna, który chciałby, żeby 1 mieszkaniec oddał swój dom w zamian za to, żeby on miał łatwiejszy dojazd do pracy.
To jest właśnie egoizm.

Natomiast widzę, że Ty rozmywasz egoizm, jeśli egoistami są jednocześnie rzesze ludzi.
Z tego co piszesz wynika, że Ty rozumujesz w ten sposób, że jeśli jedna osoba chce rzeczy X kosztem 10 tysięcy innych osób, to jest egoistą, a jeśli 10 tysięcy osób chce rzeczy X kosztem 1 innej osoby, to nie są oni egoistami.
To jest myślenie kolektywistyczne. Jesteś ultralewakiem.

Poza tym jesteś hipokrytą. Bo z Twojego toku rozumowania NATYCHMIAST wynika, że Ukraińcy powinni oddać Rosji Donieck, żeby ułatwić Rosjanom dojazd na Krym. A Polacy powinni oddać Warmię i część Podlasia, żeby ułatwić Rosjanom dojazd do Kaliningradu. Jednak tutaj już się nie zgadzasz...
Natomiast dopuszczasz zaoranie komuś jego własnego domu, żeby ileś tam ludzi mogło łatwiej dojechać pociągiem do pracy.
A więc jesteś hipokrytą. Stosujesz podwójne standardy.

Nie wspominając już o tym, że to właśnie ten dom dla jednej osoby jest dużo ważniejszy, niż jakiś tam Donieck dla Ukraińca. Bo co obchodzi mieszkańca Lwowa, kto będzie rządził Donieckiem? Co mu do tego? On nawet tam pewnie nigdy nie był.

Michał Dyszyński napisał:
WIEM, ŻE TEN CZŁOWIEK ZWYKLE NA PIERWSZYM MIEJSCU STAWIA WŁASNY INTERES

Ale jeśli 10 tysięcy ludzi na pierwszym miejscu stawia własny interes, to według Michała wszystko jest w porządku...

Michał Dyszyński napisał:
że może mnie w biznesie wykoleguje, gdy okaże się, iż może coś ugrać moim kosztem

Widzę, że Ty kompletnie nie rozumiesz, że to właśnie te 10 tysięcy ludzi chce coś ugrać kosztem tego jednego człowieka, na którego się zmówili, żeby mu zaorać chałupę.

Widać, że Ty mierzysz zło ilością. A powinieneś jakością.
Nie jest ważne, ile osób straci. Ważne jest, jak mocno stracą.
Według Twojego rozumowania, to podatki nie powinny dotyczyć wszystkich po 17%, tylko mniej egoistycznie byłoby większości ludzi w ogóle nie pobierać podatku, a znaleźć sobie kilka kozłów ofiarnych, którym będzie się zabierać 100% dochodu. Bo co tam te kilka osób? Co kilka osób ma za znaczenie? Jednostka to bzdura! Przecież dzięki temu, że tym kilku osobom zabierzemy 100% dochodu, to sto innych osób będzie miało dochód bez podatku!

Michał Dyszyński napisał:
Co traci?
- Sympatię ludzi

No, na pewno jedna osoba straci sympatię 10 tysięcy ludzi, jeśli nie pozwoli im zaorać swojego własnego domu, żeby oni mogli sobie łatwiej dojechać do pracy. To na pewno.
Jednak zastanów się dokładnie, kto tu jest katem, a kto ofiarą.

A co to jest kompromis?
Kompromis to sytuacja, w której każdy jest jednakowo niezadowolony.
Jednak według Michała niezadowolenie wielu osób się sumuje.
Czyli według rozumowania Michała, jeśli 100 osób zostanie uszczypniętych w dupę, to będzie to taki sam poziom niezadowolenia, jak gdyby Michałowi obcięto obie nogi. W końcu w sumie te 100 osób jest bardziej niezadowolonych niż jeden Michał. Czyli Michał wtedy rozważy, czy poświęcić swoje nogi, żeby te 100 osób nie było uszczypanych w pośladek.

A jeśli Michał jednak się nie zgodzi oddać swoich nóg, to narazi się na ostracyzm. Te 100 osób okrzyknie go egoistą, bo przez niego jednego pieką ich wszystkich poślady i nie mogą usiedzieć przed telewizorem.
A mógł kurde dać sobie obciąć te nogi, to 100 osób byłoby zadowolonych. Ale egoista z niego cholerny, wolał swoje nogi niż 100 osób przed piekącym tyłkiem ratować... Egoista z tego Michała. No i anarchista też, rzecz jasna. Nie zna zasad współżycia społecznego. W ogóle nic go nie interesuje poza swoją własną osobą. Chce tylko sobie dupe miodem smarować.


Ostatnio zmieniony przez MaluśnaOwieczka dnia Pią 14:10, 22 Lip 2022, w całości zmieniany 8 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 26020
Przeczytał: 102 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 15:10, 22 Lip 2022    Temat postu:

MaluśnaOwieczka napisał:
Michał Dyszyński napisał:
że może mnie w biznesie wykoleguje, gdy okaże się, iż może coś ugrać moim kosztem

Widzę, że Ty kompletnie nie rozumiesz, że to właśnie te 10 tysięcy ludzi chce coś ugrać kosztem tego jednego człowieka, na którego się zmówili, żeby mu zaorać chałupę.

Widać, że Ty mierzysz zło ilością. A powinieneś jakością.
Nie jest ważne, ile osób straci. Ważne jest, jak mocno stracą.
Według Twojego rozumowania, to podatki nie powinny dotyczyć wszystkich po 17%, tylko mniej egoistycznie byłoby większości ludzi w ogóle nie pobierać podatku, a znaleźć sobie kilka kozłów ofiarnych, którym będzie się zabierać 100% dochodu. Bo co tam te kilka osób? Co kilka osób ma za znaczenie? Jednostka to bzdura! Przecież dzięki temu, że tym kilku osobom zabierzemy 100% dochodu, to sto innych osób będzie miało dochód bez podatku!

Michał Dyszyński napisał:
Co traci?
- Sympatię ludzi

No, na pewno jedna osoba straci sympatię 10 tysięcy ludzi, jeśli nie pozwoli im zaorać swojego własnego domu, żeby oni mogli sobie łatwiej dojechać do pracy. To na pewno.
Jednak zastanów się dokładnie, kto tu jest katem, a kto ofiarą.

A co to jest kompromis?
Kompromis to sytuacja, w której każdy jest jednakowo niezadowolony.
Jednak według Michała niezadowolenie wielu osób się sumuje.
Czyli według rozumowania Michała, jeśli 100 osób zostanie uszczypniętych w dupę, to będzie to taki sam poziom niezadowolenia, jak gdyby Michałowi obcięto obie nogi. W końcu w sumie te 100 osób jest bardziej niezadowolonych niż jeden Michał. Czyli Michał wtedy rozważy, czy poświęcić swoje nogi, żeby te 100 osób nie było uszczypanych w pośladek.

A jeśli Michał jednak się nie zgodzi oddać swoich nóg, to narazi się na ostracyzm. Te 100 osób okrzyknie go egoistą, bo przez niego jednego pieką ich wszystkich poślady i nie mogą usiedzieć przed telewizorem.
A mógł kurde dać sobie obciąć te nogi, to 100 osób byłoby zadowolonych. Ale egoista z niego cholerny, wolał swoje nogi niż 100 osób przed piekącym tyłkiem ratować... Egoista z tego Michała. No i anarchista też, rzecz jasna. Nie zna zasad współżycia społecznego. W ogóle nic go nie interesuje poza swoją własną osobą. Chce tylko sobie dupe miodem smarować.

Rozpędziłeś się w tym wnioskowaniu... :shock:
Wszystko Ci się skojarzyło, interpretacji tego, co ja rzekomo twierdzę, twierdząc znacznie mniej, narobiłeś sobie tyle i takich, że nie zdziwiłbym się, jakbyś doszedł za chwilę do wniosku, iż konsekwencją tego, co wcześniej napisałem jest postulat zbiorowej eutanazji wybranej grupy ludzi, albo że ogłosiłem tak nową scjentologię, czy konieczność budowy w Egipcie kolejnej piramidy na wzór tych antycznych.
Masz, chłopie, wyobraźnię... :szacunek:

Spieszę donieść, że intencje, które zawarłem w moim poprzednim poście są prostsze.
Z grubsza opierają się one o:
1. Spostrzeżenie, że interesy ludzi są ze sobą skonfliktowane w wielu aspektach życia
2. Spostrzeżenie, że wyznając zasadę "koniecznie musi być na moje", wikłamy społeczność w konflikt, z którego nie widać dróg wyjścia.
3. Z tego wynika spostrzeżenie, że ktoś musi ustąpić.

Ludzkość z grubsza praktykuje dwa główne kierunki rozstrzygania kształtu owego ustępowania, czy też poszukiwania odpowiedzi KTO i W JAKI SPOSÓB miałby ustąpić.
1. Droga walki, oparta o zasadę "zwycięży silniejszy", a ustąpi słabszy bez względu na to, jak wiele ten słabszy straci, poświęci, a także bez względu na szkody dla wszystkich pozostałych ludzi
2. Droga negocjacji, w ramach których jednak ROZWAŻAMY WIELE ASPEKTÓW SPRAWY.
Żadna z tych dróg nie usuwa problemu głównego - ktoś będzie zapewne nieusatysfakcjonowany, albo przynajmniej częściowo nieusatysfakcjonowany, bo to on będzie musiał ustąpić.
Nie postuluję żadnych konkretnych sposobów rozstrzygania KTO I JAK ma ustępować, bo to po prostu zależy od sytuacji. W szczególności nie doradzam nic Ukraińcom w zakresie ustępstw wojennych. Nie rozstrzygam kto jest "największym egoistą", bo nie mam do tego metodologii ustalania "wielkości egoizmu".

Z grubsza jednak chciałbym nakreślić ZASADĘ USTĘPSTW, którą osobiście uważam za najbardziej sensowną i racjonalną. Sformułowałbym ją jako:
Ustępstwa powinna poczynić raczej ta strona, która poniesie w wyniku owych ustępstw najmniejsze straty, biorąc pod uwagę CAŁOŚCIOWY BILANS owych strat.

Nie określam z góry dla tej czy innej sytuacji, kto ma być ustępującą stroną, bo każdy przypadek jest inny.
Dodałbym do tego pewne zasady uzupełniające ustępowania:
1. Chronione w pierwszym rzędzie mają być wartości najwyższe - życie, zdrowie, możliwość funkcjonowania w społeczeństwie
2. To, że ktoś jest do czegoś PRZYZWYCZAJONY, albo ZWIĄZAŁ EMOCJE z czymś tam i dlatego absolutnie nie chce zmienić jest raczej SŁABYM ARGUMENTEM w kontekście strat zdrowia, konieczności poczynienia wielkich inwestycji, problemów realnych do poniesienia
3. Ważny jest skutek długofalowy, zwrócenie uwagi na skutki globalne - środowiskowe, związane z tym, jak będzie funkcjonować wielu ludzi.
4. Ogólnie sprawa nie jest prosta. Aby rozstrzygać te konflikty najczęściej potrzebna jest jakaś mądrość, wyczucie, poziom etyczny.

Jestem za tym, aby ten, kto przejawia postawę egoizmu dostał to, co daje innym - też ma być potraktowany w sposób, w który on traktuje resztę ludzi. Jeśli nie ma zamiaru ustępować, to i jemu się nie ustępuje. A jeśli nie da się dogadać z nim na zasadzie negocjacji, uprzejmej dyskusji, to sytuacja automatycznie migruje do - wskazanej na początku - pierwszej drogi wychodzenia z konfliktu, czyli drogi KTO SILNIEJSZY. I zapewne zbiorowość będzie silniejsza od nieużytej, egoistycznej jednostki. Jednostka ta będzie oczywiście wielce z tego tytułu nieusatysfakcjonowana, wściekła, będzie miała żal do wszystkich. Taki świat...
Bo prawem owego świata, które chyba należałoby przyznać jest także to, że NIE CZYNIMY UPRZYWILEJOWANIA DLA NIKOGO, Jest równość. a gdy dochodzi do konfliktu, to jakoś trzeba wyważyć interesy wszystkich osiągając rodzaj optimum, polegający na minimalizowaniu szkód, a maksymalizowaniu korzyści dla WSZYSTKICH. Inaczej byłoby bez sensu.

Egoista zatem nie dostanie to, co innym daje...

Aż mi się cytat z Biblii kojarzy

Ewangelia Marka 4:24 napisał:
Taką samą miarą, jaką wy mierzycie, odmierzą wam i jeszcze wam dołożą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 3404
Przeczytał: 77 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 22:17, 22 Lip 2022    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
2. Spostrzeżenie, że wyznając zasadę "koniecznie musi być na moje", wikłamy społeczność w konflikt, z którego nie widać dróg wyjścia.

Gdy10 tysięcy ludzi mówi "Koniecznie musi być na nasze" to jest w porządku, a gdy 1 człowiek mówi to samo, to jest to już egoizm?


Michał Dyszyński napisał:
Ustępstwa powinna poczynić raczej ta strona, która poniesie w wyniku owych ustępstw najmniejsze straty, biorąc pod uwagę CAŁOŚCIOWY BILANS owych strat.

Parafrazując popularne powiedzenie - nieważne jakie są straty, ale kto je mierzy.

Michał Dyszyński napisał:
1. Chronione w pierwszym rzędzie mają być wartości najwyższe - życie, zdrowie, możliwość funkcjonowania w społeczeństwie
2. To, że ktoś jest do czegoś PRZYZWYCZAJONY, albo ZWIĄZAŁ EMOCJE z czymś tam i dlatego absolutnie nie chce zmienić jest raczej SŁABYM ARGUMENTEM w kontekście strat zdrowia, konieczności poczynienia wielkich inwestycji, problemów realnych do poniesienia
3. Ważny jest skutek długofalowy, zwrócenie uwagi na skutki globalne - środowiskowe, związane z tym, jak będzie funkcjonować wielu ludzi.

No i wykrakałem...

Michał Dyszyński napisał:
Jestem za tym, aby ten, kto przejawia postawę egoizmu dostał to, co daje innym - też ma być potraktowany w sposób, w który on traktuje resztę ludzi.

Oczywiście, że tak. Ten, co mu domu nie zaorają pod linię kolejową, też nie będzie miał czym dojechać do pracy! ...

Michał Dyszyński napisał:
I zapewne zbiorowość będzie silniejsza od nieużytej, egoistycznej jednostki.

I Ty mi piszesz, że ja coś nadinterpretowuję z Twoich wypowiedzi?
Zobacz przecież, że znowu podkreślasz to, że Twoim zdaniem potencjał do egoizmu mają tylko jednostki, a zbiorowość może być z definicji tylko altruistyczna...
Niczego nie nadinterpretowuję. Jesteś lewakiem.

Michał Dyszyński napisał:
Jednostka ta będzie oczywiście wielce z tego tytułu nieusatysfakcjonowana, wściekła, będzie miała żal do wszystkich. Taki świat...

A może to zbiorowość będzie wielce z tego tytułu nieusatysfakcjonowana, wściekła, będzie miała żal do tej jednej osoby. Taki świat...
Pomyślałeś o tym? Pewnie nie...
Bo dla Michała cały świat kręci się tylko wokół nosów zbiorowości.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 26020
Przeczytał: 102 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 22:28, 22 Lip 2022    Temat postu:

MaluśnaOwieczka napisał:
Michał Dyszyński napisał:
2. Spostrzeżenie, że wyznając zasadę "koniecznie musi być na moje", wikłamy społeczność w konflikt, z którego nie widać dróg wyjścia.

Gdy10 tysięcy ludzi mówi "Koniecznie musi być na nasze" to jest w porządku, a gdy 1 człowiek mówi to samo, to jest to już egoizm?

Nie. To nie o to chodziło. Spróbuj przeczytać jeszcze raz, co napisałem, bo tam nie ma sugestii, którą mi tu przypisujesz.

MaluśnaOwieczka napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Ustępstwa powinna poczynić raczej ta strona, która poniesie w wyniku owych ustępstw najmniejsze straty, biorąc pod uwagę CAŁOŚCIOWY BILANS owych strat.

Parafrazując popularne powiedzenie - nieważne jakie są straty, ale kto je mierzy.

Nie było takiej sugestii z mojej strony. Nadinterpretujesz.


MaluśnaOwieczka napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Jestem za tym, aby ten, kto przejawia postawę egoizmu dostał to, co daje innym - też ma być potraktowany w sposób, w który on traktuje resztę ludzi.

Oczywiście, że tak. Ten, co mu domu nie zaorają pod linię kolejową, też nie będzie miał czym dojechać do pracy! ...

Ano też.

MaluśnaOwieczka napisał:
Michał Dyszyński napisał:
I zapewne zbiorowość będzie silniejsza od nieużytej, egoistycznej jednostki.

I Ty mi piszesz, że ja coś nadinterpretowuję z Twoich wypowiedzi?
Zobacz przecież, że znowu podkreślasz to, że Twoim zdaniem potencjał do egoizmu mają tylko jednostki, a zbiorowość może być z definicji tylko altruistyczna...
Niczego nie nadinterpretowuję. Jesteś lewakiem.

A jednak widzę z Twojej strony głównie nadinterpretacje.
Zaś epitet nam mój temat każdy sobie jakiś może wymyślić i nawet napisać. To nie zmienia meritum sprawy.

MaluśnaOwieczka napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Jednostka ta będzie oczywiście wielce z tego tytułu nieusatysfakcjonowana, wściekła, będzie miała żal do wszystkich. Taki świat...

A może to zbiorowość będzie wielce z tego tytułu nieusatysfakcjonowana, wściekła, będzie miała żal do tej jednej osoby. Taki świat...
Pomyślałeś o tym? Pewnie nie...
Bo dla Michała cały świat kręci się tylko wokół nosów zbiorowości.

Pomyślałem i o tym. Ale świata nie zmienię. Faktu, że ludzkie interesy są skonfliktowane, też nie zmienię. Pozostaje mi MINIMALIZOWANIE SZKÓD z tego tytułu (czasem maksymalizowanie zysków). Rozpamiętywanie wybranych szkód wybranych osób, emocjonowanie się tym, że one występują, niczego tu nie zmieni. Jak nie wystąpią te szkody, to wystąpią inne, którymi możesz przecież tak samo się z zapałem emocjonować. Ale jaki jest w tym sens?... :shock:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 3404
Przeczytał: 77 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 23:15, 22 Lip 2022    Temat postu:

To o co Ci właściwie chodzi?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 3404
Przeczytał: 77 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 16:57, 26 Lip 2022    Temat postu:

Ja zacząłem pisać o szczególnym przypadku, a ty odniosłeś się do tego wyrażając opinię odmienną.
A potem mówisz, że ty jednak wcale nie o tym piszesz, tylko o czym innym.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 26020
Przeczytał: 102 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 18:17, 26 Lip 2022    Temat postu:

MaluśnaOwieczka napisał:
Ja zacząłem pisać o szczególnym przypadku, a ty odniosłeś się do tego wyrażając opinię odmienną.
A potem mówisz, że ty jednak wcale nie o tym piszesz, tylko o czym innym.

Ogólnie to nie rozumiem za bardzo co tu ostatnio w Twojej wypowiedzi ma piernik do wiatraka. Nie wiem, co tłumaczyć. :(
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 3404
Przeczytał: 77 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 18:20, 26 Lip 2022    Temat postu:

Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 3404
Przeczytał: 77 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:04, 26 Lip 2022    Temat postu:

Generalnie to oskarżałeś człowieka, który chce zachować swój dom, o to że chce zachować swój dom i stwierdziłeś, że gdyby był jak trzeba, toby oddał swoją chałupe pod linie kolejową, zeby inni mogli sobie łatwiej dojechać do pracy.
Nie stwierdziłeś tak? Chyba stwierdziłeś... A teraz sie wypierasz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauki społeczne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 8, 9, 10, 11, 12  Następny
Strona 9 z 12

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin