Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Inwazja Rosji na Ukrainę - jaki w tym sens?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauki społeczne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 3404
Przeczytał: 75 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 20:40, 01 Sie 2022    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

To jest kurwa walka o niepodległość i ojczyznę.
A nie jakieś tam pierdoły, czy Krym ruski, czy nie ruski. Czy śląsk polski, czy niemiecki. Jakie to ma kurwa znaczenie?

I ja mam iść na kurwa jebaną wojne dawać sobie ręce i nogi urywać, a potem państwo mi tak podziękuje, że mi zaorze mój dom, bo im sie zachciało droge robić?

Weź się Dyszyński jebnij w łeb.

To właśnie tym ludziom trzeba się zrzucić na Bayraktary.
Państwo ich zaatakowało, chce im zabrać ich ziemie i dom, a oni nawet nie mają się czym bronić.
Bayraktary jak najprędzej! Szybko wysłać!


Ostatnio zmieniony przez MaluśnaOwieczka dnia Pon 20:45, 01 Sie 2022, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 3404
Przeczytał: 75 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 20:57, 01 Sie 2022    Temat postu:

Ale co oni mogą?
Przecież nawet jakby sie obronili Bayraktarami, to i tak mają przesrane.
Prąd im odetną, wode im odetną, gaz im odetną. Są całkowicie uzależnieni energetycznie od państwa. A i na dodatek żywnościowo również.

Mogą więc tylko stać i płakać. Nic nie poradzą, nawet gdyby mieli cały arsenał Bayraktarów.
Podobnie jak Niemcy nic nie poradzą, jak im Putin gaz zakręci.

Tragedia tych ludzi nie jest wcale mniejsza. To dużo większa tragedia niż te Krymy i inne Donbasy.
Ale jest ona przeżywana w ciszy. Bo co ci ludzie mogą? Przecież i tak są całkowicie uzależnieni od woli państwa.
Kiedyś to jeszcze ludzie mieli role, własne kozy i krowy, mogli sobie jakoś poradzić. Ale dzisiaj? Prąd im wyłączą i człowiek ginie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 3404
Przeczytał: 75 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 20:58, 01 Sie 2022    Temat postu:

Pierdolą dzisiaj o powstaniu Warszawskim.

A dlaczego nikt nie mówi o tych ludziach?
To tym ludziom należy sie powstanie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 25961
Przeczytał: 84 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 0:34, 02 Sie 2022    Temat postu:

MaluśnaOwieczka napisał:
https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2022-08-01/interwencja-maja-sie-wyprowadzic-a-odszkodowania-wciaz-nie-ma/?ref=aside_najnowsze

To jest kurwa walka o niepodległość i ojczyznę.
A nie jakieś tam pierdoły, czy Krym ruski, czy nie ruski. Czy śląsk polski, czy niemiecki. Jakie to ma kurwa znaczenie?

I ja mam iść na kurwa jebaną wojne dawać sobie ręce i nogi urywać, a potem państwo mi tak podziękuje, że mi zaorze mój dom, bo im sie zachciało droge robić?

Weź się Dyszyński jebnij w łeb.

To właśnie tym ludziom trzeba się zrzucić na Bayraktary.
Państwo ich zaatakowało, chce im zabrać ich ziemie i dom, a oni nawet nie mają się czym bronić.
Bayraktary jak najprędzej! Szybko wysłać!

Narrację można jeszcze dalej rozkręcić. Oto potencjalnie chwytliwe hasła:
Mój dom moją twierdzą!
Nikt mi nie będzie wyznaczał, gdzie mam mieszkać!
Żadne urzędnicze decyzje nie powinny być przeciw ludziom!
Walczymy o swoje, a więc mamy rację!
Mój dziad i pradziad byli na tej ziemi, a teraz - tylko z powodu widzimisię polityków - mamy wyrzucać tę historię ludzi, którzy tu mieszkali na śmietnik?
Jak w ogóle ktoś śmie narzucać cokolwiek w moim życiu!?... To nie jest jego życie, tylko moje życie!!!
itd. itp.
A można się nakręcić jeszcze bardziej. Droga wolna. :brawo:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 16686
Przeczytał: 130 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 8:55, 02 Sie 2022    Temat postu:

Gdyby chcieli zaorać jakieś komunistyczne blokowisko byłoby trudniej....
A i tak są zakusy...

W tej chwili anektuje się głównie tereny zielone bez umiaru.....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 16686
Przeczytał: 130 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 9:05, 02 Sie 2022    Temat postu:

MaluśnaOwieczka napisał:
Pierdolą dzisiaj o powstaniu Warszawskim.

A dlaczego nikt nie mówi o tych ludziach?
To tym ludziom należy się powstanie.


I.. bardzo dobrze. to jest cały czas wyjście do polityki aktualnej...
cały czas w Polsce żyjemy na zaszłościach. nie tylko w Polsce.

Bąkiewicz....

O co mu biega?

[link widoczny dla zalogowanych]


Powstańcy walczyli o wolność owieczko tak tobie bliską.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 3404
Przeczytał: 75 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 11:06, 02 Sie 2022    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Mój dom moją twierdzą!
Nikt mi nie będzie wyznaczał, gdzie mam mieszkać!
Żadne urzędnicze decyzje nie powinny być przeciw ludziom!
Walczymy o swoje, a więc mamy rację!
Mój dziad i pradziad byli na tej ziemi, a teraz - tylko z powodu widzimisię polityków - mamy wyrzucać tę historię ludzi, którzy tu mieszkali na śmietnik?
Jak w ogóle ktoś śmie narzucać cokolwiek w moim życiu!?... To nie jest jego życie, tylko moje życie!!!

Dokładnie tak jak piszesz.

Z tego się naigrywasz, a zauważ jakie hasła odnosi się do państwa jako całości, czyli tzw. "ojczyzny". Czyż nie dokładnie właśnie takie, jakie tu obśmiewasz?

Polacy z dziada pradziada mieszkali na Mazowszu. A teraz z powodu widzimisię jakiegoś Putina mają stąd wypierdalać?

Czym to się, Misiu, różni od tego przypadku?

Skoro urzędasy mogą powiedzieć Kowalskiemu, że ma wypierdalać ze swojej chałupy, to czemu Putin miałby nie móc kazać Ci, Misiu, wypierdalać z Warszawy? W ramach odszkodowania dostałbyś chałupinę na Syberii. Putin nie pogoniłby Cię z pustymi rękami.


Ostatnio zmieniony przez MaluśnaOwieczka dnia Wto 11:08, 02 Sie 2022, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 3404
Przeczytał: 75 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 11:11, 02 Sie 2022    Temat postu:

Semele napisał:
Powstańcy walczyli o wolność owieczko tak tobie bliską.

Kowalski też walczy o wolność, jeśli zabarykaduje drogi i autostrady, żeby chronić swoją chałupinę.

Czy znajdzie wtedy uznanie wśród innych? Prędzej wywiozą go na taczce.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 25961
Przeczytał: 84 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 11:35, 02 Sie 2022    Temat postu:

MaluśnaOwieczka napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Mój dom moją twierdzą!
Nikt mi nie będzie wyznaczał, gdzie mam mieszkać!
Żadne urzędnicze decyzje nie powinny być przeciw ludziom!
Walczymy o swoje, a więc mamy rację!
Mój dziad i pradziad byli na tej ziemi, a teraz - tylko z powodu widzimisię polityków - mamy wyrzucać tę historię ludzi, którzy tu mieszkali na śmietnik?
Jak w ogóle ktoś śmie narzucać cokolwiek w moim życiu!?... To nie jest jego życie, tylko moje życie!!!

Dokładnie tak jak piszesz.

Z tego się naigrywasz, a zauważ jakie hasła odnosi się do państwa jako całości, czyli tzw. "ojczyzny". Czyż nie dokładnie właśnie takie, jakie tu obśmiewasz?

Polacy z dziada pradziada mieszkali na Mazowszu. A teraz z powodu widzimisię jakiegoś Putina mają stąd wypierdalać?

Czym to się, Misiu, różni od tego przypadku?

Skoro urzędasy mogą powiedzieć Kowalskiemu, że ma wypierdalać ze swojej chałupy, to czemu Putin miałby nie móc kazać Ci, Misiu, wypierdalać z Warszawy? W ramach odszkodowania dostałbyś chałupinę na Syberii. Putin nie pogoniłby Cię z pustymi rękami.

Nie chwytasz mojej intencji.
Jeśli coś tu obśmiewam, to BEZREFLEKSYJNĄ JEDNOSTRONNOŚĆ owego ujęcia. Można by tez mówić tu o podejściu dziecinnym, niedojrzałym.

Nasz umysł oczywiście lubi prostotę - chcielibyśmy mieć wszystko jednoznacznie. Nasze emocje nie tolerują najczęściej niuansów, trudnych pytań, konieczności rozważenia wielu aspektów sprawy. Jeśli dla kogoś taki prosty, emocjonalny ogląd świata jest tym głównym kryterium, to zbuduje sobie właśnie taką postawę światopoglądową, w której czyni się wszystko, aby "gra toczyła się do jednej bramki."
Ja taką postawę traktuję jako albo objaw niedojrzałości, związanej z wiekiem, albo cofnięcie się w rozwoju mentalnym do etapu niedojrzałości. Sam zaś staram się WIDZIEĆ RACJE OBU STRON. Jeśli potem podejmuję decyzję, to wynikają one Z PEŁNEGO OGLĄDU, a nie tylko z tej części oglądu, którą mi wykroją emocje i potrzeba prostoty.

"Miś" jest znacznie skomplikowany, niż to sobie co niektóre niemisie mogą wyobrazić. Miś zrozumie nawet argumenty i motywy swojego wroga (co jednak nie oznacza, iż przyzna im rację). Misie mojego pokroju mają dystans do świata i siebie, a na tym aby agitować za swoim rzadko im zależy. Najczęściej misie poprzestają na oglądzie spraw możliwie obiektywnym i bezstronnym.
Ale mam świadomość, że niemisie raczej takiej postawy nie zrozumieją.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 3404
Przeczytał: 75 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 11:43, 02 Sie 2022    Temat postu:

Taa jednostronność, oczywiście...

Ale jak Putin wjedzie do Warszawy, to interpretowanie tego zdarzenia już nie będzie jednostronne?
Wtedy to już będzie wolno jednostronnie zrobić łapankę na poborowych?
I to już nie będzie dziecinne, niedojrzałe podejście?

A przecież dojrzały człowiek powinien rozważyć potrzeby Putina i Wielkorosji. A może ich potrzeby są właśnie takie, że Warszawa musi być przez nich zajęta. Trzeba to przemyśleć. Należy przecież zwracać uwagę na niuanse.

Zobaczymy, jaki Miś będzie miał dystans do świata, gdy go Owca z jego jaskini wygoni.

Otto von Bismarck o Polakach:

"Osobiście współczuję ich losowi, jeśli jednak pragniemy istnieć - nie pozostaje nam nic innego, jak tylko wytępienie ich"

Dojrzały Misiu, rozważ więc niuanse i potrzeby narodu niemieckiego. Potem zgłoś się na ochotnika do wytępienia, bo takie są potrzeby większości (Niemców jakby nie patrzeć było już wtedy znacznie więcej)


Ostatnio zmieniony przez MaluśnaOwieczka dnia Wto 11:47, 02 Sie 2022, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 25961
Przeczytał: 84 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 12:08, 02 Sie 2022    Temat postu:

MaluśnaOwieczka napisał:
Taa jednostronność, oczywiście...

Ale jak Putin wjedzie do Warszawy, to interpretowanie tego zdarzenia już nie będzie jednostronne?
Wtedy to już będzie wolno jednostronnie zrobić łapankę na poborowych?
I to już nie będzie dziecinne, niedojrzałe podejście?

A kto tak twierdzi?...
Argumentujesz produkując jakieś chochoły, nad którymi potem się znęcasz ile wlezie.

Może to Tobie daje poczucie satysfakcji, że przyłapałeś oponenta na "błędnym rozumowaniu", jednak w tym przypadku jedynie potwierdzasz to, że argumentujesz przesadnie emocjonalnie, niedojrzałością.
Oto dla człowieka, który postrzega rzeczywistość w złożoności właśnie wybór nie polega na prostym albo - albo, czyli właśnie nie traktuje się spraw na zasadzie: albo Putinowi coś wolno, albo nie Putinowi, lecz ZA KAŻDYM RAZEM NALEŻY OSĄDZIĆ RZECZ CAŁOŚCIOWO.
Odrzucając uproszczone egoistyczne podejście tak samo odrzucamy zatem egoizm Putina, jak i egoizm jakiegoś mazowieckiego sobka, który gotów byłby poświęcić cały świat, byle tylko nie musiał zmieniać jakiejś swojej rutyny, albo ustąpić czegoś w swoim życiu. To właśnie o tym jest mowa, że postawa egoistyczna będzie nieuchronnie zmierzać do eskalacji krzywd.
Tak samo Puitn stawia sprawę na zasadzie: to co ja chcę ma być realizowane, bez względu na koszty reszty świata, tak samo nasz mazowiecki egoista nie zechce rozważyć tego, czy nie powinien ustąpić ze swego w znacznie mniejszej sprawie. Ale ogólna reguła w obu przypadkach jest taka sama: poprawną postawą człowieka jest nie zamykanie się w kręgu własnego ego, własnych potrzeb i interesów, lecz zdolność do ustąpienia ze swego, w imię ogólnego dobra.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 3404
Przeczytał: 75 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 12:19, 02 Sie 2022    Temat postu:

Ja OSĄDZIŁEM rzecz całościowo i wynikiem tego osądu jest, że NIE WOLNO nikomu zaorać chałupy pod budowę drogi.
Emocjonalny jestem, bo mam emocje.

Ty mnie nazywasz niedojrzałym, to ja Ciebie też tak mogę. Jesteś niedojrzały, bo nie rozumiesz przywiązania człowieka do własnego domu i ziemi. A w ogóle to jesteś też głupi, o.

Tak, mazowiecki głupek poświęci cały świat... Bo drogi nie będzie...
Kurwa pokaż mi choć jedną osobę, która będzie tak samo płakać z powodu braku tej planowanej drogi, jak ten mazowiecki głupek. Znajdź mi taką, to Ci uwierzę.
W telewizji jakoś nie pokazali płaczących ludzi, wylewających łzy nad niedoszłymi planami budowy nowej drogi. Za to pokazują płaczących nad własnym domem, który ktoś im zburzył.

"W znacznie mniejszej sprawie" ??? Udowodnij, że ta sprawa jest mniejsza. Masz jakieś argumenty, że sprawa zachowania własnego domu jest mniejsza od sprawy budowy drogi?

Co to jest "ogólne dobro"??? Nie ma czegoś takiego.
Dobro zawsze dotyczy jakiejś jednostki.
Pokaż mi tego jednego, który będzie płakał bardziej, gdy plany budowy drogi nie dojdą do skutku, niż ten, komu zburzyli dom pod tę budowę. Pokaż mi.

"Dobro" i "zło" w sensie grupowym nie istnieje.
Dobro i zło jest zawsze dla konkretnej jednostki.

To JEDNOSTKA cierpi, a nie grupa.

"Cierpienie grupy" wsadź se w dupe,bo czegoś takiego po prostu nie ma. Cierpią zawsze poszczególne jednostki z osobna. Nawet jeśli wszystkie cierpią na to samo, to zawsze cierpi każda z nich z osobna.

Utrata przez 1000 osób domu wcale nie jest "poważniejszą sprawą" niż utrata przez jedną osobę domu.
Jeśli ta jedna jedyna osoba cierpi tak samo, jak każda z tych tysiąca osób, to sprawa tej jednej jedynej osoby jest tak samo poważna, jak sprawa tamtego tysiąca.


Ostatnio zmieniony przez MaluśnaOwieczka dnia Wto 12:23, 02 Sie 2022, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 3404
Przeczytał: 75 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 15:54, 02 Sie 2022    Temat postu:

No wytłumacz mi, Misiu, jakim sposobem utrata domu przez 1000 osób jest "poważniejszą sprawą" niż utrata domu przez jedną osobę.

Bo ja tego nie rozumiem, kochasiu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 3404
Przeczytał: 75 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:32, 02 Sie 2022    Temat postu:

Miiiiisiuuuu!

Hop Hoooop!

Gdzie sie Misiolek podział? Heloooł
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 25961
Przeczytał: 84 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:05, 02 Sie 2022    Temat postu:

MaluśnaOwieczka napisał:
Ja OSĄDZIŁEM rzecz całościowo i wynikiem tego osądu jest, że NIE WOLNO nikomu zaorać chałupy pod budowę drogi.
Emocjonalny jestem, bo mam emocje.

Ty mnie nazywasz niedojrzałym, to ja Ciebie też tak mogę. Jesteś niedojrzały, bo nie rozumiesz przywiązania człowieka do własnego domu i ziemi. A w ogóle to jesteś też głupi, o.

Tak, mazowiecki głupek poświęci cały świat... Bo drogi nie będzie...
Kurwa pokaż mi choć jedną osobę, która będzie tak samo płakać z powodu braku tej planowanej drogi, jak ten mazowiecki głupek. Znajdź mi taką, to Ci uwierzę.
W telewizji jakoś nie pokazali płaczących ludzi, wylewających łzy nad niedoszłymi planami budowy nowej drogi. Za to pokazują płaczących nad własnym domem, który ktoś im zburzył.

"W znacznie mniejszej sprawie" ??? Udowodnij, że ta sprawa jest mniejsza. Masz jakieś argumenty, że sprawa zachowania własnego domu jest mniejsza od sprawy budowy drogi?

Co to jest "ogólne dobro"??? Nie ma czegoś takiego.
Dobro zawsze dotyczy jakiejś jednostki.

Dobro ogólne jest właśnie cierpieniem jednostek. Wielu jednostek.
Nie ma dowodu fizycznego na to, że cierpienie wielu jednostek jest jakoś ważniejsze niż cierpienie jednej jednostki. Nie ma tu żadnego ABSOLUTNEGO rozumowania, które by coś podobnego wykazywało. Jakieś założenia należy poczynić. Ale tak jest W KAŻDYM rozumowaniu.

Tak traktuję myślenie o jakiejś WYBRANEJ JEDNEJ EMOCJI i skupianie się na niej jako niedojrzałość. Bo dzieci takie są - skupiają się na swoim małym dziecięcym egoizmie. Skupiają się na nim, bo nie mają szerszego oglądu spraw i są właśnie niedojrzałe. Jak dojrzeją, to wezmą pod uwagę więcej rzeczy niż tylko tę ich aktualną emocję.

Z czego to wynika?
- Nie z matematyki.
Wynika z osądu ludzkiego, z tego, że dzieci nie są w stanie przetrwać na świecie, a nieźle to przetrwanie wychodzi osobom dojrzałym, które widzą złożoność spraw.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 3404
Przeczytał: 75 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:20, 02 Sie 2022    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Nie ma dowodu fizycznego na to, że cierpienie wielu jednostek jest jakoś ważniejsze niż cierpienie jednej jednostki. Nie ma tu żadnego ABSOLUTNEGO rozumowania, które by coś podobnego wykazywało. Jakieś założenia należy poczynić. Ale tak jest W KAŻDYM rozumowaniu.

Ahaaaa... I Ty poczyniłeś akurat takie założenia, że dwóch cierpi bardziej niż jeden. Ale uzasadnić tego w żaden sposób nie umiesz.

No to bądź poinformowany, że ja poczyniłem założenia odmienne i w przeciwieństwie do Ciebie uzasadnienie mam.

Dwóch nie cierpi bardziej niż jeden, bo dwóch to rozdzielne indywidua, z których każdy cierpi jako jeden.

Dwóch więc cierpi jako każdy jeden. Tysiąc również cierpi jako każdy jeden.
Pochylając się nad cierpieniem, pochylasz się nad cierpieniem tego jednego, a nie zbiorowości, bo zbiorowość nie cierpi. Zbiorowość nie jest świadoma. Świadoma jest jednostka i to ona cierpi.

Tak się wymądrzasz, a obierasz założenia, które stoją w sprzeczności z neurologią i w ogóle ze zdrowym rozsądkiem. Bo nie trzeba być neurologiem, żeby wiedzieć, że każdy cierpi sam za siebie.

Czyli według Ciebie, jak się wypędza z domu jednego, to jest to dobre, a jak się wypędza z domu milion, to jest to złe. Tylko czym się jeden różni od miliona? Każdy z tego miliona jest taki sam jak ten jeden.

TEST WUJASZKA

Jedną ręką uszczypnij się w pośladek, a drugą ręką pośladek swojej żony i zapytaj jej, czy podwójnie to czuła, skoro Ciebie też boli.


Ostatnio zmieniony przez MaluśnaOwieczka dnia Wto 22:30, 02 Sie 2022, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 3404
Przeczytał: 75 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:47, 02 Sie 2022    Temat postu:

Zapytaj każdego z miliona wypędzonych, czy zaczął cierpieć bardziej, gdy się dowiedział, że nie tylko jego wypędzono, ale też 999 999 innych.

W odpowiedzi pewnie usłyszysz od każdego z miliona osób, że cierpiał tak samo zarówno kiedy myślał, że jest jedynym wypędzonym, jak i kiedy się już dowiedział, że jest jeszcze 999 999 innych wypędzonych.
A może nawet i by odpowiedział, że od momentu, gdy się dowiedział, że wypędzono też innych, on sam zaczął cierpieć mniej.
Sytuacja w której zacząłby cierpieć bardziej od momentu, gdy się dowiedział, że nie tylko jego wypędzono, wydaje mi się skrajnie nieprawdopodobna.

A więc wiedza jednostki o tym, że nie tylko ona została w dany sposób skrzywdzona, wcale nie zwiększa cierpienia tej jednostki. Wcale tego cierpienia nie zmienia, a czasami nawet je zmniejsza. Zmniejszenie cierpienia poprzez wiedzę o tym, że inni cierpią tak samo, to powszechnie znany mechanizm psychologiczny. To stąd się biorą kluby wsparcia typu AA, itp.

A z tego wynika, że jeśli cierpienie miliona jest inne jakościowo od cierpienia jednego, to raczej odwrotnie do tego, co Ty zakładasz.
Cierpienie miliona jest LŻEJSZE niż cierpienie jednego.

Zapewniam Cię, że jeden wypędzony czuje się dużo gorzej niż milion wypędzonych.

A w sytuacji, gdy temu jednemu odbiera się istotne prawo, które już nabył, żeby dać milionowi mniej istotne prawo, którego nigdy wcześniej nie mieli, jest to szczególnie wstrętne.

Zupełnie inaczej sytuacja by wyglądała, gdyby to milion drogę już miał i z niej korzystał, a ktoś w celu zbudowania domu dla jednej osoby, którego jeszcze nie ma, zdecydowałby całą tę drogę zaorać, żeby ten dom postawić.
To zupełnie inna sytuacja. Bo tu prawo nabyte byłoby po innej stronie.


Ostatnio zmieniony przez MaluśnaOwieczka dnia Wto 23:02, 02 Sie 2022, w całości zmieniany 8 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 3404
Przeczytał: 75 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:09, 02 Sie 2022    Temat postu:

Misiu,

teraz odpowiedz na pytanie:

Czy należałoby wypędzić milion ludzi z ich domów, żeby wybudować drogę dla jednego człowieka?

Ty chcesz wypędzić jednego człowieka z jego domu, żeby wybudować drogę dla miliona osób.
Czym to się różni od wypędzenia miliona z ich domów, żeby wybudować drogę dla jednego? Tylko ilości zamienione są miejscami. Poza tym nie ma żadnej różnicy.

To gdzie jest ta różnica?

Mówiłeś o tym, że droga jest potrzebna, by dojechać do pracy. OK.
No to droga jest potrzebna temu jednemu człowiekowi, żeby dojechać do pracy. Zgodnie z Twoim rozumowaniem należy więc wypędzić milion ludzi z ich domów, jeśli jest to konieczne do zbudowania drogi dla tego jednego, żeby mógł łatwiej do roboty dojechać.
Bo przecież Ty się od początku powoływałeś na uciążliwość dojazdów do pracy i stawiałeś trudność w dojeździe do pracy ponad przywiązaniem do własnego domu i swojej ziemi. Skoro łatwość dojazdu do pracy faktycznie jest ważniejsza od własnego domu i ziemi, to powinieneś się zgodzić, aby wypędzić milion ludzi z ich domów, żeby jeden mógł łatwiej dojechać do pracy po drodze poprowadzonej na zgliszczach domów tamtego miliona.

Przecież pisałeś, że przywiązanie do swojego domu i ziemi to jest egoizm. A liczy się wyższe dobro - czyli możliwość łatwego dojazdu do pracy.
No to wypędź w takim razie milion ludzi z ich domów, żeby jeden człowiek mógł dojechać do pracy po autostradzie.
A jeśli ten milion ludzi się nie zgodzi na opuszczenie swoich domów, no to im wszystkim powiedz, że są egoistami, bo tu jeden biedny chłopina musi 3 godziny do pracy jechać, a gdyby miał autostrade, to dojechałby w 2.

-----

A jeśli jeszcze nie umiesz sobie tego naświetlić, to odpowiedz na pytanie:

Czy należy zburzyć dom jednego, żeby wybudować drogę dla innego jednego, żeby mógł łatwiej dojechać do pracy?

Co prawda w polskim Kodeksie Cywilnym istnieje instytucja "drogi koniecznej", ale jeszcze nie słyszałem, żeby poprowadzono "drogę konieczną" po czyjejś chałupie.
Jednak chałupa jednego ziutka ma priorytet względem "drogi koniecznej" dla innego ziutka.

Zarówno to, jak i to, co pisałem wcześniej, obala wszystkie Twoje z dupy wzięte założenia.


Ostatnio zmieniony przez MaluśnaOwieczka dnia Wto 23:32, 02 Sie 2022, w całości zmieniany 12 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 25961
Przeczytał: 84 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 12:12, 03 Sie 2022    Temat postu:

MaluśnaOwieczka napisał:
Misiu,

teraz odpowiedz na pytanie:

Czy należałoby wypędzić milion ludzi z ich domów, żeby wybudować drogę dla jednego człowieka?
...
-----

A jeśli jeszcze nie umiesz sobie tego naświetlić, to odpowiedz na pytanie:

Czy należy zburzyć dom jednego, żeby wybudować drogę dla innego jednego, żeby mógł łatwiej dojechać do pracy?

Co prawda w polskim Kodeksie Cywilnym istnieje instytucja "drogi koniecznej", ale jeszcze nie słyszałem, żeby poprowadzono "drogę konieczną" po czyjejś chałupie.
Jednak chałupa jednego ziutka ma priorytet względem "drogi koniecznej" dla innego ziutka..

Kodeks z czegoś musi brać swoje rozstrzygnięcia - z jakiejś zasady ogólnej, etycznej, filozoficznej.
Są tu dwie skrajne opcje:
- przyjmujemy taką wersję zasad, w której rygorystycznie bronimy każdej jednostki
vs
- przyjmujemy wersję, że zło trzeba zbilansować.
Problem jest głęboko etyczny, nawet religijny, o czym świadczy ten fragment Biblii.
Jan w swojej Ewangelii. 11 napisał:
(49) Wówczas jeden z nich, Kajfasz, który w owym roku był najwyższym kapłanem, rzekł do nich: Wy nic nie rozumiecie i nie bierzecie tego pod uwagę, (50) że lepiej jest dla was, gdy jeden człowiek umrze za lud, niż miałby zginąć cały naród. (51) Tego jednak nie powiedział sam od siebie, ale jako najwyższy kapłan w owym roku wypowiedział proroctwo, że Jezus miał umrzeć za naród,

Można by wręcz powiedzieć, iż zbawienie w chrześcijaństwie wynika właśnie z tej zasady, że cierpienie wielu osób jest zastępowane cierpieniem jednej - tutaj Jezusa.
Tę zasadę trzeba PRZYJĄĆ JAKO AKSJOMAT, bo w etyce nie ma ścisłych dowodów.

Można za nią jednak argumentować, przyjmując jako paradygmat założenie wyższe - założenie, że lepiej jest, gdy życie i świadomość trwają i rozwija się, a nie że giną. Dalej rozumowanie można poprowadzić następujaco:
- w życiu często zdarzają się sytuacje, w których cierpienie "ma nierówny rozkład", czyli gdy ilość cierpienia przemnożona przez ilość ludzi, jacy to cierpienie doznają może być odsunięta cierpieniem tylko jednej osoby, czy mniejszej ilości osób. Wtedy naturalnym jest przyjęcie zasady, że mniej cierpienia w swojej masie (bądź - w pozytywnym ujęciu - więcej dobra w swojej masie) jest wskazaniem dla decyzji.
Zasada ta jest bliska zasadzie SOLIDARYZMU SPOŁECZNEGO.
[link widoczny dla zalogowanych]
Przy czym solidaryzm na swoje dwie twarze - sensowną i przesadzoną, antyliberalną.
Ja uważam, że taka postać solidaryzmu, w której wyżej stawia się sumarycznie mniejsze cierpienie, albo większe dobro jest naturalną, podstawową zasadą konstytuującą etykę. Jest etycznym paradygmatem podstawowym.


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Śro 17:23, 03 Sie 2022, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 3404
Przeczytał: 75 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 20:39, 03 Sie 2022    Temat postu:

To rozdaj swoje ciało na organy. Po co Ty w ogóle jeszcze żyjesz? Z jednego Ciebie żyłoby 10 innych.

Ostatnio zmieniony przez MaluśnaOwieczka dnia Śro 20:40, 03 Sie 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 25961
Przeczytał: 84 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 20:44, 03 Sie 2022    Temat postu:

MaluśnaOwieczka napisał:
To rozdaj swoje ciało na organy. Po co Ty w ogóle jeszcze żyjesz? Z jednego Ciebie żyłoby 10 innych.

W moim odczuciu bilans takiej decyzji byłby niekorzystny.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 3404
Przeczytał: 75 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:28, 03 Sie 2022    Temat postu:

Bo jesteś egoistą. Nie kierujesz się ogólnym dobrem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 25961
Przeczytał: 84 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:41, 03 Sie 2022    Temat postu:

MaluśnaOwieczka napisał:
Bo jesteś egoistą. Nie kierujesz się ogólnym dobrem.

Kieruję się, włączając w to dobro ogólne własną osobę. Moje dobro też się liczy.
Oczywiście nie mam jakiejś uniwersalnej metody na ustalanie co jest owym dobrem w sytuacji jakiegoś konfliktowego postawienia sprawy. Zawsze gdzieś dojdziemy do granicy pojęciowej nieokreśloności.
Jednak ja przynajmniej W OGÓLE ZAMIERZAM brać dobro innych pod uwagę, mam PRZYNAJMNIEJ GOTOWOŚĆ NEGOCJACJI w danej sprawie. Nie gwarantuję rozstrzygnięcia na żadną stronę, jednak sprawy nie będę ignorował.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 3404
Przeczytał: 75 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:45, 03 Sie 2022    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Jednak ja przynajmniej W OGÓLE ZAMIERZAM brać dobro innych pod uwagę.

A kto mówi, że ja nie biorę?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 25961
Przeczytał: 84 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 23:08, 03 Sie 2022    Temat postu:

MaluśnaOwieczka napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Jednak ja przynajmniej W OGÓLE ZAMIERZAM brać dobro innych pod uwagę.

A kto mówi, że ja nie biorę?

To może doprecyzuję - chodzi mi o "branie pod uwagę" na tyle, aby z tego wynikała też możliwość, że należałoby coś poświęcić w swoim życiu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauki społeczne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12  Następny
Strona 10 z 12

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin