Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

ew. Jana vs Pancavimsa Brahmana
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Święte Księgi
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Czw 19:45, 30 Lip 2009    Temat postu: ew. Jana vs Pancavimsa Brahmana

Wszyscy chyba znają prolog do ew. Jana:
1 In the beginning was the Word, and the Word was with God, and the Word was God. 2 He was in the beginning with God; 3 all things were made through him, and without him was not anything made that was made.

To jest Pancavimsa Brahmana, datowana na 900-600 BC.
This, [in the beginning], was only the Lord of the universe. His word was with him. This word was his second. He contemplated. He said, "I will deliver this Word so that she will produce and bring into being all this world. (BP XX, 14, 2) - Vedic experience by G. Saikrishna
Trochę inne tłumaczenie:
[link widoczny dla zalogowanych]


Jak dla mnie podobieństwo jest uderzające.


Ostatnio zmieniony przez Barah/konto usunięte dnia Czw 19:51, 30 Lip 2009, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22041
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 0:33, 06 Sie 2009    Temat postu:

Tak. Ale czy nie jest to bardzo naturalny prolog?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Czw 6:20, 06 Sie 2009    Temat postu:

What?
Co to znaczy naturalny? Takie są pierwsze słowa każdego dziecka?


Ostatnio zmieniony przez Barah/konto usunięte dnia Czw 6:27, 06 Sie 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22041
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 0:53, 07 Sie 2009    Temat postu:

Dziecka? Niekoniecznie. Ale są to słowa naturalne u monoteisty i na drodze do monoteizmu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Pią 6:18, 07 Sie 2009    Temat postu:

Gdzie jeszcze się w takim razie pojawiły tak spontanicznie ? Skoro są tak naturalna, to zapewne w każdej monoteistycznej religii.
Tak na poważnie. To nie jest podobna idea, to jest chamski plagiat.


Ostatnio zmieniony przez Barah/konto usunięte dnia Pią 7:57, 07 Sie 2009, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 1973
Przeczytał: 55 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 19:18, 07 Sie 2009    Temat postu:

Tak naprawdę niewiele tu podobieństw, w sumie 2: Pan ma słowo i przez nie stwarza. Im mniej podobieństw tym łatwiej je powtórzyć, nawet przypadkowo.

Samo podobieństwo nie dowodzi pokrewieństwa, a tym samym nie dowodzi, że to plagiat. Na świecie jest setki tysięcy stron tekstów świętych i podobieństw nie da się uniknąć z punktu widzenia zwykłej statystyki. Jest bowiem niewiele idei duchowych a mnóstwo koncepcji religijnych. Interferencje są tu nieuniknione. Na przykład pewne ludy geograficznie odizolowane od kultury biblijnej posiadały motyw czegoś podobnego do wieży Babel, który jest obecny w pradawnym micie zambijskich Lozi (Barotse). Ludzkość, budując wieżę, chce dostać się do nieba - identycznie jak w Biblii (Rdz 11,4). Z kolei lud Mande w swym opowiadaniu o potopie posiada nie tylko ideę pływającej arki, ale mówi się tam nawet tak jak w Biblii (por. 1 P 3,20) o ośmiu osobach, które się w niej schroniły. Jak odnotował pewien etnograf, Afrykanie w Kongo wbijają w drzewa i słupy gwoździe, aby w ten sposób utrwalić swe modlitwy w pamięci swych bogów. Tak samo robili już starożytni Rzymianie. Między tymi wszystkimi kulturami nie było wtedy kontaktu, jednak niezależnie od siebie rozwijały one identyczne idee. Samo podobieństwo pewnych koncepcji istniejących w jakichś kulturach nie dowodzi więc jeszcze w żadnym wypadku zależności pomiędzy nimi. Jedyne o czym można mówić, nie przekraczając dozwolonych granic logicznego wnioskowania w tej kwestii, to co najwyżej przypadkowe podobieństwo. Nic więcej.

Nawet taki wróg chrześcijaństwa jak Deschner musiał to przyznać:

"Analogia nie musi świadczyć o genealogii. Niejedna wspólna cecha daje się zinterpretować jako zjawisko wytłumaczalne w kategoriach psychologii narodów, to znaczy jako wyraz podobnej świadomości” (K. Deschner, I znowu zapiał kur, t.1, Gdynia 1996, s. 88).

Można znaleźć dużo więcej takich przypadkowych interferencji nie tylko w religiach ale też np. w utworach muzycznych czy językach.


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Sob 10:05, 08 Sie 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Pią 20:31, 07 Sie 2009    Temat postu:

Cytat:
Tak naprawdę niewiele tu podobieństw, w sumie 2: Pan ma słowo i przez nie stwarza.

A coś jeszcze jest w tych cytatach?

Tu nie chodzi o jakiś przypadkowy mit, bo za pomocą takich można prawie cały NT wytłumaczyć (tam chyba nic oryginalnego nie ma). Mesjanizm, śmierć i zmartwychwstanie, apokalipsa, 12 uczniów, zło vs dobro, poczęcie z dziewicy itd... Podałem ten przykład, bo dla mnie jest uderzające podobieństwo. Mamy tekst napisany w tym samym tonie, niosący taką samą treści. Oczywiście można się upierać, że to przypadek, ale jeśli dyskusja ma wyglądać jak obrady sejmu, to po co w ogóle dyskutować ? Białe jest czarne...
Jeśli mamy do dyspozycji dwa teksty o takiej samej treści, za oryginał uznaje się ten datowany na okres wcześniejszy.
Cytat:
Samo podobieństwo nie dowodzi pokrewieństwa, a tym samym nie dowodzi, że to plagiat.

A co dowiedzie pokrewieństwa? Opinia autora?
Ten wersety z Brahmanas, to świetny sposób, aby "wepchnąć" Jezusa w ramiona Boga, zrobić ich równymi i współdziałającymi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 1973
Przeczytał: 55 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 11:32, 08 Sie 2009    Temat postu:

Nie wiem co dowiedzie pokrewieństwa, chyba tylko przyznanie się autora. Inaczej pozostaną zawsze niedowiedzione spekulacje.

W qumrańskim Podręczniku Dyscypliny czytamy:

„Wszystko stało się przez Bożą wiedzę; a wszystko, co istnieje ustalił on swoim zamiarem; bez niego nic nie zostało uczynione”.

Porównajmy z J 1:3:

Jn 1:3
3. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało.
(BT)

Jeszcze bardziej podobne. Może więc Jan zaczytał się jednak w Podręczniku Dyscypliny pisząc swój prolog? A może przeczytał wszystko co istniało na świecie i kopiował i z tego i z tego? Moim zdaniem takie wnioski są bez sensu i równie dobrze można przyjąć, że doszło do przypadkowej zbieżności. O tą ostatnią bardzo łatwo ponieważ konstrukcja świadomości ogólnoludzkiej jest podobna.

Kiedyś próbowałem trochę pisać poezji do szuflady. Uważałem oczywiście, jak każdy taki piszący, że naprawdę dobrze mi idzie. Siliłem się na oryginalne przenośnie, metafory, porównania. Jakiś czas później wziąłem jednak do ręki poezję Słowackiego, którego wcześniej nie czytałem i ku mojemu zdziwieniu to wszystko co ja wymyśliłem było już u niego. Tak jakby mnie podglądał. Niektóre fragmenty wydawały się wręcz przepisane a pewne metafory o Słońcu były identico.

Dużo bardziej skomplikowane koncepcje niż prosta konstrukcja literacka prologu Jana powstawały niezależnie od siebie.

Newton wymyślił rachunek różniczkowy. Jednak w tym samym czasie dokładnie te same wzory opracował Gottfried Leibniz. Przypadkowa zbieżność na dużo bardziej skomplikowanym poziomie niż proste struktury literackie fragmentu prologu Janowego.

Krzywa Gaussa-Laplace'a została opisania niezależnie od siebie przez Gaussa-Laplace'a i Abrahama de Moivre. Zresztą większość teorii Gaussa równocześnie odkrywali inni naukowcy.

Telegraf został wymyślony niezależnie od siebie aż przez kilku ludzi: Samuel Morse, Joseph Henry i Cook oraz Wheatston, którzy wynaleźli identyczne urządzenie dokładnie w tym samym czasie.

Graham Bell wymyślił telefon, jednak w ten sam dzień, do tego samego urzędu patentowego, z takim samym telefonem zgłosił się Elish Grey. 13 lat wcześniej na ten sam pomysł wpadł jednak Johann Reis a jeszcze wcześniej Antonio Meucci.

Pierwszym wynalazcą radia, o którym świat się dowiedział, był Włoch Guglielmo Marconi. Tyle że odrobinę wcześniej, zupełnie niezależnie od Marconiego, badania nad radiem prowadził Rosjanin Popow i on doszedł do tych samych efektów, podobnie zresztą jak Serb Nikola Tesla.

Prosta żarówka też ma dwóch ojców - Thomasa Edisona i Josepha Swana. Fotografia czarno-biała została wynaleziona równocześnie przez Francuza Daguerre (na płytkach metalowych) i Talbota (na papierze), a kolorowa niezależnie od siebie przez Croda i du Haurona.

Nie inaczej było z silnikami elektrycznymi. Zanim ukazał się pierwszy, trwały prace w przynajmniej pięciu innych ośrodkach. Nad helikopterem pracowali równocześnie Sikorsky i Focke (ten od samolotów Focke-Wulf), a wynalazcę teleskopu trudno ustalić nawet dziś, bo w grę wchodzi przynajmniej 10 osób.

Miliony ludzi z podobnymi mózgami i dużo mniej idei na nich przypadających. Przy tylu interferencjach nie trudno też było więc i o to, żeby ktoś napisał coś podobnego do prologu Janowego (lub odwrotnie) i wcale nie jest to "dyskusja przypominająca obrady sejmu", tylko jak najbardziej uprawniona logicznie konkluzja oparta na zasadnym rozumowaniu odwołującym się do różnych przypadków z historii ludzkości, gdzie dochodziło do zaskakujących zbieżności na dużo bardziej skomplikowanym poziomie.


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Sob 11:53, 08 Sie 2009, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Sob 13:18, 08 Sie 2009    Temat postu:

Świetne przykłady, które niczego nie obrazują.
Cytat:
W qumrańskim Podręczniku Dyscypliny czytamy:

„Wszystko stało się przez Bożą wiedzę; a wszystko, co istnieje ustalił on swoim zamiarem; bez niego nic nie zostało uczynione”.

Porównajmy z J 1:3:

Jn 1:3
3. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało.
(BT)

Ty naprawdę nie widzisz różnicy? Widzisz gdzieś "słowo/logos/Vac" w wersji qumrańskiej ? U Jana masz wyraźnie "przez Nie", nie "przez Niego". W hinduiźmie Vac ma bardzo duże znaczenie, u qumrańczyków żadne (w tej kwestii). Nagle u Jana pojawia się Logos, na siłę dopasowane do osoby Jezusa. Jan zmienia żydowską wersję stworzenia świata. Na jakiej podstawie to robi? Objawienia ? Jeśli to objawienie boże, to najwyraźniej Bóg wcześniej czytał Wedy, albo "darł" ze stoicyzmu.

Co do twoich wynalazków to świetnie pozwolą zrozumieć twoje błędne podejście. Jeśli ja dzisiaj ogłoszę światu, że wynalazłem żarówkę, to czy okrzykną mnie wynalazcą, czy plagiatorem ? Dla Ciebie będę wynalazcą pokroju Edisona (a raczej Tesli) ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 1973
Przeczytał: 55 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 13:40, 08 Sie 2009    Temat postu:

Cytat:
Świetne przykłady, które niczego nie obrazują.


No pewnie, że ci nie obrazują, przecież ty już w tej kwestii masz wszystko z góry "ustalone". Ale ja nie, rozważam więc różne warianty dla takich zbieżności. Świat nie jest tak prosty jak ci się wydaje.

Cytat:
Ty naprawdę nie widzisz różnicy? Widzisz gdzieś "słowo/logos/Vac" w wersji qumrańskiej ? U Jana masz wyraźnie "przez Nie", nie "przez Niego". W hinduiźmie Vac ma bardzo duże znaczenie, u qumrańczyków żadne (w tej kwestii). Nagle u Jana pojawia się Logos, na siłę dopasowane do osoby Jezusa. Jan zmienia żydowską wersję stworzenia świata. Na jakiej podstawie to robi? Objawienia ? Jeśli to objawienie boże, to najwyraźniej Bóg wcześniej czytał Wedy, albo "darł" ze stoicyzmu.


Strasznie to motasz a tymczasem sprawa jest dość jednoznaczna. Nie twierdzę, że w tekście qumrańskim zachodzą takie same podobieństwa co w tym tekście hinduskim, bo nie jest mi to do niczego potrzebne. Drobne różnice w końcówkach zaimków również nie mają żadnego znaczenia. Dzielisz włos na czworo. Twierdzę natomiast, że mamy drugi bardzo podobny tekst do prologu z J 1 z zupełnie innego nurtu. No i ja zrobiłem porównanie do J 1,3 a ty do J 1,1, co najwyraźniej przeoczyłeś.

Istnieje inny judaistyczny tekst przedchrześcijański, równie podobny do J 1,1 i tym razem z wyrazem "słowo" po hebrajsku. Jak będę w domu i będę miał pod ręką źródło to zapodam. Hinduizm wcale nie musiał być tu inspiracją. Idea Słowa w judaizmie była też zawarta w tekstach ST.

Cytat:
Co do twoich wynalazków to świetnie pozwolą zrozumieć twoje błędne podejście. Jeśli ja dzisiaj ogłoszę światu, że wynalazłem żarówkę, to czy okrzykną mnie wynalazcą, czy plagiatorem ? Dla Ciebie będę wynalazcą pokroju Edisona (a raczej Tesli) ?


A tutaj to już się kompletnie zakręciłeś. Nie byłbyś wynalazcą, bo nie można odkryć czegoś co wszyscy już powszechnie znają od dziesiątków lat. Przykłady jakie podałem, i w które najwyraźniej nie wczytałeś się, pokazują jednak, że niezależnie od siebie tworzono skomplikowane koncepcje i idee, które były nikomu nie znane. Mowa była przecież o wynalazcach a ci nie tworzą rzeczy powszechnie znanych, jak w twym przykładzie, który w tym wypadku jest dla mnie jakąś zupełnie niezrozumiałą ściemą (bo nie rozumiem jak można było nie zrozumieć istoty podanych przeze mnie przykładów).


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Sob 13:43, 08 Sie 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Sob 15:08, 08 Sie 2009    Temat postu:

Cytat:
Drobne różnice w końcówkach zaimków również nie mają żadnego znaczenia. Dzielisz włos na czworo.

Ręce opadają do ziemi... Albo się postarasz, albo nie mamy o czym dyskutować. Ten zaimek jest kluczowy, jeśli tego nie potrafisz zrozumieć, to ja Ci nie pomogę.
Cytat:
Świat nie jest tak prosty jak ci się wydaje.

Czyli znasz go już całego, że wydajesz takie osądy ? Albo raczej masz takie podejście, że nawet rzeczy proste, w Twoich oczach wydają się skomplikowane.
Cytat:
A tutaj to już się kompletnie zakręciłeś. Nie byłbyś wynalazcą, bo nie można odkryć czegoś co wszyscy już powszechnie znają od dziesiątków lat.

Tobie się wydaje, że religie w Iw. były hermetyczne? Już pisałem wcześniej, że chrześcijaństwo to zlepek mitów zaczerpniętych z innych religii. Nie było żadnych problemów z przepływem informacji.

Cytat:
Przykłady jakie podałem, i w które najwyraźniej nie wczytałeś się, pokazują jednak, że niezależnie od siebie tworzono skomplikowane koncepcje i idee, które były nikomu nie znane.

Były efektem postępu naukowego. To odkrycia naukowe (dostępne wszystkim!) pozwoliły na tworzenie tych wynalazków. Odkrywane jest jakieś prawo, po czym tysiące naukowców myślą nad zastosowaniem. To nie jest zbieg okoliczności, że kilku wpadnie na to samo.
W przeciwieństwie do nauki, tutaj nie mamy żadnych odkryć, żadnych dowodów, ani źródeł. Wszystkie te koncepcje są w 100% autorskie, albo zapożyczone. Oczywiście, przypadek może sprawić, że koncepcje będą podobne, ale do pewnego stopnia. Możesz się upierać, że to zbieg okoliczności i ja Ci tego nie wyperswaduje, jak jednak odniesiesz się do twierdzenia, że NT jest dziełem natchnionym?
Czy autorzy Wed też byli natchnieni, czy może udało im się poznać prawdę bez pomocy Almighty ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 1973
Przeczytał: 55 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 15:30, 08 Sie 2009    Temat postu:

Cytat:
Cytat:
A tutaj to już się kompletnie zakręciłeś. Nie byłbyś wynalazcą, bo nie można odkryć czegoś co wszyscy już powszechnie znają od dziesiątków lat.

Tobie się wydaje, że religie w Iw. były hermetyczne? Już pisałem wcześniej, że chrześcijaństwo to zlepek mitów zaczerpniętych z innych religii. Nie było żadnych problemów z przepływem informacji.


Nawet jeśli religie nie były hermetyczne to nie znaczy to, że każdy znał dosłownie wszystko (to niemożliwe, nawet przy dzisiejszym przepływie informacji) i nie oznacza to, że nic co podobne a nawet identyczne nie mogło zostać wykoncypowane niezależnie.

Cytat:
Cytat:
Przykłady jakie podałem, i w które najwyraźniej nie wczytałeś się, pokazują jednak, że niezależnie od siebie tworzono skomplikowane koncepcje i idee, które były nikomu nie znane.

Były efektem postępu naukowego. To odkrycia naukowe (dostępne wszystkim!) pozwoliły na tworzenie tych wynalazków. Odkrywane jest jakieś prawo, po czym tysiące naukowców myślą nad zastosowaniem. To nie jest zbieg okoliczności, że kilku wpadnie na to samo.


Podobnie jak w koncepcjach religijnych, każdemu są dostępne podobne idee, bogowie, stwarzanie, określone słowa wspólne wszystkim kulturom. Nietrudno tu o podobny zlepek w tysiącach tekstów operujących podobnymi elementami. Dlatego ja w takich analogiach nie widzę od razu genealogii.

Cytat:
W przeciwieństwie do nauki, tutaj nie mamy żadnych odkryć, żadnych dowodów, ani źródeł. Wszystkie te koncepcje są w 100% autorskie, albo zapożyczone.


Nie są ani w 100% autorskie ani nie muszą być zapożyczone. Pewna ogólnoludzka świadomość religijna siłą rzeczy wymusza ich wspólnotę. Tym bardziej kiedy mamy do czynienia z tak niewielką ilością popularnych religijnych elementów połączonych w jeszcze bardziej popularną kombinację.

Cytat:
Oczywiście, przypadek może sprawić, że koncepcje będą podobne, ale do pewnego stopnia. Możesz się upierać, że to zbieg okoliczności i ja Ci tego nie wyperswaduje, jak jednak odniesiesz się do twierdzenia, że NT jest dziełem natchnionym?


Natchnienie to bardzo złożona kwestia. Tobie się to chyba pomieszało z oryginalnością. Dana koncepcja religijna nie musi być oryginalna aby być natchnioną i na odwrót.

Definicji natchnienia jest bardzo wiele. To nie channelling.

Cytat:
Czy autorzy Wed też byli natchnieni, czy może udało im się poznać prawdę bez pomocy Almighty ?


Nawet zepsuty zegar przynajmniej przez minutę na dobę pokazuje dobrą godzinę.


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Sob 15:58, 08 Sie 2009, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Sob 16:45, 08 Sie 2009    Temat postu:

Cytat:
Natchnienie to bardzo złożona kwestia.

Wręcz przeciwnie, jest bardzo trywialna, bo nie istnieje.
Cytat:
To nie channelling.

A co to jest natchnienie? Która definicja jest wiarygodna? Która jest czymś więcej jak majaczeniem, o nieistniejącym ? Epileptyczne wizje, albo efekt halucynogenów, nic więcej.
'To nie channeling'... a Ty skąd wiesz ? Doznałeś ? Następny boży adwokat, co wie...

Cytat:
Tobie się to chyba pomieszało z oryginalnością. Dana koncepcja religijna nie musi być oryginalna aby być natchnioną i na odwrót.

Jeszcze raz. Jakim sposobem, ktoś nie natchniony potrafi wymyśleć (bo dowodów zero) taką samą koncepcję jak ta natchniona? Odnośnie stworzenia świata, nie jakiejś tam śmiesznej wierzy do nieba. Ten ktoś nie reprezentuje 12 osobowej sekty, a trzecią pod względem wyznawców, religię świata. Religię opartą o dużo starsze teksty, niż żydowskie opowieści pasterzy. Żydzi (potem chrześcijanie) mieli od kogo ściągać idea i nagminnie to robili. Te wersety, które podałem są tego przykładem. Nowy Testament to mit, do stworzenia którego użyto wszystkich dostępnych środków. Większość pożyczonych koncepcji jest zamaskowana, ale w tym przypadku autor się nie trudził.
Nie ma tekstów natchnionych, są tylko moralizatorskie opowiastki wymyślone przez człowieka. Jakoś łatwiej mi uwierzyć w to, że np Mojżesz podjarał się monoteizmem Echnatona, niż w to, że przemawiał do niego gorejący krzew.
Jeśli istnieje prosta odpowiedź na jakiś problem, nie widzę potrzeby, aby udziwniać. Mamy tekst z XI w.p.n.e i kopie z I w.n.e, nietrudno wnioskować, że tekst mógł wypłynąć z Indii (np w czasie podboju Indii przez Demetriusa) i przez Grecję dotrzeć do "ucha" Jana.

Cytat:
Nawet zepsuty zegar przynajmniej przez minutę na dobę pokazuje dobrą godzinę.

Takie poetyckie... szkoda, że bzdurne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 1973
Przeczytał: 55 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 17:13, 08 Sie 2009    Temat postu:

Cytat:
Wręcz przeciwnie, jest bardzo trywialna, bo nie istnieje.


No tak, typowo racjomalna bufonowata wszechwiedza. Skończyły się argumenty zaczęła się typowa nihilistyczna chamówa do której nie potrzeba żadnej specjalnej inteligencji, bo racjomalny kibol w sumie jej nie potrzebuje. W takim kontekście pomijam próbę dyskusji o delikatnych aspektach natchnienia bo to po prostu nie ma najmniejszego sensu w tym wypadku.

Cytat:
Jakim sposobem, ktoś nie natchniony potrafi wymyśleć (bo dowodów zero) taką samą koncepcję jak ta natchniona? Odnośnie stworzenia świata, nie jakiejś tam śmiesznej wierzy do nieba.


Bardzo prosto, wystarczy, że jak 98% religijnych ludów świata wierzy w stwarzający Absolut i zna wyraz "słowo", które z tym w jakiś sposób (choćby poetycki) połączy - np. przy pomocy skojarzenia, że Absolut stwarza wypowiadając jakieś słowo niczym zaklęcie. I gotowe. Prosta kombinacja dwóch idei nie wymagająca żadnej wyrafinowanej zmyślności na którą niezależnie od siebie może wpaść dowolna ilość osób posługująca się literacko piórem.

Cytat:
Żydzi (potem chrześcijanie) mieli od kogo ściągać idea i nagminnie to robili. Te wersety, które podałem są tego przykładem.


Nie ma żadnego dowodu na to, że to zapożyczenie poza twoimi chęciami. Analogia non est genealogia i sądzę, że zostało to już wyżej wystarczająco naświetlone.

Cytat:
Nie ma tekstów natchnionych, są tylko moralizatorskie opowiastki wymyślone przez człowieka. Jakoś łatwiej mi uwierzyć w to,


Z twoją wiarą dyskutował nie będę.

Cytat:
Jeśli istnieje prosta odpowiedź na jakiś problem, nie widzę potrzeby, aby udziwniać. Mamy tekst z XI w.p.n.e i kopie z I w.n.e, nietrudno wnioskować, że tekst mógł wypłynąć z Indii (np w czasie podboju Indii przez Demetriusa) i przez Grecję dotrzeć do "ucha" Jana.


Mogło tak być ale wcale nie musiało. Tu również z twoją wiarą dyskutował nie będę.

Cytat:
Cytat:
Nawet zepsuty zegar przynajmniej przez minutę na dobę pokazuje dobrą godzinę.

Takie poetyckie... szkoda, że bzdurne.


To dla ciebie bzdura, że nawet zepsuty zegar pokazuje raz na dobę dobrze godzinę? No chyba, że ty stosujesz tylko zegary słoneczne lub ze stojącymi pionowo wskazówkami, albo napaliłeś się czegoś i jesteś tak zakręcony jak ten oszołom na twym zdjęciu. Powiedziałem co chciałem w tym wątku, widzę, że nic nowego już nie jest wnoszone (poza już widocznymi próbami racjomalnego kibolstwa) i zaczyna się typowa przepychanka, więc z mojej strony EOT, chyba, że pojawi się jakiś istotny nowy element.


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Sob 17:41, 08 Sie 2009, w całości zmieniany 8 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Sob 19:49, 08 Sie 2009    Temat postu:

Cytat:
No tak, typowo racjomalna bufonowata wszechwiedza. Skończyły się argumenty zaczęła się typowa nihilistyczna chamówa do której nie potrzeba żadnej specjalnej inteligencji, bo racjomalny kibol w sumie jej nie potrzebuje
.
Daj sobie spokój z udawaniem ofiary, bo to żenujące.
Cytat:
W takim kontekście pomijam próbę dyskusji o delikatnych aspektach natchnienia

Pomijasz, bo tak łatwiej. Jakby było o czym dyskutować, bo byś podjął temat.
Cytat:
Nie ma żadnego dowodu na to, że to zapożyczenie poza twoimi chęciami.

Każdy może ocenić sam.
Cytat:
Analogia non est genealogia

Napisz to jeszcze po czesku, wtedy będzie jeszcze bardziej wiarygodne.
Cytat:
Mogło tak być ale wcale nie musiało.

Nie napisałem nigdzie, że musiało tak być, ale analogia jest zbyt duża, żeby mówić o przypadku. To ty piszesz, tak jest, a tak nie jest.

Cytat:
To dla ciebie bzdura, że nawet zepsuty zegar pokazuje raz na dobę dobrze godzinę?

Nie, bzdurne jest to porównanie.
Cytat:
napaliłeś się czegoś i jesteś tak zakręcony jak ten oszołom na twym zdjęciu

A coś na temat napiszesz ?
Cytat:
Powiedziałem co chciałem w tym wątku

Oprócz cytatu z Qumran nic nie wniosłeś. Najważniejszy wątek uznałeś za "nie mający żadnego znaczenia" i rozpisywałeś się o żarówkach, telegrafach i telefonach.
Cytat:
więc z mojej strony EOT


:grin:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22041
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 1:03, 10 Sie 2009    Temat postu:

wuj napisał:
są to słowa naturalne u monoteisty i na drodze do monoteizmu.
Barah napisał:
Gdzie jeszcze się w takim razie pojawiły tak spontanicznie ? Skoro są tak naturalna, to zapewne w każdej monoteistycznej religii.

Nie potrafię ci odpowiedzieć ma to pytanie, nie jestem religioznawcą. Ale zauważ, że w Biblii zaczyna się to już od Gen 1. Wersety 3, 6, 9,11, 14, 20, 24, 26, i 29. Bóg rzekł - i stało się.

fedor napisał:
Na świecie jest setki tysięcy stron tekstów świętych i podobieństw nie da się uniknąć z punktu widzenia zwykłej statystyki.

Ano. W pierwszym tomie "Fausta", Geothe włożył w usta Mefistofelesa takie słowa: "Nic tak głupiego, tak mądrego nie ma, czego przed nami nie pomyślał ktoś" (Wer kann was dummes, wer was kluges denken, das nicht die Vorwelt schon gedacht).

Barah napisał:
Ten wersety z Brahmanas, to świetny sposób, aby "wepchnąć" Jezusa w ramiona Boga, zrobić ich równymi i współdziałającymi.

Po prostu mowa jest o Jezusie jako o Bogu. Czy to jest problem?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Pon 6:08, 10 Sie 2009    Temat postu:

Cytat:
Cytat:
Barah napisał:
Ten wersety z Brahmanas, to świetny sposób, aby "wepchnąć" Jezusa w ramiona Boga, zrobić ich równymi i współdziałającymi.


Po prostu mowa jest o Jezusie jako o Bogu. Czy to jest problem?

Czemu "problem"?
Jezus tak o sobie nie mówił, czy to przypadek ?

Genesis jest już napisane, każdy żyd je zna i wszyscy wiedzą, że nikogo poza Bogiem tam nie było. Jak teraz wmontować tam Jezusa... Ano wiem, słyszałem kiedyś taki motyw ze "słowem". Przecież Bóg tworząc świat używał słów. I to był Jezus!

Czy są gdzieś w ewangeliach inne wersety mówiące o tym, że Jezus jest Bogiem ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22041
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 1:28, 13 Sie 2009    Temat postu:

Barah napisał:
Czemu "problem"?

Po prostu tak mi zabrzmiało to w twoim poście. Jeśli to nie był "problem", zignoruj to.

Barah napisał:
Jezus tak o sobie nie mówił, czy to przypadek ?

Moim zdaniem mówił tak o sobie dostatecznie jasno.

Barah napisał:
Czy są gdzieś w ewangeliach inne wersety mówiące o tym, że Jezus jest Bogiem ?

Tak.

    (Mat 1:20) z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło.

    (Mat 5:43-44) Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują;

    (Mk 2:5-7) Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: «Synu, odpuszczają ci się twoje grzechy». A siedziało tam kilku uczonych w Piśmie, którzy myśleli w sercach swoich: «Czemu On tak mówi? On bluźni. Któż może odpuszczać grzechy, oprócz jednego Boga?»

    (Łuk 23:43) Jezus mu odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju».

    (J 5:23) aby wszyscy oddawali cześć Synowi, tak jak oddają cześć Ojcu. Kto nie oddaje czci Synowi, nie oddaje czci Ojcu, który Go posłał.

    (J 10:29-31) Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy». I znowu Żydzi porwali kamienie, aby Go ukamienować.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Czw 6:50, 13 Sie 2009    Temat postu:

Cytat:
(Mat 5:43-44)

Co ? :shock:

Cytat:
(Mk 2:5-7) Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: «Synu, odpuszczają ci się twoje grzechy». A siedziało tam kilku uczonych w Piśmie, którzy myśleli w sercach swoich: «Czemu On tak mówi? On bluźni. Któż może odpuszczać grzechy, oprócz jednego Boga?»

To skoro nauki Jezusa były ciągłe, dzisiaj Bogowie chodzą w koloratkach ?


Jedynie (J 10:29-31) coś sugeruje, ale interpretując tak Jana musisz przyznać, że w takim samym stopniu ja, Ty i Jezus jesteśmy Bogiem:
W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was. (J 14:20).

Nie odbiegajmy jednak zbyt daleko od tematu. Jezus nie mówi o sobie, jako o Bogu. Z niektórych wersetów można wnioskować pewną jedność, której Jezus jest świadom, a jego otoczenie nie.

Apokryfy nafaszerowane są takimi przesłankami, polecam ew. Tomasza, która jest chyba najlepszym dziełem chrześcijańskim. Później to już prosta droga do hinduizmu, bo tam te koncepcje są w pełni rozwinięte i nie trzeba się karmić drobinkami z ewangelii.


Ostatnio zmieniony przez Barah/konto usunięte dnia Czw 7:08, 13 Sie 2009, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22041
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 1:03, 15 Sie 2009    Temat postu:

Barah napisał:
dzisiaj Bogowie chodzą w koloratkach ?

Nie. Widzisz, to nie od panów w koloratkach zależy, czy grzech zostanie odpuszczony, czy nie, lecz od tego, czy spowiadający się grzesznik spełni przed Bogiem warunki spowiedzi. Pan w koloratce służy tu jako informator: możesz zaufać, że jeśli uczciwie podszedłeś do sprawy i spowiednik zapewnił cię o rozgrzeszeniu, to rzeczywiście rozgrzeszenie otrzymałeś. Ale to nie ksiądz rozgrzesza. Ksiądz nie wie, czy mówisz mu prawdę, czy kłamiesz - i wie, że tego nie wie. Spowiedź nieuczciwa jest nieważna, choćbyś i dostał na niej rozgrzeszenie. To nie jest ten przypadek. Rozgrzeszenie przychodzi od Ducha Świętego, czyli od Boga. "Weźcie Ducha Świętego" - powiedział Jezus.

A teraz zauważ: Jezus zrobił coś, co zostało przez żydów uznane za bluźnierstwo, bo było zarezerwowane dla Boga. Czy "anioł z nieba" albo prorok zachowałby się w ten sposób? Nie. Oni ewentualnie poinformowaliby, że mówią w imieniu Boga. Że przekazują od Boga nowe przykazanie. I dbaliby o to, żeby nie posądzono ich o bluźnierstwo. Jezus jednak zachowywał się dwuznacznie: ani nie powiedział "nie twierdzę, że jestem Bogiem", ani nie powiedział: "twierdzę, że jestem Bogiem". Postępował natomiast tak, jakby Bogiem był. Rozgrzeszał, poprawiał przykazania, oferował siebie jako pokarm dający życie wieczne. Nie zaprotestował, gdy usłyszał od Tomasza: "Pan mój i Bóg mój" (ο κυριος μου και ο θεος μου), lecz odpowiedział mu: uwierzyłeś.

Barah napisał:
Jedynie (J 10:29-31)

Nie. Poza J 10:29-31 i autorytatywnym wobec zasad religijnych zachowaniem się Jezusa, wspomniałem także o Mat 1:20 i J 5:23. Oczywiście, to nie wszystkie przykłady. Jeśli chcesz, mogę wymieniać dalej:

    (J 2:24-25) Jezus natomiast nie zwierzał się im, bo wszystkich znał i nie potrzebował niczyjego świadectwa o człowieku. Sam bowiem wiedział, co w człowieku się kryje.

    (J 3:13) I nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił - Syna Człowieczego.

    (J 8:24) Powiedziałem wam, że pomrzecie w grzechach swoich. Tak, jeżeli nie uwierzycie, że Ja jestem, pomrzecie w grzechach swoich.

    (J 10:28) i Ja daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki.

    (Mt 11:28) Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.

    (Mt 18:20) Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich.

    (Mt 28:18) Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: «Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi.

    (Mt 28:20) Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata.


wuj napisał:
(J 10:29-31) Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy». I znowu Żydzi porwali kamienie, aby Go ukamienować.
Barah napisał:
W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was. (J 14:20).

"Jesteśmy jedno" to nie to samo, że ja jestem w tobie, a ty we mnie.

Barah napisał:
Z niektórych wersetów można wnioskować pewną jedność, której Jezus jest świadom, a jego otoczenie nie.

Masz prawo interpretować to jako "pewną jedność". Nie rozumiem jednak, czemu odbierasz innym prawo interpretowania tego inaczej. Każdy czyni to według swojej wiary, Węcławski też tak postąpił. Wnioski, jakie kto wyciąga z Biblii, zależą przede wszystkim od jego opinii o tym, czym Biblia jest i Kim oraz jakim jest Bóg.

Barah napisał:
Później to już prosta droga do hinduizmu

Z hinduizmu to ja akurat wróciłem. Znaczy, kilkadziesiąt lat temu. Ale nie odrzucając go jako błędną religię, lecz rezygnując z niego jako z religii mniej przydatnej na mojej drodze do Boga.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Sob 6:36, 15 Sie 2009    Temat postu:

Wybaczysz, ale nie będę wałkował Biblii, bo nie to było moim zamiarem.

Cytat:
"Jesteśmy jedno" to nie to samo, że ja jestem w tobie, a ty we mnie.

Jakoś inaczej sobie tego nie potrafię wyobrazić. Narysuj sobie 3 zbiory na podstawie tego opisu.
Cytat:
Masz prawo interpretować to jako "pewną jedność". Nie rozumiem jednak, czemu odbierasz innym prawo interpretowania tego inaczej. Każdy czyni to według swojej wiary, Węcławski też tak postąpił. Wnioski, jakie kto wyciąga z Biblii, zależą przede wszystkim od jego opinii o tym, czym Biblia jest i Kim oraz jakim jest Bóg.

Nie odbieram nikomu prawa interpretacji. Pytanie, czy ta interpretacja mieści się w granicach rozsądku i czy nie jest naciągana, a dopasowywanie NT do potrzeb wiedzy, zalecał już Augustyn.
Cytat:
Z hinduizmu to ja akurat wróciłem. Znaczy, kilkadziesiąt lat temu. Ale nie odrzucając go jako błędną religię, lecz rezygnując z niego jako z religii mniej przydatnej na mojej drodze do Boga.

Ja nie wróciłem. Wychodząc z hinduizmu, w ogóle wyszedłem z religii, bo uznałem, że nie jest potrzebna. To jak słuchać transmisji radiowej meczu, w którym grasz. Można się skupiać na słuchaniu, ale wtedy przestajesz właściwie grać.
Jesteśmy, jacy jesteśmy i nie widzę potrzeby szukania odpowiedzi u jakiegoś super bytu, który nie chce dać się poznać. Zrozumieć istnienie, to zrozumieć siebie, nie jakieś stare teksty, które nie są niczym innym, jak próbą zrozumienia istnienia przez ich autorów. Mój cel, w tej dyskusji, to podważyć ich wiarygodność, a raczej przedstawić jako nic więcej niż próby...
Można korzystać z czyichś idei, czasem nawet trzeba, ale nie można robić z nich "natchnionych", tak jak moim zdaniem uczynił Jan.
Uważam, że jeśli nie można znaleźć Boga bez pomocy innych, to nie istnieje.


Ostatnio zmieniony przez Barah/konto usunięte dnia Sob 6:40, 15 Sie 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Budyy




Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 1735
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob 12:25, 15 Sie 2009    Temat postu:

Wujek nie wierzy w boga. Wielokrotnie zapewniał, że jest agnostykiem. Wychodzi na to, że on bardzo chce aby bóg był i chce w niego wierzyć. Wuja katolicyzm to nic innego jak chciejstwo, którego uczciwe ja Wuja nie może przełknąć.

Pisarze starego i nowego testamentu to tacy sami ludzie jak Wuj. Tez nie wiedzieli czym jest bóg więc pisali swoje wynaturzenia. Potem pojawił się charyzmatyk taki jak Jezus i zrobili z niego boga. Dziś też mamy wielu takich proroków tylko na ich nieszczęście bóg jest już zagospodarowany. Kto pierwszy ten lepszy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Sob 13:50, 15 Sie 2009    Temat postu:

Niektórzy ludzie potrzebują koncepcji Boga, niezależnie od tego, czy on istnieje czy nie. Jest narzędziem, pochodnią w ręku ślepca.

I żeby nie było tak poważnie:
http://www.youtube.com/watch?v=hm1Lfmo3dps
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Budyy




Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 1735
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob 17:35, 15 Sie 2009    Temat postu:

Nie da się zaprzeczyć, że ślepiec potrzebuje psa przewodnika.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22041
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 16:54, 16 Sie 2009    Temat postu:

Barah napisał:
Wybaczysz, ale nie będę wałkował Biblii, bo nie to było moim zamiarem.

Wybaczę.

Barah napisał:
Pytanie, czy ta interpretacja mieści się w granicach rozsądku i czy nie jest naciągana

Bez wałkowania Biblii nie da się tego ocenić. Wobec tego pozostawiamy to pytanie w zawieszeniu. Podobnie jak analogiczne pytanie dotyczące jakiejkolwiek innej interpretacji.

wuj napisał:
"Jesteśmy jedno" to nie to samo, że ja jestem w tobie, a ty we mnie.
Barah napisał:
Jakoś inaczej sobie tego nie potrafię wyobrazić. Narysuj sobie 3 zbiory na podstawie tego opisu.

To bardzo proste:

Kod:
\\\\\\\\\\\\\         //////////////
\\-JA-\\\\\\\         //////////////
\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\XXXXXXX///////
\\\\\\\\\\\\\         ////////-TY-//
\\\\\\\\XXXXX///////////////////////
\\\\\\\\\\\\\         //////////////

OK? Nie chodzi o "ja cały zawieram się w tobie, a ty cały zawierasz się we mnie", lecz o to, że ja jestem w tobie, a ty jesteś we mnie.

Barah napisał:
Wychodząc z hinduizmu, w ogóle wyszedłem z religii, bo uznałem, że nie jest potrzebna. To jak słuchać transmisji radiowej meczu, w którym grasz. Można się skupiać na słuchaniu, ale wtedy przestajesz właściwie grać.

Nie, to nie w tym rzecz. Religia jest jak wspólny język, ułatwiący (albo wręcz umożliwiający) ludziom wzajemne wykorzystywanie swoich doświadczeń. Można ją odrzucić, ale w ten sposób człowiek sam odcina się od sensu swojego pobytu na tym świecie. Nie jesteśmy tu po to, aby zostawać pustelnikami, ale po to, żeby być RAZEM.

Barah napisał:
Jesteśmy, jacy jesteśmy i nie widzę potrzeby szukania odpowiedzi u jakiegoś super bytu, który nie chce dać się poznać.

Odpowiedź znajduje każdy w sobie. A o takim super-bycia ja w ogóle nie mówię. Gdy mówię o Bogu, mówię o bycie, o którym możesz się dowiedzieć absolutnie wszystkiego, co tylko ma dla ciebie jakiekolwiek znaczenie.

Barah napisał:
Uważam, że jeśli nie można znaleźć Boga bez pomocy innych, to nie istnieje.

Człowiek nie jest sam. Dlaczego więc cudza pomoc nie miałaby być dla niego wręcz niezbędna?

Budyy napisał:
Wujek nie wierzy w boga. Wielokrotnie zapewniał, że jest agnostykiem. Wychodzi na to, że on bardzo chce aby bóg był i chce w niego wierzyć. Wuja katolicyzm to nic innego jak chciejstwo, którego uczciwe ja Wuja nie może przełknąć.

Wybacz, Budyy, ale ta twoja opinia to kompletne pomieszanie z poplądaniem.


Ostatnio zmieniony przez wujzboj dnia Nie 16:55, 16 Sie 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Święte Księgi Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 1 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin