Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

(A)teizm wyborem podstawowego kryterium epistemologicznego
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15034
Przeczytał: 99 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 0:23, 21 Mar 2020    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
Eh, to jak już policzysz te twoje tunelujące neurony to wróć. Bo narazie to szkoda czasu na taką rozmowę. ; )

Do punktu, w którym utknęła ta dyskusja, chyba nie warto wracać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 1113
Przeczytał: 73 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 11:43, 21 Mar 2020    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Do punktu, w którym utknęła ta dyskusja, chyba nie warto wracać.


Czyli jednak nie policzysz? Szkoda, byłem ciekaw ile by ci wyszło:)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15034
Przeczytał: 99 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 12:10, 21 Mar 2020    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Do punktu, w którym utknęła ta dyskusja, chyba nie warto wracać.


Czyli jednak nie policzysz? Szkoda, byłem ciekaw ile by ci wyszło:)

Jakbym Ci odpisał, że wyszło mi dokładnie 5, to byś dalej ciągnął dyskusję?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 1113
Przeczytał: 73 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 15:51, 21 Mar 2020    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Kruchy04 napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Do punktu, w którym utknęła ta dyskusja, chyba nie warto wracać.


Czyli jednak nie policzysz? Szkoda, byłem ciekaw ile by ci wyszło:)

Jakbym Ci odpisał, że wyszło mi dokładnie 5, to byś dalej ciągnął dyskusję?
odpisz, to się przekonasz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15034
Przeczytał: 99 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:21, 21 Mar 2020    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Kruchy04 napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Do punktu, w którym utknęła ta dyskusja, chyba nie warto wracać.


Czyli jednak nie policzysz? Szkoda, byłem ciekaw ile by ci wyszło:)

Jakbym Ci odpisał, że wyszło mi dokładnie 5, to byś dalej ciągnął dyskusję?
odpisz, to się przekonasz.

Chyba mnie to aż tak nie ciekawi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 1113
Przeczytał: 73 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 21:56, 21 Mar 2020    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Kruchy04 napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Kruchy04 napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Do punktu, w którym utknęła ta dyskusja, chyba nie warto wracać.


Czyli jednak nie policzysz? Szkoda, byłem ciekaw ile by ci wyszło:)

Jakbym Ci odpisał, że wyszło mi dokładnie 5, to byś dalej ciągnął dyskusję?
odpisz, to się przekonasz.

Chyba mnie to aż tak nie ciekawi.


piszesz, że wszystko zależy od przyjętych założeń i w ten sposób można udowodnić cokolwiek. Zalecasz kierowanie się intuicją (odczuciem), jednocześnie postulujesz kwantowe podstawy naszej świadomości. A trudno o coś bardziej nieintuicyjnego, niż fizyka kwantowa, która powstała poprzez 'badanie' otaczającej nas rzeczywistości. Rzeczywistości na którą jesteśmy skazani i w ten, czy inny sposób musimy ją akceptować. Dlaczego więc nie potraktować jej jako bezstronnego arbitra, który rozsądzi, co jest prawdą, a co nie? Jak pisałem - dzięki takiemu podejściu odkryliśmy fizykę kwantową, na którą teraz się powołujesz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15034
Przeczytał: 99 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 22:00, 21 Mar 2020    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
piszesz, że wszystko zależy od przyjętych założeń i w ten sposób można udowodnić cokolwiek. Zalecasz kierowanie się intuicją (odczuciem), jednocześnie postulujesz kwantowe podstawy naszej świadomości. A trudno o coś bardziej nieintuicyjnego, niż fizyka kwantowa, która powstała poprzez 'badanie' otaczającej nas rzeczywistości. Rzeczywistości na którą jesteśmy skazani i w ten, czy inny sposób musimy ją akceptować. Dlaczego więc nie potraktować jej jako bezstronnego arbitra, który rozsądzi, co jest prawdą, a co nie? Jak pisałem - dzięki takiemu podejściu odkryliśmy fizykę kwantową, na którą teraz się powołujesz.

Nie wyobrażam sobie jak to mogłoby się dokonać. :think:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 1113
Przeczytał: 73 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 10:21, 22 Mar 2020    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Kruchy04 napisał:
piszesz, że wszystko zależy od przyjętych założeń i w ten sposób można udowodnić cokolwiek. Zalecasz kierowanie się intuicją (odczuciem), jednocześnie postulujesz kwantowe podstawy naszej świadomości. A trudno o coś bardziej nieintuicyjnego, niż fizyka kwantowa, która powstała poprzez 'badanie' otaczającej nas rzeczywistości. Rzeczywistości na którą jesteśmy skazani i w ten, czy inny sposób musimy ją akceptować. Dlaczego więc nie potraktować jej jako bezstronnego arbitra, który rozsądzi, co jest prawdą, a co nie? Jak pisałem - dzięki takiemu podejściu odkryliśmy fizykę kwantową, na którą teraz się powołujesz.

Nie wyobrażam sobie jak to mogłoby się dokonać. :think:
To się dokonuje. Poprzez eksperymenty.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15034
Przeczytał: 99 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 12:37, 22 Mar 2020    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Kruchy04 napisał:
piszesz, że wszystko zależy od przyjętych założeń i w ten sposób można udowodnić cokolwiek. Zalecasz kierowanie się intuicją (odczuciem), jednocześnie postulujesz kwantowe podstawy naszej świadomości. A trudno o coś bardziej nieintuicyjnego, niż fizyka kwantowa, która powstała poprzez 'badanie' otaczającej nas rzeczywistości. Rzeczywistości na którą jesteśmy skazani i w ten, czy inny sposób musimy ją akceptować. Dlaczego więc nie potraktować jej jako bezstronnego arbitra, który rozsądzi, co jest prawdą, a co nie? Jak pisałem - dzięki takiemu podejściu odkryliśmy fizykę kwantową, na którą teraz się powołujesz.

Nie wyobrażam sobie jak to mogłoby się dokonać. :think:
To się dokonuje. Poprzez eksperymenty.

Eksperymenty są zawsze ODPOWIEDZIĄ NA JAKIEŚ PYTANIE, wynikają z jakiegoś modelu, z jakiejś wizji postawienia sprawy. Kot też widzi - chyba nie gorzej niż człowiek - świat wokół nas. Ale, z tego co wiadomo, koty nie stworzyły fizyki kwantowej, one biorą tylko tę zewnętrzną - zmysłową z dodatkiem instynktownych reakcji - warstwę rzeczywistości.
Człowiek wobec tej tkanki zmysłowej i instynktownej ma coś więcej - ma ZDOLNOŚĆ DO BUDOWY PRZESTRZENI ODNIESIEŃ w swoim umyśle. Człowiek pyta o różne dziwne rzeczy, rozważa, buduje przypuszczenia, symulacje, stawia sobie zagadnienia w różnym świetle, tworzy zaawansowane konstrukcje ocen, na koniec całe systemy rozumowania, jak np. teorie fizyczne wśród których mamy fizykę kwantową.
Rozmowa z Tobą (ale i chyba większością ateistów) jest - z mojej perspektywy - takim upartym skupianiem się na poziomie mentalnym kota. Tak też można - można ciągle wskazywać, że kot widzi, reaguje na kształty, dotyka łapką, porusza przedmioty, podskakuje, bawi się, znowu bada, sprawdza, czy coś da się zjeść, czy nie itd. Nic się nie liczy, tylko ta warstwa najbardziej zewnętrzna - zmysłowa, dotykająca tego, co zewnętrzne.
Powtórzę - koty nie tworzą teorii. Nie stawiają pytań o kolaps funkcji falowej. A przecież widzą nie gorzej niż ludzie. I też eksperymentują, może nawet od zmysłowej strony rzecz ujmując, są bardziej aktywne niż ludzie. Wedle Twojego podejścia, to koty są najbliżej prawdy. Wszak one skupiają się właśnie na tym, co materialne i zmysłowe, nie zawracają sobie głowy fantazjami.

Każdy model, każda teoria, to OGROMNIE ROZBUDOWANA SPEKULACJA, oparta o mnóstwo nieweryfikowalnych założeń, o kaskady arbitralności w ujęciu tego, co obserwowane bezpośrednio. Wiedza naukowa, choć oczywiście jest ostatecznie porównywana do tego, co materialne, jest jakoś synchronizowana z zewnętrzna warstwą świata, jest jednak PRZEDE WSZYSTKIM KONSTRUKCJĄ UMYSŁU, nie zaś aktywnością zmysłów.
Rozumiem przy tym trochę ateistyczną intencję - pokazania, że jednak nie każda dowolna spekulacja jest tą słuszną. I z tym się zgodzę. Jednak w rozpędzie polemicznym ateistyczne podejście robi się groteskowe - jak dla mnie to jest wywyższeniem "mądrości" kota, szczura, czy wróbla, który skupia się na tym "co najbardziej prawdziwe", czyli na bezpośrednim eksperymentowaniu ze światem. Bo tak to jest - jeśli byśmy jakoś oszacowali wkład energii, zasobów włożonych w działalność w układzie SPEKULATYWNE MYŚLENIE vs DOŚWIADCZANIE ZMYSŁOWE I EKSPERYMENTOWANIE, to mielibyśmy udziały
naukowiec: SPEKULATYWNE MYŚLENIE 90 ; DOŚWIADCZANIE ZMYSŁOWE I EKSPERYMENTOWANIE 10
kot, czy wróbel: SPEKULATYWNE MYŚLENIE 0,1 vs DOŚWIADCZANIE ZMYSŁOWE I EKSPERYMENTOWANIE 99,9.
Przy czym jednak uznaję pewien rodzaj spekulatywnego myślenia, na niskim co prawda poziomie, ale jednak w uczeniu się zwierząt. Cała ta ateistyczna retoryka, to dla mnie apoteoza rozumowania wróbla, czy kota. :rotfl:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 1113
Przeczytał: 73 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 13:22, 22 Mar 2020    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Kruchy04 napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Kruchy04 napisał:
piszesz, że wszystko zależy od przyjętych założeń i w ten sposób można udowodnić cokolwiek. Zalecasz kierowanie się intuicją (odczuciem), jednocześnie postulujesz kwantowe podstawy naszej świadomości. A trudno o coś bardziej nieintuicyjnego, niż fizyka kwantowa, która powstała poprzez 'badanie' otaczającej nas rzeczywistości. Rzeczywistości na którą jesteśmy skazani i w ten, czy inny sposób musimy ją akceptować. Dlaczego więc nie potraktować jej jako bezstronnego arbitra, który rozsądzi, co jest prawdą, a co nie? Jak pisałem - dzięki takiemu podejściu odkryliśmy fizykę kwantową, na którą teraz się powołujesz.

Nie wyobrażam sobie jak to mogłoby się dokonać. :think:
To się dokonuje. Poprzez eksperymenty.

Eksperymenty są zawsze ODPOWIEDZIĄ NA JAKIEŚ PYTANIE, wynikają z jakiegoś modelu, z jakiejś wizji postawienia sprawy. Kot też widzi - chyba nie gorzej niż człowiek - świat wokół nas. Ale, z tego co wiadomo, koty nie stworzyły fizyki kwantowej, one biorą tylko tę zewnętrzną - zmysłową z dodatkiem instynktownych reakcji - warstwę rzeczywistości.
Człowiek wobec tej tkanki zmysłowej i instynktownej ma coś więcej - ma ZDOLNOŚĆ DO BUDOWY PRZESTRZENI ODNIESIEŃ w swoim umyśle. Człowiek pyta o różne dziwne rzeczy, rozważa, buduje przypuszczenia, symulacje, stawia sobie zagadnienia w różnym świetle, tworzy zaawansowane konstrukcje ocen, na koniec całe systemy rozumowania, jak np. teorie fizyczne wśród których mamy fizykę kwantową.
Rozmowa z Tobą (ale i chyba większością ateistów) jest - z mojej perspektywy - takim upartym skupianiem się na poziomie mentalnym kota. Tak też można - można ciągle wskazywać, że kot widzi, reaguje na kształty, dotyka łapką, porusza przedmioty, podskakuje, bawi się, znowu bada, sprawdza, czy coś da się zjeść, czy nie itd. Nic się nie liczy, tylko ta warstwa najbardziej zewnętrzna - zmysłowa, dotykająca tego, co zewnętrzne.
Powtórzę - koty nie tworzą teorii. Nie stawiają pytań o kolaps funkcji falowej. A przecież widzą nie gorzej niż ludzie. I też eksperymentują, może nawet od zmysłowej strony rzecz ujmując, są bardziej aktywne niż ludzie. Wedle Twojego podejścia, to koty są najbliżej prawdy. Wszak one skupiają się właśnie na tym, co materialne i zmysłowe, nie zawracają sobie głowy fantazjami.

Każdy model, każda teoria, to OGROMNIE ROZBUDOWANA SPEKULACJA, oparta o mnóstwo nieweryfikowalnych założeń, o kaskady arbitralności w ujęciu tego, co obserwowane bezpośrednio. Wiedza naukowa, choć oczywiście jest ostatecznie porównywana do tego, co materialne, jest jakoś synchronizowana z zewnętrzna warstwą świata, jest jednak PRZEDE WSZYSTKIM KONSTRUKCJĄ UMYSŁU, nie zaś aktywnością zmysłów.
Rozumiem przy tym trochę ateistyczną intencję - pokazania, że jednak nie każda dowolna spekulacja jest tą słuszną. I z tym się zgodzę. Jednak w rozpędzie polemicznym ateistyczne podejście robi się groteskowe - jak dla mnie to jest wywyższeniem "mądrości" kota, szczura, czy wróbla, który skupia się na tym "co najbardziej prawdziwe", czyli na bezpośrednim eksperymentowaniu ze światem. Bo tak to jest - jeśli byśmy jakoś oszacowali wkład energii, zasobów włożonych w działalność w układzie SPEKULATYWNE MYŚLENIE vs DOŚWIADCZANIE ZMYSŁOWE I EKSPERYMENTOWANIE, to mielibyśmy udziały
naukowiec: SPEKULATYWNE MYŚLENIE 90 ; DOŚWIADCZANIE ZMYSŁOWE I EKSPERYMENTOWANIE 10
kot, czy wróbel: SPEKULATYWNE MYŚLENIE 0,1 vs DOŚWIADCZANIE ZMYSŁOWE I EKSPERYMENTOWANIE 99,9.
Przy czym jednak uznaję pewien rodzaj spekulatywnego myślenia, na niskim co prawda poziomie, ale jednak w uczeniu się zwierząt. Cała ta ateistyczna retoryka, to dla mnie apoteoza rozumowania wróbla, czy kota. :rotfl:


fizyka kwantowa działa bez względu na to jaki model (interpretację) przyjmiemy. Zresztą w tym wypadku częste podejście to 'shut up and calculate'. To taki przykład, jeden z najbardziej znanych i oczywistych. Wydaje mi się, że mylisz model matematyczny z fizyczną interpretacją.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6
Strona 6 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin