Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Babę zesłał Bóg, by porodziła Boga
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 4556
Przeczytał: 80 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 21:40, 26 Paź 2020    Temat postu:

anbo napisał:
Kruchy, w zasadzie twój argument jest na korzyść mojej tezy, że Paweł nie miał Jezusa za Boga. Zadaj sobie pytanie: dlaczego Jezusa nie nazwał tak, jak to jest w omawianym fragmencie, tylko to zmienił? Może zrobił to celowo i właśnie po to, żeby czytelnik nie pomyślał, że Jezusa utożsamiał z Bogiem? Przecież gdyby chciał, żeby to brzmiało tak, jak ty uważasz, że brzmi, to użyłby takiego sformułowania, jakie w omawianym tekście jest, czyli "Król chwały". Wtedy bowiem można by było argumentować, jak ty argumentujesz: Paweł nazwał Jezusa tak, jak się nazywa w ST Boga. A tak, jak jest, to równie dobrze można powiedzieć, że Paweł celowo nie nazwał Jezusa tak, jak się Boga nazywa w ST (Król chwały), ale to zmienił (na Pan chwały), żeby nie wyszło, że Jezus jest Bogiem. I tyle warta jest argumentacja z rzekomo występującym w Ps 24, 8 "Panem chwały".


Przestań wciskać te tanie ściemy i wskaż wreszcie jakie to niby istotne różnice zachodzą między zwrotem "król chwały" i "Pan chwały". Bo żadnych takich różnic nadal nie jesteś w stanie wskazać więc Paweł użył zwrotu "Pan chwały" jako po prostu synonimu "Król chwały". I nie wiesz co z tym zrobić

Nadal też nie wskazałeś gdzie Żydzi określali mesjasza terminami zarezerwowanymi w ST tylko dla Jahwe, tak jak Paweł zrobił to w stosunku do Jezusa (i nie tylko on)


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Pon 21:54, 26 Paź 2020, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 4032
Przeczytał: 36 tematów


PostWysłany: Wto 7:16, 27 Paź 2020    Temat postu:

W jednym z postów fedor napisał:
"Pokaż tak jak Kruchy, że Żydzi określali gdzieś Boga i mesjasza jako "Pan chwały". To właśnie ta zbitka tych dwóch terminów jest unikatowa i nic takiego nie znalazłeś"
Ta zbitka jest tak unikatowa, że jej w ST nie ma. Tak właśnie Kruchy pokazał, że Żydzi terminem Pan chwały określali Boga ;)
Co do znajdowania, to fedor nadal nie znalazł moich wypowiedzi, w których twierdzę (ostatnio tezę złagodził do tego, że z nich wywnioskował), że Biblii uczyłem się od jehowitów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 4556
Przeczytał: 80 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 8:29, 27 Paź 2020    Temat postu:

anbo napisał:
W jednym z postów fedor napisał:
"Pokaż tak jak Kruchy, że Żydzi określali gdzieś Boga i mesjasza jako "Pan chwały". To właśnie ta zbitka tych dwóch terminów jest unikatowa i nic takiego nie znalazłeś"
Ta zbitka jest tak unikatowa, że jej w ST nie ma. Tak właśnie Kruchy pokazał, że Żydzi terminem Pan chwały określali Boga ;)


Kruchy potem doprecyzował, że chodziło mu o Ps 24 gdzie Jahwe jest na przemian określany terminami "Król chwały" i "Pan" (Septuaginta, na której opierał się Paweł). Nie ma żadnej semantycznej różnicy między "Pan chwały" i "Król chwały" i nie byłeś jej w stanie wskazać pomimo wielu próśb więc są to idealne znaczeniowo synonimy pod względem adekwatności. Jedyne co ci więc już tylko pozostało to desperackie czepianie się o jakieś jedno słówko

anbo napisał:
Co do znajdowania, to fedor nadal nie znalazł moich wypowiedzi, w których twierdzę (ostatnio tezę złagodził do tego, że z nich wywnioskował), że Biblii uczyłem się od jehowitów.


Bo uczyłeś się, wystarczy popatrzeć jak po jehowicku manipulujesz wersetami trynitarnymi, co obnażyłem jak na widelcu tutaj:

http://www.sfinia.fora.pl/apologia-kontra-krytyka-teizmu,5/babe-zeslal-bog-by-porodzila-boga,17541-175.html#557501

http://www.sfinia.fora.pl/apologia-kontra-krytyka-teizmu,5/babe-zeslal-bog-by-porodzila-boga,17541-175.html#557889

Nie ma żadnej różnicy między twoimi dyrdymałami i Strażnicowym bełkotem. A cytat z twoich słów znajdzie się w stosownym czasie. Wyszukiwarka na Śfini jest beznadziejna i trzeba będzie niestety przeszukiwać wątki na piechotę, z czym będzie masa roboty


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Wto 8:51, 27 Paź 2020, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 4032
Przeczytał: 36 tematów


PostWysłany: Wto 8:58, 27 Paź 2020    Temat postu:

Nie zwróciłem wcześniej na to uwagi, bo skupiłem się na "panie" i "chwale", a przecież w przytaczanym fragmencie z Dn 7 mowa jest też i o królowaniu: "Powierzono Mu panowanie, chwałę i władzę królewską". Nawet, gdyby Paweł użył nazwy/tytułu "Król chwały" (ale nie użył, o czym zawsze warto przypomnieć), to mógłby to odnosić do Jezusa jako Mesjasza, któremu - o czym mowa w tekście mesjanistycznym Dn 7 - powierzono chwałę i władzę królewską. Tak więc na podstawie Dn 7 można by było argumentować, że Paweł napisał o Jezusie Mesjaszu, a nie o Jezusie Bogu nawet wtedy, gdyby tam było "Król chwały".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 4032
Przeczytał: 36 tematów


PostWysłany: Wto 9:01, 27 Paź 2020    Temat postu:

Oczywiście z tego, że w jakimś zakresie moje argumenty pokrywają się (zakładam, że się pokrywają, jehowitami nie interesuję się od dawna i nie pamiętam ich argumentacji) z argumentacją jehowitów, nie wynika, że się od nich uczyłem Biblii, jak twierdzi fedor.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 4556
Przeczytał: 80 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 9:22, 27 Paź 2020    Temat postu:

anbo napisał:
Nie zwróciłem wcześniej na to uwagi, bo skupiłem się na "panie" i "chwale", a przecież w przytaczanym fragmencie z Dn 7 mowa jest też i o królowaniu: "Powierzono Mu panowanie, chwałę i władzę królewską". Nawet, gdyby Paweł użył nazwy/tytułu "Król chwały" (ale nie użył, o czym zawsze warto przypomnieć), to mógłby to odnosić do Jezusa jako Mesjasza, któremu - o czym mowa w tekście mesjanistycznym Dn 7 - powierzono chwałę i władzę królewską. Tak więc na podstawie Dn 7 można by było argumentować, że Paweł napisał o Jezusie Mesjaszu, a nie o Jezusie Bogu nawet wtedy, gdyby tam było "Król chwały".


Dobre, podsumujmy szybko: gdyby Paweł napisał coś innego niż napisał to wtedy wyszłoby na to, że to anbuś ma rację :rotfl:

Oczywiście to co anbuś wyżej pisze jest znowu karkołomnym naciąganiem tekstu z Dn 7: powierzenie mesjaszowi królowania w żaden sposób nie implikuje, że jest on "Królem chwały". Po prostu non sequitur. Jak już wspomniałem wcześniej, w Dn 7 nie czytamy nic o żadnym "przekazaniu" lub scedowaniu chwały ani władzy królewskiej Jahwe na mesjasza. To już tylko nadinterpretacje anbusia. Tak więc nadal pozostaje w mocy to, że Paweł utożsamia Jezusa z Jahwe przez przypisanie obu unikatowego tytułu. Nie jest to zresztą jedyny przypadek bo jest ich dużo więcej i mamy też inne sytuacje gdy unikatowe atrybuty Jahwe są przypisywane również do Jezusa i tylko do Niego. Obszerne zestawienie przez porównanie zrobiłem tu:

http://www.sfinia.fora.pl/apologia-kontra-krytyka-teizmu,5/babe-zeslal-bog-by-porodzila-boga,17541-175.html#557937

Anbuś kompletnie poległ na tym temacie (co zauważył również Kruchy) i nie był w stanie znaleźć ani jednego unikatowego tytułu Jahwe (takiego jak Bóg, Stwórca itd.), który byłby odnoszony przez Żydów również do mesjasza. Powyższe naciąganie przez anbusia tekstu z Dn 7 nie jest niczym takim, nawet w przybliżeniu

anbo napisał:
Oczywiście z tego, że w jakimś zakresie moje argumenty pokrywają się (zakładam, że się pokrywają, jehowitami nie interesuję się od dawna i nie pamiętam ich argumentacji) z argumentacją jehowitów, nie wynika, że się od nich uczyłem Biblii, jak twierdzi fedor


No to powspominajmy trochę bo pamięć masz marną:

"W połowie lat 80-tych zaczęli przychodzić do mnie świadkowie Jehowy, miałem wtedy mniej więcej 25 lat. Przez chwilę im uwierzyłem i poczułem się świetnie. Może dlatego, że wtedy chorowałem. W każdym razie do czytania Biblii podszedłem wtedy bardziej z założeniem, że Bóg chrześcijański istnieje niż z zalożeniem, że nie istnieje"

http://www.sfinia.fora.pl/apologia-kontra-krytyka-teizmu,5/ateizm-wiara-czy-brak-wiary,13491-225.html#487739

Anbuś nie tylko uczył się od świadków Jehowy ale nawet przez chwilę uwierzył im więc był jak jeden z nich (nieformalnie bo bez chrztu ale jednak). Czyli tak jak mówiłem, a nawet więcej niż mówiłem


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Wto 9:48, 27 Paź 2020, w całości zmieniany 7 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 4032
Przeczytał: 36 tematów


PostWysłany: Wto 9:55, 27 Paź 2020    Temat postu:

fedor napisał:

No to powspominajmy trochę bo pamięć masz marną:

"W połowie lat 80-tych zaczęli przychodzić do mnie świadkowie Jehowy, miałem wtedy mniej więcej 25 lat. Przez chwilę im uwierzyłem i poczułem się świetnie. Może dlatego, że wtedy chorowałem. W każdym razie do czytania Biblii podszedłem wtedy bardziej z założeniem, że Bóg chrześcijański istnieje niż z zalożeniem, że nie istnieje"

http://www.sfinia.fora.pl/apologia-kontra-krytyka-teizmu,5/ateizm-wiara-czy-brak-wiary,13491-225.html#487739

Upadasz fedor coraz niżej. Okroiłeś moją wypowiedź z następnego zdania:
Żeby do dyskusji z moimi częstymi gośćmi być lepiej przygotowanym zacząłem czytać nie tylko Biblię ale też książki na tematy biblijne i w ogóle religijne. Świeżo nabytą wiarę szybko utraciłem
Fedor odpowiedział:
"Skoro czytałeś ateistyczne książki na temat Biblii to nic dziwnego, że wiarę utraciłeś."
Wygląda na to, że wtedy fedor uznał, że Biblii uczyłem się od ateistów, a teraz na podstawie tej samej mojej wypowiedzi uznał, że od jehowitów. Oczywiście całkowicie pomija lata pomiędzy tamtymi wizytami jehowitów (które bardzo szybko przeszły w polemikę z nimi), a dniem dzisiejszym. Erystykant (od erystyki i kantowania) pełną gębą.
fedor napisał:

Anbuś nie tylko uczył się od świadków Jehowy ale nawet przez chwilę był jednym z nich (nieformalnie bo bez chrztu ale jednak). Czyli tak jak mówiłem, a nawet więcej niż mówiłem

Kiedy człowiek myśli, że fedor już niżej nie upadnie, to on pokazuje, że jednak to potrafi. Tego nawet komentować nie trzeba, tak jest idiotyczne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 4032
Przeczytał: 36 tematów


PostWysłany: Wto 10:00, 27 Paź 2020    Temat postu:

Jeszcze jedno. Ponieważ byłem wtedy (jak i teraz) ateistą, to moje dyskusje z jehowitami nie dotcyzyły kwestii, które oni poruszają w rozmowach z katolikami (czyli np. sprawy bóstwa Jezusa w NT), ale kwestii istnienia biblijnego Boga w ogóle.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 4556
Przeczytał: 80 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 10:15, 27 Paź 2020    Temat postu:

anbo napisał:
fedor napisał:

No to powspominajmy trochę bo pamięć masz marną:

"W połowie lat 80-tych zaczęli przychodzić do mnie świadkowie Jehowy, miałem wtedy mniej więcej 25 lat. Przez chwilę im uwierzyłem i poczułem się świetnie. Może dlatego, że wtedy chorowałem. W każdym razie do czytania Biblii podszedłem wtedy bardziej z założeniem, że Bóg chrześcijański istnieje niż z zalożeniem, że nie istnieje"

http://www.sfinia.fora.pl/apologia-kontra-krytyka-teizmu,5/ateizm-wiara-czy-brak-wiary,13491-225.html#487739

Upadasz fedor coraz niżej. Okroiłeś moją wypowiedź z następnego zdania:
Żeby do dyskusji z moimi częstymi gośćmi być lepiej przygotowanym zacząłem czytać nie tylko Biblię ale też książki na tematy biblijne i w ogóle religijne. Świeżo nabytą wiarę szybko utraciłem
Fedor odpowiedział:
"Skoro czytałeś ateistyczne książki na temat Biblii to nic dziwnego, że wiarę utraciłeś."
Wygląda na to, że wtedy fedor uznał, że Biblii uczyłem się od ateistów, a teraz na podstawie tej samej mojej wypowiedzi uznał, że od jehowitów. Oczywiście całkowicie pomija lata pomiędzy tamtymi wizytami jehowitów (które bardzo szybko przeszły w polemikę z nimi), a dniem dzisiejszym. Erystykant (od erystyki i kantowania) pełną gębą.
fedor napisał:

Anbuś nie tylko uczył się od świadków Jehowy ale nawet przez chwilę był jednym z nich (nieformalnie bo bez chrztu ale jednak). Czyli tak jak mówiłem, a nawet więcej niż mówiłem

Kiedy człowiek myśli, że fedor już niżej nie upadnie, to on pokazuje, że jednak to potrafi. Tego nawet komentować nie trzeba, tak jest idiotyczne.


Ściemniasz już tylko w desperacji ale marnie ci idzie. Oczywiście, że wiarę utraciłeś ale było to już później. A ja mówię o tym co było wcześniej. Wcześniej uczyłeś się od jehowitów i tym nasiąkłeś (mamy to jak na widelcu). Z tego, że potem zostałeś ateistą nie wynika, że przestałeś interpretować wersy po jehowicku bo gołym okiem widać, że nie uwolniłeś się od tego. I o tym właśnie mówię

anbo napisał:
Jeszcze jedno. Ponieważ byłem wtedy (jak i teraz) ateistą, to moje dyskusje z jehowitami nie dotcyzyły kwestii, które oni poruszają w rozmowach z katolikami (czyli np. sprawy bóstwa Jezusa w NT), ale kwestii istnienia biblijnego Boga w ogóle


Tej ściemy też nie kupuję. Typowo jehowickie manipulowanie ich ulubionymi wersetami trynitarnymi jest u ciebie ewidentne. Poza tym oni zawsze zaczynają rozmowę od obrzydzania komuś Trójcy, bez względu na to czy jest ateistą, czy nie. O niczym innym gadać w sumie nie umieją. To jasne, że będziesz się teraz wypierał pewnych detali ale są one ewidentne a ty już przyznałeś się, że jehowici cię przekabacili na swoją stronę zanim utraciłeś wiarę. I to w pełni wystarczy


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Wto 10:19, 27 Paź 2020, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 4032
Przeczytał: 36 tematów


PostWysłany: Wto 10:42, 27 Paź 2020    Temat postu:

fedor napisał:
anbo napisał:
fedor napisał:

No to powspominajmy trochę bo pamięć masz marną:

"W połowie lat 80-tych zaczęli przychodzić do mnie świadkowie Jehowy, miałem wtedy mniej więcej 25 lat. Przez chwilę im uwierzyłem i poczułem się świetnie. Może dlatego, że wtedy chorowałem. W każdym razie do czytania Biblii podszedłem wtedy bardziej z założeniem, że Bóg chrześcijański istnieje niż z zalożeniem, że nie istnieje"

http://www.sfinia.fora.pl/apologia-kontra-krytyka-teizmu,5/ateizm-wiara-czy-brak-wiary,13491-225.html#487739

Upadasz fedor coraz niżej. Okroiłeś moją wypowiedź z następnego zdania:
Żeby do dyskusji z moimi częstymi gośćmi być lepiej przygotowanym zacząłem czytać nie tylko Biblię ale też książki na tematy biblijne i w ogóle religijne. Świeżo nabytą wiarę szybko utraciłem
Fedor odpowiedział:
"Skoro czytałeś ateistyczne książki na temat Biblii to nic dziwnego, że wiarę utraciłeś."
Wygląda na to, że wtedy fedor uznał, że Biblii uczyłem się od ateistów, a teraz na podstawie tej samej mojej wypowiedzi uznał, że od jehowitów. Oczywiście całkowicie pomija lata pomiędzy tamtymi wizytami jehowitów (które bardzo szybko przeszły w polemikę z nimi), a dniem dzisiejszym. Erystykant (od erystyki i kantowania) pełną gębą.
fedor napisał:

Anbuś nie tylko uczył się od świadków Jehowy ale nawet przez chwilę był jednym z nich (nieformalnie bo bez chrztu ale jednak). Czyli tak jak mówiłem, a nawet więcej niż mówiłem

Kiedy człowiek myśli, że fedor już niżej nie upadnie, to on pokazuje, że jednak to potrafi. Tego nawet komentować nie trzeba, tak jest idiotyczne.


Ściemniasz już tylko w desperacji ale marnie ci idzie. Oczywiście, że wiarę utraciłeś ale było to już później. A ja mówię o tym co było wcześniej. Wcześniej uczyłeś się od jehowitów i tym nasiąkłeś (mamy to jak na widelcu). Z tego, że potem zostałeś ateistą nie wynika, że przestałeś interpretować wersy po jehowicku bo gołym okiem widać, że nie uwolniłeś się od tego. I o tym właśnie mówię

Ty bredzisz, nie mówisz, i o tym wiesz. Jesteś częścią tej siły, która dobra pragnąc, ciągle zło czyni. A jeśli nie zdajesz sobie sprawy z tego, że piszesz głupoty, to nie rozumiesz tekstów, które zrozumiałby średnio rozgarnięty uczeń starszych klas podstawówki. Naprawdę wierzysz w to, że ktoś kupi te twoje erystyczne wypociny? Musisz mieć bardzo złe zdanie o swojej publice. Bo to dla niej piszesz, dla niej te ściemy. Żal mi cię.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 4556
Przeczytał: 80 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 10:58, 27 Paź 2020    Temat postu:

anbo napisał:
fedor napisał:
anbo napisał:
fedor napisał:

No to powspominajmy trochę bo pamięć masz marną:

"W połowie lat 80-tych zaczęli przychodzić do mnie świadkowie Jehowy, miałem wtedy mniej więcej 25 lat. Przez chwilę im uwierzyłem i poczułem się świetnie. Może dlatego, że wtedy chorowałem. W każdym razie do czytania Biblii podszedłem wtedy bardziej z założeniem, że Bóg chrześcijański istnieje niż z zalożeniem, że nie istnieje"

http://www.sfinia.fora.pl/apologia-kontra-krytyka-teizmu,5/ateizm-wiara-czy-brak-wiary,13491-225.html#487739

Upadasz fedor coraz niżej. Okroiłeś moją wypowiedź z następnego zdania:
Żeby do dyskusji z moimi częstymi gośćmi być lepiej przygotowanym zacząłem czytać nie tylko Biblię ale też książki na tematy biblijne i w ogóle religijne. Świeżo nabytą wiarę szybko utraciłem
Fedor odpowiedział:
"Skoro czytałeś ateistyczne książki na temat Biblii to nic dziwnego, że wiarę utraciłeś."
Wygląda na to, że wtedy fedor uznał, że Biblii uczyłem się od ateistów, a teraz na podstawie tej samej mojej wypowiedzi uznał, że od jehowitów. Oczywiście całkowicie pomija lata pomiędzy tamtymi wizytami jehowitów (które bardzo szybko przeszły w polemikę z nimi), a dniem dzisiejszym. Erystykant (od erystyki i kantowania) pełną gębą.
fedor napisał:

Anbuś nie tylko uczył się od świadków Jehowy ale nawet przez chwilę był jednym z nich (nieformalnie bo bez chrztu ale jednak). Czyli tak jak mówiłem, a nawet więcej niż mówiłem

Kiedy człowiek myśli, że fedor już niżej nie upadnie, to on pokazuje, że jednak to potrafi. Tego nawet komentować nie trzeba, tak jest idiotyczne.


Ściemniasz już tylko w desperacji ale marnie ci idzie. Oczywiście, że wiarę utraciłeś ale było to już później. A ja mówię o tym co było wcześniej. Wcześniej uczyłeś się od jehowitów i tym nasiąkłeś (mamy to jak na widelcu). Z tego, że potem zostałeś ateistą nie wynika, że przestałeś interpretować wersy po jehowicku bo gołym okiem widać, że nie uwolniłeś się od tego. I o tym właśnie mówię

Ty bredzisz, nie mówisz, i o tym wiesz. Jesteś częścią tej siły, która dobra pragnąc, ciągle zło czyni. A jeśli nie zdajesz sobie sprawy z tego, że piszesz głupoty, to nie rozumiesz tekstów, które zrozumiałby średnio rozgarnięty uczeń starszych klas podstawówki. Naprawdę wierzysz w to, że ktoś kupi te twoje erystyczne wypociny? Musisz mieć bardzo złe zdanie o swojej publice. Bo to dla niej piszesz, dla niej te ściemy. Żal mi cię.


To już tylko twoje puste kwilenie. Nigdzie nie wykazałeś, że czegoś "nie zrozumiałem" lub "źle zrozumiałem". Podtrzymuję wszystko co napisałem wyżej


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Wto 11:38, 27 Paź 2020, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 4032
Przeczytał: 36 tematów


PostWysłany: Sob 12:11, 27 Mar 2021    Temat postu:

Czytając dziś blog Barta Ehrmana natknąłem się na tekst o Łk 3, 22, który wspiera moją tezę, że adopcjonizm był wcześniejszy od poglądu o cudownym poczęciu z Ducha Świętego (podkreślenie moje):

"W większości naszych zachowanych rękopisów Łukasza głos mówi: „Ty jesteś moim synem, w tobie mam upodobanie” ( Łk 3:22 ) - dokładnie te same słowa, które wypowiada głos w Ewangelii Marka, źródle Łukasza dla historii . ALE, w jednym starożytnym i ważnym rękopisie, głos faktycznie mówi coś innego (u Łukasza); w tym rękopisie z V wieku głos ZAMIAST mówi: „Ty jesteś moim synem, ja cię dziś zrodziłem” (cytując Psalm 2: 7 ).

To oczywiście bardzo ważna różnica. Jeśli głos mówi „dziś”, że cię zrodziłem, to wskazywałoby na to, że to właśnie podczas chrztu Jezus przyszedł, aby zostać adoptowanym synem Bożym - tj. Potwierdziłoby to chrystologię egzaltacji, która lokalizuje moment wywyższenia Jezusa na chrzcie."

W dalszej części tekstu Ehrman przedstawia argumenty za tezą, że wspomniana wersja jest najstarsza.

Nie wiem Kruchy, czy ty to czytasz, ale jeśli czytasz, to - pamiętając, że pytałeś, jak to się stało, że Jezus stał się Bogiem - polecam ci blog Ehrmana, który w kilku postach zajmuje się tym tematem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 4556
Przeczytał: 80 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 15:25, 27 Mar 2021    Temat postu:

anbo napisał:
Czytając dziś blog Barta Ehrmana


Taki sam manipulant jak ty:

[link widoczny dla zalogowanych]

anbo napisał:
natknąłem się na tekst o Łk 3, 22, który wspiera moją tezę, że adopcjonizm był wcześniejszy od poglądu o cudownym poczęciu z Ducha Świętego (podkreślenie moje):

"W większości naszych zachowanych rękopisów Łukasza głos mówi: „Ty jesteś moim synem, w tobie mam upodobanie” ( Łk 3:22 ) - dokładnie te same słowa, które wypowiada głos w Ewangelii Marka, źródle Łukasza dla historii . ALE, w jednym starożytnym i ważnym rękopisie, głos faktycznie mówi coś innego (u Łukasza); w tym rękopisie z V wieku głos ZAMIAST mówi: „Ty jesteś moim synem, ja cię dziś zrodziłem” (cytując Psalm 2: 7 ).


Z żadnego z tych tekstów nie wynika jakiś "adopcjonizm". To tylko bajki takich jak anbuś i Ehrman. Tekst z Ps 2,7 był znany od wieków w kontekście mesjańskim i suponuje odwieczne zradzanie. Słowo "dziś" nic tu nie zmienia. Poza tym manuskrypt z V wieku to trochę późno. No i Marek wcale nie jest źródłem dla Łukasza. To tylko kolejne bajki takich jak Ehrman i anbuś

anbo napisał:
To oczywiście bardzo ważna różnica. Jeśli głos mówi „dziś”, że cię zrodziłem, to wskazywałoby na to, że to właśnie podczas chrztu Jezus przyszedł, aby zostać adoptowanym synem Bożym - tj. Potwierdziłoby to chrystologię egzaltacji, która lokalizuje moment wywyższenia Jezusa na chrzcie."


Anbuś nie rozumie prostych kategorii biblijnych. Język biblijny mówiąc o tym, że Jezus coś otrzymał od Boga Ojca "dziś" nie musi zakładać, że Jezus nie miał już tego czegoś wcześniej. Spójrzmy na pewien przykład. W Flp 2,8-10 czytamy, że w zamian za trwające aż do śmierci krzyżowej posłuszeństwo Jezus został przez Boga wywyższony i otrzymał od Niego imię ponad wszelkie imię. W wersie następnym, tzn. w Flp 2,10 czytamy, że imieniem tym jest imię Jezus, na które ma zgiąć się każde kolano. Jednakże wiemy, że także przed śmiercią krzyżową Jezus nosił już to imię, które zresztą nadał mu Józef a nie Bóg Ojciec (Mt 1,25). Nie jest zatem tak, że imię to nadał Jezusowi dopiero Bóg, za posłuszeństwo, trwające aż do śmierci krzyżowej. Po tym przykładzie bardzo dobrze widać, że gdy tekst biblijny mówi o tym, że Jezus coś otrzymał od Boga Ojca, to nie oznacza to, że nie mógł On już tego posiadać wcześniej.

Spójrzmy też na inny przykład, tym razem tyczący się czci i chwały, którą został ukoronowany Jezus:

"Widzimy natomiast Jezusa, który mało od aniołów był pomniejszony, chwałą i czcią ukoronowanego za cierpienia śmierci, iż z łaski Bożej za wszystkich zaznał śmierci" (Hbr 2,9, BT).

Wers ten podaje, że Jezus został ukoronowany "chwałą i czcią" po śmierci krzyżowej, w nagrodę za swe cierpienie. W rzeczywistości Jezus miał już jednak tę "chwałę i cześć" wcześniej, w czasie widzenia na górze Tabor, o czym donosi inny wers:

"Otrzymał bowiem od Boga Ojca cześć i chwałę, gdy taki oto głos Go doszedł od wspaniałego Majestatu: To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie" (2 P 1,17, BT).

Po tym przykładzie znów bardzo dobrze widać, że gdy tekst biblijny mówi o tym, że Jezus coś otrzymał, to nie oznacza to, że nie mógł On już tego mieć wcześniej.

anbo napisał:
W dalszej części tekstu Ehrman przedstawia argumenty za tezą, że wspomniana wersja jest najstarsza.


Dla manipulantów pokroju Ehrmana i anbusia zawsze "najstarsze" są te wersje tekstu, które akurat im pasują. Znamy to na pamięć

anbo napisał:
Nie wiem Kruchy, czy ty to czytasz, ale jeśli czytasz, to - pamiętając, że pytałeś, jak to się stało, że Jezus stał się Bogiem - polecam ci blog Ehrmana, który w kilku postach zajmuje się tym tematem.


Nawet Kruchy zauważył to, że naciągasz teksty o synostwie Jezusa i bezpodstawnie wyczytujesz z nich jakiś swój urojony adopcjonizm:

http://www.sfinia.fora.pl/apologia-kontra-krytyka-teizmu,5/babe-zeslal-bog-by-porodzila-boga,17541-75.html#555925

Po prostu od dawna żyjesz już we własnym świecie


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Sob 15:28, 27 Mar 2021, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9
Strona 9 z 9

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin