Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Uniwersalia jako argument przeciw materializmowi
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 6, 7, 8 ... 14, 15, 16  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2530
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 16:00, 07 Lut 2016    Temat postu:

Andy72 napisał:
Powszechniki istnieją a nie są tworami wyobraźni


Wyznanie wiary

Andy72 napisał:
Tak samo materia istnieje i świadomości istnieją


Wyznanie wiary nr 2

Wystarczy jeden solipsysta ze swą brzytewką do odcinania zbędnych pojęć i te dwa twoje zdanka leżą w gruzach

Lubię solipsyzm właśnie za to lepiej niż cokolwiek innego pokazuje niekonsekwencję brzytewki w dłoni ateistów


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Nie 17:51, 07 Lut 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Prosiak




Dołączył: 28 Lis 2015
Posty: 1128
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 16:16, 07 Lut 2016    Temat postu:

Semele napisał:
Uniwersalia nie są argumentem przeciw materializmowi.


Nie są, ale Lewandowski, który tak skrupulatnie rozbija wszystkie przekonania żeby dojść do sytuacji, w której "wiem, że nic nie wiem", czasami zarzuci sobie a priori jakieś przekonanie, które jest dogmatem i uparcie się go trzyma. Dlatego ja już nie odpisuję, szkoda czasu, który straciłem.

@Błażej, za długi to był Twój ostatni post i nie chce mi się w ten sposób odpisywać poprawiając to czego nie rozumiesz. Też już nie mam na to siły, więc lepiej będzie dyskutować kawałek po kawałku. Rozumiem, że Tobie to nie odpowiada, bo Twoja taktyka to zakrzyczenie rozmówcy i zalanie go bełkotem?

Błażej napisał:
Nie moja wina, ze porozbijałeś moje teksty na małe kawałeczki, a teraz wymiękasz i jęczysz jak stare prosie. To jest forum filozoficzne, a nie piaskownica, nie masz sił ? Ok. przyjmuje twoją kapitulacje (to już trzeci wątek, w którym „nie masz sił”). Zbierz się miszczu do kupy i obroń swoje twierdzenia o tzw. „światopoglądzie naukowym”, tematy „religia, a wojny” możemy pominąć, duchowe kondycje, emocje oraz wielkie korporacje lansujące dla swoich korzyści „empiryzm” też pomiń i już zostaje dużo mniej. I nie kwicz tylko dyskutuj.


No na to wygląda, że piszesz sobie żeby popisać, a nie wymienić się argumentami i rozważyć za i przeciw. Pod tekstem, w którym obaliłem Twój śmieszny pogląd wyjeżdżasz z takim tonem, co tylko udowadnia, że się zdenerwowałeś z niemocy i próbujesz coś na mnie projektować.

Cytat:
Jasne, że wymysł. Wymysł ateistyczny, który jest wprowadzany jako konkurencyjny model światopoglądowy wobec światopoglądu teistycznego. I ty z niego korzystasz. Nie wierzysz ? W moich wypowiedziach wysłanych: Sob 6:39, 06 Lut 2016 wskazałem na twoje konkretne zdania, które odwołują się do naturalizmu ontologicznego (który jak sam teraz stwierdzasz jest wymysłem). Nie ma sensu od nowa tego zaczynać, bo już o tym dyskutujemy, tylko musisz wrócić do naszej dyskusji i obronić swoje założenia o tzw. „światopoglądzie naukowym”, póki, co twoje wypowiedzi, które „zaatakowałem” pozostają bez obrony.


Kolejny raz udowadniasz, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Moje ostatnie zdanie o ontologii nadal jest w mocy. I nie odwracaj kota ogonem, bo to teizm jest konkurencyjnym poglądem do naturalnego ateizmu, a teistyczne aksjomaty to wymysły przyjęte a priori, więc spuszczam je spokojnie do kibla :) Aksjomaty ateizmu są, że tak powiem domyślne.

Cytat:
Jeśli chcesz podyskutować ogólnie o ontologii i jej relacji do nauki to załóż nowy wątek w dziale filozofia myślę, że to bardzo ciekawy temat będzie, a ty zapewne zrobisz świetne wprowadzenie do tematu. Tu natomiast dyskutujmy o twoim „światopoglądzie naukowym”, którego mam wrażenie już bronić nie chcesz (odpowiesz na jedno proste pytanie, które zadał ci O.K. ? chyba wiele energii ci odpowiedź nie zabierze zwłaszcza, że wystarczy „tak/nie”.)


Odpowiadałem, ale też odpuściłem, bo jego celem jest trolling i natrętne zadawanie niezrozumiałych pytań (lub wynikających z niezrozumienia).

Póki co skompromitował się Błażej i O.K. (Lewandowskiego nie liczę, bo on się zawsze kompromituje).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2530
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 16:30, 07 Lut 2016    Temat postu:

Prosiak napisał:

Nie są, ale Lewandowski, który tak skrupulatnie rozbija wszystkie przekonania żeby dojść do sytuacji, w której "wiem, że nic nie wiem", czasami zarzuci sobie a priori jakieś przekonanie, które jest dogmatem i uparcie się go trzyma. (...) Lewandowskiego nie liczę, bo on się zawsze kompromituje).


Po tym jak zdezerterowałeś z wszystkich dyskusji możesz już tylko wstawiać takie głodne kawałki bez pokrycia


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Nie 16:33, 07 Lut 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Prosiak




Dołączył: 28 Lis 2015
Posty: 1128
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 17:05, 07 Lut 2016    Temat postu:

Z żadnej nie zdezerterowałem. Za dużo użerałem się z niektórymi stwierdzeniami podawanymi mimo tego, że je obaliłem, a mogłem napisać po jednym poście, rozjebać system i klasycznie wyjść, zostawiając was w tym kisie :D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2530
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 17:44, 07 Lut 2016    Temat postu:

Prosiak napisał:
obaliłem


w swoich marzeniach


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Nie 20:00, 07 Lut 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:00, 07 Lut 2016    Temat postu:

Jan Lewandowski napisał:

Lubię solipsyzm właśnie za to lepiej niż cokolwiek innego pokazuje niekonsekwencję brzytewki w dłoni ateistów

A udowodnij że świadomość istnieje
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Błażej




Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 540
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 19:09, 07 Lut 2016    Temat postu:

Prosiak napisał:
za długi to był Twój ostatni post i nie chce mi się w ten sposób odpisywać poprawiając to czego nie rozumiesz. Też już nie mam na to siły, więc lepiej będzie dyskutować kawałek po kawałku. Rozumiem, że Tobie to nie odpowiada, bo Twoja taktyka to zakrzyczenie rozmówcy i zalanie go bełkotem?


Wydaje ci się, ze „za długi”. To dlatego, że najpierw wstawiłem swoją wypowiedź, potem twoją i na końcu moja odpowiedź. W zasadzie długość mojego postu jeśli chodzi o treść skierowaną do ciebie nie różni się za wiele od tych, na które wcześniej odpowiadałeś. Tak więc bujać to sobie możesz las, a nie nas. Poza tym to ty porozbijałeś moje wypowiedzi na malutkie kawałeczki, a teraz płaczesz, że nie masz sił.
Ty nie masz sił, ale ja mam. Z twojego jednego kawałka zrobią się znów pod-kawałki i za parę stron znów będziesz jęczał jak dzieciak w hipermarkecie „już nie mam na to siły”. Mi nie odpowiada to, że unikasz odpowiedzi na moje argumenty, które pozostały nietknięte przez ciebie, a to że coś sobie nazywasz bełkotem to nie specjalnie mnie interesuje. Powiem szczerze na początku uważałem cię za wartego dyskusji ateistę, ale teraz widzę jak bardzo się pomyliłem.


Prosiak napisał:
No na to wygląda, że piszesz sobie żeby popisać, a nie wymienić się argumentami i rozważyć za i przeciw. Pod tekstem, w którym obaliłem Twój śmieszny pogląd wyjeżdżasz z takim tonem, co tylko udowadnia, że się zdenerwowałeś z niemocy i próbujesz coś na mnie projektować.


Wymieniłem się argumentami wysłanymi: Sob 6:39, 06 Lut 2016. Ty nie odpowiedziałeś na to, tylko wykręcasz się, że nie masz sił. A kogo to obchodzi ?

Prosiak napisał:
Kolejny raz udowadniasz, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Moje ostatnie zdanie o ontologii nadal jest w mocy. I nie odwracaj kota ogonem, bo to teizm jest konkurencyjnym poglądem do naturalnego ateizmu, a teistyczne aksjomaty to wymysły przyjęte a priori, więc spuszczam je spokojnie do kibla Aksjomaty ateizmu są, że tak powiem domyślne.


Jeśli chcesz podyskutować o ontologii i jej relacji do nauki to załóż nowy wątek w dziale filozofia. Tu dyskutujemy o twoim tzw. „światopoglądzie naukowym” i konkretnej wersji naturalizmu, którą stosowałeś w swojej argumentacji, a ja wskazałem na twoje konkretne zdania, które odwołują się do naturalizmu ontologicznego (który jak sam teraz stwierdzasz jest wymysłem).

„Spuszczaj” sobie do kibla co chcesz i ile chcesz, tylko uważaj żeby ci się w końcu nie zapchał od tego „spuszczania”.


Prosiak napisał:
Odpowiadałem, ale też odpuściłem, bo jego celem jest trolling i natrętne zadawanie niezrozumiałych pytań (lub wynikających z niezrozumienia).


Dopóki nie odpowiesz na moją argumentację (tematy „religia, a wojny” można pominąć, duchowe kondycje, emocje oraz wielkie korporacje lansujące dla swoich korzyści „empiryzm” też można pominąć) to uznaję twoją kapitulację temacie, bo nie obroniłeś swoich twierdzeń.

Rozumiem. Niewygodne pytania, traktujesz jako trolling.

Prosiak napisał:
Za dużo użerałem się z niektórymi stwierdzeniami podawanymi mimo tego, że je obaliłem


Urojenia i haluny umysłowe. To już kwalifikuje się do psychologa i psychiatry.

-------------------------------

Pójdę ci na rękę, i poproszę o odp. tylko na kilka postów żeby się Marysia nie przemęczyła za bardzo… :mrgreen: :rotfl: Wypowiedzi odnoszą się do twojego tzw. "światopoglądu naukowego". Dokończmy dyskusję.

1)

Cytat:
„Zgodnie z moim światopoglądem drugie pytanie jest źle zadane, a na pierwsze możemy odpowiedzieć tylko odwołując się do wycinków rzeczywistości. Sama rzeczywistość stoi w miejscu aksjomatów i jest niepoznanym noumenem - rzeczywistość redukuje problem nieskończonej przyczynowości, tzn co było przyczyną mojej decyzji? Co było przyczyną tej przyczyny? Co było przyczyną przyczyny przyczyny...? Itd. Skąd wziął się świat? Stworzył go Bóg. Skąd wziął się Bóg? Stworzył go nad-Bóg itd. Skąd coś wiem? Odwołuję się do aksjomatów. Skąd je wiem? Odwołuję się do nad-aksmomatów itd. Co było przyczyną powstania świata? Co było przedtem? A co było jeszcze przedtem? Te pytania się redukują i sprowadzają się do niepoznanej rzeczywistości, która jest poza obserwatorem i go zawiera, a także jest przez niego poznawana, ale nie w sposób bezpośredni, gdyż nie można poznawać w sposób bezpośredni tego czym się nie jest (…)W zasadzie ja nie muszę opisywać rzeczywistości i tego jaka ona jest, bo opis i tak tego nie odda.”


Drugie pytanie jest bardzo dobrze zadane, ale nauka ci na nie odpowie, co nieznaczny, że pytanie jest nieistotne.
Skoro:
a) rzeczywistość jest niepoznanym noumenem
b) opieramy się na aksjomatach przyjmowanych bez dowodów
c) rzeczywistość jest poza obserwatorem i nie poznajemy jej bezpośrednio
d) opis rzeczywistości nie jest rzeczywistością

To sam nie posiadasz pełnej i wyczerpującej wiedzy o rzeczywistości, a poruszasz się w tej rzeczywistości i dokonujesz w niej, co dzień mnóstwa wyborów i ocen. Możesz jedynie wierzyć, że te wybory i oceny są słuszne. To już przeczy temu, co pisałeś, że „nie wierzę w nic” (Sob 2:36, 16 Sty 2016). Tak się po prostu nie da żyć chyba, że jesteś bezmyślną rośliną. Nie da się zbudować światopoglądu na samej nauce bowiem nauka nie ma wglądu w całość rzeczywistości, a światopogląd odnosi się do świata jako całości (synteza ludzkiego doświadczenia i poznania).

2)

Cytat:
Zredukowanie do bezsensowności jest jak najbardziej wynikiem odwołania się do empirii, bo wiedza o niewiedzy wynika właśnie z doświadczenia.


Zatem śmiało poproszę o te badania empiryczne (bo tylko wtedy może mówić o wiedzy wd. twoich kryteriów) Kto przeprowadził takie badania i gdzie je opublikował ? Nie podałeś żadnych badań empirycznych, które udowadniałby, że my ten świat adekwatnie poznajemy i że w naszym poznaniu nie ma istotnych elementów za fałszujących, a dopóki tego nie zrobisz to nie ma mowy o wiedzy według twoich kryteriów. Odrzucasz sobie „abc” jako bezsensowne bo „gdyby tak faktycznie było, to nasza mowa i myśli są szczekaniem psa” tylko skąd wiesz, że nasza mowa i myśli nie są własnie szczekaniem psa ? Przecież żeby „cokolwiek wiedzieć trzeba to najpierw sprawdzić, zbadać empirycznie”. Zbadałeś to empirycznie ? Ktoś zbadał ? Podaj te wyniki badań.

3)

Cytat:
Raczej powinieneś zadać pytanie czy można udowodnić to, że mowa i myśli są szczekaniem psa. Należy więc zebrać przesłanki i to co wiemy na ten temat. Ty próbujesz spłycić do ad ignorantiam jak teiści ;)


Ok. Łopatologia. Żeby wiedzieć, że my „a” i „b” to powinieneś to najpierw sprawdzić, zbadać empirycznie(WEDŁUG TWOICH WŁASNYCH KRYTERIÓW). Zbadałeś to empirycznie ? Ktoś zbadał ? Podaj te wyniki badań.

a)że my ten świat adekwatnie poznajemy
b)że w naszym poznaniu nie ma istotnych elementów za fałszujących

4)

Cytat:
Niczego nie musiałem obliczać, bo to ktoś kto chciałby udowodnić, że jest inaczej musiałby się tu wysilić z argumentacją. Jaka jest alternatywa i dlaczego akurat ją mielibyśmy w ogóle rozważać? Tu właśnie rzeczywistość w miejsce aksjomatów sprawdza się doskonale


Skoro niczego nie obliczyłeś, to czemu powołujesz się na prawdopodobieństwo ? Postawiłeś konkretną tezę, że „a” i „b” są mało prawdopodobne. Jak to wyliczyłeś ? Skąd wiesz, że z „doświadczenia wynika wiedza, że poznaję elementy świata” Żeby to wiedzieć musisz być pewnym, że (a)my ten świat adekwatnie poznajemy i że (b)w naszym poznaniu nie ma istotnych elementów za fałszujących. A przecież według twoich kryteriów wynika, że aby cokolwiek wiedzieć trzeba to najpierw sprawdzić, zbadać empirycznie.

5)

Cytat:
A czym jest prawdziwość, do której miałbym się odwoływać? To już byłby wymyślony aksjomat, a ja mówię o odwoływaniu się do empirii, a nie do aksjomatów i modeli mentalnych, które tylko mają za zadanie oddać nam jak najwierniej rzeczywistość. Pojęcie prawdziwości to model lingwistyczny wynikający z myślenia o prawdziwości, która jest pierwotnym doświadczeniem i nie zamyka się w modelu mentalnym.

Doświadczenie może się mylić? A kto miałby weryfikować co jest pomyłką, a co prawdą i na jakiej podstawie? Doświadczenie się nie myli, bo jest pierwotne do modeli na jego temat. Żeby podważyć całą wiedzę i doświadczenie jako takie musiałbyś odwołać się do bezsensownego modelu, który likwiduje któryś z ważnych elementów, za pomocą których doświadczamy rzeczywistości (doświadczenie (pamięć), logika, myślenie), więc tym samym nie ma sensu tego rozważać.


Chyba nie załapałeś, bo ja cały czas odwołuje się do twojej empirii, do twoich głównych twierdzeń w tym temacie.
No właśnie, kto ma weryfikować ? Skąd wiesz, że w doświadczeniu nie ma istotnych elementów za fałszujących i że doświadczenie adekwatnie zbliża cię do rzeczywistości, która jest niepoznanym noumenem i jest poza obserwatorem ? Nie znasz istoty rzeczywistości więc skąd wiesz, że się do niej zbliżasz ? Żeby cokolwiek wiedzieć musisz (według własnych kryteriów) to najpierw sprawdzić, zbadać empirycznie, ale powstaje błędna koło… Nie widzisz, ze twój światopogląd to jedna wielka sprzeczność, jeden wielki absurd ?

6)

Cytat:
Nauka orzeka, że są pewne mechanizmy, a człowiek je następnie ocenia, ale zestawienie empirycznie posiadanych emocji, pragnień itd i wierzy naukowej na temat przyczynowości (konsekwencji) prowadzi do wnioski, że mechanizmy są złe i zniewalające (bo przyczynowość i losowość przeczą wolności)


Skąd wiesz, że ocenia w sposób prawidłowy czy ta ocena wynika z badań empirycznych ? Bo pamiętaj według własnych założeń aby cokolwiek wiedzieć trzeba to najpierw sprawdzić, zbadać empirycznie.

Podasz wreszcie te badania, z których jasno wynika, że mechanizmy są złe i zniewalające ? Kto przeprowadził takie badania i gdzie je opublikował ?

7)

Cytat:
„A kto powiedział, że ktoś specjalny prowadził takie badania? Wszyscy w nich uczestniczymy na co dzień.”


Skąd wiesz, że wszyscy w nich uczestniczymy na co dzień ? Przecież żeby cokolwiek wiedzieć trzeba to najpierw sprawdzić, zbadać empirycznie (według twoich kryteriów). Chodzi tu o metodę naukową, która ma być fundamentem światopoglądu. Więc się pytam jacy naukowcy przeprowadzili takie badania i gdzie je opublikowali ? Z jakich badań naukowych wynika, że jest jakaś „chujnia panująca na tym świecie” ?

8)

Cytat:
„Zależy jeszcze o czym mówimy, bo niektóre rzeczy są wątpliwe, nie ma niepodważalnych argumentów, ale jest wiele przesłanek”


Zatem wytłumacz, dlaczego wobec Boga mają być stosowane niepodważalne argumenty ? Skoro wobec Boga tak, to dlaczego nie, wobec innych hipotez i teorii ?


Ostatnio zmieniony przez Błażej dnia Nie 19:31, 07 Lut 2016, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2530
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 19:49, 07 Lut 2016    Temat postu:

Andy72 napisał:
Jan Lewandowski napisał:

Lubię solipsyzm właśnie za to lepiej niż cokolwiek innego pokazuje niekonsekwencję brzytewki w dłoni ateistów

A udowodnij że świadomość istnieje


A po co. Istnienie świadomości nie jest w solipsyzmie niezbędne
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 8727
Przeczytał: 125 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 19:52, 07 Lut 2016    Temat postu:

[b]Generalnie piszecie za długie posty z odpowiedziami. Są to cale elaboraty.

Czy ktoś jest w stanie to dokładnie przeanalizować?

Ciekawe pytanie dla Janka od Andyego.

[u]Jak udowodnisz istnienie świadomości?


@Błażej: napisałeś: Skoro:
a) rzeczywistość jest niepoznanym noumenem
b) opieramy się na aksjomatach przyjmowanych bez dowodów
c) rzeczywistość jest poza obserwatorem i nie poznajemy jej bezpośrednio
d) opis rzeczywistości nie jest rzeczywistością

To sam nie posiadasz pełnej i wyczerpującej wiedzy o rzeczywistości, a poruszasz się w tej rzeczywistości i dokonujesz w niej, co dzień mnóstwa wyborów i ocen. Możesz jedynie wierzyć, że te wybory i oceny są słuszne. To już przeczy temu, co pisałeś, że „nie wierzę w nic” (Sob 2:36, 16 Sty 2016). Tak się po prostu nie da żyć chyba, że jesteś bezmyślną rośliną. Nie da się zbudować światopoglądu na samej nauce bowiem nauka nie ma wglądu w całość rzeczywistości, a światopogląd odnosi się do świata jako całości (synteza ludzkiego doświadczenia i poznania).

Bardzo trafnie.

Z datami :). P

@Prosiaku napisałeś, że w nic nie wierzysz?
[/b]

Myślę, że nasza wiedza o rzeczywistości jest wystarczająca. Gdyby taka nie była nie poradzilibyśmy sobie w świecie. Chyba można przyjąć do wiadomości, że możemy tworzyć tylko teorie podobne do tych jakie przedstawia wybitny filozof Michał Heller i mniej wyrafinowane jakie tworzy gosposia domowa, chodząca w każdą niedzielę lub nawet częściej do pobliskiej świątyni. :( :cry:

[/u]


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Nie 20:05, 07 Lut 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 8727
Przeczytał: 125 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 20:09, 07 Lut 2016    Temat postu:

To co piszemy teraz jest właściwie niezwiązane z tematem zadanym przez Janka.

Chyba?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 23:04, 07 Lut 2016    Temat postu:

Jan Lewandowski napisał:
Lubię solipsyzm właśnie za to lepiej niż cokolwiek innego pokazuje niekonsekwencję brzytewki w dłoni ateistów

A ja nie lubię solipsyzmu, bo to fałsz, tak samo jak wieloświat Everetta
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16339
Przeczytał: 106 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 23:41, 07 Lut 2016    Temat postu:

Semele napisał:
Generalnie piszecie za długie posty z odpowiedziami. Są to cale elaboraty.

Czy ktoś jest w stanie to dokładnie przeanalizować?

Ja się staram. I mam nieśmiałą nadzieję, że czasem rozumiem, o co autorowi chodziło... :wink:

Semele, zdaje się, że czasem względy estetyczno - wygodnościowe biorą u Ciebie jakoś górę nad potrzebą sensu, spójności tekstu. Nie wszystko da się wyrazić w kilku zdaniach. Tak, wiem niektórzy głoszą taką teorię, że jak się czegoś nie da powiedzieć krótko, to w ogóle nie warto tego mówić. Ja mam dokładnie przeciwne zdanie - rzadko która krótka wypowiedź jest w stanie wyrazić coś więcej niż banał, jakieś proste spostrzeżenie. Tzn. mistrzowie potrafią (np. zdanie poety księdza Jana Twardowskiego "Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą" jest jednym z niewielu wyjątków). Ale nawet mistrzowie nie zawsze znajdują treść, która jest po prostu krótka, nieskomplikowana.
Dlaczego piszemy długie teksty?
- Ja to robię przede wszystkim dlatego, aby potem za chwilę nie wyjaśniać nieporozumień, które jak przeczuwam, czają się na horyzoncie. Czyli piszę coś w stylu wg mnie jest tak, a tak, ale nie należy rozumieć przez to, że owak i siamtak... Jak się tego nie powie, to potem spora część dyskutantów z tryumfem ogłasza coś w stylu: aleś ty głupi, że piszesz o tym, a zapomniałeś o tamtej stronie medalu... Otóż nie zapomniałem, ale jak piszę jedną rzecz, to wcale nie znaczy, że druga jest w moich myślach pominięta. Dlatego krótko mogę pisać o ważnych myślach - ale wyłącznie do osób, co do których mam duże zaufanie, a wiem, że oni mają zaufanie do mnie - czyli np. bez słów jasne jest, że w moim rozumowaniu nie pomijam jakiejś oczywistej głupoty.

Z tekstem jest trochę jak z dziełem artystycznym - warto go przyjąć JAK JEST. Jeśli ktoś nie lubi, to niech wybiera sobie te dzieła, które mu odpowiadają, ale jeśli autor uważa, że coś jest ważna, że nie może tego pominąć, bo będzie opacznie zrozumiany, to warto zwykle mu zaufać. Inne porównanie jest jeszcze chyba bardziej wyraziste - z pisaniem o rzeczach istotnych, intelektualnie ciekawych trochę tak, jak z budowaniem domu - nie da się go zbudować rezygnując ze wszystkiego, co jest kanonach architektury - np. zaniedbać fundamentów, czy pominąć jakiś wspornik, który jest potrzebny. Bo inaczej gmach się zawali, albo będzie nieużyteczny (np. zabraknie mu dachu). To jest wygodnie i miło się czyta, jest naprawdę sprawą drugorzędną w stosunku do tego, CO CHCEMY NAPRAWDĘ WYRAZIĆ.

I na koniec dodam jeszcze jedną rzecz od siebie. Choć piszę jednak raczej długie teksty, to zwykle są one i tak bardzo okrojone w stosunku do tego, co mam do powiedzenia na typowy temat. Skracam co mogę, aby jakoś wyrazić myśl, a jednocześnie do narażać się na ryzyko nieporozumienia ze strony czytelnika.
To może jest nietypowe, ale ogólnie NIE LUBIĘ SIĘ KŁÓCIĆ. Dyskutuję właściwie tylko po to, aby jakoś UZGADNIAĆ TREŚCI, ale wisi mi kalafiorem walka dla samej walki, czy jakieś tam względy estetyczno - ambicjonalne. Jak czuję, że z kimś dyskutując, narażę się na awanturę, to zwykle rezygnuję z owej dyskusji (choć nie zawsze, ale musi być jakiś dodatkowy, ważny dla mnie powód). Kłócenie się dla samej ambicji uważam za stratę czasu, właściwie za coś poniżej mojej godności intelektualnej.


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Nie 23:51, 07 Lut 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2530
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 5:14, 08 Lut 2016    Temat postu:

Andy72 napisał:
A ja nie lubię solipsyzmu, bo to fałsz


Nigdy nie będziesz w stanie tego wykazać


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Pon 5:26, 08 Lut 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 6:31, 08 Lut 2016    Temat postu:

A co to za idea, która nie da się sfalsyfikować? Nic nie jest warta. Tak jak Ty nie będziesz nigdy wykazać że Wszechświat nie powstał 5 minut temu i za 5 minut zniknie

Ostatnio zmieniony przez Andy72 dnia Pon 6:32, 08 Lut 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2530
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 7:34, 08 Lut 2016    Temat postu:

Andy72 napisał:
A co to za idea, która nie da się sfalsyfikować? Nic nie jest warta


Falsyfikacjonizm popperowski jest kolejną ślepą uliczką myślenia ludzkości i już dawno upadł, tak samo jak wcześniej upadł korroboracjonizm i indukcja

Andy72 napisał:
Tak jak Ty nie będziesz nigdy wykazać że Wszechświat nie powstał 5 minut temu i za 5 minut zniknie


Co wcale nie znaczy że nie może to być prawdą


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Pon 7:41, 08 Lut 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 7:42, 08 Lut 2016    Temat postu:

Tak samo jak nie możesz udowodnić że gdzieś na orbicie nie istnieje czajniczek Russela. To pogląd znacznie bardziej racjonalny niż solipsyzm
"Falsyfikacjonizm popperowski jest iluzją" - udowodnij to!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2530
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 8:17, 08 Lut 2016    Temat postu:

Andy72 napisał:
Tak samo jak nie możesz udowodnić że gdzieś na orbicie nie istnieje czajniczek Russela. To pogląd znacznie bardziej racjonalny niż solipsyzm


Już to wałkowaliśmy w dyskusji i wymiękłeś

http://www.sfinia.fora.pl/apologia-teizmu,5/jednorozec-latajacy-potwor-i-czajnik,7020-100.html

więc nie powołuj się na wadliwą logicznie pseudologię którą sam poddałeś

Poza tym ciekawe jak niby zmierzyłeś że coś jest "bardziej racjonalne" niż coś innego, skoro "racjonalność" jest pustym treściowo desygnatem

[link widoczny dla zalogowanych]

Andy72 napisał:
"Falsyfikacjonizm popperowski jest iluzją" - udowodnij to!


Udowodnił to już dawno temu Imre Lakatos na bazie dziesiątek przykładów z historii nauki i idei. Zdań uniwersalnych z kwantyfikatorem ogólnym nie można sfalsyfikować dokładnie z tego samego powodu co ich udowodnić. To po prostu nie działa gdyż nie istnieje pomost pomiędzy szczegółem a ogółem

"Dlaczego falsyfikacjonizm nie działa?"

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Pon 12:12, 08 Lut 2016, w całości zmieniany 7 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 8727
Przeczytał: 125 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 10:24, 08 Lut 2016    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Semele napisał:
Generalnie piszecie za długie posty z odpowiedziami. Są to cale elaboraty.

Czy ktoś jest w stanie to dokładnie przeanalizować?

Ja się staram. I mam nieśmiałą nadzieję, że czasem rozumiem, o co autorowi chodziło... :wink:

Semele, zdaje się, że czasem względy estetyczno - wygodnościowe biorą u Ciebie jakoś górę nad potrzebą sensu, spójności tekstu. .

.


Są spójne, tylko Ty ich nie rozumiesz, bo nie masz przed oczami całości.


Gdybyśmy policzyli ilość znaków okazałoby się może , że ja pisze tutaj najmniej a nie jak twierdzą niektórzy zarzucam forum swoimi tekstami.

:) :wink:


Czytam i staram się zrozumieć punkt widzenia moich rozmówców.
Wiem już, że Pan Lewandowski jest solipsystą.
Czy to znaczy że sądzi on iż nie poznajemy rzeczy takimi jakimi są naprawdę? Mamy tylko nasze wyobrażenia. Według niego świat zewnętrzny w ogóle nie istnieje?

Nie ma potrzeby dowodzenia istnienia świadomości?


Nadal nie wiem w jaki sposób istnienie powszechników ( jeżeli uznamy , że istnieją - tak sądzi Andy i Jan) ma dowodzić , że materia nie istnieje?
[b]Nie otrzymałam odpowiedzi.


Nikt nie ustosunkował się także do postu dotyczącego znaków 2 , + , -.

Czy te znaki to powszechniki, jak twierdzi Jan?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 12:21, 08 Lut 2016    Temat postu:

Jan Lewandowski napisał:

Udowodnił to już dawno temu Imre Lakatos na bazie dziesiątek przykładów z historii nauki i idei. To po prostu nie działa

"Dlaczego falsyfikacjonizm nie działa?"

[link widoczny dla zalogowanych]


Ależ Lakatos zaostrzył jeszcze falsyfikacjonizm :
"Lakatos uważał, że program badawczy, który z czasem nie pokazuje żadnych nowych i spektakularnych wyników, degeneruje się i trzeba go wtedy odrzucić, przyjmując nową i dobrze ugruntowaną teorię za rdzeń."
Pokaz mi że solipsyzm pokazuje nowe i spektakularne wyniki to pogadamy.

W ogóle to popełniasz błąd Kartezjusza pod nazwą "nic nie da się udowodnić, nic nie wiemy" z czego ma wynikać że zarówno Prawda jak i największe bzdury mają taką samą wartość. TFU!
Nawet w matematyce stosuje się wynikanie, ale najpierw daje się zestaw oczywistych aksjomatów.
Więc należy najpierw dać jakiś aksjomat, by pójść dalej.
Ja proponuję aksjomat "Jestem przytomny gdy to mówię"
Kartezjusz to podobny filozofizna jak Berkeley, natomiast Leibnitz jest godny uwagi.
Podałem przykład wielkiej bzdury "świat zaczął się 5 minut temu" - ty mówisz że to możliwe, a jak podaję przykład o wiele mniejszej Czajniczka Russela, którego nieistnienia też nie jesteś w stanie udowodnić, odrzucasz ten przykład.
Solipsyzm można by dyskutować, gdyby ta teoria dawała jakieś przewidywania, gdyby przynajmniej można było to sfalsyfikować.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Prosiak




Dołączył: 28 Lis 2015
Posty: 1128
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 12:55, 08 Lut 2016    Temat postu:

Andy72 - Lewandowski powtarza swoje błędy i udaje, że coś udowodnił, albo że ktoś wymiękł. Nie ma sensu dyskutować z gościem, strata czasu.

Błażej, zmień ton, bo robisz to co Lewandowski, a tak rozmawia się nieprzyjemnie.

Jedziemy po kolei, do następnych punktów będę się odnosił jak omówimy jeden. A więc:

ad1.
Cytat:
Drugie pytanie jest bardzo dobrze zadane, ale nauka ci na nie odpowie, co nieznaczny, że pytanie jest nieistotne.
Skoro:
a) rzeczywistość jest niepoznanym noumenem
b) opieramy się na aksjomatach przyjmowanych bez dowodów
c) rzeczywistość jest poza obserwatorem i nie poznajemy jej bezpośrednio
d) opis rzeczywistości nie jest rzeczywistością

To sam nie posiadasz pełnej i wyczerpującej wiedzy o rzeczywistości, a poruszasz się w tej rzeczywistości i dokonujesz w niej, co dzień mnóstwa wyborów i ocen. Możesz jedynie wierzyć, że te wybory i oceny są słuszne. To już przeczy temu, co pisałeś, że „nie wierzę w nic” (Sob 2:36, 16 Sty 2016). Tak się po prostu nie da żyć chyba, że jesteś bezmyślną rośliną. Nie da się zbudować światopoglądu na samej nauce bowiem nauka nie ma wglądu w całość rzeczywistości, a światopogląd odnosi się do świata jako całości (synteza ludzkiego doświadczenia i poznania).


Ekwiwokacja. Różnica jest taka jak między wiarą w coś co ktoś powiedział, a szacowaniem prawdopodobieństwa różnych możliwości.

co do b) ja się nie opieram na aksjomatach przyjmowanych bez dowodów. Aksjomat to w ogóle coś co wynika ze sposobu myślenia, a ty próbujesz o tym mówić w sensie absolutnym. Ja przeciwstawiam temu obserwacje dotyczące wycinków, tzn np s=v*t

Poza tym nigdzie nie pisałem, że buduję pogląd na tylko samej nauce. Po prostu metoda naukowa jest najlepszym co mamy, więc należy jej używać, a skoro czegoś się nie da w ten sposób zbadać, to gorzej dla tego czegoś. Po prostu żadnych bogów, zjawisk nadprzyrodzonych itd nie jesteśmy w stanie badać, a więc nie powinniśmy się tym zajmować (poza obalaniem tego w dyskusji, bo wiara w Boga jest szkodliwa etycznie).

Punkty a,c i d mówią nam o tym, że możemy badać jedynie intersubiektywny świat.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2530
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 13:00, 08 Lut 2016    Temat postu:

Andy72 napisał:
Jan Lewandowski napisał:

Udowodnił to już dawno temu Imre Lakatos na bazie dziesiątek przykładów z historii nauki i idei. To po prostu nie działa

"Dlaczego falsyfikacjonizm nie działa?"

[link widoczny dla zalogowanych]


Ależ Lakatos zaostrzył jeszcze falsyfikacjonizm :
"Lakatos uważał, że program badawczy, który z czasem nie pokazuje żadnych nowych i spektakularnych wyników, degeneruje się i trzeba go wtedy odrzucić, przyjmując nową i dobrze ugruntowaną teorię za rdzeń."


Próbował zaostrzyć ale jak widać nie wiesz co było dalej, gdyż dalej i te próby okazały się nieudane i Popper oraz Lakatos w ostateczności zgodzili się że falsyfikcjonizm upadł po tym jak do dyskusji włączył się Kuhn i Feyerabend, którzy zaorali zasadność falsyfikacji do cna. Feyerabend wykazał że próby rozróżniania na "falsyfikacjonizm naiwny" jak i "dojrzały" nie mają sensu gdyż wnioski będą zawsze druzgocące dla idei falsyfikacji, która jest niemożliwa do przeprowadzenia

[link widoczny dla zalogowanych]

Andy72 napisał:
Pokaz mi że solipsyzm pokazuje nowe i spektakularne wyniki to pogadamy.


O czym ty znowu bełkocesz. Solipsyzm jest ideą a nie teorią naukową, która ma coś "przewidywać". Zresztą to że teoria naukowa coś przewiduje nic ci i tak nie pomoże. Prawdziwości teorii naukowej nie można dowieść wskazując na jej przewidywania. Schemat weryfikacji: (T → k) ∧ k → T nie jest bowiem tautologią logiczną. Od czasu krachu indukcjonizmu wiadomo już że żadna liczba sprawdzonych przewidywań teorii i zgodnych z nią obserwacji nie dowodzi jej prawdziwości

http://www.sfinia.fora.pl/rozbieranie-irracjonalizmu,29/to-sie-nie-spodoba-naukowym-ateistom,7353.html

Andy72 napisał:
W ogóle to popełniasz błąd Kartezjusza pod nazwą "nic nie da się udowodnić, nic nie wiemy"


Kartezjusza nie jesteś w stanie tak samo obalić jak solipsyzmu więc weź przestań

Andy72 napisał:
z czego ma wynikać że zarówno Prawda jak i największe bzdury mają taką samą wartość. TFU!


Pewnie summa summarum mają. To że racjonalistyczni szarlatani nie lubią tego przykrego faktu nie oznacza, że nie mają

Andy72 napisał:
Nawet w matematyce stosuje się wynikanie, ale najpierw daje się zestaw oczywistych aksjomatów.


Nie ma czegoś takiego jak "oczywiste aksjomaty" i wiedzieli to już starożytni sceptycy polemizujący z matematykami właśnie: "Nie należy zatem przyjmować niczego w formie założenia" (Sekstus Empiryk, Przeciw Geometrom, 8). Upadek oczywistości aksjomatu prostych równoległych w geometrii euklidesowej i wysyp geometrii nieeuklidesowych po tym pokazał że nie da się obronić tezy o "oczywistości aksjomatów". To samo wykazał Goldbach w swej słynnej zagadce jaką zadał matematykom pokazując, że matematyka nie jest oczywista (niejaki Humpty-Dumpty wykazał to samo przy pomocy innego przykładu)

Andy72 napisał:
Więc należy najpierw dać jakiś aksjomat, by pójść dalej.
Ja proponuję aksjomat "Jestem przytomny gdy to mówię"


To ciekawe jak ustaliłeś że jesteś przytomny a nie że akurat ci się śni że to piszesz. Sam dajesz dowody na to że aksjomaty właśnie nie są oczywiste

Andy72 napisał:
Kartezjusz to podobny filozofizna jak Berkeley, natomiast Leibnitz jest godny uwagi.


To że nie lubisz Berkeleya i Kartezjusza w niczym nie umniejsza ich spostrzeżeń

Andy72 napisał:
Podałem przykład wielkiej bzdury "świat zaczął się 5 minut temu" - ty mówisz że to możliwe,


Oczywiście że możliwe, to że wydaje ci się to niemożliwe wcale tego nie falsyfikuje. Nie jesteś w stanie tego obalić a zatem jest to jak najbardziej możliwe

Andy72 napisał:
a jak podaję przykład o wiele mniejszej Czajniczka Russela, którego nieistnienia też nie jesteś w stanie udowodnić, odrzucasz ten przykład.


Gdyż jest błędnokołowy i bezsensowny. Odgórnie zakłada się nieistnienie czajniczka i właśnie dlatego ten sofizm ma moc przekonywania naiwnych. A jeśli twierdzisz że nieistnienie czajniczka nie jest oczywiste to tym samym ten przykład na nic ci się nie przyda gdyż tylko potwierdzi że nie da się sfalsyfikować danej tezy. W obu przypadkach leżysz z tym przykładem i nic ci on nie daje gdyż albo jest błędnym kołem albo nic nie wykazuje potwierdzając, że idea falsyfikacji jest iluzją. Była już o tym dyskusja z której wymiękłeś więc nie wiem po co do tego wracasz

http://www.sfinia.fora.pl/apologia-teizmu,5/jednorozec-latajacy-potwor-i-czajnik,7020-100.html

Andy72 napisał:
Solipsyzm można by dyskutować, gdyby ta teoria dawała jakieś przewidywania, gdyby przynajmniej można było to sfalsyfikować.


Falsyfikacja i przewidywalność nie zwiększają treści poznawczej żadnego zagadnienia więc są bezużyteczne, o czym pisałem już wyżej, a poza tym nie nadają się do testowania idei filozoficznych więc wprowadziłeś tu pomieszanie z poplątaniem skutkujące bezsensem

Prosiak napisał:
Andy72 - Lewandowski powtarza swoje błędy i udaje, że coś udowodnił


Bełkot o treści poznawczej równej zero ale to już wszyscy widzieli setki razy u ciebie

Semele napisał:

Nadal nie wiem w jaki sposób istnienie powszechników ( jeżeli uznamy , że istnieją - tak sądzi Andy i Jan) ma dowodzić , że materia nie istnieje?
Nie otrzymałam odpowiedzi.


Otrzymałaś odpowiedzi wiele razy, wszystko jest jasno i klarownie wyłożone w pierwszym poście tego wątku o którym napisałaś że go nie przeczytasz bo zaczniesz czytać dopiero od drugiego postu, zatem nie tylko nie jesteś w stanie tego zrozumieć ale i nie chcesz tego zrozumieć więc weź idź już stąd kobieto i przestań wreszcie zaśmiecać ten wątek wypowiedziami bez treści bo i tak jest już potwornie zaśmiecony przez trolli próbujących rozbełtać meritum tego wątku swą sofisterią nie na temat


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Wto 8:57, 09 Lut 2016, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 13:05, 08 Lut 2016    Temat postu:

Skoro więc zarówno bzdury jak i Prawda są równoprawne (a tobie się to podoba) to po co w ogóle usiłujesz przekonywać do swoich idei?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 13:07, 08 Lut 2016    Temat postu:

Jan Lewandowski napisał:
Andy72 napisał:
z czego ma wynikać że zarówno Prawda jak i największe bzdury mają taką samą wartość. TFU!


Pewnie summa summarum mają. To że racjonalistyczni szarlatani nie lubią tego przykrego faktu nie oznacza, że nie mają

I ty się zwiesz człowiekiem wierzącym, skoro uważasz że fałsz(zło) jest równie dobre jak Prawda(Dobro) ??
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Prosiak




Dołączył: 28 Lis 2015
Posty: 1128
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 13:09, 08 Lut 2016    Temat postu:

Sama wiara w to, że prawda to dobro, to już poważny problem psychiczny.

Lewandowski udowadnia po prostu, że mózg jest mu niepotrzebny :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2530
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 13:10, 08 Lut 2016    Temat postu:

Prosiak napisał:
Sama wiara w to, że prawda to dobro, to już poważny problem psychiczny.

Lewandowski udowadnia po prostu, że mózg jest mu niepotrzebny :)


Nigdzie nie postulowałem że "prawda to dobro" więc jak zwykle bełkoczesz jakieś bezsensy

Andy72 napisał:
Skoro więc zarówno bzdury jak i Prawda są równoprawne (a tobie się to podoba) to po co w ogóle usiłujesz przekonywać do swoich idei?


Nikogo nie przekonywałem tu nigdy do swoich idei, neutralizuję jedynie twierdzenia neoateistycznych szarlatanów udających "naukowców"

Andy72 napisał:
I ty się zwiesz człowiekiem wierzącym, skoro uważasz że fałsz(zło) jest równie dobre jak Prawda(Dobro) ??


A to jakiś twój wniosek z kosmosu


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Pon 13:13, 08 Lut 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 6, 7, 8 ... 14, 15, 16  Następny
Strona 7 z 16

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin