Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Zmysły + rozum + wiara
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16350
Przeczytał: 108 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:28, 25 Lip 2016    Temat postu:

Banjankri napisał:
Cytat:
Przecież ja o chciejstwie piszę w kontekście uznawania czegoś za prawdę

A ja o tym, że światopogląd nie zależy od chciejstwa, do czego ty próbowałeś mnie "zmusić" brakiem wyboru. Gdybym mój światopogląd zależał od mojego chciejstwa, to nie znalazłyby się w nim rzeczy, których ja nie chcę, a jednak tam wciąż są. Dlatego pisałem o Oświęcimiu.
Mieszanie chciejstwa z prawdą prowadzi do jej wypaczenia. Ty uważasz, że światopogląd zależy od chciejstwa, a ja, że nawet nie jesteś w stanie zmienić swojego światopoglądu chęcią. Jeśli nie wierzysz, to spróbuj zmienić swoje zdanie na jakiś temat, nie opierają się o wiedzę, tylko chciejstwo.

To się trochę wyjaśniło. To mówimy o "chiejstwie" w różnych znaczeniach. Dla mnie "chciejstwem" jest nie tylko chęć w kontekście szukania przyjemności, ale każde uznanie czegoś, mimo brak jakiegoś absolutnego logicznego przymusu w tym zakresie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3601
Przeczytał: 57 tematów


PostWysłany: Pon 22:43, 25 Lip 2016    Temat postu:

Cytat:
To się trochę wyjaśniło. To mówimy o "chiejstwie" w różnych znaczeniach. Dla mnie "chciejstwem" jest nie tylko chęć w kontekście szukania przyjemności, ale każde uznanie czegoś, mimo brak jakiegoś absolutnego logicznego przymusu w tym zakresie.

Czyli, uznajesz za prawdziwe coś, do czego nie przymusza cię logika.
Podstawiamy do :
"Nie lubisz opierać swoich poglądów na chciejstwie, nie masz innego wyjścia."

Czyli, że niby nie jesteśmy w stanie opierać swojego światopoglądu na logice. No, jeżeli tak uważasz, to dalsza dyskuja jest nie tyle zbedna, co technicznie niemożliwa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2530
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 4:23, 26 Lip 2016    Temat postu:

Banjankri napisał:
Cytat:
Mają po 60 tysięcy wejść więc pewnie nikt nie czyta.

Mając taką rzeszę zwolenników, to aż dziw bierze, że nie masz kółka różańcowego podążającego za każdym twoim postem. No i jak na 60 tyś wyświetleń, tylko 113 facebookowych lajków to chyba niewiele. Widać, ludziom nie podoba się to co przeczytali, skoro tylko ułamek procenta to lubi.


Po ilości fejsbukowych lajków ocenia jakość tekstu :mrgreen: Bo oczywiście każdy przed czytaniem czegoś obowiązkowo musi wpierw zalogować się na fejsie i nie może być inaczej :rotfl:

Może policz jeszcze ilość pokemonów

ty to jesteś jednak naprawdę głupi


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Wto 4:36, 26 Lip 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2530
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 5:06, 26 Lip 2016    Temat postu:

Banjankri napisał:
Faktycznie nie ma, bo dla mnie historyk to tylko osoba przedstawiająca fakty


A to ciekawe. To weźmy takiego Józefa Flawiusza, nadwornego historyka rzymskiego z I wieku, szanowanego nawet przez racjonalistów. Napisał, że cesarz Wespazjan czynił cuda i był nawet Mesjaszem. To też fakt?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3601
Przeczytał: 57 tematów


PostWysłany: Wto 6:01, 26 Lip 2016    Temat postu:

Cytat:
A to ciekawe. To weźmy takiego Józefa Flawiusza, nadwornego historyka rzymskiego z I wieku, szanowanego nawet przez racjonalistów. Napisał, że cesarz Wespazjan czynił cuda i był nawet Mesjaszem. To też fakt?

Nie, to pierdoły, tak jak na twoim blogu. Obowiązek weryfikacja prawdziwości leży, jak zwykle, po stronie czytelnika.

Cytat:
Bo oczywiście każdy przed czytaniem czegoś obowiązkowo musi wpierw zalogować się na fejsie i nie może być inacz

Nie przed tylko po, a większość ruchu generują boty indeksujące, które przecież nie mają kont :). Wystarczy sprawdzić statystyki.


Ostatnio zmieniony przez Banjankri dnia Wto 6:20, 26 Lip 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2530
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 6:46, 26 Lip 2016    Temat postu:

Banjankri napisał:
Cytat:
A to ciekawe. To weźmy takiego Józefa Flawiusza, nadwornego historyka rzymskiego z I wieku, szanowanego nawet przez racjonalistów. Napisał, że cesarz Wespazjan czynił cuda i był nawet Mesjaszem. To też fakt?

Nie, to pierdoły, tak jak na twoim blogu


Ach, czyli jednak historycy nie podają faktów, czyli po prostu kłamałeś gdy to pisałeś ("bo dla mnie historyk to tylko osoba przedstawiająca fakty"). Ok. Czyli podciąłeś gałąź na jakiej sam siedzisz bo dla elementu swego światopoglądu podałeś "dowód" z historii, który według ciebie ma status "pierdół"

A co do "bloga" to nie jest mój ale oczywiście ty wszystko "sprawdzasz" pajacyku kolorowany :rotfl:

Banjankri napisał:
Obowiązek weryfikacja prawdziwości leży, jak zwykle, po stronie czytelnika.


Super. No to teraz w takim razie pokaż nam jak bez angażowania czynnika wiary zweryfikowałeś prawdziwość tego wycinka historii II Wojny Światowej, na który się tu żałośnie powołałeś

Banjankri napisał:
Cytat:
Bo oczywiście każdy przed czytaniem czegoś obowiązkowo musi wpierw zalogować się na fejsie i nie może być inacz

Nie przed tylko po, a większość ruchu generują boty indeksujące, które przecież nie mają kont :). Wystarczy sprawdzić statystyki.


Statystyki pokazują, że pitolisz kocopoły pajacyku malowany i tyle


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Wto 7:37, 26 Lip 2016, w całości zmieniany 8 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2530
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 6:59, 26 Lip 2016    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:

Skoro nie ma wiary, a wszystko co, się przyjmuje musi być potwierdzone dowodem, to pewnie Banjankri co chwila coś dowodzi w swoim życiu i wciąż żada od innych wskazania jakichś dowodów. To ile dowodów Mr Banjankri przeprowadziłeś dzisiaj?
Sto?... Może parę setek?...
A w całym ostatnim miesiącu ileż dowodów masz zaliczone? Na pewno co chwila czegoś dowodzisz, bo przecież inaczej w ogóle nie mógłbyś spożytkować żadnej informacji, która do ciebie dotarła, czy powstała w Twojej głowie. Czyż nie?...


Pewnie wszystko o czym słyszał w szkole też osobiście sprawdził, całą historię, geografię, biologię itd. Pewnie weryfikuje też osobiście na co dzień wszelkie doniesienia z całego świata jakie do niego docierają, osobiście udając się na miejsce zdarzenia i nawet przenosząc się w czasie gdy tego wymaga sytuacja. Niczemu przecież nie wierzy :) Nieźle tego już dawno znokautowanego pajacyka dalej tu punktujesz. Od siebie dodam, że utopia pod tytułem "światopogląd pozbawiony wiary" już u podstaw jest wiarą bo teza ta sama w sobie oczywiście na niczym innym jak na wierze nie może opierać się. Wspomniałeś o "dowodach" i tu też przecież większość materii opiera się na wierze, cała struktura dowodu jest przecież założeniowa a założenia to też wiara. Wreszcie nawet sam akt uznania dowodu za dowód też musi opierać się na akcie wiary bo dowód sam w sobie nie znaczy nic. Niniejsza dyskusja o wartości tak zwanych "dowodów historycznych" lepiej niż cokolwiek innego pokazała, że nawet tak zwane "dowody" w swej strukturze posiadają 80% wiary


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Wto 7:06, 26 Lip 2016, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3601
Przeczytał: 57 tematów


PostWysłany: Wto 7:30, 26 Lip 2016    Temat postu:

Ale masz coś z tego, czy tak za bóg zapłać płodzisz te pierdoły?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2530
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 7:36, 26 Lip 2016    Temat postu:

Banjankri napisał:
Ale masz coś z tego, czy tak za bóg zapłać płodzisz te pierdoły?


Porażająca "merytoryka" na poziomie kabotyna, którym zresztą jesteś
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3601
Przeczytał: 57 tematów


PostWysłany: Wto 7:38, 26 Lip 2016    Temat postu:

Czyli za damski chuj? Niedość ze głupi to jeszcze jeleń :D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2530
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 7:42, 26 Lip 2016    Temat postu:

Banjankri napisał:
Czyli


A z czego wywiodłeś to "czyli", pajacyku kolorowany? Z kolejnej swojej wiary :)


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Wto 7:43, 26 Lip 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3601
Przeczytał: 57 tematów


PostWysłany: Wto 7:43, 26 Lip 2016    Temat postu:

Gorejący krzew mi powiedział.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2530
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 8:28, 26 Lip 2016    Temat postu:

Banjankri napisał:
Gorejący krzew mi powiedział.


No masz takich swoich "gorejących krzaczków wiary" dużo, co pokazała dobitnie ta dyskusja i nie tylko
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3601
Przeczytał: 57 tematów


PostWysłany: Wto 8:37, 26 Lip 2016    Temat postu:

W twoim standardzie to chyba najbardzie wiarygodne źródło informacji.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
O.K.




Dołączył: 05 Maj 2012
Posty: 2002
Przeczytał: 37 tematów


PostWysłany: Wto 8:46, 26 Lip 2016    Temat postu:

Nie szkoda to tracić nerwów na wyzwiska? :think:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16350
Przeczytał: 108 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 10:46, 26 Lip 2016    Temat postu:

Banjankri napisał:
Cytat:
To się trochę wyjaśniło. To mówimy o "chiejstwie" w różnych znaczeniach. Dla mnie "chciejstwem" jest nie tylko chęć w kontekście szukania przyjemności, ale każde uznanie czegoś, mimo brak jakiegoś absolutnego logicznego przymusu w tym zakresie.

Czyli, uznajesz za prawdziwe coś, do czego nie przymusza cię logika.
Podstawiamy do :
"Nie lubisz opierać swoich poglądów na chciejstwie, nie masz innego wyjścia."

Czyli, że niby nie jesteśmy w stanie opierać swojego światopoglądu na logice. No, jeżeli tak uważasz, to dalsza dyskuja jest nie tyle zbedna, co technicznie niemożliwa.

Znowu uprościłeś do absurdu. Żaden pogląd nie opiera się TYLKO NA JEDNEJ PRZESŁANCE/PODSTAWIE.
To NIE jest tak, że jak opieram się na logice, to nie opieram sie na chciejstwie, a jak opieram na chciejstwie, to nie opieram się na logice.
Wszystko co przyjmujemy do świadomosci jako poprawne zawiera dość skomplikowaną mieszankę tych obu elementów. Piszę, że zawsze opieramy sie na chciejstwie (Ty też Banjankri, nawet jeśli nie chcesz tego zauważyć), ale też praktycznie zawsze opieramy się na logice.
Chciejstwo jest w tych aspektach, których logika nie jest w stanie pociągnąć. Dlaczego czegoś logika nie może pociągnąć? Przyczyn jest wiele:
- bo brakuje kluczowych informacji, z których można by pociągnąć logiczne wnioskowanie, a rozstrzygnięcie jest konieczne z życiowych powodów
- bo brakuje modelu do opisu problemu
- bo jakiś model jest, ale niesatysfakcjonujący, więc go używamy ze świadomością błędów, zaś później zastanawiamy się nad wartością osiągniętych wyników
- bo nie mamy mocy intelektualnych zastosować dobry model do dobrych danych, więc łatamy braki jakąś formą zgadywania (choćby tylko częściowego)
- bo logika ciągnie ze swojej aksjomatyki, a tę aksjomatykę trzeba założyć - jakimś chciejstwem
- bo wreszcie wszystko robimy swoją świadomością, swoimi doznaniami, a te są niepewne, więc trzeba (jakąś formą chciejstwa) założyć, że to nam nasze zmysły i umysł oferują do danego celu wystarczy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3601
Przeczytał: 57 tematów


PostWysłany: Wto 12:48, 26 Lip 2016    Temat postu:

Cytat:
Znowu uprościłeś do absurdu.

Nic nie upraszczałem. Logicznie podstwiłem w odpowiednie miejsce. Ja podchodzę jak do matematyki, a ty jak do poezji.

Cytat:
Piszę, że zawsze opieramy sie na chciejstwie (Ty też Banjankri, nawet jeśli nie chcesz tego zauważyć), ale też praktycznie zawsze opieramy się na logice.

Pewnie powiesz, że nie spotkałeś się z sytuacją, w której chciełeś jedno a logika podpowiadała drugie. Zresztą ja nigdzie nie niegowałem chciejstwa. To ty je narzuciłeś, jako coś od czego nie ma ucieczki. Jeszcze raz ciebie zacytuję:
"Nie lubisz opierać swoich poglądów na chciejstwie, nie masz innego wyjścia."

Mam inne wyjście, bo mogę go opierać o logikę. Ty błędnie rozumiesz światopogląd, jako coś co człowiek sobie sam buduje przy użyciu chciejstwa. Tak nie jest. Światopogląd tworzy się sam z naszych doświadczeń, a my jedynie możemy go wspomagać logiką, albo chciejstwem. Mnie interesuje obraz jak najbardziej prawdziwy, więc wogóle nie interesuje mnie uzupełnianie go o chciejstwo.
Jeżeli zapytasz mnie, jaki jest mój pogląd na temat X, nad którym wcześniej się nie zastanawiałem i nie mam gotowej odpowiedzi, jedynym co będę miał to odczucie, które będę musiał albo ubrać w chciejstwo, albo logicznie przemyśleć. Różnicę między tymi dwoma podawałem już wielokrotnie. Celem myślenia logicznego jest wykazanie aktualnego stanu rzeczy, a celem chciejstwa jest realizacja pragnień.


Ostatnio zmieniony przez Banjankri dnia Wto 12:51, 26 Lip 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16350
Przeczytał: 108 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 15:24, 26 Lip 2016    Temat postu:

Banjankri napisał:
Cytat:
Znowu uprościłeś do absurdu.

Nic nie upraszczałem. Logicznie podstwiłem w odpowiednie miejsce. Ja podchodzę jak do matematyki, a ty jak do poezji.

Masz częściowo rację - tzn. rzeczywiście (częściowo) podchodzę jak do poezji. Ale twierdzę też, że matematyki w TWoim podejściu wcale nie jest więcej, niż w moim. Po prostu wyrywasz moją wypowiedź z modelu, w którym ona funkcjonuje i ma sens, a potem wsadzasz ją w model zupełnie z innej bajki. Potem możesz tryumfalnie ogłosić, jak to Dyszyński coś bez sensu napisał. To trochę tak, jak byś naprawiając samochód wziął część od innego modelu, niekompatybilną, a potem narzekał, że samochód nie jeździ...


Banjankri napisał:
Pewnie powiesz, że nie spotkałeś się z sytuacją, w której chciełeś jedno a logika podpowiadała drugie. Zresztą ja nigdzie nie niegowałem chciejstwa. To ty je narzuciłeś, jako coś od czego nie ma ucieczki. Jeszcze raz ciebie zacytuję:
"Nie lubisz opierać swoich poglądów na chciejstwie, nie masz innego wyjścia."

Mam inne wyjście, bo mogę go opierać o logikę.

U której (wraz z modelem danej sytuacji) podstaw i tak będzie forma chciejstwa...
Jak się nie obróci, posladki z tyłu... :rotfl:

Banjankri napisał:
Ty błędnie rozumiesz światopogląd, jako coś co człowiek sobie sam buduje przy użyciu chciejstwa. Tak nie jest. Światopogląd tworzy się sam z naszych doświadczeń, a my jedynie możemy go wspomagać logiką, albo chciejstwem. Mnie interesuje obraz jak najbardziej prawdziwy, więc wogóle nie interesuje mnie uzupełnianie go o chciejstwo.
Jeżeli zapytasz mnie, jaki jest mój pogląd na temat X, nad którym wcześniej się nie zastanawiałem i nie mam gotowej odpowiedzi, jedynym co będę miał to odczucie, które będę musiał albo ubrać w chciejstwo, albo logicznie przemyśleć. Różnicę między tymi dwoma podawałem już wielokrotnie. Celem myślenia logicznego jest wykazanie aktualnego stanu rzeczy, a celem chciejstwa jest realizacja pragnień.

To raczej Ty robisz BŁĄD NIEZAUWAŻANIA swojego chciejstwa. Są mężczyźni, którzy mają zawsze zdanie takie, jak ich żona. Zawsze, "dziwnym trafem"... Jak się ich spytasz, czy mają własne zdanie, odpowiedzą, będą się zarzekać, że to wszystko jest tylko ich własne, autonomiczne zdanie, a to, że żona ma podobne, to przypadek, albo po prostu zgodność spojrzenia na sprawę. Problem w tym, że jak się bliżej zanalizuje sytuację, to wyjdzie, że przed pojawieniem się opinii żony na dany temat zdanie owego faceta było inne, albo w ogóle go nie było. Ale - Z PEŁNYM WEWNĘTRZNYM PRZEKONANIEM - gość będzie się upierał, że to on sam decyduje.
Podobnie jest z chciejstwem. Wyśledzić go jest trudno, bo wiele rzeczy przyjmujemy automatycznie. Pewne rzeczy widać dopiero, gdy zdarzy sie sytuacja skrajna. Człowiek nie uświadamia sobie potrzeby oddychania do momentu, aż wpadnie pod wodę i straci oddech. Wtedy dostrzega: "ja cały czas jednak coś takiego jak oddychanie robię, tylko nieświadomie".
Podobnie jest z większościa ludzkich chciejstw. Celują w tym kobiety, które nieraz mówią "MUSZĘ (!) kupić sobie nowe buty". Stare buty całkiem nieźle się noszą, inna para leży w szafie, ale nie "chcę", tylko "muszę" kupić... Chciejstwo przybiera tu postać "logicznej konieczności". Tak więc ja obstawiam, że gdybyś głębiej wziął pod lupę "logiczność" swoich decyzji światopoglądowych, to byś się dokopał w nich takich pokładów chciejstwa, o jakich nie masz zielonego pojęcia :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3601
Przeczytał: 57 tematów


PostWysłany: Wto 16:00, 26 Lip 2016    Temat postu:

Cytat:
Po prostu wyrywasz moją wypowiedź z modelu, w którym ona funkcjonuje i ma sens, a potem wsadzasz ją w model zupełnie z innej bajki.

Nas interesuje tylko jeden model, który się nazywa rzeczywistość, dlatego twierdzenie powinno być zawsze prawdziwe.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16350
Przeczytał: 108 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 16:20, 26 Lip 2016    Temat postu:

Banjankri napisał:
Cytat:
Po prostu wyrywasz moją wypowiedź z modelu, w którym ona funkcjonuje i ma sens, a potem wsadzasz ją w model zupełnie z innej bajki.

Nas interesuje tylko jeden model, który się nazywa rzeczywistość, dlatego twierdzenie powinno być zawsze prawdziwe.

Postulat szczytny, ale nierealizowalny. Przez co (m.in.) jest on bez sensu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2596
Przeczytał: 28 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 20:11, 27 Lip 2016    Temat postu:

Banjankri napisał:
Cytat:
Mają po 60 tysięcy wejść więc pewnie nikt nie czyta.
Mając taką rzeszę zwolenników, to aż dziw bierze, że nie masz kółka różańcowego podążającego za każdym twoim postem.

Agnosiewicz już się nawrócił, jak widać kropla drąży skałę. ;)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 958
Przeczytał: 22 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 23:03, 11 Gru 2016    Temat postu:

Michał,

Cytat:
POGLĄD, TEZA
W każdym rozumowaniu, w każdym przekonaniu - poglądzie muszą gdzieś u podstaw tkwić aspekty, których nie da się udowodnić, czyli muszą być przyjęte jakąś formą WIARY.

Tu drobny komentarz, bo może stąd bierze się nieporozumienie: słowo "wiara" należy traktować tu ogólnie (niekoniecznie w związku z religią), jako coś co jest uznane, choć nie ma dowodu.

Jeśli ktoś ma wątpliwości w konkretnym przypadku to mogę pomóc, wskazując na te aspekty różnych prawd, sformułowań, które dowieść się nie dadzą.


Ja mam takie wątpliwości. Z przyjemnością czytam wasze dyskusje. Ale wciąż dużo nie rozumiem. Dlatego liczę na wsparcie mądrzejszych. :szacunek:

Znalazłem kiedyś w internecie na czyimś blogu czy forum wypowiedź, gdzie rozmówca miał taki stosunek do pojęcia wiary:

Ja uważam, że dojrzały człowiek nie powinien mieć wiary w ogóle. Wiary potrzebują dzieci, bo nie mają ani wiedzy ani doświadczenia, więc wierzą rodzicom. Z wiekiem jednak wiara powinna przekształcać się w mądrość. Wg mnie wcale nie potrzebujemy wierzyć, że jest sens jutro wstać - wstajemy albo nie z jakichś określonych powodów (np. trzeba iść do pracy). Nie trzeba WIERZYĆ, że praca ma sens, trzeba to WIEDZIEĆ, albo sobie ten sens wymyślić. Nie potrzebujemy czyjejś wiary w nas, jeśli jesteśmy dojrzali. Realizacja czeku w banku - w to tez nie należy wierzyć - czek zostanie zrealizowany albo nie, niezależnie od naszej wiary w to. Po cholerę więc ta wiara? Kupowanie w sklepie za papier w ogóle nie wymaga wiary. (...) jeśli da się coś zweryfikować to to jest WIEDZA, a jak się nie da zweryfikować to jest WIARA. WIARA odnosi się do praw i rzeczy, których się SPODZIEWAMY< ALE NIE WIEMY CZY ISTNIEJĄ, a WIEDZA odnosi się do praw i rzeczy, które istnieją.

Czy potrafisz wskazać te aspekty, które świadczą o wierze ? A może ten ktoś ma trochę racji ? Wydaje mi się, że już pierwsze zdanie jest na wiarę, bo "powinności" nie wynikają z weryfikacji naukowej. Ale może się mylę i tu błędem byłoby przypisać wiarę. Może wiara rzeczywiście stosuje się tylko istnienia/nieistnienia. :think:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
O.K.




Dołączył: 05 Maj 2012
Posty: 2002
Przeczytał: 37 tematów


PostWysłany: Pon 1:13, 12 Gru 2016    Temat postu:

Katolikus napisał:
Michał,

Cytat:
POGLĄD, TEZA
W każdym rozumowaniu, w każdym przekonaniu - poglądzie muszą gdzieś u podstaw tkwić aspekty, których nie da się udowodnić, czyli muszą być przyjęte jakąś formą WIARY.

Tu drobny komentarz, bo może stąd bierze się nieporozumienie: słowo "wiara" należy traktować tu ogólnie (niekoniecznie w związku z religią), jako coś co jest uznane, choć nie ma dowodu.

Jeśli ktoś ma wątpliwości w konkretnym przypadku to mogę pomóc, wskazując na te aspekty różnych prawd, sformułowań, które dowieść się nie dadzą.


Ja mam takie wątpliwości. Z przyjemnością czytam wasze dyskusje. Ale wciąż dużo nie rozumiem. Dlatego liczę na wsparcie mądrzejszych. :szacunek:

Znalazłem kiedyś w internecie na czyimś blogu czy forum wypowiedź, gdzie rozmówca miał taki stosunek do pojęcia wiary:

Ja uważam, że dojrzały człowiek nie powinien mieć wiary w ogóle. Wiary potrzebują dzieci, bo nie mają ani wiedzy ani doświadczenia, więc wierzą rodzicom. Z wiekiem jednak wiara powinna przekształcać się w mądrość. Wg mnie wcale nie potrzebujemy wierzyć, że jest sens jutro wstać - wstajemy albo nie z jakichś określonych powodów (np. trzeba iść do pracy). Nie trzeba WIERZYĆ, że praca ma sens, trzeba to WIEDZIEĆ, albo sobie ten sens wymyślić. Nie potrzebujemy czyjejś wiary w nas, jeśli jesteśmy dojrzali. Realizacja czeku w banku - w to tez nie należy wierzyć - czek zostanie zrealizowany albo nie, niezależnie od naszej wiary w to. Po cholerę więc ta wiara? Kupowanie w sklepie za papier w ogóle nie wymaga wiary. (...) jeśli da się coś zweryfikować to to jest WIEDZA, a jak się nie da zweryfikować to jest WIARA. WIARA odnosi się do praw i rzeczy, których się SPODZIEWAMY< ALE NIE WIEMY CZY ISTNIEJĄ, a WIEDZA odnosi się do praw i rzeczy, które istnieją.

Czy potrafisz wskazać te aspekty, które świadczą o wierze ? A może ten ktoś ma trochę racji ? Wydaje mi się, że już pierwsze zdanie jest na wiarę, bo "powinności" nie wynikają z weryfikacji naukowej. Ale może się mylę i tu błędem byłoby przypisać wiarę. Może wiara rzeczywiście stosuje się tylko istnienia/nieistnienia. :think:


Dojrzałość tejże osoby poddałbym w uzasadniona wątpliwość.

Jak idziesz do banku, to wierzysz że czek zostanie zrealizowany. Jak przechodzisz przez ulicę, to wierzysz że wszyscy kierowcy uszanuja przejście dla pieszych. Jak podejmujesz decyzję o ryzykownym leczeniu, to wierzysz że się ono powiedzie. Jak zakladasz sklep, bar, fabrykę, wierzysz że przyniesie ona zyski. Wiara nie jest niczym zlym, pod warunkiem że idzie w parze ze zdrowym rozsądkiem (kontrprzykładem byłaby ślepa wiara sekciarskim oszołomom). Wiele przedsięwzięć, również naukowych, podejmowano z wiara że się powiodą.
Człowiek nie wylądowałby na Księżycu, gdyby nie wiara że takie przedsięwzięcie uda się zrealizować. Nie znaleziono by cząstki Higgsa, neutrin, wielu innych rzeczy, gdyby nie wiara w ich istnienie.


Ostatnio zmieniony przez O.K. dnia Pon 1:17, 12 Gru 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16350
Przeczytał: 108 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 15:08, 12 Gru 2016    Temat postu:

Katolikus napisał:
Znalazłem kiedyś w internecie na czyimś blogu czy forum wypowiedź, gdzie rozmówca miał taki stosunek do pojęcia wiary:

Ja uważam, że dojrzały człowiek nie powinien mieć wiary w ogóle. Wiary potrzebują dzieci, bo nie mają ani wiedzy ani doświadczenia, więc wierzą rodzicom. Z wiekiem jednak wiara powinna przekształcać się w mądrość. Wg mnie wcale nie potrzebujemy wierzyć, że jest sens jutro wstać - wstajemy albo nie z jakichś określonych powodów (np. trzeba iść do pracy). Nie trzeba WIERZYĆ, że praca ma sens, trzeba to WIEDZIEĆ, albo sobie ten sens wymyślić. Nie potrzebujemy czyjejś wiary w nas, jeśli jesteśmy dojrzali. Realizacja czeku w banku - w to tez nie należy wierzyć - czek zostanie zrealizowany albo nie, niezależnie od naszej wiary w to. Po cholerę więc ta wiara? Kupowanie w sklepie za papier w ogóle nie wymaga wiary. (...) jeśli da się coś zweryfikować to to jest WIEDZA, a jak się nie da zweryfikować to jest WIARA. WIARA odnosi się do praw i rzeczy, których się SPODZIEWAMY< ALE NIE WIEMY CZY ISTNIEJĄ, a WIEDZA odnosi się do praw i rzeczy, które istnieją.

Czy potrafisz wskazać te aspekty, które świadczą o wierze ? A może ten ktoś ma trochę racji ? Wydaje mi się, że już pierwsze zdanie jest na wiarę, bo "powinności" nie wynikają z weryfikacji naukowej. Ale może się mylę i tu błędem byłoby przypisać wiarę. Może wiara rzeczywiście stosuje się tylko istnienia/nieistnienia. :think:


Sporo na ten temat się rozpisywano na sfinii. Poniżej dam parę linków (warto by przejrzeć choćby same wprowadzenia do tematów).

Najważniejsze dwa (mam nadzieję, wyjaśniające sprawę).
http://www.sfinia.fora.pl/filozofia,4/wiara-czy-wiedza-falszywa-alternatywa,8296.html
http://www.sfinia.fora.pl/apologia-teizmu,5/czy-da-sie-w-nic-nie-wierzyc,8366.html

Ale jeszcze:
http://www.sfinia.fora.pl/filozofia,4/wiara-jako-czynnik-sprawczy,8835.html
http://www.sfinia.fora.pl/filozofia,4/wiara-a-uczciwosc-intelektualna,4072.html
Więcej nie szukam, bo pewnie i tak sporego wysiłku będzie wymagało, choćby pobieżne przejrzenie tych wskazanych wątków.

A w ogóle, to zastanawiam się czy ludzie postulujący "trzeba wiedzieć, zamiast wierzyć" w ogóle myślą jakoś dyskursywnie? Czy w ogóle przyglądają się jakoś krytycznie swoim pomysłom na świat?...
- Bo przecież taki człowiek, jakby choć odrobinę zastanowił się nad tym, jak funkcjonuje w świecie, to by takiej "światłej rady": wiedzieć, a nie wierzyć nigdy nie wydusił z siebie, skoro tak wiele rzeczy na tym świecie jest niepewnych, zaś żyć z tą niepewnościa jakoś trzeba, skoro jest pojęcie PRAWDOPODOBIEŃŚTWA, a więc wszyscy mamy świadomość, że dane maja różny poziom sprawdzalności, poprawności, ufności. Z jakiego Księżyca (czy innego Alfa Centauri) spadł ktoś, kto uważa, że da się wszystko na tym świecie wiedzieć?...
:shock:


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Pon 17:48, 12 Gru 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 958
Przeczytał: 22 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 16:42, 12 Gru 2016    Temat postu:

Dzięki chłopaki za odpowiedź. Lekturę z linków też odrobię. Wracając jeszcze do tematu to wydaje mi się, że pojęcie wiara jest chyba negatywnie kojarzona - z religią, fanatyzmem, naiwnością. Niektórzy sądząc, że żyją w oparciu o wiedzę, czują może, że przynależną do tej światłej części ludzkości. Pojawiliśmy się na tym świecie nie wiadomo skąd i dlaczego, a niektórzy zachowują się jakby już wszystko było całkiem wyjaśnione, odkryte.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 4 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin