Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Sens życia
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Advaita




Dołączył: 04 Kwi 2019
Posty: 204
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 22:55, 04 Kwi 2019    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
Oczywiście, że jest tak, jak napisałeś. Aczkolwiek chmura jest częścią składową nieba; więc bez niej niebo nie ma kompletnego sensu.:) Życie to biologiczne jest „po prostu”, więc faktycznie jakiekolwiek jego sensy znikają wraz z jego ustaniem. Jednak dusze czują, co jest nadrzędnym sensem i kanalizują emocje ku zgodności z Wszechduszą, czyli z Wolą, z Siłą Życiową...[/color]


częścią składową Twojego ciała jest np palec u nogi, jak go stracisz to Twoje ciało nie ma kompletnego sensu ?
Niebo bez chmur sobie poradzi, jednak bez przestrzeni nieba - gdzie mają niby pojawić się chmury ?
to samo z myślami, one potrzebują przestrzeni naszej świadomości by zaistnieć. każda z nich jest uwarunkowana i ograniczona . To tylko użyteczna zabawa z dźwiękiem i literami alfabetu.
Dusze czują nadrzędny sens ? czy raczej abstrakcyjny wymiar umysłu ?
ja bym powiedział, że nie kanalizują emocje, tylko krystalizują świadomość, bardziej zakorzeniają nas w tu i teraz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5954
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 23:08, 04 Kwi 2019    Temat postu:

Advaita napisał:
Piotr Rokubungi napisał:
Oczywiście, że jest tak, jak napisałeś. Aczkolwiek chmura jest częścią składową nieba; więc bez niej niebo nie ma kompletnego sensu.:) Życie to biologiczne jest „po prostu”, więc faktycznie jakiekolwiek jego sensy znikają wraz z jego ustaniem. Jednak dusze czują, co jest nadrzędnym sensem i kanalizują emocje ku zgodności z Wszechduszą, czyli z Wolą, z Siłą Życiową...[/color]


częścią składową Twojego ciała jest np palec u nogi, jak go stracisz to Twoje ciało nie ma kompletnego sensu ?
Niebo bez chmur sobie poradzi, jednak bez przestrzeni nieba - gdzie mają niby pojawić się chmury ?
to samo z myślami, one potrzebują przestrzeni naszej świadomości by zaistnieć. każda z nich jest uwarunkowana i ograniczona . To tylko użyteczna zabawa z dźwiękiem i literami alfabetu.
Dusze czują nadrzędny sens ? czy raczej abstrakcyjny wymiar umysłu ?
ja bym powiedział, że nie kanalizują emocje, tylko krystalizują świadomość, bardziej zakorzeniają nas w tu i teraz.
Oczywiście, ciało bez palca nie jest ciałem kompletnym, ani w pełni sprawnym, ani w pełni zdrowym- pomimo, że akurat jeden palec, to niewielki „ubytek”. Podobnie z niebem: jego niemal immanentną cechą, składnikiem są chmury.
Co do wyobrażeń, to oczywiście, że są takie, jak napisałeś; niemniej sam przyznałeś, że w danej rzeczywistości są te wyobrażenia, modele, idee użyteczne.:)
Umysł, rozum, wyobrażenia są abstrakcyjne; dusze ze swoimi stanami emocjonalnymi są [bardziej] prawdziwe. Wyobrażenia, koncepty, to maya; natomiast dusza, to atman.:-) Wszechdusza, inaczej Wola, Siła Sprawcza, Moc Życiowa, to Brahman.
Moja Hipoteza Wszystkiego w tych aspektach jest nieco podobna do Adwajtawedanty; jednak występują i znaczące różnice... Poza tym jest szersza treściowo od hipotez Śankary.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Advaita




Dołączył: 04 Kwi 2019
Posty: 204
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 23:22, 04 Kwi 2019    Temat postu:

Pisałeś o kompletnym sensie a nie byciu kompletnym. Palec nie definiuje Twojego ciała, podobnie jak chmura nie definiuje nieba. To samo z naszymi myślami o życiu jak i samym życiu.

Tak, te modele są użyteczne w praktycznym wymiarze życia, podjęcie pracy, komunikacja międzyludzka, jednak one są niczym więcej jak uzgodnioną społecznie fikcją. Brahmana możesz nazwać coca colą, a mayę Guciem :) W najgłębszym wymiarze nie ma to znaczenia.
kto obserwują tą duszę z jej stanami emocjonalnymi ? kim jest ten transcendentny świadek ?

ja nie należę do adwajtywedanty, ani innego złomowiska ideologii . Interesują mnie natomiast nurty mistyczne i ich uniwersalne wskazówki.
czym szersza treść tym więcej hałasu mentalnego. potrzebujesz szerszej treści by wejść do wymiaru poza treścią i formą ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10057
Przeczytał: 35 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:44, 05 Kwi 2019    Temat postu:

Advaita napisał:
Interesują mnie natomiast nurty mistyczne i ich uniwersalne wskazówki.
Prosisz, masz.

Toward The One Spirituality In Everyday Life -> Pir Vilayat Inayat Khan, a teacher of meditation and the traditions of the East Indian Chishti Order of Sufism.
https://youtu.be/5LSCXv-4zE4

W tym segmencie Pir Vilayat Inayat Khan omawia medytacje bez siedzenia czyli mozliwosc funkcjonowania jako obserwator przez transcendencje w chaosie jak dla przykladu ulica w NYC. Omawia rowniez, ze ilosc swiatla jako emituje organizm ludzki w takim stanie mozna zmierzyc i znacznie sie rozni od ilosci swiatla, ktora emituje czlowiek goniacy w "trybach" zycia.

Bylismy z Mezem na spotkaniu z synem Pir Vilayata Inayata Khana w MIT i sama obecnosc Pir Zia uspokaja system nerwowy do poziomu stazy :)

https://youtu.be/qiMHknYkknw


Ostatnio zmieniony przez Dyskurs dnia Pią 11:51, 05 Kwi 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Advaita




Dołączył: 04 Kwi 2019
Posty: 204
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 14:55, 05 Kwi 2019    Temat postu:

Dzięki, oblukam tych gości, czy czasem nie są pseudomistykami- bajkopisarzami :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10057
Przeczytał: 35 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 15:18, 05 Kwi 2019    Temat postu:

Advaita napisał:
Dzięki, oblukam tych gości, czy czasem nie są pseudomistykami- bajkopisarzami :)


Dziadek z Indyjskiej szlacheckiej rodziny -> [link widoczny dla zalogowanych]

Ojciec Vilayat Inayat Khan -> [link widoczny dla zalogowanych]

Siostra Ojca Noor Inayat Khan -> [link widoczny dla zalogowanych] -> urodzona w Moskwie w roku 1914, zamordowana w Dachau w roku 1944.

Brat Ojca Hidayat Inayat Khan -> [link widoczny dla zalogowanych] - > urodzony w Londynie w roku 1917 brytyjsko-francuski kompozytor muzyki klasycznej.

Wnuk Pir Zia Inayat Khan -> [link widoczny dla zalogowanych]

To jest lineage/rodowód wartości :)

Cytat:
Universal Sufism views all religions as rays of light from the same sun. - Uniwersalny sufizm postrzega wszystkie religie jako promienie światła z tego samego słońca.


Urywek z mojego jedego artykulu w trakcie programu Ph. D.

Inayat-Khan (1974), a Sufi leader and author, points at the conflict that each human confronts in life between the opposing forces of the “new-age consciousness” (p. 220) or an amalgamation of the world traditions’ prayer, meditation or contemplation modalities without taking the time to become familiar with the traditions. The author asks an important question about investigating the dichotomy of losing all identity to the absolute self or seeking the personal God – pointing that the two tendencies are at the root of mysticism of every world tradition. However, the tendency also exists to make generalizations. In Hinduism and Buddhism, such generalizations may lead to dis-incarnation and in Christianity to incarnation. The author points out the need to forgo the temptation of confronting the world traditions’ premises in favor of planting a seed into the field of one’s own tradition and allow for germination and growth processes to dispel any preconceived ideas. The author encourages seeking common measure in all traditions to create “a symphony of religions” (p. 220). The author points out that the “new-age person” (p. 221) is realistic and desires to experience life on his or her own terms. The author encourages gaining the knowledge of God through the experience of the highest self rather than through the exchange of the name of God according to world traditions, which Peter discourages in letters to early Christians. The author points at two different experiences such as the withdrawal of consciousness from all objects of creation to witness the death of an individual perception, which the Christian tradition refers to as the dark night of the soul, to then experiencing higher reality in a cloak of silence or what Buddha referred to as non attachment. The two phases represent the challenge of elevating consciousness above the human mental apparatus by letting thoughts slowly and peacefully die in the periphery of consciousness to allow for an awakening from maya, which the Buddhist tradition refers to as the state of illusion, to a deeper understanding of a different nature – the pillars of all existence. In Sufism, it is believed that the seed planted and nourished transforms slowly into new perspectives of awareness and affects all seeds by the human ability to incorporate the spirit to make it a reality. According to the Buddhism and Hinduism, the process of nourishment of the seed destroys the aspects of a particular ego, so the re-birth process can start. In Christianity, the ego is believed to be the center of an individual, and the Western thought struggles with the concepts of the ego annihilation. In Sufism’s contemplation, there is the “I-Thou” (p. 230) dialogue, which allows for the discovery of a new self in the existing self. It is like a journey of transitional selves that is rooted in total awareness. The orthodox forms of Christianity, Islam, and Judaism erroneously place too much emphasis on the individual ego, the process that may lead to the deprivation of the followers of mysticism by implying that God is the other one. In Buddhism, Sufism, and Hinduism, there is a constant flow of individuality to the source of all beings. - Inayat-Khan (1974), przywódca i autor sufi, wskazuje na konflikt, który każdy człowiek stawia w życiu między przeciwstawnymi siłami „świadomości nowego wieku” (s. 220) lub połączeniem modlitwy światowych tradycji, sposoby medytacji lub kontemplacji bez poświęcania czasu na zapoznanie się z tradycjami. Autor zadaje ważne pytanie dotyczące badania dychotomii utraty wszelkiej tożsamości do absolutnej jaźni lub poszukiwania osobistego Boga - wskazując, że te dwie tendencje leżą u podstaw mistycyzmu każdej światowej tradycji. Istnieje jednak tendencja do generalizowania. W hinduizmie, buddyzmie i chrześcijaństwie takie uogólnienia mogą prowadzić do wcielenia. Autor wskazuje na potrzebę rezygnacji z pokusy konfrontacji z przesłankami światowych tradycji na rzecz zasiewania nasion w polu własnej tradycji i umożliwienia procesów kiełkowania i wzrostu, aby rozwiać wszelkie z góry przyjęte idee. Autor zachęca do poszukiwania wspólnych środków we wszystkich tradycjach, aby stworzyć „symfonię religii” (s. 220). Autor wskazuje, że „osoba w nowym wieku” (s. 221) jest realistyczna i pragnie doświadczyć życia na własnych warunkach. Autor zachęca do zdobywania wiedzy o Bogu poprzez doświadczenie najwyższego ja, a nie poprzez wymianę imienia Bożego według tradycji światowych, które Piotr zniechęca w listach do pierwszych chrześcijan. Autor wskazuje na dwa różne doświadczenia, takie jak wycofanie świadomości ze wszystkich obiektów stworzenia, by zobaczyć śmierć indywidualnej percepcji, którą tradycja chrześcijańska nazywa ciemną nocą duszy, a następnie doświadczanie wyższej rzeczywistości w ciszy lub to, co Budda nazywał nie przywiązaniem. Te dwie fazy przedstawiają wyzwanie podniesienia świadomości ponad ludzki aparat mentalny, pozwalając myślom powoli i pokojowo umrzeć na obrzeżach świadomości, aby umożliwić przebudzenie z mayi, co tradycja buddyjska odnosi się do stanu iluzji, do głębszego zrozumienia innej natury - filarow wszelkiej egzystencji. W sufizmie uważa się, że zasadzone i odżywione nasiona powoli przekształcają się w nowe perspektywy świadomości i wpływają na wszystkie nasiona dzięki ludzkiej zdolności do włączenia ducha, aby uczynić go rzeczywistością. Zgodnie z buddyzmem i hinduizmem proces odżywiania nasion niszczy aspekty konkretnego ego, więc może rozpocząć się proces ponownych narodzin. W chrześcijaństwie ego uważa się za centrum jednostki, a myśl zachodnia zmaga się z koncepcjami unicestwienia ego. W kontemplacji sufizmu pojawia się dialog „Ja-ty” (s. 230), który pozwala odkryć nowe ja w istniejącym ja. To jak podróż jaźni przejściowych, zakorzeniona w całkowitej świadomości. Ortodoksyjne formy chrześcijaństwa, islamu i judaizmu błędnie kładą zbyt duży nacisk na indywidualne ego, proces, który może prowadzić do deprawacji wyznawców mistyki, sugerując, że Bóg jest tym drugim. W buddyzmie, sufizmie i hinduizmie istnieje ciągły przepływ indywidualności do źródła wszystkich istot. - © AW, 11/6/14


Ostatnio zmieniony przez Dyskurs dnia Pią 15:32, 05 Kwi 2019, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Advaita




Dołączył: 04 Kwi 2019
Posty: 204
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 16:12, 05 Kwi 2019    Temat postu:

" W chrześcijaństwie ego uważa się za centrum jednostki, a myśl zachodnia zmaga się z koncepcjami unicestwienia ego. W kontemplacji sufizmu pojawia się dialog „Ja-ty” (s. 230), który pozwala odkryć nowe ja w istniejącym ja. To jak podróż jaźni przejściowych, zakorzeniona w całkowitej świadomości. Ortodoksyjne formy chrześcijaństwa, islamu i judaizmu błędnie kładą zbyt duży nacisk na indywidualne ego, proces, który może prowadzić do deprawacji wyznawców mistyki, sugerując, że Bóg jest tym drugim"

bardzo mądra wypowiedź
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10057
Przeczytał: 35 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 16:47, 05 Kwi 2019    Temat postu:

Advaita napisał:
" W chrześcijaństwie ego uważa się za centrum jednostki, a myśl zachodnia zmaga się z koncepcjami unicestwienia ego. W kontemplacji sufizmu pojawia się dialog „Ja-ty” (s. 230), który pozwala odkryć nowe ja w istniejącym ja. To jak podróż jaźni przejściowych, zakorzeniona w całkowitej świadomości. Ortodoksyjne formy chrześcijaństwa, islamu i judaizmu błędnie kładą zbyt duży nacisk na indywidualne ego, proces, który może prowadzić do deprawacji wyznawców mistyki, sugerując, że Bóg jest tym drugim"

bardzo mądra wypowiedź
Cały czas to tutaj nauczam, ale tutejsi katolicy w dalszym ciągu (za)podają zakres czynności Boga - jak "Syzyfowe Prace" - ręce Panie Advaita opadają :)

Nawet metody ekspremalne nie pomagają ->
Anne Lamott napisał:
Możesz spokojnie założyć, że stworzyłeś Boga na swój własny obraz, kiedy okazuje się, że Bóg nienawidzi te same osoby co ty.
-> http://www.sfinia.fora.pl/filozofia,4/czym-jest-psychika,12675-250.html#443711
i mimo ewidentnego istnienia drogi mistycyzmu w katolicyzmie, zamiast samopoznania czyli od intelektu do odczucia do bycia/wyższa szkoła wtajemniczenia :) intelekt czyli na Mapie Świadomości Ludzkiej Hawkinsa 400 -> 499 LoC przesłania mistycyzm.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Advaita




Dołączył: 04 Kwi 2019
Posty: 204
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 16:54, 05 Kwi 2019    Temat postu:

Skoro sami się identyfikujemy z obrazami mentalnymi w głowie, to myślimy, że Bóg też jest równoznaczny z naszym wyobrażeniem Boga. Kreujemy w swojej głowie fikcyjne postacie i traktujemy je jako prawdy objawione.

ludzie są leniwi, większość katolików nie zna nawet Biblii, zapytaj dowolnego księdza aby powiedział, które słowa Jezusa to wskazówki moralne a które mistyczne i czym się one różnią. Przerośnie go to zadanie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10057
Przeczytał: 35 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 19:32, 05 Kwi 2019    Temat postu:

Advaita napisał:
Skoro sami się identyfikujemy z obrazami mentalnymi w głowie, to myślimy, że Bóg też jest równoznaczny z naszym wyobrażeniem Boga. Kreujemy w swojej głowie fikcyjne postacie i traktujemy je jako prawdy objawione.

ludzie są leniwi, większość katolików nie zna nawet Biblii, zapytaj dowolnego księdza aby powiedział, które słowa Jezusa to wskazówki moralne a które mistyczne i czym się one różnią. Przerośnie go to zadanie.
W kulturze zachodniej, szczególnie w krajach jednej religii jak Polska, to doświadczanie ma zupełnie inny wymiar. Niewiele ludzi wie, że starożytna świątynia żydowska była refleksją podróży wewnętrznej człowieka/samopoznania przez życie publiczne/wolnosc od opinii innych, emocjonalność/energia żeńska, intelekt/energia męska, intuicja/wartościowanie/kasta kapłańska, i pusty sześcian 10 x 10 do którego raz w roku wchodził ze sznurkiem przywiązanym do kostki arcykaplan aby w razie jego zgonu go stamtad wyciagnac czyli "miejsce" (termin umowny) znane jako "święty świętych" w nas. Kiedy casarz Konstantyn "zwietrzył", że z tego procesu można stworzyć religię, Bóg/najwyższy instynkt samopoznania/święty świętych w człowieku musiał się przenieść do "nieba". Oryginalna modlitwa aramejska "Ojcze nasz" kontynuuje się słowami "któryś jest wszędzie" a nie "w niebie". Cesarz Konstantyn ochrzcił się przed śmiercią, bo pewnie miał obawy czy "wchodzić w to" czyli te swoje poprawki tradycji żydowskiej :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Advaita




Dołączył: 04 Kwi 2019
Posty: 204
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 15:24, 06 Kwi 2019    Temat postu:

Wiadomo że zmanipulowali to na maxa dla własnych potrzeb. Życie Jezusa to demonstracja naszej wewnętrznej podróży ku przebudzeniu. A raczej uświadomienia sobie że nie ma żadnej podróży.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10057
Przeczytał: 35 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 16:37, 06 Kwi 2019    Temat postu:

Advaita napisał:
Wiadomo że zmanipulowali to na maxa dla własnych potrzeb. Życie Jezusa to demonstracja naszej wewnętrznej podróży ku przebudzeniu. A raczej uświadomienia sobie że nie ma żadnej podróży.


Wyobraź sobie cesarza z nieograniczoną władzą i grupę facetów, wino, jakieś fajki, kobiety (do zaspokajania napięcia seksualnego), śpiew ... i 17 wieków kontroli nad ludźmi mimo upadku imperium - taki fenomen się już więcej w historii ludzkości nie powtórzy.

Proszę zwróc uwagę na mapkę animacyjną - niesamowite ->
[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Advaita




Dołączył: 04 Kwi 2019
Posty: 204
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 18:36, 06 Kwi 2019    Temat postu:

*fenomen obnażający ludzką słabość i brak indywidualnych wzorców myślenia. Wyrzucili mnie niedawno z forum katolika za próbę prowadzenia rzeczowej dyskusji. jeden zagorzały katolik twierdził, ze Jezus dostał się do nieba wraz ze swoim ciałem. A ja pytam- jak to technicznie wygląda ? Wniebowstąpił mając ciało fizyczne ? przecież spaliłby się w atmosferze :)
Po co mu ciało w Królestwie ? nadal ma dziury w rękach ? Ma prawdziwe fizyczne serce , krew, zdolność erekcji ?

i to był mój koniec na katoliku :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 5 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 18:38, 06 Kwi 2019    Temat postu:

Jak czegoś nie rozumiesz? To nie znaczy ze czegoś nie ma.
Jakże ubogi byłby świat, gdyby składał się tylko z tego co rozumiesz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Advaita




Dołączył: 04 Kwi 2019
Posty: 204
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 18:45, 06 Kwi 2019    Temat postu:

Andy72 napisał:
Jak czegoś nie rozumiesz? To nie znaczy ze czegoś nie ma.
Jakże ubogi byłby świat, gdyby składał się tylko z tego co rozumiesz.


jak czegoś nie rozumiem to dopytuję, często moi rozmówcy sami nie rozumieją tego w co wierzą i dają mi odpowiedzi zabarwione jakimiś bajkami lub patologicznym nonsensem.

weźmy np. fragment w którym Bóg każe mordować dzieci. Dla zdrowego na umyśle człowieka jest absurdalne, żeby ktoś mądry i kochający dopuszczał się takich czynów.

Odpowiedź światłych katolików to - ma prawo, bo te dzieci stworzył.. i co z tego, że je zabił, teraz są w raju, efekt uboczny zabicia grzeszników.

Odpowiedzi, którym nie powstydziłby się wujek Adolf.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 5 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 18:47, 06 Kwi 2019    Temat postu:

Chyba pomyliłeś z Herodem
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Advaita




Dołączył: 04 Kwi 2019
Posty: 204
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:06, 06 Kwi 2019    Temat postu:

och.. ta ignorancja w kontekście treści Biblii, a wystarczy przecież sprawdzić.

z Księgi Ezechiela 9.4-7

"I rzekł Pan do niego: Przejdź przez środek miasta, przez środek Jeruzalemu, i uczyń znak na czole mężów, którzy wzdychają i jęczą nad wszystkimi obrzydliwościami popełnionymi w nim! A do innych rzekł tak, że to na własne uszy słyszałem: Przejdźcie za nim przez miasto i zabijajcie bez zmrużenia oka, i nie litujcie się! Wybijcie do nogi starców, młodzieńców i panny, dzieci i kobiety, lecz tych wszystkich, którzy mają na sobie znak, nie dotykajcie! A rozpocznijcie od mojej świątyni! I rozpoczęli od starszych mężów, którzy byli przed przybytkiem. Potem rzekł do nich: Zanieczyśćcie przybytek i napełnijcie dziedzińce zabitymi, potem wyjdźcie i zabijajcie w mieście!"
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10057
Przeczytał: 35 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 19:29, 06 Kwi 2019    Temat postu:

Advaita napisał:
*fenomen obnażający ludzką słabość i brak indywidualnych wzorców myślenia. Wyrzucili mnie niedawno z forum katolika za próbę prowadzenia rzeczowej dyskusji. jeden zagorzały katolik twierdził, ze Jezus dostał się do nieba wraz ze swoim ciałem. A ja pytam- jak to technicznie wygląda ? Wniebowstąpił mając ciało fizyczne ? przecież spaliłby się w atmosferze :)
Po co mu ciało w Królestwie ? nadal ma dziury w rękach ? Ma prawdziwe fizyczne serce , krew, zdolność erekcji ?

i to był mój koniec na katoliku :)
Ta część wpisu najprawdopodobniej podziałała jak czerowna płachta na byka. Piszę nie od dzisiaj, że Polska będzie jakiś czas skansenem takiej myśli aż nie umrze ostatni tak myślący. W międzyczasie jak napisałam w mojej najnowszej publikacji naukowej o możliwości przewodnictwa usług w Polsce -> However, there are some ambivalent levels of individualism (high and low) present in the Polish national culture that coupled with moderate levels of masculine leadership may aid in the cultural transition. - Istnieją jednak pewne ambiwalentne poziomy indywidualizmu (wysoki i niski) obecne w polskiej kulturze narodowej, które w połączeniu z umiarkowanym poziomem męskiego przywództwa mogą pomóc w przemianie kulturowej. © AW

Te niskie to katolicki "beton". Te wysokie to jak wpis mojego Kuzyna z Podkarpacia na FB w akcie sprzeciu przeciw finansowaniu Rydzyka z budzetu panstwa.

Cytat:
I dziwicie się kochani że Polska młodzież dużymi krokami odchodzi od kościoła.
-> Przemiany nieuniknione.

Ostatnio zmieniony przez Dyskurs dnia Sob 19:35, 06 Kwi 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10057
Przeczytał: 35 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 19:41, 06 Kwi 2019    Temat postu:

Andy72 napisał:
Jak czegoś nie rozumiesz? To nie znaczy ze czegoś nie ma.
[bJakże ubogi byłby świat, gdyby[/b] składał się tylko z tego co rozumiesz.
WZ niedawno napisał, że bez inkwizycji nie mielibyśmy postępu. Ja jednak nadal nie rozumiem palenia ludzi na stosie w imię ich niezgodnosci z percepcja Boga Watykanu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 5 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:43, 06 Kwi 2019    Temat postu:

Ta "straszna inkwizycja" to oświeceniowa legenda.
Natomiast co wyczyniali kalwini??
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5954
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 20:36, 06 Kwi 2019    Temat postu:

Advaita napisał:
Pisałeś o kompletnym sensie a nie byciu kompletnym. Palec nie definiuje Twojego ciała, podobnie jak chmura nie definiuje nieba. To samo z naszymi myślami o życiu jak i samym życiu.

Tak, te modele są użyteczne w praktycznym wymiarze życia, podjęcie pracy, komunikacja międzyludzka, jednak one są niczym więcej jak uzgodnioną społecznie fikcją. Brahmana możesz nazwać coca colą, a mayę Guciem :) W najgłębszym wymiarze nie ma to znaczenia.
kto obserwują tą duszę z jej stanami emocjonalnymi ? kim jest ten transcendentny świadek ?

ja nie należę do adwajtywedanty, ani innego złomowiska ideologii . Interesują mnie natomiast nurty mistyczne i ich uniwersalne wskazówki.
czym szersza treść tym więcej hałasu mentalnego. potrzebujesz szerszej treści by wejść do wymiaru poza treścią i formą ?
Im coś bardziej kompletne, tym bardziej kompletny sens można w tym zauważyć... Nie będę powtarzał tego, co uprzednio napisałem w tym wątku.
Obserwatorem jest świadomość; niemal tylko obserwatorem.
Nie potrzebuję. Mistycyzm każdej osoby jest inny w jakimś zakresie, choć i w miarę podobny...


Ostatnio zmieniony przez Piotr Rokubungi dnia Sob 20:37, 06 Kwi 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Advaita




Dołączył: 04 Kwi 2019
Posty: 204
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 20:44, 06 Kwi 2019    Temat postu:

to kim jesteś , tym obserwatorem, czy tym co obserwowane ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 5 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 20:46, 06 Kwi 2019    Temat postu:

I tym i tym - człowiekiem
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5954
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 20:58, 06 Kwi 2019    Temat postu:

Advaita napisał:
to kim jesteś , tym obserwatorem, czy tym co obserwowane ?
Obserwatorem utworzonym z tego, co obserwowane. Dlatego i ciałem, czyli materią, i duszą, czyli odczuciami.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10057
Przeczytał: 35 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 23:02, 06 Kwi 2019    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
Advaita napisał:
Pisałeś o kompletnym sensie a nie byciu kompletnym. Palec nie definiuje Twojego ciała, podobnie jak chmura nie definiuje nieba. To samo z naszymi myślami o życiu jak i samym życiu.

Tak, te modele są użyteczne w praktycznym wymiarze życia, podjęcie pracy, komunikacja międzyludzka, jednak one są niczym więcej jak uzgodnioną społecznie fikcją. Brahmana możesz nazwać coca colą, a mayę Guciem :) W najgłębszym wymiarze nie ma to znaczenia.
kto obserwują tą duszę z jej stanami emocjonalnymi ? kim jest ten transcendentny świadek ?

ja nie należę do adwajtywedanty, ani innego złomowiska ideologii . Interesują mnie natomiast nurty mistyczne i ich uniwersalne wskazówki.
czym szersza treść tym więcej hałasu mentalnego. potrzebujesz szerszej treści by wejść do wymiaru poza treścią i formą ?
Im coś bardziej kompletne, tym bardziej kompletny sens można w tym zauważyć... Nie będę powtarzał tego, co uprzednio napisałem w tym wątku.
Obserwatorem jest świadomość; niemal tylko obserwatorem.
Nie potrzebuję. Mistycyzm każdej osoby jest inny w jakimś zakresie, choć i w miarę podobny...
Jest jeszcze obserwator obserwatora, czyli "to" (metafora) co "patrzy" (metafora) na "wskaźnik" uwagi obserwatora czyli jak przkazal nam Einstein cud kondycji ludzkiej/stanu ludzkiego którym jest bycie świadomym bycia świadomym czyli samoświadomość.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 3 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin