Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Kubuś vs Komandor o logice matematycznej
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Metodologia / Forum Kubusia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25161
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 0:42, 24 Sty 2016    Temat postu:

http://www.sfinia.fora.pl/blog-hushek,67/koncik-naukowo-techniczny-ale-ino-la-tfardzieli,7722-600.html#264710

Adam Barycki napisał:
rafal3006 napisał:
O obietnicach i groźbach możemy mówić gdy jedną ze stron jest świat żywy np.

W przypadku:
świat martwy (+ matematyka) vs świat martwy (+matematyka)
... mamy najzwyklejsze "rzucanie monetą"


No, to tak, Panie Kubusiu, trzeba było mi mówić od razu, że chmury są martwe i od rzutu monetą zależy, czy będą, jak deszcz pada, czy też ich nie będzie, jak padał deszcz będzie.

Adam Barycki

Tłumaczę i objaśniam.

Czas przyszły:
A.
Jeśli jutro będzie pochmurno to może ~> padać
CH~>P =1
Definicja warunku koniecznego spełniona bo zabieram chmury wykluczając padanie.
lub
B.
Jeśli jutro będzie pochmurno to może ~~> nie padać
CH~~>~P = CH*~P =1
Możliwa jest sytuacja, są chmury i nie pada

Nie ma Pan pojęcia jaka pogoda będzie jutro, może pan jednak ZGADYWAĆ, czyli rzucać monetą.

Czas przeszły:
A1.
Jeśli wczoraj było pochmurno to mogło ~> padać
CH~>P =1
Definicja warunku koniecznego spełniona bo zabieram chmury wykluczając padanie.
lub
B1.
Jeśli wczoraj było pochmurno to mogło ~~> nie padać
CH~~>~P = CH*~P =1
Możliwa jest sytuacja, są chmury i nie pada

Przeszłość to 100% determinizm, tu nie musi Pan rzucać monetą bo co się stało to się nie odstanie. Może Pan się dowiedzieć 100% prawdy np. w Internecie czy wczoraj np. w Budapeszcie padało czy nie padało.

Podsumowując:
W przypadku przeszłości (świat zdeterminowany) nie mamy do czynienia z "rzucaniem monetą", co się stało to się nie odstanie, czasu nie można cofnąć.

Proste jak cep :pidu:

Dokładnie takie niewinne dyskusje posuwają od 10 lat, algebrę Kubusia do przodu, to jest kluczowy post w historii AK.

Dzięki, Kubuś


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 0:53, 24 Sty 2016, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25161
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 19:33, 29 Sty 2016    Temat postu:

http://www.sfinia.fora.pl/blog-hushek,67/koncik-naukowo-techniczny-ale-ino-la-tfardzieli,7722-625.html#265678

Komador napisał:

Cytat:
Definicja zdania warunkowego Jeśli p to q” wszystkich ludzi jest niesłychanie trywialna:


Zły kwantyfikator. Nie wszystkich. Matematyków zawodowych i np filozofów nie.

Definicja zdania warunkowego:
Jeśli zajdzie przyczyna p to zajdzie skutek
W logice matematycznej istnieją tylko i wyłącznie trzy spójniki implikacyjne:
I.
p=>q
=> - warunek wystarczający, wymuszam dowolne p i musi pojawić się q
II.
p~>q
~> - warunek konieczny, zabieram wszystkie p i znika mi q
III.
p~~>q
~~> - kwantyfikator mały, możliwe jest jednoczesne zajście p i q
KONIEC

Kwadratura koła dla Komandora:
Podaj mi jedno, jedyne zdanie warunkowe ze wszystkich środków masowego przekazu które by nie spełniało powyższej definicji.

Bezdyskusyjnie wszystkie twierdzenia matematyczne to zdania pod kwantyfikatorem dużym.

… i przede wszystkim, obal prawo Kobry niżej!

Prawo Kobry (roznoszące w puch totalnie całą logikę „matematyczną” ziemian):
Warunkiem koniecznym prawdziwości dowolnego zdania warunkowego „Jeśli p to q” jest jego prawdziwość pod kwantyfikatorem małym ~~>

Dowód na przykładach:
Definicja zdania warunkowego:
Jeśli p to q
Jeśli zajdzie przyczyna p to zajdzie skutek q
W logice matematycznej występują zaledwie trzy spójniki implikacyjne:
=> - warunek wystarczający, wymuszam dowolne p i pojawia się q
~> - warunek konieczny, zabieram wszystkie p i znika mi q
~~> - kwantyfikator mały, możliwe jest jednoczesne zajście p i q
W prawie Kobry należy udowodnić iż nie jest możliwy dowód zdania z warunkiem wystarczającym => lub koniecznym ~> bez uprzedniego dowodu tego samego zdania pod kwantyfikatorem małym ~~>.

I.
Warunek wystarczający =>:

A1.
Jeśli jutro będzie padało to na pewno => będzie pochmurno
P=>CH =1
Warunek wystarczający => spełniony bo wymuszam deszcz i pojawiają się chmury
A1’.
Jeśli jutro będzie padało to może ~~> być pochmurno
P~~>CH = P*CH =1
Kwantyfikator mały ~~> spełniony bo możliwa jest sytuacja „pada” i „są chmury”

Prawa matematyczne:
1.
Prawdziwość zdania A1 jest warunkiem wystarczającym => dla prawdziwości zdania A1’
A1=>A1’
2.
Prawdziwość zdania A1’ jest warunkiem koniecznym ~> dla prawdziwości zdania A1
A1’~>A1 =1
Zauważmy, że nie da się udowodnić prawdziwości zdania A1 bez uprzedniego dowodu prawdziwości zdania A1’.
cnd

Ciekawostka:
Prawo 1 znane jest ziemianom jak prawo subalternacji, natomiast prawo 2 jest im zupełnie nieznane.
Prawo 2 roznosi w puch totalnie całą logikę „matematyczną” ziemian.

II.
Warunek konieczny ~>

A2.
Jeśli jutro będzie pochmurno to może ~> padać
CH~>P =1
Warunek konieczny ~> spełniony bo zabieram chmury i znika mi możliwość padania
A2’.
Jeśli jutro będzie pochmurno to może ~~> padać
CH~~>P = CH*P =1
Kwantyfikator mały ~~>spełniony bo możliwa jest sytuacja „są chmury” i „pada”

Prawa matematyczne:
1.
Prawdziwość zdania A2 jest warunkiem wystarczającym => dla prawdziwości zdania A2’
A2=>A2’ =1
2.
Prawdziwość zdania A2’ jest warunkiem koniecznym ~> dla prawdziwości zdania A2
A2’~>A2 =1
Zauważmy, że nie da się udowodnić prawdziwości zdania A2 bez uprzedniego dowodu prawdziwości zdania A2’.
cnd

Komador napisał:

Cytat:
p~~>q - kwantyfikator mały ~~>, możliwe jest jednoczesne zajście p i q


a czym to się różni od p^q? Też możliwego oczywiście.

Definicja kwantyfikatora małego ~~>:
p~~>q = p*q =1
Możliwe jest jednoczesne zajście p i q
Widzisz: p/\q=1?

* = /\
Komador napisał:

Cytat:
A1.
Jeśli jutro będzie padało to na pewno => będzie pochmurno
P=>CH =1
Warunek wystarczający => spełniony bo wymuszam deszcz i pojawiają się chmury
Warunek wystarczający => spełniony bo zawsze gdy pada, są chmury


No, nie zawsze. Majowego deszczyku w słoneczny dzień nie widział nigdy?
Ja wiem, ze gdzieś tam są albo były chmury ale jednak w momencie padania deszczu nie jest pochmurno.

To niesie oczywiście konsekwencje dla pozostałych przypadków.

I poproszę o definicje co oznacza pochmurno według 5 latków i zdziecinniałego 60 latka Kubusia? Czy kilka białych ślicznych chmurek na pięknym błękitnym słonecznym niebie to już pochmurno czy jeszcze nie? Od ilu chmurek (może być w % nieba) zaczyna być pochmurno? Czy prawie niewidoczne i nie zakrywające słońca chmury pierzaste to pochmurno czy nie?

pochmurno = wystarczy jedna chmurka
Nie pochmurno = nie ma ani jednej chmurki na niebie
CH = ~(~CH) - prawo podwójnego przeczenia

Jak masz jakieś wąty to masz identyczne zdanie:
A.
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to na pewno => jest podzielna przez 2
P8=>P2
stąd:
B.
Jesli liczba jest podzielna przez 8 to może ~~> nie być podzielna przez 2
P8~~>~P2 = P8*~P2 =0
Aby udowodnić prawdziwość zdania B musisz znaleźć liczbę należącą do zbioru P8=[8,16,24..] i należącą do zbioru ~P2=[1,3,5,7..]
Czas: START
Dla chmurek jest tu IDENTYCZNIE
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25161
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 19:36, 29 Sty 2016    Temat postu:

http://www.sfinia.fora.pl/blog-hushek,67/koncik-naukowo-techniczny-ale-ino-la-tfardzieli,7722-650.html#265764

WLR napisał:
Sen z powiek spędzało mnie owo "Prawo Kobry", ale ratunek przyszedł od wujka Googla.
Znalazłem! Profesor Kobra tłumaczy, jak dodać 1 do 1 żeby w wyniku było 3. Całkiem jak
Pan Kubuś zresztą. Ponadto prof. Kobra ma 4 oczy! Tyle samo łap ma pies Pana Kubusia.
Przypadek?

https://youtu.be/K9lgbn-FCDs

Gówno tam Google.

... podręcznik matematyki do I klasy LO cię pogrąży:


Prawo Kobry (roznoszące w puch totalnie całą logikę „matematyczną” ziemian):
Warunkiem koniecznym prawdziwości dowolnego zdania warunkowego „Jeśli p to q” jest jego prawdziwość pod kwantyfikatorem małym ~~>

Dowód na przykładach.
Definicja zdania warunkowego:
Jeśli p to q
Jeśli zajdzie przyczyna p to zajdzie skutek q
W logice matematycznej występują zaledwie trzy spójniki implikacyjne:
I.
p=>q - warunek wystarczający =>, wymuszam dowolne p i pojawia się q (kwantyfikator duży =>)
II.
p~>q - warunek konieczny ~>, zabieram wszystkie możliwe p i znika q
III.
p~~>q =p*q - kwantyfikator mały ~~>, możliwe jest jednoczesne zajście p i q

W prawie Kobry należy udowodnić iż nie jest możliwy dowód zdania z warunkiem wystarczającym => lub koniecznym ~> bez uprzedniego dowodu tego samego zdania pod kwantyfikatorem małym ~~>.

I.
Warunek wystarczający =>:

A1.
Jeśli jutro będzie padało to na pewno => będzie pochmurno
P=>CH =1
Warunek wystarczający => spełniony bo wymuszam deszcz i pojawiają się chmury
A1’.
Jeśli jutro będzie padało to może ~~> być pochmurno
P~~>CH = P*CH =1
Kwantyfikator mały ~~> spełniony bo możliwa jest sytuacja „pada” i „są chmury”

Prawa matematyczne:
1.
Prawdziwość zdania A1 jest warunkiem wystarczającym => dla prawdziwości zdania A1’
A1=>A1’
2.
Prawdziwość zdania A1’ jest warunkiem koniecznym ~> dla prawdziwości zdania A1
A1’~>A1 =1
Zauważmy, że nie da się udowodnić prawdziwości zdania A1 bez uprzedniego dowodu prawdziwości zdania A1’.
cnd

Ciekawostki:
A.
Prawo 1 znane jest ziemianom jak prawo subalternacji, natomiast prawo 2 jest im zupełnie nieznane.
Prawo 2 roznosi w puch totalnie całą logikę „matematyczną” ziemian.
B.
Prawo 2 niby znane jest matematykom o czym świadczy podręcznik matematyki dla I klasy LO:
[link widoczny dla zalogowanych]
”Jeżeli będziesz grzeczny, to dostaniesz czekoladę”
Zdanie to jest implikacją. Zdanie to składa się z dwóch zdań prostych:
zdania p: „Będziesz grzeczny”
zdania q: „Dostaniesz czekoladę”
Dlatego też o zdaniu p mówimy, że jest warunkiem wystarczającym => do tego, by zaszło q, a o q, że jest warunkiem koniecznym ~> do tego, by zaszło p.


Ostatnim zdaniem autor podręcznika rozniósł w puch totalnie całą logikę matematyczną ziemian.
Powiedział bowiem że:
1. p jest warunkiem wystarczającym => do tego, by zaszło q
2. q jest warunkiem koniecznym ~> do tego, by zaszło p

W prawie 2 stoi jak byk:

W przełożeniu na podręcznik:
Musi istnieć czekolada by zdanie:
Jeśli będziesz grzeczny to dostaniesz czekoladę
… miało szansę być prawdziwe.

W przełożeniu na nasz przykład:
Musi być prawdziwe zdanie A1’ aby mogło być prawdziwe zdanie A1
cnd

Pytanie:
No i co wy na to: Komandorze i Czarna Mańko?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25161
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 23:16, 29 Sty 2016    Temat postu:

Czarna_Mańka napisał:

o zabetonowany umyśle!

raz jeszcze

siedzi sobie facet nad Eufratem czy Tygrysem ma wór jabłek ( czy co tam rosło ) i LICZY je, liczy w swoim systemie i tak potem zapisuje wynik

dla niego to NATURALNE
tak go nauczono
i on nie tylko tak liczy
ale tak "widzi" te jabłka
sądzisz że dla jasności przelicza sobie na dziesiętny?

pojmujesz? dokladnie tak jak 60 min ma godzina - nie 100
czemu systemu liczenia czasu się nie czepiasz?
bo przywykłeś?
bo tak Cie nauczono?

Nic nie sądzę, tylko widzę twoją głupotę.
Dla logiki matematycznej to bez znaczenia w jakim systemie się liczy.
Co za różnica czy czas będziesz liczyła jak obecnie, czy też podzielisz sobie dobę w systemie dziesiętnym na X sekund?
Żadna!
Oczywistym jest że aby dwóch ludzi z dwóch różnych systemów liczenia się dogadało muszą znać te systemy - i tyle.
Bułgarzy kiwają głową na TAK/NIE dokładnie odwrotnie jak reszta świata, Anglicy jeżdżą lewą stroną zamiast "poprawnie" prawą stroną, Niemcy strzałkują napięcia dokładnie odwrotnie niż Anglicy i Polacy.

Powtarzam:
Dla logiki matematycznej bez znaczenia jest jaki system liczenia stosujesz, tak jak bez znaczenia jest jaką logikę stosujesz, pod warunkiem że znasz oba systemy.

Jest oczywistym że jak Anglik jeździ po Polsce to musi jeździć prawą stroną.
Jest oczywistym Czarna Mańko że jeśli pojedziesz do kraju gdzie paliwo odmierzane jest w galonach, to musisz o tym po prostu wiedzieć, musisz znać algorytm przeliczania tego na litry jeśli chcesz mieć wynik w litrach.

Niedawno oglądałem film o katastrofach lotniczych gdzie pomylono galony z litrami przy tankowaniu samolotu, skutkiem czego zabrakło paliwa w powietrzu i samolot musiał lądować na przypadkowym "wiejskim" lotnisku.

Nie wiem jak trzeba być tępym by uważać swój system liczenia za jedynie słuszny, za prawdę objawioną.

W obliczeniach matematycznych zastosowany system liczenia jest bez znaczenia!

Twój nauczyciel logiki matematycznej,
Kubuś
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25161
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 23:19, 29 Sty 2016    Temat postu:

http://www.sfinia.fora.pl/blog-hushek,67/koncik-naukowo-techniczny-ale-ino-la-tfardzieli,7722-650.html#265836

Czarna_Mańka napisał:
to już wiem dlaczego nie wylatujesz poza logikę dla...ekhm...humanistów
rachuneczek zdań oraz zera i jedynki

wszystko bardziej skomplikowane jest za bardzo skomplikowane i natychmiast zmieniasz temat i wracasz na grunt rachunku zdań z którego zrobiłeś karykaturę

...Cantor, teoria mnogości,funkcje kardynalne, hipoteza continuum,system Hilberta..itd..TA logika musi powodować u Ciebie ból głowy?

to co Ty nazywasz błędnie logiką jest zaledwie trywilanym wstępem do niej , a to co tu prezentujesz w tych rzekomo uczonych wywodach to typowa arogancja ignoranta

a nazwać te banały logiką to tak, jakby umiejetność dodania dwóch ułamków o takich samych podstawach uznać za głęboką znajomość teorii liczb a może i całej algebry

nie wiem co tam miałeś z przedmiotów ścisłych ale jesli powyżej niedostatecznego to ciężko Cię skrzywdzono.

ps. myślałam, że jaja sobie robisz wypisując te brednie
teraz dotarło do mnie że Ty tak na poważnie
:->

Oczywiście że wszystko co piszę jest na poważnie od 10 lat.

Czarna Mańko, podręcznik matematyki do I klasy LO cię pogrąży!

Prawo Kobry (roznoszące w puch totalnie całą logikę „matematyczną” ziemian):
Warunkiem koniecznym prawdziwości dowolnego zdania warunkowego „Jeśli p to q” jest jego prawdziwość pod kwantyfikatorem małym ~~>

Dowód na przykładach.
Definicja zdania warunkowego:
Jeśli p to q
Jeśli zajdzie przyczyna p to zajdzie skutek q
W logice matematycznej występują zaledwie trzy spójniki implikacyjne:
I.
p=>q - warunek wystarczający =>, wymuszam dowolne p i pojawia się q (kwantyfikator duży =>)
II.
p~>q - warunek konieczny ~>, zabieram wszystkie możliwe p i znika q
III.
p~~>q =p*q - kwantyfikator mały ~~>, możliwe jest jednoczesne zajście p i q

W prawie Kobry należy udowodnić iż nie jest możliwy dowód zdania z warunkiem wystarczającym => lub koniecznym ~> bez uprzedniego dowodu tego samego zdania pod kwantyfikatorem małym ~~>.

I.
Warunek wystarczający =>:

A1.
Jeśli jutro będzie padało to na pewno => będzie pochmurno
P=>CH =1
Warunek wystarczający => spełniony bo wymuszam deszcz i pojawiają się chmury
A1’.
Jeśli jutro będzie padało to może ~~> być pochmurno
P~~>CH = P*CH =1
Kwantyfikator mały ~~> spełniony bo możliwa jest sytuacja „pada” i „są chmury”

Prawa matematyczne:
1.
Prawdziwość zdania A1 jest warunkiem wystarczającym => dla prawdziwości zdania A1’
A1=>A1’
2.
Prawdziwość zdania A1’ jest warunkiem koniecznym ~> dla prawdziwości zdania A1
A1’~>A1 =1
Zauważmy, że nie da się udowodnić prawdziwości zdania A1 bez uprzedniego dowodu prawdziwości zdania A1’.
cnd

Ciekawostki:
A.
Prawo 1 znane jest ziemianom jak prawo subalternacji, natomiast prawo 2 jest im zupełnie nieznane.
Prawo 2 roznosi w puch totalnie całą logikę „matematyczną” ziemian.
B.
Prawo 2 niby znane jest matematykom o czym świadczy podręcznik matematyki dla I klasy LO:
[link widoczny dla zalogowanych]
”Jeżeli będziesz grzeczny, to dostaniesz czekoladę”
Zdanie to jest implikacją. Zdanie to składa się z dwóch zdań prostych:
zdania p: „Będziesz grzeczny”
zdania q: „Dostaniesz czekoladę”
Dlatego też o zdaniu p mówimy, że jest warunkiem wystarczającym => do tego, by zaszło q, a o q, że jest warunkiem koniecznym ~> do tego, by zaszło p.


Ostatnim zdaniem autor podręcznika rozniósł w puch totalnie całą logikę matematyczną ziemian.
Powiedział bowiem że:
1. p jest warunkiem wystarczającym => do tego, by zaszło q
2. q jest warunkiem koniecznym ~> do tego, by zaszło p

W prawie 2 stoi jak byk:

W przełożeniu na podręcznik:
Musi istnieć czekolada by zdanie:
Jeśli będziesz grzeczny to dostaniesz czekoladę
… miało szansę być prawdziwe.

W przełożeniu na nasz przykład:
Musi być prawdziwe zdanie A1’ aby mogło być prawdziwe zdanie A1
cnd

Pytanie:
No i co wy na to: Komandorze i Czarna Mańko?

P.S.
Czy możecie napisać co jest dla was niezrozumiałe lub co kwestionujecie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25161
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 9:41, 30 Sty 2016    Temat postu:

http://www.sfinia.fora.pl/blog-hushek,67/koncik-naukowo-techniczny-ale-ino-la-tfardzieli,7722-650.html#265914

WLR napisał:
rafal3006 napisał:

W prawie 2 stoi jak byk:

W przełożeniu na podręcznik:
Musi istnieć czekolada by zdanie:
Jeśli będziesz grzeczny to dostaniesz czekoladę
… miało szansę być prawdziwe.



A właśnie, że dupa Panie Kubuś!
Od zarania ludzkości zasadą jest, że osobnicy o większym IQ oszukują tych z IQ mniejszym.
Jak Panu Panie Kubuś ksiądz obiecywał, że za macanko w konfesjonale dostaniesz Pan czekoladę,
to wcale czekolada nie musiała być realna aby macanko zaistniało, prawda? Podobnie, wcale nie musi
na szahida oczekiwać w muzułmańskim raju harem dziewic, żeby się ów tępak wysadził w powietrze,
razem z całym szkolnym autobusem. Wystarczy tępakowi wmówić, że czekoladą czy harem jest by
działanie nastąpiło. To czy ona czekolada jest, czy jej nie ma nie ma żadnego absolutnie wpływu
na wynik. Nie udowodnisz Pan przecież, że raj istnieje, co nie przeszkodzi Panu Księdzu oszukiwać
Pana do woli, że go Pan dostąpisz bo tak jak z tym na pół zdechłym kotem, zdanie mówiące, że jak
Pan będziesz sprawiedliwy to dostąpisz królestwa niebieskiego, jest prawdziwe i nieprawdziwe, nim
Pan nóg nie wyciągniesz i sam się o tym nie przekonasz. Czyli w momencie stawiania pytania, nie ma
ono żadnej konkretnej wartości. Tak oto prawo Pani Kobry, legło u stóp zwykłej ziemskiej logiki.

Jak zwykle wszystko jest odwrotnie niż to się wydaje matematycznym ziemskim głąbom w rodzaju WLR.

Pokazuję i objaśniam.
Wszystko co napisałeś jest zgodne z algebrą Kubusia i niezgodne z logiką „matematyczną” ziemian!
Tak więc obaliłeś logikę matematyczną ziemian, a nie algebrę Kubusia.

Logika matematyczna ziemian nie zna definicji zdania warunkowego „Jeśli p to q”.
Wiedzą o tym wszyscy normalni matematycy np. Fiklit.

Definicja zdania „Jeśli p to q” w logice ziemian jest następująca:
Zdanie „Jeśli p to q” to zlepek dwóch totalnie niezależnych zdań twierdzących p i q o z góry znanej wartości logicznej Z definicji wykluczony jest więc tu jakikolwiek związek między p i q, nie ma tu mowy aby z p wynikało q, nie ma tu mowy aby p było warunkiem wystarczającym => dla q, natomiast w drugą stronę q było warunkiem koniecznym ~> dla p.

To co pisze autor podręcznika matematyki do I klasy LO jest zgodne z naturalną logiką matematyczną 5-cio latka i totalnie sprzeczne z aktualną logiką „matematyczną” ziemian, czyli ze zdaniem „Jeśli p to q” o zasranej definicji jak wyżej.

Cytuję:
[link widoczny dla zalogowanych]
”Jeżeli będziesz grzeczny, to dostaniesz czekoladę”
Zdanie to jest implikacją. Zdanie to składa się z dwóch zdań prostych:
zdania p: „Będziesz grzeczny”
zdania q: „Dostaniesz czekoladę”
Dlatego też o zdaniu p mówimy, że jest warunkiem wystarczającym => do tego, by zaszło q, a o q, że jest warunkiem koniecznym ~> do tego, by zaszło p.


W algebrze Kubusia można udowodnić to co zapisał autor wyżej o warunku wystarczającym => i koniecznym ~> w sposób czysto matematyczny!
Dowód jak to się dowodzi czysto matematycznie jest w linku niżej (punkt 2.1):
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/implikacja-wedlug-prosiaczka,8370.html#265184

Ten dowód jest oczywisty dla każdego 5-cio latka.
Każde dziecko wie że jak ojciec obiecuje czekoladę za powiedzenie wierszyka to musi tą czekoladę dać, inaczej jest kłamcą.
Oczywiście ojciec ma wolną wolę i kłamcą może być, czyli dać dziecku gówno a nie czekoladę.
W logice matematycznej w obsłudze obietnic, czyli w opisie nieznanej przyszłości chodzi o 100% wiedzę kiedy w PRZYSZŁOŚCI ojciec zostanie kłamcą a kiedy nie skłamie - to czy córcia dostanie tą czekoladę czy nie dostanie jest tu TOTALNIE bez znaczenia!

Podsumowując:
Autor podręcznika wysnuł jak najbardziej poprawne wnioski czysto matematyczne, zgodne z algebrą Kubusia, nie mając świadomości że tym samym rozniósł w puch aktualną logikę matematyczną ziemian.

Dowód:
W tym samym podręczniki za chwilę autor pisze:
[link widoczny dla zalogowanych]
Powróćmy znowu do przykładu przedstawionego w poprzednim podrozdziale. Otóż było tam zdanie „jeśli pies ma osiem łap, to Księżyc krąży wokół Ziemi”.
To zdanie złożone możemy podzielić na dwa proste zdania:
p: „pies ma osiem łap”,
q: „Księżyc krąży wokół Ziemi”.
Wiemy, że pierwsze p jest fałszywe, a zdanie q jest prawdziwe. Zatem wartość logiczna zdania p=>q wynosi 0 => 1. Otrzymana wartość logiczna tego zdania wynosi 1. Jest to podobna sytuacja do tej, w której syn był niegrzeczny, a dostał czekoladę.


Kwadratura koła dla orłów ziemskiej logiki - Komandora i Czarnej Mańki.
Zdanie prawdziwe z podręcznika „matematyki” do I klasy LO:
Jeśli pies ma osiem łap to Księżyc krąży wokół Ziemi
P8L=>KK
Udowodnij że w „pies o 8 łapach” jest warunkiem wystarczającym => na to by Księżyc krążył wokół Ziemi.
Udowodnij że „Krążenie Księżyca wokół ziemi” jest warunkiem koniecznym ~> do tego by „Pies miał 8 łap”.

Czas START!

Istoty żywe mają wolną wolę co oznacza, że mogą łamać wszelkie prawa logiczne.
Zdolność istot żywych do łamania wszelkich praw matematycznych nie oznacza że nie podlegają pod matematykę ścisłą!
Oczywiście że podlegają!
Wszyscy postępujemy zgodnie z algebrą Kubusia!
Jeśli chcemy zniszczyć wroga lub osiągnąć inne korzyści to wszystkie chwyty dozwolone by ten cel zrealizować.

Przykład:
Miałem znajomego który w latach 90 handlował częściami do komputerów na bazarku
Pewnego razu, stały i zaufany dostawca X obiecał mu atrakcyjną dostawę świeżego towaru - realizacja miała się odbyć w piwnicy bloku mieszkalnego. Niczego nie podejrzewając znajmy udał się do wskazanej piwnicy, gdzie dostał młotkiem w głowę. Ciało morderca wywiózł do lasu i zakopał - głośno był o tym w prasie.
Pytanie do WLR:
Jak myślisz, czy mój znajomy udałby się do piwnicy gdyby podejrzewał podstęp?
NIE!
Udał się tam bo miał zaufanie do tego dostawcy.
Matematycznie, w algebrze Kubusia ów dostawca jest kłamcą, bo obiecał towar nie dotrzymując obietnicy.

Dlaczego to oszustwo było w ogóle możliwe?
.. bo obaj, zarówno morderca jak i mój znajomy doskonale znają i posługują się w praktyce algebrą Kubusia!
Morderca złożył fałszywą obietnicę na którą mój znajomy dał się złapać - wszystko jest tu w 100% zgodne z algebrą Kubusia, pod którą wszyscy podlegamy!

Credo naszego Wszechświata:
Matematyka i świat martwy nie mają wolnej woli, co oznacza że nie mogą złamać żadnego prawa matematycznego.
Świat żywy (nie tylko człowiek) ma wolną wolę co oznacza, że może łamać wszelkie prawa logiczno-matematyczne, czyli może kłamać i oszukiwać do woli.

Wolna wola opisana jest matematycznie przez operatory implikacji prostej |=> i odwrotnej |~> - dowód w linku niżej, patrz punkt 2.1 i 2.2 - matematyczna obsługa gróźb i obietnic.
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/implikacja-wedlug-prosiaczka,8370.html#265184

Podsumowanie:
Czekam kiedy istoty z zabetonowanym mózgiem (określenie Czarnej Mańki):
WLR, Komandor i Czarna Mańka
zrozumieją Credo naszego Wszechświata


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Sob 10:31, 30 Sty 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25161
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 16:06, 30 Sty 2016    Temat postu:

http://www.sfinia.fora.pl/blog-hushek,67/koncik-naukowo-techniczny-ale-ino-la-tfardzieli,7722-650.html#265940

Adam Barycki napisał:
Panie Kubusiu, ten zmasowany atak kanalii na AK, to przez zazdrość i głupotę, Jednak nie może Pan się poddać, musi Pan zintensyfikować nauczanie. Z jednej strony, musi Pan kanalie przekonać stosownej objętości materiałem naukowym, że to dla ich dobra, aby zneutralizować zawiść, a z drugiej, wzmocnić objętościowo materiał dydaktyczny, aby bezlitośnie wytępić głupotę. W każdym wątku Pana Husheka powinien Pan prowadzić intensywne działania edukacyjne, ze szczególnym uwzględnieniem wątku syberyjskiego, niech i tam, do tych uciśnionych zesłańców krwawego reżimu dotrze promyk oświaty.

Adam Barycki


Dziękuję Ci, Panie, że moją ręką pokarał Czarną Mańkę, i przysięgam na wszystko, co ma moc nade mną, że z drogi jedynie słusznej nie zejdę, że będę głosił algebrę Kubusia, dopóki żyw będę. A na całe Czarno-Mańkowe plemię i jego wiedzę spuść, dobry Panie, wszystkie plagi egipskie. Tylko się nie pomyl i nas, Kubusia i Prosiaczka, wrogów Czarnej Mańki, nie doświadczaj, bo my się swojej wiedzy trzymamy.

Kubuś

http://www.sfinia.fora.pl/blog-hushek,67/koncik-naukowo-techniczny-ale-ino-la-tfardzieli,7722-650.html#265972
komandor napisał:
Ale bozia już wiekowa jest i może się pomylić. albo niedowidzieć, już jest się tylko zdarzało wcześniej. Ja bym tam nie ryzykował :nie:


http://www.sfinia.fora.pl/blog-hushek,67/koncik-naukowo-techniczny-ale-ino-la-tfardzieli,7722-650.html#266070
Adam Barycki napisał:
Proszę się nie obawiać Panie Kubusiu, ja nie pomylę Pana z Panią Mańką Czarną, musi Pan tylko zintensyfikować nauczanie AK, aby mnie nie wkurwić, bo wtedy skasuję całą AK. TAK/NIE?

Adam Barycki

Na wszelki wypadek przesyłam zdjęcie swoje i Prosiaczka, bo jak napisał wyżej Komandor stary już Pan jest i coraz częściej się myli.



Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Wto 23:11, 02 Lut 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25161
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 18:06, 02 Lut 2016    Temat postu:

http://www.sfinia.fora.pl/blog-hushek,67/koncik-naukowo-techniczny-ale-ino-la-tfardzieli,7722-650.html#266380

komandor napisał:
No dobra Kubuś. jestem pod wrażeniem Twojej logiki geniuszu. Tych warunków wystarczających i koniecznych...
Ciekawe jak poradzisz sobie na gruncie tej AK z taką oto implikacją.

Jeżeli będziesz się pilnie uczył to odniesiesz sukces w życiu.
albo
Jeżeli będziesz czarujący to panna X. ci da.

Oba te zdania to twoje pobożne życzenia w stosunku do trzeciej osoby która na te twoje życzenia może po prostu nasrać i kłamcą nie będzie.

Podobne:
Komandor do Pana Baryckiego:
Popatrz Brysiu, jak dam tej dziewczynie kwiatek to natychmiast pójdzie ze mną do łóżka.

Pan Barycki:
... albo da ci w mordę bo ma wolną wolę.
No i komu tu zarzucisz kłamstwo Komandorze jak dostaniesz młotkiem w główkę od tej dziewczyny?
Sobie, tej dziewczynie która dała ci w mordę ... a może Panu Baryckiemu?

Kompletnie, ale to KOMPLETNIE nie kumasz logiki matematycznej Komandorze!

Tu chodzi o twoją wiedzę, 100% widzę, kiedy w przyszłości zostaniesz kłamcą.

A.
Komandor do córci (lat 3) na imieninach:
Jak powiesz wierszyk to dostaniesz czekoladę
W=>C
Powiedzenie wierszyka jest warunkiem wystarczającym aby twoja córcia dostała czekoladę.
Wypowiadając to zdanie dajesz córci gwarancję matematyczną => dostania czekolady w zamian za spełnienie warunku nagrody, czyli za powiedzenie wierszyka.

Krótka piłka Komandorze:
1.
Czy wypowiadając zdanie A masz 100% świadomość kiedy w przyszłości zostaniesz kłamcą?
Oczywiście że TAK!
2.
Czy wypowiadając to zdanie twoja córcia ma 100% pewność i świadomość kiedy w przyszłości zostaniesz kłamcą?
Oczywiście że TAK!
3.
Czy wszyscy goście doskonale wiedzą (mają pewność 100%) kiedy w przyszłości zostaniesz kłamcą?
Oczywiście TAK!

Wyłącznie DEBILE, znaczy ziemscy "matematycy" nie widzą oczywistej oczywistości dostępnej dla każdego 3-latka.
Przykładowo Zefciu, ziemski matematyk od siedmiu boleści tego nie wie on będzie wiedział czy został kłamcą PO FAKCIE ... czyli obudzi się z ręką w nocniku.
... i Zefciu ma rację, bo we współczesnej logice DEBILI musisz znać zaistniałe fakty (czyli znać wartość logiczną zdania z góry) aby orzekać o prawdziwości/fałszywości zdania. Problem w tym że jak znasz z góry wartości logiczne zdania to wówczas logika jest psu na budę potrzebna - bo wiesz wszystko.

Twój wykładowca logiki matematycznej,
Kubuś
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25161
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:52, 02 Lut 2016    Temat postu:

http://www.sfinia.fora.pl/blog-hushek,67/koncik-naukowo-techniczny-ale-ino-la-tfardzieli,7722-650.html#266424

Pan Barycki napisał:
rafal3006 napisał:
Komandor do Pana Baryckiego:
Popatrz Brysiu, jak dam tej dziewczynie kwiatek to natychmiast pójdzie ze mną do łóżka.

Pan Barycki:
... albo da ci w mordę bo ma wolną wolę.


Pan, kurwa, oszalał, Panie Kubusiu. Ja miałbym powiedzieć do Pana Komandora w galowym mundurze oficera marynarki wojennej dającego kwiat pięknej kobiecie upojonej winem, że mu dupy nie da? Idź Pan w pizdu z cała swoją Algebrą Kubusia, prędzej fioletowe krowy będą śpiewały na różowych drzewach i Ziemia krążyła wokół Księżyca, niż ja dopuścił się tak plugawie perfidnego kłamstwa, kanalio. I w dupę se Pan wsadź tę wolną wolę pięknej kobiety upojonej winem zakochanej do szaleństwa, przykładem Pani Nicka, która tak bardzo pragnie, abym był Jej obojętnym, a wszyscy tu widzą, jak szaleje z miłości do mnie. A może to, Pani Nick, nieprawda?

Adam Barycki
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25161
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 1:52, 03 Lut 2016    Temat postu:

http://www.sfinia.fora.pl/blog-hushek,67/koncik-naukowo-techniczny-ale-ino-la-tfardzieli,7722-675.html#266470

komandor napisał:
No nie wiem. jest to przecież jak najbardziej poprawne zdanie warunkowe i implikacja.

Jeżeli będę się pilnie uczył to zdam egzamin.

Co tu jest nie poprawnego. Składnia? Nie możność określenia wartości zdań składowych?
Czyżby logika AK padała ma pysk przed tak prostym zdaniem - implikacją występującą często właśnie w mowie potocznej humanistów i 5 -latków.

Prosiaczek do Kubusia. Jeżeli będę grzeczny to Krzysiu mnie pogłaszcze.
5=latek w przedszkolu. Jeżeli zjem ładnie obiad to pani się uśmiechnie.

Bardzo ograniczona ta AK jak sobie daje tylko radę z czekoladą od taty.

Marzenia pozytywne typu:
Jak będę się uczył to zostanę lekarzem

Są motorem działań każdego człowieka, mogą się oczywiście zmieniać w czasie np. po nie zdanym egzaminie na medycynę.

To co wyżej to obietnica dana samemu sobie, nie można tu mówić o kłamstwie w przypadku jej niezrealizowania bo nie każdy musi mieć odpowiedni do marzeń mózg.

Bezpośrednie obietnice i groźby gdzie pewność kiedy w przyszłości skłamię a kiedy dotrzymam słowa jest absolutna i 100% są motorem działania wszelkich istot żywych, nie tylko człowieka.

Oczywiście że w świecie żywym fałszywe obietnice (podstęp) np. w celu zdobycia pożywienia są na porządku dziennym.

[link widoczny dla zalogowanych]

Żółw sępi, skorpucha sępia (Macrochelys temminckii) – gatunek gada z rodziny żółwi skorpuchowatych z podrzędu żółwi skrytoszyjnych.

Opis
Karapaks barwy jednolicie ciemnobrązowej jest wydłużony i średnio wypukły pokryty 3 wzdłużnymi rzędami wysokich, rogowych bocznie spłaszczonych stożków tworzących kile. Plastron mocno zredukowany. Głowa duża pokryta od góry tarczkami, a z boku guzkami. Szczęki masywne ostro zakończone, górna hakowato zagięta, przypominająca sępi dziób (siła nacisku szczęk wynosi ok. 75 kg/cm² i jest jedną z największych wśród kręgowców). Ogon długi pokryty 3 rzędami guzków. Nogi słabo przystosowane do pływania. Na języku występuje umięśniony długi wyrostek przypominający czerwonego robaka i służący do wabienia ryb. W niewoli żółw osiąga wiek do 70 lat[3].


Absolutny DEBILIZM logiki matematycznej ziemian to obsługa obietnic i gróźb tym samym operatorem - operatorem implikacji prostej.

Definicja obietnicy:
Jeśli dowolny warunek to nagroda
W|=>N
Implikacja prosta |=> na mocy definicji

Definicja groźby:
Jeśli dowolny warunek to kara
W|~>K
Implikacja odwrotna |~> na mocy definicji

Definicje potoczne doskonale znane 3-latkom:

Obietnica = ja tego chcę, biegnę do nagrody
Prawo Kubusia:
W=>N = ~W~>~N
Gwarancja matematyczna =>:
W=>N
Jak spełnię warunek nagrody (W=1) to na pewno => dostanę nagrodę (N=1), poza tym wszystko może się zdarzyć

Groźba = ja tego nie chcę, uciekam od kary
Prawo Kubusia:
W~>K = ~W=>~K
Gwarancja matematyczna =>:
~W=>~K
Jeśli nie spełnię warunku kary (~W=1) to na pewno => nie zostanę ukarany (~K=1), poza tym wszystko może się zdarzyć.
UWAGA!
Tylko i wyłącznie z powodu że nie spełniłem tego konkretnego warunku kary!
Tylko tyle i aż tyle gwarantuje operator implikacji odwrotnej |~>.
Kara z dowolnego innego powodu jest tu dopuszczalna ale ma ona ZERO (totalne ZERO) wspólnego z wypowiedzianą, konkretną groźbą.

Czy czujesz już Komandorze absolutny DEBILIZM swojej logiki = współczesnej logiki matematycznej?

Kompletnie nie rozumiem, jak można nie kumać tak oczywistych banałów czysto MATEMATYCZNYCH ... od 10 lat tłumaczę matołom, z zerowym skutkiem.

Kubuś


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Śro 1:56, 03 Lut 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25161
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 10:39, 03 Lut 2016    Temat postu:

http://www.sfinia.fora.pl/blog-hushek,67/koncik-naukowo-techniczny-ale-ino-la-tfardzieli,7722-675.html#266486

komandor napisał:
No pięknie, piękne ale przecież implikacja to po prostu jeżeli p to q bez wdawania się w niuanse czy to marzenia czy obietnica czy hipoteza badawcza więc nie rozumiem w czym masz problem. a raczej ma ta Twoja AK?

Zaczynasz już jakieś wyjątki potwierdzające regułki stosować?
Czy te niby twoje marzenia pozytywne będące jednak zdaniem warunkowym z łącznikiem "jeżeli... to ..." nie spełniają definicji implikacji? Dlaczego?

Poza tym dlaczego nazywasz to marzeniami pozytywnymi? A może to nie nie marzenia tylko przekonania. Bo mówiący jest przekonany, ze jak będzie się uczył pilnie to zda egzamin.
No i na dodatek jest pewien związek bezpośredni między nauką pilna a zdaniem egzaminu, prawda?
No i dlaczego marzenie pożywne czy też przekonanie, spełniające warunek zdania warunkowego "jeżeli... to..." czyli implikacji, ma być gorsze w tej Twojej AK od obietnicy. To w tej AK implikacje też się dzielą na marzenia, przekonania, obietnice itd i AK działa tylko w niektórych z nich?
No ciekawa i bardzo uniwersalna to nauka aspirująca do obalania matematyki ziemian.
Może Jeszce wymyślisz coś ciekawego. Np `Arytmetykę Kubusia nadającą się tylko do liczenia lizaków, słoików z miodkiem, czekolady, arbuzów, innych łakoci i cukierków i do niczego więcej.

Coraz lepiej Kubusiu Ci idzie. Coraz lepiej...


Dzięki Komandorze,

rafal3006 napisał:

Definicja obietnicy:
Jeśli dowolny warunek to nagroda
W|=>N
Implikacja prosta |=> na mocy definicji
Prawo Kubusia:
W=>N = ~W~>~N
gdzie:
=> - warunek wystarczający, pewność 100%
~> - warunek konieczny, brak 100% pewności

Definicja groźby:
Jeśli dowolny warunek to kara
W|~>K
Implikacja odwrotna |~> na mocy definicji
Prawo Kubusia:
W~>K = ~W=>~K
gdzie:
=> - warunek wystarczający, pewność 100%
~> - warunek konieczny, brak 100% pewności

Definicje potoczne doskonale znane 3-latkom:

Obietnica = ja tego chcę, biegnę do nagrody
Gwarancja matematyczna =>:
W=>N
Jak spełnię warunek nagrody (W=1) to na pewno => dostanę nagrodę (N=1), poza tym wszystko może się zdarzyć

Groźba = ja tego nie chcę, uciekam od kary
Gwarancja matematyczna =>:
~W=>~K
Jeśli nie spełnię warunku kary (~W=1) to na pewno => nie zostanę ukarany (~K=1), poza tym wszystko może się zdarzyć.
UWAGA!
Tylko i wyłącznie z powodu że nie spełniłem tego konkretnego warunku kary!
Tylko tyle i aż tyle gwarantuje operator implikacji odwrotnej |~>.
Kara z dowolnego innego powodu jest tu dopuszczalna ale ma ona ZERO (totalne ZERO) z wypowiedzianą, konkretną groźbą.

Powyższe definicje dotyczą obietnic i gróźb bezpośrednich w których zarówno wręczenie nagrody jak i wykonanie kary leży w rękach nadawcy.
Tylko i wyłącznie w tych obietnicach mamy pewność 100% kiedy nadawca w przyszłości zostanie kłamcą a kiedy nie.
Przykład:
Jeśli powiesz wierszyk dostaniesz czekoladę
W=>C
To jest obietnica bezpośrednia bo wszystko zależy tu od nadawcy.
Wypowiadając to zdanie Komandor daje swojej 3-letniej córci gwarancję matematyczną => że jak powie wierszyk to w nagrodę dostanie czekoladę.

W obietnicach i groźbach pośrednich nie możemy mówić o kłamstwie czy też jego braku, w tym przypadku możemy mówić o zdaniach prawdziwych/fałszywych oraz o prawdopodobieństwie zajścia konkretnego zdarzenia.

Definicja obietnicy/groźby bezpośredniej:
Obietnica lub groźba są bezpośrednie wtedy i tylko wtedy gdy ich obsługa zależy wyłącznie od nadawcy.

Definicja obietnicy/groźby pośredniej:
Obietnica lub groźba jest pośrednia wtedy i tylko wtedy gdy ich obsługa nie zależy od nadawcy.

Przykład Twojej obietnicy pośredniej Komandorze:
A.
Jeśli będziesz się uczył to zdasz egzamin
U=>E
Jeśli zakodujemy to zdanie implikacją prostą |=> jak to czynią koziołki matołki ziemianie, to tym samym dajemy dziecku gwarancję matematyczną, że jeśli będzie się uczył to na 100% zda egzamin.

W tym przypadku gwarancja matematyczna => (warunek wystarczający =>) jest patykiem na wodzie pisana, bo wszystko zależy tu od egzaminatora a nie od ojca. Przykładowo egzamin na prawo jazdy niektórzy zdają za n-tym razem.

Poprawne kodowanie tego zdania to implikacja odwrotna:
A.
Jeśli będziesz się uczył to zdasz egzamin
U~>E
Nauka jest warunkiem koniecznym ~> zdania egzaminu.
stąd prawdziwe jest zdanie B.
B.
Jeśli będziesz się uczył to możesz nie zdać egzaminu
U~~>~E = U*~E =1
Możliwa jest sytuacja, uczę się i nie zdaję egzaminu, przykładowo ostatnią maturę oblało aż 25% uczniów!

… a jeśli nie będzie się uczył?
Prawo Kubusia:
U~>E = ~U=>~E
stad:
C.
Jeśli nie będziesz się uczył to nie zdasz egzaminu
~U=>~E
Brak nauki wystarcza => by nie zdać egzaminu
Brak nauki daje nam gwarancję matematyczną => nie zdania egzaminu
stąd fałszywy jest kontrprzykład D.
D.
Jeśli nie będziesz się uczył to możesz ~~> zdać egzamin
~U~~>E = ~U*E =0
Nie ma możliwości, że się nie uczę (kompletnie) i zdaję egzamin.

Podsumowanie:
1.
Zauważmy, że zdania A i B to najzwyklejsze rzucanie monetą, jeśli będę się uczył to mogę ~> zdać egzamin lub mogę ~~> nie zdać egzaminu.
2.
W zdaniu C mam gwarancję matematyczną => że jak nie będę się uczył to na pewno => nie zdam egzaminu
3.
Dopiero seria zdań A,B,C i D stanowi definicję implikacji odwrotnej |~>.
Samo zdanie A to wyłącznie warunek konieczny ~> wchodzący w skład definicji implikacji odwrotnej ~>.

Dowód:
Przejdźmy z naszą analizą zdań A, B, C i D na zapisy formalne podstawiając:
p=U, q=E
i zapisując te zdania w tabeli.
Kod:

Definicja     |Co matematycznie     |Sprowadzenie        |Definicja
symboliczna   |oznacza              |do wspólnego punktu |zero-jedynkowa
implikacji |~>|                     |odniesienia [p, q]  |implikacji |~>
         p|~>q|                p|~>q|               p|~>q| p   q  p|~>q
A: p~> q =1   |( p=1)~> ( q=1) =1   |( p=1)~> ( q=1)=1   | 1~> 1  =1
B: p~~>~q=1   |( p=1)~~>(~q=1) =1   |( p=1)~~>( q=0)=1   | 1~~>0  =1
C:~p=>~q =1   |(~p=1)=> (~q=1) =1   |( p=0)=> ( q=0)=1   | 0=> 0  =1
D:~p~~>q =0   |(~p=1)~~>( q=1) =0   |( p=0)~~>( q=1)=0   | 0~~>1  =0
   1   2  3      a b      c d   e      f g      h i  j     4   5   6

Z naszej analizy zdań A, B, C i D doskonale widać że w symbolicznej definicji implikacji odwrotnej |~> wszystkie zmienne sprowadzone są do logicznych jedynek, co uwidoczniliśmy w tabeli ABCDabcd.
Prawa Prosiaczka:
(~p=1) = (p=0)
(~q=1) = (q=0)
W kolejnej tabeli ABCDfghi korzystając z powyższych praw Prosiaczka wymusiliśmy w kolumnach f i h wspólny punkt odniesienia, tu ustawiony na zmiennych niezanegowanych [p, q].
Po takim manewrze nic nie tracimy na jednoznaczności, jeśli ten wspólny punkt odniesienia zapiszemy wyłącznie nad odpowiednimi kolumnami 4 i 5.
Końcowa tabela zero-jedynkowa ABCD456 to zero-jedynkowa definicja implikacji odwrotnej |~>.
W naszym przypadku, zaczynając od definicji symbolicznej ABCD123 implikacji odwrotnej |~> doszliśmy do jej definicji zero-jedynkowej ABCD456.

Oczywiście równie trywialne jest przekształcenie odwrotne, od tabeli ABCD456 do tabeli ABCD123.
Dowód:
Zacznijmy od tabeli ABCD456 idąc w kierunku przeciwnym:
Kod:

Definicja     | Tożsamy zapis   |Sprowadzenie        |Definicja
zero-jedynkowa| tabeli          |do wspólnego punktu |symboliczna
implikacji |~>| zero-jedynkowej |odniesienia [1, 1]  |implikacji |~>
   p  q  p|~>q|            p|~>q|              p|~>q |       p|~>q
A: 1  1  =1   |(p=1) (q=1) =1   |( p=1) ( q=1) =1    | p~> q  =1
B: 1  0  =1   |(p=1) (q=0) =1   |( p=1) (~q=1) =1    | p~~>~q =1
C: 0  0  =1   |(p=0) (q=0) =1   |(~p=1) (~q=1) =1    |~p=>~q  =1
D: 0  1  =0   |(p=0) (q=1) =0   |(~p=1) ( q=1) =0    |~p~~>q  =0
   4  5   6     f g   h i   j      a b    c d   e      1   2   3

Tabela ABCD456 to zero-jedynkowa definicja operatora implikacji odwrotnej |~>.
Tabela ABCDfghij to oczywisty zapis tożsamy definicji zero-jedynkowej ABCD456.
Prawa Prosiaczka:
(p=0) = (~p=1)
(q=0) = (~q=1)
W tabeli ABCDabcde, korzystając z prawa Prosiaczka sprowadziliśmy wszystkie zmienne do jedynek.
Oczywiście chodzi tu o założone wartości zmiennych których wartości bezwzględnej nie znamy, bo opisujemy matematycznie nieznaną przyszłość albo nieznaną przeszłość. Tylko i wyłącznie przy takim założeniu jesteśmy w stanie orzekać o prawdziwości/fałszywości zdań A, B, C i D.
Wynika z tego, że jedynki są w logice matematycznej domyślne, bo musimy wszystkie zmienne sprowadzić do jedynek.
Pewnego wyjaśnienia wymagają tu spójniki implikacyjne (=>, ~>, ~~>) które pojawiły się w tabeli symbolicznej ABCD123.
Zawsze zaczynamy analizę od dowolnej linii o wartości logicznej równej zeru, bowiem w linii tej musi występować kwantyfikator mały ~~>. W linii D123 wartość logiczna zdania pod kwantyfikatorem małym ~~> jest równa zeru.
Na mocy definicji kontrprzykładu w linii C123 musimy postawić warunek wystarczający =>.
Prawo Kubusia:
~p~>~q = p~>q
Na mocy prawa Kubusia w linii A123 musimy postawić warunek konieczny ~>.
W linii B123 mamy w wyniku jeden.
Jedynka w linii B123 wyklucza warunek wystarczający => w linii A123, na mocy definicji kontrprzykładu.
Doskonale widać, że kolejność linii w zero-jedynkowej definicji implikacji odwrotnej |~> (ABCD456) od której zaczęliśmy, nie ma najmniejszego znaczenia.

Symboliczna definicja operatora logicznego:
Symboliczny operator logiczny to analiza zdania „Jeśli p to q” przez wszystkie możliwe przeczenia p i q.
Definicję symboliczną widzimy w tabeli ABCD123

Zero-jedynkowa definicja operatora logicznego:
Zero-jedynkowa definicja implikacji odwrotnej p|~>q to odpowiedź układu na wszystkie możliwe kombinacje 0 i 1 na wejściach p i q układu dokładnie taka, jak w tabeli ABCD456.

Wewnętrzną budowę operatora implikacji odwrotnej p|~>q najprościej odczytywać z tabeli symbolicznej ABCD123:
1.
Implikacja odwrotna p|~>q to seria czterech zdań A, B, C i D a nie jedno zdanie.
2.
Implikacja prosta p|~>q będzie prawdziwa jeśli zajdą zdarzenia A lub B lub C.
(p|~>q) =1 <=> A: (p~>q)=1 lub B: (p~~>~q)=1 lub C: (~p=>~q) =1
Zauważmy, że zdarzenia A, B i C są rozłączne tzn. w przyszłości ma szansę zajść wyłącznie jedno z tych zdarzeń.
3.
W świecie martwym i matematyce zdanie D jest twardym fałszem, zatem zdarzenie D nigdy nie wystąpi.
4.
W świecie żywym zdanie D może być prawdziwe, co oznacza iż istoty żywe mogą łamać dowolne prawa matematyczne obowiązujące w świecie martwym i matematyce (obsługa gróźb, którą niebawem poznamy)
5.
Doskonale widać, że warunek konieczny ~> nie jest tożsamy z definicją implikacji odwrotnej |~>.
6.
Warunek konieczny p~>q w logice dodatniej (bo q) to tylko i wyłącznie linia A.
Warunek wystarczający ~p=>~q w logice ujemnej (bo ~q) to tylko i wyłącznie linia C.
Linie B i D to zdania pod kwantyfikatorem małym ~~>

Podsumowanie:
Doskonale widać, że operator implikacji odwrotnej to złożenie najzwyklejszego „rzucania monetą” opisanego zdaniami A i B z warunkiem wystarczającym (100% pewnością) opisanym linią C.

Nie ma „rzucania monetą” nie ma implikacji odwrotnej |~>, bo nie ma wówczas tabeli zero-jedynkowej implikacji odwrotnej |~>.

Wniosek:
Matematyka ścisła to nie tylko warunek wystarczający => (100% pewność) opisany zdaniem C, lecz także najzwyklejsze „rzucanie monetą” opisane zdaniami A i B, bowiem nie istnieje matematyk który by twierdził że operator implikacji odwrotnej |~> to nie jest matematyka
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25161
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 11:37, 03 Lut 2016    Temat postu:

http://www.sfinia.fora.pl/blog-hushek,67/koncik-naukowo-techniczny-ale-ino-la-tfardzieli,7722-675.html#266492

Przykład obietnicy pośredniej, wchodzącej w skład operatora równoważności <=>.

Komandor pierwszy raz w życiu jest na meczu koszykówki NBA, aktualna, skumulowana nagroda za celny rzut z połowy boiska to milion dolarów.
Ze zdziwieniem zauważa, że wylosowano jego bilet, zatem on będzie próbował.

Spiker do Komandora:
A.
Jeśli trafisz do kosza dostaniesz milion dolarów, z powodu że trafiłeś do kosza!
K=>M =1
Komandor ma gwarancję matematyczną =>, że jak trafi dostanie milion
Trafienie do kosz jest warunkiem wystarczającym dostania miliona
stąd:
B.
Jeśli trafisz do kosza to możesz ~~> nie dostać miliona
K~~>~M = T*~M =0
Nie ma takiej możliwości

Komandor do spikera:
.. a jak nie trafię?

Spiker:
C.
Jak nie trafisz nie dostaniesz miliona
~T=>~M =1
Nie trafienie do kosza jest warunkiem wystarczającym => dla nie dostania miliona
Tu spiker nie może powiedzieć tego co w typowej obietnicy bezpośredniej:
Nie trafiłeś do kosza, dostajesz milion bo cię kocham, bo widziałem że niewiele brakowało etc
Stąd:
D.
Jak nie trafisz do kosza to możesz ~~> dostać milion
~K~~>M = ~T*M =0
Nie ma takiej możliwości.

Definicja równoważności:
p<=>q = (p=>q)*(~p=>~q)
gdzie:
=> - warunek wystarczający

Stąd nasze zdania prawdziwe A i C wchodzą w skład definicji równoważności:
K<=>M = (K=>M)*(~K=>~M) =1*1 =1
W równoważności argumenty sa przemienne stąd:
Komandor wygra milion wtedy i tylko wtedy gdy trafi do kosza
M<=>K = (M=>K)*(~M=>~K)

To jak tam było z tym milionem Komandorze?
Pana Baryckiego ciekawość zżera, trafił Pan do kosza czy nie trafił?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25161
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 15:52, 03 Lut 2016    Temat postu:

http://www.sfinia.fora.pl/blog-hushek,67/koncik-naukowo-techniczny-ale-ino-la-tfardzieli,7722-675.html#266510

Adam Barycki napisał:
Panie Kubusiu, problem jest tak zawiły, że i sam diabeł nie dałby sobie z nim rady, zupełnie inaczej, prosto i jasno wyglądałoby to, gdyby spiker powiedział do Pani Nicki, że jeżeli trafi do kosza, to Pan Adam Barycki dostanie milion. I wtedy mamy absolutną gwarancję matematyczną, że zakochana we mnie do szaleństwa Pani Nicka nie trafi, krew by nagła Ją zalała z zazdrości, że tak wyposażony w zasoby finansowe szlajałbym się w towarzystwie pięknych kobiet upojonych winem, że już o gronie serdecznych przyjaciół nie wspomnę. Nie tylko by nie trafiła, ale wdrapałaby się na kosz i na wszelki wypadek siadła na nim, aby kto inny jakim perfidnym przypadkiem nie trafił. To samo dotyczy Pani Mańki Czarnej, z tym, że Ona, choć silna baba, to nie dałaby rady wdrapać się na górę, tylko piętą by skruszyła betonową podstawę i wyrwała cały słup stalowy z koszem, aby go odrzucić precz poza boisko.

Adam Barycki
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25161
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 16:10, 03 Lut 2016    Temat postu:

http://www.sfinia.fora.pl/blog-hushek,67/koncik-naukowo-techniczny-ale-ino-la-tfardzieli,7722-675.html#266528

Komandor nieświadomie, dołożył bardzo ważną cegiełkę do algebry Kubusia - ten podział na obietnice/groźby bezpośrednie i pośrednie jest rewelacyjny!

Nie wypada mi zatem nie dopisać Komandora do alei zasłużonych dla narodzin największego wydarzenia w historii ludzkości - powstania algebry Kubusia.

W przełożeniu na komputer to mniej więcej tak, jakby komputer zrozumiał matematyczny fundament wykonywanych przez siebie programów, czyli zrozumiał algebrę Kubusia (i Boole'a).

Algebra Kubusia
Logika matematyczna człowieka
Część I

Autorzy:
Kubuś i przyjaciele

Kim jest Kubuś?
Kubuś to wirtualny Internetowy Miś, teleportowany do ziemskiego Internetu przez zaprzyjaźnioną cywilizację z innego Wszechświata.

Gdzie powstawała algebra Kubusia?
Forum śfinia.fora.pl to hlefik Kubusia, zawierający pełną historię powstawania AK:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,60/
Forum ateista.pl:
[link widoczny dla zalogowanych]
Forum yrizona.freeforums.org:
[link widoczny dla zalogowanych]
Forum matematyka.pl:
[link widoczny dla zalogowanych]

Algebra Kubusia to końcowy efekt dziesięcioletniej dyskusji na forach sfinia.fora.pl, ateista.pl, yrizona.freeforums.org i matematyka.pl.
Warunkiem koniecznym powstania algebry Kubusia było wolne od wszelkiej cenzury forum śfinia oraz kluczowe dyskusje z Rafalem3006, Wujem Zbójem i Fiklitem.
Śfinia to hlefik Kubusia z zapisem pełnej historii narodzin algebry Kubusia. Życie Kubusia na innych forach było krótkie, zawsze kończyło się banem na zawsze z komentarzem moderatora „algebra Kubusia jest sprzeczna z Wikipedią, zamykam temat”.

Dziękuję wszystkim, którzy dyskutując z Kubusiem przyczynili się do powstania algebry Kubusia:
Rafał3006(medium), Wuj Zbój, Miki, Volrath, Macjan, Irbisol, Makaron czterojajeczny, Quebab, Windziarz, Fizyk, Idiota, Sogors, Fiklit, Yorgin, Pan Barycki, Zbigniewmiller, Mar3x, Wookie, Komandor i inni.
Kubuś
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25161
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:55, 03 Lut 2016    Temat postu:

http://www.sfinia.fora.pl/blog-hushek,67/koncik-naukowo-techniczny-ale-ino-la-tfardzieli,7722-675.html#266578

komandor napisał:

Jest definicja obietnicy. Jest groźby

No dobra a gdzie definicja marzenia pozytywnego (i oczywiście jak już to negatywnego).

Definicje obietnicy/groźby bezpośredniej i pośredniej podałem wyżej.
Wszelkie poczynania istot żywych determinują marzenia.
Marzenia dzielimy na:
1. Marzenia pozytywne = wszelkie obietnice
2. Marzenia negatywne = wszelkie groźby (zagrożenia)
Proste jak cep.

komandor napisał:
Cytat:
Przykład Twojej obietnicy pośredniej Komandorze:
A.
Jeśli będziesz się uczył to zdasz egzamin
U=>E
Jeśli zakodujemy to zdanie implikacją prostą |=> jak to czynią koziołki matołki ziemianie, to tym samym dajemy dziecku gwarancję matematyczną, że jeśli będzie się uczył to na 100% zda egzamin.

W tym przypadku gwarancja matematyczna => (warunek wystarczający =>) jest patykiem na wodzie pisana, bo wszystko zależy tu od egzaminatora a nie od ojca. Przykładowo egzamin na prawo jazdy niektórzy zdają za n-tym razem.

Poprawne kodowanie tego zdania to implikacja odwrotna:
A.
Jeśli będziesz się uczył to zdasz egzamin
U~>E
Nauka jest warunkiem koniecznym ~> zdania egzaminu.
stąd prawdziwe jest zdanie B.
B.
Jeśli będziesz się uczył to możesz nie zdać egzaminu
U~~>~E = U*~E =1
Możliwa jest sytuacja, uczę się i nie zdaję egzaminu, przykładowo ostatnią maturę oblało aż 25% uczniów!

… a jeśli nie będzie się uczył?
Prawo Kubusia:
U~>E = ~U=>~E
stad:
C.
Jeśli nie będziesz się uczył to nie zdasz egzaminu
~U=>~E
Brak nauki wystarcza => by nie zdać egzaminu
Brak nauki daje nam gwarancję matematyczną => nie zdania egzaminu
stąd fałszywy jest kontrprzykład D.
D.
Jeśli nie będziesz się uczył to możesz ~~> zdać egzamin
~U~~>E = ~U*E =0
Nie ma możliwości, że się nie uczę (kompletnie) i zdaję egzamin.


Po pierwsze nie manipuluj i nie przekręcaj.
Mój przykład brzmiał:

Jeżeli się będę uczył PILNIE to zdam egzamin

lub

Jeżeli się będzie uczył pilnie to zdasz egzamin.

I w tym przypadki można się nie uczyć pilnie ani dużo, ba pawie wcale i egzamin jednak zdać. Znam takie przypadki. Sam kilka razy tak miałem.
Szczęście i to co zapamiętałem z wykładów jak się akurat obudziłem.
No i umiejętność wnioskowania bardziej trudnych i skomplikowanych rzeczy z wcześniej poznanych prostych.
Np nawigacji taktycznej, niby osobnego przedmiotu, zajmującego się obliczaniem parametrów ruchu celu, parametru ruchu swojej jednostki przy uchwaleniu przed zderzeniem, wyjście na zadaną pozycję względem celu, postawienie zagrody dymnej, manewrowej minowej i wiele wiele innych
nie uczyłem się wcale bo korzystałem z wiedzy o rachunku wektorowym z LO przy rozwiązywaniu trójkąta prędkości lub budowaniu trójkątów z trzech odcinków, dwóch odcinków i kąta przy rozwiązywanie trójkąta drogi z podstawówki oraz logicznego myślenia jak je zastosować w konkretnym zadaniu.

I się udawało. Bez nauki konkretnie z tego przedmiotu.

… no i znowu nie rozumiesz logiki matematycznej.

Definicja logiki matematycznej:
Logika matematyczna to matematyczny opis nieznanego czyli przyszłości lub nieznanej przeszłości

Wbrew pozorom przeszłość nie musi być znana, mimo że jest w 100% zdeterminowana.

Weźmy jak sobie życzysz:
A1.
Jeśli będziesz się pilnie uczył od rana do nocy to zdasz egzamin
U~>E =1
Czy wystarczy Komandorze czy wolisz jeszcze więcej się uczyć z twardym lądowaniem w szpitalu psychiatrycznym?
A2.
Jeśli będziesz się pilnie uczył 24 godz na dobę bez żadnego odpoczynku to zdasz egzamin
U~>E =1

Zauważ, że matematycznie dalej musisz kodować zdania A1 i A2 warunkiem konicznym ~> bo nie masz 100% gwarancji matematycznej że zdasz egzamin.
Dowód:
Chociażby 25% oblanych matur w ubiegłym roku - gdzie tu 100% gwarancja?

albo egzamin teoretyczny na prawo jazdy (egzamin praktyczny to tragedia - 30%):
[link widoczny dla zalogowanych]
Według danych z suwalskiego WORD-u, w I półroczu tego roku teorię zdało 39,48 proc. kursantów, w tym 40,16 proc. na kat. B. Od czasu, kiedy bazy pytań się połączyły, średnia zdawalność nieznacznie, ale wzrosła. I tak od 7 lipca teorię zaliczyło 44,42 proc. kursantów.

No i gdzie tu jest 100% gwarancja matematyczna?
Wynika z tego że kodowanie zdań A=A1=A2 implikacją prostą |=> jest matematycznie błędne.

Dowód:
A2.
Jeśli będziesz się pilnie uczył 24 godz na dobę bez żadnego odpoczynku to zdasz egzamin
U=>E =1
Matematycznie twierdzisz Komandorze że:
„Suprenauka” daje nam gwarancję matematyczną => zdania egzaminu
„Supernauka” jest warunkiem wystarczającym => dla zdania egzaminu
Matematycznie:
warunek wystarczający => = gwarancja matematyczna =>

Kodując zdanie A2 warunkiem wystarczającym => automatycznie i matematyczne twierdzisz, że nie istnieje kontrprzykład dla zdania A2!

Definicja kontrprzykładu:
Kontrprzykładem dla warunku wystarczającego p=>q nazywamy zdanie z zanegowanym następnikiem kodowanie kwantyfikatorem małym ~~>.
Kontrprzykład dla zdania A2 to zdanie B2:
B2.
Jeśli będziesz się pilnie uczył 24 godz na dobę bez żadnego odpoczynku to możesz ~~> nie zdać egzaminu
U~~>~E = U*~E =0
Matematycznie twój warunek wystarczający => A2 wymusza fałszywość kontrprzykładu B2
Matematycznie zachodzi też odwrotnie:
Fałszywość kontrprzykładu B2 wymusza prawdziwość warunku wystarczającego A2

Jest oczywistym Komandorze że matematycznie bredzisz tu potwornie, bo choćbyś się nie wiem jak uczył, po suficie chodził to takiej gwarancji nie ma, czyli bez problemu znajdziesz jeden kontrprzykład obalający twoje twierdzenie A2, czyli czyniący zdanie A2 FAŁSZYWYM - patrz choćby 44% zdawalności egzaminu teoretycznego na prawo jazdy.
Czy myślisz że kursanci wolą słono płacić za powtórki egzaminów mając w dupie solidną naukę teorii przed egzaminem?

Z matematyką się nie dyskutuje Komandorze - to co wyżej to matematyczne, twarde fakty!

Oczywiście wynika z tego że zdanie A2 musisz kodować warunkiem koniecznym ~> czyli matematycznie zachodzi tożsamość zdań:
A = A1 = A2

Wróćmy zatem do zdań C i D z mojego cytatu:
… a jeśli nie będzie się uczył?
Prawo Kubusia:
U~>E = ~U=>~E

stad:
C.
Jeśli nie będziesz się uczył to nie zdasz egzaminu
~U=>~E
Brak nauki wystarcza => by nie zdać egzaminu
Brak nauki daje nam gwarancję matematyczną => nie zdania egzaminu
stąd fałszywy jest kontrprzykład D.
D.
Jeśli nie będziesz się uczył to możesz ~~> zdać egzamin
~U~~>E = ~U*E =0
Nie ma możliwości, że się nie uczę (kompletnie) i zdaję egzamin.

W zdaniach C i D nie chodzi Komandorze o twoje szczęśliwe zdanie egzaminu, mimo iż twoim subiektywnym zdaniem kompletnie się do niego nie uczyłeś.

Sam swojemu subiektywnemu przekonaniu przeczysz!
komandor napisał:

Jeżeli się będzie uczył pilnie to zdasz egzamin.

I w tym przypadki można się nie uczyć pilnie ani dużo, ba pawie wcale i egzamin jednak zdać. Znam takie przypadki. Sam kilka razy tak miałem.
Szczęście i to co zapamiętałem z wykładów jak się akurat obudziłem.
No i umiejętność wnioskowania bardziej trudnych i skomplikowanych rzeczy z wcześniej poznanych prostych.
Np nawigacji taktycznej, niby osobnego przedmiotu, zajmującego się obliczaniem parametrów ruchu celu, parametru ruchu swojej jednostki przy uchwaleniu przed zderzeniem, wyjście na zadaną pozycję względem celu, postawienie zagrody dymnej, manewrowej minowej i wiele wiele innych
nie uczyłem się wcale bo korzystałem z wiedzy o rachunku wektorowym z LO przy rozwiązywaniu trójkąta prędkości lub budowaniu trójkątów z trzech odcinków, dwóch odcinków i kąta przy rozwiązywanie trójkąta drogi z podstawówki oraz logicznego myślenia jak je zastosować w konkretnym zadaniu.

I się udawało. Bez nauki konkretnie z tego przedmiotu.

To czerwone jest dowodem Komandorze że bredzisz iż się nie uczyłeś, uczyłeś i nauczyłeś się rachunku wektorowego w LO!
Nie bredź zatem że do egzaminu się w ogóle nie uczyłeś, nie jest ważne kiedy ty ten rachunek wektorowy opanowałeś - korzystałeś z wyuczonej wiedzy na ten temat plus logiczne myślenie!

Ameryki tu nie odkryłeś bo przedmiotów ścisłych nie wolno się uczyć na pamięć, nie jesteś tu wyjątkiem.

W szkole podstawowej mój wuj (inżynier) nauczył mnie bezcennej rzeczy, matematycznego myślenia.
Dzięki temu zając egzamin do technikum na pamięć znałem wyłącznie (dosłownie!) twierdzenie Pitagorasa, cała szkoła podstawowa wokół tego twierdzenia się kręci.

Na egzaminie do technikum były jakieś zadanka z planimetrii i geometrii przestrzennej.
Oczywiście że nie pamiętałem ani jednego wzoru typu „wysokość w trójkącie równobocznym” etc.
Wszystkie potrzebne w zadaniu wzorki błyskawicznie sobie wyprowadziłem startując od twierdzenie Pitagorasa.
Oddałem rozwiązania 30 min przed czasem, matematyczka z wrażenia wybiegła za mną pytając z której jestem szkoły?

… no i co Komandorze?
Twoim zdaniem zdałem egzamin do technikum kompletnie się nie ucząc, przecież przystąpiłem do niego znając wyłącznie jedno jedyne twierdzenie Pitagorasa plus logiczne myślenie.

Czy tak?

Twoje myślenie jest DEBILNE Komandorze - to oczywiste.

To TOTALNIE nie tak!
Nie o to chodzi w zdaniach C i D wyżej!

Kompletny brak nauki to jest to co niżej - mam nadzieję że abstrakcyjnie potrafisz myśleć.

Wyobraź sobie Komandorze że jesteś Tarzanem, wychowałeś się w Dżungli wśród małp od niemowlęcia do wieku 19 lat.
Wtedy to Pan Barycki, będąc na wyprawie naukowej, odnalazł cię i przywiózł do Polski.

Pan Barycki słusznie zauważył, że młodzieńcy w wieku 19 lat zdają maturę, postanowił zatem sprawdzić twoje matematyczne brednie iż kompletnie się nie ucząc można zdać maturę.

Zapisał cię na egzamin maturalny!

… no i siedzi sobie Komandor który kompletnie nie uczył się do matury bo żył wśród małp, dostaje kartki z zadaniami, dla niego to bohomazy bo czytać też jeszcze nie potrafi.

Pytanie do Komandora:
Czy masz gwarancję matematyczną => iż przychodząc prosto z Dżungli, czyli kompletnie się nie ucząc (nigdy) na 100% nie zdasz matury?
TAK/NIE
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25161
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 0:45, 04 Lut 2016    Temat postu:

http://www.sfinia.fora.pl/blog-hushek,67/koncik-naukowo-techniczny-ale-ino-la-tfardzieli,7722-675.html#266608

komandor napisał:

no niby tak ale to nie jest specjalne uczenie do egzaminu ani pilne tym bardziej.
Nie, nie mam gwarancji matematycznej, że przychodząc z dżungli nie zdam matury tylko prawdopodobieństwo graniczącą z pewnością (bo może jednak jakiś nowy Giertych każe jak kiedyś już było wszystkim zaliczyć).

Rafal3006 napisał:

C.
Jeśli nie będziesz się uczył to nie zdasz egzaminu
~U=>~E
Brak nauki wystarcza => by nie zdać egzaminu
Brak nauki daje nam gwarancję matematyczną => nie zdania egzaminu
stąd fałszywy jest kontrprzykład D.
D.
Jeśli nie będziesz się uczył to możesz ~~> zdać egzamin
~U~~>E = ~U*E =0
Nie ma możliwości, że się nie uczę (kompletnie) i zdaję egzamin.

W zdaniach C i D nie chodzi Komandorze o twoje szczęśliwe zdanie egzaminu, mimo iż twoim subiektywnym zdaniem kompletnie się do niego nie uczyłeś.

… no to masz zdanie matematycznie IDENTYCZNE.
C.
Jeśli liczba nie jest podzielna przez 2 to nie jest podzielna przez 8
~P2=>~P8 =1
Dziedzina: LN=[1,2,3,4,5,6,7,8..] - zbiór liczb naturalnych
Niepodzielność dowolnej liczby przez 2 daje nam gwarancję matematyczną => iż ta liczba nie jest podzielna przez 8
Niepodzielność dowolnej liczby przez 2 jest warunkiem wystarczającym => na to iż ta liczba nie jest podzielna przez 8
Matematycznie zachodzi:
warunek wystarczający => = gwarancja matematyczna =>
Prawdziwość warunku wystarczającego C wymusza fałszywość kontrprzykładu D, czyli zdania C z zanegowanym następnikiem kodowanego kwantyfikatorem małym ~~>
D.
Jeśli liczba nie jest podzielna przez 2 to może ~~> być podzielna przez 8
~P2~~>P8 = ~P2*P8 =0
Zdanie D to twardy fałsz bo zbiory ~P2=[LN-P2] = [1,3,5,7,9..] i P8=[8,16,24..] są rozłączne.

Pytanie do Komandora:
Czy w zdaniu C masz gwarancję matematyczną => iż jeśli dowolna liczba nie jest podzielna przez 2 to ta sama liczba na pewno => nie jest podzielna przez 8.

komandor napisał:

Nie, nie mam gwarancji matematycznej, że przychodząc z dżungli nie zdam matury tylko prawdopodobieństwo graniczącą z pewnością (bo może jednak jakiś nowy Giertych każe jak kiedyś już było wszystkim zaliczyć).

Odpowiedź Komandora dla analogicznego zdania o liczbach:
komandor napisał:

Nie, nie mam gwarancji matematycznej, że liczba niepodzielna przez 2 na pewno => nie jest podzielna przez 8 … tylko prawdopodobieństwo graniczącą z pewnością (bo może jednak jakiś nowy Giertych każe twierdzić wszystkim matematykom świata iż taka liczba istnieje).

Czy podtrzymujesz Komandorze swój DEBILNY dowód obalenia matematyki ścisłej, algebry Kubusia (= algebry Boole’a) - oparty na debilku matematycznym zwanym Giertychem?

komandor napisał:

No a po pierwsze nie zostanę do tego egzaminu najprawdopodobniej z prawdopodobieństwem bliskim 1 dopuszczony lub sam nie podejdę bo nie miał bym potrzeby. I pytanie dla genialnego logika czy nie dopuszczenie, nie podchodzenie do egzaminu jest równoznaczne z jego oblaniem w sensie tej implikacji?

Każdy człowiek ma prawo zdawać egzamin eksternistycznie, tak więc możesz zdawać.

komandor napisał:
Cytat:
nie podchodzenie do egzaminu jest równoznaczne z jego oblaniem w sensie tej implikacji?


Tu małe acz konieczne wyjaśnienie bo jeśli tak to i Ja i Ty oblaliśmy w ten sposób (nie podchodząc z rożnych powodów) dziesiątki milionów egzaminów.

I znowu wyszkala implikacja. Jaki to typ według ciebie? Obiecująca, grożąca, marzącą pozytywnie czy przypuszczająca? A może jakaś inna? :mrgreen:

Nigdzie nie napisałem że „nie podejście do egzaminu jest równoznaczne z jego oblaniem” - to są twoje osobiste brednie Komandorze, nie moje.
Abstrakcyjnie zakładamy że Tarzan jest dzielny i podchodzi do egzaminu, niby czemu twoja logika zakłada że Tarzanowi nie wolno … porywać się z motyką na słońce?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25161
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 14:01, 04 Lut 2016    Temat postu:

http://www.sfinia.fora.pl/blog-hushek,67/koncik-naukowo-techniczny-ale-ino-la-tfardzieli,7722-675.html#266658

Prawo subalternacji - dowód fałszywości logiki matematycznej Ziemian
Z dedykacją dla Komandora i Fiklita

Spójniki implikacyjne - fundament algebry Kubusia

1.0 Teoria spójników implikacyjnych =>, ~> i ~~>

Definicja zdania warunkowego Jeśli p to q” wszystkich ludzi jest niesłychanie trywialna:
A.
Jeśli zajdzie przyczyna p to zajdzie skutek q

W logice matematycznej między p i q mogą być tylko i wyłącznie trzy spójniki implikacyjne.
I
p=>q - warunek wystarczający =>, wymuszam dowolne p i pojawia się q
II
p~>q - warunek konieczny ~>, zabieram wszystkie p i znika q
III
p~~>q - kwantyfikator mały ~~>, możliwe jest jednoczesne zajście p i q


1.1 Definicje spójników implikacyjnych w zdarzeniach

I
p=>q - warunek wystarczający =>, wymuszam dowolne p i pojawia się q

A1.
Jeśli jutro będzie padało to na pewno => będzie pochmurno
P=>CH =1
Warunek wystarczający => spełniony bo wymuszam deszcz i pojawiają się chmury

II
p~>q - warunek konieczny ~>, zabieram wszystkie p i znika q

A2.
Jeśli jutro będzie pochmurno to może ~> padać
CH~>P =1
Warunek konieczny ~> spełniony bo zabieram chmury i znika mi możliwość padania

III
p~~>q - kwantyfikator mały ~~>, możliwe jest jednoczesne zajście p i q

B2.
Jeśli jutro będzie pochmurno to może ~~> nie padać
CH~~>~P = CH*~P =1
Kwantyfikator mały ~~>spełniony bo możliwa jest sytuacja „są chmury” i „nie pada”
B2’.
Jeśli jutro będzie pochmurno to może ~> nie padać
CH~>~P =0
Warunek konieczny ~> w zdaniu B2’ nie jest spełniony bo zabieram chmury nie wykluczając sytuacji „nie pada”.

Prawo Kobry (roznoszące w puch totalnie całą logikę „matematyczną” ziemian):
Warunkiem koniecznym prawdziwości dowolnego zdania warunkowego „Jeśli p to q” jest jego prawdziwość pod kwantyfikatorem małym ~~>
Przykłady:
A1’.
Jeśli jutro będzie padało to może ~~> być pochmurno
P~~>CH = P*CH =1
Definicja kwantyfikatora małego ~~> spełniona bo możliwa jest sytuacja „pada” i „są chmury”
A2’.
Jeśli jutro będzie pochmurno to może ~~> padać
CH~~>P = CH*P =1
Definicja kwantyfikatora małego ~~> spełniona bo możliwa jest sytuacja „są chmury” i „pada”


1.2 Definicje spójników implikacyjnych w zbiorach

1.
=> - warunek wystarczający (kwantyfikator duży)

Zbiór na podstawie wektora => jest podzbiorem zbioru wskazywanego przez strzałkę wektora =>
A.
Jeśli zajdzie przyczyna p to na pewno => zajdzie skutek q
p=>q
Zbiór p jest podzbiorem zbioru q z czego wynika że:
Zajście p wystarcza => dla zajścia q
Zajście p gwarantuje => zajście q
To samo zdanie zapisane kwantyfikatorem dużym:
Dla każdego elementu x, jeśli x należy do zbioru p(x) to na pewno => x należy do zbioru q(x)
/\x p(x)=>q(x)
Przykład:
A.
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to na pewno => jest podzielna przez 2
Jeśli zajdzie przyczyna, wylosuję liczbę podzielną przez 8, to na pewno => zajdzie skutek, liczba ta będzie podzielna przez 2
P8=>P2
Przyjmujemy sensowną dziedzinę:
D=[1,2,3,4,5,6,7,8..] - zbiór liczb naturalnych
Definicja warunku wystarczającego => spełniona bo:
Zbiór P8=[8,16,24..] jest podzbiorem => zbioru P2=[2,4,6,8..]
Przynależność liczby do zbioru P8 daje nam gwarancję matematyczną => iż ta liczba należy także do zbioru P2.

2.
~> - warunek konieczny

Zbiór na podstawie wektora ~> jest nadzbiorem zbioru wskazywanego przez strzałkę wektora ~>
Jeśli zajdzie przyczyna p to może ~> zajść skutek q
p~>q
Zajście p jest warunkiem koniecznym ~> zajścia q
Zabieram p i znika mi możliwość zajścia q
Przykład:
A.
Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to może ~> być podzielna przez 8
Jeśli zajdzie przyczyna, wylosuję liczbę podzielną przez 2, to może ~> zajść skutek, liczba ta będzie podzielna 8
P2~>P8
Definicja warunku koniecznego ~> spełniona bo:
Zbiór P2=[2,4,6,8..] jest nadzbiorem ~> zbioru P8=[8,16,24..]
Zabieram zbiór P2 i znika mi zbiór P8

3.
~~> - naturalny spójnik „może” ~~> (kwantyfikator mały)

Zbiór na podstawie wektora ~~> musi mieć co najmniej jeden element wspólny ze zbiorem wskazywanym przez strzałkę wektora ~~>
Jeśli zajdzie p to może ~~> zajść q
p~~>q = p*q
Tu wystarczy znaleźć jeden wspólny element zbiorów p i q co kończy dowód prawdziwości tego zdania.
To samo zdanie zapisane kwantyfikatorem małym:
\/x p(x)*q(x)
Istnieje element x należący jednocześnie do zbiorów p(x) i q(x)
Przykład:
A.
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to może~~> być podzielna przez 2
Jeśli zajdzie przyczyna, wylosuję liczbę podzielną przez 2, to może ~~> zajść skutek, liczba ta będzie podzielna 8
P8~~>P2 = P8*P2 =1 bo 8
Pokazuję jeden wspólny element zbiorów P8=[8,16,24..] i P2=[2,4,6,8..] co kończy dowód prawdziwości zdania zapisanego kwantyfikatorem małym ~~>.

komandor napisał:

No matematyki obalić się nie da ani logiki matematycznej bo ona abstrahuje od treści zdań i związków miedzy nimi a jedynie na podstawie ich wartości określa wartości zdań złożonych tak jak w matematyce nie operujesz na arbuzach, jabłkach czy kamyczkach a czymś abstrakcyjnym czum jest liczba. I w matematyce dwa (diamenty) plus dwa (diamenty) jest takim samym cztery jak dwa węgielki i dwa węgielki chociaż dla nawet dla pięciolatków to nie oto samo bo cztery diamenty mieć lepiej.

Nie abstrahuje bo abstrahować nie może.

Definicja zdania „Jeśli p to q” w logice matematycznej ziemian:
Zdanie jeśli p to q jest fałszywe wtedy i tylko wtedy gdy p jest prawdziwe i q fałszywe, inaczej jest prawdziwe.

Jeśli twierdzisz że twoja logika abstrahuje od treści zdania to określ mi prawdziwość/fałszywość takiego zdania „Jeśli p to q”

Jeśli kjs gjdgh to kdgst isyag jsyw

Czas START!
Sam widzisz że logika która abstrahuje od treści zdań NIE ISTNIEJE!

Logika ziemian wymaga znajomości z góry wartości logicznych zarówno p jak i q, a co za tym idzie, wymaga znajomości treści zarówno p jak i q - bez tego twoja logika nie działa temu nie możesz zaprzeczyć.
komandor napisał:

twoja logika zaś właśnie z na mowie potocznej się opiera i rozumieniu potocznym zdań, gdzie każdy umywający broni się przed ich niewłaściwym użyciem i pozbawionym sensu w związkach między nimi jak w tym przykładzie o psie z ośmioma łapami i księżycu. Bo potocznie te zdanie jest bez sensu czyli fałszywe. Ale jak już tak to musisz iśc dalej i zwrócić uwagę na wszystkie niuanse językowe szczególnie w trybach warunkowym, które są odpowiednikiem składniowym i semantycznym implikacji materialnej w języku potocznym.

To wytłuszczone nie jest prawdą.
Logika języka potocznego wynika z logiki matematycznej, inaczej człowiek z człowiekiem nigdy by się nie dogadał.

Ok
Wywalmy póki co logikę języka potocznego w kosmos i zajmijmy się wyłącznie matematyką, czyli twierdzeniami ściśle matematycznymi.
Tylko i wyłącznie na tym gruncie, na gruncie matematyki ścisłej bez problemu udowodnię ci fałszywość matematyczną twojej logiki „matematycznej”.

[link widoczny dla zalogowanych]
moderator Rogal napisał:
Nie da się zrozumieć żadnego z Twoich "dowodów" faktu tego, że twierdzenie Pitagorasa jest implikacją w obie strony, gdyż nie wynika to z niczego innego, tylko z pięciu postulatów Euklidesa, a Ty z nich nigdzie nie korzystasz. Więc niczego nie dowodzisz.
O rzekomym traktowaniu twierdzenia Pitagorasa jako implikacji już Ci pisałem, więc nie masz o co kruszyć kopii - trzeba tylko przeczytać ze zrozumieniem to, co tam napisałem.
Co do kwestii "ruszania" - tak, matematyków nie rusza to, co tutaj wypisujesz, gdyż im żadne prawa Kubusia nie są potrzebne, gdyż KAŻDY matematyk funkcjonuje na zasadzie "1. Twierdzenie dane implikacją jest prawdziwe. 2. Czy da się odwrócić? 3a) Nie da się, dajemy kontrprzykład. 3b) Da się, dowodzimy implikacji odwrotnej."
Tak było, jest i będzie. Nie potrzeba matematyce niczego ponadto, co jest.



Prawo ziemskiego matematyka:
Wszelkie twierdzenia matematyczne to tylko i wyłącznie zdania pod kwantyfikatorem dużym

Dowód:
Patrz cytat Rogala wyżej.

Kluczowa jest tu definicja kontrprzykładu podana przez Rogala identyczna jak w algebrze Kubusia!

Różnica jest tylko taka że ziemianie nie potrafią zapisać MATEMATYCZNIE definicji kontrprzykładu!

W 100-milowym lesie matematyczna definicja kontrprzykładu znana jest każdemu uczniowi I klasy LO.
Oto ONA!

Definicja kontrprzykładu:
Kontrprzykładem dla zdania pod kwantyfikatorem dużym =>:
A: p=>q
Nazywamy zdanie z zanegowanym następnikiem kodowane kwantyfikatorem małym ~~>:
Kontrprzykład dla zdania A to zdanie B niżej:
B: p~~>~q = p*~q

Rozstrzygnięcia:
I.
Prawdziwość warunku wystarczającego A wymusza fałszywość kontrprzykładu B
Zachodzi też odwrotnie:
Fałszywość kontrprzykładu B wymusza prawdziwość warunku wystarczającego A
II.
Fałszywość warunku wystarczającego A wymusza prawdziwość kontrprzykładu B
Zachodzi też odwrotnie:
Prawdziwość kontrprzykładu B wymusza fałszywość warunku wystarczającego A

Szumnie nazwany przez Rogala jedynie słuszny schemat dowodzenia twierdzeń matematycznych oparty jest na powyższych, banalnych rozstrzygnięciach czysto matematycznych!

Przykład 1:
A.
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to jest podzielna przez 2
P8=>P2 =1
Definicja warunku wystarczającego => spełniona bo zbiór P8=[8,16,24..] jest podzbiorem zbioru P2=[2,4,6,8..]
Przyjmujemy dziedzinę:
LN=[1,2,3,,4,5,6,7,8,9..] - zbiór liczb naturalnych

Z prawdziwości warunku wystarczającego A wynika fałszywość kontrprzykładu B niżej:
B.
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to może ~~> nie być podzielna przez 2
P8~~>~P2 = P8*~P2 =0
Bo zbiory P8=[8,16,24..] i ~P2=[LN-P2] = [1,,,3,5,7,9..] są rozłączne.

Na mocy definicji ogólnej kontrprzykładu i rozstrzygnięć tu wymuszonych jest TOTALNIE obojętne jak będziemy dowodzić prawdziwości twierdzenia matematycznego A.
Możliwe są dwa sposoby:
I.
Dowód bezpośredni prawdziwości zdania A:
Wykazujemy że każdy element zbioru P8=[8,16,24..] należy do zbioru P2=[2,2,6,8..]
II.
Dowód pośredni prawdziwości zdania A:
Wykazujemy że iloczyn logiczny zbiorów P8*~P2 jest zbiorem pustym, co jest dowodem fałszywości kontrprzykładu B a tym samym dowodem prawdziwości warunku wystarczającego A.

Przykład 2.
A1.
Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to jest podzielna przez 8
P2=>P8 =0
Definicja warunku wystarczającego => nie jest tu spełniona bo zbiór P2=[2,4,6,8..] nie jest podzbiorem zbioru P8=[8,16,24..]

Z fałszywości warunku wystarczającego A1 wynika prawdziwość kontrprzykładu B1 niżej:
B1.
Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to może ~~> nie być podzielana przez 8
P2~~>~P8 = P2*~P8 =1 bo 2
Ziemianie zadawalają się tu pojedynczym kontrprzykładem, nie mają pojęcia jak wyznaczyć zbiór wszystkich możliwych kontrprzykładów, a przecież to jest dziecinnie proste:
Wystarczy wykonać działanie na zbiorach:
P2*~P8 =?
P2=[2,4,6,8..]
P8=[8,16,24..]
~P8=[LN-P8] = [1,2,3,4,5,6,7..9,10..]
Stąd zbiór wszystkich możliwych kontrprzykładów to
P2*~P8 = [2,4,6..10,12,14.. 18..]
Doskonale widać że zbiór wszystkich możliwych kontrprzykładów jest zbiorem nieskończonym.

Dlaczego banalnych zadanek w stylu:
Wyznacz zbiór wszystkich możliwych kontrprzykładów dla zdania fałszywego:
p=>q =0
Nie ma w żadnym podręczniku matematyki?
Odpowiedź:
Bo ziemianie TOTALNIE nie kumają poprawnej matematycznie logiki matematycznej jak wyżej - nie znają matematycznej definicji kontrprzykładu!

To wszystko jest nieprawdopodobnie banalne i proste!

Nigdy nie uwierzę że przeciętny ziemski matematyk nie jest w stanie zrozumieć tych absolutnych banałów czysto matematycznych.


2.0 I Prawo subalternacji

Zajmijmy się prawem subalternacji operując na zbiorach, bowiem wszystkie twierdzenia matematyczne to operacje na zbiorach nieskończonych.

Znane ziemianom prawo subalternacji z KRP jest w tym linku (trzeci wzór):
[link widoczny dla zalogowanych]

W przełożeniu na algebrę Kubusia opis I prawa subalternacji jest następujący.

Zdanie pod kwantyfikatorem dużym => w zbiorach.
A.
Jeśli zajdzie p to na pewno => zajdzie q
p=>q
Zajście p jest warunkiem wystarczającym => dla zajścia q
Zajście p daje nam gwarancję matematyczną => zajścia q
Wymuszam dowolne p i pojawia się q
Gdzie:
Warunek wystarczający => = gwarancja matematyczna =>

Zdanie tożsame do A w zapisie zbliżonym do zapisu ziemskiego (w zbiorach):
/\x p(x)=>q(x)
W AK czytamy:
Dla każdego x, jeśli x należy do zbioru p(x) to na pewno => należy do zbioru q(x)
Innymi słowy:
Przynależność dowolnego x do zbioru p(x) jest warunkiem wystarczającym => do tego, aby x należało do zbioru q(x).
gdzie:
Warunek wystarczający = gwarancja matematyczna =>

Zdanie A pod kwantyfikatorem małym ~~> przyjmuje brzmienie:
A1.
Jeśli zajdzie p to może ~~> zajść q
p~~>q = p*q
Kwantyfikator mały ~~> w zdarzeniach oznacza, że możliwe jest równoczesne zajście zdarzeń p i q.
Kwantyfikator mały ~~> w zbiorach oznacza, że istnieje wspólny element zbiorów p i q

Zdanie A1 zapisane przy użyciu ziemskiego symbolu kwantyfikatora małego \/:
A1.
\/x p(x)~~>q(x) = p(x)*q(x)
W AK czytamy:
Istnieje taki element x, które należy jednocześnie do zbiorów p(x) i q(x).

I Prawo subalternacji:
A=>A1
Prawdziwość zdania A jest warunkiem wystarczającym => prawdziwości zdania A1
Prawdziwość zdania A daje nam gwarancję matematyczną => prawdziwości zdania A1
Gdzie:
warunek wystarczający => = gwarancja matematyczna =>

Prawo Kobry to prawo subalternacji odczytane w przeciwną stronę:

Prawo Kobry:
A1~>A
Prawdziwość zdania A1 jest warunkiem koniecznym ~> dla prawdziwości zdania A

Na mocy definicji warunku koniecznego ~> mamy:
Fałszywość zdania A1 wymusza => fałszywość zdania A
Innymi słowy:
Prawo Kobry:
Fałszywość zdania A1 jest warunkiem wystarczającym => do tego, aby fałszywe było zdanie A
Fałszywość zdania A1 daje nam gwarancję matematyczną => fałszywości zdania A
Czyli:
Jeśli zdanie A1 jest fałszywe to na pewno => zdanie A jest fałszywe
A1=0 => A=0

Przykład czysto matematyczny operujący na zbiorach nieskończonych.
Nasze zdanie A:
A.
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to na pewno => jest podzielna przez 2
P8=>P2 =1
Definicja warunku wystarczającego => spełniona bo zbiór P8=[8,16..] jest podzbiorem zbioru P2=[2,4,6,8..]
Dokładnie to samo zdanie pod kwantyfikatorem dużym:
\/x P8(x) => P2(x)
W AK czytamy:
Dla każdego x, jeśli x należy do zbioru P8(x)=[8,16,24..] to na pewno => należy do zbioru P2(x)=[2,4,6,8..]
Innymi słowy:
Przynależność x do zbioru P8(x) jest warunkiem wystarczającym => do tego, aby dokładnie to samo x należało do zbioru P2(x)
Przynależność x do zbioru P8(x) daje nam gwarancję matematyczną => przynależności dokładnie tego samego x do zbioru P2(x)
Gdzie:
Warunek wystarczający => = gwarancja matematyczna =>

Nasze zdanie A1:
A1.
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to może ~~> być podzielna przez 2
P8~~>P2 = P8*P2 =1 bo 8
Definicja kwantyfikatora małego ~~> spełniona bo istnieje element wspólny zbiorów P8=[8,16,24 ..] i P2=[2,4,6,8..] np. 8
Dokładnie to samo zdanie A1 w symbolice ziemian zbliżonej do zapisu matematyków:
\/x P8(x)~~>P2(x) = P8(x)*P2(x) =1 bo 8
Istnieje takie x, które należy jednocześnie do zbiorów P8(x) i P2(x).

I Prawo subalternacji:
A=>A1
Prawdziwość zdania A jest warunkiem wystarczającym => prawdziwości zdania A1
Prawdziwość zdania A daje nam gwarancję matematyczną => prawdziwości zdania A1
Gdzie:
warunek wystarczający => = gwarancja matematyczna ~>

Prawo Kobry:
A1~>A
Prawdziwość zdania A1 jest warunkiem koniecznym ~> dla prawdziwości zdania A
Na mocy definicji warunku koniecznego ~> mamy:
Fałszywość zdania A1 wymusza => fałszywość zdania A
Innymi słowy:
Prawo Kobry:
Fałszywość zdania A1 jest warunkiem wystarczającym => do tego, aby fałszywe było zdanie A
Fałszywość zdania A1 daje nam gwarancję matematyczną => fałszywości zdania A
Czyli:
Jeśli zdanie A1 jest fałszywe to na pewno => zdanie A jest fałszywe
A1=0 => A=0

Prawo Kobry (roznoszące w puch totalnie całą logikę „matematyczną” ziemian):
Warunkiem koniecznym prawdziwości dowolnego zdania warunkowego „Jeśli p to q” jest jego prawdziwość pod kwantyfikatorem małym ~~>

Zauważmy, że prawo Kobry jest prawem ogólnym.
Na mocy wytłuszczonego określenia „dowolnego zdania warunkowego” możemy zapisać, nieznane ziemianom II Prawo subalternacji.


2.1 II Prawo subalternacji

Zdanie warunkowe „Jeśli p to q” ze spełnionym warunkiem koniecznym ~>:
B.
Jeśli zajdzie p to może ~> zajść q
p~>q =1
Zajście p jest warunkiem koniecznym ~> dla zajścia q
W zbiorach:
Zbiór p jest nadzbiorem ~> zbioru q
Definicja warunku koniecznego w zbiorach jest tu spełniona bo:
Zabieram zbiór p i znika mi zbiór q
Zabieram wszystkie p i znika mi q

Zauważmy, że warunku koniecznego ~> nie da się opisać ani kwantyfikatorem małym ~~>, ani kwantyfikatorem dużym =>, ani też jakąkolwiek kombinacją matematyczną tych kwantyfikatorów.

Symbolu warunku koniecznego ~> nie ma w logice matematycznej ziemian!

To jest błąd katastrofalny bowiem matematyczny związek warunku wystarczającego => i koniecznego ~> opisują prawa Kubusia:
I Prawo Kubusia:
p=>q = ~p~>~q
II Prawo Kubusia:
p~>q = ~p=>~q

Prawa Kubusia działają zawsze i wszędzie, niezależnie od tego czy mamy do czynienia z implikacją (|=>, |~>) czy też z równoważnością (<=>).
Bez warunku koniecznego ~> niemożliwy jest opis matematyczny naturalnej logiki człowieka, logiki wszystkich 5-cio latków i humanistów.

Zdanie B pod kwantyfikatorem małym ~~> przyjmuje brzmienie:
B1.
Jeśli zajdzie p to może ~~> zajść q
p~~>q = p*q
Kwantyfikator mały ~~> w zdarzeniach oznacza, że możliwe jest równoczesne zajście zdarzeń p i q.
Kwantyfikator mały ~~> w zbiorach oznacza, że istnieje wspólny element zbiorów p i q

Zdanie tożsame do B1 zapisane w symbolice zbliżonej do ziemskiej (w zbiorach):
\/x p(x)~~>q(x) = p(x)*q(x)
W AK czytamy:
Istnieje takie x, które należy jednocześnie do zbiorów p(x) i q(x).

II Prawo subalternacji:
B=>B1
Prawdziwość zdania B jest warunkiem wystarczającym => prawdziwości zdania B1
Prawdziwość zdania B daje nam gwarancję matematyczną => prawdziwości zdania B1
Gdzie:
warunek wystarczający => = gwarancja matematyczna =>

Prawo Kobry to prawo subalternacji odczytane w drugą stronę:

Prawo Kobry:
B1~>B
Prawdziwość zdania B1 jest warunkiem koniecznym ~> dla prawdziwości zdania B

Na mocy definicji warunku koniecznego ~> mamy:
Fałszywość zdania B1 wymusza => fałszywość zdania B
Innymi słowy:
Prawo Kobry:
Fałszywość zdania B1 jest warunkiem wystarczającym => do tego, aby fałszywe było zdanie B
Fałszywość zdania B1 daje nam gwarancję matematyczną => fałszywości zdania B
Czyli:
Jeśli zdanie B1 jest fałszywe to na pewno => zdanie B jest fałszywe
B1=0 => B=0

Przykład:
B.
Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to może ~> być podzielna przez 8
P2~>P8 =1
Definicja warunku koniecznego ~> spełniona bo zbiór P2=[2,4,6,8..] jest nadzbiorem ~> zbioru P8=[8,16,24..]
Zabieram zbiór P2 i znika mi zbiór P8
Zabieram wszystkie elementy zbioru P2 i znika mi zbiór P8

Zdanie B pod kwantyfikatorem małym ~~> przyjmuje brzmienie:
B1.
Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to może ~~> być podzielna przez 8
P2~~>P8 = P2*P8 =1 bo 8
Zdanie pod kwantyfikatorem małym ~~> prawdziwe bo istnieje wspólny element zbiorów P2=[2,4,6,8..] i P8=[8,16,24..] np. 8
Dla udowodnienia prawdziwości zdania B1 wystarczy pokazać jeden wspólny element zbiorów P2 i P8.

II Prawo subalternacji:
B=>B1
Prawdziwość zdania B jest warunkiem wystarczającym => prawdziwości zdania B1
Prawdziwość zdania B daje nam gwarancję matematyczną => prawdziwości zdania B1
Gdzie:
warunek wystarczający => = gwarancja matematyczna =>

Prawo Kobry to prawo subalternacji odczytane w drugą stronę:

Prawo Kobry:
B1~>B
Prawdziwość zdania B1 jest warunkiem koniecznym ~> dla prawdziwości zdania B

Na mocy definicji warunku koniecznego ~> mamy:
Fałszywość zdania B1 wymusza => fałszywość zdania B
Innymi słowy:
Prawo Kobry:
Fałszywość zdania B1 jest warunkiem wystarczającym => do tego, aby fałszywe było zdanie B
Fałszywość zdania B1 daje nam gwarancję matematyczną => fałszywości zdania B
Czyli:
Jeśli zdanie B1 jest fałszywe to na pewno => zdanie B jest fałszywe
B1=0 => B=0


2.2 Prawa subalternacji a prawo Kobry

Prawdziwe są oba prawa subalternacji dotyczące warunku wystarczającego => i koniecznego ~>, co udowodniliśmy wyżej.

Z powyższego wynika że prawdziwe jest ogólne prawo Kobry, bowiem w logice matematycznej spójniki implikacyjne do wyłącznie trzy znaczki =>, ~> i ~~> o definicjach:
I
p=>q - warunek wystarczający =>, wymuszam dowolne p i pojawia się q (kwantyfikator duży =>)
II
p~>q - warunek konieczny ~>, zabieram wszystkie p i znika q
III
p~~>q - kwantyfikator mały ~~>, możliwe jest jednoczesne zajście p i q

Ogólne prawo Kobry (roznoszące w puch totalnie całą logikę „matematyczną” ziemian:
Warunkiem koniecznym prawdziwości dowolnego zdania warunkowego „Jeśli p to q” jest jego prawdziwość pod kwantyfikatorem małym ~~>

Ostatni gwóźdź do trumny z napisem „logika matematyczna ziemian” jest tu ewidentny.
[link widoczny dla zalogowanych]
A.
Jeśli pies ma osiem łap, to Księżyc krąży wokół Ziemi
P8L=>KK


Powyższe zdanie „Jeśli p to q” z podręcznika „matematyki” dla klasy I LO na mocy prawa Kobry jest ewidentnie fałszywe, bowiem poprzednik jest tu bez żadnego związku z następnikiem, co oznacza że iloczyn logiczny pojęć zdefiniowanych w p i q jest zbiorem pustym.

Zdanie A pod kwantyfikatorem małym jest tu ewidentnie fałszywe:
A1.
Jeśli pies ma 8 łap to możliwe ~~> jest że Księżyc krąży wokół Ziemi
P8L~~>KK = P8*KK =[] =0
Pojęcia zdefiniowane w poprzedniku i następniku są rozłączne co wymusza fałszywość zdania A1, a tym samym, na mocy prawa Kobry, fałszywość zdania A
Zdanie A jest zatem ewidentnie fałszywe a nie jak to zapisano w podręczniku „matematyki” prawdziwe.

Zauważmy, że totalnie błędna jest definicja zdania „Jeśli p to q” w logice „matematycznej” ziemian.

Definicja zdania „Jeśli p to q” w logice ziemian:
Zdanie „Jeśli p to q” jest fałszywe wtedy i tylko wtedy gdy poprzednik p jest zdaniem prawdziwym i następnik q jest zdaniem fałszywym.

Zauważmy, że ta definicja wyklucza jakikolwiek związek między p i q!
Tu żaden ziemski matematyk nie może mieć cienia wątpliwości!

Wnioski:
1.
Definicja ziemian wyklucza prawdziwość dowolnego zdania „Jeśli p to q” zapisanego pod kwantyfikatorem małym ~~>, bowiem w logice ziemian na mocy definicji (sic!) poprzednik p jest bez żadnego związku z następnikiem q
2.
W logice ziemian nie istnieje zdanie prawdziwe „Jeśli p to q” pod kwantyfikatorem małym ~~> co na mocy prawa Kobry wymusza brak zdania prawdziwego pod kwantyfikatorem dużym =>, czyli walą się totalnie wszystkie twierdzenia matematyczne, będące z definicji zdaniami pod kwantyfikatorem dużym => (będące warunkami wystarczającymi =>)
3.
Zauważmy, że w poprawnej logice matematycznej prawdziwe są zdania w których poprzednik jest identyczny z następnikiem
Jeśli p to p
p=>p =1

Przykład:
A.
Jeśli pies to pies
Zdanie tożsame:
Jeśli zwierzę jest psem to na pewno => jest psem
P=>P =1
Ogólnie:
Oznaczmy:
p=P
q=P
p=>q =1
Definicja warunku wystarczającego => spełniona bo jednoelementowy zbiór „pies” (poprzednik) jest podzbiorem zbioru „pies” (następnik)

Zauważmy że w tym przypadku spełniona jest także definicja warunku koniecznego ~> w kierunku od poprzednika do następnika, czyli w tym samym kierunku co w zdaniu A.
B.
Jeśli zwierzę jest psem to może ~> być psem
P~>P =1
Ogólnie:
Oznaczmy:
p=P
q=P
p~>q =1
Definicja warunku koniecznego ~> spełniona bo zbiór „pies” (poprzednik) jest nadzbiorem ~> zbioru „pies” (następnik).

Definicja równoważności:
p<=>q = (p=>q)*(p~>q)

Wniosek:
Nasze zdania A i B to warunek wystarczający => (A) i konieczny ~> (B) wchodzące w skład definicji równoważności.

Zwierzę jest psem wtedy i tylko wtedy gdy jest psem
P<=>P = (A: P=>P)*(B: P~>P)
cnd

Podsumowanie:
Doskonale widać, jak straszliwie różne są logiki matematyczne, algebra Kubusia i aktualna logika ziemian.
Tu nie ma szans na jakikolwiek, choćby najmniejszy, kompromis.

Pewne jest tylko jedno:
Jedna z tych logik wcześniej czy później musi wylądować w koszu na śmieci!

Oczywiście może się zdarzyć że ziemscy matematycy nie zauważą algebry Kubusia, czyli de facto to algebra Kubusia wyląduje w koszu na śmieci.

Wtedy ziemianie będą się bujać do końca świata „wynurzeniami z szamba” jak niżej.


2.3 Wynurzenia z szamba

[link widoczny dla zalogowanych]

Jeśli 2+2=5, to jestem papieżem

Z książki Johna D. Barrowa Kres możliwości? wypisuję cytaty, które są cytatami drugiego rzędu, bo w rzeczonej książce są to również cytaty. Cytat pierwszy (s. 226).

Sądzę, że mistycyzm można scharakteryzować jako badanie tych propozycji, które są równoważne swoim zaprzeczeniom.
Z zachodniego punktu widzenia, klasa takich propozycji jest pusta. Ze wschodniego punktu widzenia klasa ta jest pusta wtedy i tylko wtedy, kiedy nie jest pusta. (Raymond Smullyan)


Przepisałem wiernie, pozostawiając niepoprawną interpunkcję oraz nadużycie leksykalne polegające na tłumaczeniu angielskiego proposition jako propozycja, zamiast stwierdzenie. Cytat drugi (s. 226) wymaga lekkiego wprowadzenia. Warunkiem niesprzeczności systemu w logice klasycznej jest ścisły podział zdań na prawdziwe bądź fałszywe, bowiem ze zdania fałszywego można wywnioskować dowolne inne, fałszywe bądź prawdziwe.

Kiedy Bertrand Russell wypowiedział ten warunek na jednym z publicznych wykładów jakiś sceptyczny złośliwiec poprosił go, by udowodnił, że jeśli 2 razy 2 jest 5, to osoba pytająca jest Papieżem. Russell odparł: "Jeśli 2 razy 2 jest 5, to 4 jest 5; odejmujemy stronami 3 i wówczas 1=2. A że pan i Papież to 2, więc pan i Papież jesteście jednym."!

W ramach zadania domowego zadałem sobie wykazanie, że jeśli Napoleon Bonaparte był kobietą, to ja jestem jego ciotką. Na razie zgłaszam "bz".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25161
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 1:55, 05 Lut 2016    Temat postu:

http://www.sfinia.fora.pl/blog-hushek,67/koncik-naukowo-techniczny-ale-ino-la-tfardzieli,7722-700.html#266724

Prawo Bobra!
Z dedykacją dla Komandora i Fiklita.

komandor napisał:

Matematyka ma swoje prawa i jej stwierdzania są do bólu precyzyjne i absolutne. Nawet prawa, wzory odnoszące się do rachunku prawdopodobieństwa i statystyki.

Ale już życie takie nie jest. Nim często rządzi przypadek, zbieg okoliczności, teoria chaosu oraz subiektywne idee i czyny poszczególnych osób.

W drugim zdaniu nie masz racji.
Wszelkimi poczynaniami istot żywych rządzi implikacja prosta |=> obsługująca obietnice oraz implikacja odwrotna |~> obsługująca groźby.
Dowolna implikacja to w 50% warunek wystarczający => (100% pewność) natomiast w drugiej połówce to warunek konieczny ~> (rzucanie monetą).
Chaos naszym światem na 100% nie rządzi, bowiem rzucanie monetą (chaos) to tylko 50% dowolnej implikacji.
Ja rozumiem że tego póki co nie rozumiesz Komandorze, żaden ziemski matematyk nie rozumie poprawnej definicji implikacji, bo jej po prostu nie zna.

Zdanie wytłuszczone jest natomiast bardzo mądre i celne, dokładnie z powodu tej mądrości wywalamy w kosmos wszelkie zdania potoczne zostając w krystalicznie czystej matematyce tzn. w matematycznej obsłudze wszelkich twierdzeń matematycznych.

Prawo Bobra:
Cechy poprawnie sformułowanego twierdzenia matematycznego przy pomocy zdania warunkowego „Jeśli p to q”!
1.
Zakaz znajomości z góry wartości logicznych p i q
2.
Poprzednik i następnik muszą należeć do tej samej dziedziny
KONIEC!

Przykłady poprawnych twierdzeń matematycznych:

Twierdzenie matematyczne poprawne 1:
A.
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to jest podzielna przez 2
P8=>P2
Wspólna dziedzina dla p i q:
LN = [1,,2,3,4,5,6,7,8,9..] - zbiór liczb naturalnych
Definicja warunku wystarczającego => spełniona bo zbiór P8=[8,16,24..] jest podzbiorem zbioru P2=[2,4,6,8..]

Twierdzenie matematyczne poprawne 2:
A.
Jeśli w trójkącie zachodzi suma kwadratów to trójkąt jest prostokątny
SK=>TP =1
Wspólna dziedzina dla p i q:
ZWT - zbiór wszystkich trójkątów
Definicja warunku wystarczającego => spełniona bo zbiór SK jest podzbiorem zbioru TP
Komentarz:
Oczywistość z powodu tożsamości zbiorów TP=SK

Przykład twierdzenia matematycznego błędnego:

Twierdzenie matematyczne błędne 1:
A.
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to trójkąt jest prostokątny
P8=>TP =0
Dziedzina:
p (poprzednik):
LN=[1,2,3,4,5..] - zbiór liczb naturalnych
q (następnik):
ZWT - zbiór wszystkich trójkątów

To twierdzenie jest błędne (fałszywe) z dwóch powodów:
1.
Brak identycznej dziedziny dla p i q
2.
Definicja warunku wystarczającego => nie jest tu spełniona bo zbiór P8=[8,16,24..] nie jest podzbiorem zbioru wszystkich trójkątów (ZWT).
Zbiory P8 i ZWT są rozłączne.

W tym momencie robię STOP i zapytuję:
Czy zgadzasz się Komandorze na powyższe banały matematyczne doskonale znane w praktyce każdemu ziemskiemu matematykowi?

Jeśli się nie zgadzasz to obalaj!

Co to znaczy „obalaj”?

Obalaj znaczy pokaż kontrprzykład, czyli zacytuj jedno, jedyne twierdzenie matematyczna sformułowane zdaniem warunkowym „Jeśli p to q” które nie spełnia podstawowych cech twierdzenia matematycznego, podanych w prawie Bobra.

Kontrprzykład to jeden z fundamentów logiki matematycznej w algebrze Kubusia i logice matematycznej ziemian.

Dowód:
[link widoczny dla zalogowanych]
moderator Rogal napisał:

Co do kwestii "ruszania" - tak, matematyków nie rusza to, co tutaj wypisujesz, gdyż im żadne prawa Kubusia nie są potrzebne, gdyż KAŻDY matematyk funkcjonuje na zasadzie "1. Twierdzenie dane implikacją jest prawdziwe. 2. Czy da się odwrócić? 3a) Nie da się, dajemy kontrprzykład. 3b) Da się, dowodzimy implikacji odwrotnej."
Tak było, jest i będzie. Nie potrzeba matematyce niczego ponadto, co jest.

Sam widzisz że wszyscy ziemscy matematycy, co do jednego, udowadniają fałszywość zdania warunkowego „Jeśli p to q” poprzez pokazanie jednego, jedynego kontrprzykładu.

Odwagi Komandorze!
Poszukaj jednego, jedynego kontrprzykładu obalającego prawo Bobra.

Jak już znajdziesz to daję uroczyste słowo honoru, że skasuję całą algebrę Kubusia.

Czas start!

P.S.
Tylko nie korzystaj z podpowiedzi Pana Baryckiego bo ten jako bóg, udowodni wszystko, co sobie życzysz :)


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pią 2:13, 05 Lut 2016, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25161
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 2:42, 05 Lut 2016    Temat postu:

http://www.sfinia.fora.pl/blog-hushek,67/koncik-naukowo-techniczny-ale-ino-la-tfardzieli,7722-700.html#266728

Czarna_Mańka napisał:

ps. myślałam, że jaja sobie robisz wypisując te brednie
teraz dotarło do mnie że Ty tak na poważnie
:->

Czarna Mańko, od 10 lat piszę wszystko na poważnie.

Czy możesz pomóc Komandorowi w odpowiedzi na post wyżej?
Czy też jesteś w stanie wyłącznie rzucać sloganami jak wyżej, którymi to popisują się od 10 lat, wszyscy, zarozumiali ziemscy matematycy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25161
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 9:19, 05 Lut 2016    Temat postu:

http://www.sfinia.fora.pl/blog-hushek,67/koncik-naukowo-techniczny-ale-ino-la-tfardzieli,7722-700.html#266736

rafal3006 napisał:
Kolejny twardogłowy matematyk z matematyki.pl

[link widoczny dla zalogowanych]
silicium2002 napisał:
To nie ma sensu. Czy ktoś czytał co za brednie powypisywał na tym forum do którego podał linki. Równie dobrze możemy założyć że 2 # 2 i zacząć pisać nową matematykę. Jestem przeciwny takiemu zaśmiecaniu forum.


Silicjium2002 ma 100% racji, jeśli ziemianie zrozumieją logikę matematyczną wszystkich 5-cio latków i humanistów, to absolutnie cała logika matematyczna ziemian legnie w gruzach, i trzeba ją będzie zacząć pisać od ZERA, co właśnie się stało!

Nie sztuką jest obalić starą logikę "matematyczną" ziemian, mimo że zajęło to Kubusiowi i przyjaciołom 10 lat - sztuką jest na jej gruzach zbudować nową.

Algebra Kubusia ma tę piękną cechę, że nie trzeba się jej uczyć bo wszyscy ją doskonale znamy w praktyce, od 5-cio latka poczynając, na prof. matematyki kończąc - ten ostatni po prostu nie wie że doskonale zna jedyną poprawną logikę matematyczną w naszym Wszechświecie, algebrę Kubusia.


http://www.sfinia.fora.pl/blog-hushek,67/koncik-naukowo-techniczny-ale-ino-la-tfardzieli,7722-700.html#266862

Czarna_Mańka napisał:
komandor napisał:
Lubisz sobie strzelać w kolano Kubusiu. Np dając link do tych matematyków:


po pierwsze w kwestii formalnej: NIE MATEMATYKÓW!!!
to forum na którym piszę uczniowie szkół podstawowych, gimnazjów i liceów zainteresowani matematyką lub tylko szukający porady
( i niewielu studentów, niekoniecznie matematyki )

zatem zdanie: Kolejny twardogłowy matematyka z matematyki.pl
- tylko Kubusia, który je wypowiada - ośmiesza
oraz jest kolejnym przykładem manipulacji bo sugeruje niezorientowanym , że Kubuś próbuje brylować na forum matematyków ( z wykształcenia i zawodu wykonywanego)


temat brzmi : Implikacja dla licealistów - napisana prostym językiem.
i w tej dyskusji udział biorą licealiści oraz uczniowie gimnazjum, a nie matematycy, tam nasz "geniusz" próbuje zabłysnąć,
niestety - i tak nie daje sobie zupełnie rady
i zbiera solidne lanie

przywołany silicium2002:

I jeszcze jedno tak się składa że za niecały rok idę do I LO. I NIE CHCĘ ABY KTOKOLWIEK UCZYŁ MNIE TEGO TYPU NIEPOTRZEBNYCH RZECZY. TO JUŻ BYŁBY KONIEC POLSKIEJ EDUKACJI.

sami widzisz, Komandorze, że nawet uczniowie gimnazjum natrząsają się z tych bredni:

Starling:

" Mocnych słów używasz jak na osobę, która ma elementarne braki w wiedzy (nie wiesz rzeczy, których uczy się w pierwszej klasie liceum). Proponuję wykazać trochę więcej pokory, bo to zaczyna się robić groteskowe."

:mrgreen: :)


Czarna Mańko - okrutna zła i podła
https://www.youtube.com/watch?v=N5zzFopcYPI

Mylisz się, mnie na matematyce interesował wyłącznie dział "logika" a tu z definicji są zadania których nawet studenci matematyki nie rozumieją, a co tu mówić o licealistach.
We "Wstępie do matematyki B" dr. Jan Kraszewski pisze we wstępie, iż to jest najtrudniejszy przedmiot na studiach matematycznych, wiedza jest tu zdecydowanie inna niż ta którą uczeń LO wyniósł ze szkółki. Znajdź sobie i poczytaj - niewierna.

Inny wykładowca logiki matematycznej dr. Wieczorek, autor "logiki dla opornych" pisał kiedyś na swojej stronie bez ogródek, iż Klasyczny Rachunek Zdań to sztuka dla sztuki nikomu w praktyce niepotrzebny, czyli student po ukończeniu kursu KRZ może go spokojnie wykopać w kosmos, bo to wielkie, śmierdzące gówno jest.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Sob 11:11, 06 Lut 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25161
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 21:49, 06 Lut 2016    Temat postu:

http://www.sfinia.fora.pl/blog-hushek,67/koncik-naukowo-techniczny-ale-ino-la-tfardzieli,7722-725.html#266908

komandor napisał:
Kubuś napisał:
W drugim zdaniu nie masz racji.
Wszelkimi poczynaniami istot żywych rządzi implikacja prosta |=> obsługująca obietnice oraz implikacja odwrotna |~> obsługująca groźby.
Dowolna implikacja to w 50% warunek wystarczający => (100% pewność) natomiast w drugiej połówce to warunek konieczny ~> (rzucanie monetą).
Chaos naszym światem na 100% nie rządzi, bowiem rzucanie monetą (chaos) to tylko 50% dowolnej implikacji.
Ja rozumiem że tego póki co nie rozumiesz Komandorze, żaden ziemski matematyk nie rozumie poprawnej definicji implikacji, bo jej po prostu nie zna


Po pierwsze znowu manipulujesz i całej wypowiedzi wybierasz fragment. Tam było też o przypadku, o woli innych osób ich czyny, itd. ale dupa tam...

"Jak będziesz grzeczny Kubusiu to jutro pójdziemy do kina"

powiedział Komandor. Kubuś cały dzień był grzeczny i nawet jednego głupiego postu na śfinie nie wysłał. Bo przecież życiem i poczynaniami istot żywych rządzi implikacja prosta z AK czyli obietnica i gwarancja matematyczna i.... komandor nie kłamie.

Rano Kubuś z wypiekami na twarzy czekał na wyjście do kina na poranek dla 5 - latkow. Inne filmy są dla Kubusia za trudne i go nudzą.

- Byleś grzeczny Kubusiu a ja dotrzymuje obietnic. Idziemy do kina! - rzekł komandor. Wyszli na klatkę schodową. Przed nimi ten mały skurwysyn Prosiaczek żarł banana i jak to świnia wywalił skórkę na schody.
Kubuś podskakując na schodach z radości zawołał za nim - idę do kina! - i...
Karetka przyjechała na czas aby uratować mu życie. Niestey zlamania i urazy wewnętrzne były tak poważne, że Kubuś spędzi w w szpitalu co najmniej miesiąc.

Uf.... odetchnął Komandor bo nie cierpi poranków filmowych dla 5-latków i zdziecinniałych elektryków po PW (uwaga konieczna by nie mylić np, z elektrykiem typu Walesa).

Życiem Kubusia rządzi implikacja prosta, miałem matematyczną gwarancję... implikcja... gwarancję... mialem... prosta... matematyczn.....

- kroplówka ze środkiem uspokajającym i przeciwbólowym w końcu uwolniła Kubusia od bólu myślenia. Szkoda jednak, że nie na zawsze.


Krótka piłka Komandorze:
Jak będziesz grzeczny Kubusiu to jutro pójdziemy do kina
G=>K

Czy w momencie wypowiedzenia tego zdania masz pewność absolutną i 100% (czyli matematyczną) w jakim przypadku jutro zostaniesz kłamcą?

Czas START!

Kompletnie mnie tu nie interesuje twoja skórka od banana - ja zadaję ci to pytanie 10 sek po wypowiedzianej obietnicy, a ty masz na to pytanie odpowiedzieć.
Jeśli odpowiesz poprawnie to automatycznie obaliłeś logikę matematyczną Ziemian, bo ta musi znać wartości logiczne p i q z góry, inaczej jest bezradna!
Jest oczywistym dla każdego, nawet matematycznego matoła, że 10 sek po wypowiedzianej przez ciebie obietnicy nie znasz wartości logicznej ani p, ani q - poznasz je dopiero pojutrze, zatem w myśl zasranej logiki matematycznej ziemian odpowiedzieć na to banale pytanie będziesz mógł dopiero pojutrze.

W ten oto banalny sposób udowodniliśmy wewnętrzną sprzeczność logiki matematycznej ziemian!

Dlaczego?
Bo odpowiedź na zadane ci pytanie Komandorze zna każdy 3-latek z wykluczeniem aktualnego ziemskiego matematyka nawet z tytułem prof. przez nazwiskiem :pidu:

P.S.
W dowolnej obietnicy zwolnić z danej obietnicy może wyłącznie odbiorca, nadawca ma tu ZERO do powiedzenia. Przypadki losowe, twoja skórka banana, czy np. śmierć nadawcy automatycznie zwalniają go z danego przyrzeczenia.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Sob 21:49, 06 Lut 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25161
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 21:51, 06 Lut 2016    Temat postu:

http://www.sfinia.fora.pl/blog-hushek,67/koncik-naukowo-techniczny-ale-ino-la-tfardzieli,7722-725.html#266914

Czarna_Mańka napisał:
rafal3006 napisał:


Czarna Mańko - okrutna zła i podła
https://www.youtube.com/watch?v=N5zzFopcYPI



raz jeszcze...głośno i wyraźnie...patrz mi na usta:

Patrzę Czarna Mańko i widzę czarną rozpacz z powodu postu wyżej.

Dyskusji na matematyce KOMPLETNIE nie rozumiecie, tamtejsi "matematycy" żądali dowodu użyteczności algebry Kubusia w praktyce czyli rozwiązywania konkretnych zadań z problemem NP na czele.
Algebra Kubusia to nie jest uniwersalny algorytm rozwiązanie dowolnego zadania, a tego matematyczne głupki oczekiwali.

Kompromitacją całej współczesnej logiki matematycznej jest poniższy post Rogala, admina na metematyce.pl na 100% absolwenta matematyki i pewnie z wielu olimpiad matematycznych.
To on pisał najbardziej sensowne posty w tej dyskusji, reszta to badziewiarze nie wiedzący o co chodzi w logice matematycznej.

[link widoczny dla zalogowanych]
moderator Rogal napisał:

Co do kwestii "ruszania" - tak, matematyków nie rusza to, co tutaj wypisujesz, gdyż im żadne prawa Kubusia nie są potrzebne, gdyż KAŻDY matematyk funkcjonuje na zasadzie "1. Twierdzenie dane implikacją jest prawdziwe. 2. Czy da się odwrócić? 3a) Nie da się, dajemy kontrprzykład. 3b) Da się, dowodzimy implikacji odwrotnej."
Tak było, jest i będzie. Nie potrzeba matematyce niczego ponadto, co jest.


Dlaczego post wyżej to kompromitacja współczesnej logiki matematycznej?
… bo matematycy mają klapki na oczach i wiedzą jedynie słuszny schemat dowodzenia twierdzeń matematycznych jak wyżej, tymczasem możliwych i użytecznych schematów jest wiele.
Najgorsze jest to współczesna logika matematyczna wykopała w kosmos zero-jedynkową definicję implikacji odwrotnej |~>, kompletnie nie rozumiejąc, iż popełnia błąd katastrofalny, odcinający ją od możliwości opisu matematycznego logiki wszystkich 5-cio latków i humanistów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25161
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 21:53, 06 Lut 2016    Temat postu:

http://www.sfinia.fora.pl/blog-hushek,67/koncik-naukowo-techniczny-ale-ino-la-tfardzieli,7722-725.html#266930

Kwadratura koła dla Komandora i Czarnej Mańki
… czyli bardzo proste zadanko z logiki matematycznej z Gimnazjum w 100-milowym lesie.

Temat:
Kwadratura koła dla Komandora i Czarnej Mańki

http://www.sfinia.fora.pl/blog-hushek,67/koncik-naukowo-techniczny-ale-ino-la-tfardzieli,7722-700.html#266808

Czarna_Mańka napisał:
komandor napisał:
Lubisz sobie strzelać w kolano Kubusiu. Np dając link do tych matematyków:


po pierwsze w kwestii formalnej: NIE MATEMATYKÓW!!!
to forum na którym piszę uczniowie szkół podstawowych, gimnazjów i liceów zainteresowani matematyką lub tylko szukający porady
( i niewielu studentów, niekoniecznie matematyki )

zatem zdanie: Kolejny twardogłowy matematyka z matematyki.pl
- tylko Kubusia, który je wypowiada - ośmiesza
oraz jest kolejnym przykładem manipulacji bo sugeruje niezorientowanym , że Kubuś próbuje brylować na forum matematyków ( z wykształcenia i zawodu wykonywanego)


temat brzmi : Implikacja dla licealistów - napisana prostym językiem.
i w tej dyskusji udział biorą licealiści oraz uczniowie gimnazjum, a nie matematycy, tam nasz "geniusz" próbuje zabłysnąć,
niestety - i tak nie daje sobie zupełnie rady
i zbiera solidne lanie

przywołany silicium2002:

I jeszcze jedno tak się składa że za niecały rok idę do I LO. I NIE CHCĘ ABY KTOKOLWIEK UCZYŁ MNIE TEGO TYPU NIEPOTRZEBNYCH RZECZY. TO JUŻ BYŁBY KONIEC POLSKIEJ EDUKACJI.

sami widzisz, Komandorze, że nawet uczniowie gimnazjum natrząsają się z tych bredni:

Starling:

" Mocnych słów używasz jak na osobę, która ma elementarne braki w wiedzy (nie wiesz rzeczy, których uczy się w pierwszej klasie liceum). Proponuję wykazać trochę więcej pokory, bo to zaczyna się robić groteskowe."

:mrgreen: :)


http://www.sfinia.fora.pl/blog-hushek,67/koncik-naukowo-techniczny-ale-ino-la-tfardzieli,7722-700.html#266866

komandor napisał:
O jej Kubusiu! Czyli dzieci cię biją! :shock: :shock: :shock:

Absolwent PW, który dostaje lanie o gimbazy, no tego się nie spodziewałem w najgorszych koszmarach! I to z nielubianej przez młodzież matematyki (i logiki)
:shock: :shock: :shock:
I to absolwent co pisał, że miał same piątki w indeksie od tych profesorów co Maniek też miał... :mrgreen:


Kwadratura koła dla Komandora i Czarnej Mańki
… czyli bardzo proste zadanko z logiki matematycznej z Gimnazjum w 100-milowym lesie.

Dość tego, miarka się przebrała!

Zadanie z III klasy Gimnazjum w 100-milowym lesie

Pani w przedszkolu:
A.
Jutro pójdziemy na basen oraz do kina lub do teatru
Y = B*(K+T)
Gdzie:
* - spójnik „i”(*) z naturalnej logiki matematycznej człowieka
+ - spójnik „lub”(+) z naturalnej logiki człowieka
Notacja ziemskich matematyków:
+ = \/
* = /\

Polecenie:
Rozpisz matematycznie i słownie w naturalnym języku 5-cio latków, wszystkie przypadki kiedy pani dotrzyma słowa, a kiedy skłamie.

No i co Komandorze?
Absolwent uczelni wojskowej, dowódca okrętu wojennego, prawie że Admirał, poległ na zadanku matematycznym na poziomie Gimnazjum w 100-milowym lesie. :shock: :shock: :shock:

To straszne Komandorze, nie wstyd ci?

Kubuś
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25161
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 11:21, 07 Lut 2016    Temat postu:

http://www.sfinia.fora.pl/blog-hushek,67/koncik-naukowo-techniczny-ale-ino-la-tfardzieli,7722-725.html#266948

Rozwiązanie kwadratury koła Komandora i Czarnej Mańki
… czyli bardzo prostego zadanka z logiki matematycznej z Gimnazjum w 100-milowym lesie.

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/kubus-vs-komandor-o-logice-matematycznej,7932-175.html#266938
Rafal3006 napisał:

Zadanie z III klasy Gimnazjum w 100-milowym lesie

Pani w przedszkolu:
A.
Jutro pójdziemy na basen oraz do kina lub do teatru
Y = B*(K+T)
Gdzie:
* - spójnik „i”(*) z naturalnej logiki matematycznej człowieka
+ - spójnik „lub”(+) z naturalnej logiki człowieka
Notacja ziemskich matematyków:
+ = \/
* = /\

Polecenie:
Rozpisz matematycznie i słownie w naturalnym języku 5-cio latków, wszystkie przypadki kiedy pani dotrzyma słowa, a kiedy skłamie.

No i co Komandorze?
Absolwent uczelni wojskowej, dowódca okrętu wojennego, prawie że Admirał, poległ na zadanku matematycznym na poziomie Gimnazjum w 100-milowym lesie.

To straszne Komandorze, nie wstyd ci?

Kubuś


Rozwiązanie:
A.
Jutro pójdziemy na basen oraz do kina lub do teatru
Y = B*(K+T)

Znaczenie symboli:
* - spójnik „i”(*) z naturalnej logiki matematycznej człowieka
+ - spójnik „lub”(+) z naturalnej logiki człowieka
Y - pani dotrzyma słowa
~Y - pani skłamie
Kolejność wykonywania działań: nawiasy, „i”(*), „lub”(+)

I.
Odpowiedź na pytanie kiedy pani dotrzyma słowa (Y=1):

A.
Jutro pójdziemy na basen oraz do kina lub do teatru
Y = B*(K+T)
Mnożymy wielomian:
A1.
Y= B*K + B*T
co matematycznie oznacza:
Y=1 <=> B=1 i K=1 lub B=1 i T=1
A1.
Prawdą jest (=1), że [pani dotrzyma słowa (Y)] wtedy i tylko wtedy gdy [jutro pójdziemy na basen (B=1) i do kina (K=1)] lub [na basen (B=1) i do teatru (T=1)]
Y = B*K + B*T
co matematycznie oznacza:
Y=1 <=> B=1 i K=1 lub B=1 i T=1


… a kiedy pani skłamie?

II.
Odpowiedź na pytanie kiedy pani skłamie (~Y=1):


Znaczenie symboli:
Y - pani dotrzyma słowa (to rozwiązaliśmy wyżej)
~Y - pani skłamie (odpowiedź mamy niżej)

Mamy nasze zdanie wypowiedziane:
A.
Jutro pójdziemy na basen oraz do kina lub do teatru
Y = B*(K+T)

Przejście do logiki ujemnej (bo ~Y) poprzez negację równania stronami:
~Y = ~[B*(K+T)]
Dla prawej strony korzystamy z prawa De Morgana:
~Y = ~B +~(K+T)
A2.
~Y = ~B + ~K*~T
co matematycznie oznacza:
~Y=1 <=> ~B=1 lub ~K=1 i ~T=1

Prostszy i alternatywny sposób to skorzystanie z nieznanego ziemianom prawa przejścia do logiki przeciwnej.

Prawo przejścia do logiki przeciwnej:
Negujemy zmienne wymieniając spójniki logiczne na przeciwne
Spójniki przeciwne to:
„lub”(+) vs „i”(*)

Prawo przejścia do logiki przeciwnej to odpowiednik wzoru skróconego mnożenia znanego z matematyki klasycznej.

Mamy:
A.
Y = B*(K+T)
Korzystamy z prawa przejścia do logiki przeciwnej:
A2.
~Y = ~B+~K*~T
co matematycznie oznacza:
~Y=1 <=> ~B=1 lub ~K=1 i ~T=1

Odczytujemy rozwiązanie:
A2.
Prawdą jest (=1), że pani skłamie (~Y) wtedy i tylko wtedy gdy [jutro nie pójdziemy na basen (~B=1)] lub [nie pójdziemy do kina (~K=1) i nie pójdziemy do teatru (~T=1)]
~Y = ~B+~K*~T
co matematycznie oznacza:
~Y=1 <=> ~B=1 lub ~K=1 i ~T=1

Podsumowanie:
Zauważ Komandorze, że nie wiesz co będzie jutro, jednak bez najmniejszego problemu możesz tą nieznaną przyszłość opisać matematycznie, co pokazali ci Gimnazjaliści ze 100-milowego lasu wyżej.

Stąd mamy:

Definicja logiki matematycznej:
Logika matematyczna to matematyczny opis nieznanego, czyli nieznanej przyszłości (nasze zadanko wyżej, lub nieznanej przeszłości.
Wbrew pozorom przeszłość nie musi być znana np. poszukiwanie mordercy.

Pytania do Komandora:
1.
Czy to bardzo proste zadanko ze 100-milowego lasu to jest logika matematyczna czy nie jest?
2.
Czy na przykładzie tego zadanka logika matematyczna opisuje naturalną logikę matematyczną wszystkich 5-cio latków czy nie opisuje?
3.
Czy rozumiesz rozwiązanie tego bardzo prostego zadanka?

Pytanie kluczowe i najważniejsze:
Po co człowiekowi ta 100% pewność matematyczna kiedy w przyszłości (sic!) człowiek dotrzyma słowa (Y=1) a kiedy skłamie (~Y)?

Czy ta wiedza jest człowiekowi do czegokolwiek potrzebna?
Poproszę o odpowiedź.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25161
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 11:23, 07 Lut 2016    Temat postu:

http://www.sfinia.fora.pl/blog-hushek,67/koncik-naukowo-techniczny-ale-ino-la-tfardzieli,7722-725.html#266970

Czarna_Mańka napisał:
Nicusiu? przeniosę przywołany przez Ciebie cytat ze Słonimskiego - tutaj, bo pasuje jak ulał

Polemizować z grafomanami - to błąd psychologiczny. Jeśli chodzi o grafomanów, jest jeszcze jeden sposób lepszy od osmieszania - przemilczanie.
Grafoman tylko czeka na polemikę. Marzy o niej. Śni mu sie po nocach, ze na jego brednie czy fałsze odpowiemy, oburzeni,
jakimś listem czy artykułem, co pozwoli mu wykropic nową brednię czy nowy fałsz.

I w koncu on bedzie góra. Bo nam sie to znudzi, a jemu - nie.

Żeby wyjasnić czytelnikowi, co grafoman w 50 wierszach druku nakłamał, trzeba napisać przynajmniej 200 wierszy.
Na to tylko czeka. Znamy go. Napisze nowe 400 wierszy. A my odpadamy. lepiej więc, mówiąc stylem komunikatów wojennych - odłączyć się od nieprzyjaciela.

Czarna Mańko, widzę że twoja znajomość logiki matematycznej ogranicza się do tabelek zero-jedynkowych, albo i jeszcze gorzej, ty tych tabelek nie znasz.
Operowanie wyłącznie równaniami algebry jest w algebrze Boole'a alternatywne do rachunku zero-jedynkowego, czyli do operacji na tabelach zero-jedynkowych.

Ja nie wiem jakim trzeba być osłem, by tego nie rozumieć?

Twierdzenie że równania algebry Boole'a to nie jest algebra Boole'a, bo algebra Boole'a to wyłącznie tabele zero-jedynkowe jest najzwyklejszym, matematycznym DEBILIZMEM.

Czarna_Mańka napisał:
rafal3006 napisał:
matematycznym DEBILIZMEM.

Polemizować z grafomanami - to błąd psychologiczny.

Wynika z tego Czarna Mańko, że ty ni w ząb nie rozumiesz rozwiązania trywialnego zadanka z logiki matematycznej podanego wyżej, bo gdybyś rozumiała, to byś nie bredziła.

Poczekam na Komandora, mając nadzieję iż rozumie rozwiązanie trywialnego zadanka z logiki matematycznej podanego wyżej.

Kubuś


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 11:31, 07 Lut 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Metodologia / Forum Kubusia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
Strona 8 z 9

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin