Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

błędem jest myśleć, że coś istnieje niezależnie od nas
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauka a światopogląd
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
neko




Dołączył: 15 Sty 2006
Posty: 817
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PL, D

PostWysłany: Śro 0:11, 03 Gru 2008    Temat postu:

anbo napisał:
Neko,
nigdzie wcześniej w tej naszej rozmowie nie podałaś argumentów za tezą, że Biblia jest uniwersalnym przekazem od Boga.
Zdaje się, że moją tezą było tylko tyle, że Biblia jest dziełem uniwersalnym. Uniwersalny oznacza "powszechny, nadający się do wszystkiego, wszechstrony". Być może, że moje argumenty za uniwersalnością Biblii nie są przekonujące, jeżeli jednak uważasz, że nie są to w ogóle argumenty, to oznacza, że odmiennie rozumiemy pojęcie "argument".
anbo napisał:
Niespopielone, czy spopielone, bez znaczenia, dobrze wiesz, że nie uważam, ze to będziemy my.
Dobrze, teraz już wiem.
anbo napisał:
Mam świadomość, czucie itp., "a kto umarł, ten nie zyje", i go nie ma, jest jego martwe ciało, w którym nie ma świadomosci, nie ma czucia itp. My to nasze ciała znaczy tyle, że substancjonalnie jesteśmy naszym ciałem, nie duszą, nie ciałem i duszą, ale ciałem, kropka.
Ale nadal jest ciało, prawda? Więc chyba nie wystarczy powiedzieć "my to nasze ciała", trzeba te "ciała" czymś uzupełnić. Czymś więcej, niż samą kropką (bo substancjalnie nasze ciała przed śmiercią i po śmierci nie różnią się zasadniczo).
anbo napisał:
Bardzo brzydka insynuacja, że kłamię, gdy piszę, że nie odpowiadam na pytania, bo nie są związane z tematem naszej rozmowy, ale dlatego, ze są dla mnie niewygodne. Nie wiem co miałoby być w nich niewygodnego.
Nigdzie nie piszę, że kłamiesz, i nie było moją intencją, żeby coś podobnego sugerować.
Faktem jest, że wszystkie nasze dotychczasowe rozmowy kończyły się Twoją odmową odpowiedzi na moje pytania. Twój zarzut, że moje pytania nie są związane z tematem jest dla mnie niezrozumiały, tym bardziej, że sam nie masz obyczaju ścisłego trzymania się tematu wyjściowego: obecna rozmowa zaczęła się od materii, a Ty spokojnie przeszedłeś w niej na Biblię. Wybacz, ale o ile pamiętam, mnie się w żadnej rozmowie nie zdarzyło dokonać nawet w przybliżeniu tak dużego skoku myślowego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 2883
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 11:42, 03 Gru 2008    Temat postu:

Neko,
Jeżeli Biblia jest uniwersalna w sensie, że nadaje się do wszystkiego, to niech wejdzie za mnie na stronę mbanku i porobi przelewy. Nie musimy odmiennie rozumieć pojęcia "argument", może nas po prostu co innego przekonywać. A skoro już jesteśmy przy Biblii, to przypominam, ze już napisałem wyraźnie, skąd w naszej dyskusji Biblia się wzięła. Przypomnieć? Wskazałem na teskt mówiący o stworzeniu człowieka jako istoty cielesnej, a potem tchnięcie w niej życia - wyjaśnić jeszcze raz związek z rozmową o materii, czy nie trzeba? I dalej: skoro znowu mówimy o tym, że na coś ci nie odpowidam, to przypominam, ze jest tak wtedy, gdy twoje pytania mocno zbaczają z tematu rozmowy.

Martwe ciało nie pełni funkcji życiowych, to są podstawy biologii człowieka - o to mam uzupelniać swoje wypowiedzi?

Przekomarzamy się, czy dyskutujemy merytorycznie? Jeśli to pierwsze, to ja podziękuję, a jeśli to drugie, to proszę wrocić do meritum.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22041
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 2:27, 10 Gru 2008    Temat postu:

O babciu droga, a ten znów o słownikach... Anbo, czy klej uniwersalny to klej, który wejdzie za ciebie na stronę mbanku i porobi przelewy?

Wróć więc do merituum, bracie. Zostaw Biblię i słowniki, wróć do materii.


Ostatnio zmieniony przez wujzboj dnia Śro 2:29, 10 Gru 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Budyy




Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 1735
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 13:10, 10 Gru 2008    Temat postu:

Cytat:
Jeżeli Biblia jest uniwersalna w sensie, że nadaje się do wszystkiego, to niech wejdzie za mnie na stronę mbanku i porobi przelewy.

Ale dałeś do pieca z tym porównaniem anbo.

Ale wracając do tematu. Biblia nie jest wcale taka uniwersalna jak nam się wydaje.
Co znajdziesz w niej na temat korupcji, zapłodnień in Vitro, praw autorskich, wartości intelektualnych i wiele wielu innych spraw które są uregulowane w dzisiejszym prawodawstwie ale nie ma ich w Biblii?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Budyy




Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 1735
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 13:14, 10 Gru 2008    Temat postu:

wujzboj napisał:
O babciu droga, a ten znów o słownikach... Anbo, czy klej uniwersalny to klej, który wejdzie za ciebie na stronę mbanku i porobi przelewy?

Wróć więc do merituum, bracie. Zostaw Biblię i słowniki, wróć do materii.


Z uniwersalizmem Biblii jest tak samo jak z każdym uniwersalizmem.
Uniwersalny klej klei wszystko ale zawsze słabo. Uniwersalne opony pozwalają jeździć i zimą i latem ale nigdy tak dobrze jak na sprofilowanych. Uniwesalny zamek łatwo się zamyka ale i łatwo odmyka.

Jak coś jest do wszystkiego to właściwie jest do niczego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 2883
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 18:05, 10 Gru 2008    Temat postu:

Wuju, nawet nie starasz się być obiektywny.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22041
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 0:01, 15 Gru 2008    Temat postu:

Budyy napisał:
Z uniwersalizmem Biblii jest tak samo jak z każdym uniwersalizmem.
Uniwersalny klej klei wszystko ale zawsze słabo. Uniwersalne opony pozwalają jeździć i zimą i latem ale nigdy tak dobrze jak na sprofilowanych. Uniwesalny zamek łatwo się zamyka ale i łatwo odmyka.

Jak coś jest do wszystkiego to właściwie jest do niczego.

Dokładnie. Czy w ten sposób nabijasz się z tych, którzy nie rozumieją, co znaczy, że Biblia jest uniwersalna, i wyobrażają sobie, że znaczy to, że można na niej jeździć, zamiast na oponach? Jeśli tak, to jesteśmy tego samego zdania.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 4:53, 24 Sty 2009    Temat postu:

Cytat:
Jak coś jest do wszystkiego to właściwie jest do niczego.

Nie zgadzam się z tym.
Ponoć ruski zegarek na rekę z automatem do wszystkiego, który;
pierze, gotuje, usuwa ciążę , krawaty wiąże......... działa,
tyle że zasilają go dwie baterie samochodowe.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Budyy




Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 1735
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob 18:31, 24 Sty 2009    Temat postu:

Cytat:
Dokładnie. Czy w ten sposób nabijasz się z tych, którzy nie rozumieją, co znaczy, że Biblia jest uniwersalna, i wyobrażają sobie, że znaczy to, że można na niej jeździć, zamiast na oponach? Jeśli tak, to jesteśmy tego samego zdania.

Dobrze wiesz wuju, że nie o to mi chodziło więc proszę Cię nie udawaj greka. Rozumiem wasz pojęcie uniwersalizmu biblii i dlatego właśnie uważam że biblia jest do dupy jeżeli chodzi o wskazówki dotyczące naszego życia. Właściwie na jej bazie jestem w stanie usprawiedliwić niemalże każdy ohydny postępek jaki tylko jestem w stanie sobie wyobrazić.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22041
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 18:41, 30 Sty 2009    Temat postu:

Budyy napisał:
Dobrze wiesz wuju, że nie o to mi chodziło

Gdybym dobrze wiedział, to bym się nie pytał.

Budyy napisał:
Rozumiem wasz pojęcie uniwersalizmu biblii i dlatego właśnie uważam że biblia jest do dupy jeżeli chodzi o wskazówki dotyczące naszego życia. Właściwie na jej bazie jestem w stanie usprawiedliwić niemalże każdy ohydny postępek jaki tylko jestem w stanie sobie wyobrazić.

Z tego wynika wprost, że nie rozumiesz tego pojęcia, przynajmniej w moim użyciu. Przypomnę jeszcze raz: Biblia nie służy do usprawiedliwiania jakichkolwiek postępków. Do usprawiedliwiania lub nieusprawiedliwiania postępków służy sumienie. Biblia służy do tego, by wspierać głos sumienia i by dać prywatnym spekulacjom i odczuciom jakiś konkretny, w miarę niezmienny (przynajmniej pod względem zapisu) materiał do przemyśleń, weryfikacji i wspólnych rozważań. To rodzaj szkieletu - ale szkielet nie determinuje ciała, które go oblecze. Dwa identyczne szkielety i dwa bardzo różne ciała to możliwa konfiguracj. Z tego nie wynika, że to są zbędne szkielety.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Budyy




Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 1735
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob 0:08, 31 Sty 2009    Temat postu:

Wuju. Ty jesteś wuistą więc nie dziwię się że tego nie rozumiesz. Gdybyś był katolikiem pojąłbyś w lot.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 13:33, 31 Sty 2009    Temat postu:

wujzboj
Cytat:
Biblia służy do tego, by wspierać głos sumienia..... To rodzaj szkieletu - ale szkielet nie determinuje ciała, które go oblecze. Dwa identyczne szkielety i dwa bardzo różne ciała to możliwa konfiguracj. Z tego nie wynika, że to są zbędne szkielety.

Właśnie Biblia jako szkielety nie są zbędne dla Bush'a.
Coś słyszałem o czasce i piszczelach powiązane z Bush'em.
A może konieczne do podparcia Ewolucji Darwina?


Ostatnio zmieniony przez bol999 dnia Sob 13:43, 31 Sty 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Oless




Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 2135
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 14:05, 02 Mar 2010    Temat postu:

dawno Wuj Zbój tak mnie nie zaskoczył:
9741 napisał:
z mojej strony jest tylko czekanie na to, kiedy fizyka zbuduje model świata, który istnieje już w kulturze Buddyzmu Zen czy Hidnuizmu od setek/tysięcy lat
wuj zbój napisał:
Jeśli interesuje cię ten temat, to swego czasu pisał o tym w swoich książkach Fritjof Capra, fizyk i publicysta. Nawiasem mówiąc, zainteresowanie fizyków teoretyków myślą wschodnią niewątpliwie wpłynęło na rozwój mechanika kwantowej.

Czyli polecasz książkę powszechnie uważaną za szarlatanerię kwantową. Bardzo to do Ciebie niepodobne, chciałeś być miły dla '9741'? Wielokrotnie czytałem opinie, że Capra zapuszczając się ze swoimi dywagacjami w świat wschodu przestał być fizykiem, co ty na to?

To, że teoretycy mechaniki kwantowej inspirowali się mistyką religii Wschodu, jak Bohm ze swoją filozofią "ukrytego porządku", nie oznacza, że każde mistyczne twierdzenie podpierające się interpretowaniem świata kwantów jest słuszne i rozsądne.
A przeniosłem wypowiedź do tego wątku ze względu na ten podobny i ciekawy przykład z wywiadu z Dalajlamą:
anbo napisał:
http://www.buddyzm.edu.pl/cybersangha/page.php?id=293
Dalajlama napisał:
" Kolejna szkoła, Cittamatra, przyjmuje bardzo teoretyczny punkt widzenia. Jej przedstawiciele w ogóle kwestionują istnienie substancjonalnej rzeczywistości materialnego świata. Uważają, że poza świadomością nie ma żadnego fizycznego świata. (...) Kiedy tylko proces postrzegania zostaje zakończony, znika również postrzegane wcześniej zjawisko. Następnie przedstawiciele tej szkoły mówią o istnieniu wspólnego wszechświata w takim sensie, że mój strumień świadomości jest spleciony ze strumieniami świadomości innych ludzi. Z tego powodu pojawia się wspólny, zewnętrzny świat, chociaż w rzeczywistości jest on tylko iluzją."

Ha! Jednakże z mechaniki kwantowej trudno wywnioskować, że strumienie świadomości ludzi są ze sobą splecione czy powiązane.

O wiele bardziej standardowo komentuje mikroświat fizyk Heinza Pagels (The Cosmic Code):
„Buddyzm ze swoim akcentowaniem poglądu, że odrębność umysłu i materii to złudzenie, jest bliższy fizyce klasycznej, newtonowskiej, a nie teorii kwantów [interpretowanej tradycyjnie], w której odrębność obserwatora i obserwowanego jest sprawą zasadniczą".

Zdaje się, że najlepszy jest złoty środek; odrębność obserwatora i obserwowanego jest ewidentna, co nie znaczy, że świat istnieje poza postrzeganiem oraz nie znaczy że przez ludzkich obserwatorów jest "podtrzymywany".
I w sposób doskonale zgodny z powyższym obrazem mechaniki kwantowej jest immaterializm berkeleyowski :)


Ostatnio zmieniony przez Oless dnia Wto 14:37, 02 Mar 2010, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Oless




Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 2135
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 15:02, 02 Mar 2010    Temat postu:

anbo napisał:
Wskazałem na tekst mówiący o stworzeniu człowieka jako istoty cielesnej, a potem tchnięcie w niej życia - wyjaśnić jeszcze raz związek z rozmową o materii, czy nie trzeba?

Nie ma związku z materią (ontologia) w tekstach, które posługują się językiem potocznym, a nie mają na celu rozstrzygania dylematów filozoficznych. Każdy z nas posiada "ciało materialne", ale to tylko zwyczajowy zwrot pomagający nam poruszać się w świecie obserwowanych obiektów. Codziennie mówimy o rzeczach materialnych i co z tego? Na polu filozofii "proch ziemi" nie istniał niezależnie od postrzegania, bo postrzegał go Bóg. Jak można przeciwstawiać amaterializmowi tekst zaczynający sie od słów "Na początku Bóg..." "a Duch Boży" ? ;-P

Więc twoja "niewygodna interpretacja" w ogóle nie jest interpretacją. Jest nieporozumieniem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Oless




Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 2135
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 16:26, 02 Mar 2010    Temat postu:

Jacol napisał:
wujzboj napisał:
Zeilinger nie dyskutuje konsekwencji tego faktu, zwraca po prostu uwagę na to, że "są sytuacje, kiedy błędem jest myśleć, że coś istnieje niezależnie od nas" i że "Tylko od naszej decyzji zależy, którą z wykluczających się cech zmierzymy. I tylko ta cecha się wtedy zrealizuje."
Czy wg Ciebie, Zeilinger wypowiada się jako fizyk, czy już jako filozof?

Jako fizyk. To prosty wniosek z przeprowadzonego eksperymentu ( [link widoczny dla zalogowanych]). Gdyby Zeilinger dyskutował nad konsekwencjami tych wyników zacząły dopiero wkraczać na pole filozofii.

Nie jest tylko tak, jak wyobraża sobie anbo, że "pęd i położenie" cząstki są nieokreślone oraz nieokreślalne (przez nas), ale "gdzieś tam" są zdefiniowane. Cząstki w ogóle nie posiadają własności "pęd i położenie", ponieważ gdyby je posiadały prowadziłoby to sprzeczności w matematycznym modelu teoretycznym. Dlatego elektron nie posiada żadnego położenia, zanim nie zostanie zaobserwowany. Było o tym interesująca dyskusja w wątku Naiwny realizm.

Jacol napisał:
anbo napisał:
Rozumiem ciebie tak, że wedlug ciebie profesor twierdzi, ze aktem pomiaru sprawiamy, że obiekty zyskują położenie w przestrzeni - zgadza się?

Tak go zrozumiałem.

No to dobrze zrozumiałeś.

Jacol napisał:
prof. Anton Zeilinger napisał:
Kiedy odwrócimy wzrok, świat znika?
- Nie chcę sugerować, że nie istnieje zupełnie nic poza naszymi obserwacjami. Sądzę tylko, że są sytuacje, kiedy błędem jest myśleć, że coś istnieje niezależnie od nas.

Być może trzebaby rozpatrywać trzy rodzaje materii:
1. obserwatorów
2. materię ontycznie zależną od obserwatora
3. materię ontycznie nie zależną od obserwatora :think:


I tutaj Jacol zaczyna się interpretacja. Jak sobie śledziłem komentarze do eksperymentu Zeilingera & Zukowskiego & Co. to pojawia się zarzut, że to niby zaprzecza fizyce, która opiera się na aksjomacie, że istnieje "zewnętrzny świat". Ale odrzucenie realizmu (częściowo lub całkowicie) nie przeczy istnieniu świata zewnętrznego wobec nas, czyli tego, którego doświadczamy. Oznacza tylko jego redefinicję.

Eksperymenty sugerują, że pewne zjawiska, całkiem fundamentalne dla fizycznego opisu świata, są sciśle uzależnione od aktu obserwacji, który powoduje ich realizację. W innym miejscu przytoczyłem opinię Wheelera, że eksperymenty kwantowe można zrozumieć, gdy przyjmie się, że świat udziela odpowiedzi na zapytania obserwatora. Niewątpliwie jednak odpowiedź jaką uzyskujemy przejawia się zgodnie z określonymi regułami np. eksperymenty w których wykazano przekroczenie nierówności Bella oznaczają, że badając stan jednego fotonu możemy automatycznie określić stan drugiego (parę fotonów należy więc traktować holistycznie). Nawet więc jeżeli rzeczywistość jest wirtualna, to pozostanie pytanie o "zasady" spójnego działania.

Czy trzeba się tutaj odwoływać do niepojmowalnej i niedostępnej naszemu doświadczeniu " materii ontycznie niezależnej od obserwatora"? Niekoniecznie, wystarczy potraktować rzeczywistość jak system informatyczny, z regułami nie potrzebującymi dalszego wyjaśniania, coś jak prawa natury, które potraktujemy jako czynnik sprawczy i ostateczny.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 10:30, 14 Mar 2010    Temat postu:

wujzboj
Cytat:
Wróć więc do merituum, bracie.

Wracając do meritum, temat brzmi;
Cytat:
błędem jest myśleć, że coś istnieje niezależnie od nas

Zatem wszystko zależne jest od nas więc i ode mnie.
Oznacza to, że wraz ze mną zginie wszystko a przynajmniej jeśli zginą wszyscy ludzie zginie i wszechświat.
Trudno o większą głuptę.
A co za "geniusz" to wykombinował? :("":szacunek:"'


Ostatnio zmieniony przez bol999 dnia Nie 10:31, 14 Mar 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Oless




Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 2135
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:15, 14 Mar 2010    Temat postu:

bol999 napisał:
Oznacza to, że wraz ze mną zginie wszystko a przynajmniej jeśli zginą wszyscy ludzie zginie i wszechświat.
Trudno o większą głuptę.

Toż to i starożytni ganili, że Ziemia jest płaska, bo inaczej ludzie po drugiej stronie globu spadliby w przepaść...
Ziemia kulą? Trudno o większa głupotę...

bol999 napisał:
A co za "geniusz" to wykombinował?

WIELKI MECHANIK KWANTOWY
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:19, 14 Mar 2010    Temat postu:

Oless
Cytat:
WIELKI MECHANIK KWANTOWY

WIELKI jak brzoza głupi jak koza? :(
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22041
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 19:50, 27 Maj 2010    Temat postu:

wuj napisał:
błędem jest myśleć, że coś istnieje niezależnie od nas
bol999 napisał:
Zatem wszystko zależne jest od nas więc i ode mnie.
Oznacza to, że wraz ze mną zginie wszystko a przynajmniej jeśli zginą wszyscy ludzie zginie i wszechświat.

Niezupełnie. Oznacza to, że jeśli zniknie wszelka świadomość, to zniknie wszystko, bo o niczym, co jest "poza świadomością", nie możemy się sensownie wypowiadać, czyli nie mamy na "to" nawet jednego sensownego słowa (nawet słowo "to" tutaj nie pasuje). Już samo pojęcie istnienia jest nieoderwalnie związane ze świadomością.

Nie rozumiesz, o czym mówię, myślisz więc, że to bełkot? To na początek spróbuj zauważyć, że jeśli twoja szanowna osoba zniknie ze świata, to znikną z niego wszystkie twoje odczucia. Czy to jest dla ciebie zrozumiałe?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Użytkownik




Dołączył: 26 Maj 2010
Posty: 47
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 19:57, 27 Maj 2010    Temat postu:

Ale przecie były takie okresy w historii wszechświata kiedy nie było świadomości a wszechświat istniał.

Ostatnio zmieniony przez Użytkownik dnia Czw 19:57, 27 Maj 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 9:50, 28 Maj 2010    Temat postu:

Użytkownik napisał:
Ale przecie były takie okresy w historii wszechświata kiedy nie było świadomości a wszechświat istniał.

A jesteś tego pewny?
A może, jeśli nie byłoby świadomości nie zaistniałoby żadne stworzenie?
Kto ma te informacje i skąd?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Użytkownik




Dołączył: 26 Maj 2010
Posty: 47
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 16:13, 31 Maj 2010    Temat postu:

No jak na ziemi nie było jeszcze istot żywych, to wszechświat istniał czy nie ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 11:21, 01 Cze 2010    Temat postu:

Użytkownik napisał:
No jak na ziemi nie było jeszcze istot żywych, to wszechświat istniał czy nie ?

To trochę skomplikowane.
Bóg stworzył wszystko ale zaczął istnieć podczas exodusu Żydów czyli Żydzi byli wcześniej i stworzyli Boga a Bóg wszechświat.
Coś nie tak?
Pytaj Wuja. To nasz ekspert od takich spraw. :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22041
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 14:08, 26 Cze 2010    Temat postu:

Użytkownik napisał:
No jak na ziemi nie było jeszcze istot żywych, to wszechświat istniał czy nie ?

Nie ma sensu mówienie o "czasie, gdy nie było niczego świadomego". Takie "czasy" są tylko częścią przybliżonego modelu. Temat jest dyskutowany w kilku miejscach na forum. Jeśli cię interesuje, przejrzyj proszę ten artykuł: [link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 14:43, 26 Cze 2010    Temat postu:

wujzboj
Cytat:
Takie "czasy" są tylko częścią przybliżonego modelu.

Takie czasy, że nie ma czasu na te modele a "modeli" dość różnych na tym forum.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauka a światopogląd Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 4 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin