Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Inwazja Rosji na Ukrainę - jaki w tym sens?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 10, 11, 12
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauki społeczne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 3404
Przeczytał: 75 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 13:51, 27 Sie 2022    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Gdy jeszcze za PRL-u byłem w wojsku, to

Misiek w wojsku... Nie umiem sobie tego wyobrazić.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 25961
Przeczytał: 84 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 14:54, 27 Sie 2022    Temat postu:

Z tego co czytam, to taktyką medialną rządu Rosji jest szczególna metoda walki z informacjami o niepowodzeniach ich operacji wojskowej. Można by ja opisać sformułowaniem: ktoś nam coś wytyka? - Zastosujmy jeszcze więcej kłamstwa!

Kłamstwo jako standardowa procedura... Czy może być skuteczne?...
Problem w tym, że w pewnym momencie odbiorcy zaczynają się orientować, że jest to właśnie standardowa procedura. Wtedy już możliwość poinformowania społeczeństwa przez władze, która by była skuteczna w tym sensie, że ludzie w nią uwierzą, spada dramatycznie. Skoro się wszyscy już tak zupełnie do kłamstw przyzwyczają, uznawać zaczną je za oczywistość, co do której nikt już się nie dziwi, nie pyta (a pytać wręcz nie wolno, więc tym bardziej pytań nie będzie), to możliwości oddziaływania na społeczeństwo w trybie innym niż schizofreniczny zanikną. Jak wtedy coś w ogóle społeczeństwu powiedzieć?.. :shock:
Tzn. oczywiście MÓWIĆ można. I może nawet większość społeczeństwa, świetnie wyćwiczona w udawaniu, że w to wierzy, zareaguje zewnętrznie tak, jakby sobie kłamca oczekiwał. Tyle, że i tak będzie wiadomo, że to jest pozór, że to jest zewnętrzna iluzoryczna warstwa - tak po stronie informacji od władzy będzie to pozór, jak też i od strony reakcji społecznej w odpowiedzi na te informacje - też to będzie pozór. Jak długo można grać w taką grę?...
Kto w niej bardziej cierpi, bardziej przegrywa?...
Społeczeństwo cierpi na pewno. Ale też i większość z jego członków dawno pogodziła się z tym, że nie ma nic do gadania, że jedyne co ma sens, to taktyka uników.
Z punktu widzenia władzy jest o tyle gorzej, że to ona ma ambicje, plany, cele. To jej bardziej przydałaby się wiedza o tym świecie, na który władza chce wpływać. Zatem ostatecznie to tej władzy bardziej zaszkodzi sytuacja, gdy wszyscy się już przyzwyczaili, że w tej grze nic nie jest naprawdę, że udawanie jest jej istotą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 25961
Przeczytał: 84 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 11:36, 08 Wrz 2022    Temat postu:

Rozmawiałem niedawno z pewnym Ukraińcem, który twierdzi, iż przyczyną ataku wojsk Putina na Ukrainę jest to, że Zachód nie reagował (wystarczająco) na wcześniejsze agresje Putina - czy to w Gruzji, czy w Czeczenii, czy potem na Krymie i w Donbasie. To miało utwierdzić Putina w przekonaniu, że kolejny krok, jakim jest atak na całą Ukrainę, też Zachód potraktuje "pragmatycznie", czyli będzie protestował, ale nic aktywnie nie zrobi. I kto wie, czy ten Ukrainiec nie ma sporo racji, choć nie mam przekonania, czy ma całą rację.
Wydaje się, że gdyby nie zdecydowana i heroiczna postawa Ukraińców, to rzeczywiście mogłoby być tak, że reakcja Zachodu byłaby "pragmatyczna". W końcu nikt nie chce ogólnego zniszczenia nuklearnego...
Ale opór Ukrainy pokazał kilka rzeczy, które zmieniły mentalną układankę, wpłynęły sprawczo na decyzje przywódców.
1. Po pierwsze okazało się, że tym razem "operacja wojskowa" nie jest jakimś tam rozstrzyganiem problemu lokalnych watażków islamskich (jak w Czeczenii), obroną jednej ze zwaśnionych stron (Abchazi przeciw Gruzinom przy tej interwencji w Gruzji), albo tez opowiedzeniem się po stronie uciskanej (?...) mniejszości rosyjskiej na wschodnich rubieżach Ukrainy. Opór Ukraińców pokazał, że ci NIE CHCĄ ROSJI U SIEBIE. Po prostu nie chcą ani ruskiego miru, ani jakichkolwiek form zwierzchności rosyjskiej nad ich państwowością, społeczeństwem. Do tej pory to nie bardzo było wiadomo!
Putin mógł w jakimś sensie od strony moralnej bronić swoich wcześniejszych interwencji zbrojnych. Były bowiem jakieś tam argumenty po jego stronie, a te argumenty można było uznawać. W przypadku ostatniej agresji na Ukrainę Putin stał się tym JAWNYM ZŁYM, nie może trochę zbyt arbitralnym sędzią w narodowych sporach, nie robiącym porządek na terytorium, na którym może kiedyś mogłyby powstać bazy islamistów (jak w Czeczenii), ale teraz mamy po prostu zbrodniczą agresję na naród, który ABSOLUTNIE SOBIE NIE ŻYCZY bycia pod zwierzchnictwem Rosji, Putina, czy kogokolwiek stamtąd... Putin teraz nie ma żadnych sensownych argumentów moralnych po swojej stronie.
2. Wyszło w pełni na jaw, że Putin jest tyranem, który nie tylko czyni zło poprzez wojnę, ale też stłamsił te słabe formy wolności, jakie jeszcze były we własnym kraju. Mamy powrót do terroru podobnego jak za czasów ZSRR.
3. Wtedy też poważnie zaczęto traktować (na Zachodzie) te deklaracje Putina o tym, jak to utrata imperium przez ZSRR była "największą tragedią", zaczęto przecierać ze zdumieniem oczy, że...
ten człowiek NAPRAWDĘ TAK MYŚLI!
Bo podejrzewam, że dla jako tako nowocześnie i racjonalnie myślących przywódców i myślicieli świata Zachodu, idea tworzenia znowu imperiów była na tyle zdyskredytowana, na tyle uznana za absurdalną, iż nie bardzo dowierzano temu, iż jakikolwiek przywódca przy zdrowych zmysłach miałby tę ideę wyznawać, wierzyć w nią. Raczej stawiano na to, że to "taka retoryka na użytek wewnętrzny", że niemożliwe przecież jest, aby normalny człowiek myślał w ten sposób. A tu się okazuje, że jednak Putin całkiem szczerze tak właśnie myśli. I jeszcze upiera się przy tym pomimo wszystko!
Uważam, że to spowodowało, iż wielu analitykom spadły klapki z oczu, to zmieniło zupełnie ich punkt widzenia. Putin przestał być po prostu "cynicznym politykiem", który dla utrzymania władzy sieje w narodzie taką legendę o wielkości Rosji, ale przecież sam dobrze miałby rozumieć, że te bajdy o wielkości narodowej to jest narracja dla głupców. Okazało się, że on w tej bajdy szczerze wierzy! Czyli okazało się właściwie, że mamy do czynienia z osobą w pewnym sensie pozbawioną rozumu!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 25961
Przeczytał: 84 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 17:14, 08 Wrz 2022    Temat postu:

Uważam, że jest coś przełomowego w tej wojnie Rosji z Ukrainą - to wsparcie większości świata dla strony atakowanej. Oczywiście jest to wsparcie czasem większe, czasem mniejsze, niekiedy podszyte liczeniem na jakieś profity, niekiedy nieszczere. Jednak mamy tu pewien łączący element: pokazanie, ze nie lubimy agresorów - imperialistów!
Różne państwa, firmy, osoby prywatne to właśnie swoim wsparciem Ukrainy chcą w znacznym stopniu zakomunikować: wojnie zaborczej mówimy nasze NIE! Chcesz wojować, grabić? - To cię nie lubimy, to jesteśmy przeciw tobie!
I to w jakimś stopniu jest czymś pozytywnym w rozwoju ludzkości.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 25961
Przeczytał: 84 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 12:02, 11 Wrz 2022    Temat postu:

O Rosji współczesnej...
Wygląda na to, że jest to w dużym stopniu kraj w stanie rozkładu.
Jak zarządzać krajem, w którym prawie nikt nikomu nie ufa?...
Jeśli wszyscy znaczący uczestnicy tego układu jakim jest państwo, mają pełną świadomość, iż żadna przekazywana informacja nie odpowiada wprost temu, jak jest, stanowiąc raczej wyraz woli informującego, jak on pragnie aby sobie ludzie myśleli, jeśli wszyscy na górze manipulują tymi, co na dole, a ci co na dole też manipulują tymi co są na górze, aby zostać ukaranymi za "niewłaściwą" wiadomość, to jak tu w ogóle można ustalić stan faktyczny?...
A nie znając stanu faktycznego, jak wytyczać cele, jak podejmować decyzje?... :think:


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Nie 12:03, 11 Wrz 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 3404
Przeczytał: 75 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 17:07, 27 Paź 2022    Temat postu:

Jeszcze niedawno pisałem, żeby dla zrównoważenia obowiązku wojskowego nakładanego na mężczyzn, nałożyć na kobiety obowiązek rodzenia dzieci. Aż tu dzisiaj:

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
O.K.




Dołączył: 05 Maj 2012
Posty: 2183
Przeczytał: 82 tematy


PostWysłany: Czw 18:55, 27 Paź 2022    Temat postu:

MaluśnaOwieczka napisał:
Jeszcze niedawno pisałem, żeby dla zrównoważenia obowiązku wojskowego nakładanego na mężczyzn, nałożyć na kobiety obowiązek rodzenia dzieci. Aż tu dzisiaj:

[link widoczny dla zalogowanych]


To mnie nie dziwi, bo to są Chiny, zwłaszcza Ludowe. I biurokratyczne sterowanie wszystkim.

Jeszcze niedawno obowiązywała tam polityka jednego dziecka i często były przymusowe aborcje i sterylizacje. A teraz -gdy władza ludowa uznała, ze problem idzie w drugą stronę -nie zdziwiłbym się gdyby zaczęli kiedyś przymusową inseminację czy inne podobne praktyki, by zrównoważyć spadek dzietności. Jak będzie i czy będzie to skuteczne, zobaczymy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 25961
Przeczytał: 84 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 19:02, 27 Paź 2022    Temat postu:

Dla mnie ta wojna Rosji z Ukrainą jest wyrazistym dowodem na to, jak wielkie znaczenie ma aspekt wiary. Z tego przynajmniej, co podają analitycy, cała owa wojna, czyli śmierć tysięcy ludzi, zniszczenia, kalectwo, krzywda ludzka właściwie wzięła się z...
WIARY JEDNEGO CZŁOWIEKA - władcy Rosji Putina.
Putin wierzy (a przynajmniej tak wskazywałyby liczne jego deklaracje), że powołaniem Rosji jest panować nad sąsiednimi narodami. Putin za błąd uznał rozpad ZSRR i pozbawienie się w ten sposób władzy nad byłymi republikami. W końcu też wierzy on, że Ukraina nie ma prawa do własnej narodowości, bo przecież Ukraińcy, to tylko tacy "Rosjanie, którym zamieszano w głowach, że mają być osobnym narodem". Putin też wierzy, że jakąś formą należności, powołaniem Rosji jest panowanie nad mniejszymi narodami, w tym Ukraińcami (którzy nawet pełnoprawnym narodem wg niego nie są). Wierząc w to wszystko, Putin zdaje się być "logiczny" w swoich dalszych działaniach, które polegają na obronie "przynależnego stanu posiadania" dla niego, władcy Rosji, czyli zdominowaniu tych ludzi z Ukrainy, którzy w wyniku demokratycznych wyborów wybrali sobie władze, nie pragnące, nie uznające moskiewskiego zwierzchnictwa. Putin wierzy, że to jest niewłaściwy stan rzeczy, bo tym właściwym jest Rosja, która rządzi na terenach Ukrainy. Tak wierzy, takie ma przekonanie, a dalej konsekwentnie według tego przekonania działa.
Z drugiej strony większość Ukraińców wierzy, że Ukraina powinna być wolna od zwierzchnictwa Moskwy. W związku z tym Ukraińcy bronią niepodległości swojego państwa.
Gdyby owi ludzie tych wiar w swojej głowie nie mieli, to nie byłoby wojny, nie byłoby tych zabitych i skrzywdzonych. W szczególności gdyby Putin uwierzył, że każdy naród, każda grupa ludzi ma prawo sama stanowić o sobie, a nie poddawać się presji, władzy kogoś, kto sobie inaczej wyobraża ich życie, to by nie zadecydował o ataku jego wojsk na Ukrainę.

I niech tu ktoś powie, że ludzka wiara jest nieistotną sprawą... :nie:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
blackSwan




Dołączył: 25 Maj 2014
Posty: 1391
Przeczytał: 31 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 16:46, 13 Lis 2022    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
I niech tu ktoś powie, że ludzka wiara jest nieistotną sprawą... :nie:

Jest to istotna sprawa, tym bardziej jak widać, prowadzi do konfliktów. Dopóki ludzie nie porzucą wiary, nie będzie pokoju.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 25961
Przeczytał: 84 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 17:08, 13 Lis 2022    Temat postu:

blackSwan napisał:
Michał Dyszyński napisał:
I niech tu ktoś powie, że ludzka wiara jest nieistotną sprawą... :nie:

Jest to istotna sprawa, tym bardziej jak widać, prowadzi do konfliktów. Dopóki ludzie nie porzucą wiary, nie będzie pokoju.

W to, że warto żyć w spokoju, też należałoby uwierzyć... :)
Wiara nie jest z natury ani dobra, ani zła. Jest taka, jaką uczyni ją człowiek. Jeden wierzy w to, że warto jest opracowywać leki na choroby trapiące ludzkość, naprawiać zniszczenia i krzywdy, a inny wierzy w to, że warto jest być mordercą.
To jest bardziej skomplikowane, niż tylko poprzez proste skupienie się na jednej stronie medalu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
blackSwan




Dołączył: 25 Maj 2014
Posty: 1391
Przeczytał: 31 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 17:24, 13 Lis 2022    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
blackSwan napisał:
Michał Dyszyński napisał:
I niech tu ktoś powie, że ludzka wiara jest nieistotną sprawą... :nie:

Jest to istotna sprawa, tym bardziej jak widać, prowadzi do konfliktów. Dopóki ludzie nie porzucą wiary, nie będzie pokoju.

W to, że warto żyć w spokoju, też należałoby uwierzyć... :)
Wiara nie jest z natury ani dobra, ani zła. Jest taka, jaką uczyni ją człowiek. Jeden wierzy w to, że warto jest opracowywać leki na choroby trapiące ludzkość, naprawiać zniszczenia i krzywdy, a inny wierzy w to, że warto jest być mordercą.
To jest bardziej skomplikowane, niż tylko poprzez proste skupienie się na jednej stronie medalu.

Ale nie koniecznie jest to przykład wiary, powiedziałbym, że to ludziom wyszło z doświadczenia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 25961
Przeczytał: 84 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:18, 13 Lis 2022    Temat postu:

blackSwan napisał:
Michał Dyszyński napisał:
blackSwan napisał:
Michał Dyszyński napisał:
I niech tu ktoś powie, że ludzka wiara jest nieistotną sprawą... :nie:

Jest to istotna sprawa, tym bardziej jak widać, prowadzi do konfliktów. Dopóki ludzie nie porzucą wiary, nie będzie pokoju.

W to, że warto żyć w spokoju, też należałoby uwierzyć... :)
Wiara nie jest z natury ani dobra, ani zła. Jest taka, jaką uczyni ją człowiek. Jeden wierzy w to, że warto jest opracowywać leki na choroby trapiące ludzkość, naprawiać zniszczenia i krzywdy, a inny wierzy w to, że warto jest być mordercą.
To jest bardziej skomplikowane, niż tylko poprzez proste skupienie się na jednej stronie medalu.

Ale nie koniecznie jest to przykład wiary, powiedziałbym, że to ludziom wyszło z doświadczenia.

Doświadczenie też jest interpretowane wiarami, które mamy. To samo zdarzenie, czyli niejako to samo doświadczenie zewnętrzne jak na przykład posiadanie despotycznego rodzica, jednych skłania do powtarzania tych postaw na własnych dzieciach, a innych do czasem wręcz skrajnie prezentowanych postaw odwrotnych. Doświadczenie niepowodzenia w jakimś zadaniu, jednych skłania do porzucenia zadania na zawsze, podczas gdy u innych wzmaga tylko chęć podjęcia wyzwania z jeszcze większą determinacją. Wszystko zależnie od tego, w co w głębi swojego serca wierzymy - czy wierzymy w siebie, swoje szczęście, w szanse powodzenia ogólnie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 25961
Przeczytał: 84 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 0:29, 31 Gru 2022    Temat postu:

Dlaczego tak wielu Rosjan zaufało paranoikowi - Putinowi?
Uwiódł on ich, podobnie jak wcześniej Hitler Niemców, mrzonkami o narodowej wielkości i dominacji. Przeciętny Rosjanin, jakby sobie tak zrobił uczciwy bilans realnych korzyści z tego, że Rosja zajmie jakieś tam tereny na Ukrainie, musiałby w końcu przyznać, że nie zyskuje na tym nic. Właściwie to na tym straci. A jeszcze więcej straci, gdyby swoją kalkulację zrobił porównując ten stan, co by miał po (nawet udanej) inwazji, z tym jak by mu się żyło w kraju, w którym wprowadzono by standardy cywilizowanego świata, czyli: walczono by z korupcją i niesprawiedliwością, zadbano by ekologię, służbę zdrowia; gdyby ekonomia funkcjonowała w ramach prawdziwego wolnego rynku, a nie pół na pół z układami mafijnymi i arogancją władzy.
Ale ten mój "przeciętny Rosjanin" takiego bilansu zysków i strat sobie nie zrobi. Z wielu powodów tego nie zrobi. Przede wszystkim dlatego, że nie ma podstaw mentalnych ku temu. Nie ma zdolności porównania czegoś o czym nie ma zielonego pojęcia. Przeciętny Rosjanin nie wie, jak funkcjonuje zachodnia gospodarka, jak się żyje na Zachodzie ludziom, a o gospodarce własnego kraju też raczej myśli w kategoriach mitycznych, niż realnych. Taki przeciętny Rosjanin wierzy w mity, które mu wciska do głowy propaganda. On nie wie co traci na tym, że jego kraj zaangażował się w zbrodniczą wojnę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauki społeczne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 10, 11, 12
Strona 12 z 12

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin