Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Dowód na determinizm świata
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 15, 16, 17, 18, 19, 20  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 22:48, 28 Paź 2009    Temat postu:

idiota napisał:
Cytat:
"przeszłość" nie jest teraźniejsza.

też mi odkrycie...
potrzebowałeś na to tylu stron?

Potrzebowałem, bo Wuj Zbój twierdzi, że "przeszłość" jest częścią teraźniejszości.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:50, 28 Paź 2009    Temat postu:

Bowiem jest.

konrado5 napisał:
przeszłość jest obecna w teraźniejszości tylko i wyłącznie w tym sensie, że np. na forum istnieje post, który kiedyś napisałem i że pamiętam coś co się kiedyś wydarzyło.

Skąd ta teza? I w jakim sensie istnieje teraźniejszość?

konrado5 napisał:
Przecież nie doznaję równocześnie "jeszcze niezmienionych doznań" i "już zmienionych doznań". Zatem nie doznaję żadnej zmiany,

Własnym okiem widziałeś, że doznajesz zmiany. Zaczynaj więc rozumowanie od faktów, a nie od fantazji. Zaczynając je od fantazji, dojdziesz zapewne do paradoksów - ale z nich nic wynikać nie będzie, tylko co najwyżej tyle, że trudniej ci będzie zrozumieć fakty.


Ostatnio zmieniony przez wujzboj dnia Śro 22:53, 28 Paź 2009, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 21:35, 01 Lis 2009    Temat postu:

wujzboj napisał:
Bowiem jest.

konrado5 napisał:
przeszłość jest obecna w teraźniejszości tylko i wyłącznie w tym sensie, że np. na forum istnieje post, który kiedyś napisałem i że pamiętam coś co się kiedyś wydarzyło.

Skąd ta teza? I w jakim sensie istnieje teraźniejszość?

Ta teza wynika z tego jak zrozumiałem twoje przekonania. Masz inne przekonania? Proszę wyjaśnij czy tak jest i dlaczego. A teraźniejszość (teraźniejsze przeżycia) istnieje w sensie bezpośrednim, mam ją do dyspozycji.
wujzboj napisał:
konrado5 napisał:
Przecież nie doznaję równocześnie "jeszcze niezmienionych doznań" i "już zmienionych doznań". Zatem nie doznaję żadnej zmiany,

Własnym okiem widziałeś, że doznajesz zmiany. Zaczynaj więc rozumowanie od faktów, a nie od fantazji. Zaczynając je od fantazji, dojdziesz zapewne do paradoksów - ale z nich nic wynikać nie będzie, tylko co najwyżej tyle, że trudniej ci będzie zrozumieć fakty.

Niezależnie od tego czy doznaję zmiany czy nie faktem jest, że nie doznaję równocześnie "jeszcze niezmienionych doznań" i "już zmienionych doznań". Przed zmianą doznaję tylko i wyłącznie "jeszcze niezmienionych doznań" (dlatego tylko i wyłącznie pojęcie "jeszcze niezmienionych doznań" mogę zrozumieć), a gdy nastąpi zmiana będę doznawał tylko i wyłącznie "już zmienionych doznań" (dlatego tylko i wyłącznie będę mógł zrozumieć tamte doznania). Zatem nie rozumiem pojęć "czegoś czego jeszcze nie doznałem, ale w przyszłości doznam", "czegoś co teraz nie doznaję, ale kiedyś doznałem", "przeszłość", "przyszłość", "zmiana". Poza tym nie dostałem komentarza na temat tego co napisałem o najszybszych zmianach.


Ostatnio zmieniony przez konrado5 dnia Nie 21:48, 01 Lis 2009, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 0:29, 06 Lis 2009    Temat postu:

konrado5 napisał:
przeszłość jest obecna w teraźniejszości tylko i wyłącznie w tym sensie, że np. na forum istnieje post, który kiedyś napisałem i że pamiętam coś co się kiedyś wydarzyło.
wuj napisał:
Skąd ta teza?
konrado5 napisał:
Ta teza wynika z tego jak zrozumiałem twoje przekonania.

W jaki sposób wynika? Jeśli to napiszesz, będzie mi łatwiej zorientować się, co z tych przekonań zrozumiałeś nie tak. ALbo, co ja rozumiem nie tak w twoich komentarzach.

konrado5 napisał:
teraźniejszość (teraźniejsze przeżycia) istnieje w sensie bezpośrednim, mam ją do dyspozycji.

Masz ją do dyspozycji - czyli konkretnie do czego? Chodzi ci o to, że TYLKO TERAZ doznajesz? Czy o to, że TYLKO TERAZ możesz wybierać?

konrado5 napisał:
Niezależnie od tego czy doznaję zmiany czy nie faktem jest, że nie doznaję równocześnie "jeszcze niezmienionych doznań" i "już zmienionych doznań".

To nie ma znaczenia. Bowiem skoro wiesz, co znaczy zmiana i co znaczy doznanie, możesz zrozumieć, co znaczy "zmienione doznanie". Na takiej samej zasadzie, na jakiej wiedząc, co znaczy niebieski i co znaczy słoń, możesz wiedzieć, co znaczy niebieski słoń.

konrado5 napisał:
Można potraktować jako jedno doznanie "ogół tych doznań, które doznajesz" i wtedy możesz uznać za zmianę tego doznania "zniknięcie jednego z tych doznań" i powiedzieć, że to jest akurat najmniejsza jednostka postrzeganego czasu.

Nie wiem, czy taka "najmniejsza jednostka" istnieje. To znaczy, nie widzę sposobu na to, by ją wyznaczyć. Teoretycznie, jest to zapewne czas niezbędny na ustalenie się jakichś tam potencjałów elektrochemicznych w mózgu. Ale rzecz wydaje mi się zbyt ulotna, aby dała się ująć w ramy definicji na tyle ścisłej, że mogłaby być ona przedmiotem pomiaru.


Ostatnio zmieniony przez wujzboj dnia Pią 0:30, 06 Lis 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 11:05, 06 Lis 2009    Temat postu:

wujzboj napisał:
konrado5 napisał:
przeszłość jest obecna w teraźniejszości tylko i wyłącznie w tym sensie, że np. na forum istnieje post, który kiedyś napisałem i że pamiętam coś co się kiedyś wydarzyło.
wuj napisał:
Skąd ta teza?
konrado5 napisał:
Ta teza wynika z tego jak zrozumiałem twoje przekonania.

W jaki sposób wynika? Jeśli to napiszesz, będzie mi łatwiej zorientować się, co z tych przekonań zrozumiałeś nie tak. ALbo, co ja rozumiem nie tak w twoich komentarzach.

Domyśliłem, że o to co zacytowałeś ci chodzi, gdy napisałeś, że przeszłość jest częścią teraźniejszości. Wyjaśnij więc co masz na myśli? Bo przecież jak coś się wydarzyło kiedyś, to nie wydarza się teraz. Zatem w jakim sensie przeszłość jest w teraźniejszości?
wujzboj napisał:
konrado5 napisał:
teraźniejszość (teraźniejsze przeżycia) istnieje w sensie bezpośrednim, mam ją do dyspozycji.

Masz ją do dyspozycji - czyli konkretnie do czego? Chodzi ci o to, że TYLKO TERAZ doznajesz?

Zgadza się.
wujzboj napisał:
Czy o to, że TYLKO TERAZ możesz wybierać?

To znaczy?
wujzboj napisał:
Bowiem skoro wiesz, co znaczy zmiana

Nie wiem co znaczy zmiana, bo nie doznaję równocześnie "jeszcze niezmienionych doznań" i "już niezmienionych doznań". Skoro w tym momencie doznaję tylko i wyłącznie "jeszcze niezmienionych doznań", to potrafię zrozumieć tylko i wyłącznie pojęcia oznaczające "jeszcze niezmienione doznania". A pojęcie zmiany nie oznacza tych doznań, bo w tych doznaniach nie ma żadnej zmiany, skoro są częścią niepodzielnej chwili. Zmiana oznacza to, że "to co jest teraz nie będzie w przyszłości", a nie mam dostępu do "przyszłości" ani "przeszłości".
wujzboj napisał:
konrado5 napisał:
Można potraktować jako jedno doznanie "ogół tych doznań, które doznajesz" i wtedy możesz uznać za zmianę tego doznania "zniknięcie jednego z tych doznań" i powiedzieć, że to jest akurat najmniejsza jednostka postrzeganego czasu.

Nie wiem, czy taka "najmniejsza jednostka" istnieje. To znaczy, nie widzę sposobu na to, by ją wyznaczyć. Teoretycznie, jest to zapewne czas niezbędny na ustalenie się jakichś tam potencjałów elektrochemicznych w mózgu. Ale rzecz wydaje mi się zbyt ulotna, aby dała się ująć w ramy definicji na tyle ścisłej, że mogłaby być ona przedmiotem pomiaru.

No to może nie "najmniejsza jednostka", ale niepodzielna chwila. Czy wykazałem, że istnieje niepodzielna chwila czy czegoś w moim dowodzie brakuje?


Ostatnio zmieniony przez konrado5 dnia Pią 11:44, 06 Lis 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 23:37, 06 Lis 2009    Temat postu:

konrado5 napisał:
przecież jak coś się wydarzyło kiedyś, to nie wydarza się teraz. Zatem w jakim sensie przeszłość jest w teraźniejszości?

Co znaczy, że "coś się wydarza"?

"Coś się wydarza" jest relacją pomiędzy świadomościami (przyjmujemy polipsyzm). Świadomość każdej osoby znajduje się w teraźniejszości pewnym stanie, skorelowanym w jakimś stopniu ze stanami świadomości innych osób. Kiedy aktualna teraźniejszość "odpływa" w przeszłość, a w aktualną teraźniejszość "wpływa" to, co przed chwilą było jeszcze przyszłością, stany świadomości po prostu "rozdymają się" - przybywa im nowych aspektów. To, co było, nie znika, lecz jest wciąż obecne wśród nas. Nie oznacza to, że wspomnienia muszą być jasne i nieomylne - w ramach polipsyzmu jest to szczególnie proste do zrozumienia, bowiem świadomości jest ogromna ilość i świat jest korelatem stanów jednostkowych, a nie twoim stanem jednostkowym.

wuj napisał:
Chodzi ci o to, że TYLKO TERAZ doznajesz?
konrado5 napisał:
Zgadza się.

I bardzo dobrze. Bowiem cała przeszłość jest w zasadzie dokładnie tak samo potencjalnie dostępna doznaniom, jak i teraźniejszość. To, co "uciekło", jest niewidoczne jedynie dlatego, że schowało się: stan świadomości jest dynamiczny i idąc we wspomnienia, jesteś wciąż znoszony z zamierzonego kursu przez burzę powodowaną istnieniem niezliczonej ilości świadomości wpływających na stan tego, co się w twojej świadomości dzieje. W efekcie płyniesz z "na fali teraźniejszości", dominuje w twoich doznaniach to, co wydarza się u ciebie nowego. Reszta jest tylko echem tym słabszym, im od wydarzenia bardziej odległego w czasie pochodzi i im rzadziej powracasz do tego wydarzenia w swoich wspomnieniach.

wuj napisał:
Bowiem skoro wiesz, co znaczy zmiana
konrado5 napisał:
Nie wiem co znaczy zmiana, bo nie doznaję równocześnie "jeszcze niezmienionych doznań" i "już niezmienionych doznań".

To nie ma znaczenia. Znaczenie zmiany znasz z doświadczenia - to ustaliliśmy (czy mam znów wkleić ten rysunek?) i nie zmieniajmy faktów. Doświadczenie pokazuje, że twoje rozumowanie idzie w błędnym kierunku: nie musisz doznawać równocześnie "jeszcze niezmienionych doznań" i "już niezmienionych doznań", ponieważ masz zmysł "różniczkowania po czasie" - zmysł odczuwania ruchu.

wuj napisał:
Nie wiem, czy taka "najmniejsza jednostka" istnieje. To znaczy, nie widzę sposobu na to, by ją wyznaczyć. Teoretycznie, jest to zapewne czas niezbędny na ustalenie się jakichś tam potencjałów elektrochemicznych w mózgu. Ale rzecz wydaje mi się zbyt ulotna, aby dała się ująć w ramy definicji na tyle ścisłej, że mogłaby być ona przedmiotem pomiaru.
konrado5 napisał:
No to może nie "najmniejsza jednostka", ale niepodzielna chwila. Czy wykazałem, że istnieje niepodzielna chwila czy czegoś w moim dowodzie brakuje?

Przede wszystkim brakuje związku pomiędzy czasem występującym w modelach fizycznych (np. gdy mówimy o ustalaniu się potencjałów w mózgu) i czasem będącym parametrem, który numeruje doznania. Jeśli chodzi o ten drugi parametr, to w ogóle nie wiadomo, w jakich jednostkach go mierzyć. Upływ czasu subiektywnego jest nieregularny; zauważ, ile trwa kwadrans oczekiwania na egzaminatora i ile trwa "ten sam" kwadrans spędzony w miłym towarzystwie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 0:03, 07 Lis 2009    Temat postu:

wujzboj napisał:
To, co było, nie znika, lecz jest wciąż obecne wśród nas.

Skoro występują zmiany, to dlaczego mówisz, że stan przed zmianą jest wciąż obecny? Przecież już odszedł w "przeszłość".
wujzboj napisał:
wuj napisał:
Bowiem skoro wiesz, co znaczy zmiana
konrado5 napisał:
Nie wiem co znaczy zmiana, bo nie doznaję równocześnie "jeszcze niezmienionych doznań" i "już niezmienionych doznań".

To nie ma znaczenia. Znaczenie zmiany znasz z doświadczenia - to ustaliliśmy (czy mam znów wkleić ten rysunek?) i nie zmieniajmy faktów. Doświadczenie pokazuje, że twoje rozumowanie idzie w błędnym kierunku: nie musisz doznawać równocześnie "jeszcze niezmienionych doznań" i "już niezmienionych doznań", ponieważ masz zmysł "różniczkowania po czasie" - zmysł odczuwania ruchu.

Istnieją najkrócej trwające doznania (najszybciej zmieniające się). Przed zmianą tego najkrótszego doznania doznaję tylko i wyłącznie tego co jest przed jego zmianą (tylko i wyłącznie to mam do dyspozycji). W tym doznaniu nie ma żadnych zmian (nic się w nim nie zmienia). Zatem nie rozumiem pojęć "zmiana", "przeszłość", "przyszłość".
wujzboj napisał:
Przede wszystkim brakuje związku pomiędzy czasem występującym w modelach fizycznych (np. gdy mówimy o ustalaniu się potencjałów w mózgu) i czasem będącym parametrem, który numeruje doznania.

Chodzi o ten drugi parametr.
wujzboj napisał:
Jeśli chodzi o ten drugi parametr, to w ogóle nie wiadomo, w jakich jednostkach go mierzyć. Upływ czasu subiektywnego jest nieregularny; zauważ, ile trwa kwadrans oczekiwania na egzaminatora i ile trwa "ten sam" kwadrans spędzony w miłym towarzystwie.

Ale to nie ma znaczenia. Ważne jest to, że istnieją najszybsze zmiany, a co za tym idzie najkrócej trwające doznania, w czasie których nic się nie zmienia (najkrócej doznawana chwila).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 13:55, 10 Lis 2009    Temat postu:

konrado5 napisał:
Skoro występują zmiany, to dlaczego mówisz, że stan przed zmianą jest wciąż obecny? Przecież już odszedł w "przeszłość".

Jest obecny, bo stanowi część aktualnej rzeczywistości.

konrado5 napisał:
Istnieją najkrócej trwające doznania (najszybciej zmieniające się). Przed zmianą tego najkrótszego doznania doznaję tylko i wyłącznie tego co jest przed jego zmianą (tylko i wyłącznie to mam do dyspozycji). W tym doznaniu nie ma żadnych zmian (nic się w nim nie zmienia).

Nieprawda. Istnieje doznanie zmiany. Ergo, każde rozumowanie przyjmujące tylko statyczność jest albo błędne (zbyt uproszczone, pomijające istotne elementy obsrewacji), albo zakłada z góry, że doznanie zmiany jest złudzeniem.

wuj napisał:
Przede wszystkim brakuje związku pomiędzy czasem występującym w modelach fizycznych (np. gdy mówimy o ustalaniu się potencjałów w mózgu) i czasem będącym parametrem, który numeruje doznania.
konrado5 napisał:
Chodzi o ten drugi parametr.

OK. A teraz: patrz wyżej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 20:52, 10 Lis 2009    Temat postu:

wujzboj napisał:
konrado5 napisał:
Skoro występują zmiany, to dlaczego mówisz, że stan przed zmianą jest wciąż obecny? Przecież już odszedł w "przeszłość".

Jest obecny, bo stanowi część aktualnej rzeczywistości.

To co było już nie jest, zatem nie stanowi części aktualnej rzeczywistości. Jeżeli rok temu padał deszcz, to nie jest częścią aktualnej rzeczywistości zeszłoroczne padanie deszczu, co najwyżej są obecne SKUTKI zeszłorocznego padania deszczu.
wujzboj napisał:
konrado5 napisał:
Istnieją najkrócej trwające doznania (najszybciej zmieniające się). Przed zmianą tego najkrótszego doznania doznaję tylko i wyłącznie tego co jest przed jego zmianą (tylko i wyłącznie to mam do dyspozycji). W tym doznaniu nie ma żadnych zmian (nic się w nim nie zmienia).

Nieprawda. Istnieje doznanie zmiany. Ergo, każde rozumowanie przyjmujące tylko statyczność jest albo błędne (zbyt uproszczone, pomijające istotne elementy obsrewacji), albo zakłada z góry, że doznanie zmiany jest złudzeniem.

Są dwie możliwości: albo to doznanie zmiany się zmienia albo się nie zmienia. Jeżeli się zmienia, to przed jego zmianą doznaję tylko i wyłącznie jeszcze niezmienionego doznania zmiany, a po jego zmianie doznaję tylko i wyłącznie już zmienionego doznania zmiany. Jeżeli doznanie zmiany się nie zmienia, to jest ono statyczne, zatem nie możemy zrozumieć czym jest zmiana. Poza tym skoro istnieją najkrócej trwające doznania (najszybciej zmieniające się), to przed zmianą tego najkrótszego doznania doznaję tylko i wyłącznie tego co jest przed jego zmianą. Rozumiem tylko i wyłącznie jeszcze niezmienione (i już zmienione) doznania aktualne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:15, 10 Lis 2009    Temat postu:

Ależ chyba powiedziałem, co znaczy, że przeszłość jest częścią teraźniejszości.

Co do doznania zmiany: konstruujesz werbalne paradoksy. Spójrz na to tak: czy doznanie niebieskiego jest niebieskie? Nie. Skoro więc doznanie niebieskiego nie musi być niebieskie, to czemu doznanie zmiany miałoby być zmienne?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 22:30, 10 Lis 2009    Temat postu:

wujzboj napisał:
Ależ chyba powiedziałem, co znaczy, że przeszłość jest częścią teraźniejszości.

Ale ja nie rozumiem co masz na myśli mówiąc, że przeszłość jest częścią teraźniejszości. Skoro nie to, że częścią teraźniejszości jest SKUTEK tego co kiedyś się wydarzyło, to co masz na myśli?
wujzboj napisał:
]Co do doznania zmiany: konstruujesz werbalne paradoksy. Spójrz na to tak: czy doznanie niebieskiego jest niebieskie? Nie.

Doznanie niebieskiego jest niebieskie.
wujzboj napisał:
Skoro więc doznanie niebieskiego nie musi być niebieskie, to czemu doznanie zmiany miałoby być zmienne?

Nie potrafię zrozumieć pojęcia "zmiany" ponieważ aktualnie mam do dyspozycji tylko i wyłącznie to co właśnie teraz doznaję (jeszcze niezmienione doznania). Przez aktualną chwilę rozumiem tutaj to czego doznaję w najkrótszej aktualnej chwili (która istnieje, jak wykazałem). Abym zrozumiał pojęcie "zmiany" musiałbym zrozumieć pojęcie "czegoś co nie jest doznawane w aktualnej chwili", ponieważ zmiana polega na przejściu do przeszłości aktualnego doznania.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 0:38, 11 Lis 2009    Temat postu:

konrado5 napisał:
nie rozumiem co masz na myśli mówiąc, że przeszłość jest częścią teraźniejszości. Skoro nie to, że częścią teraźniejszości jest SKUTEK tego co kiedyś się wydarzyło, to co masz na myśli?

Może przejdźmy to więc jeszcze raz, pomalutku. Co to jest teraźniejszość?

konrado5 napisał:
Doznanie niebieskiego jest niebieskie.

Pierwsze słyszę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 22:33, 14 Lis 2009    Temat postu:

wujzboj napisał:
konrado5 napisał:
nie rozumiem co masz na myśli mówiąc, że przeszłość jest częścią teraźniejszości. Skoro nie to, że częścią teraźniejszości jest SKUTEK tego co kiedyś się wydarzyło, to co masz na myśli?

Może przejdźmy to więc jeszcze raz, pomalutku. Co to jest teraźniejszość?

Aktualna chwila.
wujzboj napisał:
konrado5 napisał:
Doznanie niebieskiego jest niebieskie.

Pierwsze słyszę.

A dlaczego miałoby nie być niebieskie? Bo ja zauważyłem, że gdy widzę przedmiot niebieski to doznanie oznaczam nazwą "niebieski".


Ostatnio zmieniony przez konrado5 dnia Sob 22:34, 14 Lis 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ruf




Dołączył: 14 Lis 2009
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 22:42, 14 Lis 2009    Temat postu:

konrado5 napisał:
A dlaczego miałoby nie być niebieskie? Bo ja zauważyłem, że gdy widzę przedmiot niebieski to doznanie oznaczam nazwą "niebieski".

Różnica pomiędzy nazwą, a nazwanym przedmiotem. To nie jest to samo.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 23:05, 14 Lis 2009    Temat postu:

Ale przecież zdaniem Wuja Zbója niebieski przedmiot jest doznaniem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
barycki/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 18 Paź 2009
Posty: 4203
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 7:14, 15 Lis 2009    Temat postu:

konrado5:
Cytat:
Ale przecież zdaniem Wuja Zbója niebieski przedmiot jest doznaniem.


Jest tylko jeden sposób żeby się o tym przekonać. Ponieważ dusza znajduje się w sercu, to trzeba przeżywając wrażenie patrzenia na jakiś przedmiot, obciąć sobie szybko głowę i w tej ostatniej chwili życia dowiemy się, czy przedmiot jest, czy jest tylko wrażeniem duszy. Jeżeli ucięta głowa bez duszy w ostatniej sekundzie życia będzie widziała przedmiot, to świat jest materialny, a jeżeli przedmiotu nie będzie widać, to znaczy się, że jest tak jak wuj zbój mówi. Myślę, że to będzie dla ciebie wielką radością umierać tak mądrym.

Adam Barycki
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 1:02, 17 Lis 2009    Temat postu:

wuj napisał:
Co to jest teraźniejszość?
konrado5 napisał:
Aktualna chwila.

Czyli?

konrado5 napisał:
zauważyłem, że gdy widzę przedmiot niebieski to doznanie oznaczam nazwą "niebieski".

Nazwa jest jednak po prostu ciągiem głosek (dźwięków) czy liter (kształtów) - jest znakiem.

konrado5 napisał:
Ale przecież zdaniem Wuja Zbója niebieski przedmiot jest doznaniem.

Używasz słowa "doznanie" w zbyt wielu znaczeniach na raz. Już o tym mówiliśmy, nawet w kontekście tego właśnie słowa.

Wszystko sprowadza się do doznań. Ale nie znaczy to, że wszystko jest tym samym doznaniem. Nie znaczy to, - na przykład - że wszystko jest niebieskie (chociaż doznajesz niebieskiego koloru). Konstrukcje pojęciowe są wielopoziomowe.

Podałem ci techniczny model "niebieskości" - to model neurobiologiczny, odnoszący się do sposobu detekcji, przenoszenia i przetwarzania sygnałów optycznych przez ludzki układ wzrokowy. Ten model ma bezpośrednie przeniesienie na płaszczyznę ontologiczną. Szczegóły zależą od szczegółów ontologii, ale w efekcie uzyskuje się interpretację tego modelu w języku stanów świadomości. Nie są to jednak żadne "niebieskie stany świadomości", tam w ogóle nie występuje kolor, lecz zamiast tego są doznania tworzące pojęcia w rodzaju "neuron" i "impuls nerwowy". Za pomocą tego modelu można jednak opisać proces porównywania kolorów; wynika z tego, że proces ten może zrozumieć nawet osoba ślepa na kolory. Czymś innym jest natomiast niebieskość, będąca wynikiem tego procesu: jest to z jednej strony nazwa, słowo przypisywane pewnej klasie doznań, a z drugiej strony jest to aktualnie postrzegany obraz "wzbogacony" zbiorem skojarzeń (jak na tym rysunku o niebieskości, który pewno pamiętasz).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 20:21, 17 Lis 2009    Temat postu:

wujzboj napisał:
wuj napisał:
Co to jest teraźniejszość?
konrado5 napisał:
Aktualna chwila.

Czyli?

Gdybym cię właśnie kopnął, to byś poczuł ból w aktualnej chwili. Nie wiem jak inaczej miałbym to wyjaśnić.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 0:07, 19 Lis 2009    Temat postu:

Patrzysz teraz na ekran. Widzisz to zdanie; która litera jest w nim aktualna?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wiwo
Mediator



Dołączył: 26 Sty 2008
Posty: 1029
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: szczecin

PostWysłany: Czw 0:35, 19 Lis 2009    Temat postu:

wujzboj napisał:
Patrzysz teraz na ekran. Widzisz to zdanie; która litera jest w nim aktualna?


Dla nas istnieje tylko historia. Ciągłość projekcji powoduje powstanie odczucia teraźniejszości. Jesteśmy odsunięci w czasie od zjawisk w momencie ich faktycznego zaistnienia. Nie ma dla nas teraźniejszości. To co ją nazywamy jest już przeszłością.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 20:22, 19 Lis 2009    Temat postu:

wujzboj napisał:
Patrzysz teraz na ekran. Widzisz to zdanie; która litera jest w nim aktualna?

Ta, którą właśnie widzę, czyli "l". :D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 23:43, 25 Lis 2009    Temat postu:

Czyli rozumiesz tylko jedną literę z każdego postu? :think:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 21:02, 26 Lis 2009    Temat postu:

wujzboj napisał:
Czyli rozumiesz tylko jedną literę z każdego postu? :think:

Zgodnie ze stanowiskiem solipsyzmu chwili bieżącej tak, ale to nie znaczy, że łatwo wykazać zrozumiałość stanowiska zaprzeczającego prawdziwości solipsyzmu chwili bieżącej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 1 temat

Skąd: stolnica

PostWysłany: Pią 1:40, 27 Lis 2009    Temat postu:

nie da się rozumieć pojedynczej litery, ponieważ ona nic nie znaczy.
nawet pojedyncze słowo samo trudno jest rozumieć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 1:58, 27 Lis 2009    Temat postu:

Ano.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 15, 16, 17, 18, 19, 20  Następny
Strona 16 z 20

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin