Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Doznania
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 12, 13, 14 ... 25, 26, 27  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Genkaku
Mediator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodzą te myśli?

PostWysłany: Sob 15:12, 24 Mar 2007    Temat postu:

konrado5 napisał:
Czy potrafisz sobie wyobrazić zbiór czegoś, który nie istnieje. Podobnie może być z człowiekiem. Człowiek nie istnieje i doznania są częścią jego nieistniejącego, a więc nie istnieją.
Potrafię sobie wyobrazić fioletowe ludki, które raczej nie istnieją. A nawet potrafię sobie wyobrazić, że są świadome. I co z tego ?
Jeśli człowiek nie istnieje, to nie może być żadnych doznań (ludzkich).

konrado5 napisał:
Raczej "zaistniałe doznanie jest doznaniem" byłoby tożsame z "doznanie zaistniało". Ale nie sam fakt, że "doznanie jest doznaniem", bo przecież mogę mówić, że doznanie czerwoności jest doznaniem czerwoności, a to wcale nie oznacza, że kiedykolwiek widziałem kolor czerwony.
Odróżnij więc zdanie "doznanie czerwoności", od zjawiska mentalnego, które jest opisywane zdaniem "doznanie czerwoności".

konrado5 napisał:
Jakie niby błędy popełniam?
Wydaje Ci się, że "doznania istnieją" = "doznanie zainstało" to twierdzenie, które możliwe jest do udowodnienia lub obalenia. Faktycznie jest jednak tak, że jest to stwierdzenie prawdziwe na mocy definicji "doznanie".

konrado5 napisał:
No i jaki to ma związek z tym, co napisałem?
Ma taki związek, że - skoro jesteś człowiekiem - to masz doznania.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Sob 15:50, 24 Mar 2007    Temat postu:

wujzboj napisał:
Co znaczy to zdanie? Co znaczy "ja nieistniejacy"?

To znaczy, że nie jest prawdą, że ty istniejesz.
wujzboj napisał:
Jesli "ja nieistniejacy" znaczy "ja jestem zludzeniem czegos/kogos", to co znaczy istnienie tego kogos/czegos, kogo/czego jestem zludzeniem?

Niekoniecznie złudzeniem. Po prostu nie istniejesz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Sob 15:51, 24 Mar 2007    Temat postu:

Genkaku napisał:
Potrafię sobie wyobrazić fioletowe ludki, które raczej nie istnieją. A nawet potrafię sobie wyobrazić, że są świadome. I co z tego ?
Jeśli człowiek nie istnieje, to nie może być żadnych doznań (ludzkich).

No i dlaczego wykluczasz możliwość, że tych doznań nie ma?
Genkaku napisał:
Odróżnij więc zdanie "doznanie czerwoności", od zjawiska mentalnego, które jest opisywane zdaniem "doznanie czerwoności".

Nie widzę żadnej różnicy.
Genkaku napisał:
Wydaje Ci się, że "doznania istnieją" = "doznanie zainstało" to twierdzenie, które możliwe jest do udowodnienia lub obalenia. Faktycznie jest jednak tak, że jest to stwierdzenie prawdziwe na mocy definicji "doznanie".

No i jest to prawdą i nie wiem co to znaczy, że miałoby być prawdziwe na mocy definicji.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22563
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 16:09, 24 Mar 2007    Temat postu:

Konrado, co znaczy, ze "nie jest prawda, ze ja istnieję"? Co znaczy: "prawda jest, ze nie istnienię"? Co znaczy "falszem jest, ze istnieję"?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Genkaku
Mediator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodzą te myśli?

PostWysłany: Sob 17:01, 24 Mar 2007    Temat postu:

konrado5 napisał:
No i dlaczego wykluczasz możliwość, że tych doznań nie ma?
Nie wykluczam możliwości, że nie ma doznań, kiedy nie ma podmiotu...
Nie ma kto doznawać = nie ma doznań.

konrado5 napisał:
Nie widzę żadnej różnicy.
To spróbuj sobie wyobrazić dwie osoby:
Ty, konrado5, (1)wypowiadasz to zdanie, Ty, konrado5, (2)za pomocą tego zdania stwierdzasz u siebie dane zjawisko (czyli doznawanie czerwieni);
Ktoś niewidomy od urodzenia (1a) wypowiada to zdanie....

konrado5 napisał:
No i jest to prawdą
Z czym konkretnie się zgadzasz z tego fragmentu, który zacytowałeś ?

konrado5 napisał:
nie wiem co to znaczy, że miałoby być prawdziwe na mocy definicji.
Skoro napisałeś, że jest to prawdą, to dziwne że jednak nie rozumiesz...
Stwierdzenie "istnieją doznania" jest prawdziwe, zgodnie z definicją doznania.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Sob 20:07, 24 Mar 2007    Temat postu:

Genkaku napisał:
Nie wykluczam możliwości, że nie ma doznań, kiedy nie ma podmiotu...
Nie ma kto doznawać = nie ma doznań.

No i dlaczego wykluczasz to, że ty nie istniejesz?
Genkaku napisał:
To spróbuj sobie wyobrazić dwie osoby:
Ty, konrado5, (1)wypowiadasz to zdanie, Ty, konrado5, (2)za pomocą tego zdania stwierdzasz u siebie dane zjawisko (czyli doznawanie czerwieni);
Ktoś niewidomy od urodzenia (1a) wypowiada to zdanie....

No i co z tego wynika?
Genkaku napisał:
Z czym konkretnie się zgadzasz z tego fragmentu, który zacytowałeś ?

Miałem na myśli to, że "doznanie istnieje" jest twierdzeniem, które można udowodnić albo obalić np. mogę obalić twierdzenie "Właśnie widzę czerwień".
Genkaku napisał:
Skoro napisałeś, że jest to prawdą, to dziwne że jednak nie rozumiesz...
Stwierdzenie "istnieją doznania" jest prawdziwe, zgodnie z definicją doznania.

A co w tej definicji jest takiego, że twierdzenie jest prawdziwe? Definicja nie wypowiada się przecież na temat prawdziwości zdań użytych z wykorzystaniem zdefiniowanych pojęć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Genkaku
Mediator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodzą te myśli?

PostWysłany: Sob 20:25, 24 Mar 2007    Temat postu:

konrado5 napisał:
No i dlaczego wykluczasz to, że ty nie istniejesz?
Moje istnienie nie jest twierdzeniem, które można za pomocą czegoś dowieść lub obalić. Jest to fakt stwierdzalny.

konrado5 napisał:
No i co z tego wynika?
Różnica pomiędzy zwykłym zdaniem a tym, co ono reprezentuje.

konrado5 napisał:
Miałem na myśli to, że "doznanie istnieje" jest twierdzeniem, które można udowodnić albo obalić np. mogę obalić twierdzenie "Właśnie widzę czerwień".
Możesz je obalić, tzn. uznać za fałszywe jeśli nie widzisz żadnej czerwonej rzeczy. Jeśli widzisz coś czerwonego, to to zdanie jest prawdziwe, tj. odzwierciedla Twój rzeczywisty stan.

konrado5 napisał:
A co w tej definicji jest takiego, że twierdzenie jest prawdziwe? Definicja nie wypowiada się przecież na temat prawdziwości zdań użytych z wykorzystaniem zdefiniowanych pojęć.
Z definicji doznania wynika to, że obecne zjawisko mentalne, które aktualnie zachodzi, to konkretne quale, jest nazywane doznaniem, tak więc stwierdza się, że "to coś w mojej głowie" nazywa się "doznaniem czerwieni" na przykład.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Sob 20:49, 24 Mar 2007    Temat postu:

Genkaku napisał:
Moje istnienie nie jest twierdzeniem, które można za pomocą czegoś dowieść lub obalić. Jest to fakt stwierdzalny.

A co to znaczy stwierdzalny?
Genkaku napisał:
Różnica pomiędzy zwykłym zdaniem a tym, co ono reprezentuje.

No i dlatego nie ma czegoś takiego jak poprawność z mocy definicji.
Genkaku napisał:
Możesz je obalić, tzn. uznać za fałszywe jeśli nie widzisz żadnej czerwonej rzeczy. Jeśli widzisz coś czerwonego, to to zdanie jest prawdziwe, tj. odzwierciedla Twój rzeczywisty stan.

A skąd mam mieć pewność czy odzwierciedla mój rzeczywisty stan?
Genkaku napisał:
Z definicji doznania wynika to, że obecne zjawisko mentalne, które aktualnie zachodzi, to konkretne quale, jest nazywane doznaniem, tak więc stwierdza się, że "to coś w mojej głowie" nazywa się "doznaniem czerwieni" na przykład.

A co to znaczy stwierdza? Czy nie mogę stwierdzić czegoś, czego nie doznaję? Czy stwierdzenie nie jest doznaniem?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Genkaku
Mediator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodzą te myśli?

PostWysłany: Sob 21:04, 24 Mar 2007    Temat postu:

konrado5 napisał:
A co to znaczy stwierdzalny?
To znaczy, że możesz na niego wskazać bezpośrednio, bez żadnego wnioskowania.

konrado5 napisał:
A skąd mam mieć pewność czy odzwierciedla mój rzeczywisty stan?
W końcu masz dostęp do swojej świadomości, wystarczy, że "spojrzysz".

konrado5 napisał:
Czy nie mogę stwierdzić czegoś, czego nie doznaję?
Nie.

konrado5 napisał:
Czy stwierdzenie nie jest doznaniem?
Stwierdzenie jest aktem wskazywania na fakt / zdaniem mówiącym o fakcie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Sob 22:10, 24 Mar 2007    Temat postu:

Genkaku napisał:
To znaczy, że możesz na niego wskazać bezpośrednio, bez żadnego wnioskowania.

A co to znaczy wskazać bezpośrednio?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Genkaku
Mediator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodzą te myśli?

PostWysłany: Wto 23:16, 27 Mar 2007    Temat postu:

Bezpośrednio, czyli bez analizy, nie odwołując się do przesłanek, bez dowodzenia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Śro 15:14, 28 Mar 2007    Temat postu:

Genkaku napisał:
Bezpośrednio, czyli bez analizy, nie odwołując się do przesłanek, bez dowodzenia.

Ale w tej chwili mi wyjaśniłeś czym stwierdzenie nie jest, ale nie wyjaśniłeś czym jest. Poza tym nie da się upewnić co do istnienia doznań bez popadania w nieskończoną pętlę. Bo na przykład widzisz kolor czerwony, uświadamiasz to sobie, potem uświadamiasz sobie, że jesteś tego świadomy itd. Być może jest tak, że doznajesz czegoś innego, a myślisz, że widzisz kolor czerwony, bo tak sobie uświadomiłeś. Być może cały czas masz tylko jedno doznanie, a pamięć cię zwodzi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Genkaku
Mediator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodzą te myśli?

PostWysłany: Śro 15:25, 28 Mar 2007    Temat postu:

To uświadomienie sobie jest stwierdzeniem.

Widzisz kolor czerwony, uświadamiasz to sobie, czyli zwracasz na to uwagę - stwierdzasz, że widzisz kolor czerwony.
Widzisz kolor czerwony, uświadamiasz to sobie, potem uświadamiasz sobie, że sobie uświadomiłeś widzenie koloru czeronego - stwierdzasz więc, że uświadomiłeś sobie widzenie koloru czerwonego.

Nie ma tu niczego podobnego do nieskończonej pętli.
Można uświadamiać sobie, czyli stwierdzać coś na kilku poziomach wzwyż, ale nie zmienia to faktu, że każde z tych uświadomień jest stwierdzeniem jakiegoś zjawiska.

konrado5 napisał:
Być może jest tak, że doznajesz czegoś innego, a myślisz, że widzisz kolor czerwony, bo tak sobie uświadomiłeś. Być może cały czas masz tylko jedno doznanie, a pamięć cię zwodzi.
Jeśli masz dowód, albo przesłankę, albo dobrą teorią, którą można jakoś wykorzystać - napisz o tym. Jeśli nie masz, to nikt nie będzie udowadniał nieistnienia zwodzenia pamięci... Tak więc Twoje "być może tak jest, że (...)" wkładamy między bajki z matrixem, bogami i zielonymi skrzatami panującymi nad umysłami niektórych kaczek.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Śro 21:42, 28 Mar 2007    Temat postu:

Genkaku napisał:
Można uświadamiać sobie, czyli stwierdzać coś na kilku poziomach wzwyż, ale nie zmienia to faktu, że każde z tych uświadomień jest stwierdzeniem jakiegoś zjawiska.

Ale to stwierdzenie zależy przecież od zjawiska, które jest niżej, a nie da się sensownie dotrzeć do zjawiska najniższego, jak każde uświadomienie może być obarczone błędem.
Genkaku napisał:
Jeśli masz dowód, albo przesłankę, albo dobrą teorią, którą można jakoś wykorzystać - napisz o tym. Jeśli nie masz, to nikt nie będzie udowadniał nieistnienia zwodzenia pamięci... Tak więc Twoje "być może tak jest, że (...)" wkładamy między bajki z matrixem, bogami i zielonymi skrzatami panującymi nad umysłami niektórych kaczek.

Ale przecież dyskusja jest o tym, czy nie jest przesadą 100% pewność czegokolwiek (nawet własnych doznań) i dlatego podaję przykłady typu "być może", żeby wykazać, że we wszystko tak naprawdę można zwątpić i nic nie jest w 100% pewne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Genkaku
Mediator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodzą te myśli?

PostWysłany: Śro 21:58, 28 Mar 2007    Temat postu:

konrado5 napisał:
Ale to stwierdzenie zależy przecież od zjawiska, które jest niżej, a nie da się sensownie dotrzeć do zjawiska najniższego, jak każde uświadomienie może być obarczone błędem.
Jakim błędem może być obarczone uświadomienie ?

Na razie nie wchodźmy na żadne metapoziomy.

Zostańmy przy tym:

Widzisz kolor czerwony, uświadamiasz to sobie = stwierdzasz, że widzisz kolor czerwony.

Jakim błędem jest obarczone uświadomienie sobie widzenia koloru czerwonego ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Śro 22:05, 28 Mar 2007    Temat postu:

Genkaku napisał:
Jakim błędem jest obarczone uświadomienie sobie widzenia koloru czerwonego ?

Takim, że uświadomić mogę sobie coś, czego nie doznaję.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Genkaku
Mediator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodzą te myśli?

PostWysłany: Śro 22:36, 28 Mar 2007    Temat postu:

Np. co możesz takiego sobie uświadomić, a czego nie doznajesz ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Czw 14:36, 29 Mar 2007    Temat postu:

Genkaku napisał:
Np. co możesz takiego sobie uświadomić, a czego nie doznajesz ?

Na przykład mogę myśleć, że widzę kolor czerwony, a żadnego koloru nie widzieć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Genkaku
Mediator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodzą te myśli?

PostWysłany: Czw 19:04, 29 Mar 2007    Temat postu:

Co znaczy "myśleć, że widzę kolor czerwony" ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Czw 22:10, 29 Mar 2007    Temat postu:

Genkaku napisał:
Co znaczy "myśleć, że widzę kolor czerwony" ?

To znaczy, że przychodzi ci do głowy myśl "aha widzę kolor czerwony".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Genkaku
Mediator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodzą te myśli?

PostWysłany: Czw 23:23, 29 Mar 2007    Temat postu:

Jeśli ta myśl pojawia się na skutek tego, że akurat Twoja świadomość, uwaga obejmuje jakiś przedmiot koloru czerwonego, to "aha, widzę kolor czerwony" jest właśnie uświadomieniem sobie widzenia koloru czerwonego, czyli stwierdzeniem faktu, że go widzisz.
Nie ma tu miejsca na żaden błąd.

Dlaczego miałaby Ci przyjść do głowy myśl "aha, widzę kolor czerwony", jeśli nie będziesz go widział ? Nie wiem, nie przypominam sobie, by mi się tak zdarzyło.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Pią 15:23, 30 Mar 2007    Temat postu:

Genkaku napisał:
Jeśli ta myśl pojawia się na skutek tego, że akurat Twoja świadomość, uwaga obejmuje jakiś przedmiot koloru czerwonego, to "aha, widzę kolor czerwony" jest właśnie uświadomieniem sobie widzenia koloru czerwonego, czyli stwierdzeniem faktu, że go widzisz.
Nie ma tu miejsca na żaden błąd.

Przecież można stwierdzić coś, co nie istnieje, bo na przykład jakiś czynnik ci wbija to stwierdzenie do głowy. A uświadomienie nie jest przecież tym samym doznaniem co samo doznanie koloru czerwonego, a więc może wystąpić zakłócenie między tymi doznaniami. Poza tym, żeby udowodnić istnienie jakichkolwiek doznań to popadam w nieskończoną pętlę, bo uświadamiam sobie widzenie koloru czerwonego i żeby sobie udowodnić istnienie jakichkolwiek doznań to uświadamiam sobie, że sobie uświadomiłem widzenie koloru czerwonego, potem uświadamiam sobie, że sobie uświadomiłem uświadomienie widzenia koloru czerwonego i tak dalej. Jak mam z tego wyjść?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Wto 17:15, 15 Maj 2007    Temat postu:

Do wuja zboja: proszę o odpowiedź w tym wątku na to co ostatnio tu pisałem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22563
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 1:31, 17 Maj 2007    Temat postu:

To znaczy na to, co pisales do Genkaku?

Prosze sformuluj to z uzyciem tych slow, o ktorych uzycie prosilem wielokrotnie. Zamiast mowic "istnienie doznania", mow "ZAISTNIENIE doznania". WIelokrotnie podkreslalem, ze mowiac o "istnieniu doznan", wprowadzasz zamet, w ktorym gubi sie sens: nadajesz slowu "istnienie" wieloznaczne znaczenie, i to na dodatek miedzy innymi jedno z tych istotnych znaczen jest nieokreslone.

Faktem nie do zbicia jest ZAISTNIANIE doznan. Natomiast "istnienie doznan" to jakies nie-wiadomo-co. Chyba, ze rozumie sie je w sensie ZAISTNIANIA. Czyli ZACHODZENIA. Czyli po prostu DOZNAWANIA. A wtedy to istnienie jest bezdyskusyjne: zdanie "doznania istnieja" to czysto jezykowa konsekwencja obserwacji "doznaję".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Czw 13:32, 17 Maj 2007    Temat postu:

wujzboj napisał:
Faktem nie do zbicia jest ZAISTNIANIE doznan. Natomiast "istnienie doznan" to jakies nie-wiadomo-co. Chyba, ze rozumie sie je w sensie ZAISTNIANIA. Czyli ZACHODZENIA. Czyli po prostu DOZNAWANIA. A wtedy to istnienie jest bezdyskusyjne: zdanie "doznania istnieja" to czysto jezykowa konsekwencja obserwacji "doznaję".

No właśnie nie sądzę, że zaistnienie doznań jest bezdyskusyjne, ponieważ w celu udowodnienia zaistnienia doznań muszę popadać w nieskończone pętle tzn. widzę kolor czerwony, uświadamiam sobie, że widzę kolor czerwony, uświadamiam sobie uświadomienie widzenia koloru czerwonego, uświadamiam sobie uświadomienie uświadomienia itp. Po prostu w celu udowodnienia istnienia doznania doznaję kolejnego doznania i nie sposób tego udowodnić.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 12, 13, 14 ... 25, 26, 27  Następny
Strona 13 z 27

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin