Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Obiekt pomyślany
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 7, 8, 9 ... 15, 16, 17  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 22:44, 07 Sie 2008    Temat postu:

wujzboj napisał:
Nie muszę o tym MYŚLEĆ.

Ale zgodzisz się, że nie potrafisz pomyśleć o tym, że coś doznajesz nawet wtedy, gdy nie myślisz, bo wtedy byś musiał pomyśleć o NIEPOMYŚLANYM (doznaniu, które zachodzi gdy nie myślisz).
wujzboj napisał:
Powtórzę: każdy wpis na forum związany jest ze słowami, a słowa związane są z myślami - dlatego każdy przekaz informacji przez forum związany jest z myślami. Jest to jednak tylko forma wyrazu. Podobnie jak dotykanie kota jest tylko jednym ze sposobów postrzegania.

Ale myślenie o tym, że myśli nie są jedynym sposobem postrzegania prowadzi do paradoksu, że myślisz o NIEPOMYŚLANYM (innym sposobie postrzegania).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:44, 12 Sie 2008    Temat postu:

Nie ma paradoksu właśnie dlatego, że myślenie nie jest czymś oderwanym od reszty postrzegania. Podobnie jak dotyk nie jest czymś oderwanym od wzroku.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 10:27, 13 Sie 2008    Temat postu:

wujzboj napisał:
Nie ma paradoksu właśnie dlatego, że myślenie nie jest czymś oderwanym od reszty postrzegania. Podobnie jak dotyk nie jest czymś oderwanym od wzroku.

Wciąż nie widzę rozwiązania paradoksu. Niezależnie od tego czy myślenie jest oderwane od reszty postrzegania czy nie, to nie możesz pomyśleć o czymś, co postrzegasz wtedy, kiedy nie myślisz, bo wtedy byś musiał pomyśleć o NIEPOMYŚLANYM (postrzeżeniu, które masz wtedy, gdy nie masz myśli).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 23:43, 17 Sie 2008    Temat postu:

Rzecz w tym, że ja nie muszę o tym myśleć, by być tego świadomym.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 10:30, 18 Sie 2008    Temat postu:

wujzboj napisał:
Rzecz w tym, że ja nie muszę o tym myśleć, by być tego świadomym.

Rzecz w tym, że nie możesz pomyśleć o tym, że "nie musisz o tym myśleć, by być tego świadomym", bo wtedy pomyślisz o NIEPOMYŚLANYM (treści, która istnieje wtedy, gdy o niej nie myślisz).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Phenomen




Dołączył: 28 Gru 2007
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 23:21, 27 Sie 2008    Temat postu:

Konrado5 wciąż utożsamiasz myślenie z postrzeganiem!

Ostatnio zmieniony przez Phenomen dnia Śro 23:21, 27 Sie 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 15:16, 28 Sie 2008    Temat postu:

Phenomen: wysłałem do ciebie prywatną wiadomość. Odpowiedz na nią.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 22:10, 28 Sie 2008    Temat postu:

wuj napisał:
Rzecz w tym, że ja nie muszę o tym myśleć, by być tego świadomym.
konrado5 napisał:
Rzecz w tym, że nie możesz pomyśleć o tym, że "nie musisz o tym myśleć, by być tego świadomym", bo wtedy pomyślisz o NIEPOMYŚLANYM (treści, która istnieje wtedy, gdy o niej nie myślisz).

Skoro nie muszę o tym myśleć, to nie ma "rzeczy w tym", że nie mogę o tym myśleć. Skoro nie muszę fruwać, żeby przejść przez jezdnię, to nie ma "rzeczy w tym", że nie mogę fruwać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 22:38, 29 Sie 2008    Temat postu:

wujzboj napisał:
wuj napisał:
Rzecz w tym, że ja nie muszę o tym myśleć, by być tego świadomym.
konrado5 napisał:
Rzecz w tym, że nie możesz pomyśleć o tym, że "nie musisz o tym myśleć, by być tego świadomym", bo wtedy pomyślisz o NIEPOMYŚLANYM (treści, która istnieje wtedy, gdy o niej nie myślisz).

Skoro nie muszę o tym myśleć, to nie ma "rzeczy w tym", że nie mogę o tym myśleć. Skoro nie muszę fruwać, żeby przejść przez jezdnię, to nie ma "rzeczy w tym", że nie mogę fruwać.

Czyli w ogóle nie możemy myśleć o świecie, bo jedyny możliwy do pomyślenia świat to taki, w którym istnieje tylko i wyłącznie to co pomyślane. :D


Ostatnio zmieniony przez konrado5 dnia Sob 19:38, 30 Sie 2008, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 23:22, 07 Wrz 2008    Temat postu:

Po prostu uświadamiane treści NIE OGRANICZAJĄ SIĘ do myśli. Wydzieliłeś sobie kawałeczek całości i dziwisz się, że to nie całość.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 11:35, 08 Wrz 2008    Temat postu:

wujzboj napisał:
Po prostu uświadamiane treści NIE OGRANICZAJĄ SIĘ do myśli. Wydzieliłeś sobie kawałeczek całości i dziwisz się, że to nie całość.

Jednak faktem jest, że nie potrafię pomyśleć o tym, że istnieje coś innego niż myśli, bo wtedy myślę o NIEPOMYŚLANYCH (innych uświadamianych treściach), a to jest sprzeczność.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 22:25, 13 Wrz 2008    Temat postu:

Faktem jest, że sformułowałeś paradoks, który bierze się stąd, że wydzieliłeś część całości i chcesz tę część traktować jako całość. Nie ma czegoś takiego, jak "pomyśleć sobie coś" bez odniesienia do innych elementów świadomego postrzegania.

Dokładnie tak samo można pomyśleć sobie o tym, że istnieje coś, o czym się nie myśli, jak można powąchać kwiat, którego się nie widzi. To drugie ma sens, bo zapach i widok są powiązane ze sobą w kwiecie. To pierwsze ma sens, bo myśl i inne rodzaje uświadamiania sobie są powiązane w świadomości.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 22:48, 13 Wrz 2008    Temat postu:

wujzboj napisał:
Dokładnie tak samo można pomyśleć sobie o tym, że istnieje coś, o czym się nie myśli, jak można powąchać kwiat, którego się nie widzi. To drugie ma sens, bo zapach i widok są powiązane ze sobą w kwiecie. To pierwsze ma sens, bo myśl i inne rodzaje uświadamiania sobie są powiązane w świadomości.

Różnica jest jednak taka, że powąchanie kwiatka, którego się nie widzi nie jest powąchaniem czegoś NIEWĄCHANEGO, natomiast pomyślenie o istnieniu czegoś o czym się nie myśli jest pomyśleniem NIEPOMYŚLANEGO (tego co istnieje, gdy się o tym nie myśli).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:56, 18 Wrz 2008    Temat postu:

Ależ rzecz polega na tym, że w polu świadomości pojawia się wszystko powiązane ze sobą: w każdym zapachu jest nieco obrazu, w każdym obrazie jest nieco myśli, w każdej myśli jest nieco zapachu. Dzielimy to sobie wszystko potem na kawałki, przypisując nazwy według tego, co w jakim obszarze dominuje. Ale nie jest to poszatkowanie absolutne, powiązania zostają. Gdyby ich nie było, osobowość człowieka byłaby porozbijana - i nawet by tego nie zauważał! A skoro by nie zauważał, to znaczy, że w ramach tego, co zauważa, wszystko jest powiązane :D.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 22:39, 18 Wrz 2008    Temat postu:

Czyli o każdym doznaniu choć trochę myślimy?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 23:58, 19 Wrz 2008    Temat postu:

Można tak powiedzieć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 13:44, 11 Paź 2008    Temat postu:

A ja bym powiedział, że MA zawiera pewien błąd logiczny, który popełnia ktoś mówiąc, że nie może mówić o X o którym nikt nie mówi.
jeśli w chwili t mówię:
w chwili t nie mówię o x
to mam paradoks bo mówię, że nie mówię a to sprzeczność
a gdy mówię w chwili t:
w chwili t' nie mówię o x
to wszystko zależy do tego czy w chwili t' mówię czy nie.
Podobnie jest z krzesłem. Mogę zaobserwować TERAZ krzesło, które nie zawsze jest obserwowane i nie ma tu paradoksu w rodzaju "jestem w relacji z X, z którym nie jestem w relacji".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 0:15, 15 Paź 2008    Temat postu:

Ta "sprzeczność" polega na tym, że pomyliłeś poziomy wypowiedzi (podobnie jak w "to zdanie jest fałszywe").
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 20:59, 15 Paź 2008    Temat postu:

wujzboj napisał:
Ta "sprzeczność" polega na tym, że pomyliłeś poziomy wypowiedzi (podobnie jak w "to zdanie jest fałszywe").

Gdzie następuje ta pomyłka?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:10, 20 Paź 2008    Temat postu:

konrado5 napisał:
jeśli w chwili t mówię:
w chwili t nie mówię o x
to mam paradoks bo mówię, że nie mówię a to sprzeczność

To właśnie jest MA: nie możesz mówić o X, o którym nie mówisz, bo nawet jeśli powiedziałbyś "nie mówię o X", to będziesz przy tym mówią o X i zaprzeczysz sam sobie.

konrado5 napisał:
Mogę zaobserwować TERAZ krzesło, które nie zawsze jest obserwowane i nie ma tu paradoksu w rodzaju "jestem w relacji z X, z którym nie jestem w relacji".

Problem polega na tym, że krzesło, które nie jest w żadnej relacji z nikim (nie jest obserwowane, nie mówi się o nim, nie myśli się o nim), nie jest w ogóle czymś zdefiniowanym. Każda definicja sprowadza się do umieszczenia definiującego podmiotu w relacji do definiowanego przedmiotu.

Można spróbować wprowadzić taką relację pomiędzy materią i obserwatorem: "materia jest tym, od czego pochodzi obserwator i jego obserwacje" (symbolicznie: materia -> obserwator). Taka relacja na razie nie różni się jednak niczym od relacji "Wielki Potwór Spaghetti jest tym, od czego pochodzi obserwator i jego obserwacje". Aby taka relacja cokolwiek definiowała, trzeba ją dookreślić, podając własności tego, co znajduje się po je drugiej stronie (po jednej stronie mamy obserwatora). W przypadku relacji "widzę drzewo", własności te są dobrze określone przez to, co widzę i przez to, z czym mi się ten obraz kojarzy, jakie wspomnienia przywołuje, jakie uczucia, jakie myśli. Podobnie musimy uczynić w przypadku relacji materia -> obserwator. Jak to zrobić?

W przypadku, gdy relacja podmiot - przedmiot była relacją obserwacji, nasza konstrukcja udała się, bo do jej przeprowadzenia potrzebowaliśmy jedynie treści obserwowanych. Obserwujesz obraz drzewa, obserwujesz skojarzenia, uczucia, myśli. To wszystko razem w zupełności określa relację "widzę drzewo".

W przypadku relacji materia -> obserwator napotykamy jednak na problem: aby ta relacja była spełniona, materia musi móc występować BEZ obserwatora. Jeśli ten warunek nie będzie spełniony, to nie ma sensu mówienie o obserwatorze pochodzącym od materii; z definicji bowiem to, co jest źródłem, poprzedza to, co ze źródła pochodzi. Na tym polega istota bycia źródłem i istota pochodzenia od źródła. Problem bierze się teraz stąd, że ponieważ wszystko zrozumiałe jest zbudowane z obserwacji, to i źródło - aby było zrozumiałe - musi być zbudowane z obserwacji. Jednak nie ma obserwacji bez obserwatora. Dlatego aby źródło było zrozumiałe, musi występować wspólnie z obserwatorem - to jest natomiast w bezpośredniej sprzeczności z wymaganiem, aby było ono źródłem obserwatora (i obserwacji).

Wracając więc do krzesła:

konrado5 napisał:
Mogę zaobserwować TERAZ krzesło, które nie zawsze jest obserwowane i nie ma tu paradoksu w rodzaju "jestem w relacji z X, z którym nie jestem w relacji".

Cały problem polega na tym, że takiego krzesła nie da się zdefiniować w oderwaniu od obserwatora. W codziennym języku nie prowadzi to do żadnych trudności, bo owo "nie zawsze obserwowane krzesło" tak naprawdę interesuje nas jedynie ze względu na nasze obserwacje. Na przykład:

- kiedy budzisz się, OBSERWUJESZ krzesło tam, gdzie je OBSERWOWAŁEŚ przed zaśnięciem, i twoje zdanie "gdy spałem, krzesło spokojnie sobie stało" łączy tylko i wyłącznie twoje obserwacje;

- kiedy OBSERWUJESZ krzesło wystawione wieczorem na balkon, potem OBSERWUJESZ, że idziesz spać, a następnie rano OBSERWUJESZ krzesło mokre podobnie, jak mokre OBSERWUJESZ balkon, kwiaty na balkonie, chodniki i ulice, to zdanie "kiedy spałem, krzesło zmoczył mi deszcz" łączy tylko i wyłącznie twoje obserwacje;

- kiedy OBSERWUJESZ, że gdy lekarz stuknie cię młoteczkiem w kolano, to podskakuje ci noga, twoje zdanie "mój układ nerwowy reaguje prawidłowo" łączy tylko i wyłącznie twoje obserwacje.

Wszystko jest w jak najlepszym porządku, dokąd materia rozumiana jest w taki właśnie sposób. W sposób, sens któremu nadało doświadczenie. I tak rozumiana materia spełnia test MA: jest zawsze w relacji do jakiegoś obserwatora. Wtedy w ogóle nie ma co zawracać sobie głowy tym testem. Można śmiało o nim zapomnieć, bo jego pozytywny wynik jest zapewniony już przez sam kontekst, w jakim używane jest pojęcie materii.

Dopiero gdy zaczyna się materię traktować jako "źródło obserwatora", pojawia się nieprzekraczalna ściana pojęciowa.

Na upartego, MOŻNA utrzymywać, że "obserwator ma swoje materialne źródło". Formułuje się jednak w ten sposób tezę dokładnie równoważną tezie: "Chociaż nie mogę sensownie określić tego, co jest źródłem obserwatora, to przynajmniej zaprzeczam, że pierwotnym źródłem obserwatora jest jakiś inny obserwator". Jest to sytuacja analogiczna do tezy o powstaniu bytu z niebytu: "Chociaż nie mogę sensownie określić tego, co jest źródłem bytu, to przynajmniej zaprzeczam, że pierwotnym źródłem bytu jest jakiś inny byt". Problem z takimi podejściami polega na tym, że wprowadzają ono coś niemożliwego do opisania po to, aby opisać coś dobrze już opisane.

Jeszcze pół biedy, gdy owe kolorowe tezy z powyższego akapitu wypisane są w sposób jawny; wtedy po prostu taki pogląd jest wyrazem wiary w fundamentalną niepojmowalność świata; taki irracjonalizm może jednych irytować, ale innym ma prawo się podobać, w takim wydaniu jest on poprawny i logicznie i językowo. Gorzej jednak, gdy tezę o materii jako źródle obserwatora wyraża się w pseudoracjonalnej formie, bez zauważenia jej irracjonalnego charakteru. Wtedy miesza się w głowie i sobie i innym, produkując pseudo-zdania pozbawione jakiegokolwiek sensu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 22:25, 20 Paź 2008    Temat postu:

wujzboj napisał:
konrado5 napisał:
jeśli w chwili t mówię:
w chwili t nie mówię o x
to mam paradoks bo mówię, że nie mówię a to sprzeczność

To właśnie jest MA: nie możesz mówić o X, o którym nie mówisz, bo nawet jeśli powiedziałbyś "nie mówię o X", to będziesz przy tym mówią o X i zaprzeczysz sam sobie.

Ale mogę mówić o tym, że wcześniej nie mówiłem o X i wtedy nie ma żadnego zaprzeczenie samemu sobie. Nie mówię o teraz niewypowiedzianym X, tylko mówię o X niewypowiedzianym wcześniej. Podobnie może być tak, że obserwuję krzesło nieobserwowane wcześniej i nie oznacza to, że obserwuję coś nieobserwowanego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:12, 22 Paź 2008    Temat postu:

Możesz mówić, że wcześniej nie mówiłeś o X. Ale to nie ma tutaj nic do rzeczy, bo istota MA polega na czymś zupełnie innym: na tym, że aby o czymkolwiek mówić czy myśleć, musisz znać z własnego doświadczenia wszystkie elementy, z których składasz swoje wypowiedzi i myśli. Z czegoż takiego nie da się złożyć pojęcia "coś nieobserwowane", bo te wszystkie elementy mają tę własność, że są obserwowane.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 21:30, 22 Paź 2008    Temat postu:

wujzboj napisał:
Możesz mówić, że wcześniej nie mówiłeś o X. Ale to nie ma tutaj nic do rzeczy, bo istota MA polega na czymś zupełnie innym: na tym, że aby o czymkolwiek mówić czy myśleć, musisz znać z własnego doświadczenia wszystkie elementy, z których składasz swoje wypowiedzi i myśli. Z czegoż takiego nie da się złożyć pojęcia "coś nieobserwowane", bo te wszystkie elementy mają tę własność, że są obserwowane.

Ale gdy powiem o "krześle nieobserwowanym minutę temu", to składam to pojęcie z elementów obserwowalnych. W czym problem? Przecież myśląc o tym krześle nie obserwuję TERAZ krzesła, którego TERAZ nie obserwuję.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 23:37, 22 Paź 2008    Temat postu:

Jeśli składasz pojęcie "krzesło nieobserwowane minutę temu" z elementów obserwowanych, to nie charakteryzujesz "krzesła minutę temu" (czegoś oderwanego od obserwacji i mogącego wobec tego występować samodzielnie, bez obserwatora), lecz porównujesz swoje obserwacje dokonane minutę temu i teraz. Wtedy wszystko jest w porządku.

Problem pojawia się, gdy ktoś zaczyna utrzymywać, że "krzesło nieobserwowane minutę temu" odnosi się do "krzesła minutę temu" (do czegoś oderwanego od obserwacji i mogącego wobec tego występować samodzielnie, bez obserwatora).


Ostatnio zmieniony przez wujzboj dnia Śro 23:37, 22 Paź 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4912
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 13:06, 23 Paź 2008    Temat postu:

wujzboj napisał:
Jeśli składasz pojęcie "krzesło nieobserwowane minutę temu" z elementów obserwowanych, to nie charakteryzujesz "krzesła minutę temu" (czegoś oderwanego od obserwacji i mogącego wobec tego występować samodzielnie, bez obserwatora)

Skąd wniosek, że coś co może występować w pewnych momentach samodzielnie bez obserwatora nie może być obserwowane?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 7, 8, 9 ... 15, 16, 17  Następny
Strona 8 z 17

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin