Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Po co ludziom dzieci?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
istota




Dołączył: 10 Sty 2015
Posty: 194
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 21:08, 01 Lut 2015    Temat postu:

Równoważą dla którego bytu? Piotra, istoty, kapusty czy Kubusia?
Punkt widzenia człowieka to jedyny punkt, który człowiek winien uwzględniać. W innym wypadku mamy do czynienia z dewiacją.

"Tak tego nie możesz wiedzieć"
czyli wg Pana można nie istniejąc cokolwiek odczuwać? To absurd, i Pan takiego się dopuszcza? wielki obrońca logiki? Nie wiem, czy śmiać się czy płakać...

Pan świat nawet w całości może poznawać tylko i wyłącznie jako człowiek. Ten nieludzki punkt widzenia, który Pan z uporem maniaka lansuje, to co prawda punkt widzenia człowieka-dewianta, ale wciąż człowieka.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5963
Przeczytał: 1 temat

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:24, 01 Lut 2015    Temat postu:

@ Banjankri:
Cytat:
Dlaczego nazywasz to więc wolą, a nie po prostu "wszystkim"?
Bo wola jest przyczyną dlaczego wszystko istnieje, a nie dosłownie tym wszystkim. Porównując do człowieka, np. do ciebie: Wszystko, to twoje ścierwo, natomiast twoja wola, to powód, że ta kupa mięsa żyje, funkcjonuje.
Cytat:
Brak akceptacji powyższego jest objawem nidouczenia, czy błędu logicznego?
A trudno jest ci zaakceptować taka hipotezę? Sam powinieneś najlepiej znać tego przyczynę. Podpowiedź: co wg mnie przemawia za tą hipotezą? Prawdopodobieństwo i intuicja.
Cytat:
Jeszcze za mało poznałeś, żeby zrozumieć, że takich teorii jest od groma.
Jeśli podobnych, to świadczy o tym, że nie tylko ja tak uważam. A przypuszczenia wielu, to już prawie fakty [chociaż nie zawsze]. Może więc podaj hipotezę mniej z palca wyssaną, co do istnienia wszystkiego.
Cytat:
Pas. Z wierzeniami się nie dyskutuje.
Z debilami niby też nie- ja jednak próbuję [przynajmniej w tym miejscu debilizm wykazałeś].
Cytat:
Co wynika z nadania "wszystkiemu" dodatkowych nazw, jak Bóg, czy wola? Twoja teoria sprowadza się do: wszystko!
To słowo istnieje od tysięcy lat i furory jakoś nie zrobiło.
A znasz lepsze wytłumaczenie wszystkiego, od "wszystko" właśnie??
Cytat:
Nie istnieje dla człowieka nic szerszego niż świadomość....
Nie epatuj więcej debilizmem.
Cytat:
No ale cóż, nie bez powodu w obecnej psychologi z Freuda sobie powoli jaja robią.
Z wielu sobie jeja robili, nawet na stosie palili. Dopiero długo potem się okazywało, kto miał rację. Rzeczywiście, od "czysto" freudowskiej psychoanalizy się odchodzi nieco, bo jest trochę ograniczona i "jednostronna". Natomiast wyparcie nadal funkcjonuje w psychoterapii, jako jeden z podstawowych mechanizmów obronnych, które właśnie- nomem omen- należy dopiero sobie uświadomić. Ponawiam apel: Doucz się, zamiast epatować twardogłowiem.
Cytat:
A prawdziwa?
To Rzeczywista. Ale w Prawdziwej Rzeczywistości nie ma żadnych granic- tam jest Wszystko, bezgraniczne.
Cytat:
Jakieś dowody na powyższe?
Tak- obserwacja i wyciąganie wniosków.
Cytat:
Przejdzie ci, jak zauważysz że to tylko teoria i brak jej jakiegokolwiek zastosowania.
Wszelka myśl człowieka, to tylko wyobrażenie- wszelkie usystematyzowane zbiory myśli- to tylko teorie. Ty też w umyśle kogoś, a nawet w swoim jesteś tylko wyobrażeniem, teorią. A jakie zastosowanie może mieć Teoria Wszystkiego? Skoro mówi o wszystkim, to o niczym szczególnym- czyli brak konkretnych zastosowań. Wszelka teoria wszystkiego będzie się tym charakteryzować; jednak ludzie pragną takiej teorii- chcą poznać Wszystko.

Ostatnio zmieniony przez Piotr Rokubungi dnia Nie 21:26, 01 Lut 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5963
Przeczytał: 1 temat

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 22:35, 01 Lut 2015    Temat postu:

@ Kwiczoł:
Cytat:
Znowu jakiś new-age'owy bełkot?
Znowu jakiś bullshit z twojej strony?
Cytat:
Indukowanie negatywnych wrażeń, nawet mając dobre chęci (jak Mao), jest niezależnie od czasu i przestrzeni NIEMORALNE.
Dobre, złe, niemoralne- to pojęcia wymyślone przez umysły ludzkie. Jak wszystkie, można je przedefiniować lub odrzucić. Zresztą co to za oderwany komentarz od treści cytatu?
Cytat:
Stwierdzam to tak żeby zwrócić uwagę na kompletne oderwanie trzeciego elementu od dwóch pierwszych. Znaczy, o ile złe warunki zewnętrzne mogą powodować przeniesienie tego wpływu na trzeci, tak nie muszą. To samo się odnosi do dobrych, i właśnie dlatego osoby żyjące w przeświadczeniu, że skoro nie są na południe od równika i mają co do gara włożyć to mogą sobie zakręcić ruletką... Która może ostatecznie doprowadzić do konglomeratu chorób psychicznych, neurodegeneracyjnych i ostatecznie mogiły - narażają się na śmieszność (i obiektywną zawsze i wszędzie łatkę sadystycznych morderców, jak się "dzieło" rozwinie to nawet ludobójców. Choć w tym społeczeństwie to bohaterzy, bardziej niż elementarna etyka się liczy PRZEDŁUŻENIE GATUNKU i PKB, więc raczej nie mierzi).
O czym ty tu..? Zresztą znów oderwane od treści cytatu, polemiki.
Cytat:
Ludzkość pozostaje, ilość ofiar - niezerowa.
Ludzkość dokonuje eutanazji na samej sobie, ilość ofiar - 0.
Ludzkość pozostaje, ilość wszystkiego innego- spora.
Ludzkość wymiera, ilość wszystkiego innego- zerowa.
Cytat:
Ale czytamy ze zrozumieniem. Na mocy poprzedniej przesłanki, kompletnie niezależnej od zbioru x, gołego minusa być nie może. +- to zero. I przestań antropomorfizować naturę, może nie ma to dla niej znaczenia, za to dla wywodu to co innego.
Kto co czyta ze zrozumieniem? Bo raczej nie ty. Nawet siebie za bardzo nie rozumiesz, jak się okazuje. Nie antropomorfizuję Natury- raczej przeciwnie: uważam, że gówno Ją obchodzi ludzkość, jej istnienie lub nie, oraz to co ludzie sobie wymyślają, choćby na Jej temat.
Cytat:
Jedyne czego chcę to nie obarczać problemami nowych istot
O to niech się martwią te istoty. Nie jesteś bogiem, żeby uprzedzać fakty- chyba, że ci się tak wydaje.
Cytat:
(chyba że ktoś odpowie na tytułowe pytanie).
Przecież odpowiedziałem.
Cytat:
SUPLEMENT DO DOWODU - Bezpośrednie konsekwencje logiczne uznania, że celowe zadawanie cierpienia jest w porządku, jeśli tylko odpowiada mu proporcjonalne szczęście (bez zgody).
Weźmy taką scenkę jak w filmie "Nieodwracalne" (+21). Prawda nie uznaje demokracji, ale myślę, że mimo wszystko większość publiki zgodziłaby się, że to co Tapeworm zrobił z Bellucci było niewłaściwe (jakkolwiek to definiować, Piotruś). Co jednak powinien na temat sądzić pronatalista? Ano to, że to było co najmniej obojętne, jeśli tylko w rękę nieprzytomnej już ofiary wcisnąć kupon z trafioną szóstką w lotto, a w drugą plastry z fentanylem (na ból dupy). Pieniądze szczęścia nie dają? Dopiero zakupy. Może ta chwila była warta luksusów i dochodu pasywnego do końca życia, kim jesteś żeby to oceniać, wszechświata to nie obchodzi. Sporo kobiet fantazjuje o gwałcie, a że to kwestia czysto mechaniczna, to mogła nawet szczytować. Dewastacja psychiczna? To przecież jest TYLKO poczuciem, odczuciem, WYOBRAŻENIEM, tak naprawdę - może mieć nawet nic wspólnego z Prawdziwą Rzeczywistością™. A w ogóle to może iść na terapie albo zmierzyć lotem wieżowiec jak się jej nie podoba...
Jak można mieć aż tak zdegenerowany kręgosłup moralny?! Zamknąć do obozów albo wyciąć w pień. :)
O czym znów pierdolisz? Nie dość, że terapia dla ciebie konieczna, bo wynika, że prosisz boga, którego dla ciebie nie ma, żeby dał ci spokój, bo wolisz nie żyć, a jednak w forum uczestniczyć, to jeszcze piszesz w sposób bardziej zrozumiały dla ciot umysłowych, które nie potrafią zapłodnić własnej ideologii, bo żyjąc, trupy udają na ołtarzu bullshitu. Zresztą..łotewa!.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3656
Przeczytał: 47 tematów


PostWysłany: Nie 22:36, 01 Lut 2015    Temat postu:

Otwórz bloga, obok Kubusiowego. Poziom identyczny, z tą różnicą, że Kubuś nie wyzywa.
Reasumując, twoja teoria jest słaba jak woda po kisielu, a ty zaczynasz toczyć pianę z paszczy.
Nuda!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5963
Przeczytał: 1 temat

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 22:44, 01 Lut 2015    Temat postu:

JanelleL. napisał:
Logika wcale nie jest potrzebna Naturze, ona sobie doskonale radzi z chaosem, umie układać z niego ład, który logicy mogą opisywać w nieskończoność jak im się nudzi i nie mają co robić.
Przecież właśnie o tym pisałem, że w Naturze nie ma logiki- a przynajmniej nie ma tej ludzkiej.
Natomiast tu popełniłaś podobny błąd, jaki niektórzy już popełniali w tym wątku: zaprzeczyłaś sobie w jednym zdaniu! Wpierw napisałaś, że logika nie jest potrzebna Naturze, po czym, że Natura układa z chaosu ład. Tam, gdzie jest ład, są też jakieś zależności- a więc można zastosować [nie koniecznie ludzką] logikę. Sprzeczność. Więc też pisz trochę uważniej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kwiczoł




Dołączył: 21 Sty 2015
Posty: 71
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 22:55, 01 Lut 2015    Temat postu:

rafal3006 napisał:

Ciekawe który z Panów, święcie przekonanych że życie na Ziemi to zło i nie należy go podtrzymywać pierwszy rzuci kamieniem, znaczy nie będzie miał dzieci.

Czekam na odpowiedź,
Kubuś


Czuję się wywołany do tablicy. Jestem co prawda młody, a przyszłość niepewna, ale jest wiele trudności do pokonania, m.in.:
- Partnerka. Wiązanie się z kimś, kto nie podziela mojego światopoglądu mija się z celem, jest skazane na zagładę i raczej na pewno nie sprzyja zdrowemu rodzicielstwu. Nie mówię tu o swojej kopii 1:1, ale chociaż kimś podatnym na "nawrócenie" co do tej kwestii, choćby stawiającym autonomię jednostki nad swoje osobiste interesy.
- Wygodnictwo. Moje, znaczy się. 9 miesięcy burzy hormonalnej, przygody na porodówce, zrujnowana figura luby (:mrgreen:), kilka lat bezsenności, pieluch, studnia bez dna łasa na moje pieniądze, wolny czas liczony w minutach, nieporównywalna z niczym odpowiedzialność, szkoła... n+1
I z założeniem pokonania poprzednich
- Strzelanie ślepakami. Gdybym czuł, że się z kimś wiążę na całe życie, z radością poddałbym się wazektomii.
- Aborcja. Absolutna ostateczność, ale lepiej pozbawić funkcji życiowych niż dopuścić do [link widoczny dla zalogowanych].
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5963
Przeczytał: 1 temat

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 22:58, 01 Lut 2015    Temat postu:

istota napisał:
Mianowicie nie zauważa moralnego zła tkwiącego w płodzeniu dzieci, na co pozwala im szereg przekonań wzmacnianych przez kulturę, religię etc., jak i uwarunkowania psychiczne.
Moralność jest ludzkim wymysłem. Wobec tak zdefiniowanej moralności wszystko jest złem: całe życie biologiczne na Ziemi, jak również istnienie Wszechświata [bo ten wyraźnie zdąża do śmierci termicznej, do "rozpłynięcia się" w maksymalnej entropii]. Jednak, jak pisałem wcześniej, zaistnienie obiektu, bytu "rodzi" też szanse- szanse na zmiany; bo czym jest życie, a nawet w ogóle istnienie, jak nie ciągłą zmianą, procesem?.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5963
Przeczytał: 1 temat

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 23:12, 01 Lut 2015    Temat postu:

JanelleL. napisał:
Skoro trzeźwym okiem tak patrząc i patrząc, nie widzi się sensu niczego, warto może spojrzeć z innej perspektywy nawet ryzykując kacem.
Chyba, że się nie chce tak naprawdę tego sensu znaleźć, albo boi się wniosków, czy cierpienia swojego lub czyjegoś w sumie niepotrzebnie,
bo przecież nawet "Geniusz rodzi się w bólach", a ono samo czy fizyczne, czy psychiczne jest czasem potrzebne bez względu na to jak bardzo byśmy chcieli je uśmierzyć.

Co do racji i emocji czy instynktów, są one jak dwa bieguny wewnątrz nas, podlegające siłom według praw fizyki.
Zaufać całkowicie jednemu albo drugiemu to tak, jak zdać się wyłącznie na pijaka lub na zupełnego abstynenta. Przy czym pijak kiedyś trzeźwieje a abstynent nigdy nie zmienia swego stanu trzeźwości.

Ja będę bronić emocji bo ona, tak jak chaos niesie ze sobą ogromny potencjał i zawsze znajdzie jakiś sens, racjonalnie wytłumaczona i ułożona w chwili "zejścia na ziemię", bo przecież nie może wiecznie trwać w swoim stanie.
Nałogowemu i nieuleczalnemu racjonalizmowi pozostaje tylko siła odpychania i to czasem jest przyczyną uczucia owego nieszczęścia, które zastępuje w ten sposób wszelkie inne, którym się nie dało szansy zaiskrzyć, bo brak emocji w ogóle, musi coś wygenerować.
Tak mi się przynajmniej Istoto wydaje.
A co, jeśli naprawdę żaden sens nie istnieje? Wtedy okazuje się, że "wytwarzamy sobie", wymyślamy różne sztuczne sensy. Zresztą sens jest potrzebny człowiekowi- wcale nie koniecznie Naturze, Rzeczywistości, Bogu; one spokojnie mogą być bez sensu. Tylko czy człowiek nie potrafi na prawdę dojrzeć na tyle, żeby żyć i radzić sobie BEZ sensu? Ja ostatnio odkryłem, że sens, którego bardzo poszukiwałem, nie jest mi niezbędny, aby odnaleźć znaczenie życia [swego i innych].
Co do cierpienia- wszystko istnieje dzięki oddziaływaniom, siłom, które są sprzeczne, lecz równoważą się. W psychice jest podobnie: nie ma zmiany bez straty, cierpienia; a zmiana jest konieczna, bo jest podstawową cechą istnienia.
Emocje natomiast to najbardziej pierwotne myśli i reakcje, poniekąd "pobudzone instynkty", które są uświadomione do pewnego stopnia. To one od pradawna nami sterowały i powodowały, że działaliśmy. I jeszcze nie spotkałem się z człowiekiem, który potrafiłby wszystkie emocje całkowicie wyłączyć czy nawet stłumić. A czy wtedy byłby w ogóle człowiekiem? Czy w ogóle mógłby żyć??
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
istota




Dołączył: 10 Sty 2015
Posty: 194
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 23:13, 01 Lut 2015    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
Moralność jest ludzkim wymysłem. Wobec tak zdefiniowanej moralności wszystko jest złem: całe życie biologiczne na Ziemi, jak również istnienie Wszechświata [bo ten wyraźnie zdąża do śmierci termicznej, do "rozpłynięcia się" w maksymalnej entropii]. Jednak, jak pisałem wcześniej, zaistnienie obiektu, bytu "rodzi" też szanse- szanse na zmiany; bo czym jest życie, a nawet w ogóle istnienie, jak nie ciągłą zmianą, procesem?.[/color]


Tak jest ludzkim wymysłem, dziwne by było, gdyby człowiek ze swojej wymyślności nie korzystał...

Pytanie do Pana: Po co dawać tę niekończącą się szansę?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5963
Przeczytał: 1 temat

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 23:14, 01 Lut 2015    Temat postu:

rafal3006 napisał:
Posty JanelleL czytam z przyjemnością, natomiast wypocin Panów nawet nie czytam - przepychanki małych rozumków w piaskownicy.
Ciekawe który z Panów, święcie przekonanych że życie na Ziemi to zło i nie należy go podtrzymywać pierwszy rzuci kamieniem, znaczy nie będzie miał dzieci.

Czekam na odpowiedź,
Kubuś

P.S.
Przepraszam, Istota pisze sensownie.
Smaczny miodek, rafal3006? Mlaskaj, mlaskaj! :mrgreen:
A tak właściwie to ja nie mam dzieci i nie zamierzam. A wcale nie uważam, że życie na Ziemi to zło. ;-P


Ostatnio zmieniony przez Piotr Rokubungi dnia Nie 23:16, 01 Lut 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5963
Przeczytał: 1 temat

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 23:28, 01 Lut 2015    Temat postu:

@ istota:
Cytat:
Równoważą dla którego bytu? Piotra, istoty, kapusty czy Kubusia?
Każdego.
Cytat:
Punkt widzenia człowieka to jedyny punkt, który człowiek winien uwzględniać.
Bo?..
Cytat:
"Tak tego nie możesz wiedzieć"
czyli wg Pana można nie istniejąc cokolwiek odczuwać? To absurd, i Pan takiego się dopuszcza? wielki obrońca logiki? Nie wiem, czy śmiać się czy płakać...
Nie wiesz, jełopo, czy i co ewentualnie odczuwa coś nie będące obiektem bardzo podobnym do ciebie, czyli żywym człowiekiem. Jeśli nie kumasz tematu to poczytaj np. o Komnacie Gufa.
Cytat:
Pan świat nawet w całości może poznawać tylko i wyłącznie jako człowiek. Ten nieludzki punkt widzenia, który Pan z uporem maniaka lansuje, to co prawda punkt widzenia człowieka-dewianta, ale wciąż człowieka.
Oczywiście. Ale to, co ludzkość stopniowo odkrywa w swoim otoczeniu i kosmosie, bardziej pasuje do fantazji ludzi, niż do perspektywy "tylko" człowieka, który był w stanie obserwować trochę roślin i zwierząt z drzewa. Człowiek, dzięki swemu rozwojowi, może czerpać z danych Nieświadomości i wiedzieć to, czego jeszcze świadomie nie wie. Człowiek coraz bardziej rozwija swoje możliwości doświadczania i rozumienia Rzeczywistości, coraz szybciej przekracza własne granice. To, co współcześni nazywają dewiacją, przyszłe pokolenia nazywają geniuszem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5963
Przeczytał: 1 temat

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 23:31, 01 Lut 2015    Temat postu:

Banjankri napisał:
Otwórz bloga, obok Kubusiowego. Poziom identyczny, z tą różnicą, że Kubuś nie wyzywa.
Reasumując, twoja teoria jest słaba jak woda po kisielu, a ty zaczynasz toczyć pianę z paszczy.
Nuda!
No, nuda zapewne powalająca, bo jeszcze byś chciał trysnąć "geniuszem", a fiut już spoczywa tylko. :rotfl:

Ostatnio zmieniony przez Piotr Rokubungi dnia Nie 23:31, 01 Lut 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5963
Przeczytał: 1 temat

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 23:36, 01 Lut 2015    Temat postu:

Cytat:
Pytanie do Pana: Po co dawać tę niekończącą się szansę?
Bo tylko z szansy może cokolwiek wyniknąć. Brak szansy= brak opcji, możliwości= brak zmian= śmierć, nieistnienie. Rodzimy się, aby zmieniać [również siebie]. Zmiana wymaga życia, a istnienie potrzebuje zmiany, bo w istocie nią jest.
Jeszcze: Pytasz po co dawać szansę. A po co nie dawać? To są równoważne pytania, na które odpowiedzi są dwie- w zależności od systemu odniesienia. Ale to, o czym teraz myślę, czyli sprzeczność ewolucji życia na Ziemi z ewolucją Wszechświata- opiszę kiedy indziej. W każdym razie odpowiedzią może być ewolucja [przynajmniej w ziemskich warunkach].
A ponad to: Wolisz mieć szansę, czy wolisz mieć z góry wytyczoną ścieżkę upadku?


Ostatnio zmieniony przez Piotr Rokubungi dnia Nie 23:43, 01 Lut 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25180
Przeczytał: 12 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 1:08, 02 Lut 2015    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:

A tak właściwie to ja nie mam dzieci i nie zamierzam. ;-P

Samolubek,
Dlatego takie brednie wypisujesz, jak dorośniesz, to zrozumiesz.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pon 1:09, 02 Lut 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5963
Przeczytał: 1 temat

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 1:50, 02 Lut 2015    Temat postu:

Samolubek? Możliwe...
A dlaczego ty same prawie brednie wypisujesz? Bo nie dorosłeś, nic nie zrozumiałeś? Czy za dużo miodu pijesz? Czy po prostu o bardzo małym rozumku?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kwiczoł




Dołączył: 21 Sty 2015
Posty: 71
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 3:06, 02 Lut 2015    Temat postu:

rafal3006 napisał:
Piotr Rokubungi napisał:

A tak właściwie to ja nie mam dzieci i nie zamierzam. ;-P

Samolubek,
Dlatego takie brednie wypisujesz, jak dorośniesz, to zrozumiesz.


I tego się Kwiczoł obawia najbardziej. Aktualnie jestem w najjaśniejszym intelektualnie punkcie swojego życia, ludzi przerastających mnie o dekady, czy to metrykalnie, czy w oczytaniu - doprowadzam do gubienia się w zeznaniach, ludzi których nie znam - do rzucania mięsem (pozdro Piotruś, nagramy coś wierzę). Jak mi się kiedyś odwidzi, bogowie tego nie wybaczą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 2056
Przeczytał: 39 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 9:51, 02 Lut 2015    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
JanelleL. napisał:
Logika wcale nie jest potrzebna Naturze, ona sobie doskonale radzi z chaosem, umie układać z niego ład, który logicy mogą opisywać w nieskończoność jak im się nudzi i nie mają co robić.
Przecież właśnie o tym pisałem, że w Naturze nie ma logiki- a przynajmniej nie ma tej ludzkiej.
Natomiast tu popełniłaś podobny błąd, jaki niektórzy już popełniali w tym wątku: zaprzeczyłaś sobie w jednym zdaniu! Wpierw napisałaś, że logika nie jest potrzebna Naturze, po czym, że Natura układa z chaosu ład. Tam, gdzie jest ład, są też jakieś zależności- a więc można zastosować [nie koniecznie ludzką] logikę. Sprzeczność. Więc też pisz trochę uważniej.


Słuszna uwaga, chodziło mi oczywiście o naszą ludzką logikę, a raczej ujętą w reguły i zdefiniowaną po ludzku. Poprawiając : nasza logika nie jest potrzebna Naturze, bo ona działa według swojej.
Pamiętajmy jednak, że jesteśmy również jej częścią składową i podlegamy jej prawom, nie ona nam i naszym wymysłom.
To my idziemy po nitce do kłębka w celu poznania tych zależności, a nie ona i oczywiście możemy iść w dobrym kierunku ale też możemy się mylić.
Możemy twierdzić, że miłość jest dowodem na brak logiki w Naturze, ale skoro występuje powszechnie jako uczucie jedno z wielu lub patrząc od innej strony,
jako reakcja chemiczno- fizyczna, może oznaczać, że nie jest jej wybrykiem a czymś zupełnie naturalnym............więc może właśnie JEST DOWODEM ale NA logiki w Naturze ISTNIENIE.
To, do czego miłość jest w stanie doprowadzić człowieka, jest inną kwestią, czy będą to zachowania logiczne (w naszym mniemaniu) czy wręcz odwrotnie -
- finał tego "interesujący" Naturę, to właśnie przedłużenie gatunku, a co się wydarzy po drodze dostajemy gratis :wink:
A propos tego "interesujący" ..... oczywiście, nawet jeśli wszyscy zostaną antynatalistami i od dziś nie urodzi się żadne ludzkie dziecko,
a nasz gatunek wyginie (jak jeden z wielu innych na ziemi) Natura z tego powodu zapewne płakać nie będzie,
ani świat świecić pustkami, to my wykorzystujemy możliwości jakie nam dała, nie odwrotnie. I czy ma to jakiś sens?
Ja myślę, że skoro coś JEST, to sens ma - pytanie jaki? A choćby i taki, że tworzymy jeden wielki "teatr" na żywo, bo Ktoś tam na górze się nudzi :wink:
jutro mogę myśleć, że inny, a za rok w ogóle nie myśleć jaki.

.....a co do miodku, bardzo lubię taki gryczany w niezbyt dużej ilości.....np. świeżą, pszenną bułkę ( nie z marketu) z masłem i miodem, do tego kubek mleka - pycha :)
kubusiowe "la vie est belle" też lubię, a samolubów mniej lubię :wink:


Ostatnio zmieniony przez JanelleL. dnia Wto 18:32, 03 Lut 2015, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 2056
Przeczytał: 39 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 9:55, 02 Lut 2015    Temat postu:

Kwiczoł napisał:
rafal3006 napisał:

Ciekawe który z Panów, święcie przekonanych że życie na Ziemi to zło i nie należy go podtrzymywać pierwszy rzuci kamieniem, znaczy nie będzie miał dzieci.

Czekam na odpowiedź,
Kubuś


Czuję się wywołany do tablicy. Jestem co prawda młody, a przyszłość niepewna, ale jest wiele trudności do pokonania, m.in.:
- Partnerka. Wiązanie się z kimś, kto nie podziela mojego światopoglądu mija się z celem, jest skazane na zagładę i raczej na pewno nie sprzyja zdrowemu rodzicielstwu. Nie mówię tu o swojej kopii 1:1, ale chociaż kimś podatnym na "nawrócenie" co do tej kwestii, choćby stawiającym autonomię jednostki nad swoje osobiste interesy.
- Wygodnictwo. Moje, znaczy się. 9 miesięcy burzy hormonalnej, przygody na porodówce, zrujnowana figura luby (:mrgreen:), kilka lat bezsenności, pieluch, studnia bez dna łasa na moje pieniądze, wolny czas liczony w minutach, nieporównywalna z niczym odpowiedzialność, szkoła... n+1
I z założeniem pokonania poprzednich
- Strzelanie ślepakami. Gdybym czuł, że się z kimś wiążę na całe życie, z radością poddałbym się wazektomii.
- Aborcja. Absolutna ostateczność, ale lepiej pozbawić funkcji życiowych niż dopuścić do [link widoczny dla zalogowanych].


Wreszcie jakieś konkrety :brawo:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5963
Przeczytał: 1 temat

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 18:15, 02 Lut 2015    Temat postu:

Co do poprzedniego postu JanelleL.: Prawie w całości się zgadzam z jego treścią. Co do jednak tzw. miłość- czy może być dowodem, choćby pośrednim, na istnienie JAKIEJKOLWIEK logiki w Naturze? Myślę, że nie. Ewentualnie może być dowodem na to, że Natura, a dokładniej ewolucja dokądś zmierza, że istnieje jakiś CEL Rzeczywistości. Lecz droga wiodąca do celu tego jest raczej metodą prób i błędów.

Ale pod pytaniem "po co ludziom dzieci?" [swoją drogą dość naiwnym i sugestywnym] kryje się bardziej pytanie "po co żyć?"- właśnie o sens lub cel życia, w tym przypadku ludzkiego; zarówno całego gatunku, jak i jednostki.
Spróbuję więc się podzielić wnioskiem, do którego doszedłem dość niedawno, przez długi czas borykając się z brakiem odpowiedzi o sens życia. Otóż nadal uważam, że sensu- szczególnie jakiegoś nadrzędnego- nie ma. Ale nie możemy być o tym jednak przekonani. W każdym razie żyjąc w ludzkiej postaci na pewno DOSTAJEMY SZANSE aby móc działać, coś robić. Wobec czego "sensem" jest sama możliwość [a właściwie nawet presja] wykorzystania tej szansy! Nie wiemy na pewno co czeka nas po śmierci. Nawet jeśli zupełnie nic [dziwnym wydaje się "nic", skoro aż tak bardzo jesteśmy przyzwyczajeni do "czegoś" zawsze], to dlaczego nie skorzystać z takiej szansy?! Choćby w celu poprawy warunków życia swego, bliskich i również innych z otoczenia. Żyjąc zgodnie z naszą własną naturą, jak podpowiada nam rozum, sumienie, ale również uczucia i emocje, mamy właśnie szansę tak zmienić okoliczności, warunki środowiska, a może i przede wszystkim siebie, aby korzyści własne oraz grup i całego gatunku przeważały lub co najmniej równoważyły negatywne odczucia towarzyszące naszemu życiu, relacjom z otoczeniem, środowiskiem. Wtedy już za tego życia "otrzymamy" zasłużoną za to gratyfikację [choćby poczucie szczęścia i spełnienia- co, choć subiektywne, ale chyba najważniejsze]. A może i dalszą nagrodę w innym życiu...
:)
P.s.: Jak powiedział swego czasu B. Pascal: "Jeśli nie wiadomo, czy bóg istnieje- to i tak bardziej opłaca się w niego wierzyć." Żeby nie było nieporozumień, niedomówień: w swych przekonaniach nie uważam się za chrześcijanina- raczej za panteistę, monistę.


Ostatnio zmieniony przez Piotr Rokubungi dnia Pon 18:23, 02 Lut 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
istota




Dołączył: 10 Sty 2015
Posty: 194
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 0:02, 03 Lut 2015    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
Każdego.


Jakimż tajemnym sposobem Pan to zbadał?

Piotr Rokubungi napisał:

Bo?..


...jest człowiekiem.

Piotr Rokubungi napisał:

Nie wiesz, jełopo, czy i co ewentualnie odczuwa coś nie będące obiektem bardzo podobnym do ciebie, czyli żywym człowiekiem.


Uważam, że coś co ew. odczuwa i nie jest podobne do mnie musi przynajmniej ISTNIEĆ. A Pan walnął bobla i teraz próbuje wmówić wszystkim wokół, że to ja śmierdzę. :rotfl:

Piotr Rokubungi napisał:

Jeśli nie kumasz tematu to poczytaj np. o Komnacie Gufa.


Jeśli jest podobnie "logiczna" co Pan, to zdecydowanie sobie podaruję. :mrgreen:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
istota




Dołączył: 10 Sty 2015
Posty: 194
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 0:07, 03 Lut 2015    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
Bo tylko z szansy może cokolwiek wyniknąć. Brak szansy= brak opcji, możliwości= brak zmian= śmierć, nieistnienie. Rodzimy się, aby zmieniać [również siebie]. Zmiana wymaga życia, a istnienie potrzebuje zmiany, bo w istocie nią jest.


a Pan proponuje alternatywę szansa=liczne opcje=zmiany=śmierć

skutek ten sam, więc po co? :think:

Piotr Rokubungi napisał:

Jeszcze: Pytasz po co dawać szansę. A po co nie dawać? To są równoważne pytania,.


Drugie pytanie jest głupie. Bo brak działania nie jest celowy. Nie działasz, bo nie masz argumentów za działaniem.

Piotr Rokubungi napisał:

A ponad to: Wolisz mieć szansę, czy wolisz mieć z góry wytyczoną ścieżkę upadku?[/color]


Wolę nie mieć szansy, co za tym idzie też na upadek. :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kwiczoł




Dołączył: 21 Sty 2015
Posty: 71
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 6:05, 03 Lut 2015    Temat postu:

Miałem już Piotra nie cytować, ale to mnie poruszyło:

Piotr Rokubungi napisał:
Ewentualnie może być dowodem na to, że Natura, a dokładniej ewolucja dokądś zmierza, że istnieje jakiś CEL Rzeczywistości. Lecz droga wiodąca do celu tego jest raczej metodą prób i błędów.


A często widujesz kwadratowe koła? :szacunek:
Nie wiem jak rzeczywistość, ale ewolucja biologiczna z samej definicji (akademickiej, nie słownikowej) nie jest, nie była i być nie może celową. Wszelkie próby ubrania tego w piórka wzniosłych haseł to nic innego jak mniej lub bardziej bezwstydnie zakamuflowany kreazionizm i/lub antropocentryzm.
Pokraczna kupa wodoru, węgla i tlenu okupująca baaardzo cienką warstwę trzeciej planety od Słońca (jakich może być i ) to oprócz naiwnych wyobrażeń nabytych w toku zejścia z drzew i promowania przez dobór naturalny dostrzegania rzeczy, których nie ma - mylenie skutku z czynem, korelacji z przyczyną, celu z produktem, jak zwał tak zwał. I tak oto, głupiutki pronatalista (wiem, tautologia) będzie uważał posiadanie dzieci za cel wszelkiego bytu, przeciętny - posiadanie dzieci za cel wszelkiej aktywności seksualnej, a aspirujący do czegoś więcej jak mój ulubiony interlokutor, nawet jeśli to wszystko wyraźnie widzi, zacznie nazywać, jak by to powiedzieć, krzesło wężem, żeby uspokoić sumienie.

Twoje dawanie szans, o które się nikt nie prosił, to ni mniej, ni więcej niż eufemizm na "szczęście", szansę nań, a to już masakrowałem w otwierającym poście. Dla odświeżenia pamięci
Założenie błędne na trzech poziomach. Pierwszy - nieskończenie wiele dzieci niepoczętych nigdy nie zazna szczęścia, i na swoje położenie jakoś nie narzeka. Drugi - karkołomne twierdzenie, że szczęście okupione cierpieniem ma jakąkolwiek wartość, nawet nie da się żadną miarą przewidzieć ich proporcji. Trzeci - twierdzenie, że szczęście ma jakąkolwiek wartość po śmierci podmiotu go doznającego.
Ta czasoprzestrzeń n i e jest atrakcyjną alternatywą dla niebytu, jedyne szanse w niej to jest gonienie swojego ogona żeby w końcu paść z wyczerpania. Samo utrzymywanie opinii jakoby spełnienie potrzeb było lepsze niż pozbycie się ich jest tylko nieuzasadnione. Utrzymywanie opinii jakoby istnienie spełnionych i niespełnionych potrzeb było lepsze niż ich brak jest już błędne. Za utrzymywanie opinii jakoby obarczanie innych tymi kategoriami za przymuszeniem było potrzebne i wcielanie tego w życie, należy się kula w łeb.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kwiczoł




Dołączył: 21 Sty 2015
Posty: 71
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 6:26, 03 Lut 2015    Temat postu:

Aha, jeszcze to:

Piotr Rokubungi napisał:
Ale pod pytaniem "po co ludziom dzieci?" [swoją drogą dość naiwnym i sugestywnym] kryje się bardziej pytanie "po co żyć?"- właśnie o sens lub cel życia, w tym przypadku ludzkiego; zarówno całego gatunku, jak i jednostki.


O ile w formułowaniu pytania inspirowałem się prawem nagłówków Betteridge’a... :mrgreen: Tak jego zakres dotyczy tylko i wyłącznie tego co przedstawia. Moim mikro-sensem życia jest na przykład promowanie postaw antybiologicznych w społeczeństwie, kogoś innego może być oglądanie seriali w ciągach porównywalnych do heroinowych, jeszcze innego wspinaczka górska i wszyscy będą mieli rację, bo makro-sensu prawie na pewno nie ma.
Powodem, dla którego misjonarstwo, o którym gdzieś tam wspominał towarzysz istota jest tak nieskuteczne, to pewne przeświadczenie. Że występowanie przeciwko życiu potencjalnemu to występowanie przeciwko własnemu, albo co gorsza już innemu, istniejącemu. Jest to "self-evident" tyle razy, ile razy misjonarzom proponują samobójstwo, a może raczej powinienem napisać: oburzeni, że ktoś naruszył ich sferę sacrum, życzą śmierci w męczarniach, czasem w ramach konwenansów starają się logicznie to powiązać z ich poglądami i wykazać, że są hipokrytami jeśli w ogóle mogą to przeczytać. Gdyby komuś jeszcze wpadło do głowy argumentować w ten sposób, rozpiszę tutaj elementarz rzeczy, które taki Iksiński zawsze pomija:
- Ryzyko podejmuję na własną rękę;
- Zabijam się nieprzerwanie od urodzenia;
- Samobójstwo to nie jest kaszka z mleczkiem;
- Śmierć niczego nie zmienia w rachunkach. Gdyby to anulowało znoje, a nie myśli o nich, nikt nigdy by nie wpadł na antynatalizm, bo wszyscy i tak skończą tak samo.


Ostatnio zmieniony przez Kwiczoł dnia Wto 6:32, 03 Lut 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5963
Przeczytał: 1 temat

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 18:34, 05 Lut 2015    Temat postu:

@ istota:
Cytat:
Jakimż tajemnym sposobem Pan to zbadał?
Rachunkiem prawdopodobieństwa.
Cytat:
...jest człowiekiem.
Równie dobrze: bo jest chujnią z grzybnią z patatajcem.
Cytat:
Uważam, że coś co ew. odczuwa i nie jest podobne do mnie musi przynajmniej ISTNIEĆ. A Pan walnął bobla i teraz próbuje wmówić wszystkim wokół, że to ja śmierdzę.
Teraz to już "cuchniesz".
Cytat:
Jeśli jest podobnie "logiczna" co Pan, to zdecydowanie sobie podaruję.
To uprzejmie wypierdalaj. :mrgreen:
Cytat:
a Pan proponuje alternatywę szansa=liczne opcje=zmiany=śmierć
Błędne równanie.
Cytat:
Bo brak działania nie jest celowy. Nie działasz, bo nie masz argumentów za działaniem.
Brak działania również ma skutki i następstwa. Jeśli brak argumentów aby podjąć działanie oraz brak, aby zaprzestać działania- to wynikiem nie może być niedziałanie, bo to również skutkuje następstwami, czyli jest przyczyną.
Cytat:
Wolę nie mieć szansy, co za tym idzie też na upadek.
To nie żyj, w takim razie. A już na pewno nie podejmuj działań, np. pisania tutaj, bo wtedy masz szanse...

Ostatnio zmieniony przez Piotr Rokubungi dnia Czw 18:35, 05 Lut 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5963
Przeczytał: 1 temat

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 18:53, 05 Lut 2015    Temat postu:

@ Kwiczoł:
Cytat:
A często widujesz kwadratowe koła?
Mechanika kwantowa mówi, że gdybym żył wystarczająco długo, to bym zobaczył. Zresztą "kwadratowe" oraz "koła" to nic innego, jak ludzkie wyobrażenia, a nie Rzeczywiste twory.
Cytat:
nieskończenie wiele dzieci niepoczętych nigdy nie zazna szczęścia
Jeśli nie są poczęte, to nie są dziećmi.
Cytat:
karkołomne twierdzenie, że szczęście okupione cierpieniem ma jakąkolwiek wartość, nawet nie da się żadną miarą przewidzieć ich proporcji
Tak nie twierdziłem. A proporcje dają się przewidzieć na podstawie życia [statystyka].
Cytat:
twierdzenie, że szczęście ma jakąkolwiek wartość po śmierci podmiotu go doznającego
Pisałem o szczęściu za życia. A po śmierci- nic nie możesz wiedzieć. A w dodatku: chodzi ci o śmierć biologiczną; czy utożsamiasz ją ze śmiercią mentalną?
Cytat:
Samo utrzymywanie opinii jakoby spełnienie potrzeb było lepsze niż pozbycie się ich jest tylko nieuzasadnione.
Potrzeb nie jest możliwością się pozbyć, bo są "narzucone" poprzez zachodzenie procesów, poprzez oddziaływania- które są zasadniczą immanentną cechą wszelkich bytów, oprócz Niebytu.
Cytat:
Utrzymywanie opinii jakoby istnienie spełnionych i niespełnionych potrzeb było lepsze niż ich brak jest już błędne.
Nie pisałem o potrzebach, lecz o szansach, możliwościach- to różnica.
Cytat:
Za utrzymywanie opinii jakoby obarczanie innych tymi kategoriami za przymuszeniem było potrzebne i wcielanie tego w życie, należy się kula w łeb.
Miej o to pretensje do wszechświata, do Natury- że funkcjonuje tak, a nie inaczej.

Dalszych twych wypocin nie czytam, bo to żenada. Jeśli nie chcesz mieć dzieci- to ich nie miej. Zważ jednak, że sam byłeś- i właściwie jesteś- czyimś dzieckiem; tak więc ciebie też być nie powinno na tym świecie. Wobec czego napraw ten błąd unicestwiając się, a najlepiej jeszcze ukaraj rodziców swych za swe poczęcie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
Strona 5 z 10

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin