Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Po co ludziom dzieci?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kwiczoł




Dołączył: 21 Sty 2015
Posty: 71
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 18:28, 16 Lut 2015    Temat postu:

istota napisał:
Potrafię jednakowo ostro bronić antynatalizmu, jak i go zwalczać.


LOL, chciałbym to zobaczyć. *Tak bardzo, że w separacji od wieprza wytrwałem 10 dni, ciągle czytam.* Czy to przypadkiem nie wygląda jakoś tak?
- Mi nie jest źle na tym świecie, więc sprawię sobie stadko potomków
- Pójdź se do rodziców na rozmowę jak się tak otwierasz
- Jeśli ktoś będzie świadkiem dantejskich scen, miłe wspomnienia w zupełności mu to wynagrodzą!
- Kto będzie pracował na moją emeryturę?
- Wystarczy, że przyjmę system wartości, w którym torturowanie i mordowanie ludzi nie jest naganne, skąd wiesz że twój jest lepszy?
- Widać, że jesteś jeszcze w okresie buntu i szukasz radykalnych ideologii. Kiedyś będziesz się z tego śmiać.
- Jak definiujesz zło? Jak definiujesz dobro? Jak definiujesz rozród? Jak definiujesz definiujesz? (a.k.a natalista-filozofista)
- To i tak nic nie da, ludzie będą się rozmnażać. (a.k.a ostateczny strzał w łeb natalisty, który nie ma nic do powiedzenia)
- Nawet jeśli to coś da, to i tak nic nie da. Cogito jak energii... Nie można stworzyć ani zniszczyć. (a.k.a natalista-mistyk)
Bo innych argumentów "zwalczających" sobie nie wyobrażam. Właściwie ostatnio pomyślałem, że to jedyny pogląd mający jakąś cechę absolutu, aktualny zawsze, wszędzie i dla każdego stworzenia. Niepodważalny nie z powodu niefalsyfikowalności, tylko głębokiego splątania z obiektywną rzeczywistością.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5963
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 18:41, 16 Lut 2015    Temat postu:

istota napisał:
Miałom przyjemność poczytać jego posty. Inteligentny gość. Szkoda, że już milczy. To pewnie też Pana zasługa. Wiem z doświadczenia, że głupota w nadmiarze potrafi zakneblować usta na amen.
Są też inteligentni inaczej... Chociaż każde z istot ludzkich jest inne- chociaż podobne...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5963
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 19:05, 16 Lut 2015    Temat postu:

JanelleL. napisał:
Piotr Rokubungi napisał:
JanelleL. napisał:
Czy to jest w ogóle możliwe? Przestać istnieć? Czy jest możliwe nie istnienie absolutne?......fakt nie poczęcia się lub śmierci, jako nie stworzenie lub unicestwienie ciała(a bardziej poddanie go przemianie materii, co w pewien sposób też czyni je nieśmiertelnym) - to zrozumiałe, ale co z resztą?
A co myślisz na ten temat? Ja już swój pogląd przedstawiałem kilkakrotnie na tę kwestię na tym forum. Mogę powrócić do tematu, ale ciekawią mnie także opinie innych. Może rozważania należałoby zacząć od zdefiniowania pojęcia "istnienie"...


Ja widzę to tak:
Istnienia naszych "części składowych" można dopatrywać się gdzieś tam, na samym początku, ale choć w pewien sposób istniejemy od zawsze,
przedstawiamy siebie jako Siebie dopiero w chwili zaistnienia.
Kiedy następuje ten moment zaistnienia? Czy jest to chwila poczęcia, czy zajścia potrzeby, jeśli można to tak nazwać? Potrzeby, oddzielonej od Całości,
głodnej, świadomej w jakiś wyjściowy sposób Duszy, uwolnionej "podarowaną" wolną wolą (a może jakiejś skumulowanej do pewnego poziomu max. Energii kinetycznej)
czy też potrzeby nieświadomie głodnej Materii?
Zwykle człowiek nie zastanawia się, czy to dusza potrzebuje ciała, czy ciało duszy, co jest pierwsze?
Kobiety zachodzą w ciążę, noszą w sobie zagadkę taką samą jak Wszechświat - co było najpierw?......czy człowiek na etapie rozwoju zarodkowego, albo płodowego posiada duszę,
czy nie, czy już zaistniał jako oddzielna, pełna indywidualna Całość, czy dopiero nastąpi to w chwili narodzin lub po rozwinięciu Świadomości do pewnego poziomu etc.?
Pewnych "wymysłów" ludzkich nie sposób oderwać od zakorzenionej wiary. Wierzymy, że najpierw musiał być Umysł, by cokolwiek powstało,
jakaś myśl, pomysł, idea, słowo określające ją, chęć - a dopiero potem cała reakcja. Jeśli wymysłem ludzkim jest to,
że Bóg musiał być najpierw w jakiejkolwiek formie, a wszystko powstało za jego przyczyną - czemu Człowiek nie miałby zacząć się od "poczęcia" Duszy?
A jeśli to nie jest wymysł? Jeśli kobieta nosi w sobie najpierw tę nową duszę, której głód ciała powoduje ów tzw. instynkt macierzyński?
A może i mężczyzna, którego chęć spłodzenia Dziecka może być tym początkiem.
Zwykle mężczyznom trudno to sobie choćby wyobrazić, a i kobiety też nie zastanawiają się nad tym i nie czują tego, tak jakby miały wyłączone pewne "psychiczne receptory",
ale czasem one się włączają i wtedy można wyraźnie doznać tego, czego się racjonalnie nie da wytłumaczyć, jakąś "świadomą celowość".
W moim mniemaniu istnieje również jakaś "nieświadoma przypadkowość"(może niezdarnie, ale tak to sobie określiłam), prowadząca jednak do takiego samego celu, może biorąca się właśnie z głodu Materii?
Nie sądzę, byśmy kiedykolwiek naszym doczesnym, ludzkim poznaniem, dotarli do samego Początku i do samej Prawdy,
tak więc pozostają nam nasze subiektywne odczucia i mniej lub bardziej racjonalne, a czasem i irracjonalne wymysły, do których jednak, jako istoty myślące mamy prawo.

Sporo namieszałaś w tym post'cie. ;-P Zresztą to dość popularne wśród kobiet- raczej analiza z dygresjami, niż synteza logiczna... Często tam używasz określeń "dusza", "Całość" oraz czasem "Bóg". Mogłabyś je sprecyzować, zdefiniować?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 2084
Przeczytał: 30 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:05, 16 Lut 2015    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:

Sporo namieszałaś w tym post'cie. ;-P Zresztą to dość popularne wśród kobiet- raczej analiza z dygresjami, niż synteza logiczna... Często tam używasz określeń "dusza", "Całość" oraz czasem "Bóg". Mogłabyś je sprecyzować, zdefiniować?


Całość - Byt wyższy bez kontekstu religijnego, Coś ponad nami (może być oczywiście Bóg, jako Całość Niematerialna gdzieś tam(a może i tu) lub Natura(Materialna) - gdzieś tu(bardziej niż tam), w całości (w punkcie wyjścia) lub ogólnie), jak również np. Człowiek ogólnie jako istota już skompletowana ;) - jako zwierzę niezwykłe.

Bóg - również Byt wyższy (może być Całość Niematerialna) jako Stwórca Wszystkiego, nawiązując do religii, wierzeń.

Dusza - Coś, co czyni zwierzę istotą niezwykłą, może być 21 gramów :wink:

dusza - rozważając temat, zadając pytania, czy "snując luźne wnioski przy ognisku".

gdzieś tam - nie wiadomo gdzie
gdzieś tu- wszędzie tam, gdzie są lub byłyby w stanie zaprowadzić nas nasze zmysły (tzn. 5 zmysłów)


Ostatnio zmieniony przez JanelleL. dnia Pon 20:26, 16 Lut 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5963
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 2:13, 17 Lut 2015    Temat postu:

No, ładnie, ładnie. To teraz- pomimo, że wielokrotnie już pisałem o tym na tym forum- zaproponuję moje własne definicje tych lub podobnych pojęć. Zobaczymy co nam z tego "wyjdzie"...

"Całość"- wszystko, co oddziałuje ze sobą jako byty, jak również wyjątkowy [a raczej podstawowy] stan Niebytu. Inaczej Natura.
Tutaj od razu wyjaśnię znaczenie Niebyt- to podstawowy, zerowy stan Rzeczywistości, Natury, stan o zerowej energii oddziaływań, najniższym stanie termodynamicznym, maksymalnej entropii [w powszechnie używanym znaczeniu entropii- bo osobiście mam nieco inną definicję entropii, niż ta ogólnie przyjęta i funkcjonująca]. W takim stanie nie istnieje jakiekolwiek zróżnicowanie, WSZYSTKO JEST TYM SAMYM- nie można więc operować tam czasem ani przestrzenią. Możliwe, że taki stan- wobec powyższego- może istnieć wiecznie i wszędzie. Nie jest to jednak NIC, a raczej WSZYSTKO, lecz niezamanifestowane- jest to POTENCJAŁ CZEGOKOLWIEK.
W innym kontekście Niebyt, a właściwie każdy stan Natury jest Nieświadomością. Ale tego teraz nie rozwinę, aby nie "mieszać" zanadto.

Bóg- pierwotna [dziwna] siła, możliwe, że spoza Rzeczywistości, która wywołuje zaburzenie stanu Niebytu, co powoduje powstanie anizotropii, wzbudzenie energii i zapoczątkowanie oddziaływań. Zaczyna się różnicowanie form, kształtowanie bytów. Moim zdaniem taki bóg nie jest wcale świadomy.

Dusza- to inaczej wola, czyli cząsteczka, ułamek tej pierwotnej siły zwanej bogiem, która powoduje, że cokolwiek [nie tylko człowiek] "chce" istnieć, zamiast powrócić do Niebytu.

Jak się na taką wizję Rzeczywistości zapatrują inni?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
istota




Dołączył: 10 Sty 2015
Posty: 194
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 14:00, 17 Lut 2015    Temat postu:

Kwiczoł napisał:

Bo innych argumentów "zwalczających" sobie nie wyobrażam. Właściwie ostatnio pomyślałem, że to jedyny pogląd mający jakąś cechę absolutu, aktualny zawsze, wszędzie i dla każdego stworzenia. Niepodważalny nie z powodu niefalsyfikowalności, tylko głębokiego splątania z obiektywną rzeczywistością.


Błąd antynatalizmu (ale tylko ateistycznego/materialistycznego) polega na tym, że taki antynatalista z jednej strony wyznaje twardy materializm, musząc się zgodzić na to, że takie pojęcia jak „dobro” i „zło”, jak i cała moralność to tylko wytwory umysłu człowieka, z drugiej strony tę moralność próbuje zabosultyzować, przetransponować do nicości.
Idealna sytuacja, w jakiej antynatalista chciałby widzieć świat, to świat w którym dobro i zło nie ma racji bytu.
„Brak cierpienia” czy „brak radości” to jak już wynika z samej konstrukcji tych sformułowań abstrakcje.
Istnieje radość, istnieje cierpienie, a braku (czy niebytu) nie ma. Takimi abstrakcjami może operować tylko istota znająca te realne doświadczenia cierpienia i radości.
Zatem szczery ze sobą antynatalista powinien odrzucić w argumentacji zarówno dobro i zło, jak i brak cierpienia i brak radości, ostatecznie pozostaje mu nic.
A antynatalista, który broni swojej postawy korzystając z narzędzi, których (zgodnie z przyjętym ateizmem/materializmem) może mu dostarczyć tylko i wyłącznie stan istnienia jest hipokrytą.

Ten potencjalny człowiek (niepoczęta istota), absolutne dobro i zło, jakieś urealnione niebyty (braki) pogrzebują cały antynatalizm (ateistyczny/materialistyczny), a niestety bez tego trudno go w ogóle wybronić.

Dalatego z sympatii do antynatalizmu polecam antynatalistom ateistycznym/materialistycznym przejść na gnozę/manicheizm. To gwarantuje spójność, nieosiągalną z poziomu ateizmu/materializmu.

Ale wówczas trzeba się pozbyć ambicji bycia branym poważnie przez arogancką odmianę racjonalistów, którzy na każde wspomnienie o "Bogu", "duszy", "duchu" reagują w sposób, który zabija każdą dyskusję.

Ewentualnie pozostaje dobierać argumenty do dyskutantów. Z katolikami gadać jako gnostyk, z ateistami jako ateista, licząc że w tym drugim przypadku nikt nie zwróci (negatywnej) uwagi na to, co zauważyła istota.

I jeszcze jedno muszę dodać, uważam, że antynatalizm to postawa najsłuszniejsza (z każdej perspektywy, ateistycznej czy teistycznej), z tym, że z pozycji ateistycznej/materialistycznej trudniej jest w spójny sposób go obronić, uniknąć niespójności. Wydaje mi się, że w takiej formie antynatalizm bardziej trafia do sfery uczuć niż do rozumu.


Ostatnio zmieniony przez istota dnia Wto 14:12, 17 Lut 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 2084
Przeczytał: 30 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 14:04, 17 Lut 2015    Temat postu:

Może Piotr rozwinąć i ciut "zamieszać"?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
istota




Dołączył: 10 Sty 2015
Posty: 194
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 14:17, 17 Lut 2015    Temat postu:

JanelleL. napisał:

Jakieś sukcesy w tym urabianiu Istota ma, czy jeszcze nie ma?


Ma. Ale rzadko dostaje jednoznaczny feedback w stylu "Dziękuję za Twoją wypowiedź, nigdy w ten sposób na to nie patrzyłem/am". Z reguły wychodzi to w dyskretny sposób, kiedy mój niegdysiejszy interlokutor z mniejszą pewnością głosi to, co istota uń zwalczała albo wyznaje "w sumie to ma sens, ale...". Sam fakt dostrzeżenia sensu w czymś, co nie jest "jego światopoglądem" to bardzo duży krok do przodu. :pidu:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
istota




Dołączył: 10 Sty 2015
Posty: 194
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 14:23, 17 Lut 2015    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:

[color=darkred]Sporo namieszałaś w tym post'cie. ;-P Zresztą to dość popularne wśród kobiet- raczej analiza z dygresjami, niż synteza logiczna...


Inteligentny człowiek potrafi sam sobie zsyntezować coś wg niego chaotycznego. A idiota chce wszystkiego na tacy.

Wszystko byłoby do strawienia, gdyby nie to, że idioci tak często uważają się za inteligentnych i to właśnie dlatego, że "są tak logiczni, że jak im łopatologicznie sprawy się nie wyłoży, to się zamotają".

Jest Pan jak typowy fan Korwina, który jest dumny tego, że nie rozumie pojęcia "równość".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kwiczoł




Dołączył: 21 Sty 2015
Posty: 71
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 16:42, 17 Lut 2015    Temat postu:

istota napisał:

Dalatego z sympatii do antynatalizmu polecam antynatalistom ateistycznym/materialistycznym przejść na gnozę/manicheizm. To gwarantuje spójność, nieosiągalną z poziomu ateizmu/materializmu.


Pozwól, że się czymś wyręczę: [link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5963
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 18:06, 17 Lut 2015    Temat postu:

JanelleL. napisał:
Może Piotr rozwinąć i ciut "zamieszać"?
Mógłbym, ale tego nie zrobię teraz jeszcze. Moim zamiarem jest raczej "wydobyć" poglądy innych forumowiczów, aby..dokonać z nich swojego rodzaju syntezy. Ostatecznym celem jest skonstruowanie najbardziej prawdopodobnego i spójnego światopoglądu na Rzeczywistość.

Ostatnio zmieniony przez Piotr Rokubungi dnia Wto 18:08, 17 Lut 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 2084
Przeczytał: 30 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 17:00, 18 Lut 2015    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
JanelleL. napisał:
Może Piotr rozwinąć i ciut "zamieszać"?
Mógłbym, ale tego nie zrobię teraz jeszcze.


:( wypada zatem poczekać aż Piotr będzie już mógł - ja na chwilę obecną wyczerpałam swoje poglądy w w.w.temacie,
więc przełączam się w inny tryb :mrgreen:

Piotr Rokubungi napisał:

Moim zamiarem jest raczej "wydobyć" poglądy innych forumowiczów, aby..dokonać z nich swojego rodzaju syntezy. Ostatecznym celem jest skonstruowanie najbardziej prawdopodobnego i spójnego światopoglądu na Rzeczywistość.

istota napisał:


Ja w zasadzie nie mam jednego zdania nawet w momencie, w którym jakieś konkretne przedstawiam. Po prostu dobieram zdanie do kontekstu. Kiedy rozmawiam z fanatycznymi ateistami, zachowuję się jak teista. Kiedy dyskutuję z fanami Frondy, wpadam w ateistyczny szał. Potrafię jednakowo ostro bronić antynatalizmu, jak i go zwalczać. Moją misją jest urabianie ludzi na istoty o szerokich horyzontach.


Jak w kopalni.... wydobywcy, urabiacze :wink: ale wszystko i tak dla dobra ludzkości, a choćby i jednostki
:brawo: za tak jasno przedstawione zamiary i cele.

istota napisał:
JanelleL. napisał:

Jakieś sukcesy w tym urabianiu Istota ma, czy jeszcze nie ma?


Ma. Ale rzadko dostaje jednoznaczny feedback w stylu "Dziękuję za Twoją wypowiedź, nigdy w ten sposób na to nie patrzyłem/am". Z reguły wychodzi to w dyskretny sposób, kiedy mój niegdysiejszy interlokutor z mniejszą pewnością głosi to, co istota uń zwalczała albo wyznaje "w sumie to ma sens, ale...". Sam fakt dostrzeżenia sensu w czymś, co nie jest "jego światopoglądem" to bardzo duży krok do przodu. :pidu:


Zatem sprawię Istocie przyjemność ....
"Dziękuję za Twoją wypowiedź, nigdy w ten sposób na to nie patrzyłam"
a propos tamtego postu.
Poszerzenie horyzontów (nawet jeśli nie wpływa na zmianę poglądów) to misja godna podziwu, no i to jednak pocieszające, że Istota nie jest samobójcą :mrgreen:

Kwiczoł pisze czasem w strasznie zagmatwany sposób, więc nawet nie próbuję się zmierzyć z sensem wypowiedzi....
...ale nie oszczędzę sobie przyjemności przesłania pozdrowień powiedzmy serdecznych :)


Ostatnio zmieniony przez JanelleL. dnia Śro 17:28, 18 Lut 2015, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5963
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 23:41, 18 Lut 2015    Temat postu:

JanelleL. napisał:
Jak w kopalni.... wydobywcy, urabiacze :wink: ale wszystko i tak dla dobra ludzkości, a choćby i jednostki
:brawo: za tak jasno przedstawione zamiary i cele.
Wydobywanie, a urabianie- to różne znaczeniowo pojęcia. Chociaż w kontekście kopalni ich kolejne znaczenia się dość zbliżają. Lecz tutaj nie ma kontekstu "kopalnianego".

A tak na marginesie: Szybko się wyczerpujesz JanelleL. Podczas seksu też jedziesz na rezerwach, czy "duracellki" analnie i jazda wtedy?
:think: :shock: :rotfl: :mrgreen:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 2084
Przeczytał: 30 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 9:49, 19 Lut 2015    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
JanelleL. napisał:
Jak w kopalni.... wydobywcy, urabiacze :wink: ale wszystko i tak dla dobra ludzkości, a choćby i jednostki
:brawo: za tak jasno przedstawione zamiary i cele.
Wydobywanie, a urabianie- to różne znaczeniowo pojęcia. Chociaż w kontekście kopalni ich kolejne znaczenia się dość zbliżają. Lecz tutaj nie ma kontekstu "kopalnianego".

Z przymrużeniem oka tzn. zasadniczo niezbyt dosłownie.

Piotr Rokubungi napisał:
A tak na marginesie: Szybko się wyczerpujesz JanelleL.


Jak złoża naturalne :wink: Szybko, wolno - są to pojęcia względne.

Piotr Rokubungi napisał:
Podczas seksu też...? :think: :shock: :rotfl: :mrgreen:

Jeśli już rozmawiam o seksie, to wyłącznie z kimś, kto w tym temacie nie stosuje trybu pytającego i nie nadużywa emotikonów.... ale do tego należy dorosnąć Piotrusiu :*


Ostatnio zmieniony przez JanelleL. dnia Czw 11:29, 19 Lut 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5963
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 16:30, 19 Lut 2015    Temat postu:

Cytat:
Jeśli już rozmawiam o seksie, to wyłącznie z kimś, kto w tym temacie nie stosuje trybu pytającego i nie nadużywa emotikonów...
Rozmawiasz? Z kim? Bo ja cię nie słyszę.
Cytat:
Jak złoża naturalne :wink: Szybko, wolno - są to pojęcia względne.
Relatywizm konsekwentny?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 2084
Przeczytał: 30 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 18:33, 27 Lut 2015    Temat postu:

A może by tak, zamiast czepiać się słówek ;-P
Powrócić do tej Całości?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5963
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 16:36, 28 Lut 2015    Temat postu: off topic

Jestem całością. Zespól się ze mną, a utracisz ważność jako odosobnione, osamotnione ego. :shock: :mrgreen:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 2084
Przeczytał: 30 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 18:53, 28 Lut 2015    Temat postu:

W nawiązaniu do definicji "Całości" ma to sens :mrgreen: :pidu:
Jeśli ego utraci ważność, co wobec tego zyska całość?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5963
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 16:57, 01 Mar 2015    Temat postu:

Całość nic nie zyska, bo Całość zawsze jest dopełniona; a każde ego zawsze jest częścią tej Całości- chociaż często o tym nie wie, a niekiedy nawet się tego wypiera...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 2084
Przeczytał: 30 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 18:20, 05 Mar 2015    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
Całość nic nie zyska, bo Całość zawsze jest dopełniona; a każde ego zawsze jest częścią tej Całości- chociaż często o tym nie wie, a niekiedy nawet się tego wypiera...


Myślę i myślę ........ i niby czemu ego Piotra ma być bardziej całością, a moje ego bardziej częścią ????? :think:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5963
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 17:12, 06 Mar 2015    Temat postu:

Przeinterpretowałaś sprawę... Choć jest w tym odrobinka prawdy: dlatego, że moje ego jest słabe i rozmyte- "najeżdżane i rozdzierane" przez superego oraz id. Dlatego to bardziej "świat przepływa przeze mnie", niż ja "płynę" przez świat. Dlatego jestem bardziej jak Natura- taki miły morderca... A może dlatego, że chociaż jestem Lilim, to mam też geny Adama... A może w ogóle mylisz się tak stawiając sprawę... ;-P
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 2084
Przeczytał: 30 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:07, 16 Mar 2015    Temat postu:

Miły morderca - to mi się podoba .......Piotr wyjaśni mi co to "Lilim" bom nieoświecona i będzie git :mrgreen:
Poza tym, uszy mnie aż zabolały, tak Piotr mnie z tego zadupia wyszarpał.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5963
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 19:53, 16 Mar 2015    Temat postu:

To przepraszam, jeśli dupczyłaś zadupie...
A teraz na poważnie- prawie. Lilim to potomstwo Lilith, czyli ludzkość- a dokładniej całe znane obecnie życie na Ziemi, wedle Ewangelii Nowego Pokolenia. Jako, że Lilith była zarówno aniołem, więc całe jej potomstwo jest również aniołem- dokładniej osiemnastym, wedle treści zwojów z Qumran. Charakteryzują je cechy zaczerpnięte z Drzewa Poznania (Drzewa Wiedzy) oraz grzech pierworodny. W przeciwieństwie do pozostałych aniołów, czyli potomstwa Adama, które dziedziczy cechy z Drzewa Życia- zatem jest innymi formami życia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 2084
Przeczytał: 30 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 19:28, 18 Mar 2015    Temat postu:

Skomplikowane dość te skośnookie prawie nie fantazje :think:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5963
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:14, 18 Mar 2015    Temat postu:

Raczej nie bardziej skomplikowane od innych "prawie nie fantazji" podawanych np. w pismach świętych, na których Ewangelia Nowego Pokolenia bazuje, chociaż ze szczególnym uwzględnieniem Kabały.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
Strona 8 z 10

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin