Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Woleński rzuca wyzwanie teistom
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 13763
Przeczytał: 83 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 13:15, 19 Sty 2016    Temat postu:

Semele napisał:
Michał: "A dodatkowo, że światem prawdziwym jest tylko ten materialny, w którym da się dowieść niesprzecznie wszystkiego co "jest". Wszystko to razem daje koktajll, w którym wiara robi się zabobonem, któremu trzeba przeciwstawić światłe podejście oparte na wiedzy."

Nie prawdziwym - tylko możliwym do zbadania.

Ale dla części ludzi prawdziwość utożsamia się z możliwością zbadania (i to jeszcze na ściśle określony metodologią sposób). Ja oczywiście nie wyznaję tego poglądu, bo wręcz z góry zakładam, iż nieokreśloność, pewna wolność bytu jest immanentną cechą istnienia. Ale to ja, a nie np. ateiści...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5762
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 4:11, 20 Sty 2016    Temat postu:

lucku, ale pomimo twego "potężnego umysłu" nie zachowuj się, jak niedostępny mędrzec. Bo takie wywyższanie się może "robić" z nawet wielkiego mędrca, dupka.
A Semele postaraj się ogarnąć swoje życie, a przynajmniej to, co tu wypisujesz- bo to często "kupy się nie trzyma".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5762
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 4:25, 20 Sty 2016    Temat postu:

lucek napisał:
Piotrusu, poznawcze Himalaje jeszcze przed tobą .... podpowiem. "desygnatami" prawd subiektywnych są ludzkie emocje ..."prawda absolutna" to ludzkie pojęcie .... i w innych niż ludzkie wyrazić go nie mogę ... ale to "obiektywne" prawa rządzące światem .... istnienie Boga, dla religii nie jest kwestią wiary, tym bardziej tajemnicą :mrgreen: tajemnicą jest cel, w jakim o nim mówi :mrgreen:
Nie tyle desygnatami, ile "wewnętrznymi reprezentacjami" prawd subiektywnych są ludzkie emocje.
Natomiast żaden człowiek nigdy nie może uważać, że zna obiektywnie cokolwiek, a tym bardziej prawa rządzące rzeczywistością. A to dlatego, że w procesie tzw. obserwacji zawsze również jest "substratem" takiego procesu, zjawiska. W ogóle to rzeczywistością nic nie rządzi, poza nią samą; a "prawa" to typowo ludzkie skojarzenia i wyobrażenia są. A czymże faktycznie są te "prawa fizyczne", "prawa przyrody"? Są [b]opisami, interpretacjami oddziaływań, jakim podlega rozum człowieka- współoddziaływań z "resztą" Kosmosu.

Przypisujesz religiom cele "spiskowe"? Może i tak... W każdym razie religie to już interpretacje, opisy, prawa- a nie "bóg jako taki", czyli Natura.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5762
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 4:38, 20 Sty 2016    Temat postu:

lucek napisał:
Semele napisał:
istnienie Boga, dla religii nie jest kwestią wiary, tym bardziej tajemnicą :mrgreen: tajemnicą jest cel, w jakim o nim mówi :mrgreen:

Weź to wyjaśnij!!


Semele, a co tu wyjaśniać? tylko beton umysłowy nie jest w stanie pojąć, że nie ważne czy światem rządzi "ślepy przypadek", "prawa natury", "Bóg" i co jeszcze człowiek sobie nie wymyśli ... to desygnat tych pojęć jest ten sam! w teizmie nazwany jest "Bogiem" .... istnienie więc jest oczywistą oczywistością! inną rzeczą są jego własności ....
Na jakiej podstawie twierdzisz, że istnienie jest oczywistością? Czy- podobnie jak wujzboj- uważasz, że ja jestem, ego "załatwia tu sprawę", że jest wystarczające do uznania własnego istnienia; a poprzez "projekcję"- istnienia innych obiektów?
Zauważ, że nie. Bo solipsysta uczciwy nigdy nie może uznać, że on [ona] jest. Jedynie ma prawo uznać- na podstawie swego światopoglądu- że wydaje mu [jej] się, iż jest, istnieje.
Podobnie żaden człowiek nie powinien uważać, że cokolwiek wie- a na pewno nie solipsysta. Może co najwyżej uznać, że w coś silnie wierzy: np. w interpretację wyników badań jakiejś dyscypliny naukowej...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 6363
Przeczytał: 85 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 8:42, 20 Sty 2016    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Semele napisał:
Michał: "A dodatkowo, że światem prawdziwym jest tylko ten materialny, w którym da się dowieść niesprzecznie wszystkiego co "jest". Wszystko to razem daje koktajll, w którym wiara robi się zabobonem, któremu trzeba przeciwstawić światłe podejście oparte na wiedzy."

Nie prawdziwym - tylko możliwym do zbadania.

Ale dla części ludzi prawdziwość utożsamia się z możliwością zbadania (i to jeszcze na ściśle określony metodologią sposób). Ja oczywiście nie wyznaję tego poglądu, bo wręcz z góry zakładam, iż nieokreśloność, pewna wolność bytu jest immanentną cechą istnienia. Ale to ja, a nie np. ateiści...


Niektórzy ta myślą, ja niekoniecznie. Wielokrotnie już pisałam że prawda interesuje mnie średnio :) :wink:

@Lucek Ty czytałeś moje posty. Tak inteligentny facio i pisze truizmy w zawiłej formie.


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Śro 8:46, 20 Sty 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 6363
Przeczytał: 85 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 8:50, 20 Sty 2016    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
lucku, ale pomimo twego "potężnego umysłu" nie zachowuj się, jak niedostępny mędrzec. Bo takie wywyższanie się może "robić" z nawet wielkiego mędrca, dupka.
A Semele postaraj się ogarnąć swoje życie, a przynajmniej to, co tu wypisujesz- bo to często "kupy się nie trzyma".


Nie to jest moim celem.
A moje życie co Ciebie tak obchodzi?
Podejrzane. Zajmuj sie sobą. :) masz nieźle za uszami :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5762
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 9:41, 20 Sty 2016    Temat postu:

Semele, okrutne z ciebie babsko- dla swego mózgu okrutna jesteś, że tak ci szwankuje... ;-P
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hikari33




Dołączył: 23 Lut 2012
Posty: 223
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska

PostWysłany: Śro 10:54, 20 Sty 2016    Temat postu:

:) Tak Semele, lepiej jak będziesz interesować się postami na forum, a nie tym KTO je pisuje. Skończ już z tymi szczeniackimi podrywami i pisywaniem na PW do cudzych facetów :) Basta :) :rotfl:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 2732
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 11:21, 20 Sty 2016    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
Na jakiej podstawie twierdzisz, że istnienie jest oczywistością?

lucek napisał:
Semele, a co tu wyjaśniać? tylko beton umysłowy nie jest w stanie pojąć, że nie ważne czy światem rządzi "ślepy przypadek", "prawa natury", "Bóg" i co jeszcze człowiek sobie nie wymyśli ... to desygnat tych pojęć jest ten sam! w teizmie nazwany jest "Bogiem" .... istnienie więc jest oczywistą oczywistością! inną rzeczą są jego własności ....


Powyższe to wskazanie tożsamości semiotycznej pojęć, w sensie czynnika sprawczego, nie ma tu znaczenia, czysto semantyczne, użycie słowa "istnieje". Podobnie jest z użyciem słowa "desygnat".


Ostatnio zmieniony przez lucek dnia Śro 11:59, 20 Sty 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 6363
Przeczytał: 85 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 13:59, 20 Sty 2016    Temat postu:

[quote="lucek"]
Piotr Rokubungi napisał:
lucek napisał:
Semele, a co tu wyjaśniać? każdy powinien wiedzieć iż nie jest obojętnym , czy światem rządzi "ślepy przypadek", "prawa natury", "Bóg" i co jeszcze człowiek sobie nie wymyśli ... to desygnat tych pojęć jest ten sam! w teizmie nazwany jest "Bogiem" .... istnienie więc jest oczywistą oczywistością! inną rzeczą są jego własności ....


.


Czyli słowo Bóg traktujesz jako bliskoznaczne do sens?

Czy uważasz , iż ateiści żyją bez sensu , i nie szukają tego sensu?

co myślisz o humanizmie. Czy treści zawarte w tym pojęciu mogą pogodzić ludzi wyznających Boga z ludźmi, którzy do niego się ni zwracają.


Czy Islamista który przybędzie do naszego kraju mając pojęcie o ideałach humanizmu, to ten sam Islamista , który jest wychowany w ciasnocie swojej religii?

Religii w znaczeniu dogmatów, obyczajów. bo na pewno zapisy w Koranie to same wołania o miłość międzyludzką!

Bo ludzie wychowani religijnie są bardzo różni. Religia w jakimś małym stopniu ich określa.
Nie można niestety powiedzieć ,ze każdy chrześcijanin to dobry uczciwy człowiek, co widać też tu na forum. Chrześcijanie są też często agresywni wręcz brutalni.


Możemy także porozmawiać o właściwościach Boga.
Jesteś teologiem?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 13763
Przeczytał: 83 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 15:10, 20 Sty 2016    Temat postu:

Semele napisał:
Michał: "A dodatkowo, że światem prawdziwym jest tylko ten materialny, w którym da się dowieść niesprzecznie wszystkiego co "jest". Wszystko to razem daje koktajll, w którym wiara robi się zabobonem, któremu trzeba przeciwstawić światłe podejście oparte na wiedzy."

Nie prawdziwym - tylko możliwym do zbadania.

No widzisz?...
Ty widzisz różnicę.
A dlaczego tak wielu ateistów tej różnicy nie dostrzega, stawiając znak równości pomiędzy możliwością zbadania (tu bym dodał NA OKREŚLONY SPOSÓB), a prawdziwością.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 6363
Przeczytał: 85 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 15:14, 20 Sty 2016    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Semele napisał:
Michał: "A dodatkowo, że światem prawdziwym jest tylko ten materialny, w którym da się dowieść niesprzecznie wszystkiego co "jest". Wszystko to razem daje koktajll, w którym wiara robi się zabobonem, któremu trzeba przeciwstawić światłe podejście oparte na wiedzy."

Nie prawdziwym - tylko możliwym do zbadania.

No widzisz?...
Ty widzisz różnicę.
A dlaczego tak wielu ateistów tej różnicy nie dostrzega, stawiając znak równości pomiędzy możliwością zbadania (tu bym dodał NA OKREŚLONY SPOSÓB), a prawdziwością.


Robiliśmy jakieś statystyki na ten temat? Jakieś badania socjologiczne?

Może wraz z wujem moglibyśmy podjąć badania na ten temat??

Badania nad religijnością Polaków i ich ateizmem. Staje się on coraz bardziej powszechny.

Ja marze o sytuacji gdy mówię w towarzyskim : jestem ateistą i nikt się temu nie dziwi.

Michał sposób zacytowania sugeruje , że to mój wpis. To nie jest mój wpis. Nic o koktajlach nie pisałam;-).


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Śro 15:16, 20 Sty 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5762
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 4:14, 21 Sty 2016    Temat postu:

lucek napisał:
Piotr Rokubungi napisał:
Na jakiej podstawie twierdzisz, że istnienie jest oczywistością?

lucek napisał:
Semele, a co tu wyjaśniać? tylko beton umysłowy nie jest w stanie pojąć, że nie ważne czy światem rządzi "ślepy przypadek", "prawa natury", "Bóg" i co jeszcze człowiek sobie nie wymyśli ... to desygnat tych pojęć jest ten sam! w teizmie nazwany jest "Bogiem" .... istnienie więc jest oczywistą oczywistością! inną rzeczą są jego własności ....


Powyższe to wskazanie tożsamości semiotycznej pojęć, w sensie czynnika sprawczego, nie ma tu znaczenia, czysto semantyczne, użycie słowa "istnieje". Podobnie jest z użyciem słowa "desygnat".
No, dobrze. Ale jak można na podstawie semiotycznej tożsamości iluś tam pojęć wyciągać wniosek o istnieniu ich desygnatu? Chyba, że źle cię zrozumiałem i chodziło tobie o swego rodzaju "wnioskowanie paralelne", że jeśli ja [ty], ego funkcjonuje czyli istnieje- to "oczywiście" istnieją też zjawiska, których ego, osobowość doświadcza, a które wydają się posiadać desygnat zewnętrzny względem wyobrażeń, względem myśli; i które tworzą ego, jako odniesienie do archetypu...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5762
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 6:30, 21 Sty 2016    Temat postu:

hikari33 napisał:
:) Tak Semele, lepiej jak będziesz interesować się postami na forum, a nie tym KTO je pisuje. Skończ już z tymi szczeniackimi podrywami i pisywaniem na PW do cudzych facetów :) Basta :) :rotfl:
Odnoszę wrażenie, że Semele nie jest taka durnowata, jak się pozornie wydaje, czytając ją... Tylko sposób pisania ma taki "roztrzepany" i motający trochę... ;-P
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2512
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 10:39, 21 Sty 2016    Temat postu:

Błażej napisał:

Do tej listy na pewno wiele można dorzucić. Dyskutując z ludźmi deklarujących się ateistami, zauważyłem, że mają oni jakąś alergie na pojęcie „wiara”. Nie wiem dlaczego. Może to wynika z tego, że dla nich wiara teisty to zapychanie luk w nauce „bajkami” albo, że wiarę kojarzą nędznym substytutem wiedzy lub, że w sensie poznawczym jest absolutnie bezproduktywna. Nie wiem z czego to się bierze.


Bierze się to z tego, że chcą sprawić wrażenie, że ich światopogląd jest lepszy niż twój. W rzeczywistości jest to oszustwo bo wierzą w jeszcze więcej rzeczy niż ty i mają jeszcze więcej założeń niż ty ale to wychodzi dopiero później. Udawanie że się ma "światopogląd bez wiary" wpędza autora takich słów w nieprzezwyciężalne tarapaty, pomijając już to że na dzień dobry wiemy że będziemy mieli do czynienia z kolejnym kabotynem zainfekowanym internetowym "ateizmem naukowym", tak modnym zwłaszcza wśród gimnazjalistów z problemami dojrzewania. Oczywiście wierzą w inne rzeczy niż ty ale to nie ma znaczenia, bo jest to dokładnie taki sam proces zawierzenia bez sprawdzania

Geisler nawet napisał całą książkę gdzie pokazał że ateista ma dużo więcej założeń branych na wiarę w swym światopoglądzie niż teista

[link widoczny dla zalogowanych]

I w sumie musi tak być gdyż jak pokazałem w tej dyskusji żeby nawet przyjąć podstawy ich epistemologii trzeba poczynić mnóstwo założeń wziętych zwyczajnie z sufitu

http://www.sfinia.fora.pl/apologia-teizmu,5/swiatopoglad-ateisty-jest-samowywrotny,8118.html

Pokazałem to też w tym tekście napisanym 11 lat temu

[link widoczny dla zalogowanych]

a także w dyskusji na Racjonaliście 5 lat temu

[link widoczny dla zalogowanych]

patrz też mój tekst na te temat

[link widoczny dla zalogowanych]

Błażej napisał:
Najczęstszym takim atakiem na religię/teizm z jakim się spotykam jest przekonanie, że wiara teisty jest w opozycji do nauki. Myślę, że to jest „najgorętszy” problem i sprawia on najwięcej kłopotów niedoświadczonym w dyskusjach teistom (np. mnie). Jak to wygląda. Cała biologia ewolucyjna i kosmologia dowodzą, brak zamysłu i jakiejkolwiek celowości, i lecą przykładziki, że no np. Jaki był zamysł stwórcy w stworzeniu ślepej kiszki czy kości ogonowej?


Pisałem tu o tym na forum w 2007 roku - patrz ostatni akapit tego postu

http://www.sfinia.fora.pl/genesis,36/nowa-ciekawa-ksiazka-o-ewolucji,1435.html#30970

Błażej napisał:
Że wszechmogący, dobry Bóg mógł lepiej, urządzić świat, bez tak brutalnych środków jak dobór naturalny. Bóg organizator życia wydaje się zbędny, A świat obserwowany dowodzi, że Bóg chrześcijański istnieć nie może, albo inaczej: cechy świata wskazują że Bóg jest wysoce nieprawdopodobny,


Przy czym nigdy nie pokazują jak niby wyliczają to "nieprawdopodobieństwo". Ponadto to jest bełkot bo zdarzenia o ekstremalnie niskim nieprawdopodobieństwie jak najbardziej mogą istnieć (na przykład wygrane na loterii) więc taki pseudoargument nic nie obala

Błażej napisał:
ponieważ (pozwolę sobie zacytować dosłowną wypowiedź pewnego ateisty z bardzo starej dyskusji) „Ślepe uliczki ewolucji świadczą, że nie jest doskonały, dryft genetyczny świadczy, że nie jest wszechmogący.


[link widoczny dla zalogowanych]

http://www.sfinia.fora.pl/genesis,36/naturalizm-czy-inteligentny-projekt-to-teoria-naukowa,721-100.html#17711

Błażej napisał:
Ilość okrucieństwa w świecie przyrody (życie żywi się życiem) świadczy, że nie jest wszechdobry”.


[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Błażej napisał:
W ten sposób nauka ma być stawiana tej prostackiej i wszędzie się pchającej wierze teistycznej.


Nauka to ma tyle wspólnego ze światopoglądem ateistów co łyżka z jesienią

Dużo o tym przez lata napisałem i myślę, że temat jest już wyciśnięty do ostatniej kropli

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Błażej napisał:
A jak to wygląda od strony kosmologicznej. Teizm kojarzy się z przekonaniem, że Bóg stworzył nasz świat. Jeśli Bóg nie stworzył świata, to jaki z niego pożytek ? Wierząc w istnienie Boga, a nie wierząc, że stworzył świat, skazany Jest na pogrążenie się w nieistotności. Jeśli jednak Bóg majstrował przy stworzeniu to znów (według ateizmu) mamy konflikt z nauką. Nauka potwierdza (fizyka kwantowa), że przypadkowość jest cechą tego świata, to się kłóci z wiarą w stwórcę, Bóg przecież działa celowo. Żeby nie było konfliktu na linii wiara w stwórcę, a nauka to trzeba by założyć, że Bóg „puścił” świat w ruch, nie patrząc, co się z nim stanie, zdał się na przypadek. Ale jeśli tak by przyjąć to jakie jest uzasadnienie Boga stwórcy, skoro można wyjaśnić procesy zachodzące nie odwołując się do Boga ? Przypadkowość rzeczywistości nie klei się z Bogiem stwórcą…


Przypadkowość zakłada przestrzeń do wolności. Jak widać myślą oni strasznie sztywno skoro dla nich byłoby OK gdybyśmy byli jakimiś sterowanymi robotami

Błażej napisał:
To, co rozgrzebujemy ? Bierzemy na warsztat -nauka fizyki kwantowej, a Bóg stwórca ?- Dlatego właśnie pytałem, o tą mechanikę kwantową. Nie jestem fizykiem, a temat bardzo mnie ciekawi i ciekawi jaka tu jest logiczna dziura, jak sensownie poukładać sobie te sprawy, aby nie kompromitować się przed atestami.
;-P


Temat fizyki kwantowej właśnie przed chwilą próbowałem podjąć na forum ale w sumie nic konkretnego nie uzyskałem

http://www.sfinia.fora.pl/swiat-nieozywiony,10/kot-schroedingera-jest-faktycznie-zywy-i-martwy-jednoczesnie,8202.html


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Czw 16:19, 21 Sty 2016, w całości zmieniany 10 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 2732
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 12:11, 21 Sty 2016    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
No, dobrze. Ale jak można na podstawie semiotycznej tożsamości iluś tam pojęć wyciągać wniosek o istnieniu ich desygnatu?

Stwierdzenie tej tożsamości pojęć, nie jest stwierdzeniem ich poprawności.

Piotr Rokubungi napisał:
Chyba, że źle cię zrozumiałem i chodziło tobie o swego rodzaju "wnioskowanie paralelne",

Piotrze, ja tutaj niczego nie wnioskuję, stwierdzam jedynie fakt, że każde rozumowanie musi wprowadza pojęcie analogiczne, w sensie, o którym pisałem, do pojęcia Boga, więc to pojęcie jest oczywiste dla każdego, choć nie koniecznie tą analogię dostrzega.

Piotrze, twoje pytanie jest w tym kontekście od rzeczy, ale odpowiem:

Piotr napisał:
że jeśli ja [ty], ego funkcjonuje czyli istnieje- to "oczywiście" istnieją też zjawiska, których ego, osobowość doświadcza, a które wydają się posiadać desygnat zewnętrzny względem wyobrażeń, względem myśli; i które tworzą ego, jako odniesienie do archetypu...

Piotrze, to co napisałeś nie jest do końca dla mnie zrozumiałem jednak domyślam się, co masz na myśli …. domyślam się, że jesteś zdania podobnego co wuj …. Ja mam inne zdanie.

Dla mnie pierwotnym pojęciem [choć gdy nie uświadomionym jest ono uczuciem] jest PRAWDA, a mówiąc po piotrusowemu, odczucie towarzyszące u człowieka, tym deskryptorom, które on sam nazywa przekonaniami prawdziwymi.

Dla tego dla mnie, pojęciem pierwotnym, każdego rozumowania jest PRAWDA, w sensie osądu prawdziwości przekonań. PRAWDA jest oczywiście abstrakcyjnym pojęciem, więc „istnieje” jako ludzkie pojęcie, wskazujące, po piotrusiowemu na zgodność deskryptorów z przedmiotem deskrypcji … Mówiąc bardziej po lucku:

1. PRAWDA jest 'synonimem' ISTNIENIA. Jeśli jest prawdą, że „za stodołą leży kamień”, to jeśli pójdę za stodołę i sprawdzę, to zobaczę, że rzeczywiście tam JEST, a jeśli to jest nieprawdą, to go tam NIE MA.

2. PRAWDA jest 'synonimem' MIŁOŚCI. Miłość jest chęcią, pożądaniem … człowiek szuka przekonań prawdziwych, tych chce, pragnie … bo te zapewniają mu osiągnięcie jego celów, które ma z natury … choćby chęć przetrwania, więc:

3. PRAWDA jest też 'synonimem' ŻYCIA', a przeciwieństwem śmierci, bo prawdziwe przekonani chronią człowieka przed popełnieniem błędu (grzechu), który może choć, nie musi być tragiczny …. więc:

4. PRAWDA jest też 'MIŁOSIERNA'
…. itd.

PRAWDA, rozumiana jako osąd prawdziwości przekonań, odczuwana odczuciami [świętego] SPOKOJU, [nie pojawiania się, w polu widzenia świadomości, natrętnych deskryptorów – po piotrusiowemu] spełnia własność BOGA, o którym mówią „starożytni pasterze kóz” …

Zatem BÓG i PRAWDA, to to samo, to pojęcie pierwotne poznania każdego, PRAWDĄ jest to co ISTNIEJE …. jeśli, wiem, że pojęcia nie są tym samym co ich desygnaty, ale pojęciowo odwzorowuję rzeczywistość poprzez poznawanie PRAW nią rządzących, to choć wiem, że to moje odwzorowanie nie jest doskonałe, to wiem, że te PRAWA ISTNIEJĄ … bo innej możliwości nie ma …

Piotrze ponieważ jestem na etapie ŚWIĘTEGO SPOKOJU, bo „moja dusza już spoczęła w Panu” … to, nie chce mi się dalej uzasadniać … pierdolę :mrgreen: , choć to nie to samo, jak sądzę, co pierdolenie co wuja i twoje Piotrze, nie wspominając już o ateistycznych jełopach …
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 6363
Przeczytał: 85 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 12:27, 21 Sty 2016    Temat postu:

"Lewandoś" znowu coś wkleja w angielskim języku.
Chodzi mi o te nieracjonalne argumenty ateistów - czy te brane na wiarę, czy wynikające z wiary.

Jest coś po polsku w tym temacie?
Czy pisanie po angielsku to jest jakaś dodatkowa zasłona dymna?
Sama znajomość języka angielskiego nie oznacza fachowości ani mądrości.

Na pewno osoby ze znajomością języków mogą coś przetłumaczyć i potem podać za swoje. ale jest program plagiat.

Taki plagiat poczynił nawet Gadacz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2512
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 13:24, 21 Sty 2016    Temat postu:

Semele napisał:
"Lewandoś" znowu coś wkleja w angielskim języku.
Chodzi mi o te nieracjonalne argumenty ateistów - czy te brane na wiarę, czy wynikające z wiary.

Jest coś po polsku w tym temacie?
Czy pisanie po angielsku to jest jakaś dodatkowa zasłona dymna?
Sama znajomość języka angielskiego nie oznacza fachowości ani mądrości.


Nie gadaj znowu głupot. Poza linkiem do książki Geislera na stronie księgarni, reszta linków jakie wyżej zapodałem jest po polsku

Pomyśl zanim coś napiszesz, bo na razie ciągle robisz odwrotnie


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Czw 13:24, 21 Sty 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 6363
Przeczytał: 85 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 13:29, 21 Sty 2016    Temat postu:

Jan Lewandowski napisał:
Semele napisał:
"Lewandoś" znowu coś wkleja w angielskim języku.
Chodzi mi o te nieracjonalne argumenty ateistów - czy te brane na wiarę, czy wynikające z wiary.

Jest coś po polsku w tym temacie?
Czy pisanie po angielsku to jest jakaś dodatkowa zasłona dymna?
Sama znajomość języka angielskiego nie oznacza fachowości ani mądrości.


Nie gadaj znowu głupot. Poza linkiem do książki Geislera na stronie księgarni, reszta linków jakie wyżej zapodałem jest po polsku

Pomyśl zanim coś napiszesz, bo na razie ciągle robisz odwrotnie


Ta książka najbardziej mnie interesuje. Jest w języku polskim?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 6363
Przeczytał: 85 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 13:34, 21 Sty 2016    Temat postu:

Naturalizm podkopuje racjonalną podstawę dla poprawnego logicznego wnioskowania ponieważ redukuje "racjonalne" procesy do neurochemicznych reakcji fizycznego mózgu. Jednak czy jeden stan elektrochemiczny, który prowadzi do innego stanu elektrochemicznego, może produkować poprawne wnioski logiczne? Jeśli tak, to jak? Jak jest to możliwe, że jeśli różne mózgi posiadają odmienne neurochemiczne uzwojenie to jednak tam gdzieś wydaje się istnieć zestaw praw logiki do których różne mózgi muszą odwoływać się aby uzasadnić lub obalić swoje konkluzje? To sugeruje, że różne fizyczne mózgi albo odwołują się do tych logicznych praw, odkrywają je, ale nie tworzą ich. Jednak to obala niezbędne naturalistyczne założenie, że fizyczne mózgi są w stanie w jakiś sposób tworzyć poprawne logicznie wnioski.

Ja uważam, że naturalizm tego nie robi.

założenie, że fizyczne mózgi są w stanie w jakiś sposób tworzyć poprawne logicznie wnioski.Jednak to obala niezbędne naturalistyczne ....
napisał J.L.
Pojedyncze fizyczne mózgi na pewno nie są do tego zdolne!

różne fizyczne mózgi albo odwołują się do tych logicznych praw Gdzie są te prawa?


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Czw 13:37, 21 Sty 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 2732
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 14:05, 21 Sty 2016    Temat postu:

Cytat:
różne fizyczne mózgi albo odwołują się do tych logicznych praw Gdzie są te prawa?

w "świecie rzeczy niewidzialnych", o którym wiadomo tylko, że musi istnieje, bo tylko stamtąd mogą pochodzić prawa, które człowiek odkrywa, a które rządzą światem "rzeczy widzialnych" :wink: "naturalista" twierdząc, że "świat rzeczy niewidzialnych" nie istnieje, musi przestać wygłaszać jakiekolwiek prawdy o rzeczywistości lub uznać, ze bredzi od rzeczy, jeśli chce być uważany za człowieka myślącego logicznie :mrgreen:


Ostatnio zmieniony przez lucek dnia Czw 14:07, 21 Sty 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 6363
Przeczytał: 85 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 18:35, 21 Sty 2016    Temat postu:

lucek napisał:
Cytat:
różne fizyczne mózgi albo odwołują się do tych logicznych praw Gdzie są te prawa?

w "świecie rzeczy niewidzialnych", o którym wiadomo tylko, że musi istnieje, bo tylko stamtąd mogą pochodzić prawa, które człowiek odkrywa, a które rządzą światem "rzeczy widzialnych" :wink: "naturalista" twierdząc, że "świat rzeczy niewidzialnych" nie istnieje, musi przestać wygłaszać jakiekolwiek prawdy o rzeczywistości lub uznać, ze bredzi od rzeczy, jeśli chce być uważany za człowieka myślącego logicznie :mrgreen:


Ani przez moment nie twierdziłem ze rzeczy niewidzialne nie istnieją.

:wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5762
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 22:38, 22 Sty 2016    Temat postu:

@ lucek:
Cytat:
Stwierdzenie tej tożsamości pojęć, nie jest stwierdzeniem ich poprawności.
No, tak. Więc to niewiele wnosi istotnego...
Cytat:
Piotrze, ja tutaj niczego nie wnioskuję, stwierdzam jedynie fakt, że każde rozumowanie musi wprowadza pojęcie analogiczne, w sensie, o którym pisałem, do pojęcia Boga, więc to pojęcie jest oczywiste dla każdego, choć nie koniecznie tą analogię dostrzega.
No, o.k., tak.
Cytat:
Piotrze, to co napisałeś nie jest do końca dla mnie zrozumiałem jednak domyślam się, co masz na myśli …. domyślam się, że jesteś zdania podobnego co wuj
Tak; może nawet bardzo podobnego. Ale co do pewnych kwestii i założeń raczej mocno się z nim nie zgadzam. :)
Cytat:
Piotrze, to co napisałeś nie jest do końca dla mnie zrozumiałem jednak domyślam się, co masz na myśli …. domyślam się, że jesteś zdania podobnego co wuj …. Ja mam inne zdanie.

Dla mnie pierwotnym pojęciem [choć gdy nie uświadomionym jest ono uczuciem] jest PRAWDA, a mówiąc po piotrusowemu, odczucie towarzyszące u człowieka, tym deskryptorom, które on sam nazywa przekonaniami prawdziwymi.

Dla tego dla mnie, pojęciem pierwotnym, każdego rozumowania jest PRAWDA, w sensie osądu prawdziwości przekonań. PRAWDA jest oczywiście abstrakcyjnym pojęciem, więc „istnieje” jako ludzkie pojęcie, wskazujące, po piotrusiowemu na zgodność deskryptorów z przedmiotem deskrypcji … Mówiąc bardziej po lucku:

1. PRAWDA jest 'synonimem' ISTNIENIA. Jeśli jest prawdą, że „za stodołą leży kamień”, to jeśli pójdę za stodołę i sprawdzę, to zobaczę, że rzeczywiście tam JEST, a jeśli to jest nieprawdą, to go tam NIE MA.

2. PRAWDA jest 'synonimem' MIŁOŚCI. Miłość jest chęcią, pożądaniem … człowiek szuka przekonań prawdziwych, tych chce, pragnie … bo te zapewniają mu osiągnięcie jego celów, które ma z natury … choćby chęć przetrwania, więc:

3. PRAWDA jest też 'synonimem' ŻYCIA', a przeciwieństwem śmierci, bo prawdziwe przekonani chronią człowieka przed popełnieniem błędu (grzechu), który może choć, nie musi być tragiczny …. więc:

4. PRAWDA jest też 'MIŁOSIERNA'
…. itd.

PRAWDA, rozumiana jako osąd prawdziwości przekonań, odczuwana odczuciami [świętego] SPOKOJU, [nie pojawiania się, w polu widzenia świadomości, natrętnych deskryptorów – po piotrusiowemu] spełnia własność BOGA, o którym mówią „starożytni pasterze kóz” …

Zatem BÓG i PRAWDA, to to samo, to pojęcie pierwotne poznania każdego, PRAWDĄ jest to co ISTNIEJE …. jeśli, wiem, że pojęcia nie są tym samym co ich desygnaty, ale pojęciowo odwzorowuję rzeczywistość poprzez poznawanie PRAW nią rządzących, to choć wiem, że to moje odwzorowanie nie jest doskonałe, to wiem, że te PRAWA ISTNIEJĄ … bo innej możliwości nie ma …
Interesujące... I w znacznym stopniu się z tym zgadzam. Jednak prawda też jest bardziej deskryptorem; jako "desygnat" chyba dość odpowiednie byłoby tutaj jarkowe ja jestem...
Natomiast co do praw naturalnych, fizycznych: to wytwór ludzkiego rozumowania i wyobraźni poniekąd... Bardziej rzeczywiście istnieją sposoby oddziaływań- a to rozum człowieka porządkuje je i systematyzuje...
Cytat:
w "świecie rzeczy niewidzialnych", o którym wiadomo tylko, że musi istnieje, bo tylko stamtąd mogą pochodzić prawa, które człowiek odkrywa, a które rządzą światem "rzeczy widzialnych" :wink: "naturalista" twierdząc, że "świat rzeczy niewidzialnych" nie istnieje, musi przestać wygłaszać jakiekolwiek prawdy o rzeczywistości lub uznać, ze bredzi od rzeczy, jeśli chce być uważany za człowieka myślącego logicznie
Jak napisałem powyżej: praw człowiek nie odkrywa,, tylko sam je tworzy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5762
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 22:42, 22 Sty 2016    Temat postu:

Semele napisał:
założenie, że fizyczne mózgi są w stanie w jakiś sposób tworzyć poprawne logicznie wnioski.Jednak to obala niezbędne naturalistyczne ....
napisał J.L.
Pojedyncze fizyczne mózgi na pewno nie są do tego zdolne!
Są zdolne. Wynika to właśnie wprost ze sposobu ich działania, funkcjonowania. Natomiast logika nie odzwierciedla rzeczywistości, a jedynie pomaga wchodzić z nią w jak najmniej konfliktowe korelacje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 2732
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 22:52, 22 Sty 2016    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
Jak napisałem powyżej: praw człowiek nie odkrywa,, tylko sam je tworzy.

tworzy ich niedoskonały opis, ale one istnieją niezależnie od tego opisu ... bo jak niby inaczej? inaczej, gdyby je tworzył, byłyby chyba takie jak ich opis? lub by ich nie było, np nie byłoby prawa powszechnego ciążenia przed jego stworzeniem?!? :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
Strona 8 z 9

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin